igor_uk
04.05.11, 19:44
Czytam news :
"Biały Dom: bin Laden nie był uzbrojony"
I dalej :
"Osama bin Laden nie był uzbrojony, kiedy siły specjalne przypuściły szturm na jego rezydencję w Pakistanie - poinformował rzecznik Białego Domu Jay Carney. Dodał, że lider Al-Kaidy mimo to stawił opór."
I jeszcze ,co calkowicie powalilo mnie z nog:
"Carney powiedział, że żona bin Ladena "rzuciła się w stronę amerykańskiego napastnika" i została postrzelona w nogę,"
Po przeczytaniu tego, przed oczami powstal obraz,jak z hollywoodzkiego tryllera. 40 uzbrojonych inwalidow ,o kulach i na wozkach inwalidzkich ,dostaja rozkaz zniszczyc kogos,kto ma 54 lata ,liczne choroby ,ale poruszajacy sie o wlasnych nogach (do tego nie uzbrojony),oprocz niego w tej cytadeli przebywal jeszcze potwor pod postacia rzucajacej sie kobiety. Jak to wzystko wyobrazilem,to odrazu uwierzylem w to,ze nie bylo innej mozliwosci,tylko zabic wszystkich,kto zagrazal zyciu elitarnej jednostce morskich inwalidow.
p.s. Po tym jak Amerykanie wciskali kit Swiatu, ze Saddam Hussein produkuje bron masowego razenia w ciezarowkach myslalem ,ze juz niczym zaskoczyc mnie nie potrafia-mylilem sie.