Dodaj do ulubionych

Wiatr przemian w USA?

26.08.11, 18:41
Ciekaw jestem, czy histeria jaka rozkręca się w USA wokół nadciągającego huraganu Irene ma realne przyczyny, czy też jest to jeden wielki piar. W końcu wojna z terroryzmem wygrana, Osama utopiony, Kaddafi tuła się po pustyni i jego dni są policzone, więc czymś trzeba zmobilizować naród, by mu głupie myśli do głowy nie przychodziły i ludzie nie zadawali głupich pytań, np. jak to się stało, że Chińczycy mają czelność wyzywać na dywanik amerykańskiego wiceprezydenta i besztać go za amerykańską politykę finansową?
Obserwuj wątek
    • wojciech.2345 Re: Wiatr przemian w USA? 26.08.11, 18:49
      vladexpat napisał:
      > ...czy też jest to jeden wielki piar.
      -------------------------
      Jeśli to jest "jeden wielki piar", to żyjemy w dobrych czasach.

      Zło nie może przebić się.
      To dobrze.
    • malkontent6 Re: Wiatr przemian w USA? 26.08.11, 18:51
      Mieszkam w tej części Wschodniego Wybrzeża, którą Irenka odwiedzi. Ludzie przygotowują się zawieruchę ale histerii nie zauważyłem.
      • vladexpat Re: Wiatr przemian w USA? 26.08.11, 19:01
        malkontent6 napisał:

        > Mieszkam w tej części Wschodniego Wybrzeża, którą Irenka odwiedzi. Ludzie przy
        > gotowują się zawieruchę ale histerii nie zauważyłem.
        Ja nie piszę o zachowaniu obywateli, Amerykanie mają masę zdrowego rozsądku. Ja piszę o mediach i politykach.
        • malkontent6 Re: Wiatr przemian w USA? 26.08.11, 19:07
          Szykuje się najsilniejszy huragan od 100 lat więc nic dziwnego, że media nadają wypowiedź burmistrza Nowego Jorku. Nie szukaj histerii tam gdzie jej nie ma.
          • vladexpat Re: Wiatr przemian w USA? 26.08.11, 19:10
            malkontent6 napisał:

            > Szykuje się najsilniejszy huragan od 100 lat więc nic dziwnego, że media nadają
            > wypowiedź burmistrza Nowego Jorku. Nie szukaj histerii tam gdzie jej nie ma.

            Dlatego postawiłem znak zapytania. Nie uważam siębie za nieomylnego, a jak będzie przekonamy się za kilka dni, gdy się okaże czy to katastrofalny huragan, czy też nieco mocniesza bryza. Mam nadzieję, ze to ostatnie.
          • mara571 czy mieszkancy Nowego Jorku nie zrobili 26.08.11, 21:56
            duzych zakupow?
            Dla mnie najzabawnieszy byl widok wozkow z zakupami w pewnym supermarkecie: w kazdym byly gigantyczne ilosci papieru toaletowego.
            Zapowiedziano burze sniezna.
            • malkontent6 Re: czy mieszkancy Nowego Jorku nie zrobili 26.08.11, 22:10
              Za każdym razem gdy maja być snieżyce ludzie kupują chleb, mleko i właśnie papier toaletowy. Nigdy tego nie mogłem zrozumieć.
              • vladexpat Re: czy mieszkancy Nowego Jorku nie zrobili 26.08.11, 22:17
                malkontent6 napisał:

                > Za każdym razem gdy maja być snieżyce ludzie kupują chleb, mleko i właśnie papi
                > er toaletowy. Nigdy tego nie mogłem zrozumieć.

                A mi się czasy młodości przypomniały. W peerelu to niezależnie od pogody papier toaletowy był w poważaniu :)
                • malkontent6 Re: czy mieszkancy Nowego Jorku nie zrobili 27.08.11, 00:11
                  Ja zawsze byłem zwolennikiem praktycznych prezentów imieninowych i kiedyś, w czasie studiów, kupiłem koledze wianusze papieru. Wzbudziłem sensację wchodząc z tym na imprezę.
    • felusiak1 za$ieranie forum 26.08.11, 19:00
      vladyk przestań $rać.
      • vladexpat Żartujesz? 26.08.11, 19:06
        felusiak1 napisał:

        > vladyk przestań $rać.

        Jak ruski eksperymentalny samolot (bardzo jeszcze daleki od ostatecznej wersji) w czasie pokazów lotniczych nie wystartuje to jest to temat godny forum. Jak burmistrz Nowego Jorku zapowiada możliwość ewakuacji tej jednej z nawiększych i naważniejszych metropolii w świecie to jest zaśmiecanie forum?
        • dystans4 Re: Żartujesz? 26.08.11, 20:51
          Sama wypowiedź to nic szczególnego i wartego wzmianki, ważne czy niesie jakieś konsekwencje dla stanu świadomości ludzi. Jeśli tak, sprawa do dyskusji, jak najbardziej. Jeśli tylko staranne przygotowanie się do "wybuchu kobiecości" (ekspresji, dominacji itd.), to rzecz normalna. Chińczycy nie bez kozery pierwiastek żeński (jin) uważali za destruktywny, to samo potwierdza doświadczenie Zachodu, zawarte w dorobku cywilizacyjnym i samym języku. Nieprzypadkowo nie tylko klęska żywiołowa, ale i złość, pycha, choroba, zaraza, epidemia, powódź, wojna, nienawiść, agresja, zazdrość - wszystkie one są rodzaju żeńskiego.
          (Wiele ciekawych wątków się pojawiło, tylko napisać coś sensownego, sporo roboty.
          Rozmowa o Serbii w wątku Igora o Libii jest niebanalna.)

          Przekonamy się, czy są feministki na Forum...
          bul.
          • vladexpat Re: Żartujesz? 26.08.11, 21:05
            dystans4 napisał:

            > Sama wypowiedź to nic szczególnego i wartego wzmianki, ważne czy niesie jakieś
            > konsekwencje dla stanu świadomości ludzi. Jeśli tak, sprawa do dyskusji, jak na
            > jbardziej. Jeśli tylko staranne przygotowanie się do "wybuchu kobiecości" (eksp
            > resji, dominacji itd.), to rzecz normalna. Chińczycy nie bez kozery pierwiastek
            > żeński (jin) uważali za destruktywny, to samo potwierdza doświadczenie Zachodu
            > , zawarte w dorobku cywilizacyjnym i samym języku. Nieprzypadkowo nie tylko klę
            > ska żywiołowa, ale i złość, pycha, choroba, zaraza, epidemia, powódź, wojna, ni
            > enawiść, agresja, zazdrość - wszystkie one są rodzaju żeńskiego.
            > (Wiele ciekawych wątków się pojawiło, tylko napisać coś sensownego, sporo robot
            > y.
            > Rozmowa o Serbii w wątku Igora o Libii jest niebanalna.)
            >
            > Przekonamy się, czy są feministki na Forum...
            > bul.

            To żeś mne w kozi róg zapędził! Irena jako emanacja kobiecości atakująca pełen maskulinistyczno-fallicznej symboliki Nowy Jork? Interesująca koncepcja :)))
            • dystans4 Re: Żartujesz? 26.08.11, 21:40
              A klęska żywiołowa, która chciała zniszczyć obelisk w Waszyngtonie?
              FURIA...
              Jeszcze: trucizna, plaga, recesja, bessa, inflacja, spekulacja, panika, drożyzna, stagnacja, stagflacja...
              I oto wszystkie naraz.
              Feministki górą. Wiek kobiet...
              bul.
        • felusiak1 Re: Żartujesz? 26.08.11, 21:39
          vladyk nie rżnij durnia. nie pisałeś w kontekście ewakuacji lecz w kontekście robienia amerykanom wody z mózgu iodwracania uwagi. zapewne nigdy w nowym jorku nie byłeś. nie rozumiesz, że władze ponoszą odpowiedzialność. nie rozumiesz, że ewakuacja w mieście to koszmar w ruchu drogowym. nie rozumiesz, że około miliona ludzi mieszka tam 5 metrów nad poziomem morza. nie rozumiesz, że nie chodzi o wiatr lecz o wysoki poziom wody. tydzień temu byłem w galveston i widzialem szkody jakie poczyniła woda podczas huraganu w 2008 a był to tylko huragan kategorii 2. wiatr nie narozrabiał lecz woda.
          nie interesuje mnie temat rosyjskich samolotow i nie piszę o tym. skieruj pretensje gdzie indziej.
          • dystans4 Re: Żartujesz? 26.08.11, 21:45
            A właśnie, od dawna zastanawiało mnie, że władzom, czy to na zurbanizowanym Wschodnim Wybrzeżu, czy w Japonii, nie chce się wybudować wału chroniącego przed takimi falami, a nawet przed niewielkimi tsunami. Przecież dla tak zamożnych społeczeństw i wobec możliwości niewyobrażalnych strat to wydaje się rozsądne. Żadna technologiczna trudność, jeśli cokolwiek, to wkomponowanie wał w krajobraz.
            Pozdrowienia.
            • mara571 skad wziac na to pieniadze? 26.08.11, 21:50

              • vladexpat Re: skad wziac na to pieniadze? 26.08.11, 22:00
                mara571 napisała:

                >
                Jak to skąd? Z drukarni. Były szef FED chyba wie o czym mówi.
              • dystans4 Re: skad wziac na to pieniadze? 26.08.11, 22:26
                Zrobienie wału 20 m wysokiego nie wymaga pieniędzy wielkich w porównaniu z wartością budynków, które chroni. Betonowa ściana podparta od strony lądu ziemią. Jakieś przejścia, dla pieszych i samochodów.
                Po ostatnim tsunami straty w Japonii szły w (jak pamiętam) setki bilionów (po Waszemu, po naszemu - miliardów) dolarów. A ile może kosztować kilometr takiego wału? Na pewno mniej, niż kilometr autostrady.
                Pozdrowienia
                bul.
                • elka-sulzer Re: skad wziac na to pieniadze? 26.08.11, 22:30
                  Oj dystans, nie bylabym taka pewna :)

                  A ile może kosztować kilometr takiego wału? Na pewno mniej, niż kilometr autostrady.

                  Wiesz jak to jest jak specjalisci od goldmana zaczynaja wystawiac rachunki:)
          • vladexpat Re: Żartujesz? 26.08.11, 21:57
            felusiak1 napisał:

            > vladyk nie rżnij durnia. nie pisałeś w kontekście ewakuacji lecz w kontekście r
            > obienia amerykanom wody z mózgu iodwracania uwagi. zapewne nigdy w nowym jorku
            > nie byłeś. nie rozumiesz, że władze ponoszą odpowiedzialność. nie rozumiesz, że
            > ewakuacja w mieście to koszmar w ruchu drogowym. nie rozumiesz, że około milio
            > na ludzi mieszka tam 5 metrów nad poziomem morza. nie rozumiesz, że nie chodzi
            > o wiatr lecz o wysoki poziom wody. tydzień temu byłem w galveston i widzialem s
            > zkody jakie poczyniła woda podczas huraganu w 2008 a był to tylko huragan kateg
            > orii 2. wiatr nie narozrabiał lecz woda.
            > nie interesuje mnie temat rosyjskich samolotow i nie piszę o tym. skieruj prete
            > nsje gdzie indziej.

            W Nowym Jorku faktycznie nie byłem i ale nie mam wątpliwości, że silny sztorm/huragan/tsunami może spowodować poważne straty w mieście. Nie to budzi moje wątpliwości a timing opatrzności niezwykle ostatnio sprzyjającej zbiegami okoliczności Ameryce, a raczej amerykańskim macherom od finansów, co według ciebie zapewne jest tożsame.
            A co z Irene, wkrótce się przekonamy.
            BTW. Laterkę, bateryjki i wodę kupiłeś?
            • felusiak1 Re: Żartujesz? 26.08.11, 23:53
              vladyk napisałł: Laterkę, bateryjki i wodę kupiłeś?

              nie musiałem. od trzech lat nie rezyduję w nowym jorku.
              • vladexpat Re: Żartujesz? 27.08.11, 00:01
                felusiak1 napisał:

                > vladyk napisałł: Laterkę, bateryjki i wodę kupiłeś?
                >
                > nie musiałem. od trzech lat nie rezyduję w nowym jorku.
                >
                Na wszelki wypadek kup. Jak huragan będzie za słaby to przecież wkrótce mogą pojawić się kosmici.
                • felusiak1 Re: Żartujesz? 27.08.11, 00:18
                  dziękuję za radę. jutro wybiorę się do sklepu z księdzem i pastorem aby kupić latark, baterie i wodę. czy powinienem także kupić jakieś konserwy?
          • elka-sulzer Re: Żartujesz? 26.08.11, 22:42
            felusiak1 napisał:

            > vladyk nie rżnij durnia. nie pisałeś w kontekście ewakuacji lecz w kontekście r
            > obienia amerykanom wody z mózgu iodwracania uwagi. zapewne nigdy w nowym jorku
            > nie byłeś. nie rozumiesz, że władze ponoszą odpowiedzialność. nie rozumiesz, że
            > ewakuacja w mieście to koszmar w ruchu drogowym.

            By sie od tej odpowiedzialnosci w niesprzyjajacym momencie wykrecic ... 9-11 comes to mind. Brooklyn, w strone ktorego wiatry dlugo niosly doksyczna mieszanke zostal wylaczony z monitorowania przez "wladze" ....
            • felusiak1 elka znowu trujes doopę 26.08.11, 23:52
              masz dziwny sposób kojarzenia. dyskusja z tobą, z efką i goldmańką jest niemożliwa.
              żebyście chociaż raz przedstawiły jakiś spójny argument.
              • misterpee Re:do dizs pamietam smrod nad Brooklynem 27.08.11, 02:11
                wszytko jest dobre dla odwrocenia uwagi amerykanow, obojetnie czy sie tym przejmuja czy tez nie. azne jest zeby nie mysleli o swojej przyszlosci, wojnach, pieniadzach, i ruinie sojego kraju. Jedyna dopuszczalna ruina to kara boska, tak jak Irena. Dzis dostaniensz drinka za darmo jezeli masz na imie Irena. Tymczasem Michele Obama obciazyla skarb panstwa rachunkami za luksusoe hotele, szampany itd.
                Ale czy tylko Irena grozi Brooklynowi ? Te drewnane budy, zbudowane byle jak, moze zdmuchnac byle wiaterek.Wiele tych domkowzbudowanych jest na terenach zalewoych. To wladze NY wydaja pozwolenia na tego rodzaju prymityw, a teraz strasza kara boska. ine beda ponosic ONI !.
                • wojciech.2345 Re:do dizs pamietam smrod nad Brooklynem 27.08.11, 17:41
                  Piszesz jakby USA było odpowiedzialne za całe zło tego świata.
                  Przydałoby się trochę umiaru.

                  Niewiasty komsomołki szaleją.
                  Można mieć dość tych absurdalnych "argumentów".
    • vladexpat No i gdzie te zniszczenia? 27.08.11, 11:32
      Opatrzność znów ochrania najbardziej demokratyczny kraj świata. Niezwykle fotogeniczny huragan Irene w rzeczywistości okazuje się być po prostu silnym wiatrem, a szkody jakie wywołuje, to co najwyżej pozrywane banery reklamowe i jakiś wywrócony kiosk z hotdogami. Ale mobilizacja społeczeństwa jest, schematy ewakuacji przećwiczone, uwaga ludności skoncentrowana na tym, na czym powinna, czyli cel osiągnięty. Got bless America.
      • malkontent6 Re: No i gdzie te zniszczenia? 27.08.11, 18:15
        vladexpat napisał:

        > mobilizacja społeczeństwa jest, schematy ewakuacji przećwiczone, uwaga ludności
        > skoncentrowana na tym, na czym powinna, czyli cel osiągnięty.

        Czasami piszesz do rzeczy, ale raz na jakis czas wstawiasz coś głupiego. ten wpis jest właśnie przykładem czegoś głupiego.
        • igor_uk Re: No i gdzie te zniszczenia? 27.08.11, 18:21
          malkontent,wyjatkowo zgadzam sie z toba.Tak naprawda jest trudno zrozumiec,co tym watkiem chcial powiedziec Vlad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka