Dodaj do ulubionych

25 tys. poległych w Czeczenii

IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 05.05.04, 17:50
Wydało się: różnica te 10 tys. to ci którzy wrócili i popełnili samobójstwo.
Pewnie widzieli niemało....
Obserwuj wątek
    • Gość: elle Re: 25 tys. poległych w Czeczenii IP: 195.116.149.* 05.05.04, 18:32
      cóż to dla putina i jego wielbicieli?a ja tylko mopgę żałować,że ich tam nie
      było
    • Gość: haha gratulacje dla czeczenow IP: 158.75.29.* 05.05.04, 18:55
      tak trzymac, i wiecej ruskich ofiar, niech zyje wolna czeczenia
      • Gość: :( Re: gratulacje dla czeczenow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 19:18
        najgorsze jest to, ze mnostwo z tych ktorzy walcza o "wolna" Czeczenie, gdy
        wygraja wcale jej takiej nie ustanowia. to bedzie tak wolna Czeczenia jak wolny
        jest Iran, byl Afganistan, Syria i inne kraje oparte na dyktaturach wojskowych
        lub milicji religijnej :(((. Tych, ktorzy mogli stworzyc prawdziwie wolna
        Czeczenie Rosjanie zlikwidowali. Teraz zostaly prywatne armie watazkow,
        samozwancow, czesto normalnych terrorystow - wielu niezwiazanych z Czeczenia,
        pochodzących z poludnia. :( Nawet gdy wygraja, Czeczenii nie beda mieli
        Czeczenii, a islamskie ksiestwo fanatycznego fundamentalisty. :(((
    • Gość: Tomson Co za brednie... IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 05.05.04, 20:56
      • Gość: grg Zdrawstwujtie Tomsonow! IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 11:00
        Paczytajtie pa rusku!
        www.grani.ru/War/Chechnya/m.69132.html


        В Чечне погибли 25 тысяч российских военнослужащих

        Около 25 тысяч солдат, офицеров и милиционеров, воевавших на стороне российских
        вооруженных сил, погибли в ходе двух чеченских кампаний. Об этих данных Союза
        Комитетов солдатских матерей России сообщает "Эхо Москвы".
        Как заявила ответственный секретарь СКСМ Валентина Мельникова, в это число
        входят военнослужащие, умершие от ран, болезней, связанных с войной и
        покончившие жизнь самоубийством.

        Помимо этого, по меньшей мере, 50 тысяч военных получили травмы, увечья,
        некоторые из них стали инвалидами, подчеркнула Мельникова. Она выразила
        сожаление в связи с тем, что государство до сих пор не сообщает эти цифры.


        04.05.2004 19:32
        • Gość: J.K.2 & & #35 1042;& & #35 1045;& & #35 1063;& & #35 IP: 195.70.208.* 06.05.04, 11:04
          • Gość: J.K.2 SLAWA BOHATEROM! IP: 195.70.208.* 06.05.04, 11:06
            • Gość: grg Tak! Popelnili samobojstwo ku chwale Ojczyzny! IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 11:45
              Matuszka Rassija powinna przyznawac im za wzorowe popelnianie samobojstwa
              specjalne medale posmiertne!

              (Tak jak chocby ten z-ca dowodcy dywizji, ktory miesiac temu wystrzelil sobie
              swoj mozg na przelozonych jeneralow.)
              • Gość: Tomson Straty rosyjskie nie przekraczają 1000 czeczeńska IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 06.05.04, 11:47
                wywłoko.
                • Gość: grg Tomsonow, zanizyles straty OFICJALNE ponad 12 razy IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 12:49
                  I to te sprzed ponad roku. Gratulacje! Jestes bardziej pap... kremlowski od
                  Kremla :)

                  Jak ty to robisz? Naprawde masz swoj wlasny, zupelnie alterntywny swiat?
                  Ktokolwiek badalby twoj przypadek, moglby o nim napisac calkiem niezla prace
                  doktorska.

                  Pomijajac juz Tomsona (przypadek kliniczny, ale niech sie cieszy ze ktos z nim
                  w ogole rozmawia);

                  Tylko w czasie pierwszego roku drugiej wojny, jeneralowie przyznali sie do do
                  strat 3 tysiecy zabitych, 8 tysiecy rannych w tym okresie (przy czym dane
                  Komitetu byly 2 razy wyzsze):
                  news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/950914.stm

                  Po pierwszej wojnie (1994-96), dowodztwo rosyjskie przyznalo sie do
                  straty "zaledwie" 3,963 zabitych - to jest sredno 188 miesiecznie.

                  W 1999 roku przyznawali sie juz do straty srednio 204 zabitych/miesiac (1,173 w
                  niecale pol roku).
                  www.sptimesrussia.com/secur/537/news/n_army.htm

                  Liczba 1,173 zabitych od wrzesnia '99 zostala ogloszona przez wojskowa agencje
                  (dez)informacyjna Intefax 25 stycznia 2000 roku...
                  news.bbc.co.uk/2/hi/europe/618214.stm

                  ...co stanowilo wzrost o 700 oficjalnych zabitych w ciagu niecalych 3 tygodni
                  (!) walk w Groznym i okolicach (z 544 zabitych w 4 miesiace, a ogloszonych 6
                  stycznia)...
                  news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/592919.stm

                  ...tymczasem, juz 16 stycznia Komitet obliczal straty rosyjskie na 3,000
                  zolnierzy poleglych od poczatku 2 wojny, 6,000 rannych.
                  news.bbc.co.uk/2/hi/europe/605687.stm

                  Od tego czasu (ponad 4 lata), liczby te wzrosly 8-krotnie (co wskazuje na mniej
                  wiecej staly poziom strat rosyjskich, tj. ok. 6 tys, zabitych i ponad 12 tys.
                  rannych rocznie).

                  Nas mnogo, czapkami ich nakryjemy.
                  • Gość: grg ech, no i zle podsumowalem IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 13:35
                    > ...tymczasem, juz 16 stycznia Komitet obliczal straty rosyjskie na 3,000
                    > zolnierzy poleglych od poczatku 2 wojny, 6,000 rannych.
                    > news.bbc.co.uk/2/hi/europe/605687.stm
                    >
                    > Od tego czasu (ponad 4 lata), liczby te wzrosly 8-krotnie (co wskazuje na
                    mniej
                    >
                    > wiecej staly poziom strat rosyjskich, tj. ok. 6 tys, zabitych i ponad 12 tys.
                    > rannych rocznie).

                    Zapomnialem, ze liczba 25 tys. zabitych obejmuje nie tylko 57 miesiecy obecnej
                    wojny, ale takze 19 miesiecy poprzedniej, rownie morderczej.

                    Jesli jednak pokusic sie o podliczenie SREDNIEJ prostej... bedzie to 320
                    zabitych/zmarlych miesiecznie. 80 na tydzien.

                    11 dziennie.

                    Bojowych/na miejscu troche mniej z tej liczby, a wiec ...


                    Eight Russian troops killed in rebel attack

                    Associated Press
                    Vladikavkaz, May 4

                    Eight Russian servicemen and local pro-Moscow police officers were killed in
                    rebel attacks and land-mine explosions in Chechnya in the previous 24 hours, an
                    official in the region's Kremlin-backed administration said on Tuesday.

                    Three of the troops were killed and another 11 were injured when federal
                    outposts came under rebel fire 18 times over the past day, the official said on
                    condition of anonymity.

                    Earlier two servicemen died after the military truck they were travelling in
                    hit a mine in the capital Grozny on Monday, the official said. Six others were
                    wounded.

                    Chechen leader Akhmad Kadyrov's personal security force also suffered
                    casualties with two guards dying after their car detonated a mine in Grozny,
                    the official said.

                    Three police officers were also wounded when the motorcade of the chief of
                    Kadyrov's riot police Sulim Yamadayev twice hit mines in the town of Gudermes
                    and its outskirts on Tuesday, he said.

                    While a clash with rebels near the village of Alleroi in the Kurchaloi district
                    on Monday, killed one servicemen and wounded another, he said. Three rebels
                    also died in the fighting.
                    • Gość: J.K.2 Amerykanie w Iraku pobili juz te rekordy IP: 195.70.208.* 06.05.04, 14:09
                      • Gość: grg Powaznie? Kiedy? IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 14:44
                        Tak sie sklada, ze znam statystyki. A to nie sa "rekordy", tylko srednia (jesli
                        w ogole wiesz, co to slowo znaczy) - najwyzsze amerykanskie miesieczne straty z
                        kwietnia b.r. sa znacznie nizsze od rosyjskiej sredniej.

                        Najwysze oficjalne rosyjskie straty DZIENNE (a wlasciwie - nocne, gdyz od
                        polnocy do switu), to setki zabitych i zaginionych w czasie hucznego
                        sylwestra '94-95 (najprawdopodobniej ok. 1-2,000 zabitych).

                        W 2002 roku, JEDNA czeczenska rakieta z recznej wyrzutni zabila ok. 130
                        rosyjskich zolnierzy (co stanowi absolutny rekord swiata).

                        Nie mowiac juz o tym, ze Irak to duzy kraj, zamieszkaly przez 23 miliony ludzi
                        (glownie w miastach). Sam Bagdad to olbrzymia metropolia - 4,5 miliona ludzi,
                        czyli jakies 9 razy wiecej niz obecnie w Czeczenii.

                        Zeby Amerykanie & Co mogli ponosic podobne straty, miesiecznie powinno ich
                        umierac wiec ok. 15,000, a nie kilkudziesieciu (w prostym przeliczeniu).
                        Proporcjonalnie. Rozumiesz?

                        PIETNASCIE TYSIECY NA MIESIAC.
                        • Gość: J.K.2 statystyki amerykanskie sa zanizone... IP: 195.70.208.* 06.05.04, 14:49
                          • Gość: grg Straty rosyjskie sa zanizone... IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 15:02
                            ...a ja caly czas mowie o stratach oficjalnych - a wiec 130 zabitych od jednej
                            rakiety (za co skazali niedawno tego Czeczena na dozywocie), albo setki
                            zabitych i zaginionych w zaledwie kilka godzin.

                            Powiadasz, ze "Amerykanie pobili te rekordy". Kiedy wiec, ja sie pytam?

                            A tu masz bardzo dobry artykul bylego doradcy Jelcyna:

                            Rosyjski ekspert porównuje rosyjską wojnę w Czeczenii z amerykańską w Iraku

                            Prof. Emil Pain - dyr. generalny Ośrodka Badań Etnologicznych i
                            Regionalnych w Moskwie

                            Rosja prawie dziesięć lat walczy w Czeczenii, a Ameryka i jej sojusznicy w
                            niebywale krótkim czasie zwyciężyli w Iraku. Czy niepowodzenia Rosji w
                            Czeczenii mogą posłużyć jako lekcja dla zwycięskich Amerykanów w Iraku?

                            I pierwsza kampania czeczeńska (1994-96), i druga (rozpoczęta w 1999 r.,
                            trwająca do dziś) ciągnęły się latami i partyzantka wciąż trwa. Jednakże
                            jeszcze przed początkiem długiej wojny partyzanckiej, gdy z rosyjską armią
                            walczyły regularne jednostki czeczeńskiego ruchu oporu, trwało to znacznie
                            dłużej niż kampania USA i sojuszników w Iraku. Aby osiągnąć chociażby
                            formalną kontrolę nad terytorium Czeczenii - dwudziestopięciokrotnie
                            mniejszym od Iraku - rosyjskie wojska potrzebowały wielu miesięcy (w obu
                            przypadkach ponad pół roku), a wojna przeciwko Saddamowi Husajnowi skończyła
                            się w ciągu trzech tygodni. Grozny Rosjanie dwukrotnie brali szturmem, ofiar
                            było mnóstwo i wśród ludności cywilnej, i wśród żołnierzy. Bagdad zaś
                            zdobyto praktycznie bez walki.

                            Choć wciąż nie wiadomo, czy Saddam Husajn zginął, czy ukrywa się, nie zmienia
                            to sensu tego, co się stało: armia iracka pozbawiona politycznego dowództwa
                            przestała istnieć. W lutym 1917 r. w Rosji po zdetronizowaniu cara setki
                            tysięcy żołnierzy po prostu zdezerterowało z frontów pierwszej wojny
                            światowej. Identycznie jak w Iraku 2003 r., grasowało wówczas w naszym kraju
                            mnóstwo maruderów, rozgrabiono i spalono tysiące dworów właścicieli ziemskich,
                            a nawet cerkwi i klasztorów. W systemach totalitarnych, w których społeczeństwo
                            trzyma w ryzach wyłącznie strach, upadek dyktatora najczęściej doprowadza do
                            anarchii. Duszona przez lata energia gwałtownie wyrywa się na zewnątrz niczym
                            sfermentowane wino z nieostrożnie odkorkowanej butelki.

                            Czeczeńskie społeczeństwo jest zupełnie inne. Nie można go uznać za
                            demokratyczne w sensie współczesnych kryteriów zachodnich, jednakże zachowała
                            się tam tradycyjna forma "demokracji wojennej", przypominającej organizację
                            Wikingów, Gotów i Hunów. Wodzowie pochodzili wtedy z ludu, dlatego w razie
                            śmierci przywódcy natychmiast pojawiał się następca. Tak jak po zamordowaniu
                            Dżochara Dudajewa w kwietniu 1996 r. jego miejsce zajął Selim Chan Jandarbijew,
                            a następnie Asłan Maschadow. Podobny schemat obowiązuje w czeczeńskich
                            oddziałach partyzanckich, które nie rozpadają się po śmierci albo aresztowaniu
                            dowódcy.

                            Rosjanie i górale

                            Najważniejszym mechanizmem mobilizacji czeczeńskiego społeczeństwa jest "pamięć
                            historyczna" - przekazywane od pokoleń wspomnienia o kilkusetletnich próbach
                            skolonizowania Czeczenii. Od XVII w. trwają walki górali z wojskami rosyjskimi.
                            Ponad pół wieku ciągnęła się kaukaska wojna XIX stulecia i chyba najbardziej
                            pouczający jej okres związany jest z nazwiskiem gen. Aleksieja Jermołowa.

                            Od 1816 do 1827 r. dowodził on ekspedycją karną na Kaukazie Północnym, przede
                            wszystkim na terenach zamieszkiwanych przez Czeczenów. Jego posłania zawierały
                            zwykle groźby: "Najmniejsze nieposłuszeństwo, najazd czy grabież - i wasze auły
                            zostaną zburzone, rodziny sprzedane, krewni - powieszeni", "wioska będzie
                            wybita, dzieci i żony wyrżnięte". Za czasów Jermołowa grabież, maruderstwo,
                            handel jeńcami stały się normą postępowania rosyjskich oficerów. W 1823 r. gen.
                            Weliaminow, jeden z najbliższych współtowarzyszy Jermołowa, urządziwszy krwawy
                            pogrom czeczeńskich wiosek, rozkazał "żony i dzieci wymienić na naszych jeńców,
                            zaś te, które pozostaną niewymienione, oraz mężczyzn, Kozakom oddać dla
                            usługi". Strategia Jermołowa oparta była na totalnym i demonstracyjnym
                            okrucieństwie. "Życzę sobie - powtarzał - aby zgroza, którą budzi moje imię,
                            chroniła nasze granice silniej niż twierdze i reduty i żeby moje słowo znaczyło
                            dla tubylców więcej niż śmierć".

                            Co osiągnął na Kaukazie Jermołow? Kiedy się czyta dzisiejszą rosyjską prasę,
                            można pomyśleć, że był zwycięzcą, chociaż po jego dymisji w 1827 r. wojna
                            trwała jeszcze aż do 1864. Jego strategia spowodowała niebywałe nasilenie
                            oporu, zjednoczyła plemiona i spowodowała gwałtowne rozprzestrzenienie się
                            islamu i ideologii wojny kaukaskiej. Kolonizacyjna polityka Rosji od cara
                            Piotra I do Putina doprowadziła tylko do tego, że Czeczenia wciąż pozostaje
                            płonącym regionem, a Czeczeni garnizonem, który się nie daje rozbroić.

                            Niczego takiego nie było w historii stosunków Iraku i Ameryki. Nawet jeśli
                            pamiętać, że w ciągu ostatnich lat oficjalne środki przekazu Iraku prowadziły
                            nieustanną, zaciekłą antyamerykańską propagandę, to nie miała ona przesadnego
                            wpływu na ludzi - po pierwsze dlatego, że była oficjalna, a po drugie,
                            Irakijczycy nie mieli negatywnych historycznych doświadczeń w kontaktach z
                            Amerykanami. W odróżnieniu od Rosji USA nie stawiają sobie także za zadanie
                            wcielenia Iraku. A tymczasem istotą problemu czeczeńskiego jest właśnie fakt,
                            że rządy Rosji nie dopuszczają nawet myśli o tym, że Czeczenia może znaleźć się
                            poza Federacją. Niemal w każdej większej czeczeńskiej wiosce stacjonują
                            rosyjskie garnizony i im większy jest obszar wzajemnych kontaktów ludności i
                            armii, tym gwałtowniej rośnie nienawiść i tym mniejsze staje się
                            prawdopodobieństwo kompromisu.

                            Nauki pokoju

                            Wojenne doświadczenia Rosji w Czeczenii mogą być użyteczne dla społeczności
                            światowej jedynie jako przykład tego, czego robić w żadnym wypadku nie należy.
                            Ale Rosja ma także doświadczenia pokojowego rozwiązywania konfliktu.

                            W sierpniu 1996 r. między Federacją Rosyjską i Czeczenią zostało podpisane
                            porozumienie w Chasaw-jurcie. Nie przyniosło trwałego pokoju m.in. dlatego,
                            że środki, jakie państwo rosyjskie wydzieliło na odbudowę Czeczenii,
                            doszczętnie rozkradziono. W 1997 r. prezydent Jelcyn na spotkaniu z Asłanem
                            Maschadowem przed kamerami telewizyjnymi wygłosił jedną ze swych
                            najznamienitszych tyrad: "Diabli wiedzą, gdzie się podziało te 800 mln
                            rubli".

                            Klęskę porozumienia w Chasaw-jurcie można by wytłumaczyć tradycyjną rosyjską
                            nieudolnością i rosnącą korupcją, gdybyśmy w innych państwach nie obserwowali
                            podobnych procesów. W Izraelu umie się liczyć pieniądze, struktury państwowe
                            funkcjonują sprawnie, przez pół wieku konfliktu politycy nauczyli się prowadzić
                            rokowania z Palestyńczykami, ale i tu proces pokojowy zakończył się wojną.
                            Okazało się, że przywódcy Autonomii Palestyńskiej, podobnie jak liderzy na wpół
                            niepodległej Czeczenii, wykorzystali lata pokoju bynajmniej nie na ekonomiczny
                            rozwój kraju, lecz na rozwijanie infrastruktury terroryzmu.

                            Z całą pewnością Ameryka dysponuje znacznie większymi rezerwami niż Rosjanie
                            i Izraelczycy, jednak i USA staną przed problemem zapobieżenia rozkradaniu
                            środków przeznaczonych na odbudowę Iraku. Nie będą mogli tym się zajmować
                            wyłącznie amerykańscy urzędnicy, konieczna będzie współpraca z jakimiś
                            irackimi organizacjami, ale gdzie znaleźć godnych zaufania partnerów w
                            kraju, w którym po 40 latach dyktatury zniszczone zostały cywilne struktury
                            administracyjne? Ameryka już teraz odczuwa podobne trudności w Afganistanie.
                            Sam fakt, że za pieniądze amerykańskich podatników trzeba odbudowywać dwa
                            państwa, każde dziesięciokrotnie większe od Czeczenii i Palestyny, rodzi
                            pytanie, czy ten ciężar nie okaże się zbyt wielki.

                            Ropa to nie gwarancja

                            Optymiści mówią: "Irak ma bogate złoża ropy i nawet jeśli nie da się tu w
                            najbliższych latach zbudować demokracji, można będzie przynajmniej zapewnić
                            stabilność na wzór sąsiednich Kuwejtu czy Emirat
                            • Gość: J.K.2 nie wierze temu prof.E.Painu IP: 195.70.208.* 06.05.04, 15:06
                              • Gość: grg To twoj problem IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 16:07
                                ...ale nie martw sie, zawsze pozostaje prof. Tomsonow - swiatowej slawy wybitny
                                ekspert radziecki od schizofrenii objawowej ;)

                                "Rosjanie wcale nie zbombardowali Groznego", dlatego miasto z satelity wyglada
                                tak:
                                www.simson.net/photos/ikonos/grozny_square_after.jpg
                                z lotu ptaka tak:
                                www.nl12.nl/images/nl12/russia/foto022b.jpg
                                a z ziemi tak:
                                www.herve.ecolo.be/images/grozny.jpg

                                Grozny ladny byl przed wojna. Troche sie zmienil.
                                users.westnet.gr/~cgian/grozny3.jpg

                                Ale to pewnie tylko jakis dzielny radziecki milicjant tak wypalil z automatu.
                                Moze nawet ten:
                                defensa.com/boletin/images/conflictos/Un%20soldado%20ruso%20patrulla%20en%20las%20calles%20de%20Grozny%20(imagen%20archivo%20REUTERS).jpg


                                Dzielny wojak, ale uwazalby troche lepiej.

                                Swoja droga, to jest ciekawe - zdjecie z konca pierwszej wojny, gdy zolnierze z
                                obu stron podaja sobie rece:
                                www.s-t.com/daily/08-96/08-27-96/handshak.jpg

                                Tomson, zamknij oczy, ruskij tankista z bandytami sie brata! Moze ci sie w nocy
                                przysnic.
                            • Gość: Tomson Rosjanie nie dokonują dywanowych nalotów na IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 06.05.04, 15:09
                              miasta i wioski, nie palą lasów, nie używają amerykańskiej taktyki zagłodzenia
                              obywateli państwa by potem je bez trudu zająć. I niestety to wiąże się z
                              większymi stratami.
                              • Gość: grg Re: Rosjanie nie dokonują dywanowych nalotów na IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 15:23
                                Gość portalu: Tomson napisał(a):

                                > miasta i wioski, nie palą lasów, nie używają amerykańskiej taktyki
                                zagłodzenia
                                > obywateli państwa by potem je bez trudu zająć. I niestety to wiąże się z
                                > większymi stratami.

                                Tomson, jak wytlumaczysz te zdjecia?

                                images.google.pl/images?q=grozny&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=pl

                                Najprostsze mozliwe kryterium wyszukiwania z najpopularniejszej wyszukiwarki
                                swiata. 2,340 zdjec. Poogladaj sobie zniszczenia, jakich swiat nie widzial od
                                czasu Hiroszimy.
                                • Gość: J.K.2 po co sie tak podniecac tym? IP: 195.70.208.* 06.05.04, 15:30
                                  wojna jest wojna
                                  • Gość: grg Re: po co sie tak podniecac tym? IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 16:13
                                    Gość portalu: J.K.2 napisał(a):

                                    > wojna jest wojna

                                    Wytlumaczysz to Tomsonowi? On uwaza, ze nie.

                                    Uwaza tez, ze miasto Grozny wciaz stoi, a Rosjanie stracili "mniej niz 1000
                                    ludzi" od 1994, a przy tym dzielnie chronia cywili, tacy humanitarni i ze nawet
                                    nie niszcza lasow, tacy ekolodzy.

                                    Kurde, nawet ironicznie nic nie moge napisac, bo to wszystko on naprawde pisze.
                            • Gość: Tomson Rosjanie nie dokonują dywanowych nalotów na IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 06.05.04, 15:09
                              miasta i wioski, nie palą lasów, nie używają amerykańskiej taktyki zagłodzenia
                              obywateli państwa by potem je bez trudu zająć. I niestety to wiąże się z
                              większymi stratami wśród wojska.
                              • cien_anny PIES CI GEBE LIZAL, CH|_|JU 06.05.04, 15:21
                                a potem sie wyrzygal!
                • Gość: Bnadem Tomson okazał się nikczemny IP: *.wszib.krakow.pl 09.05.04, 11:06
                  I pan, panie Tomson, śmie krytykować USA oraz
                  Izrael? Pan nie ma moralnego prawa przy swoim ubeckim uwielbieniu dla zbrodni
                  rosyjskich. Robi pan dokładnie to samo, co Marcus Crassus, a jedynie z drugiej
                  strony; on dla odmiany ślepo uwielbia USA i syjonistów, a w przypadku Czeczenii
                  potępia Rosjan.
                  Moralność Kalego
    • Gość: ZZ Czeczenia IP: *.top.net.pl 05.05.04, 23:08
      Może w rzeczywistości poległo nie 25 tysięcy Ruskich ale 25 tysięcy hektarów
      Ruskich. Społeczność światowa musi zająć się prawem narodu Czeczenów do
      samostanowienia. Organizacja Wyzwolenia Czeczenii musi stać się podmiotem prawa
      międzynarodowego finansowanym ze środków ONZ. Należy ogłosić plan utworzenia
      wolnego państwa czeczeńskiego w części kaukazkiej i w strefie Moskwy, gdzie
      wielu Czeczenów mieszka, jest to zatem ich ziemia. Z obszaru Moskwy należy
      wykroić zygzakowatą linią enklawę Czeczenii oraz połączyć ją eksterytorialnym
      korytarzem lądowym, morskim i powietrznym. W trosce o pokój należy zabronić
      Rosji utrzymywania sił zbrojnych liczniejszych niż armia Czeczenii. Jednostki
      wojsk rosyjskich nie mogą stacjonować bliżej granic Czeczenii niż 10.000 km.
      Zabronić Rosjanom wjazdu do Czeczenii. Czeczeni muszą mieć możliwość swobodnego
      podróżowania do tych części Rosji, gdzie mieszkają narody nierosyjskie. Należy
      wspierać wysiłki pokojowe pod egidą USA, Chin i Turcji, które to państwa winny
      wprowadzić siły pokojowe do Czeczenii i Rosji. Tytułem rekompensaty za
      zniszczenia i zbrodnie wojenne należy ustanowić międzynarodową kontrolę nad
      rosyjskimi obszarami roponośnymi.

      Nie można traktować Czeczenów gorzej niż Palestyńczyków.
      • karrhe Re: Czeczenia 06.05.04, 22:52
        Gość portalu: ZZ napisał(a):

        > Może w rzeczywistości poległo nie 25 tysięcy Ruskich ale 25 tysięcy hektarów
        > Ruskich.

        Jeżeli twierdzisz że poleglo 25 tyś hektarów ruskich to przyjmując że na dwóch
        metrach kwadratowych jest jeden zabity żołnierz to by wyszło 120 mln zabitych
        żołnierzy.
        a wiec według ciebie w Rosji powino teraz żyć tylko ok 24 mln ludzi
        wybacz ZZ ale jesteś chory podobnie jak inni wypowiadający sie tutaj rusofobi
        powinneś sie leczyć z swojej nienawiści do Rosji

        Pozdrawiam Wszystkich Rosjan
        a żołnierze niestety na wojnie gina
        ale wypełnili wzorowo swoje obowiązki

        -
        Bo dzieło zniszczenia
        W dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia
        • Gość: grg Re: Czeczenia IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 23:43
          > Pozdrawiam Wszystkich Rosjan
          > a żołnierze niestety na wojnie gina
          > ale wypełnili wzorowo swoje obowiązki
          >
          > -
          > Bo dzieło zniszczenia
          > W dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia

          Mozesz wyjasnic "wzorowe obowiazki"? "Dzielo zniszczenia" i mordowanie?

          Pytanie retoryczne, bo wiem, ze tak wlasnie uwazasz.

          No to nastepne pytanie: jak oceniasz wypelnienie obowiazkow przez zolnierzy
          niemieckich w Warszawie 1944, a jak przez rosyjskich w czasie Rzezi Pragi?
          • karrhe Re: Czeczenia 08.05.04, 09:48
            Gość portalu: grg napisał(a):

            > > Pozdrawiam Wszystkich Rosjan
            > > a żołnierze niestety na wojnie gina
            > > ale wypełnili wzorowo swoje obowiązki
            > >
            > > -
            > > Bo dzieło zniszczenia
            > > W dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia
            >
            > Mozesz wyjasnic "wzorowe obowiazki"? "Dzielo zniszczenia" i mordowanie?
            >

            Kolego to nie ja twiersze że wszyscy żołnierze rosyjscy tam mordują gwałcą itp.

            > Pytanie retoryczne, bo wiem, ze tak wlasnie uwazasz.

            ty nic niewiesz
            a na pewno nie to co ja uważam
            >
            > No to nastepne pytanie: jak oceniasz wypelnienie obowiazkow przez zolnierzy
            > niemieckich w Warszawie 1944, a jak przez rosyjskich w czasie Rzezi Pragi?


            a co ma rześ pragi i powstanie warszawskie do obecnej sytuacji w czeczeni?
            • Gość: grg Re: Czeczenia IP: *.b.jawnet.pl 08.05.04, 13:21
              karrhe napisał:

              > > > Pozdrawiam Wszystkich Rosjan
              > > > a żołnierze niestety na wojnie gina
              > > > ale wypełnili wzorowo swoje obowiązki
              > > >
              > > > -
              > > > Bo dzieło zniszczenia
              > > > W dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia
              > >
              > > Mozesz wyjasnic "wzorowe obowiazki"? "Dzielo zniszczenia" i mordowanie?
              > >
              >
              > Kolego to nie ja twiersze że wszyscy żołnierze rosyjscy tam mordują gwałcą
              itp.

              Ale kiedy morduja (sprawa rozstrzelania 4 mezczyzn i kobiety w ciazy, na
              rozkaz), to ty popierasz "bardzo dobra decyzje sadu".

              Decyzje, ze "nie przekraczali swoich kompetencji"... SS w Warszawie tez nie
              przekraczalo swoich kompetencji i tez na rozkaz - za wyjatkiem rosyjskiej SS
              Kaminskiego, ktora swoje kompetencje przekroczyla.

              Konkretnie: rosyjscy zolnierze Waffen-SS zgwalcili i zabili 3 Niemki ze slub
              pomocniczych, za co w kilka miesiecy pozniej general Kaminski zostal
              rozstrzelany przez Gestapo (oficjalnie zabity w ataku Polnische Banditen).

              > > Pytanie retoryczne, bo wiem, ze tak wlasnie uwazasz.
              >
              > ty nic niewiesz
              > a na pewno nie to co ja uważam

              Za to wiem, co ty piszesz.

              > > No to nastepne pytanie: jak oceniasz wypelnienie obowiazkow przez zolnierz
              > y
              > > niemieckich w Warszawie 1944, a jak przez rosyjskich w czasie Rzezi Pragi?
              >
              > a co ma rześ pragi i powstanie warszawskie do obecnej sytuacji w czeczeni?

              Wszystkie te przypadki to podobnie brutalne tlumienie powstania.
    • Gość: grg Afganistan / Czeczenia IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 11:38
      Radziecka agresja na Afganistan trwala nieprzerwanie prawie dekade od roku
      1979. Straty wsrod mudzahedinow, zolnierzy komunistycznych i ludnosci
      Afganistanu wyniosly od 1,2 do 2 milionow ludzi wg roznych zrodel. (Nie liczac
      kolejnych 13 lat wojny do 2002 roku.)

      Nikt nie wie, ilu Sowietow tak naprawde zginelo w Afganistanie.

      Wiadomo, ze olbrzymie straty procentowe poniesli poborowi z Ukrainy
      (nieproporcjonalnie wysokie w stosunku do roznicy ludnosci pomiedzy Ukrainska,
      a Rosyjska Republika Radziecka). Co najmniej 115 poleglych zonierzy pochodzilo
      z Czeczenii.

      Afganistan to kraj o powierzchni 647,5 tys. km2 i ludnosci ok. 26 milionow
      (zroznicowanej etnicznie). Stolica Kabul zamieszkala jest przez ponad 1,5
      miliona ludzi, glownie Pasztunow.


      Czeczenia to terytorium 16,1 tys. km2, zamieszkane w 1996 r. przez ok. 900
      tysiecy ludzi (z czego 60% stanowila ludnosc etnicznie czeczenska, z duza
      mniejszosciami rosyjska/kozacka). Blisko polowa ludnosci zamieszkiwala w
      miescie Grozny (w tym samym roku zmienionym na Dzohar).

      Z encyklopedii:

      Obszar obecnej Czeczenii był zamieszkany już od czasów paleolitu. W
      starożytności tereny te zasiedlały ludy kaukaskie, tworząc zalążki organizmów
      państwowych. Od X w. z sąsiedniej Gruzji na obszar Czeczenii przenikało
      chrześcijaństwo. W okresie średniowiecza rejony te znalazły się pod kontrolą
      różnych państewek feudalnych, w XIII w. weszły w skład imperium mongolskiego, w
      XIV w. zostały złupione przez armię Timura. Od XVI w. obszar rywalizacji
      perskich Safawidów i Turków osmańskich. Pod koniec XVI w. rozpoczęła się z
      sąsiedniego Dagestanu ekspansja islamu, który w poł. XIX w. stał się religią
      państwową w Czeczenii.

      W latach 20. XVIII w. doszło do nawiązania stosunków ekonomicznych,
      politycznych i kulturalnych z Rosją. Jednak zaborcze plany Rosji doprowadziły
      do wzrostu aktywności ruchu wyzwoleńczego, skierowanego przeciwko Moskwie.
      Przez kilka dziesięcioleci Czeczeni walczyli o utrzymanie niezawisłości swych
      ziem, tworzących od 1840 wspólnie z Dagestanem imamat dagestański pod
      przywództwem Szamila. 1859 po rozbiciu imamatu ziemie czeczeńskie zostały
      wcielone do Rosji.

      W latach 90. XIX w. na obszarze Czeczenii nastąpił rozkwit przemysłu naftowego
      i kolei, przyczyniając się do rozwoju klasy robotniczej. Zaczęły powstawać
      liczne organizacje społeczno-polityczne, m.in. 1903 założono partię
      bolszewicką, kierowaną przez I.T. Fioletowa. W okresie rewolucji 1905-07 na
      terenie Czeczenii miały miejsce liczne wystąpienia chłopskie. Podczas I wojny
      światowej oddział czeczeński, zwany Dziką Dywizją, wsławił się brawurowymi
      akcjami. Po obaleniu caratu, w III 1917 siły narodowe powołały w Groznym
      Czeczeńską Radę Narodową, jednocześnie utworzono Radę Delegatów Robotniczych,
      Żołnierskich i Chłopskich, nad którą jesienią 1917 kontrolę przejęli
      bolszewicy. W V 1918 proklamowano niepodległą Republikę Północnego Kaukazu (od
      IX 1919 p.n. Emirat Pn.-Kaukaski), w skład której weszła także Czeczenia.
      Podczas wojny domowej w Rosji 1917-22 czeczeńskie siły narodowe zwalczały
      zarówno białogwardzistów, dowodzonych przez generała A.I. Denikina, jak również
      bolszewików, którzy w III 1920 przejęli kontrolę nad obecną Czecznią. W XI 1922
      utworzono Czeczeński Obwód Autonomiczny, przekształcony - po połączeniu z
      Inguskim Obwodem Autonomicznym - w I 1934 w Czeczeńsko-Inguski Obwód
      Autonomiczny, przemianowany ostatecznie w XII 1936 w Czeczeńsko-Inguską ASRR.

      Przymusowa nacjonalizacja przemysłu, kolektywizacja rolnictwa oraz
      prześladowania muzułmanów doprowadziły 1929 do zbrojnych wystąpień Czeczenów.
      Powstańcy okupowali instytucje rządowe i regionalne, palili archiwa, a także
      aresztowali przedstawicieli lokalnych władz. W Benoi utworzono Rząd Tymczasowy,
      który żądał m.in. wstrzymania kolektywizacji, przerwania aresztowań "kułaków",
      przywrócenia szari'atu. W XII 1929 regularne oddziały Armii Czerwonej wkroczyły
      do Czeczenii, dokonując w IV 1930 pacyfikacji kraju (walki trwały aż do 1935).
      W następnych latach aresztowano dziesiątki tys. osób, z których wiele
      rozstrzelano lub skierowano do obozów koncentracyjnych. Represje trwały do XI
      1938. W zimie 1940 wybuchło, trwające 2 lata, powstanie narodowe pod wodzą H.
      Israilowa. Rząd powstańczy proklamował w VI 1942 Apel do Narodu Czeczeńsko-
      Inguskiego, zachęcający do sprzyjania armii niemieckiej (1942/43 Niemcy
      okupowali zach. część republiki, przygotowując się do planowej eksterminacji
      narodu czeczeńskiego). Odpowiedzią na "zdradę" Czeczenów było zlikwidowanie
      republiki przez władze stalinowskie i deportacja jej mieszkańców do Kazachstanu
      1944.

      W I 1957 reaktywowano Czeczeńsko-Inguską ASRR, rehabilitując jej wcześniejszych
      mieszkańców i zezwalając im na powrót do domów. Procesy pieriestrojki oraz
      rozpad ZSRR doprowadziły do odrodzenia się w Czeczenii nastrojów
      niepodległościowych. W X 1991 w wyborach prezydenckich zwyciężył były generał
      radzieckiego lotnictwa Dż. Dudajew, twórca partii Droga Islamu oraz przywódca
      Kongresu Czeczenów, który proklamował w XI 1991 niepodległość Czeczenii. Rosja
      odpowiedziała wprowadzeniem w XI 1991 stanu wyjątkowego w Czeczenii i
      sąsiedniej Inguszetii, a także wysłała nieudaną ekspedycję wojskową, która
      została zablokowana przez oddziały Dudajewa na lotnisku w stolicy kraju
      Groznym. W XII 1991 od Czeczenii oddzieliła się Inguszetia. Moskwa nałożyła na
      Czeczenię blokadę ekonomiczną.

      Od 1994 nasiliła się ingerencja Rosji w sprawy Czeczenii (popieranie opozycji
      czeczeńskiej, inspirowanie zamachów na prezydenta Dudajewa, m.in. III 1992 i V
      1994). W XII 1994 trzy kolumny pancerne wojsk rosyjskich (ok. 50 tys.
      żołnierzy) wdarły się na terytorium republiki.
    • Gość: grg "Zolnierzy", oczywiscie w cudzyslowiu. IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 12:04
      Nie tylko formacje podlegajace Ministerstwu Obrony Rosji lub dowodztwu Wojsk
      Wewnetrznych, ale takze najrozniejszych policyjnych lub paramilitarnych (OMON)
      sil "milicyjnych", "bezpieczenstwa" i wywiadu.

      Dane niekompletne, gdyz opierajace sie tylko na tych przypadkach, w ktorych
      rodziny zabitych/zmarlych same zglosily sie do Komitetu w tej sprawie (glownie
      poborowych, choc takze i zawodowych oraz kontraktnikow - ktorzy zglaszaja sie
      do KMZ nawet w takich sprawach, jak nie wyplacanie zoldu).
      • Gość: grg ...takze straty niebojowe. IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 13:11
        Tj. zmarli w wyniku wypadkow, chorob itd. (oraz oczywiscie samobojstw).

        Przy czym straty stricte bojowe w 2 wojnie ocenianiane byly na ponad 11 tys.
        zabitych (dane nieaktualne - sprzed ponad roku).
    • Gość: AP 17 Russian soldiers, policemen killed in Chechnya IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 13:14
      Sunday May 02, 2004 (2249 PST)

      VLADIKAVKAZ, May 03 (AP Online): Seventeen Russian servicemen and local
      policemen died in skirmishes and explosions staged by militants in Chechnya
      over the past day, an official in the Moscow-backed Chechen administration said
      on Sunday.

      Six of the servicemen were killed as federal outposts came under militant fire
      20 times over the previous 24 hours, the official said. Another seven were
      wounded.

      Seven servicemen were killed and two soldiers were wounded in three separate
      clashes with militants in the Nozhai-Yurt and Kurchaloi district of Chechnya
      on Saturday that also left seven militants dead, the official said.

      Two Chechen presidential guards were killed and two were wounded in a clash
      near the village of Tsentoroi in the Kurchaloi district on Sunday, the official
      said. Another presidential guard was killed in Grozny when the car he was
      travelling in hit a mine early on Sunday, he said.

      A local police officer was killed in a clash near the village of Kharachoi in
      the Vedeno district, which also killed two militants, the official said. In
      response, Russian aviation and artillery attacked suspected militant bases in
      the Itum-Kale, Vedeno, Kurchaloi, Nozhai-Yurt and Gudermes districts of
      Chechnya, the official said. At least 200 civilians were also detained in the
      latest mopping-up operations, aimed at weeding out militant sympathisers, he
      said.
    • Gość: J.K.2 wojna w Czeczenii powoli sie skonczy IP: 195.70.208.* 06.05.04, 13:31
      a te komitety matek sa dziadowstwo.
      • Gość: grg Armia Rosyjska powoli sie skonczy IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 13:43
        ...podobnie, jak i cala "Federacja Rosyjska" w ogole. Tak, jak ZSRR wczesniej.


        Thursday, May. 6, 2004. Page 8 The Moscow Times

        CIA Overly Optimistic About Russia's Future

        By Yulia Latynina

        In the next decade, Russia may break up into six to eight different states.
        That, at least, is the view of CIA analysts to be found in a report available
        on the intelligence agency's web site. In world history, countries that suffer
        from systemic internal disorder inevitably become the victims of conquest. And
        not even nuclear weapons can guarantee the territorial integrity of a country,
        just as a car alarms don't always protect against theft.

        A country without an army is in trouble, and Russia's army showed its true
        colors in Chechnya: It's adept at plundering but no good at fighting. In this
        high-tech age, only professional armies can get the job done; mass conscript
        armies are as obsolete as cavalry armies were in World War II.

        However, our generals reject any reform of the army because a professional army
        would not perform, in their view, its most important function: building
        generals' dachas. The Kremlin also abandoned reform of the army, though for a
        different reason: A professional army is a threat to the authorities. All the
        preconditions for a military dictatorship in Russia are in place, except for
        the military itself. The authorities would clearly prefer that the army
        disgrace itself in Chechnya.

        The state of the army also means that the preconditions are in place for the
        conquest of Russia from without. The strategic foes are the Islamic world and
        China; but we don't hear much about Islam or China, we only hear about NATO.
        The fact that NATO is at our borders is a slap in the face but not a threat.

        A disintegrating empire, which has a war on its hands but no army, tends to
        delegate the fighting to local princelings and to surround itself with a
        network of feudal principalities. One such principality is Chechnya, where
        President Akhmad Kadyrov will remain true to the Kremlin for as long as it
        serves his interests.

        But the list of principalities does not end with Chechnya. The Kremlin has not
        plucked up the courage to remove the rulers of Tatarstan, Bashkortostan or
        Kalmykia and these republics differ little in essence from mediaeval khanates.

        An attempt was made to remove Bashkir President Murtaza Rakhimov by putting
        forward the banker Sergei Veremeyenko to run against him. After the first round
        of the Bashkir presidential election, Rakhimov was summoned to the Kremlin.
        After the meeting, an order was issued to close down Veremeyenko's campaign
        headquarters, seal the door, photograph it and send a copy of the photograph to
        the Kremlin.

        It is widely believed that a deal was struck in the Kremlin whereby Bashkir
        petrochemical plants controlled by Rakhimov's son Ural would be transferred to
        Gazprom.

        Leaving aside the ethical issues of trading elections for enterprises, most
        interesting is the fact that Rakhimov did not make good on his promise. That
        points to the disintegration of the country into the very same six to eight
        states that the CIA report talks about.

        Law enforcement agencies are like the army in Chechnya. They do not catch
        criminals but rob the public blind. And they are treated in kind.

        In Primorye, the Khasan district prosecutor was murdered. It transpired that
        the prosecutor's dacha was being built by soldier. One of the soldiers spotted
        a gun at the dacha and took it; at that moment the prosecutor arrived at his
        dacha and the soldier shot him. The soldier was caught. At the trial, he said
        that he was from Khabarovsk, a city run by thieves; he could not return home
        from the army, only from prison.

        There you have the "power vertical" Khabarovsk-style. So, in a sense the CIA
        report underestimates the severity of the situation. In terms of governance,
        the country has already disintegrated into "enclaves." Of course, President
        Vladimir Putin can still install whoever he likes on the territory of these
        enclaves
        • Gość: J.K.2 po co te wypociny? pisalem juz, ze raporty CIA IP: 195.70.208.* 06.05.04, 13:51
          sa jak prognoza pogody. Mozesz w to wierzyc, miac nadzieje ale liczyc na to?
          • Gość: grg Re: po co te wypociny? pisalem juz, ze raporty CI IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 14:29
            Gość portalu: J.K.2 napisał(a):

            > sa jak prognoza pogody. Mozesz w to wierzyc, miac nadzieje ale liczyc na to?

            Piszesz to dla wiekszosci Rosjan (a konkretnie badanych mieszkancow Moskwy) -
            ktora wierzy/ma nadzieje/liczy na to?

            Co jest faktem, ze rosyjskie sily konwencjonalne wlasciwie juz nie istnieja -
            stanowiac przede wszystkim mase setek tysiecy niewyszkolonych "kopaczy" bez
            zadnej wartosci bojowej, z tragicznym morale i nedznymi resztkami radzieckiego
            sprzetu (co roku coraz mniej, w dodatku zupelnych ostatkach amunicji).

            Poczytaj chocby Felgenhauera. Z istniejacych na papierze 4 milionow ludzi pod
            bronia (wszystkie ministerstwa), do walki w ogole nadaje sie jedynie moze 100
            tysiecy (w Czeczenii w tym momencie zaangazowanych jest ok. 80 tys., obecnie
            raczej z tej "lepszej" czesci).

            Reszta moze budowac dacze i niewiele wiecej - co zreszta robia. Czasami
            zastrzela tego, dla ktorego buduja (jak w artykule), albo jakiegos rzadowego
            minista ministra (jak w "incydentach" w Inguszetii w 1994 i 2003 roku), albo
            nawet jakas mala wojna domowa jak ta z 1993, ale ogolnie nic na skale Liberii.

            (Gdzie wylamujac sie od swiatowej tradycji puczow generalow i pulkownikow,
            kolejne zamachy stanu organizowali oficerowie coraz nizszego stopnia konczac na
            kapralu.)

            Nawet sily strategiczne znajduja sie w oplakanym stanie: okrety podwodne nie
            potrafily w ogole wystrzelic rakiet dla Putina (oraz czasami tona), a flagowy
            atomowy okret wojenny znajdywal sie w stanie "grozacym wybuchem w kazdej
            chwili" (wg komunikatu samego dowodcy floty).

            Ogolnie, cos jak armia rosyjska 1905-17. Chcialbym zobaczyc ich wojne np. z
            Chinczykami o Syberie. Moze nawet flota zatonelaby sama, wyreczajac zoltkow z
            drugiej Cuszimy?
            pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Cuszim%C4%85

            A co sie dzialo w Rassiji po "malych, zwycieskich wojnach" w 1905 i szczegolnie
            1917, to juz sam powinienes z historii wiedziec.
            • Gość: J.K.2 widziales to na wlasne oczy ekspercie internetowy? IP: 195.70.208.* 06.05.04, 14:38
              • Gość: grg A ty? IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 14:47
                Ale jesli jeszcze raz zobaczysz "to" (nie wiadomo, co dokladnie - nie
                napisales), nie zapomnij zrobic zdjecia :)
                • Gość: J.K.2 widzialem cos innego. Ale czy zdjecia przekonaja IP: 195.70.208.* 06.05.04, 14:54
                  Twoja zapalczywosc?
                  • Gość: Tomson Gratuluję cierpliwości wobec tej czeczeńskiej IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 06.05.04, 15:06
                    wywłoki grg, która wyraźnie nadużywa naszej gościnności. Takie odpadki tylko
                    rozbudzają i tak już zaawansowany antyruski szowinizm Polaków.
                    • Gość: grg Re: Gratuluję cierpliwości wobec tej czeczeńskiej IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 16:27
                      Gość portalu: Tomson napisał(a):

                      > wywłoki grg, która wyraźnie nadużywa naszej gościnności. Takie odpadki tylko
                      > rozbudzają i tak już zaawansowany antyruski szowinizm Polaków.

                      ROTFL :))) I tak, wg rasisty Tomsona, zostalem zakwalifikowany jako "czeczenska
                      wywloka", ktora "naduzywa ich goscinnosci", chociaz nigdy nawet mnie do domu
                      nie zaprosil (a podobno ma bogatych rodzicow). Zauwazylem tez, ze zaczal uzywac
                      slownictwa niby-czetnika ASF (Czeczeni to "smieci", "odpadki"). Czekam, az
                      przejmie takze i sformulowania o Czeczenach "niedlugo juz tylko na zdjeciach
                      lub w ZOO".

                      Pozdrowienia dla irackiej wywloki JK2: szowinistycznej, antyamerykanskiej,
                      naduzywajacej goscinnosci goscinnego Tomsona - gospodarza tego forum ;)
                      • Gość: J.K.2 Re: Gratuluję cierpliwości wobec tej czeczeńskiej IP: 195.70.208.* 06.05.04, 16:40
                        Nie jestem antyamerykanski. Mieszkalem przez jakis czas w USA i czuje sympatie
                        do tego narodu. Ty zbyt surowo osadzasz Rosjan, a ja tylko porownuje.
                        • Gość: grg Re: Gratuluję cierpliwości wobec tej czeczeńskiej IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 16:54
                          Gość portalu: J.K.2 napisał(a):

                          > Nie jestem antyamerykanski. Mieszkalem przez jakis czas w USA i czuje sympatie
                          >
                          > do tego narodu. Ty zbyt surowo osadzasz Rosjan, a ja tylko porownuje.

                          Nie jestem wcale antyrosyjski (ani tez "z SS", jak to mawia Tomsonik). To
                          polityka kremlowskiej mafii pcha ten narod w strone przepasci, ale mam nadzieje
                          ze sie przebudza.

                          Rozpad ZSR... tfu, FR to zreszta wcale nie az tak dobra perspektywa. Moze to
                          wygladac tak jak w Jugoslawii. Znacznie lepsze byloby przejecie wladzy przez
                          demokratyczne wladze i przebudowa panstwa na innych zasadach, albo chociaz
                          stosunkowo bezkrwawy rozpad jak ten z 1991, ale to na razie sie nie zanosi.

                          Upadek poprzedniego panstwa rosyjskiego na poczatku XX wieku wcale nie zmienil
                          sytuacji na lepsze, a jesli juz (np. Polska), to przejsciowo - a na gruzach
                          powstalo cos jeszcze gorszego. Podobnie zreszta bylo z Niemcami. Ale to wiadomo.

                          To, ze podoba mi sie, jak jeden palkownik zapryska swoim mozgiem zgromadzenie
                          towarzyszy jeneralow w glupich czapkach, to inna sprawa. I przynajmniej czuje
                          do niego troche sympatii, z jakiegokolwiek powodu on to zrobil. Tak samo, jak
                          do tych wszystkich tysiecy rosyjskich dezerterow.
                          • Gość: J.K.2 teraz, gdy bez konkretow, trudno uchwycic co masz IP: 195.70.208.* 06.05.04, 17:06
                            na mysli. Ale nie podoba mi sie Twoj destrukcyjny nastroj.
                      • Gość: Tomson No cóż po przyjacielu czeczeńskich zakapiorów IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 06.05.04, 17:21
                        Rosję i Czeczenię nie spodziewam się zbytniej inteligencji.

                        > Zauwazylem tez, ze zaczal uzywac
                        > slownictwa niby-czetnika ASF (Czeczeni to "smieci", "odpadki"). Czekam, az
                        > przejmie takze i sformulowania o Czeczenach "niedlugo juz tylko na zdjeciach
                        > lub w ZOO".
                        To że nazwałem ciebie czeczeńską wywłoką nie znaczy że myślę tak o wszystkich
                        Czeczenach, a jedynie o tamtejszych bandytach terroryzujących ten kraj i ich
                        zamieszkałych w Polsce poplecznikach.
                        • Gość: grg I TY mozesz zostac gosciem Tomsona. IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 19:20
                          Gość portalu: Tomson napisał(a):

                          > To że nazwałem ciebie czeczeńską wywłoką nie znaczy że myślę tak o wszystkich
                          > Czeczenach, a jedynie o tamtejszych bandytach terroryzujących ten kraj i ich
                          > zamieszkałych w Polsce poplecznikach.

                          www.s-t.com/daily/08-96/08-27-96/handshak.jpg
                          Patrz Tomson, nowy przyjaciel "tamtejszych bandytow", przy okazji zawieszenia
                          broni. Wywloka! Tylko... dlaczego on ma rosyjski mundur i czapke czolgisty?


                          www.photodome.ru/School/EPA/CHECHNYA-MASKHADOV.jpg
                          Patrz Tomson, jacys ludzie wokol prezydenta "tamtejszych bandytow"... Odpadki!
                          Tylko dlaczego jeden z nich ma mundur galowy i czapke oficerska, a obok niego
                          stoi znany rosyjski general w cywilu?


                          news.bbc.co.uk/2/hi/europe/459302.stm

                          Ach, znowu ten sam polecznik/wywloka/odpadek. A przy okazji szef Rady
                          Bezpieczenstwa Rosji i byly dowodca radzieckich spadochroniarzy w Afganistanie
                          (no wiesz, ta 9-letnia internacjonalistyczna bratnia pomoc dla narodu
                          afganskiego, pamietasz chyba).

                          A coz to takiego robil w telewizji ten caly rosyjski prezydent Jelcyn,
                          przyjmujac na Kremlu prezydenta Jandarbijewa, a nastepnie prezydenta
                          Maschadowa - a jednoczesnie piszac w swojej autobiograficznej ksiazce,
                          ze "wojna byla jego najwiekszym zyciowym bledem"?

                          Czyzby takze byl "poplecznikiem tamtejszych bandytow", "czeczenska wywloka",
                          szerzaca "antyruska ksonofobie" w Polsce??

                          Bez watpienia. A zapewne w dodatku "z SS".

                          Tylko co w takim razie robi w tym razem jego otoczeniu ten oto INNY CZLOWIEK?
                          images.google.pl/images?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=yeltsin+putin

                          Czyzby takze... nie, to nie moze byc prawda!

                          Tylko nie Puti-put, Wielki Przywodca (podobnie jak ten z Korei Pln. takze
                          malego wzrostu i cherlawy, ale nie na olbrzymich plakatach w bazie Chankala).


                          Zreszta - ciekawe, czy skonczy tak jak ten prezydent
                          130.227.242.111/folkedrab/images/a_fotos/milosevic.jpg
                          ...czy tak jek ten prezydent?
                          www.spiegel.de/img/0,1020,280605,00.jpg


                          Inny, juz nie prezydent, ale ktory za to tez zasiadal na tym tronie, w tej
                          samej koronie, pod tym samym czarnym orlem dwuglowym:
                          www.webencyclo.com/dossiers/anciens/contenu/images/mysteres/romanov.jpg


                          Ludnosc Rassiji go szczerze kochala - no, moze Zydzi nie, az w koncu sie
                          zdziwil. "Mala zwycieska wojna" wcale nie pomogla (ani jedna, ani druga).

                          A to tylko takie zdjecia. No wiesz, "niepoatrzny fotograf" itd.


                          Ty sie Tomson nic nie przejmuj, gdyz Rosjanie rzeczywiscie wcale nie bombarduja
                          lasow,
                          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34270,2028739.html
                          ani nie wykonuja legalnych rozkazow mordowania lesnikow (oraz, jak w tym
                          rozkazie, takze i kierowce mikrobusu, dyrektora szkoly podstawowej, nauczyciela
                          w tejze, inwalide i kobiete w ciazy),
                          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34270,2050023.html
                          a co dopiero bombardowanie cywilnych domow z kobietami i dziecmi?
                          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34270,2039383.html

                          To przeciez sie w glowie nie miesci (Tomsona).

                          Sa na to zbyt humanitarni
                          www.google.pl/search?hl=pl&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=russia+chechnya+humanitarian+catastrophe&lr=

                          oraz zbyt ekologiczni.
                          www.google.pl/search?q=russia+chechnya+environmental+disaster&hl=pl&ie=UTF-8&oe=UTF-8


                          A to tylko takie artykuly. Tysiace artykulow. Twoj mozg jest co prawda
                          obumarly, ale pewnie ktos inny sie zainteresuje.

                          Tomson, rozumiem tez, ze nie zaprosicie mnie do swojego domu, zebym skorzystal
                          z waszej legendarnej goscinnosci, a ktorej to podobno i tak "naduzywam"?
                          Powiedzcie prosze, bo niepewnosc ta mnie dreczy... gosciu portalu Tomsonow.
                  • Gość: grg Re: widzialem cos innego. Ale czy zdjecia przekon IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 15:19
                    Och. Jakie, jakiez to zdjecia "tego"? Rozbudziles we mnie wielka ciekawosc,
                    pokaz te niesamowie zdjecia. Czy to cos w rodzaju tych brudnych i glodnych
                    soldatow w lachmanach, z dziurawymi butami, zebrzacymi o papierosy na ulicach?

                    A moze Kursk wyplywajacy z portu, albo Piotr Wielki dla odmiany do portu
                    wracajacy - w obawie, ze "w kazdej chwili" moze nastapic nastapic wybuch jego
                    reaktorow? Albo Putin w marynarskim mundurku, czekajacy czy moze jednak uda sie
                    wystrzelic jakas rakiete na tych jego manewrach?

                    Ewentualnie ulice Groznego zaslane rosyjskimi trupami wsrod plonacych pojazdow?
                    Tudziez dwukrotnie przeladowany ludzmi olbrzymi Mi-26, spadajacy na wlasne pole
                    minowe?

                    Jesli to te zdjecia, to sie nie trudz. Ja je znam.
      • Gość: Tomson Wojna w Czeczeni to już praktycznie walka IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 06.05.04, 15:04
        Czeczenów pod legalnym przywódctwem Kadyrowa z bandytami Machadowa. Ruscy mają
        tam tylko jedną dywizję.
        • Gość: grg Re: Wojna w Czeczeni to już praktycznie walka IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 16:28
          Gość portalu: Tomson napisał(a):

          > Czeczenów pod legalnym przywódctwem Kadyrowa z bandytami Machadowa. Ruscy
          mają
          > tam tylko jedną dywizję.

          Zaczynam zapisywac madrosci Tomsona :D
    • Gość: grg Dla JK2 - "lekarze wojskowi" (od przeszczepow) IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 20:33
      Temu juz pomogli.
      www.robert-fisk.com/chechen_steached4.jpg
    • Gość: grg ZADANIE dla TOMSONA IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 21:19
      Drogi goscinny Tomsonie.

      Czy moglbys mi, prosze, przedstawic 1 (slownie: jedno) zdjecie czeczenskich
      cywili w jakichkolwiek kompozycjach typu:

      - czeczenscy cywile witaja rosyjskich zolnierzy kwiatami
      - czeczenscy cywile witaja rosyjskich zolnierzy sredecznymi usciskami
      albociaz
      - czeczenscy cywile witaja rosyjskich zolnierzy zwyklym usmiechem?

      Sprobujcie, Tomsonie! To nie moze byc takie trudne.

      Bo chyba nie powiesz mi, ze sa az tak niewdzieczni/nienawistni/przerazeni wobec
      Dzielnych Wyzwolicieli Czeczenii od Czeczenow, jak ci tutaj bandyci i bandytki
      w najrozniejszym wieku?

      emailimages.ctsg.com/ImageLibrary/Amnesty/WAC/action_2418.jpg
      i.timeinc.net/time/daily/special/photo/grozny/10.jpg
      images.amazon.com/images/P/1860468977.01.LZZZZZZZ.jpg
      www.rnw.nl/hotspots/assets/images/20000428ChechenRefugee01.jpg
      www.s-t.com/daily/12-99/12-22-99/1222a9ajpg.jpg
      agep.home.netcom.com/chechen%20grief.jpg
      users.westnet.gr/~cgian/grozny4.jpg
      www.hollandsentinel.com/images/123199/chechnya.jpg
      www.oppression.org/europe/chechen_woman_ap.jpg
      www.motherhood.nl/mh/tje_pho_414/grozny_wanhoop.jpg
      www.doctorswithoutborders.org/images/publications/reports/2000/chechnya02.jpg

      www.cnn.com/SPECIALS/2000/russia/story/chechnya/chechnya.intro/chechnya.intro.jpg

      www.sydneyweb.com.au/clients/amnesty/images/april03-img/chechnya4.jpg
      boes.org/child/russia/images/chchild1b.jpg
      us.oneworld.net/ezimagecatalogue/catalogue/variations/854-200x200.jpg
      ted.examiner.ie/archives/images/fhead_991119.jpg
      news.bbc.co.uk/olmedia/1430000/images/_1434473_villagers150.jpg
      www.islamicvoice.com/january.2000/images/01chechen6.jpg
      www.ushmm.org/conscience/events/forgotten/chechnyaimage.jpg
      www.crimesofwar.org/chechnya-mag/images/24518.jpg
      www.idpproject.org/donors/images/chechen_IDP_kid_w350.jpg
      www.hro.org/war/grozny.jpg
      www.rnw.nl/hotspots/assets/images/grozny010620_2_200.jpg
      www.uic.nnov.ru/hrnnov/rus/friend/images/a008.jpg
      islamonline.net/English/News/2002-06/17/images/pic32.jpg

      Kurde, moglbym tak bez konca.

      No, Tomson - moze chociaz jacys ludzie machajacy antybandyckim czolgom?
      Przeciez chyba wiedza, ze sa zabijani a ich domy i miasta niszczone dla ich
      wlasnego dobra, w celu przed bandytami ochrony?

      Wdzieczne dzieci po Wyzwoleniu:
      www.warchildren.org/images/children_shell.jpg

      Wdzieczne dzieci rysuja Wyzwolenie (strony):
      www.idee.org/chchilddraw.htm
      www.rnw.nl/hotspots/archive/rus/html/chechnya991214.html
      www.hrw.org/campaigns/russia/chechnya/children/drawings.html

      A te dzieci, to juz w ogole jakies totalnie niewdzieczne.
      www.ppu.org.uk/chidren/childpicts/child_soldiers_chechney.jpg

      Cos jak ten tutaj maly bandyta.
      www.stare-miasto.com/pomniki/pomniki_powst1.jpg
      • Gość: J.K.2 grg - masz bzika na punkcie takich zdjec? IP: 195.70.208.* 08.05.04, 10:10
        a komentarze do zdjec mozna dodac rozne...
        • Gość: grg nie, ja tylko chce tylko 1 inne od Tomsona. IP: *.b.jawnet.pl 08.05.04, 13:41
          Gość portalu: J.K.2 napisał(a):

          > a komentarze do zdjec mozna dodac rozne...

          Jak chcesz mozesz dodac.

          No, Tomson, mozesz mi pokazac jakies zdjecie czeczenskich cywili wiwatujacych
          na czesc dzielnej rosyjskiej armii od "bandytow" ich wyzwalajacej? Cos w stylu
          tych wszystkich zdjec Francji 1944, albo z Iraku 2003. Przeciez musza byc
          jakies... no, Tomson?

          Cos takiego, zebys mial na przyklad: www.joesautobody.com/liberation4.jpg

          Wiec czekam.
    • Gość: grg Rosyjscy zolnierze - tu bylim. IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 21:47
      Mnostwo osob, ktore juz obronili albo ktorym juz pomogli. Glownie Samaszki 1995.
      (Zdjecia drastyczne.)

      www.robert-fisk.com/chechen_open_morgue.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_mountains.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_burnt.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_line.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_morgue.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_still.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_back.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_open_morgue3.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_lady.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_female4.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_male4.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_oldlady.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen3.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_kill.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_night.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_open_morgue6.jpg
      www.robert-fisk.com/chechenians.jpg
      www.robert-fisk.com/checheni_killed.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_skull.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_body.jpg
      www.robert-fisk.com/chechenian_blood.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_female.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_bones.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_buried.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_rotten.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_blood.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_bitten.jpg
      www.robert-fisk.com/checheni_dead.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_hand.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_old.jpg
      www.robert-fisk.com/checheniya1.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_head.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_cold.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_garden.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_road_morgue.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_murdered.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_murder.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_strecher.jpg
      www.robert-fisk.com/chechen_garden_morgue22.jpg

      I wystarczy, zanim ja zwymiotuje.
      • Gość: grg I sie chlopcy nie krepuja. IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 22:08
        www.rnw.nl/achtergronden/assets/images/chechnya-_20skull-gun.jpg

        Ale na szczescie, zadnych nalotow dywanowych... no nie, Tomson?
        www.publicanthropology.org/Photogallery/T-ruin1.jpg
        www.newsbee.net/images/minutkame.jpg
        www.republika.pl/ropkalisz/matnia4.gif
        www.hrvc.net/imgs/library_brk.jpg

        To by ci dopiero bylo.
        • Gość: Tomson Opustoszałe bloki, gdzie kryli się bandyci tylko IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 06.05.04, 22:42
          bandyci musiały być zbombardowane.
          • Gość: grg Re: Opustoszałe bloki, gdzie kryli się bandyci ty IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 23:38
            Gość portalu: Tomson napisał(a):

            > bandyci musiały być zbombardowane.

            W Warszawie tez byly "opustoszale bloki"? A moze w Dreznie?

            Powiadasz, ze ci "kryjacy sie bandyci"
            www.calguard.ca.gov/ia/images-chechnya/chechnya-ru-grozny.jpg

            w wiekszosci zreszta etniczni Rosjanie, "musieli zostac zbombardowani"?

            Tak, to zdjecie z piwnicy bloku. Ale, moze miales na mysli TYCH bandytow?
            www.publicanthropology.org/Photogallery/T-Children(basement).htm

            A moze tych TUTAJ?
            news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/540444.stm

            No bo ja nie wiem ktorych dokladnie, w koncu cale miasto bandytow. 400,000.
      • Gość: Tomson Nie da się całkiem wyeliminować strat IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 06.05.04, 22:44
        wśród cywilów, ale to i tak dużo mniej niż tzw. "stabilizacja" w Iraku.
        Zresztą wielu Czeczenów poniosło śmierć z rąk ich własnych zakapiorów.
        • Gość: Tomson Gdyby Czeczenia była niepodległym państwem IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 06.05.04, 22:47
          napadniętym przez Rosję, to owszem Ruscy byliby winni wszystkiemu, jak US-bydło
          w Iraku. Ale Czeczenia to zbuntowana republika federacji Rosyjskie, która
          powstała pod chasłami wielkiej islamskiej rewolucji na Kaukazie, to oni
          dokonywali zamachów terrorystycznych na terenie Rosji, co było przyczynkiem
          drugiej wojny czeczeńskiej.
          • Gość: grg Re: Gdyby Czeczenia była niepodległym państwem IP: *.b.jawnet.pl 07.05.04, 00:07
            Gość portalu: Tomson napisał(a):

            > napadniętym przez Rosję, to owszem Ruscy byliby winni wszystkiemu, jak US-
            bydło
            >
            > w Iraku. Ale Czeczenia to zbuntowana republika federacji Rosyjskie, która
            > powstała pod chasłami wielkiej islamskiej rewolucji na Kaukazie, to oni
            > dokonywali zamachów terrorystycznych na terenie Rosji, co było przyczynkiem
            > drugiej wojny czeczeńskiej.

            Tomson, przestan sciemniac, tylko powiedz czemu winni byli ci ETNICZNI, do
            kurwy nedzy, ROSJANIE, ukrywajacy sie w piwnicach SWOICH WLASNYCH DOMOW?

            Opowiadali za jakies "chasla", tudziez za to ze Tomson nie ma slownika
            ortografii polskiej? Dlatego bron termobaryczna musiala im wyssac wnetrznosci i
            oczy?

            Dlaczego ich krewni w Rosji im nie pomogli? Ich czeczenscy sasiedzi w
            wiekszosci znalezli przeciez schronienie u krewnych na wsi...

            Dlaczego ich rzad nie zrobil nic, zeby ich ewakuowac przed zniszczeniem miasta?

            DLACZEGO, KURWA MAC PUTINA?

            To tu bedziesz miec odpowiedz, czemu ocaleli Rosjanie nie witali "swoich".
            • Gość: grg I jeszcze jedno - ONZ IP: *.b.jawnet.pl 07.05.04, 00:43
              No wiesz, taka organizacja. Panstw. Znasz?

              Jej sekretarz powiedzial tak:

              Mr Annan said that he was "disturbed to see that the scope of the military
              offensive in Chechnya. . . has caused great suffering and high casualties to
              civilians, including the elderly and women and children."

              Russia should "take immediate steps to protect the civilian population from
              further suffering," he added.

              He also urged Russia's leaders to seek a long-term political solution to the
              conflict.
              news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/518393.stm


              A wiec, z ktorymi punktami oficjalnego stanowiska Organizacji Narodow
              Zjednoczonych sie nie zgadzasz?

              Oczywiscie, zawsze mozesz powiedziec, ze ONZ miesza sie w wewnetrzne sprawy
              ONZ.

              Albo, ze Annan przez opowiesci o "wielkich cierpieniach i wysokich stratach
              wsrod ludnosci cywilnej" klamliwie sieje antyruski szowinizm na swiecie. I ze
              Murzyn jest z SS.

              Oraz ze bloki byly puste, a zolnierze rozstrzeliwujac i paląc cywili na
              rozkaz "nie przekraczaja swoich uprawnien" (cytujac sad rosyjski).

              Widzisz? Znam cie juz na tyle, zeby przewidziec twoje reakcje. (Nie to, zeby
              nie byly prymitywne i przewidywalne.)
        • Gość: grg Re: Nie da się całkiem wyeliminować strat IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 23:56
          Gość portalu: Tomson napisał(a):

          > wśród cywilów, ale to i tak dużo mniej niż tzw. "stabilizacja" w Iraku.

          Tak? Ilu niby wiecej niz w "stabilizacji" w Czeczenii?

          Pomoge ci Tomson,
          www.iraqbodycount.net/

          Jak sam widzisz, JEDYNIE 9 do 10 tysiecy (lacznie z wojna, w ktorej zginela
          wiekszosc).

          Dla porownania - wg danych rzadu rosyjskiego, w samej tylko bitwie o Grozny od
          grudnia 1994 do konca stycznia 1995 zginelo 27 tysiecy cywili (w niecale 2
          miesiace!). Dane te zostaly oficjalnie opublikowane po wojnie.

          No, chyba ze chcesz byc znowu bardziej kremlowski niz Kreml?

          A teraz najlepsze: bombardowanie 1999-2000 bylo wielokrotnie intensywniejsze
          (zniszczeniu lub uszkodzeniu ulegly doslownie wszystkie budynki w miescie,
          lacznie z np. szpitalami). Swoich ofiar juz nawet nie starali sie liczyc, a
          ruiny wiezowcow po prostu wysadzali w powietrze (co transmitowala rosyjska TV).

          Do tego dochodzi jeszcze roznica ludnosci: te same przykladowe 10 tysiecy to co
          innego dla 23 milionow Irakijczykow, a co innego dla narodu, ktory liczy sobie
          niecale milion ludzi.
          Pomijajac juz kwestie przetrwania biologicznego - znacznie wieksza szansa, ze
          wlasnie zginal ktos, kogo znasz, albo ktos z twojej rodziny.

          > Zresztą wielu Czeczenów poniosło śmierć z rąk ich własnych zakapiorów.

          A Irakijczykow? Pomoge ci - tylko masowe groby kryly 300,000 ofiar Saddama.
      • Gość: J.K.2 czeczenskie bandzity zabili niewinnych IP: 195.70.208.* 08.05.04, 10:12
        • Gość: elle Re: czeczenskie bandzity zabili niewinnych IP: 195.116.149.* 08.05.04, 10:35
          a gdzie ich zabili?w Rosji?żal tylko ,że putina i jego pochlebców tam nie
          było.Współczuję matkom tych biednych,nieszczęśliwych ludzi wysyłanych na
          śmierć.W imię czego?Chorej ambicji psychopaty!
        • Gość: grg Czy bandzit to czlowiek, ktory gra na banjo? IP: *.b.jawnet.pl 08.05.04, 13:43
          • Gość: J.K.2 grg-czemu usprawiedliwiasz Czeczenskich bandziorow IP: 195.70.208.* 08.05.04, 15:05
            nie rozumiem tej zarliwej sympatii do nich.
            • Gość: grg Re: grg-czemu usprawiedliwiasz Czeczenskich bandz IP: *.b.jawnet.pl 09.05.04, 10:56
              Gość portalu: J.K.2 napisał(a):

              > nie rozumiem tej zarliwej sympatii do nich.

              A czemu usprawiedliwiasz irackich? Tzn. nie wiem, czy usilujesz usprawiedliwac
              takie rzeczy, jak ataki na MCK/P lub ONZ, albo dziennikarzy (ostatnio
              nieodzalowany Wojtek Jagielski). Ale jesli tak, to czemu?
              • Gość: J.K.2 Re: grg-czemu usprawiedliwiasz Czeczenskich bandz IP: 195.70.208.* 09.05.04, 11:14
                nie usprawiedliwiam udzialu Polakow w wojnie w Iraku. Czuje sympatie do
                irackich powstancow. Ale do miejscowych bandziorow - zadnej.
                • Gość: grg Re: grg-czemu usprawiedliwiasz Czeczenskich bandz IP: *.b.jawnet.pl 09.05.04, 13:35
                  Gość portalu: J.K.2 napisał(a):

                  > nie usprawiedliwiam udzialu Polakow w wojnie w Iraku. Czuje sympatie do
                  > irackich powstancow. Ale do miejscowych bandziorow - zadnej.

                  A wiec skoro juz uzgodnilismy, ze bandytow zadnych nie lubisz (i ja takze), a
                  do powstancow czujesz sympatie, to jak duza sympatie czujesz do powstancow
                  czeczenskich?
                  • Gość: J.K.2 Re: grg-czemu usprawiedliwiasz Czeczenskich bandz IP: 195.70.208.* 09.05.04, 13:51
                    sympatie czuje do zwyklych Czeczencow, ktorze zyja z godnoscia i uczciwe
                    pracuja w tych trudnych warunkach. A do tych - podniecajacych sie nienawiscia
                    do Rosjan i mordujacych niewinnych ludzi - zaluje, ze nie ma dla nich kary
                    smierci. Ale Bog jest nie w sile a - w prawdzie. Sadzic trzeba politykow.
                    Szacunek dla poleglych.
    • Gość: grg Zdjecia na temat (artykul) IP: *.b.jawnet.pl 06.05.04, 23:23
      Szczatki setek niezidentyfikowanych zolnierzy jeszcze z poprzedniej wojny.

      Koniec wojny zastal ich w 5 zaladowanych i gotowych do wyjazdu wagonach w
      Groznym (tzw "gruz-200" - zwloki; ranni jechali jako "gruz-300"), gdzie ich
      armia opuscila wycofujac sie.

      Lezeli wiec zapomnieni i tam tez doczekali powrotu Rosjan w ponad 3 lata
      pozniej, w takim oto stanie:

      home.wanadoo.nl/sota/images/ru25041.jpg
      home.wanadoo.nl/sota/images/ru25043.jpg


      I tak moze dla porownania, zdjecia z obu wojen - co sie zmienilo:

      www.phystech.com/culture/gallery/images/nwfb0695-1.jpg
      www.aeronautics.ru/chechnya/gallery2/chechnya_russia18.jpg

      Ladniejsze mundury?
      • Gość: J.K.2 moze troche szacunku dla poleglych? IP: 195.70.208.* 08.05.04, 10:23
        grg - skad taka nekrofilia?
        • Gość: grg No wlasnie, przydaloby sie troche u Rosjan. IP: *.b.jawnet.pl 08.05.04, 13:49
          Gość portalu: J.K.2 napisał(a):

          > grg - skad taka nekrofilia?

          Co? Sugerujesz, ze ci zolnierze pilnujacy szczatkow swoich najpierw
          opuszczonych, a pozniej pozbieranych setek towarzyszy, nieladnie sie zabawiaja
          z nimi po kryjomu kiedy juz nikt nie robi zdjec? Jestem wstrzasniety.

          Jesli tak, to nie wiem. Naprawde ciezko powiedziec.

          Podobnie jak odpowiedziec na pytanie, czemu wycofujac sie wtedy nie zabrali ze
          soba swoich trupow. (Po wojnie i wymianie jencow nadal pozostalo im ponad 800
          zaginionych, wg raportu komisji prezydenckiej z 1997.)
          • Gość: J.K.2 grg - skad taka Twoja nekrofilia? IP: 195.70.208.* 08.05.04, 15:01
            trudne dziecinstwo czy nieszczesliwa milosc?
            • Gość: grg chyba NEKOfilia ;) IP: *.b.jawnet.pl 09.05.04, 11:01
              Ale jednak ciekawe, jak wyglada Achmed po smierci ;) A powaznie, to pojde to
              oblac, bo to chyba najlepsza wiadomosc tej wojny.

              Wybacz mi chlopie moj wesoly nastroj ;) Zas ty, goscinny Tomsonie, moze zapros
              mnie na stype. Moze w koncu uda mi sie naduzyc twojej goscinnosci? :D
      • Gość: 90 Re: Zdjecia na temat (artykul) IP: 213.17.228.* 08.05.04, 12:05
        Grg ty chyba masz bzika na punkcie tej wojny.
        Nie zauważyłem innych twoich postów, tylko o czeczenii.

        Stary, jesteś poważnie chory... Możesz tu pisać co chcesz, ale i tak wiesz że
        czeczenia na zawsze pozostanie w składzie Rosji. Dostali jedyną szanszę na 100
        lat ale ją zmarnowali. I kolejnej już raczej NIGDY nie dostaną. Tobie śmieciu
        jedynie pozostaje przepisywać cytaty z encyklopedii i wyszukiwać fotki w google.

        Osobiście, proponuje ci popełnić samobójstwo z bezsilności :)))
        • Gość: grg Re: Zdjecia na temat (artykul) IP: *.b.jawnet.pl 08.05.04, 14:11
          Gość portalu: 90 napisał(a):

          > Grg ty chyba masz bzika na punkcie tej wojny.
          > Nie zauważyłem innych twoich postów, tylko o czeczenii.

          Owszem.

          > Stary, jesteś poważnie chory... Możesz tu pisać co chcesz, ale i tak wiesz że
          > czeczenia na zawsze pozostanie w składzie Rosji. Dostali jedyną szanszę na
          100
          > lat ale ją zmarnowali. I kolejnej już raczej NIGDY nie dostaną.

          Prognozy na przyszlosc sa takie, ze Rosja juz niedlugo sie sama rozpadnie.
          Nawet Syberia sie rozpadnie, a moze po prostu zagarna ja Chinczycy.

          Tobie śmieciu
          > jedynie pozostaje przepisywać cytaty z encyklopedii i wyszukiwać fotki w
          google

          A tobie nie pozostaje nic.

          > Osobiście, proponuje ci popełnić samobójstwo z bezsilności :)))

          Samobojstwa z bezsilnosci popelniaja rosyjscy zolnierze. Masowo, gdyz sa to
          setki rocznie wg oficjalnych statystyk - a czesto w dodatku publicznie. ":)))"

          Inni z kolei wpadaja w szal i morduja swoich kolegow/przesladowcow. Jak ten w
          zeszlym roku, kiedy nowy rekrut ukradl bron i zaczal strzelac po namiotach. Ilu
          to ich wtedy zabil, 8 chyba i 3 rannych? Szkoda goscia, bo do pierdla za to
          trafil.

          Albo ten gdy 2 komandosi z "elitarnego" desantowego oddzialu Skorpion, sierzant
          i strzelec wyborowy, wybrali sie w krajoznawcza podroz po Rosji, zabijajac po
          drodze kolejnych milicjantow (12 w sumie - plus dodatkowo cywil, ktory
          znajdowal sie w jednym z milicyjnych samochodow), az w koncu otoczyl ich OMON
          (i tez popelnili samobojstwo).

          To milo z ich strony, bo i lepiej niech zabijaja siebie lub innych ludzi w
          rosyjskich mundurach, zamiast zeby zabijali cywili.
    • Gość: grg "Wojna i wdowy" - dokument TVP 10 maja IP: *.b.jawnet.pl 08.05.04, 13:13
      LISTY ZE WSCHODU

      „Poligon śmierci” to historia tajemniczej epidemii, która wybuchła w kwietniu
      1979 r. w Swierdłowsku. Do szpitali zwożono setki chorych z objawami
      przypominajšcymi grypę: odczuwali osłabienie, mieli bóle głowy, 40-stopniowš
      goršczkę, ale później dostawali krwotoku i w krótkim czasie umierali. W sumie
      umarło wówczas 2 tys. osób. Lekarze nie wiedzieli, że były one ofiarami
      wšglika. W okolicach Swierdłowska, w podziemnych laboratoriach trwała produkcja
      zmutowanych zarazków wšglika. Ładunki z żywš kulturš umieszczano następnie w
      głowicach rakiet. Niestety, 13 marca w jednym z laboratoriów doszło do wybuchu.
      Śmiercionośny obłok wiatr rozniósł na przestrzeni ok. 40 km. Wojskowi uczeni
      nie poinformowali jednak o tym zdarzeniu. Oficjalnie jako przyczynę epidemii
      podano wystšpienie zarazy wśród bydła i zamiast podawać chorym lekarstwa
      zalecono wszystkim powstrzymanie się od spożywania mięsa.

      „Wojna i wdowy” to historia dwóch kobiet, wdów po generałach radzieckiej armii:
      Ałły Dudajewej i Swietłany Małofiejewej. Dżochar Dudajew był jedynym Czeczeńcem
      w armii ZSRR w stopniu generała. Zginšł w kwietniu 1996 r. namierzony podczas
      rozmowy przez telefon satelitarny. Ałła była świadkiem jego śmierci, sama o
      mało wówczas nie zginęła. Michaił Małofiejew był dowódcš Korpusu Ekspedycyjnego
      w Czeczenii. Swietłana dowiedziała się o jego śmierci od ludzi stojšcych w
      sklepowej kolejce. Obaj mężczyźni brali udział w tej samej wojnie, ale po
      różnych stronach barykady. Wdowy po nich cierpiš tak samo.

      Cykl reportaży, 24 min, Polska 2003
      Redakcja: Andrzej Pankiewicz, Jarosław Kamieński
      • Gość: Majerbek Re: "Wojna i wdowy" - dokument TVP 10 maja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.04, 19:55
        Nie wiem kim jestes,i nie wiem skad tyle wiesz.Ale serdecznie ci dziekuje.Nie
        to że ja nie wiem o tym co ty pokazujesz tu ale czlowiek przyzwyczaja sie do
        wszystkiego.Im teraz boli ze ich statystyka zle wyglada,chetnie by zmazali pare
        zer.Oni odniesli jeden jedyny ale kolosalny sukces-..nie zabicie Gelajewa ani
        Jandarbijewa,nie.Oni wynalezli Kadyrowa i stworzyli sytuacje w ktorej Czeczen
        strzela do Czeczena-to jest ich sukces.A trupow zoldakow jest coraz wiecej i
        bedzie jeszcze wiecej,ich nikt nie liczy,oni leza na dnie jeziora Galancioż i
        Kizinoj-Am,lezą po lasach,czarni,cuchnace i nikomu niepotrzebni.Od czasu do
        czasu im kazą:Wpieriod,i oni prą jak owcy,napotykajac opor proszą o awiacje a
        ostatnio wzywaja kadyrowcow.Juz bylo w historii nie raz nie dwa ze ta szumowina
        wracala na swoja polnoc,bedzie i tym razem a narazie bedziemy ich
        likwidowac.Bog dal nam kalibry 5,45 i 7,62 i duzo kolorowych tranzystorow.A
        Polakom i tobie zycze spokojnego zycia .
    • Gość: Tomson Polowa postów na tym wątku to posty pierwszego IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 17:27
      obrońcy Czeczeńskiego bandytyzmu i antyruskiego szowinisty - GRG!!!
      grg obrońco bandytów robisz to za kasę, czy z powodów ideoloigcznych???
      • Gość: grg Re: Polowa postów na tym wątku to posty pierwszeg IP: *.b.jawnet.pl 09.05.04, 10:51
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > obrońcy Czeczeńskiego bandytyzmu i antyruskiego szowinisty - GRG!!!
        > grg obrońco bandytów robisz to za kasę, czy z powodów ideoloigcznych???

        A ty, Tomsoniku moj kochany? Niestety, twoj idol Achmed wlasnie dzisiaj
        wykitowal. Zalamiesz sie? ;)
    • Gość: grg Tak przy okazji: Kadyrow nie zyje, a Baranow ranny IP: *.b.jawnet.pl 09.05.04, 10:50
      Gazeta nie zapodala jeszcze: news.bbc.co.uk/2/hi/europe/3697715.stm

      Kaboom! Baranow to glownodowodzacy rosyjski w Czeczenii (nie wiadomo w jakim
      stanie). Achmed "Quisling" K. byl albo jedynym zabitym (wg agencji wojskowej
      Interfax), albo jednym z 8 zabitych (wg miejscowych zrodel).

      Bomba wybuchla w obszarze dla VIP-ow (w czasie obchodow rocznicy chwili, gdy
      caly narod czeczenski byl deportowany do Kazachstanu lub obozow
      koncentracyjnych na Syberii, a czesc wymordowana przez NKWD). Szkoda, ze Putina
      nie bylo.

      Co do syna Achmeda, Ramzana, to zrodla czeczenskie wczoraj doniosly, ze
      znajduje sie w okrazeniu przez partyzantow, gdy nieopatrznie osobiscie zapuscil
      sie w poscig za 50-osobowym oddzialem, ktory zaatakowal go kilka dni wczesniej.
      M.in. rozstrzelal kilku swoich ludzi, ktorzy usilowali sie poddac.
      • Gość: J.K.2 Kadyrow nie zyje. Baranow tez IP: 195.70.208.* 09.05.04, 11:04
        coz u Czeczenow jest szansa wybrac dostojnego prezydenta.
        • Gość: J.K.2 o gen. Baranowie -sprzeczne doniesienia... IP: 195.70.208.* 09.05.04, 15:01
          • marcus_crassus stan krytyczny - umrze albo straci nogi 09.05.04, 15:07
    • marcus_crassus zupelnie obiektywnie-pokazano ruskim wala 09.05.04, 14:53
      otoz rosyjscy dowodcy obiecywali ze juz niedlugo w rece wojska wpadnie
      maschadow i jego wspolpracownicy.tymczasem ofensywa wojsk rosyjskich raczej sie
      nie powiodla a czeczenscy partyzanci zabili sobie baranowa i kadyrowa...

      pelna porazka rosjan.
      • Gość: J.K.2 sytuacja stala sie bardziej skomplikowana IP: 195.70.208.* 09.05.04, 14:58
        a z "pelna porazka rosjan" raczej przesadiles.
        • marcus_crassus kompromitacja rosjan 09.05.04, 15:04
          z wielkiej ofensywy wyszly nici - oddzialy rosyjskie najpierw rzeczywiscie
          zaczely przeczesywania teranow "partyzantow" ale pozniej w zwiazku ze stratami
          i brakiem wynikow sie wycofali.teraz juz tylko lotnictwa uzywaja a sami boja
          sie na tereny partyzantow zapuszczac.maschadow caly czas sie ukrywa.rosjanie
          stracili kadyrowa i baranowa.przy okazji pewnie jeszcze paru rosyjskich
          oficerow (wszyscy zabici to goscie sekcji "VIP")

          porazka na calego..tak jakby zginal w iraku bremer i szalabi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka