Dodaj do ulubionych

Pytanie do zwolennikow rynku

21.02.12, 18:44
Ostatnio zauwazylem ze mimo kryzysu w Polsce ortodoksja rynkowa w publicystyce i opiniach naukowych (choc nie w praktyce ekonomicznej) trzyma sie dobrze.

W takim razie jedno pytanie:

Czy jest mozliwe stworzenie takich logicznych zasad gry o ograniczone zasoby (jakiejkolwiek, nie musi byc rynkowa), ktora bedzie kontynuowana w nieskonczonosc bez ingerencji z zewnatrz.
Oznacza to, ze gra nie moze sie skonczyc nie z powodu arbitralnej zasady lub pobierania nowych zasobow lecz z samych zasad gry. Taka arbitralna zasada jest np: zasada, gracz nie moze stracic ilosci zasobow ponizej pewnego minimum gdyz wtedy dla innych graczy gra z nim pozbawiona bylaby sensu (nic nie mogliy by wygrac na grze z nim po osiagnieciu minimum).
Wiekszosc gier, jezeli nie wszystkie rozwiazuje ten problem poprzez resetowanie zasobow (stanu posiadania) do stanu rownego dla biaracych udzial graczy. Stan z poprzedniej gry nie ma zadnego wplywu w nowej grze. Nawet w zawodach pucharowych ktore trwaja caly rok i gdzie zasoby sa kumulowane w nowym sezonie resetowane sa one do rownego stanu dla wszystkich graczy.
Przyklad szachow: gracze na poczatku gry dysponuja rownymi zasobami (figury i piony). Gra ma jasno okreslone zasady koncowe (czyli nie jest nasza gra wieczna), choc teoretycznie moze sie ciagnac w nieskoczonosc. Nie ma mazliwosci pobierania zasobow z zewnatrz (dodatkowych figur i pionow w sposob arbitralny i dowolny). Jest logicznym zamknietym systemem pod warunkiem calkowitego zrownania zasobow przy ponowieniu gry.

Moja teza.

W grze rynkowej gdzie gracze wypadaja z gry w momencie utraty zasobow ich powrot do gry jest jedynie mozliwy przez egalizacje zasobow jako jedna z zasad gry. Resetowanie stau posiadania nie odbywa sie po skonczeniu gry, gdyz jeden z warunkow jest jej wieczne trwanie ale w trakcie gry, w formie np: podatku progresywnego (reset jako zasada gry).
Jedyna logiczna mozliwoscia wiecznego trwania gry jest reset jako zasada gry, ktory uniemozliwi wygrywajacemu na zdobycie dominujacej przewagi nad przegrywajacym, zas ten ostani w kazdym momencie utrzyma mozliwosc powrotu do gry i wygranej.

Gdyby przyjac ze gra moze sie konczyc oznaczaloby to ze model gry rynkowej nie jest modelem uniwersalnym lecz tylko podsystemem jakiegos bardziej fundamentalnej struktury, kotra nie bazuje na logice gry rynkowej. Oznaczloby to 'nienaturlanosc' rynku i koniecznosc poddania go jakies wyzszej logice.

Niemozliwosc znalezienia takich zasad gry oznaczaloby ze podatek progresywny i redystrybucja (reset jako zasada gry) sa konieczne nie ze wzgledu na jakies cele spoleczne czy dobroczynne ale przedewszystkim ze wzgledu na mozliwosc trwania (utrzymania) przy zyciu logiki rynkowej, stosujac zasady negujacej sama logike rynku i konkurencyjnosc. Pokazuje to ze system nie moze byc prawdziwie uniwersalistyczny i wieczny i jest jedynie wynkiem pewnej kultury.

Prosze o sensowne odpowiedzi.

Oczywiscie uczestnikiem gry jest homo oeconomicus. Czyli nie ma zadnych darowizn, podkladania sie i innych zachowan altruistycznych.
Obserwuj wątek
    • tytus_staropolski Przeciez Pan zna odpowiedz, nieprawdaz? 22.02.12, 15:22
      Jak to bylo: nieograniczone potrzeby, a ograniczone zasoby?

      Afryka, Afganistan ... Wszyscy wiedza, ze niezbedne do zaspokojenia elementarnych potrzeb biologicznych to: woda do picia, drewno na opal, pozywienie.

      "Czy jest mozliwe stworzenie takich logicznych zasad gry o ograniczone zasoby ( jakiejkolwiek, nie musi byc rynkowa), ktora bedzie kontynuowana w nieskonczonosc bez ingerencji z zewnatrz".

      Dobre pytanie, .... takie z "ludzka twarza".

      • grzegorzlubomirski Link do forum gospodarka gdzie dyskutowalem to 22.02.12, 16:48
        zagadnienie.

        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,133573182,133573182,Pytanie_do_zwolennikow_rynku.html
        Wydaje mi sie ze znam odpowiedz. Logicznie wymyslenie takich zasad jest niemozliwe.
        Liberalowie i libertarianie probowali to osiagnac poprzez zmiane definicji gracza i zmniejszenie poziomu jego egoizmu co tylko zmniejsza prawdopodobienstwo szybkiego konca gry na skutek utraty zasobow przez czesc graczy jednak tylko odsuwa perspektywe krachu.

        Gdy uczestnik rynku jest definiowany do konca jako indywidualista i egoista, konstrukcja rynku imploduje predzej czy pozniej, ratowac ja moze tylko dobrowolny lub wymuszony altruizm.

        Jest to wyjscie arbitralne i dziala troche jak deus ex machina. Jedyna mozliwosc jest wkompnowanie w reguly systemu czegos w formie resetu, zrownania stanu punktow (posiadania) reguralnie lub permanentnie, co jest sprzeczne z naczelna zasada gry. W praktyce odbywa sie to w formie podatku progresywnego lub urzedow antymonopolowych. Redystrybycja w pierwszej kolejnosci nie jest czyms potrzebnym ze wzgledow moralnych czy spolecznych ale ze wzgledu na sama morzliwosc funkcjonowania systemu gry rynkowej. Istnieja jeszcze dwa duze powody redystrybucji choc raczej natury moralnej, dlatego o nich nie wspominam.

        Oczywiscie mozna rozwiazac ten problem przez zawieszenie gry i prosta dystrybucje, tu jednak pojawia sie problem swobody decyzji (celowo nie uzywam pojecia wolnosci). O wolnosci mozna mowic wtedy, kiedy gracz nie tylko ma swobode podjemowania decyzji w ramach danego sytemu ale takze decyzji co do samych regul tego systemu wlacznie z mozliwoscia opuszczenia go bez zadnych sankcji.
        W takiej sytuacji jestem w stanie logicznie udowodnic ze wolna, egoistyczna, indywidualistyczna jednostka nigdy dobrowolnie weszla by do gry rynkowej ani nie utworzyla jej zasad. Jest to mozliwe gdy wkomponuje sie w jednostke mozliwosc dzialania dla idei, wspolnoty, wyzszych celow.
    • j-k Teoria rynkowa.... 22.02.12, 17:05
      grzegorzlubomirski napisał:
      > Ostatnio zauwazylem ze mimo kryzysu w Polsce ortodoksja rynkowa w publicystyce
      > i opiniach naukowych (choc nie w praktyce ekonomicznej) trzyma sie dobrze.

      Coraz mniej.

      Teoria rynkowa - jest tylko teoria.
      Praktyka dowodzi, ze systemy mieszane, czyli elementy rynku i elementy planowania

      (Chiny, Brazylia...)

      sprawdzaja sie najbardziej.

      J.K.
      ekonomista.
      • grzegorzlubomirski Re: Teoria rynkowa.... 22.02.12, 18:13
        Systemy mieszane istnieja nie tylko w Chinach czy Indiach ale przedewszystkim w USA i Europie praktycznie od pierwszej wojny swiatowej.

        W takich systemach mieszanych rynek stosowany jest selektywnie w wybranych dziedzinach jako mechanizm konkurencyjny, dla zwiekszenia efektywnosci. Rynek jest nieustatnie poddany obserwacji i gdy nastepuje jakies nieprawidlowe zjawisko, jest on korygowany. Interwencjonizm panstwa jest wpisany w ten model gdyz sam rynek jest organizowany przez panstwo. Ten model obowiazywal do lat 70, obowiazuje dalej w Chinach i Indiach (istneja tylko panstwowe banki - kontrola nad polityka inwestycyjan) ostatnio takze w Brayzlii i innych krajach ameryki lacinskiej.

        Nie o taki rynek mi chodzi ktory z wolnoscia nie ma nic wspolnego lecz o rynek jako fundament spolecznstwa tak jak to rozumieja libertarianie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka