yann17 27.11.11, 11:51 Szykuje im się los drugiej Grecji? Obligacje dostały śmieciowy rating, ich oprocentowanie zbliża się do 9% ( to rekord europejski ). Orban rozpaczliwie przeprasza się z MFW i UE. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mara571 Re: Co dalej z Madziarami ? 27.11.11, 12:10 Wegry tona. Pomoc bedzie zwiazana z warunkami, ktore trudna sytuacje na Wegrzech jeszcze zaostrza. Orban ratujac ludzi i budzet naruszyl interesy branzy finansowej. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Mimo sympatii do Wegrow... 27.11.11, 12:48 Zawsze uwazalem ich sukcesy gospodarcze, za twor wirtualny. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Co dalej z Madziarami ? 27.11.11, 13:55 mara571 napisała: > Wegry tona. Pomoc bedzie zwiazana z warunkami, ktore trudna sytuacje na Wegrzec h jeszcze zaostrza. > Orban ratujac ludzi i budzet naruszyl interesy branzy finansowej. Dokładnie i zemsta będzie straszliwa. To błąd Orbana, że zwraca się o pomoc do tych, którzy Węgry dalej podtopią. Zabrakło odwagi i woli politycznej, by się w tak napiętej sytuacji zwrócić do Rosji czy Chin. Odpowiedz Link Zgłoś
yann17 Re: Co dalej z Madziarami ? 27.11.11, 16:03 eva15 napisała: =================== > Dokładnie i zemsta będzie straszliwa. > > To błąd Orbana, że zwraca się o pomoc do tych, którzy Węgry dalej podtopią. Zab > rakło odwagi i woli politycznej, by się w tak napiętej sytuacji zwrócić do Rosj > i czy Chin. ------------ Z tego co wiem pożyczkę od Chin wzięli. Poprzedni rząd tuz przed upadkiem wynegocjował pożyczkę od MFW w kwocie 20 mld $. Nie zdążył jednak jej ruszyć. Orban gdy doszedł do władzy połowę tej kwoty przeznaczył na odkupienie akcji MOL od Rosji. Ponieważ on i jego minister finansów trąbili podczas każdego wystąpienia o suwerenności gospodarczej kraju, to by uwolnić się od MFW wzięli pożyczkę od Chin - nie uwarunkowaną reformami, cięciami etc. ale na skrajnie niekorzystnych warunkach finansowych. MFW spłacili jesienią ub. roku ale dług pozostał. Aha - akcje MOL są warte teraz połowę tego co dał za nie Orban. Odpowiedz Link Zgłoś
wojciech.2345 Re: Co dalej z Madziarami ? 27.11.11, 16:25 eva15 napisała: > To błąd Orbana, że zwraca się o pomoc do tych, którzy Węgry dalej podtopią. Zabrakło odwagi i woli politycznej, by się w tak napiętej sytuacji zwrócić do Rosji czy Chin. ---------------- Zgadza się, tylko kopiejka może uratować forinta. Innej drogi nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Czesc yann 27.11.11, 12:10 no i co z tymi drugimi Wegrami, ktore nam taki jeden polityk pokazywal? A serio, to nie wina Orbana ale poprzednikow. I raz jeszcze widac, ze skrajny nacjonalizm jest wynikiem upadku ekonomicznego. Podobnie bylo w republice weimarskiej. PF Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Dadza sobie rade :) 27.11.11, 13:49 Narod, ktory wymyslil "kostke Rubika" potrafi sobie w koncu wszystko poukladac. Lubilem kieyds jezdzic na Wegry "za komuny", bo to bylo "zachodnie eldorado" na tle innych "demoludow". Nawet NRD i Czechy przy nich "wysiadaly". Pijalem tam puszkowe piwa z RFN-u, kupowalem kawe z mapa Brazylii na opakowaniu. W Budapeszcie jezdzilem 3-ma liniami metra (jedna pod Dunajem), ktorego wtedy w Warszawie nie tylko nie bylo, ale nawet nikt nie smial pomyslec, ze kiedys bedzie. Nawet dzis powiedziec w Budapeszcie, ze przypomina Wieden to dla nich zaden komplement, a wrecz obraza. Wieden? Predzej Paryz, Nowy Jork, ewentualnie Londyn. Ale Wieden? Nie, Wieden nie (wprawdzie porzadny i czysty, ale "zbyt nudny"). Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Dadza sobie rade :) 27.11.11, 14:06 de_oakville napisał: > dzis powiedziec w Budapeszcie, ze przypomina Wieden to dla nich zaden komple > ment, a wrecz obraza. Wieden? Predzej Paryz, Nowy Jork, ewentualnie Londyn. Ale > Wieden? Nie, Wieden nie (wprawdzie porzadny i czysty, ale "zbyt nudny"). Jasne, w Budapeszcie nudno nie jest. Wlasnie ostatnio w Niemczech wybuchla nastepujaca afera. Jedna forma ubezpieczeniowa z Niemiec, dla swoich najlepszych sprzedawcow, urzadzila w Budapeszcie w nagrode niezla orgie. Byly nagie dziewczyny i mialy opaski roznych kolorow na rekach, cos jak w hotelach all inclusive. Po tych kolorach bylo wiadomo co kazda oferuje a byly pomiedzy nimi takie kolory ze oferowaly sex. Oplacone wszystko przez firme naturalnie. Cos jak u Berlusconiego w jego villi. Zreszta i ja mam dobre wspomnienia z Budapesztu. Mialem w czasach studenckich 3 tygodnie tam praktyki. Czyli wakacje bo sie tylko pare zakladow odwiedzilo, mieszkalo sie w akademiku, w tym jeden tydzien byl nad Balatonem. I tam sie dowiedzialem ze jest calkiem oficjalny dom publiczny, mlody chlopak bylem, widac takie ciagatki mialem zawsze, kasy troche mialem i sie tam chcialem wybrac. Koledzy mnie od tego odciagneli, teraz wiem ze glupi bylem ze sie dalem odciagnac no ale co sie odwlecze to nie uciecze... Budapeszt nudny nie jest.. i nie byl.. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Dadza sobie rade :) 27.11.11, 14:49 Jorl, jak widze, nasze sciezki czesto sie w przeszlosci krzyzowaly ("we crossed our paths"), czy to w Trojmiescie, czy to w Berlinie, czy to w Budapeszcie. Jednak na Ciebie musial w Sopocie "splynac duch" Klausa Kinskiego, ktory sie tam urodzil i pewnie cos ze swego "ducha" tam pozostawil. Na mnie jakos nie "splynal". Mnie na "stare lata" zabrali kiedys w Tajlandii do lokalu, gdzie odbywaly sie tzw. "brudne tance". Myslalem, ze tylko tance. Potem sie okazalo, ze to cos wiecej. Ale stamtad ucieklem. Moze gdybym mial 20 lat to bym sie cieszyl. Ale mialem juz "podwojna" dwudzieske, mowiac zreszta nieco "eufemistycznie". Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Dadza sobie rade :) 27.11.11, 17:05 Kinski? Fakt, on byl chyba z Sopotu, tam dlugo dosc mieszkalem, mialem moje M3 tamze. Ale on, czytalem z 1000 kobiet przelecial. Ja skromnie ledwo na 10% tego sie zalapie i to wliczajac ze 30 qu..y z agencji towarzyskich co troche nieuczciwe chyba w tych rachunkach jest. W Tajlandi w wiadomych celach nie bylem, mieszkam 100km od Polski rezerwuar biedy i w Polsce ogromny wiec dla mnie jak Tajlandia no i na bierzaco co tydzien a Tajlandie tylko urlopy. I co pomiedzy wtedy? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Dygresja: - wegierskie klopoty rzadu z kasa :) 27.11.11, 15:16 To oczywiscie dygresja, ale ciekawa :) Jeszcze za komuny wybralismy sie ze znajomymi na Wegry - pod namiot. W pewnej miejjscowosci nie bylo jednak campingu, a zmeczeni nie chcielismy jechac dalej, lecz tu sie rozbic. I co sie okazalo ? Nigdzie poza campingami nie wolno bylo rozbijac namiotu, nawet na terenie prywatnych posesji. Wladzom chodzilo po prostu o to , zeby cala kasa wplywala do nich, a nie do wlascicieli prywatnych posesji. Spore zdziwienie wzbudzilo wtedy we mnie to, ze wracajac do Polski przez Zwiazek Radziecki (gdzie innych wolnosci bylo przeciez duzo mniej , niz na "otwartych na swiat Wegrzech") namioty w ZSRR mozna bylo rozbijac wszedzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Dygresja: - wegierskie klopoty rzadu z kasa : 27.11.11, 16:05 Wegry na "smietniku" nie sa sami . Odpowiedz Link Zgłoś
yann17 Re: Czesc PF 27.11.11, 17:20 polski_francuz napisał: > no i co z tymi drugimi Wegrami, ktore nam taki jeden polityk pokazywal? > > A serio, to nie wina Orbana ale poprzednikow. I raz jeszcze widac, ze skrajny n > acjonalizm jest wynikiem upadku ekonomicznego. Podobnie bylo w republice weimar > skiej. > > PF ------------------- I jeszcze się umacnia. Socjaliści się posypali i Jobbik wg, sondaży jest już drugą siłą polityczną na Węgrzech. A co do marzeń owego polityka o drugim Budapeszcie, to sądzę ze wcale nie miał na myśli efektów "reform gospodarczych" Orbana. Więcej - jego to prawdopodobnie niewiele obchodzi. Imponuje mu natomiast siła Orbana w Zgromadzeniu Narodowym - dająca możliwość dowolnego przeflancowania Konstytucji, ciągłe wypinanie się na UE pod hasłami suwerenności i niezależności, "walka" z korporacjami i wreszcie (może to i nawet dla JK najważniejsze) założenie kagańca mediom. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Kto by nie chcial 27.11.11, 17:54 mediom kaganca zalozyc. Urosly do IV, niekonstytucjonalnej wladzy. Prezes niezle od nich obrywa. Ale, powiedzialbym, zasluzenie:) Bede we Wroclawiu w przyszlym roku. Juz przebieram nogami:) Trzym sie Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Co dalej z Madziarami ? 27.11.11, 16:59 Wegrzy? Zyja od dawna nie ze swojej prduktywnosci. I chodzi tu w mniejszym stopniu o dlugi rzadu wegierskiego a zadluzanie sie ludzi calkiem prywatnie w swoich bankach ale ktore maja kapital na to zadluzanie sie nie ze swoich wegierskich oszczednosci a z zagranicy glownie z Niemiec. Jak sie ma tak nisko produktywne, w sensie ceny pracy jak Montownie im Balcerowicza. to stopa zyciowa Wegrow byla stanowczo za wysoka. I pokrywana wlasnie pozyczaniem. Teraz sie to konczy, beda mieli to co chcieli. Czyli na drzewa. Tak to jest jak sie zyje nie za swoja prace. I dobrze ze tak sie im staje. Porzydek musi byc. A Polska tuz tuz za Wegrami. Ten sam model te same rezultaty. Dlatego Tusk ostatnio zaklinal sie ze ponaprawia emerytury bo ma nastepne obligacje do sprzedania. Ktorych sie napewnie sprzedac nie da, chyba ze za 10%. I to na pol roku bo przeciez spadek PLN jest szybszy a one sa w PLN. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś