eva15
18.10.11, 00:00
Tja, za bankami wlecze się zasłużona opinia, że zamiast wspierać gospodarkę realną i dbać o wkłady klientów zajmowały się grą w światowym kasynie. To kasyno było dotąd rozumiane w przenośni jako miejsce handlu, a raczej żonglowania wtórnymi produktami bankowymi czyli derywatami.
Teraz w Niemczech nabrało ono nowego, dosłownego znacznia. Okazało się bowiem, że die Deutsche Bank utopiła w prawdziwym kasynie w Las Wegas prawie 5 mld dol. Bank ten przejął bowiem od splatowanego klienta kasyno-hotel i je dalej rozwinął inwestując kolejny miliard w hazard. Przy krupieskim stoliku miały postać zyski poważnego ponoć banku, no ale nie wyszło. Nastąpiła plajta tego świetnego modelu biznesowego, bo splajtowani, goli Amis omijają cosik ostatnio kasyna. Wolą, diabli wiedzą czemu, demonstracje.
www.spiegel.de/wirtschaft/unternehmen/0,1518,792180,00.html
Miejmy nadzieję, że niemiecki podatnik wykaże zrozumienie, w końcu chodzi o jego wkłady i oszczędności, jak nam tu opowiada feluś. No a i bank jest tak niemiecki, jak ja jestem Chinką. Czyli wszystko się zgadza, dwa główne warunki są spełnione - trzeba więc pomóc.
Zresztą, jak zwykł mawiać o takich sumach z anglosaska Ackermann (szef Deutsche Bank) - to peanuts.