darekvtb
30.05.11, 10:45
Czlowiek ktory zmarl ponad 30 lat temu dostrzegl i opisal to, o czym my teraz dyskutujemy.
Erich Fromm dla "przyjaciela ameryki" to tylko niezaslugujacy uwagi "lewak", dla innych - niezaslugujacy uwagi Zyd.
"Fromm opisuje człowieka w nowoczesnym kapitalizmie jako osobę chcącą coraz więcej konsumować, której upodobania są zestandaryzowane, dają się łatwo przewidzieć i kształtować. Do sprawnego funkcjonowania kapitalizm potrzebuje ludzi, którzy czują się wolni i niezależni, nie kierują się żadnym autorytetem, zasadą czy sumieniem - a jednak chcą, aby im rozkazywano, by ciągle być w ruchu, działać, prosperować, iść naprzód. Efekt tego według Fromma jest następujący: człowiek wyobcowuje się od siebie, od swoich bliźnich, od natury. Zostaje przekształcony w towar, traktuje swoje siły żywotne jako inwestycję, która musi przynieść zysk w kategoriach rynkowych. Natomiast stosunki pomiędzy ludźmi to stosunki wyobcowanych automatów. Pomimo, że własne bezpieczeństwo opiera się na trzymaniu się blisko stada, powszechne jest poczucie samotności, niepewności, niepokoju i winy."
W dzisiejszym swiecie ZDECYDOWANIE wygrywa MIEC nad BYC. Aby podtrzymac wzrost konsumpcji mozna organizowac przewroty, rewolucje, wojny, interwencje...
FINIS SACRIFICAT MEDIA !