uk-igor-53
15.04.12, 17:18
50 lat blokady ,tysiece prowokacje przeciwko tego malutkiego panstwa,nie potrafili pozbawic Castro wladzy,a narod Kuby suwerennosci. Dalsza blokada Kuby nanosi wiecej szkod Ameryce,niz samej Kubie.
Dla czego mnie o tym wszystkim przypomnialo sie?
Otoz,odbyl sie szczyt dwoch Ameryk w Kolumbii,na ktorym nie trudno bylo zauwazyc to ,ze na Zachodniej polkole Amerykanie maja tylko jednego sojusznika (Kanade),a reszta staje sie co raz bardziej "antyamerykanska".Jak powiedzial jeden z amerykanskich komentatorow telewizyjnych ,ze "jak by Stany zaproponowali zaglosowac za dobra pogode i rekordowy urodzaj,to reszta panstw obydwu Ameryk,za wyjatkiem Kanady,zaglosowali by przeciw".
Najbardziej widocznym ten rozlam widac w stosunku do Kuby .Wszystkie kraje zadaja przywrocenie ,po 50 latach ,czlonkowstwa tego Kraju w "Organizacje Panstw Amerykanskich".Presja na Stany staje sie coraz bardziej silna,ale USA upieraja sie,jak by od tego zalezala ich niepodleglosc . Tlumacza to tym,ze Kuba nie jest Panstwem demokratycznym,co biorac pod uwage to,ze kilka Panstw z zachodniej polkole nie maja nic do tego,co Amerykanie deklaruja,jako demokracja,to pozycja USA wyglada na zachowanie paranoika.
W sumie,ten szczyt zdominowala sprawa Kuby - przywrocenia czlonkowstwa,jak i zniesienie blokady.Jak dla Obamy,to lepiej bylo by,jak by ten szczyt nie odbyl sie w ogole.