herr7
27.08.11, 10:53
Putin chce wprowadzić zmiany w przepisach regulujących sprzedażą ropy, tak żeby kompaniom naftowym bardziej opłacało się ropę przerabiać np. na benzynę, aniżeli eksportować ją jako surowiec. Decyzja została niejako wymuszona coraz częstszymi brakami benzyny w Rosji. Wynika to z tego, że w nowej "demokratycznej" Rosji nie wybudowano ani jednej petrochemii i ta branża przemysłu znajduje się obecnie w opłakanym stanie.
Nie jest oczywiście pewne, czy cokolwiek z tych putinowskich bajań wyjdzie. Sama decyzja jest spóźniona przynajmniej o 10 lat, a sam Putin w trakcie swojej kariery zapowiadał już rekonstrukcję praktycznie wszystkich dziedzin gospodarki. Póki co obserwuje się degradację nawet tych branż, w których do niedawna Rosja uchodziła za potęgę. Tak więc może to być jedynie piar na potrzeby wyborcze. Sam Putin, swoim zwyczajem dyskutując to zagadnienie patrzał się w bok, ani w oczy swojemu rozmówcy, ani do kamery.