Dodaj do ulubionych

Tragedia na torach

05.03.12, 21:58
Mam do katastrof kolejowych osobisty stosunek. Po powrocie z Australii do Polski szukalem pracy. I pojechalem z Wroclawia do Warszawy pociagiem nocnym, osobowym ze Szklarskiej. W wagonie sypialnym. I nad ranem na nasz pociag stojacy przed semaforem wpadl inny. Tylne wagone zostaly zmiazdzone. A na szczescie moj wagon sypialny byl gdzies w srodku. I jedynie poczulem gwaltowny wstrzas. Nic wiecej.

Ale to bylo w sierpniu 1990 roku. Ponad 21 lat temu. Koleje musialy sie bardzo zmienic?

I tu trzeba postawic znak zapytania. Bo chyba zbyt duzo zostalo po staremu. Nie ma jeszcze elektronicznego sterowania ruchem. Kolega mi dzisiaj mowil, ze Polska nie wykorzystala wiele z 5 czy 6 mld €, ktore EU dala na unowoczesnianie sieci kolejowej.

Kolejarze sa coraz starsi a mlodsi sie nie garna do tego zawodu. Dlaczego? Brak prestizu pewnie ale i slabe zarobki. Ponoc maszynista, ktory pociag z Krakowa zarabial 1500 zlo (pisze ponoc bo nie moge w to wciaz uwierzyc).

PF
Obserwuj wątek
    • wojciech.2345 Re: Tragedia na torach 05.03.12, 22:05
      Kolejnictwo w Polsce wymaga fundamentalnych reform.
      Sporo linii powinno być skasowanych, a o te, które pozostały
      powinno się zadbać. To wszystko idzie w ślamazarnym tempie.

      Zarobki na kolei są rzeczywiście nędzne.
      • polski_francuz Infrastruktura 05.03.12, 22:08
        O nia najtrudniej i to ona najwolniej sie zmienia.

        Dlaczego tak wolno?

        PF
        • wojciech.2345 Re: Infrastruktura 05.03.12, 22:29
          Bałagan jest wszędzie: szkolnictwo, służba zdrowia, koleje, ... .
          Ludzie nadal czekają na pomoc po powodziach.
          Myślę, że to ogólne zjawisko.

          Natomiast w transporcie prosperują małe linie przewozowe (busy).
    • polski_francuz Errata 05.03.12, 22:06
      "Ponoc maszynista, ktory pociag z Krakowa prowadzil zarabial 1500 zlotych"

      Sorry

      PF
    • sowietolog raczej tragedia transformacji... 06.03.12, 02:07
      Koleje w Polsce to temat-rzeka i przykład niedanej transformacji po '89r. Która zamiast zlikwidować dotychczasowe, poPRLowskie "błędy i wypaczenia", generuje nowe, następne...

      Przede wszystkim - tak jak i w innych krajach europejskich - przyjęto błędne założenia już od podstawy. Wynikające z neoliberalnej doktryny, mody na nią. Po pierwsze, że koleje w takim państwie MUSZĄ być rentowne i obejść się bez pomocy/dofinansowania/nadzoru państwa. Po drugie, że podzielenie tak dużego "molocha" na naście spółek, jednocześnie współpracujących ze sobą i konkurujących (sic!), przyczyni się do wyplenienia patologii typu chaos organizacyjno-logistyczny, przerost biurokracji, marnotrawstwo środków i sprzętu, zbyt duża rola związków zawodowych, wpływy polityków, brak energii i środków na konserwację i modernizację infrastruktury. Stało się wręcz odwrotnie, hehe. Otóż każda z tych patologia została nie dość, że pogłębiona, to niektóre zwielokrotnione...

      Choćby ten paranoidalny podział, obecnie już na kilkadziesiąt spółek (wedle niektórych doniesień, na ponad 100!), tylko zwiększył chaos org.-logist. Są przystanki, gdzie za każdy fragment placu/budynku/oprzyrządowania odpowiada(jest właścicielem) inna spółka. Są sezonowo/okresowo linie, za które nikt nie odpowiada/gdzie nikt nie jeżdżi, natomiast na innych jest za dużo konkurencyjnych połączeń. Biurokracja tylko wzrosła i ów podział (wynikający z niego brak jasnej decyzyjności i odpowiedzialności personalnej) stał się przyczynkiem do tworzenia dublujących się zarządów, rad nadzorczych, urzędów dyrektorskich, sekretariatów i sekretarek, które obsadzane są z klucza politycznego/partyjnego. Ministrowie, wiceministrowie, pracownicy ministerstwo, bossowie partyjni, umieszczają tam setki ludzi typu "znajomy królika". Natomiast stanowiska czysto "operacyjne", firmowe, typu nadzorca ruchu, są poddane "racjonalizacji wydatków", "optymalizacji kosztów" i "maksymalizacji zysków" w taki sposób, że facet odp. za bezp. przejazdu na danej linii, musi jeszcze sprzedawać bilety, zamiatać peron i odśnieżać przystanek przed pociągiem...

      Poza tym, jedno omnipotentne przedsiębiorstw z działów dochodowych utrzymywałoby te stratne, wypełniając kolejowe zobowiązania państwa. Dla wspólnoty obywateli, dla biznesu. Jednak w wyniku podziału w tych w miarę rentownych spółkach pieniądz i tak i tak idzie na prezesury i pociotków, natomiast te niedochodowe są jeszcze bardziej niedochodowymi (ponieważ dublują biurokrację i prezesury, pociotków), w konsekwencji czego wymagają jeszcze większej pomocy/dotacji państwa. Kwadratura koła...
      Czyli klasyka "neoliberalnej logiki" prywatyzacji zysków i nacjonalizacji strat, hehe...

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,133961586,133961586,katastrofy_kolejowe_a_la_GW.html
      wyborcza.pl/1,76842,11281825,Polskie_katastrofy_kolejowe.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,133961085,133961085,Prywarne_autostrady_i_kary_za_drogi_bezplatne.html
      wyborcza.biz/biznes/1,100969,11283654,_Rz___Rzad_zaplaci_odszkodowanie__bo_wybudowal_obwodnice_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,133921938,133921938,dwa_wnioski_na_szybko_po_dzisiejszym_wypadku_.html
      • eva15 Re: raczej tragedia transformacji... 06.03.12, 14:37
        No właśnie, bardzo dobry wpis oddający istotę prywatyzacyjnego szaleństwa.
    • zeitgeist2010 Na miejscu byloby przede wszystkim 06.03.12, 10:53
      wyrazenie na FS współczucia rodzinom ofiar śmiertelnych i rannym w katastrofie.
      Na FK oczytalem sie juz o bledach i zaniedbaniach.

      Zrobiono porzadek w lotnictwie; byc moze nadszedl czas na kolej. I tutaj orientacja na zachód a nie na wschód.
    • marek-zakrzewski Ty byłeś w Australii w krainie fantazji. 06.03.12, 12:23
      ...
      • polski_francuz W krainie 06.03.12, 14:34
        Victoria

        PF
    • mara571 Tragedia na niemieckich torach w lutym 2011 06.03.12, 14:24

      www.spiegel.de/panorama/0,1518,742786,00.html
      www.bild.de/news/2011/zugunglueck/regional-zug-gueterzug-sachsen-anhalt-15750412.bild.html
      Wszystko wskazuje na to, ze w obywdu wypadkach zawinil czlowiek.
      W Sachsen-Anhalt maszynista przejecha dwa sygnaly stop, w Polsce w nastawni przestawiono rozjazd.
      Jest jedna roznica: niemieckie media nie histeryzowaly jak polskie i nikomu nie przyszlo do glowy obwiniac rzadu, ani ogolnoniemieckiego, ani landowego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka