vladexpat
12.09.11, 10:03
Wygląda na to, że światowe giełdy zaczynają się walić. Właśnie walić, jak wieże na Manhattanie. A że następuje to w poniedziałek, to nie ma co liczyć na efekt weekendowego ostudzenia emocji. Jak zwykle w takiej sytuacji nadzieja pozostaje w USA i ewentualnie w libijskich powstańcach bo europejskie władze jeszcze chyba nie nauczyły się prawidłowo operować niewidzialną ręką rynku.
To będzie długi dzień.