Gość: klarusB IP: *.netten.pl 21.05.04, 21:09 Doczekaliśmy się! Po tym tłustym karle Kwaśniewskim będzie u nas rządzić szkopska gęsina... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Rosso Kolejna manipulacja Michnika IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.04, 21:52 Gesine Schwann dała dwa lata temu we Frankfurcie nad Odrą Michnikowi medal i od tej pory on ją uwielbia. Dlatego ten wywiad, bo w poniedziałek, po "wyborach" na prezydenta Bundesrepubliki byłoby po ptokach. Gesine Schwann nie ma szans na fotel prezydenta, bo prezydenta wybiera Bundestag, a tam raczej głosy dostanie kandydat CDU/CSU. Gesine Schwan to raczej cwana kobietka, politycznie zero. Kiedyć, kiedy chciała jeszzce w SPD zrobić karierę, to jako wykładowca na Freie Universitaet w Berlinie głośno krytykowała politykę wschodnią Willy Brandta. Sprzeciwiała się teś polityce imigracyjnej Bundesrepubliki. Zrobiono ją rektorem we Frankfurcie żeby ją mieć z głowy z jednej strony, a z drugiej, jako osoba nie lubiąca Polski i Polaków była gwarantem, że "element polski" nie zdominuje Frankfurtu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicpoń Mrs. Berger for president!!! IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.04, 22:49 Jaki kraj tak prezydent. Było wystawić Kwaśnicę u sąsiadów - też by parę procent zyskała. A tak swoją drogą: wyboru prezydenta Niemiec dokonuje rada konstytucyjna a nie Bundestag, choć nie zmienia to faktu, że arytmetyka jest dla tej kandydatki niekorzystna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobieta O matko!!! Jaka brzydka !! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.05.04, 23:02 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x7 Re: chyba ci nie dala IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.04, 03:00 albo ci naprawde dzisiaj kopnelo, bo pieprzysz naprawde strasznie. To co piszesz pasuje jak ulal do pana Köhlera: polityczny null, dyspozycyjny, sluzalczy urzedniczyna, wierny jak pies, bez zadnych wlasnych pogladow i przemyslen politycznych. Po prostu chloptas na posylki, wystawiany przez macherow politycznych na pierwsza linie. Z wycwiczonymi 3-ma usmiechami. Ostatni, ktorego potrzebujemy w niemczech. Typowy gacek, ktory zajmowal sie zarzadzanie w imieniu "sil politycznych" zawlaszczonym majatkiem publicznym. Przyklad przeskoku z pozycji sekretarza stanu na prezesa Sparkasy, itp. to kliniczne przyklady pokazujace faktyczny stosunek elit politycznych do majatku publicznego. Jemu to obejetne, robi to dla pieniedzy (bo to dobre dla jego rodziny) i jest dumny ze swojej dyspozycyjnosci - to sa jego wlasne wypowiedzi! W przeciwienstwie do niego pani Schwan ma poglady polityczne. Jej wypowiedzi sa jej wlasne, refleksyjne i maja "rece i nogi". Ma swoja filozofie dotyczaca otaczajacej ja rzeczywistosci i chce na nia wplywac. Ze cos tam kiedys krytykowala np. Willy Brandta? Toz to wspaniale: potrafi miec wlasne zdanie i placic za nie cene polityczna. Jestem pewny, ze pan Köhler nikogo w swoim zyciu - poza pewnie swoja wlasna zona - nie skrytykowal (z wlasenj woli, bo jej nie ma!). Wole sto razy takich ludzi, jak J.Fischer, ktorzy kiedys mieli takie czy inne poglady i potrafia je jeszcze zmieniac, bo po prostu ... mysla. To naprawde bedzie wstyd, jek ten czlowiek, ktorego filozofia zyciowa jest sluzalczosc panstwu na wzor pruski, zostanie prezydentem. A sadzac z uklad, raczej napewno nim bedzie. W koncu znajdzie sie tu jakis haryzmatyczny polityk, ktory zmiecie te kukly polityczne i nie jestem taki pewny, czy to bedzie ten, ktory nam odpowiada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Wole sto razy takich ludzi, jak J.Fischer... IP: *.asm.bellsouth.net 22.05.04, 12:58 Oj lewactwo, lewactwo z IV Rzeszy. Takie miłości doprowadziły kiedyś do zauroczenia prymitywnych morderców niemieckich Hitlerem a teraz Fisherem. Niemiec to taki człowiek, który po kolacji muzykuje z rodziną a potem wychodzi na ulicę, bierze dziecko za nóżki i robija mu głowę o mur. W Europie, Niemców przypominają tylko Serbowie... Jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rosso Korekta: Bundesversammlung, nie Bundestag IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.04, 14:32 Prezydenta wybiera tzw. Zgromadzenie Narodowe, które się tylko w tym celu w budynku Bundestagu, czyli niemieckiego Reichstagu (Sejmu) za każdym razem zbiera. I tutaj większość ma prawica. Prezydent ma w Niemczech funkcję zupełnie dekoracyjną. Absolutnie zbyteczna funkcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facio Re: Prezydent jak kobieta IP: *.sympatico.ca 22.05.04, 02:11 A jaka to dla ciebie roznica? Nie wazne kto rzadzi tylko czy dobrze rzadzi. Mieszkalem w Niemczech przez wiele lat i do dzisiaj mile wspominam dobra organizacje, kulture, i wbrew pozora tolerancje wieksza niz w Polsce. W Niemczech moglem sie dorobic uczciwie w Polsce zeby sie dorobic musialem robic rzeczy zakazane (czyli bylem kryminalista) Ale ty tego chyba nigdy nie zrozumiesz i nawet gdyby u niemca dawali ci szanse godnego zycia i godziwej egzystencji wybralbys Polaka (swojego sasiada) ktory bedzie cie okradal na kazdym kroku i utrudnial zycie tobie i twojej rodzinie. PS. Zbyt madry to ty nie jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ew same konstruktywne komentarze! IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.04, 08:56 na glowe upadles ty biedactwo na poziomie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawa Re: Prezydent jak kobieta IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.04, 15:37 Dlaczego w GW pełno artykułów tej kandydatki i o tej kandydatce, a nic nie ma o tym kontrkandydacie? Czyżby Michnik się zakochał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czerwony kapturek Re: Prezydent jak kobieta IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.04, 15:44 Babciu. A dlaczego masz takie duże zęby? ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wieslaw JArmulowic Re: Prezydent jak kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 13:50 Niemcy muszą osłabić antypolskie stereotypy, poczucie wyższości, dystans. 25.12.2003 w pierwszym programie telewizji niemieckiej został wyemitowany kolejny z reportaży pani Annette Dittert, dziennikarki akredytowanej w Polsce o aktualnej sytuacji politycznej i gospodarczej w Polsce, reportaż nie tyle skupiający się na faktach co na ogólnej ocenie polskiej rzeczywistości przez panią Dittert. Ton tego reportażu wpisuje się w wymowę całego szeregu „reportaży”, jakie zostały nakręcone przez tę dziennikarkę dla telewizji niemieckiej. Polska ukazywana jest w nich zawsze w tak zwanym „spojrzeniu od dołu” (niem. Blick von unten). Pokazywani są prawie wyłącznie bezdomni („reportaż z Warszawy” o dwóch bezdomnych żyjących w kanałach), bezrobotni, osoby bardzo mocno zaniedbane, chłopi na polskiej zapadłej wsi, pokazywana jest wyłącznie bieda (koń ciągnie wóz po gliniastej drodze). Ton jakim reporterka mów o Polsce i Polakach ( są to wg, niej klepiące biedę wiejskie głupki) jest pełen pogardy i lekceważenia. Słychać to także w jej głosie (znam biegle niemiecki więc jestem w stanie to usłyszeć), w swoich „reportażach” o Polakach Annette Dittert mówi tonem, jakim mówi się o dzieciach lub o „czarnuchach”, jest to ton pełen nieukrywanej drwiny, lekceważenia i pogardy, dziennikarka przedrzeźnia wręcz mówiących, podkreślając ich „ślamazarny i opieszały” sposób mówienia. Wiele tak zwanych wywiadów z Polakami „tłumaczonych” jest na niemiecki niezgodnie z tym, co mówi rozmówca. Przecież głupi Polak i tak nie zna niemieckiego, nie ogląda niemieckiej telewizji więc i tak się nie domyśli, że pani dziennikarka „trochę” jego wypowiedź zmieniła). Zdaniem pani Annette Dittert i wielu niemieckich dziennikarzy, którzy wykazują się całkowitą ignorancją jeżeli chodzi o Polskę i jej kulturę (do tej pory nie bardzo odróżniają Polskę od Związku Radzieckiego), Polska jest po prostu tym wszystkim czym nie są Niemcy. Ich arogancka ignorancja nie domaga się innej wiedzy na temat Polski, niż „wiedza”, że Polska jest tym wszystkim czym nie są Niemcy. Ta „wiedza” zupełnie im wystarcza i nie mają zamiaru jej uzupełniać. Niemieccy dziennikarze stosują tu tzw. „logikę dwuwartościową z wartością absolutnie wyróżnioną. Logika ta umożliwia mówienie pozorne i unicestwia wszystko, co nie jest wskazane jako wartość. Unicestwia, ponieważ faktycznie nic o tym nie mówi”. Całą wiedzę jaka zostaje przekazana niemieckiemu widzowi wg tej logiki można zawrzeć w jednym zdaniu : Polska to nie Niemcy. Logika ta mnoży bez końca przykłady na to czym Niemcy nie są a czym Polacy wobec tego na pewno są. I tak dla przykładu: Jeżeli niemiecki porządek to z pewnością polski chaos (mówiono o zagrażającym polskim chaosie przy okazji udziału Polaków w misji w Iraku), jeżeli bogaty niemiecki mieszkaniec wielkiego miasta to z pewnością biedny polski chłop z małej wsi na prowincji. Niemiec potrafi pisać więc Polak będzie analfabetą, Niemiec tworzy kulturę więc dla Polaka zostanie tylko ciemnota i brak wykształcenia. Niemiec jest dumny z obsługi maszyn, dla Polaka zostanie więc tylko koń i fura. Niemiec jest dumnym człowiekiem dla Polaka zostaje więc już tylko życie w pogardzie i poniżeniu. Lista tych zestawień nie ma końca i pojawiają się na niej najdziwniejsze kwiatki (zdziwienie Niemca, że Polak potrafi czytać, że potrafi mówić w jakimś obcym języku, że wie jak się obsługuje grzałkę elektryczną do gotowania wody, że nie wszyscy Polacy są otyli, bo przecież chłopi są otyli. Konsternację niemieckiej opinii publicznej, wywołała wiadomość, że Polska posiada dobre, historycznie ufundowane stosunki ze Stanami Zjednoczonymi- Jakże to?! polski chłop siedzący na gnoju miałby mieć dobre kontakty ze Stanami?! Jakże to! Polak, co Niemcowi do pięt przecież nie dorasta miałby sięgać poza Niemca!? Ponad Niemcem!? ). Pani Annette Dittert to typowy przykład niemieckiego szowinisty, starającego się jak najbardziej zaszkodzić Polsce i innym krajom „bloku wschodniego”, które nie są Niemcami. Niemiecki szowinizm przybiera w ostatnim czasie niespotykane od sześćdziesięciu lat rozmiary (a może tylko strach przed Ameryką zelżał i Niemiec po prostu przypomniał sobie kim jest?) Pogarda dla „innych biedniejszych”, nie niemieckich narodów rośnie. Mur z Berlina przeniesiono na granicę na Odrze i Nysie, mówi się o tak zwanej „granicy nędzy” na Odrze (Armutsgrenze). Pani Annette Dittert - szowinistyczna dziennikarka z całą świadomością szkodzi dobremu imieniu Polski za granicą (z całą pewnością nigdy nie słyszała o dobrym imieniu Polski, ) obsługując w Niemczech i potwierdzając najgorsze stereotypy o Polakach. Niemieckiej widowni potwierdza słuszność opinii, że każdy Polak to wiejski głupek, złodziej, nierób, awanturnik, brudas, niegospodarny a szczytem jego kariery życiowej jest kradzież niemieckiego samochodu, wg tej samej opinii każda Polka to chłopka, prostytutka i złodziejka, a szczytem jej kariery z kolei jest zostanie prostytutką w Niemczech albo w najlepszym razie sprzątaczką u Niemki. Czy nie da się tej pani jakoś przemówić do rozumu (szowinizm jest irracjonalny i trzeba by tę panią po prostu trzepnąć w łeb), uniemożliwić jej dalsze szkalowanie Polski i umacnianie jej negatywnego wizerunku? Wiesław Jarmułowicz (germanista, tłumacz) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pele Re: TV IP: *.uwn.unsw.EDU.AU 24.05.04, 05:01 A sprobowales napisac o tym do kilku powazniejszych dziennikow w Niemczech? Wart sprobowac. Odradzalbym jedynie rad o palnieciu tej dziennikarki w leb - na Zachodzie to wyraz bardzo zlych manier. W przeciwienstwie, wydaje sie po twych slowach, do Polski. Niedoszly germanista (opuscilem Najciemniejsza bez dyplomu) Odpowiedz Link Zgłoś