Dodaj do ulubionych

Nie chcę prorokować, ale...:(

16.05.05, 09:33
Chyba dopadł mnie pierwszy od dawna cykl bezowulacyjny. To jedynie moja
diagnoza. Postanowiłam w tym cyklu odpuścić sobie monitoring, trochę już
byłam zmęczona tym polowaniem na pęcherzyk, radością że pękł i co z tego... I
od razu dostałam pstryczka w nos - dziś 19 dc., tempka 36,2, śluz kilka dni
temu tak jakby się szykował na owulacyjny, ale to już nieaktualne. Chciałam
przechytrzyć lekarzy i "cichaczem" zaciążyć, a tu klapa... Brzuch wprawdzie
lekko pobolewa, więc jeśli jeszcze przez kilka dni nic nie drgnie, to bez
gina jednak się nie obędzie...
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: Nie chcę prorokować, ale...:( 16.05.05, 09:35
      ja nie do konca wierze w sadoanie tego czy cykl jest owulacyjny czy tez nie na
      podstawie termometra.
      spokojnie, owulacja moze byc, a nawet jesli nie... to kazda kobieta ma prawo do
      czasowych przestojow. tez mialam jeden cykl bezowulacyjny, na szczescie kazdy
      cykl sie konczy i zaczyna sie nowy!
      glowa w gore, a jesli sie martwisz to polecam usg zamist termometra.
      • agutkaa Re: Nie chcę prorokować, ale...:( 16.05.05, 09:39
        Wszystko wiem, tylko że chciałam uniknąć USG, choć przez miesiąc nie wysiadywać
        kilka dni w kolejce w poczekalni. Jak przeanalizowałam wszystkie poprzednie
        cykle, to tempka zawsze się sprawdzała. Zawsze owu była trochę później (16-18
        dc.), ale tym razem to raczej się na nią nie doczekam. Oby tylko ten cykl nie
        ciągnął się w nieskończoność...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka