Dodaj do ulubionych

Czapki z głów przed potęgą mediów

02.05.11, 13:27
Czapki z głów przed potęgą mediów. W USA zebrał się pod Białym Domem tłum świętujący śmierć ben Ladena i potęgę USA. Raz jeszcze potwierdza się, że tłum uwierzy we wszystko, co podadzą media. Jako pierwszy wykrył to bodaj Goebbels.

Tymczasem jak podaje FAZ - zwłoki pokazane przez pakistańską tv były zmasakrowane i niemożliwe do identyfikacji, nie było też żadnego oficjalnego potwierdzenia tożsamości. No i zaraz po pokazie zwłoki szybko wyrzucono do morza. Amen.

"Pakistanische Fernsehsender zeigten am Montag das entstellte und blutüberströmte Gesicht einer Leiche, bei der es sich angeblich um den getöteten Al-Qaida-Führer handelte. Dafür gab es aber keine offizielle Bestätigung.
Der Leichnam Bin Ladins wurde inzwischen schon auf See bestattet. "


www.faz.net/s/RubDDBDABB9457A437BAA85A49C26FB23A0/Doc~EBC5A573B3518426A9730D7BD23F176B7~ATpl~Ecommon~Scontent.html


OK, nie bądźmy tak podejrzliwi jak FAZ i przyjmijmy, że to faktycznie był ben Laden.
Ale jeśli tak, to czemu go zabito, zamiast złapać, przesłuchać, zdobyć wszystkie informacje o jego siatce, czyli zrobić to, co by niezwykle ułatwiło jej zlikwidowanie? Po przesłuchaniu zawsze jeszcze zdążono by go zabić podczas próby ucieczki. Jeszcze lepszym rozwiązaniem byłby, obiecany wszak Amerykanom przez Busha, publiczny proces tego łobuza i wysyłka na krzesło elektryczne. Podniecony naród hamerykański wlepiałby oczy w tv jak za czasów procesu Simpsona i miałby czym żyć całymi miesiącami, a nie tylko przez 1 dzień.
Obserwuj wątek
    • vladexpat Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 13:38
      Warto odpowiedziec sobie na 2 pytania:

      ile to juz razy media donosily o smierci Bin Ladena?
      Jaka bedzie korzysc z jepgo smierci, skoro alkaida nie ma hierarchicznej struktury, a Bin Laden od lat nikim nie dowodzil?
      • eva15 Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 13:46
        Poza tym, jak zachodnie media same przyznają, b.L. od dawna nie był już ponoć aktywny. Ot, taki terrorysta-rencista.
        Cyrk jest i to niezły. Raz jeszcze widać, że jedyna rzeczywistość, to rzeczywistość medialna.
      • bogumilka Niemcy lubią morderców od 1000 lat 05.05.11, 20:12
        Ile plemion słowiańskich wymordowali?
    • zlotamajka Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 13:45
      forum.gazeta.pl/forum/w,50,124799432,124808792,Otrzyjcie_lzy_placzacy.html
      • eva15 Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 13:48
        Podejrzewam, że tym razem postanowiono, że umarł ostatecznie. Obama pilnie potrzebuje sukcesów i pokazania się jako skuteczny wojownik.
        • eva15 Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 13:49
          Rzuciłam okiem na przemówienie Obamy z okazji śmierci Osamy. Gadał jak kaznodzieja.
          • zlotamajka Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 13:53
            Gadke to on ma. Temu nie mozna zaprzeczyc.
            • bunkum Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 03.05.11, 04:07
              > Gadke to on ma. Temu nie mozna zaprzeczyc.

              Nie. Nie ma.
              whatreallyhappened.com/content/obama-speech-teleprompter-goes-out

              Ty tez nie masz.

        • zlotamajka Ale al kaida wciaz zywa 02.05.11, 13:56
          W Pakistanie trzeba ja bombardowac a w Libi wspiera sie ja w walce o "niepodlegla Libie".
          • eva15 Re: Ale al kaida wciaz zywa 02.05.11, 13:59
            Ha ha. To się nazywa zachować stan równowagi.
            • zlotamajka Osama i Pakistan 02.05.11, 14:57
              Ewa, wlasnie slyszalam CBC i kilka rzeczy mnie zaciekawilo. Osama zostal zabity w Pakistanie w miesicie MILITARNYM gdzie co krok sa checkpoints (tak mowil jeden z Pakistanu). Jest w tym miescie siedziba wywiadu Pakistanskiego. Wiec pytanie: czy ten atak byl robiony z wiedza i zgoda Pakistanu? Jesli nie to jakie beda konsekwencje na stosunki? Jak Osama mogl zyc tak blisko wojska i wywiadu?!

              Nastepnie, juz Osame pogrzebali w morzu! Czy nie wypadaloby udowodnic i zbadac czy to naprawde on!!!!?

              Cos tu smierdzi i to powaznie.
    • czlowiek_ksiazka Obama - Osama 1:0 02.05.11, 14:49
      Taki napis widziałem na słusznym, demokratycznym hamerykańskim transparencie w "wolnej" telewizji.

      A mnie, droga evo15, najbardziej w tym cyrku poruszyła reakcja ludzi. Jeśli "wolne" media tego nie zaaranżowały - to znajdujemy się w epoce Wieków Mrocznych.

      Wykształceni, dorośli - wolni i demokratycznie - ludzie reagują na wieść o zabójstwie było nie było człowieka jak średniowieczna gawiedź po dekapitacji na rynku miejskim dokonanej przez kata.

      "Ruskie" - chociaż nie pretendują na rolę Przodownika Ludzkości w systemie MD, tak się nie zachowywały po zabiciu np. Basajewa. A przecież ten "demokratyczny bojownik o wolność" mordował dzieci w szpitalach i szkołach.

      Zachód drze od zawsze swoją ukrwawioną buzię o poszanowaniu prawa. Gdzie proces, gdzie formalnie postawione zarzuty!?
      Tak, Osama mógłby wiele powiedzieć o latach 80-ych i wsparciu ze strony Amerykanów - wtedy był on przecież demokratycznym freedom fighterem. Potem się odmieniło. Może tego też się obawiano?

      Unia Europejska zrezygnowała przecież z kary śmierci! Najpierw wnuki Muammara, teraz Osama z dzieciakami. Kto następny?

      Europejczycy muszą się otrząsnać, MUSI znależć się jakiś odważny i powiedzieć, wykrzyczeć tej oszalałej, blood-thirsty tłuszczy prawdę w oczy!

      Jeszcze jedno - cywilizowany świat powinien także znowu zostać pouczony przez polskich ekspertów. Permanentna edukacja ze strony mądrzejszych i z zacięciem mesjanistycznym :).
      Ktoś już o tym pisał w innym wątku, ale polecam analizę pióra myśliciela z Polski:
      wgadowski.salon24.pl/303021,bin-laden-cztery-kwestie
      Wszystkiemu winne "ruskie", a jak sobie to wyobrażałaś, evo15? :) Inaczej?
      • misterpee Re: pic i fotomontaz 02.05.11, 15:27
        najpierw byla metryka urodzenia podajaca nazwe kraju i szpitala aktualne po paru latach po urodzeniu.
        Teraz pokazano zdjecie zamordowanego Osamy z usmiechem i broda dokladnie jak 10 lat temu, dowod photoshopu. Cialo Osamy zostalom zaraz utopione w oceanie, a Obama od razu obwiescil narodowi zwycieska wiadomosc. Osama mieszkal w bardzo strzezonej miejscowosci, tak strzezonej ze nawet amerykanskie drony nie byly w stanie zbombardowac jego siedziby. Tymczasem drony bombardowaly niewinnych wiesniakow pakistanskich.
        Jak widac ta bajka z tysiaca i jednej nocy, zupelnie niewiarygodna, albo jest znakiem jakiejs wielkiej manipulacji .... moze sam Obama wpadl w podstawiona mu pulapke.
        • misterpee Re: pic i fotomontaz 02.05.11, 15:30

          zobaczcie na zalaczone tam zdjecia z pakistanskiej telewizji - dowod photoshopu.
          whatreallyhappened.com/
          • malkontent6 Re: pic i fotomontaz 02.05.11, 15:37
            misterpee napisała:

            >
            > zobaczcie na zalaczone tam zdjecia z pakistanskiej telewizji - dowod photoshopu
            > .
            > whatreallyhappened.com/

            Jak się okazuje ci ludzie też potrafią grać pod publikę. Pierwsza rzecz jaką widać na tej stronie to następujący napis:

            'Yes, we were hacked. Starting just moments before President Obama announced the death of Osama bin Laden, our website was hit with what the hosting company described as a massive distributed denial of service attack..."
            • misterpee Re: pic i fotomontaz 02.05.11, 15:38
              www.youtube.com/watch?v=ujkvF9YFL30
      • eva15 Re: Obama - Osama 1:0 02.05.11, 16:15
        Tak, ta amerykańska radocha z zabijania jest niesamowita. Gwoli sprawiedliwości muszą przyznać, że w Niemczech nikt nie wyszedł na ulice ciesząc się z cudzej śmierci.

        Dziźki za podrzutka, piękny artykuł. Niesamowite, co lęgnie się w niektórych łbach, a najlepszy jest te wpis:

        Chyba jest jeszcze gorzej
        Putin zgodził się na zabicie Bin Ladena w zamian za milczenie USA w sprawie katastrofy w Smoleńsku.

        Tak, to wszystko się zaczyna układać. I jak zwykle ponad naszymi (polskimi) głowami.
        MR.SPOCK


        A te polskie głowy i ich stan....
        • czlowiek_ksiazka Re: Obama - Osama 1:0 02.05.11, 17:23
          W Polsce też musi w końcu objawić się jeden odważny - kto spróbuje publicznie zdiagnozować przywary (delikatnie mówiąc) polskiego społeczeństwa.
          Jaskiniowe, groteskowe fobie rozpowszechnione powszechnie i w całym kraju, które - tak uważam - bardzo utrudniają funkcjonowanie w nowoczesnym świecie XXI wieku.

          Rusofobia, przaśny (idiotyczny nie tylko ze względu na rzeczywiste wymierne osiągnięcia epoki słusznie minionej) antykomunizm, niesmaczna i kompletnie zdewaluowana we współczesnym świecie amerykanofilia i jarmarczna pseudoreligijność. Wszystko pod jednym dachem - nirealistycznych, mesjanistycznych wyobrażeń o ekskluzywności, "szczególnej" roli Rzplitej w dziejach świata polanych sosem o wyśnionej "wielkości".

          Na razie jesteśmy najczęściej obrzeżem, tłem wielkich procesów historycznych, w których bezpośrednio nie uczestniczymy (ewentualnie i w ogranicznym stopniu poprzez UE), krajem jak na warunki europejskie biednym, na (niemiecko-unijnym) dorobku, niczym szczególnym nie wyróżniającym się w Europie Śr.-Wsch. Tak samo jak inna Malta czy Słowacja weszliśmy do UE, a nawet do NATO.

          Nie zmienią tego legendy na użytek wewnętrzny o wybitnej roli doktora Wałęsy w "uwolnieniu świata" od komunizmu czy zjednoczeniu dzięki Solidarności Niemiec.
          Z tego powodu nie trzeba histeryzować, należy po prostu mądrze i racjonalnie wykorzystać daną sytuację z korzyścią dla siebie i przyszłych pokoleń. Bez budowania mitów (mamy ich dostatek, wystarczająca ilość) i egzaltowania się nimi.

          Jest dobrze, a może być - i na pewno będzie - jeszcze lepiej. To widać, słychać i czuć nie tylko z wysokości Warszawy.
          Nieważne, że 60% Polaków czy więcej żyje poniżej poziomu minimum socjalnego. A ok. 10% poniżej min. egzystencji.
          wiadomosci.wp.pl/kat,5551,title,Az-10-Polakow-zyje-ponizej-minimum-egzystencji,wid,9782971,wiadomosc.html?ticaid=1c3b9
          Żyjemy lepiej niż w 1989 r. nie tylko ze względu na oczywisty postęp technologiczny. Pracujemy w zachodnich montowniach, korzystamy z komórek Nokia i Siemens. Podróżujemy po świecie - nie tylko w celach zmywakowo-podmywakowych.


          W "wolne" media nie wierzę - one podsycają chorobliwe rozgorączkowanie. Praktycznie wszystkie polskie media - od Gazety Polskiej po Wyborczą najbrutalniej w świecie żerują na polskich kompleksach w celach merkantylnych (i innych).

          Prof. Łagowski próbuje uzmysłowić Polakom bagno moralne i inne, w którym wielokrotnie pływamy. Profesor szarpie, pisze, ale to za mało.

          Czsekam na odważnego, który wypowie wojnę temu złemu, co w nas i zaproponuje Nową Sanację.
          • malkontent6 Re: Obama - Osama 1:0 02.05.11, 17:49
            czlowiek_ksiazka napisała:

            > Czsekam na odważnego, który wypowie wojnę temu złemu,

            Księgowy, do dzieła! Liczę na ciebie.
          • mara571 mylicie sie towarzyszu 02.05.11, 20:50
            piszac
            "Na razie jesteśmy najczęściej obrzeżem, tłem wielkich procesów historycznych, w których bezpośrednio nie uczestniczymy (ewentualnie i w ogranicznym stopniu poprzez UE), krajem jak na warunki europejskie biednym, na (niemiecko-unijnym) dorobku, niczym szczególnym nie wyróżniającym się w Europie Śr.-Wsch. Tak samo jak inna Malta czy Słowacja weszliśmy do UE, a nawet do NATO. "
            Nie jestesmy obrzezem, jestesmy liderem i wzorem dla wszystkich do nasladowania:
            niedlugo wszyscy pracujacy Polacy beda samodzielnymi przedsiebiorcami z wlasnymi firmami jednoosbowymi, pracujacymi wylacznie na umowe o dzielo.
            A to jest jedyny mozliwy w przyszlosci model pracy.
            Zamiast narzekac trzeba to wreszcie docenic!
          • swiblowo Re: Obama - Osama 1:0 02.05.11, 22:03
            czlowiek_ksiazka napisała:
            > Prof. Łagowski próbuje uzmysłowić Polakom bagno moralne i inne, w którym wielok
            > rotnie pływamy. Profesor szarpie, pisze, ale to za mało.

            - Lagowski pisze w lewackiej gazecie. Lepiej jakby mial stala publicystyke hmmm...gdzie indziej.

            Piszesz ze :
            > W Polsce też musi w końcu objawić się jeden odważny - kto spróbuje publicznie z
            > diagnozować przywary (delikatnie mówiąc) polskiego społeczeństwa.

            - Alez trafiaja sie tacy! Co prawda to wszystko przypomina dzialalnosc partyzantki z lasu, gdyz nie uwidzi tego szersza publika - czytanie ich, przypomina kupowanie kielbasy spod lady.
    • felusiak1 a jaki tam osama 02.05.11, 18:08
      fotomontaż, pic na wodę. zeby odwrócić uwagę od syna i wnuków kadafiego.
      gospodarka w rozsypce to tłuszczy trzeba dać igrzyska. a dlaczego do wody z nim. zeby nikt nie mógł sprawdzić czy to był prawdziwy czy manekin. osama juz dawno popychał stokrotki, tak powiedziała pani bhutto a jesli powiedziała to jest cała prawda.

      ps. powiedzmy, ze zamiast zabić powinni go pojmać zywego. ale co z nim zrobić?
      do guantanamo? ty pierwsza wrzeszczałabyś o niesprawiedliwości i torturach. zabicie wychodzi taniej a przecież amerykanie wszystko widzą w kategoriach zyskum nieprawdaż? no.
      bush nigdy nie obiecywał procesu. rzekł był, że jest mu zupełnie obojetne czy dostarczą mu osamę żywego czy też zimnego. swoją droga amerykanie to sksyny. cieszyć się ze smierci człowieka.
      • amg10 Re: a jaki tam osama 02.05.11, 18:26
        felusiak1 napisał:

        > ps. powiedzmy, ze zamiast zabić powinni go pojmać zywego. ale co z nim zrobić?

        Mozna bylo z nim sprobowc - przed zabiciem - najpierw porozmawiac i moze jaka fotke pozegnalna zrobic ?? Moze mialby nawet niejedno ciekawe cos do przrekazania. Nie sadzisz ?
        A tak to oni go najpierw zabili i do oceanu wrzucili, a moze najpierw do oceanu wrzucili a potem zabili ?? Hmmm, jak to tam bylo, kto wie ??


        ty pierwsza wrzeszczałabyś o niesprawiedliwości i torturach. zab
        > icie wychodzi taniej a przecież amerykanie wszystko widzą w kategoriach zyskum
        > nieprawdaż? no.
        > bush nigdy nie obiecywał procesu. rzekł był, że jest mu zupełnie obojetne czy d
        > ostarczą mu osamę żywego czy też zimnego. swoją droga amerykanie to sksyny. cie
        > szyć się ze smierci człowieka.
        >
        • felusiak1 Re: a jaki tam osama 02.05.11, 18:39
          ależ oczywiście, że masz rację. powinni go pojmać zywego. widocznie bali sie i dlatego zastrzelili.
          podobno chciał z nimi rozmawiać, negocjować ale podszyci strachem jankesi nie wytrzymali nerwowo i zaczęli strzelać.
          zważywszy na fakt, że osama już od przynajmniej 4 lat nie żył nie mieli wyjścia.
          • amg10 Re: a jaki tam osama 02.05.11, 19:21
            felusiak1 napisał:

            > ...... widocznie bali sie i dlatego zastrzelili. podobno chciał z nimi rozmawiać, negocjować > ale podszyci strachem jankesi nie wytrzymali nerwowo i zaczęli strzelać.
            > zważywszy na fakt, że osama już od przynajmniej 4 lat nie żył nie mieli wyjścia

            Widze f1, ze forma i humor ci dopisuje. Gratulacje. Tak trzrymaj.
      • you-know-who Re: a jaki tam osama 03.05.11, 20:39
        .. i nie zapominaj, ze zabili tez pare niewinnych osob pilnujacych go. cale szczescie ze chociaz ich tak bestialsko nie owineli w przescieradlo nie odprawili ceremonii i nie wyrzucili za burte.
    • tomek.54321 Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 18:13
      Dokladnie. Mogli pokazac zwloki pasterza afganskiego i powiedziec ze to Osama.
      Natomiast co do zabicia to chyba Amerykanom najzwyczajniej w swiecie potrzebny byl szybki sukces propagandowy a nie dlugi i mozolny proces z wieloma probami zamachow w tle i tworzenie medialnego meczennika muzulmanskich ekstremistow.
    • johnny-kalesony Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 18:22
      A skąd wiesz, czy właśnie teraz nie jest przez amerykańskie służby przesłuchiwany?
      Pewne jest tylko jedno: na arenie świata musi być martwy, bo żywy naraziłby społeczeństwa wielu krajów na zagrożenie zamachami, przeprowadzanymi w celu wymuszenia jego uwolnienia, jak to się już w biznesie terroryzmu utarło.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • vladexpat Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 18:35
        johnny-kalesony napisał:

        > A skąd wiesz, czy właśnie teraz nie jest przez amerykańskie służby przesłuchiwa
        > ny?
        > Pewne jest tylko jedno: na arenie świata musi być martwy, bo żywy naraziłby spo
        > łeczeństwa wielu krajów na zagrożenie zamachami, przeprowadzanymi w celu wymusz
        > enia jego uwolnienia, jak to się już w biznesie terroryzmu utarło.
        >
        >
        > Pozdrawiam
        > Keep Rockin'

        Byle go tylko do Klewek nie wysłali, bo znów trzeba będzie przyznać rację Endrju. :)
        • przyjacieltwojejzony Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 18:50
          Po przesluchaniu oddamy go Ruskim, bedzie mogl z Fiutinem w szachy pograc...
          • des4 ule ubaw 02.05.11, 19:14
            forumowy tłumek "lepiej poinformowanych" wyznawców teorii spisku Izrealczycymałym pierd$%^ciem obala kłamstwa mainstreamowych i reżimowych massmediów

            no bo przecież bin Laden już dawno nie żył, a grali nim Izraelczycy

            a pochowali go nie w morzu tylko w tej makiecie, w której kręcili lądowanie Apollo 11 na Księżycu

            forumowi fajterzy spisków i marionetek, hehe...
            • jorl Ksiezyc 1969r 02.05.11, 20:22
              des4 napisał:

              > a pochowali go nie w morzu tylko w tej makiecie, w której kręcili lądowanie Apo
              > llo 11 na Księżycu
              >
              > forumowi fajterzy spisków i marionetek, hehe...

              nawiazujesz d4 do tych teorii mowiacych ze te relacje z pierwszego ladowania na ksiezycu przwez Amis byly nakrecane na Ziemi?
              Amerykanie wyladowali wtedy na Ksiezycu, to fakt. A z tymi filmami to poderzane bylo.
              Ja slyszelem od powaznych ludzi w Niemczech tzn w jednej audycji w TV,naturalnie pozno wyswietlonej, ze z tymi filmami to nie tak. A jak? Amerykanie wtedy na leb na szyje przygotowywali lot na Ksiezyc. Wyscig z ZSRR przeciez. A relacje filmowe z Ksiezyca wymagaly opracowania wcale nie prostych systemow filmowania, proznia zimno itd. I na to juz czasu podobno nie mieli. Wiec nakrecili na Ziemi i puscili rownolegle z loten.
              Tylko dla propagandy.

              Jeszcze raz wyladowac wyladowali. I na nastepne loty juz mieli odpowiedni sprzet do filmowania.

              I ne widze aby tak nie mialo naprawde i byc.

              A ja tego nie ogladalem, pamietam dokladnie. Bylem kajakiem wtedy na Mazurach. Fajna rzecz, w czerwcu sie znowu wybieram kajakiem. Tez po Polsce ale juz nie Mazury. No i wtedy bylem z dziewczyna. Teraz z bratem, czasy sie zmieniaja.

              A teraz trzeba sie zbierac i joggen po parku...



              Pozdrowienia
            • mara571 wiesz des,oni wczesniej 02.05.11, 20:39
              probowali wywolac trzesienie ziemi z epicetrum w poblizu tej rezydencji. Niestety zle obliczyli koordynaty dla HARP i trafilo Japonie. To byly juz druga proba, pierwsza tez sie nie udaloa: potrzeslo Nowa Zelandia.
              W tej sytuacji pozostal juz tylko bezposredni atak ...
              • des4 Re: wiesz des,oni wczesniej 02.05.11, 20:44
                no to wszystko jasne, a zaczęło się wiele lat temu kiedy statek obcych lecący w odwiedziny do Illuminatów wylądował na łepetynce pomiotła z Missisaugi ;)
                • v-6 Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 02.05.11, 22:32
                  Fajnie się was czyta. Bystrzy, oblatani młodzi ludzie z epoki internetu i masowych mediów. Mniej więcej połowa wniosków uzasadnionych i połowa teorii a la poseł Macierewicz. Ale żeby zrozumieć temat "Osama a sprawa amerykańska", trzeba przywołać sobie dwa pojęcia, które w Polsce umarły śmiercią naturalną.
                  1. Racja stanu. Polska rozmyła się gdzieś pomiedzy Brukselą i Watykanem. Amerykańska nakazywała zabić Osamę, właściwie za wszelką cenę. Nieważne, że był już na rencie. Nieważne, że może to zaktywizować muzułmanów. Jeśli myślicie, że amerykański prezydent, mając możliwość zabicia ben Ladena, pytałby się o zgodę kogokolwiek, Rosjan, Izraelczyków czy Pakistańczyków, to znaczy, że kompletnie zapomnieliście o istnieniu racji stanu. Polski prezydent owszem, pytałby się kogo trzeba, a i ducha Wojtyły chętnie by przywołał.
                  2. Patriotyzm. Mam wrażenie, że lata komuny skutecznie zabiły w Polakach patriotyczną dumę. Może i słusznie. Oczywiście nie nazywam patriotyzmem tej mieszanki ksenofobii i prymitywnego katolicyzmu, która uchodzi za patriotyzm w kregach radykalnej prawicy. Ale Amerykanie potrafią jeszcze być prawdziwymi patriotami. Zdumiewające, a jednak. Ten taniec radości na ulicach i spontaniczne śpiewanie hymnu - to właśnie wyraz patriotyzmu. Nie podoba się? Mnie też niespecjalnie. Przypominają się Palestyńczycy tańczący na dachach domów, kiedy rakiety Saddama spadały na Izrael. Jednak nie stawiałbym tutaj znaku równania, pamięć niezasłużonej - w opinii Amerykanów - tragedii 11 września jest tu ciągle bardzo żywa. Chyba nie powinno to nikogo dziwić w kraju, który z katastrofy komunikacyjnej zrobił nieprawdopodobne, histeryczne widowisko.
                  W odróżnieniu od szanownych przedmówców nie wiem, jak naprawdę bylo z Osamą i wcale mnie to nie obchodzi. Nie żyje, to jest pewne. A czy zabito go teraz czy wcześniej, czy go przedtem przesłuchiwano czy nie, czy utopiono go w morzu czy rzucono świniom na pożarcie (ja bym tak właśnie zrobił) - to bez znaczenia. Od 11 września Arabowie są lubiani w Stanach mniej więcej tak, jak Żydzi czy Murzyni w Polsce. Przynajmniej nie bez powodu.
                  Pozdrawiam
                  v-6
                  • malkontent6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 02.05.11, 22:57
                    v-6 napisał:

                    > pamięć niezasłużonej - w opinii Amerykanów - tragedii 11 września

                    A twoim zdaniem jest to tragedia zasłużona?
                    • v-6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 02.05.11, 23:17
                      malkontent6 napisał:

                      > A twoim zdaniem jest to tragedia zasłużona?

                      W opinii jakiejś części Arabów - tak. W opinii jakiejś części lewaków, antyglobalistów itp. - tak. Ja myślę, że i w Polsce paru obsesyjnych amerykanofobów by się znalazło, którzy po cichu się ucieszyli.
                      Nie byłem w USA 11 września, ale była tam moja żona z dziećmi oraz dorosły już syn (z pierwszego małżeństwa). Do dzisiaj oni przeżywają to i pamietają bardziej niż ja, to ich poczucie solidarności narodowej mi - co tu ukrywać - imponuje.
                      Pozdrawiam
                      v-6
                      • malkontent6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 14:48
                        Rozumiem. Dziękuję za wyjaśnienie.

                        Ja też przeżyłem 9/11 w USA. :(
                  • des4 rozczaruję cię, to nie młodzi ludzie 02.05.11, 23:11
                    przeważnie to leśne dziadki, sfrustrowane swoim losem na obczyźnie
                    • v-6 Re: rozczaruję cię, to nie młodzi ludzie 02.05.11, 23:20
                      des4 napisał:

                      > przeważnie to leśne dziadki, sfrustrowane swoim losem na obczyźnie

                      Tacy starzy jak ja (rocznik 54)? Eee, takich to już prawie nie ma ;)
                      Pozdrawiam
                      v-6


                      • malkontent6 Re: rozczaruję cię, to nie młodzi ludzie 03.05.11, 14:51
                        v-6 napisał:

                        > Tacy starzy jak ja (rocznik 54)?

                        Mój Boże, są na forum ludzie jeszcze starsi niż ja!
                        • v-6 Re: rozczaruję cię, to nie młodzi ludzie 03.05.11, 15:22
                          malkontent6 napisał:

                          > Mój Boże, są na forum ludzie jeszcze starsi niż ja!

                          Hehe, moje dzieci nie tak znów dawno myślały, że ludzie tak długo nie żyją :)
                          Zasadniczo zajrzałem na to forum z nudów. Od kilku lat pisuję na tutejszym forum motoryzacyjnym (stąd taki nick). Ale bywalcy się rozjechali i nic ciekawego się nie działo, w przeciwieństwie do wydarzeń o zasięgu światowym. A wiadomo jak to jest z netem, jak człowiek zacznie czytać, to od razu ma ochotę coś dopisać ...
                          Pozdrawiam
                          v-6
                          • malkontent6 Re: rozczaruję cię, to nie młodzi ludzie 03.05.11, 15:38
                            v-6 napisał:

                            > Zasadniczo zajrzałem na to forum z nudów.

                            Zapewniam, że tu nie będziesz się nudził. :)
                  • swiblowo Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 02.05.11, 23:47
                    v-6 napisał:
                    > 2. Patriotyzm. Mam wrażenie, że lata komuny skutecznie zabiły w Polakach patrio
                    > tyczną dumę. Może i słusznie. Oczywiście nie nazywam patriotyzmem tej mieszanki
                    > ksenofobii i prymitywnego katolicyzmu, która uchodzi za patriotyzm w kregach r
                    > adykalnej prawicy. Ale Amerykanie potrafią jeszcze być prawdziwymi patriotami.

                    Dwoch rzeczy tu nie rozumiem.
                    - Z czego wnioskujesz, ze lata komuny zabily w Polakach patriotyczna dusze?
                    - Dlaczego jak prawica, to od razu radykalna? A jak katolicyzm to prymitywny? plus obowiazkowa ksenofobia.
                    • v-6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 02:15
                      swiblowo napisała:

                      > Dwoch rzeczy tu nie rozumiem.
                      > - Z czego wnioskujesz, ze lata komuny zabily w Polakach patriotyczna dusze?
                      > - Dlaczego jak prawica, to od razu radykalna? A jak katolicyzm to prymitywny?
                      > plus obowiazkowa ksenofobia.

                      Łatwiej (szybciej) mogę odpowiedzieć od końca.
                      Jestem głęboko przekonany, że Polacy en masse są narodem bardzo ksenofobicznym. Tak wynika z moich obserwacji. Oczywiście nie tutaj, ale krąg GW to tylko ułamek Polski. Pewnie są na to jakieś wytłumaczenia, np. wyjątkowa jednolitość etniczna społeczeństwa, ale fakt pozostaje faktem.
                      Prymitywny katolicyzm? OK, odpuszczam. Jako ateista nie powinienem się mądrzyć. Po prostu wydawało mi się, że polska religijność ubrana jest w bardzo sztywne formy i zbyt dużą wagę przywiązuje do gestów. Mam porównanie, moi teściowie (mieszkający w USA) są wierzącymi i praktykującymi katolikami. Ale nie będę się upierał.
                      Radykalna prawica? A jest w Polsce nie-radykalna prawica?
                      Teraz sprawa patriotyzmu. Wyraziłem się nieprecyzyjnie, lata komuny nie zabiły patriotyzmu, tylko zniszczyły Polskę. Kiedy przyszło otwarcie na świat, rzesze młodych i troche starszych Polaków ruszyły za chlebem i skonfrontowały Zachód z ojczyzną. Zaowocowało to goryczą i pogardą do własnego kraju. Patrzę na to z boku: nigdzie w sieci nie ma tylu narzekań na własny kraj, rząd, rodaków, tradycję. Narzekań często przepełnionych jadem czy wręcz nienawiścią. Moja żona jest Amerykanką, córką uchodźców z Kuby. Już w Stanach zwróciła mi uwagę na to, jak traktują ojczyznę (i siebie nawzajem) emigranci z Polski i z Kuby. Opluwanie zamiast tęsknoty i przywiązania, złośliwa rywalizacja zamiast solidarności i wspierania się nawzajem. To naprawdę widać, tylko trzeba spojrzeć z boku.
                      Trochę inaczej wyglądało to dla mojego pokolenia. Wychowano nas w duchu "socjalistycznego nacjonalizmu". Myśmy naprawdę wierzyli, że rzeź pod Lenino była wielkim zwycięstwem, a Bitwę o Anglię wygrał dywizjon 303, z niewielką pomocą tubylców. Że jesteśmy najwspanialsi i najszlachetniejsi wśród narodów świata. I jak wyemigrowaliśmy, ten świat runął nam na głowę. Ze zdumieniem dowiadywaliśmy się, że za najlepszych żołnierzy wcale nie uważa się Polaków, tylko jakichś Gurkhów, Szkotów, może Niemców czy Amerykanów. Ale najgorsza była konfrontacja własnych wyobrażeń o sobie z tym, jak nas widzieli natywni. Trzeba było to jakos rozładować, najlepiej na Starym Kraju oczywiście.
                      Ja po prostu zazdroszczę Amerykanom ich może trochę naiwnego patriotyzmu. Oczywiście ktoś może powiedzieć: kolego, poszukaj sobie innego forum, są takie "specjalizujące się" w patriotyźmie. Ale ja już długo siedzę w Polsce i nic innego mi nie pasuje :)
                      Aha, tylko proszę mnie nie wrzucać do kubełka z napisem "Rozczarowany Emigrant". Moja emigrancka historia jest bardzo nietypowa, a ze swojego losu jestem zadowolony. Czas wahań i rozterek dawno mam za sobą. Za niecałe półtora roku wracam do Stanów i tam dokonam żywota. Moja żona i dzieci z drugiego małżeństwa nie mają nawet polskiego obywatelstwa. Ale ja jestem Polakiem, no to sobie ulżyłem :)
                      Pozdrawiam
                      v-6
                      • malkontent6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 14:53
                        Wydaje mi się, że trochę przesadzasz z ta goryczą i pogardą dla Polski wśród emigrantów.
                        • v-6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 15:39
                          malkontent6 napisał:

                          > Wydaje mi się, że trochę przesadzasz z ta goryczą i pogardą dla Polski wśród emigrantów.

                          No to obym miał złe doświadczenia.
                          Aha, zamieszkałem w Stanach w 1985, więc to może coś wyjaśniać.
                          I jeszcze jedno: tam gdzie wylądowałem, wcześniej trafiła spora grupa Żydów i pół-Żydów polskiego pochodzenia, którzy emigrowali w wyniku pomarcowych represji. Ci ludzie (i ich dzieci) z oczywistych przyczyn za Polską nie przepadali, więc mogło mi to trochę zniekształcić proporcje.
                          Swoją opinię oparłem na lekturach i wypowiedziach prasowych i internetowych, osobistych kontaktów z polskimi emigrantami praktycznie nie miałem. Głównie z powodu układu, w którym się znalazłem, ale w pewnej części była to świadoma decyzja.
                          Pozdrawiam
                          v-6

                          • malkontent6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 15:55
                            v-6 napisał:

                            > Swoją opinię oparłem na lekturach i wypowiedziach prasowych i internetowych, os
                            > obistych kontaktów z polskimi emigrantami praktycznie nie miałem.

                            To dużo wyjaśnia. Niestety prezentowany przez polskie media wizerunek Polaka w USA jest daleki od rzeczywistości. Nie wiem dlaczego wszelkie doniesienia ograniczają się do Jackowa i Greenpointu.

                            A tak na marginesie dodam, że znam tu sporo emigrantów z roku 1968 bardzo pozytywnie nastawionych do Polski.
                            • v-6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 20:55
                              malkontent6 napisał:

                              > To dużo wyjaśnia. Niestety prezentowany przez polskie media wizerunek Polaka w
                              > USA jest daleki od rzeczywistości. Nie wiem dlaczego wszelkie doniesienia ogr
                              > aniczają się do Jackowa i Greenpointu.

                              Szczerze mówiąc nie wiem, jaki wizerunek amerykańskiego emigranta prezentują polskie media, ale jeśli oparty na Jackowie (byłem), to mogę sobie wyobrazić. No cóż, jesteśmy w krainie schematów: mówisz Polak, widzisz Greenpoint, mówisz Rosjanin, widzisz Brighton Beach, mówisz Kubańczyk, widzisz Little Havana itd. Tylko jak pomyśleć, jaką opinię wypracowała sobie Little Havana (w sensie centrum kulturalnego i atrakcji turystycznej), a jaką Jackowo, to żal doopę ściska.
                              A dlaczego nie piszą o tych innych Polakach, milczącej mniejszości(?) Bo oni się rozpływają, drogi malkontencie. Czniają Polskę. Mojej starszej córce niespecjalnie się w Polsce podobało. Wymusiła na nas zgodę na powrót, skończyła studia w Miami, wyszła za mąż za Kanadyjczyka mieszkającego w Stanach, przyjęła jego czysto anglosaskie nazwisko. A w formularzu ACS zmieniła sobie ethnicity na "Hispanic", na cześć dziadków. Wcześniej wpisywaliśmy im non, żeby ich z góry nie obciążać czymś, czego jako osoby dorosłe może by nie chciały. Z kolei syn, żonaty z Amerykanką bez żadnych "długów" etnicznych, ma tak jak ja podwójne obywatelstwo (urodził się w Polsce). Postanowił je zachować tylko tak długo, jak długo żyje jego mieszkająca w Polsce matka. Mamy polskobrzmiące nazwisko. Powiedział, że nigdy go nie zmieni, ale gdyby mógł wybierać, wolałby angielskie ...
                              Więc chyba nie ma sensu wołać: I czemuż panowie o tym nie piszecie?
                              Nie ma o czym pisać ...

                              > A tak na marginesie dodam, że znam tu sporo emigrantów z roku 1968 bardzo pozyt
                              > ywnie nastawionych do Polski.

                              No więc ja też niedawno spotkałem w Polsce młodą osobę o takich korzeniach i byłem miło zaskoczony jej deklarowanym dla Polski poparciem. Jednak gość w moim wieku, którego poznałem w Houston (tam mieszkam, zasadniczo) zaraz po przyjeździe, zdecydowanie Polski nie kochał. To od niego dowiedziałem się o tych emigrantach - ofiarach komunistycznej nagonki na syjonistów, był jednym z nich (ofiarą, nie syjonistą ;)
                              Co do tego nastawienia emigrantów do Polski - nie jestem przekonany, że masz rację. Przecież jeszcze teraz jest mnóstwo emigranckich wpisów w sieci bardzo negatywnie oceniających wszystko, co polskie. Wcale nie trzeba daleko szukać, wystarczy przejrzeć tutejsze fora: hehe, nawet samochodowe, które dobrze znam. Oczywiście nie wiemy do końca, kto to pisze, gdzie mieszka i dlaczego to robi. Ale robi własnie tak, nie na odwrót.
                              Pozdrawiam
                              v-6
                              • malkontent6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 21:34
                                v-6 napisał:

                                > A dlaczego nie piszą o tych innych Polakach, milczącej mniejszości(?) Bo oni si
                                > ę rozpływają, drogi malkontencie.

                                No właśnie, ale krajowi zurnaliści nie są w stanie tego zauważyć.


                                > Co do tego nastawienia emigrantów do Polski - nie jestem przekonany, że masz ra
                                > cję. Przecież jeszcze teraz jest mnóstwo emigranckich wpisów w sieci bardzo neg
                                > atywnie oceniających wszystko, co polskie.

                                To sa frustraci. Wśród swoich tutejszych znajomych jakoś nie spotykam takich ludzi.
                          • mara571 ciekawa jestem czy jeszcze wpadniesz 03.05.11, 20:55
                            na forum...
                            Nie kazdy emigrant musi byc sfrustrowany, nie kazdy antyglobalista musi byc lewakiem, nikt z emigrantow na forum nie zerwal zwiazkow z Polska.
                            Skoro pracujesz w Polsce, przypuszczam, ze dla wiekszego koncernu, powinienes wiedziec, dlaczego Polacy sa sfrustrowani. Ale to temat na inna dluzsza dyskusje.
                            Pozdrawiam.
                            • v-6 Sam jestem ciekaw, maro. 03.05.11, 23:21
                              Konwencja tego forum jest inna, niz forum samochodowego. Tam jednak dyskutuje sie głównie o wartościach mierzalnych i faktach technicznych. Nawet własne wrażenia z jazdy samochodem, jeśli uczciwie opisane, są doświadczeniem mierzonym skalą twojej satysfakcji. Tutaj niczego się nie doświadcza i nie mierzy, najczęściej piszący nie widzi opisywanego. To żonglerka informacjami, poranna "prasówka" + interpretacja. Oczywiście pewne media są równiejsze od innych. Czy dlatego wykreowane przez nie fakty są prawdziwsze od innych?
                              Hehe.
                              Bez urazy, jak bym tej poetyki nie akceptował, to bym sobie głowy nie zawracał. Po prostu boję się, że mam za mało czasu, by dorównać bywalcom w gromadzeniu informacji. Poza tym gardzę politykami, więc i polityka mnie specjalnie nie pociąga. Osiem lat prezydencji Busha młodszego sprawiło, że prawie znienawidziłem Amerykę. Nie ja jeden, jak wiadomo.
                              Z drugiej strony forum samochodowe po kilku latach musi się znudzić. Powtarzają się pytania, problemy, kłótnie, dowcipy. Tu jest bez porównania większy potencjał i ma rację malkontent, tu się nudzić nie można.
                              Może powiem tak: A nuż obecność (niekoniecznie aktywność) na tym forum pomoże mi odpowiedzieć na pewne pytanie: na jesieni po raz zapewne ostatni będę głosował w polskich wyborach. Na kogo, do jasnej cholery?! Dotąd na PO.
                              Pozdrawiam
                              v-6
                          • qwww Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 21:54
                            >wcześniej trafiła spora grupa Żydów i p
                            > ół-Żydów polskiego pochodzenia, którzy emigrowali w wyniku pomarcowych represj

                            aj-waj, ależ to były represje i przesladowania
                            strrrrrraszliwe
                            • eva15 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 22:58
                              Dokładnie! Urban pięknie to kiedyś opisał mówiąc, że wyjechali, bo potracili stanowiska, władzę i kasę, to zabolało. On nie wyjechał, Urban to złośliwiec.
                              • malkontent6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 23:58
                                eva15 napisała:

                                > Dokładnie! Urban pięknie to kiedyś opisał mówiąc, że wyjechali, bo potracili stanowiska, władzę i kasę,

                                Twój idol Urban ma tu pewnie na myśli ludzi z nomenklatury, bo wśród takich się obracał.

                                Ja poznałem tu inżyniera, lekarkę, księgową, pielęgniarkę, brygadzistę z jakiejś fabryki, studentkę itp. Oni z włądzą nie mieli nic wspólnego ale i tak pewnego dnia usłyszeli, że powinni wyjechać.
                                • eva15 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 04.05.11, 00:43
                                  Urban też usłyszał, że ma wyjechać. Poczytaj go, zanim znów zaczniesz bić swoją pianę.
                                  • malkontent6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 04.05.11, 03:18
                                    Ależ wiem, Ewciu, że Urban przez całe życie był męczennikiem.
                                • amg10 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 04.05.11, 01:17
                                  malkontent6 napisał:

                                  > ....Oni z włądzą nie mieli nic wspólnego ale i tak pewne go dnia usłyszeli, że powinni
                                  > wyjechać.

                                  POWINNI ? A nie MUSIELI ??

                                  Skoro mieli powiedziane, ze POWINNI to czyz to nie bardziej sugestia (moze nawet uprzejma) niz rozkaz ?? Skoro POWINNI to pewnie niektorzy z nich odpowiedzieli: dziekujemy uporzejmie za pomysl ale nie skorzystamy i dlatego niektorzy z nich nie wyjechali.

                                  A ci co skorzystali z oferty i wyjechali - to z tego co slyszalem - byli obiektem zazdrosci ze strony polskich gojow bo wtedy bylo b.ciezko o paszport. Nie wiem czy pamietasz tamte czasy ??
                                  • malkontent6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 04.05.11, 03:18
                                    Trochę pamiętam tamte czasy ale byłem za mały aby do tego przywiązywać znaczenie.

                                    Niektórzy Żydzi wyjeżdżali z zadowoleniem a inny z żalem. Sytuacja każdej rodziny była inna.
                  • qwww Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 21:51
                    >A czy zabito go teraz czy w
                    > cześniej, czy go przedtem przesłuchiwano czy nie, czy utopiono go w morzu czy r
                    > zucono świniom na pożarcie (ja bym tak właśnie zrobił) - to bez znaczenia.

                    ale tak poza tym to jesteś przeciwny karze śmierci, zgadłem?
                    :)
                    • v-6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 22:51
                      qwww napisał:

                      > ale tak poza tym to jesteś przeciwny karze śmierci, zgadłem?

                      Wprost przeciwnie. Jestem za karą śmierci i kastracją pedofilów. Mam prywatną broń i w Stanach, i w Polsce. Nawiasem mówiąc, gdybym wiedział, ile z tym w Polsce zachodu, to bym sobie darował. Możnaby rzec, że pod pewnymi względami przypominam prawdziwego Teksańczyka, tylko do kościoła w niedzielę nie chodzę.
                      Nie podoba się? Sorry, nic nie poradzę.
                      Co do skali pomarcowych represji - nie wiem. Mój udział w tych wydarzeniach ograniczał się do rzucania kamieniami w Ormowców na Nowym Świecie. Mialem 14 lat i marzyłem o karierze piłkarza, nawet notowałem na tym polu pewne sukcesy.
                      Pozdrawiam
                      v-6

                      • malkontent6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 22:56
                        v-6 napisał:

                        > marzyłem o karierze piłkarza,

                        Jak znam życie twoim idolem bramkarza był wtedy Władek Grotyński. :)
                        • v-6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 03.05.11, 23:26
                          malkontent6 napisał:

                          > Jak znam życie twoim idolem bramkarza był wtedy Władek Grotyński. :)

                          Oj, już nie pamietam. Grałem na obronie, ze względu na warunki fizyczne. I doszedłem tylko do warszawskiego III-ligowca. Bo rodzice chcieli, żebym zostal wykształciuchem. Jednak mieli rację.
                          Pozdrawiam
                          v-6
                          • malkontent6 Re: Ci prymitywni, krwiożerczy kowboje. 04.05.11, 03:21
                            Nie pisz takich rzeczy. Wtedy każdy chłopak z Warszawy wiedział kto to jest Władek Grotyński:

                            pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Groty%C5%84ski
    • br0fl0vski Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 22:17
      obserwujac reakcje po ostatnim freak show zawanym "smierc ben ladyna" stracilem wiare w to chamy kiedykolwiek przestana byc chamami. chamy sa jak dzieci, wierza we wszystko.
      zycie wyprzedilo satyre

      life is the freak show

      www.youtube.com/watch?v=i9CjBtv7j78&p=4C9163278B4B80E4
      • des4 Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 02.05.11, 22:18
        i z tym przekonaniem połóż się spać mieciu
    • duckvavel pomysl o tym co napisalas 03.05.11, 03:12
      czyzby taki glupi ci madrzy byli, ze nie chceli miec samograja na miesiace? Wybory by wygral osamczyk , ale polnische s()(_(*^ wie lepiej. mozdek wodeczka zalala?
    • br0fl0vski Re: Czapki z głów przed potęgą mediów 03.05.11, 07:00
      www.youtube.com/watch?v=3JJ9Ei-2C5Y&feature=related
    • free-d0m Osama umieral wiele razy na rozkaz rezimow Busha 03.05.11, 07:05
      i Obamy.
      www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=24587
    • free-d0m nie pierwszy raz 03.05.11, 07:14
      www.youtube.com/watch?v=EQj-Mh__fRc&feature=related
    • free-d0m Czapki z głów przed potęgą hollywood 03.05.11, 07:18
      www.youtube.com/watch?v=A6MvcIs4OcQ&feature=related
    • amg10 Z mediami ostroznie i na dystans bo 03.05.11, 18:04
      moga one miec swoje preferencje - a jesli polityczne - to juz kaplica i o d..pe je rozbic bo skad brac wtedy rzetelna informacje ???
    • walter622 Witaj Eva15 04.05.11, 15:19
      eva15 napisała:
      > Raz jeszcze potwierdza się, że tłum uwierzy we wszystko, co podadzą media.

      W tym wszystkim najbardziej chyba jest niepokojące (a co wszystkim uszło uwagi), że faktycznie mieliśmy do czynienia z typową egzekucją pozasądową. Media przejęły funkcje instytucji wymiaru sprawiedliwości - sformułowały akt oskarżenia, przeprowadziły dowód (dość naciągany ale dla tłuszczy wystarczający), orzekły o winie i wymierzyły karę.
      Z doniesień wynika, że facio był bez broni i nie stawiał oporu - czyli była to zwykła egzekucja, na wieść o której tłuszcza miała radochę, podobną jak przy każdej innej publicznej egzekucji.
      Jak widać powoli jest wskrzeszana stara tradycja publicznego palenia na stosie.

      Osobiście nie sądzę by to wydarzenie w jakimkolwiek stopniu przybliżało nas do czasów bardziej bezpiecznych i sprawiedliwych. Wręcz przeciwnie - rozkręcana jest spirala przemocy i nienawiści. Natomiast instytucje wymiaru sprawiedliwości odchodzą do lamusa - ich rolę zastąpią media ( może z czasem doczekamy się nawet kanału TV, nadającego egzekucje w trybie on line? Sławny filmik z egzekucji w Benghazi nas ku temu przybliża). Ostatecznie ten rozwój wydarzeń można również prześledzić w Libii - tam również w ostatnich dniach mieliśmy do czynienia ze swoistą egzekucją pozasądową, usankcjonowaną przez media i wyświęconą przez niezawodnego YKW.

      • eva15 Re: Witaj Eva15 04.05.11, 16:13
        walter622 napisał:

        > W tym wszystkim najbardziej chyba jest niepokojące (a co wszystkim uszło uwagi)
        > , że faktycznie mieliśmy do czynienia z typową egzekucją pozasądową.

        Nie, nie wszystkim uszło, w Niemczech jest szeroko dyskutowane:

        forum.gazeta.pl/forum/w,50,124844810,124844810,Niemcy_zdziczenie_obyczajow_w_obliczu_smierci.html
        • walter622 Re: Witaj Eva15 04.05.11, 17:07
          Z treści wskazanego przez Ciebie postu odniosłem wrażenie, że Niemcy skoncentrowali swoją
          uwagę na reakcje tłumu. Natomiast mam na myśli zagadnienie zawłaszczania funkcji instytucji wymiaru sprawiedliwości przez media w obliczu ewidentnego rozwalenia podstaw prawa międzynarodowego.
          • eva15 Re: Witaj Eva15 04.05.11, 17:17
            Nie, nie kwestie państwa prawa,i przestrzegania własnych i międzynarodowych procedur też są tam poruszane. Dyskusja jest rozwojowa toczyła się wczoraj, toczy się jeszcze i dzisiaj. Obok prasy pełno było wczoraj wieczorem gadających głów w tv, dziś pewnie będzie to samo.
            • eva15 Re: Witaj Eva15 04.05.11, 17:18
              Aaa, w radio też były specjalne programy, słuchałam w aucie.
            • walter622 Re: Witaj Eva15 04.05.11, 18:23
              eva15 napisała:
              > Nie, nie kwestie państwa prawa,i przestrzegania własnych i międzynarodowych
              > procedur też są tam poruszane. Dyskusja jest rozwojowa toczyła się wczoraj,

              To z niecierpliwością ( i nadzieją) czekam na jakieś podsumowanie tej dyskusji.
              Osobiście uważam, że w całej tej sprawie chyba ten aspekt jest najbardziej ciekawy,
              bowiem ewidentnie mamy do czynienia z poważnymi zmianami w przestrzeni prawa międzynarodowego.
              • eva15 Re: Witaj Eva15 04.05.11, 18:33
                Raczej się nie doczekasz. Demokracja niemiecka polega na tym, że każdy może się wygadać - i ci, co są za (sytuacja była nadzywyczajna, bandzior też nadzywyczajny) i ci, co są przeciw (ze wzgl. moralnych i prawnych). Pogadają, wymienią argumenty i to już wszystko.
                • walter622 Re: Witaj Eva15 04.05.11, 18:48
                  eva15 napisała:

                  > Raczej się nie doczekasz.

                  Miałem nadzieję na Twoje podsumowanie tej, jak sądzę, ciekawej dyskusji.
                  Najbardziej jest przy tym interesujący aspekt prawny, bo sama przyznasz, że
                  mamy do czynienia z precedensem ( niezależnie od tego czy facio był s..synem,
                  czy na takiego jego wykreowały go media).
                  • eva15 Re: Witaj Eva15 04.05.11, 19:06
                    Jest to niewątpliwie łamanie prawa, ale nie jest to precedens, vide akcje starszych i mądrzejszych .np. w Dubaju.
                    Odchodzimy od tego, co cywilizacja wypracowała i niektórym jest przy tym ponuro. To nie przypadek, że Niemcy najsilniej zareagowali, oni coś wiedzą o takim odchodzeniu...
      • amg10 walter, co myslisz o moim 04.05.11, 17:43
        wpisie powyzej ("Z mediami ostroznie ...") ???
        • walter622 co myslisz o moim 04.05.11, 18:19
          Bardzo trafne spostrzeżenie.
          • amg10 Re: co myslisz o moim 04.05.11, 18:33
            walter622 napisał:

            > Bardzo trafne spostrzeżenie.

            Ok Walter. Zawsze sie cieplej robi na duszy gdy sie wie, ze nie jest sie osamotnionym w pogladach.
            • walter622 Re: co myslisz o moim 04.05.11, 18:54
              amg10 napisał:

              > Zawsze sie cieplej robi na duszy gdy sie wie, ze nie jest sie osamotnionym
              > w pogladach.


              Jeżeli Tobie to sprawia przyjemność to szczerze jestem temu rad. Choć z drugiej strony
              świadomość osamotnienia wcale nie jest najgorsza i najbardziej bolesna.
              Odnośnie pytania - w tym zakresie chyba najlepszą radę dał Br0fl0vski - trza kopać
              w "pożółkłych gazetach" - wtedy wszystkie puzzle same się układają w logiczną całość.

              Pozdr.
              • bogumilka P. Stańczyk - ku pamięci 05.05.11, 22:22
                jedna z tysięcy ofiar islmskiego terroru.
                • amg10 Re: P. Stańczyk - ku pamięci 06.05.11, 15:13
                  bogumilka napisała:

                  > jedna z tysięcy ofiar islmskiego terroru.

                  Nigdy nie slyszalem o zadnym Stanczyku. Ktoz to jest/byl ten Stanczyk ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka