galko
07.03.02, 00:37
Jest to dalszy ciąg antypolskiej kampanii zapoczątkowanej przez nagonkę na
Moskala. Jak się okazuje całą ta heca ma dalszy ciąg, i napastliwe i tym razem
kłamliwe oskarżenia były wstępem do walki o władzę w USA.W tej nagonce i
antypolskich hecach bierze aktywny udział także "GW".
Wystąpienie prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala podczas
kampanii wyborczej w Chicago jak można było się spodziewać spotkało się
komentarzami w prasie w USA. I to bardzo napastliwymi nie tylko już pod adresem
pomówionego o antysemityzm Moskala, lecz wszystkich Polaków.
Na łamach "Chicago Sun Times", w artykule zatytułowanym "Żydzi wciąż uważani za
czarne owce polskiej rodziny", pochodzący z rodziny imigrantów żydowskich z
Białegostoku Neil Steinberg pisze o wystąpieniu Moskala jako "o przejawie
typowego polskiego antysemityzmu". No proszę jak szybko szydło wyszło z worka.
Ten sam dziennik gwałtownie i nastliwie przypisywał Moskalowi antysemityzm. Tu
szerzy sam antypolską fobię. A teraz zacytuję wypowiedż czołowego publicysty,
chociaż bardziej pasuje paszkwilanta gazety: "Ed Moskal widzi w Rahmie Emanuelu
nie utalentowanego kandydata, tylko Żyda i nic więcej. Patrzy na niego tymi
samymi oczami, jakimi jego przodkowie patrzyli na rodzinę mojego dziadka,
widząc w nich nie ciężko pracujących ludzi, lecz Żydów. Nie braci Polaków,
którzy mieszkali całe życie w Polsce i mówili po polsku, ale.. Tu dopiero można
zobaczyć prawdziwe oblicze autora: "Żydów, których można było szkalować i
zabijać, kiedy nadarzyła się okazja". Tak napisał Steinberg. No brawo. Kolejny
tropiciel Polaków-antysemitów. Jak ładnie wskazał na Polaków morderców Żydów.
Którzy mordowali tylko Żydów i to "zawsze wtedy gdy naszła ich ochota". Ręce
opadają jak się taki paszkwil czyta. A to jeszcze nie wszystko. Kłamstwo
oświęcimskie jest piętnowane i karane. I tak powinno być. Ale zakłamywanie
historii, kiedy to robią Żydzi polskim kosztem, chyba uchodzi jako bon ton. Ale
na szczęście tylko w niektórych środowiskach. Wspomniany dziennikarz
żydowskiego pochgodzenia obsmarowuje dalej: "uczucie, które kierowało Moskalem,
to to samo uczucie, które wielu Polakom pozwoliło cieszyć się i pomagać w
nazistowskim ludobójstwie". Tak o to kolejny raz wytropił Polaków-sługusów
Hitlera i pomagierów w ludobujstwie Żydów. W ten sposób napluł w twarz milionom
pomordowanym tak jak Żydów naszym rodakom. Dał prosto w twarz mojemu dziadkowi,
który przez całą wojnę był pewnie wg. ww. autora w nacjonalistycznej
organizacji wspierajacej NIemcy i Hitlera - jakim była Armia Krajowa. Tym
jednym zdaniem uderzył w twarz nie tylko mojego dziadka, ale także być może
także tych, którzy bezkrytycznie przyjmują to co pisze np. "GW". Pierwszy raz
miałem uczucie pisząc tu postu ściskania w gardle... nawet nie ze złości, ale z
bezsilności, żalu......