Dodaj do ulubionych

Nowy skandal z Sarrazinen

21.05.12, 21:16
Thilo Sarrazin, nadal czlonek SPD. napisal znowu ksiazke niepoprawna politycznie. Ukaze sie w tym tygodniu i traktuje tym razem o euro. Krytycznie.
Sarrazin od czasu swojej ksiazki "Deutschland schafft sich ab" stal sie persona non grata w Niemczech.
Günther Jauch moderator najwazniejszego talkshow w publicznej telewizji zdecydowal sie zaprosic do studia Sarrazina i innych politykow, aby podyskutowac o euro.
A ze telewizja jest publiczna, politycy zaprotestowali: "zielona" Renate Künast zazadala usuniecia T.S z programu, inni politycy odmowili udzialu w nim, przed siedziba studia w Berlinie , gdzie odbywa sie talkshow stala grupa poprawnych politycznie demostrantow, oczekiwano protestow w czasie audycji.
Jedynym politykiem, ktory zgodzil sie dyskutowac z odmiencem okazal sie byc Peer Steinbruck, b. minister finasow w czasie kryzysu bankowego 2008.
Telewidzowie mieli nareszcie okazje ogladac bardzo ciekawa i rzeczowa dyskusje o euro, bez typowego dla politycznych talkshows bla-bla, politycznie poprawnego uzsadniania najwiekszych glupot politycznych.
Roztrzasano na poczatek pytanie czy Niemcy jako winni holocaustu sa dobrymi Europejczykami czy nie, czy wprowadzenie euro przyczynilo sie do integracji europejskiej czy nie. Steinbruck, potencjalny kandydat SPD w przyszlorocznych wyborach, krytykowal niemiecki kurs w czasie obecnego kryzysu.
Obydwaj dyskutaci byli zgodni, ze wprowadzenie euro bylo olbrzymim bledem, ze Grecja powinna opuscic strefe euro juz w roku 2010 ( byloby taniej). Dla obydwu jest tez oczywiste, ze ponowne wprowadzenie DM jest w chwili obecnej niemozliwe.
Widzowie dostali potezna dawke wiedzy ekonomicznej i analize polityki pienieznej EBC.

G.Jauchowi nalezy pogratulowac odwagi i uporu, bo doprowadzenie do emisji programu nie bylo latwe. Prasowe recenzje sa zaskakujaco pozytywne.
Steinbruck zdobyl sporo punktow w walce ze swoimi rywalami w SPD, nieobecna w kraju A. Merkel stracila okazje do obrony swojej polityki. Sami Niemcy otrzymali potwierdzenie, ze wbrew oficjalnej propagandzie, euro nie jest cudownym lekiem na wszystko, nawet na wzrost eksportu.
Co bedzie dalej zobaczymy...

Niemieckojezyczni moga obejrzec audycje tutaj
www.spiegel.de/politik/deutschland/augstein-kolumne-sarrazin-diskutiert-mit-steinbrueck-ueber-den-euro-a-834177.html
www.faz.net/aktuell/feuilleton/medien/faz-net-fruehkritik-jede-schnappatmung-unterdrueckt-11758328.html
Obserwuj wątek
    • dziadek_alex Re: Nowy skandal z Sarrazinen 21.05.12, 22:21
      Podzielam poglad, ze byl to bodaj najlepszy program publicystyczny od bardzo dlugiego czasu.
      Bylo czego posluchac i bylo nad czym sie zastanowic. Obaj na swoj sposob naprawde dobrzy.
      Wyrozniaja sie zdecydowanie z morza polit- poprawnych miernot.

      • eva15 Euro albo śmierć! 21.05.12, 22:27
        OBAJ???? Steinbrück wydalił z siebie typowe polityczne hasła propagandowe, tyle, że mówił szybciej i płynniej niż Sarrazin, bo jest zdrowy no i klepie te formułki już od lat.
        Cała jego mądrość polegała na straszeniu końcem świata, mnie to przypomniało w pewnym momencie naszego nieodżałowanego wariata Rokitę, który krzyczał "Nicea albo śmierć!!". U Steinbrücka rolę Nicei grało euro.
        • pimpus18 Re: Euro albo śmierć! 21.05.12, 23:22
          Dla klienteli, która sama nie wie czego chce, Steinbrück jest fachowym i odpowiedzialnym politykiem.
          • eva15 Re: Euro albo śmierć! 21.05.12, 23:28
            Trudno oceniać jednoznacznie. Była wielka różnica między klakierami zaproszonymi do studia, a wynikami zleconych przez Jaucha sondaży.
            • pimpus18 Re: Euro albo śmierć! 21.05.12, 23:38
              Może zwróciłaś uwagę na prymitywna klakę Jaucha dla FDP w czasie ostatnich lokalnych wyborów - szczególnie dla Lindnera. Odzywki dla Piratów i wyzerowanie porąbanej lewicy.

              Nie oglądałem jeszcze tego, ściągnę to sobie z madiatheki.

              Henkel powiedział, że ogląda jedynie te tok szoki, w których sam występuje. Na inne szkoda mu czasu.

              • eva15 Re: Euro albo śmierć! 21.05.12, 23:40
                No to Henkel już wiele nie obejrzy, w ramach demokratycznej wolności słowa nikt go już do tv nie zaprasza.
                • pimpus18 Re: Euro albo śmierć! 21.05.12, 23:49
                  Bardzo smutny z tego powodu raczej nie będzie.

                  W internecie może coś napisać czy powiedzieć, a w telewizji ciągle ktoś wchodzi komuś w słowo.
                  Tam na przedstawienie czegoś bardziej szczegółowo i tak nie ma żadnych szans.
                  Galopują tam jak na wyścigach, a gdy zaczerpną powietrza, to doszli do kropki.

                  Właśnie tak: demokracja przecież polega na tym, że gospodarz zaprasza do studia, kogo chce.

                  Nie ma co walczyć z wiatrakami.
        • dziadek_alex Re: Euro albo śmierć! 23.05.12, 21:30
          Rzeczywiscie napisalem za krotko i nie wylozylem o co mi naprawde chodzilo.
          Wpierw Sarazzin - gosc jest w moim przekonaniu nieslychanie metodycznie pracujacym nad tekstem, problemami, przypadkami, klasyfikacjami itd. Ma po dwoch latach zajmowania sie pisaniem ksiazki nie tylko solidne przemyslenie problemow, ale ponadto ma " w rekawie" moze 100 a moze 1000 konkretnych przykladow na "cos-tam" jak rowniez kontrprzykladow. Jezeli ktos sie porwie na dyskusje z nim na poziomie konkretow, faktow, precyzyjnych wnioskowan, to tak jakby postanowil wygrac wake z ktoryms z braci Kliczko przyjmujac ich styl walki. Nie da sie wytrzymac nie tylko tych 12 rund, ale pewnie nawet jednej. Po prostu osmieszy przeciwnika.
          Ja tu nic nie pisze o sympatiach, czy antypatiach. Chce oceniac na zimno.
          Nie dziwmy sie , ze zdecydowana wiekszosc, nie chce byc osmieszona i ucieka od uczciwej dyskusji z nim. ( nie chodzi o przytakiwanie). Na pewno rzuca sie wszystkim w oczy dlaczego krytykanci gazetowi atakuja go z pozycji moralno- etyczno-polityczno - filozoficzno- poprawnych, a nie szczegolowo - konkretnych (wyszukanie sprzecznosci, paradoksow, slabego wnioskowania statystycznego itp.) Bo skonczyloby sie w pierwszej rundzie. Dlatego jesli niektorzy , jak die Welt, rzucaja mu kwiaty, to razem z doniczka. A jeszcze inni jak Frankfurter Rundschau, zapominaja o najmniejszych kwiatkach i rzucaja w niego ciezkim wazonem. Powiedzmy to jeszcze raz otwarcie: Nikt nie chce dostac w leb od Kliczki.
          Teraz Steinbrück - chce zostac "bundeskanzlerzem". Dlatego sie decyduje na dyskusje z "naszym Kliczka". Uwazam , ze on jest taki typ "najwazniejszego ucznia w klasie". Niekoniecznie najlepszego, ale takiego co zawsze musi swoje zdanie zakomunikowac.
          Dla mnie jest on , na ile go obserwuje inteligentny i sprytny i prawie nie traci kontroli nad soba. Uwazam, ze o wielu jego pozytywnych cechach swiadczy rekomendacja Alt-Kanzlerza Schmidta. Mnie sie wydaje, ze latwo jest go niedocenic. Twoje porownanie z Jasiem Rokita jest zaskakujaco dobre, ale ma ta slaba strone, ze zwieksza stopien niedoceniania Steinbrücka.
          Ja mysle sobie, ze on nie mial zamiaru w czasie dyskusji adresowac swoich odpowiedzi do mnie, do Ciebie , czy innych "normalnych ogladaczy". Mialem wrazenie, ze on u kogos chce zdobyc punkty na Kanclerza. On chcial pokazac, ze nawet z Kliczka moze 12 rund wytrzymac.
          Zgadza sie , ze on mowil " slusznymi gotowcami" z wyjatkiem sytuacji, gdzie mogl sie zgodzic z Sarazzinem, albo gdzie mogl znieksztalcic wywod Sarazzina. Odnioslem wrazenie, ze na koniec byl zadowolony jak po zdanym egzaminie. Zawsze gdy mowi Steinbrück mam wrazenie, ze wie duzo wiecej niz mowi. Czyli zupelnie odwrotnie, niz wydaje mi sie w przypadku naszego Radka.
          Nie jestem sympatykiem Steinbrücka, ale wydaje mi sie ,ze to jest bardzo ambitny i wysoko mierzacy facet, a przy tym ma wiele niebezpiecznych zalet. Chcialem po prostu we wczesniejszej wypowiedzi zwrocic uwage, ze on chyba zrealizowal swoj plan dyskusyjn o Euro.
          To tak z grubsza o moich wrazeniach.
          Pozdrowienia
          • dziadek_alex "O rzucaniu wazonem w Sarazzina" 26.05.12, 09:06
            Wspomnialem wczesniej o prostackich atakach na Sarazzina. Jest tego wiecej, ale przynajmniej jesli o to moje przyrownanie do rzucenia wazonem zamiast kwiatami chodz, to ma to ciag dalszy , bo wywolalo ogolne oburzenie swoim poziomem.

            www.bild.de/politik/inland/thilo-sarrazin/diese-journalistin-muss-sich-bei-sarrazin-entschuldigen-24344024.bild.html
            • mara571 Re: "O rzucaniu wazonem w Sarazzina" 26.05.12, 21:56
              zwolenicy politycznej "poprawnosci" zaszli juz tak daleko, ze juz nawet nie zauwazaja jej braku u siebie samych.
              • dziadek_alex Re: "O rzucaniu wazonem w Sarazzina" 26.05.12, 23:13
                Wydaje mi sie. ze to moze i dobrze , ze same te osoby zapominaja o poprawnosci politycznej. Folguja sobie wybuchem niewyobrazalnej nienawisci. Przestrzeganie poprawnosci niwelowaloby przeciez troche ostrosc i niechec. A przeciez lepiej realnie wiedziec na czym sie stoi. A jak rozwazy sie calkiem powaznie na czym to w Niemczech stoimy, to nie napawa to zbytnim optymizmem.
                Ale, zeby nie popadac w depresje, przypominam sobie stary dowcip z "Szabasowych swiec", gdzie przyslowiowy Icek zwraca sie do Boga z zapytaniem: czemu akurat mnie wybrales, zebym mial tak trudne zycie i musial swiat ratowac...
      • mara571 byl faktycznie najlepszy, 21.05.12, 22:31
        bo zlamano niemieckie tabu: euro to najlepsze co sie moglo zdarzyc naszej nastawionej na eksport gospodarce...
        • eva15 Sarrazin nie złamał tabu 21.05.12, 22:51
          Tja, ja od dość dawna podaję a tym forum statytystyki, które tej tezie przeczą. OK, mnie jest łatwiej je wyławiać i pokazywać czarno na białym, że niemiecki eksport rośnie najszybciej tam, gdze nie ma euro.
          Mnie zastanawia jedno - czemu w Niemczech tylu politycznych oficjeli podnieca się tezami Sarrazina, skoro ekonomiści od dość dawna o tym piszą? Ptrząc na to dochodzą do wniosku, że:
          Sarrazin nie złamał tabu, te fakty wszystkim chyba ekonomistom i politykom są znane, to nic nowego. Ale rzecz w czym innym - Sarrazin ma w międzyczasie w Niemczech ogromną sławę i jeśli on coś mówi do tzw. ludu, to lud niejako po raz pierwszy od uczonej głowy i jakby nie było eks-bankstera słyszy, że zrobiono go w konia. Czyli, to co naród czuje, taka głowa jak Sarrazin potwierdza. Jego zdanie się bardziej liczy niż wywody Henkla, Hankla czy innego Sinna - to jest dla specjalistów. Sarrazin mówi do narodu, więc jest niebezpieczny.
          • eva15 Dziwne rzeczy się dzieją 21.05.12, 23:10
            W nocnym ARD dzienniku Chef-Volkswirt z Deutsche Bank, Mayer, poparł praktycznie rzecz biorąc tezy Sarrazina i przyznał, że analiza jest naukowo bez zastrzeżeń, a wnioski w głównych punktach słuszne.
            Dziwne to wszystko, zważywszy na program o Deutsche Bak, który teraz leci. No ale Mayer odchodzi ze stanowiska....
            • pimpus18 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 21.05.12, 23:42
              On tam powiedział: Euro zlikwidowało obawy Europejczyków przed nadmierną siłą Niemiec!?

              Na dann Prost Mahlzeit!

              Czy to ktoś zrozumiał, o co chodzi?
              • eva15 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 21.05.12, 23:48
                Ha, ha, taki był zamiar, ale znów nie wyszło! Jak się nie obejrzeć pupa zawsze z tyłu!

                Ale tak na serio - euro, jeśli dalej będzie kwitło, z całą pewnością zlikwiduje siłę Niemiec.. I Heklules d.pa , kiedy gołopówców kupa.
                • pimpus18 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 21.05.12, 23:57
                  Ale te sąsiadujące, nieufne półgłówki nie staną się na pewno od niemieckiej słabościna silne!

                  Europa przecież też nie.

                  Na takiej mierzwie nic nie wyrośnie. Doprowadzi to jedynie do osłabienia i skłócenia wszystkich.

                  Gdy obłęd osiągnie wystarczająco duże rozmiary, staje się niezauważalny.

                  (Brecht)

                  W to olśnienie Sarrazina nie mogę uwierzyć.
                  • eva15 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 00:07
                    pimpus18 napisał:

                    > Ale te sąsiadujące, nieufne półgłówki nie staną się na pewno od niemieckiej słabościna silne!
                    > Europa przecież też nie.
                    > Na takiej mierzwie nic nie wyrośnie. Doprowadzi to jedynie do osłabienia i skłócenia wszystkich.

                    Dokładnie tak. NIC na tym nie wyrośnie, oprócz powszechnej biedy i skłócenia wszystkich ze wszystkimi, oprócz coraz większej agresji i złości.

                    > Gdy obłęd osiągnie wystarczająco duże rozmiary, staje się niezauważalny.
                    > (Brecht)

                    Brecht ma rację

                    > W to olśnienie Sarrazina nie mogę uwierzyć.

                    Nie myślę tego dykutować. Nie o olśnienie tu chodzi, lecz o to, że Sarrazin ma odwagę, a mógłby się zachowywać jak inni banksterzy z EZB i żyć wygodnie, dostawać kolejne odznaczenia, coraz w ięcej kasy i te honory - żyrandole i czerwone dywany.... Ba, nawet żony nikt by mu wtedy z pracy nie wyrzucił.
                    • pimpus18 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 00:34
                      To nie jest odwaga, Evo.

                      Sarrazin jest znany i ma powszechną opinię bardzo kontrowersyjnego autora.

                      On zarobi kasę, a cała ta rozpętana dyskusja spęta bardzo wiele energii na bocznym kierunku.


                      Ja przy okazji Majki po latach znowu wróciłem do tego filmu Firewall.

                      Ty też i wielu innych zwraca dużą uwagę na Brüninga, a szara eminencja Hjalmar Schacht zupełnie zniknęła z centrum uwagi.

                      Tak to się chyba robi i wyprowadza ludzi w pole.

                      • eva15 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 00:53
                        Nie uważam, że Sarrazin robi to dla kasy i nie uważam, że zbacza na boczny tor.

                        Kiedy to Hjalmar Schacht był po IIWS w centrum uwagi, że wg Ciebie nagle zniknął? Są tabu, których nawet Sarrazin nie może ruszyć, ale rusza przynajmniej te, które jako tako może.
                        Wiem, wiem , skoro nie mówi o bGE to jest w Twoich oczach przegrany.
                        • zlotamajka Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 01:09
                          Jestes fanka Sarazzina. Teraz rozumiem dlaczego niewiele dociera. Pimpus bEG, Ty Sarazzin a ja New Deal. No i jak sie tu dogadac.
                          • eva15 Majka, gubisz się w temacie 22.05.12, 01:39
                            Majka, zadaj sobie najpierw trud posłuchania, o co Sarrazinowi chodzi, bo inaczej to jesteś jak Merklowa i banksterstwo, które go z góry krytykuje.
                        • pimpus18 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 01:15
                          No to jak wytłumaczysz, że właśnie teraz?

                          Cała ta wrzawa, która niehybnie się teraz rozpęta, skoncentruje się bardziej na kontrowersyjnej osobie Sarrazina.

                          Czy Henkel jest mniej kompetentny i mówi coś innego?

                          Właśnie, Schacht nigdy nie był w centrum uwagi.
                          Nie myślisz chyba, żeby ci z Wall Streat czy z City of London nie czytali Mein Kampf, czy żeby to opacznie zrozumieli czy zlekceważyli.

                          Nie prymitywizuj znowu bGE.
                          W tej przyszłej wrzawie z Sarrazinem żadnej roli nie odegrają jego propozycje wyjścia z kryzysu.

                          Raz, że to stary kotlet, a dwa że zupełnie niepraktyczny.

                          Między innymi dlatego jest to zwykłe zawracanie głowy.
                          • eva15 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 01:36
                            Tak, wrzawa będzie skoncetrowana na Sarrazinie.

                            Nie imputuj mi bzdur, ja już od dość dawna wspominam na forum o Hanklu, Henklu i spółce. Widzę, że i Tobie trzeba 2 -3 razy powtarzać -Dla mnie Sarrazin nie mówi NIC nowego (pisałam o tym już nawet dzisiaj na tym wątku, ale nie pojąłeś). Ale cała rzecz w tym, że mówi to Sarrazin, on jakoś lepiej, mimo trudności językowych, dociera do mas i to jego boi się nomenklatura, a nie wspomnianych powyżej profesorów. Sarrazin to już postać publiczna, to nie nisza dla ekonomistów i osób zainteresowanych pogłębianiem wiedzy,l ecz przekaźnik dla mas.

                            Schacht stworzył ponadpolityczny system bankowy, który po dziś dzień istnieje (BIZ) więc jest NIEtykalny.
                            • pimpus18 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 01:59
                              Książkę już kupiłaś?

                              Nie moja wina, że ci fachowcy to tacy nudziarze i nie opanowali, nie cenią Anschauung (sorry, nic lepszego nie przyszło mi gołowy) szerokich mas, nie potrafią wyzbyć się tego precyzyjnego i mało komunikatywnego myślenia na rzecz, właśnie komunikatywności, plakatywności, bez istotnej utraty precyzji przekazu.

                              Komuś tam to też musiało wpaść do głowy, że Sarrazin jako taki trefniś tego, o czym myśli lud - vielmehr aber die Mittelschicht, nie narobi zbyt wiele problemów, a trochę spuści ciśnienie z baniaka.

                              Schacht kreirte damals Sachzwänge für die Politik - für Brüning - genau wie heute die Märkte für Merkel.
                              • eva15 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 02:08
                                pimpus18 napisał:

                                > Książkę już kupiłaś?

                                Przed jej jutrzejszym wydaniem? O czym Ty mówisz?

                                > Nie moja wina,

                                Nikt nietwiedzi że Twoaj wina, ja tylko twierdzę, że nie czytasz uważnie tego, co piszę i dlatego muszę się powtarzać, co mnie denerwuje.

                                > Komuś tam to też musiało wpaść do głowy, że Sarrazin jako taki trefniś tego, o
                                > czym myśli lud - vielmehr aber die Mittelschicht, nie narobi zbyt wiele problemów, a trochę spuści ciśnienie z baniaka.

                                Nie sądzę, że w tym rzecz. Od spuszczania ciśnienia z baniaka są takie głupki jak Piraci.

                                > Schacht kreirte damals Sachzwänge für die Politik - für Brüning - genau wie heute die Märkte für Merkel.

                                Bllaaaa. Niemcy są dziś w innej sytuacji niż wtedy. Schacht ma na stan obecny inne znaczenie, ale o tym najwyraźniej nie wiesz, choć próbuję podać Ci trop - BIZ (w Bazylei) .Jak to pojmiesz, to pojmiesz, czemu Szwajcaria była dla nazistów nietykalna i po dziś dzień ma Sonderstatus.

                                • pimpus18 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 02:30
                                  No ten z Deutsche Banku jednak już ją przeczytał, a inni też sprawiają takie wrażenie.

                                  To w najbliższych dniach ją kupisz? Za mądra będziesz.

                                  A mnie to nie denerwuje. Nie jest to znowu takie ważne.
                                  Jak chcesz moje skromne zdanie poznać, to jak Cię coś zacznje denerwować, zastanów się może też, jak jeszcze możesz zareagować.

                                  Piraci sami ciężko pracują na ich percepcję w narodzie, ale diabli wiedzą, co z tego wyjdzie.
                                  Z Sarrazinem sprawa jest dużo prostsza i taka jest przeznaczona dla niego rola.

                                  Strukturalizm zrobił na mnie kolosalne wrażenie i ciągle chodzi mi po głowie.
                                  Nie ma sensu grzęznąć w detlach i szczegółach, gdy już zasadnicze problemy powstają na poziomie elementarnym.

                                  Jak Ci się wydaje, City of London jest częścią UK? A Ty mi tu z nietykalną Szwajcarią.

                                  Trop podejmę, dlaczego nie? Dzięki.
                      • zlotamajka Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 01:07
                        Pimpus, obejrzalam ten film. No i sie zgadzam. Trzeba programu New Deal. Moze cos sie ruszy. Syriza daje ciut nadzieji.
                        .
                        • pimpus18 Re: Dziwne rzeczy się dzieją 22.05.12, 01:40
                          Majka, no dobra, podarują im te długi... i co dalej?

                          Cechą immamentną euro jest właśnie, to że kraje członkowskie radykalnie pozbawia dynamiki wychodzenia z sytuacji kryzysowych o własnych siłach.

                          Tego wydajesz się nie dostrzegać.

                          Ja próbowałem konfrontować przedstawione tam fakty z innymi źródłami. Nie wszystko wyszło mi jak narazie ta oczywiste, ale bardzo interesujący punkt widzenia.

                          W porównaniu z prymitywnym widzeniem main streamu... nie ma nawet czego porównywać.

                          Ty słyszałaś wcześniej o Schachcie, jego znaczeniu w latach Weimaru i panowania Hitlera?
          • wykolejeniec Re: Sarrazin nie złamał tabu 21.05.12, 23:26
            a to pedał :) :( :) ;(
          • pimpus18 Re: Sarrazin nie złamał tabu 21.05.12, 23:33
            Jaka szkoda, że Sarrazin nie napisał tych swoich dość oczywistych sloganów jakieś 10 lat temu.

            Teraz każdy dureń może się wymądrzać.

            To był jego zas.rany obowiązek.

            Biedny ten lud, bo pędzą go cwaniaki, jak im się podoba.

            Sarrazin niebezpieczny? Przecież i bez tego wie to już każdy ciemniak.

            I chyba wielu ciemniaków wiedziało to już przed Sarrazinem.
        • pimpus18 Re: byl faktycznie najlepszy, 21.05.12, 23:26
          Niemcy mogą do woli eksportować, reszta mimo że nie ma forsy, dzięki euro jest rzetelnym płatnikiem, ma zdolność kredytową jak Niemcy, długów nie muszą oddawać, bo i tak nigdy nie będą w stanie, a idea europejska kwitnie jak kwiatki na łajnie.

          Szkoda tylko, że nic nie może wiecznie trwać.
    • eva15 Chapeau bas, Herr Jauch! 21.05.12, 22:21
      Tak, to zadziwiające, co udało się Jauchowi. Już sam fakt, że przepchnął Sarrazia do programu, to prawie cud, a jeszcze stworzył mu warunki do relatywnie swobodnej wypowiedzi.
      Sarrazin potrafio ciekawie z nerwem i dowcipem pisać, ale jest po ciężkie chorobie - porażeniu nerwów twarzy i ma problemy z szybkim mówieniem, więc we wrzaskliwych przekrzykujących się talk- szałach nie ma żadnych szans.
      Jauch zaprosił tylko 2 gości, stworzył spokojną atmosferę, to wszystko pozwoliło Sarrazinowi mimo problemów z mówieniem wyrazić dobitnie swe myśli. Jauch ma u mnie wielki plus.

      Artykuł w FAZ jest mocno rozczarowujący, dobitnie wyraził to jeden z czytelników:

      Ben Vöck (Sevotharte) - 21.05.2012 13:56 Uhr

      Das ist nicht meine FAZ - Was soll diese unsachliche Hetze?

      Sie verhalten sich ja wie die Zuschauer vor Ort.
      Angeblich sollen ja 2/3 der Deutschen gegen Hilfszahlungen nach Griechenland sein.
      Aber bitte wo waren diese 2/3 dort im Studio? Nicht einer hat es sich getraut zu Sarrazins Ausführungen zu Klatschen. Die Zuschauer liefen den Phrasen und Parolen des aufgeschreckten Steinbrücks hinterher, obwohl sie im geheimen eigentlich anderer Meinung sind.
      Ist es mit der deutschen Gesellschaft etwa schon wieder so weit? Rennen wir lieber linken Demagogen hinterher weil wir uns fürchten als "politisch Unkorrekt" zu gelten oder gar - viel schlimmer noch - als "Rechtspopulisten" abgestempelt zu werden?
      Fürchtet sich auch die FAZ davor?


      • mara571 Re: Chapeau bas, Herr Jauch! 21.05.12, 22:28
        ja mam wrazenie, ze inni zaproszeni dzieki Bogu odmowili, a doradcy Angeli sa w USA.
        I przegrali.
        Fürchtet sich auch die FAZ davor? Mysle, ze nie tylko FAZ.

        Njaciekawszy komentarz napisal Augstein Junior:
        "Ex-Bundesbanker Thilo Sarrazin ist zurück. Diesmal wettert er nicht gegen Ausländer, sondern gegen den Euro. Um ihn zu widerlegen, müsste man das Finanzsystem im Kern reformieren. Aber davor schrecken alle zurück - von Merkel bis Steinbrück."

        www.spiegel.de/politik/deutschland/augstein-kolumne-sarrazin-diskutiert-mit-steinbrueck-ueber-den-euro-a-834177.html
        • eva15 Re: Chapeau bas, Herr Jauch! 21.05.12, 22:57
          Trudno powiedzieć, jak było, ale nie sądzę. Raczej sądzę, że Sarrazin nie zgodziłby się na dyskusję w szerokim rozwrzeszczanym towarzystwie, on już zna w międzyczasie swe ograniczenia jako mówca.

          Tak Spiegel wyjątkowo dał dużo lepszy komentarz niż FAZ. FAZ powinien się wstydzić.
          Nie- syn Augsteina dał dobre posumowanie, które cytujesz.

      • pimpus18 Re: Chapeau bas, Herr Jauch! 22.05.12, 00:05
        to według pana Bena Vöcka Steinbrück jest lewicą?!

        A może Sarrazin też?

        Biedny ten naród. Nie ma pojęcia o niczym.

        Jeżeli ludzie nie wiedzą - i sami w gruncie rzeczy nie chcą wiedzieć - o co chodzi, to dlaczego komuś miałoby zależeć, żeby ciemniaków uświadamiać?
    • mara571 ARD pokaze zaraz dokument o Deutsche Bank 21.05.12, 22:35
      taki prezencik na pozegnanie Josepha A.
      • eva15 Re: ARD pokaze zaraz dokument o Deutsche Bank 21.05.12, 23:03
        Oglądam, oglądam, ale znam te tematy. To jest dramat, jak lokalni, naiwni politycy dali się wy.jebać i zniszczyć kraj. A feluś nam wykłada, że kryzys to skutek rozrzutności polityków dla ludu.
      • eva15 Wynik nietrudno przewidzieć - Deutsche Bank 21.05.12, 23:37
        Obejrzałam program. Wynik zaskarżeń wobec Deutsche Bank nietrudno przewidzieć. W USA Deutsche Bank zapłac miliardowe odszkodowania , w Niemczech raczej napewnio nie, a już na pewno nie w tym wymiarze. .
        • mara571 Re: Wynik nietrudno przewidzieć - Deutsche Bank 22.05.12, 21:42
          ciekawa jestem czy ktorykolwiek prokurator niemiecki zajal sie tymi strukturami sprzdawanymi komunom, bo skarbniczka z Phorzheim walczy sama.
    • g-48 Re:No tak. 21.05.12, 22:47
      Mysle ze Sarrazin to pragmatyczny bankier starej daty a Steinbrück to wygadany polityk ktory chcial przeciwnika zaszczekac.
      Moim zdaniem i w wypadku Grecji sznurkami pociagaja banki USA tak jak bylo przy zjednoczeniu Niemiec czy odszkodowan dla ofiar Holokaustu. Dziwi mnie ze Ratingagentury sa w USA i oni dyktuja na jakich zasadach beda udzielane kredyty a sami nie widzieli zapasci bankowosci pod swoim nosem i do teraz nie widza co robi np.JP Morgan. No ale braciom w wierze na raczki sie nie patrzy.
      • mara571 Re:No tak. 22.05.12, 23:06
        banki to niewiniatka w porownaniu z hedge fonds.
        Z tego co pisano wczesniej, banki i ubezpieczenia ( tez kupujace obligacje rzadowe w duzych ilosciach) dawno sprzedaly wiekszosc greckich papierow . Ze strata.
    • eva15 Wywiad w FAZ z Sarrazinen 22.05.12, 16:07
      Dzisiaj FAZ umieścił online swój wywiad z Sarrazinem z poniedziałkowego printa:

      www.faz.net/aktuell/wirtschaft/im-gespraech-thilo-sarrazin-genug-druckerschwaerze-fuer-papiergeld-gab-es-immer-11757944.html
    • mara571 pytanie do Felusia 22.05.12, 21:04
      wczoraj, poznym wieczorem ARD, publiczna telewizja niemiecka pokazala dokument o Detsche Bank. Swego rodzaju podsumowanie dzialnosci Josepha Ackermanna.
      Byl tam watek amerykanski o pani Szymoniak i Deutsche Bank National Trust.
      Jej hypoteke przejel Deutsche Bank National Trust, dokumenty przejecia podpisala Linda Grenn.
      Podpisy sa sfalszowane, notarialne potwierdzenia tych podpisu rowniez.
      Klucz Docs Office. John Obrian z ksiag wieczystych Essex znalazl 22 wersje podpisu Lindy Green.
      Powiedz mi jak to jest mozliwe, ze o przjeciu hypoteki zainteresowany nie jest o tym informowany i nikt nie weryfikuje przedstawionych dokumentow?
      Niestety film nie jest dostepny poza Niemcami , Austria i Szwajcaria, aczkolwiek spora czesc jest po angielsku.
      Na wszelki wypadek podaje link:
      www.ardmediathek.de/das-erste/reportage-dokumentation/verzockt-und-verklagt-die-guten-geschaefte-der-deutschen?documentId=10592810
      I jeszcze jeden link do Docs Office
      www.docs-usa.com/
      Tak jest od wczoraj...
      • felusiak1 Re: pytanie do Felusia 23.05.12, 03:08
        Ogladałem o tym reportaż w 60 minutes przed rokiem. Nie ulega kwestii, ze Deutsche Bank kupił
        hipoteki. problem polega na tym, ze nie ma na to dokumentów. Pani Szymoniak przestałe spłacać kredyt. Zaskarżyli ję bez dokumentów. Jedyny dokument jaki istnieje to deed i lien na nim. Lien nie jest na Deutsche Bank chociaż ten ma dokumenty zakupu całego worka hipotek w tym hipoteki pani Szymoniak. Ale aby iść do sądu to nie wystarczy. Deutsche Bank poszedł na skróty i powierzył odtworzenie dokumentów wyspecjalizowanej firmie. Okazuje się, że firma była niewyspecjalizowana i zajmowała się fałszowaniem dokumentów.
        Hipoteka może być sprzedana w każdej chwili jednak sprzedający bank ma obowiązek poinformowania o zmianach.
        To rzeczywiście jest problem. Z jednej strony ludzie nie płacą a z drugiej bank nie może ich eksmitować. Powstaje sytuacja patowa. Najbardziej poszkodowani są ci, którzy uczciwie spłacają.
        Szukałem w twoim wpisie pytania ale nie znalazłem.
        • mara571 Re: pytanie do Felusia 23.05.12, 21:00
          o to mi chodzilo.
          W niemieckim reportazu nie zostalo jasno powiedziane, czy wyrzucaja osoby nie splacajace rat czy DB National Trust zazadal splaty calego kredytu.
          Taka sytuacja byla juz w Niemczech, po wprowadzeniu ustaw dla bankow inwestycyjnych przez Schrödera. Dzieki niej banki mogly sprzedawac kredyty powiazane w paczuszki.
          Te kupowal LONE STAR FONDS i bezwzglednie zadal od kredytobiorcow calej kwoty kredytu.
          Bylo jedno samobojstwo kobiety, ktora mieszkala w mieszkaniu corki i powinna byla sie po licytacji wyprowadzic. Na sprzedaz wystawiono tez palac w poblizu Berlina, ktory pewna rodzina wyremontowala na hotel z restauracja. Palac kupila "rodzina przemyslowcow " z Monachium po cenie nizej anizeli zobowiazania poprzedniego wlasciciela.
          Zrobil sie straszny szum: przy ustawach pracowal Friedrich Merz, posel CDU, przewodniczacy frakcji, uwazany wtedy (2006-2007) za jednego z kandydatow na kanclerza.
          Poniewaz Merkel go wykosila znalazl szybko partnerem w kancelarii prawniczej MayerBrownRowe & Maw LLP. Ta kancelaria reprezentowala Lone Star (Bermudy).
          Pamietam panike, jaka wybuchla w mojej firmie, wszyscy sprawdzali, jaki wpis maja w ksiedze wieczystej, bo w Niemczech sa dwa rodzaje. Grundschuld moze byc zabojczy.
          Potem sprawa przycichla, bo gdyby sprzadawano dalej doszloby w Niemczech do rewolucji wywolanej przez klase srednia. Wiem, ze teraz kredyt hipoteczny mozna miec z zabezpieczeniem przed jego sprzedaza, ale musze zapytac kolege, ktory niedawno kupil dom jak to aktualnie wyglada.
          Oczywiscie nie pisze o tych ca 3% wlascicieli nieruchomosci, ktorzy w wyniku bezrobocia, choroby, plajty czy rozwodu nie sa w stani splacac kredytu hipotecznego.
          • zlotamajka to juz od dawna nie foreclosures ale fraudclosures 23.05.12, 21:47
            Mara, pisalam o tym kilkakrotnie i zdaje sie w ostanim roku. Cala ta sprawa z tymi hipotekami "gone bad" to jedno wielkie oszustwo. Tak wielu nie jest w stanie splacac. Tego nikt nie neguje. Ale banki NIE SA W STANIE PRZEDSTAWIC DOKUMENTOW ZE SA WLACICIELAMI HIPOTEKI. Mowa tu nie o jednym czy dwoch przypadkach ale to jest SKALA MASOWA. Ludziom zabierano domy ktorzy juz dawno je splacili a niektorzy nigdy hipoteki nie mieli.

            Tu artykul z Washington Post zeby nie bylo:
            www.washingtonpost.com/business/economy/bank-foreclosure-fraud-settlement-said-near/2012/02/08/gIQAXHAA0Q_story.html
            The five banks at the heart of the settlement are Wells Fargo, Bank of America, J.P. Morgan Chase, Ally Financial and Citigroup. The five faced a public uproar in late 2010 when it became clear that the legal paperwork they had filed in numerous foreclosures included flawed and fraudulent documentation. In many cases, because of the way in which loans were hastily packaged and sold to investors, banks had difficulty verifying ownership of the underlying mortgages. Those “robo-signing” violations led to the current talks, which have stretched over more than 500 days.

            Bank of America sam nawet oglosil moratorium na foreclosures ale trwalo to miesiac bo kongres zadecydowal ze aby kogos wyrzucic nie trzeba dokumentow.
            content.usatoday.com/communities/ondeadline/post/2010/10/bank-of-america-halts-foreclosures-in-23-states-over-paperwork/1
            • mara571 Re: to juz od dawna nie foreclosures ale fraudclo 23.05.12, 22:23
              tego zalinkowanego przeze mnie filmu nie bedziesz mogla obejrzec. A szkoda, bo pomiedzy sekwencjami filmu wmontowane sa wypowiedzi J.Ackermanna z jego konferencji prasowych w dosc interesujacy sposob: projekcja filmu na szklana fasade Deutsche Bank we Frankfurcie.
              A J.A. opowiada w swoim "schwiezerisch Deutsch" o odpowiedzialnosci, etyce i solidnosci jako podstawy dzialan Dutsche Bank.
              --
              • felusiak1 Re: to juz od dawna nie foreclosures ale fraudclo 24.05.12, 09:12
                mara nie dawaj sie nabierać na propagandę.
                Bank może nie mieć dokumentów ale pożyczkobiorca je ma i doskonale wie jakie są warunki kontraktu. Bank ma zarejestrowany deed i na nim ciąży tzw. lien. Wszyscy wiedzą, że Mueller jest winie Deutsche Bank, sąd wie, obrońca wie i prawnik oskarżyciela wie. ale wszyscy też wiedzą, że w sądzie potrzeba znacznie wiecej dokumentów, których deutsche bank nie posiada, być może nigdy nie posiadał.
                Ponadto pakowane w peczki i sprzedawane były pożyczki a nie akty własności.
                W reportażu 60 minutes jest sporo luk i nieco tendencyjnych wypowiedzi.
                Najwiekszą wygrana okazała się pani Szymoniak, która wygrała ponad 20 mln dolarów.
                Tylko w Ameryce można nie spłacać pożyczki, nie dać się wyrzucić z domu powołując się na technikalia, wygrać 20 milionów i odgrywać poszkodowanego podczas kiedy sąsiad spłaca dom przez dziurki od nosa. Nastały dobre czasy dla różnego rodzaju oszustów, którzy teraz wygrywają z bankami bo sędziowie maja miękkie serduszka i starają się chronić maluczkich przed krwiożerczymi banksterami. Ale już wkrótce ta moda przeminie i kontrakty zaczną ponownie być honorowane.
                dodam jeszcze, że tacy jak szymoniak powodują przedłużanie sie kryzysu. rynek nieruchomości jest sztucznie powstrzymywany od osiagniecia dna i odbicia się od niego.
                A społeczne koszty sa takie, że zastój na rynku nieruchomości spowodował 20% wzrost czynszów za wynajmowane mieszkania. I tak pani szymoniak ma dom, ma 20 milionów a
                biedny Joe Shmoe płaci za swoją klitkę na górce coraz wiecej i nie ma żadnego wyboru.
                Only in America.
              • zlotamajka Re: to juz od dawna nie foreclosures ale fraudclo 24.05.12, 13:03
                Tu jest co congresswoman powiedziala swoim wyborcom:

                Maja rzadac orginalnego dokumentu stwierdzajacego hipoteke i udowadniajacego ze sa wlascicielami hipoteki i dalej "If you foreclosed on, don't leave" i radzi by zostali "koczownikami" we wlasnych domach.

                www.youtube.com/watch?v=kYLLqoVqouU
                To jest ktos kto stawia dobro LUDZI ponad banki i pieniadze.
                • pimpus18 Re: to juz od dawna nie foreclosures ale fraudclo 24.05.12, 13:34
                  Stawia ponad banki i nieswoje pieniądze.

                  Tak to łatwiej zrozumieć.

                  Polityków nie trzeba w takich przypadkach brać aż tak za słowo.
          • felusiak1 Re: pytanie do Felusia 24.05.12, 08:55
            nara o tym mówi prawo o kontraktach. zawsze możesz sprzedać tzw. interest. jest wiele sposobów. na przykład handluje sie długami. dług wynika z kontraktu a zatem jeśli ty przestałaś spłacać zaciągniety u mnie dług to ja mogę zabrać ci to co jast za tenże dług zastawem. w przypadku kiedy nie ma zastawu mogę tenże dług sprzedać na przykład za pół ceny albo za jedną czwartą. ty w dalszym ciagu jesteś dłużna ale ja odzyskałem już część pieniedzy i odebranie od ciebie całej sumy przestało być moim problemem.
            Hipoteki sprzedaje sie codziennie ale nie zmienia to warunków umowy. Nikt nie może zmienić umowy. Tak długo jak spłacasz kredyt umowa pozostaje w mocy. Kiedy przestajesz spłacać to zupełnie inna para kaloszy. Zgodnie z zcceleration clause w każdym kontrakcie bank żąda natychmiastowej spłaty pozostającej do oddania kwoty. Jesli nie możesz oddać wszczynane jest postepowanie zwane foreclosure. Ale tu są różnice w prawach stanowych. W USA w bodajże 24 stanach pozyczkodawca musi iść do sądu i uzyskać tzw. court order. w pozostałych stanach gdzie obowiazuje deed of trust sąd nie jest konieczny. Odbywa sie to szybko w drodze administracyjnej zgodnie z warunkami kontraktu.
            Sam miałem w przeszłości pożyczki hipoteczne które wędrowały z banku do banku. Przychodziło zawiadomienie ze starego banku, z nowego banku i adres na który należy wysłać ratę. Nigdy nie słyszałem aby nowy właściciel hipoteki żądał czgokolwiek.
            Wydaje się, że sytuacja którą opisujesz dotyczy nieruchomości przejętych przez bank w wyniku niewywiazania sięi dłużnika.
    • j-k zaden skandal... 22.05.12, 22:56
      1. ksiazke wlasnie dzis kupilem - wypowiem sie w przyszlym tygodniu.

      2. w ostatnim wywiadzie Sarrazin "zniszczyl" merytorycznie interlokutora z SPD.
    • pijatyka Re: Grecja powinna opuscic strefe euro juz w 2010 09.09.14, 01:06
      Przede wszystkim - w ogóle nie powinna być do niej przyjmowana; nigdy nie spełniała warunków finansowych - i obie strony miało tego świadomość.
      Grecy mieli w rękach jednak "koronny" argument - w przypadku samej Francji też naginano na potęgę statystyki i odprawiano czary nad budżetem, aby tylko wypełnić kryteria z Maastricht.

      Jednym słowem - kiedy przyszło do podejmowania decyzji nikt nie był sam na tyle "czysty", żeby powiedzieć veto

      • mara571 i pomyslec, ze od czasu tej dyskusji minely 09.09.14, 09:39
        zaledwie dwa lata z okladem.
        Dzisiaj na podobnie rzeczowa wymiane opinii na forum Swiat nie ma szans.
        Nie wiem czy zwrociles uwage, ze Zapatero w na forum w Krynicy zniechecal Polske do szybkiego wprowdzenia euro:
        wpolityce.pl/gospodarka/212306-nawet-zapatero-przestrzega-polske-przed-wejsciem-do-strefy-euro-nie-powinniscie-sie-spieszyc
        • pijatyka Re: dziś na taką wymianę opinii nie ma szans 09.09.14, 11:32
          Przy (nie)obecnej moderacji - owszem.


          > Zapatero zniechecal Polskę do szybkiego wprowdzenia euro


          Lewak awansował na autorytet dla Mary? No, no... ;->
          • mara571 Re: dziś na taką wymianę opinii nie ma szans 13.09.14, 21:37
            zarty sobie robisz?
            Pan Zapatero moze dzisiaj tylko powtorzyc "Miales chamie zloty rog...".
            Nawet lewactwo nie docenilo jego zaslug w rozszerzaniu praw mniejszosci w Hiszpanii i nie dalo jakiegos lukratywnego stolka.

            Ale pamietniki napisal:
            www.faz.net/aktuell/wirtschaft/eurokrise/spanien/schuldenkrise-merkel-bot-zapatero-50-milliarden-euro-an-12685474.html
    • nie-tak Re: Nowy skandal z Sarrazinen 13.09.14, 21:57
      mara571 napisała:
      Sarrazin od czasu swojej ksiazki "Deutschland schafft sich ab" stal sie persona non grata w Niemczech.
      ------------------------
      No super coraz bardziej, raz Lufthansa nie lata w Niemczech tylko Germanwings jakby Germanwings nie nalezal do Lufthansy, a teraz Thilo stal sie persona non grata w Niemczech? Mara571 czego jeszcze nie wymyslisz? Gdzie mieszka Thilo? W Niemczech, jest on persona non grata w Niemczech? Od kiedy? Thilo jest nadal czlonkiem SPD wiec zapytam sie ciebie jeszcze raz jest on persona non grata w Niemczech?
      _______________________________________________________________
      Psychologen sagen uns, dass Menschen (und Länder?) auf andere projizieren was sie bei sich selbst nicht sehen werden wollen. Andere tragen unseren „Schatten“, wenn wir ablehnen ihn anzuerkennen. Wir verleihen anderen all die Charakterzüge die wir zurückschrecken, bei uns selbst zuzugeben.
      • mara571 laciny tez nie znasz 13.09.14, 22:20
        persona non grata to po polsku osoba niepożądana, intruz.

        To okreslenie znane jest Polakom nie tylko z dyplomacji i uzywane czesto.
        W ramach darmoowej lekcji stoswania laciny w jezyku polskim proponuje przeczytanie tego tekstu:
        "Ta strona nie jest oficjalną stroną organizatorów Wielkiego Jubileuszu UJ. Jest to strona dysydenta akademickiego – od czasów Wielkiej Czystki Akademickiej u schyłku PRL – persona non grata na UJ.

        Mimo trwania już roku 2014 – ogłoszonego przez Senat RP - Rokiem Wielkiego Jubileuszu Uniwersytetu Jagiellońskiego nie mogłem odszukać w cyberprzestrzeni ogólnodostępnej strony poświęconej temu wielkiemu wydarzeniu. Znalazłem jedynie informację, że taka strona jest w budowie ( także w dniu 1 lutego 2014 r. – w dniu uruchomienia tej strony)"
        jubileusz650uj.wordpress.com/tag/jubileusz/
        Pracownik z tatuażem. Czy zawsze persona non grata?
        zielonalinia.gov.pl/Pracownik-z-tatuazem-Czy-zawsze-persona-non-grata-34333,58461,122,12
        Wez sobie do serca to powiedzenie:
        "Le­piej jest nie odzy­wać się wca­le i wy­dać się głupim, niż odez­wać się i roz­wiać wszel­kie wątpli­wości."

        Autor: Mark Twain.
        • nie-tak Re: laciny tez nie znasz 13.09.14, 22:36
          Mara571, czego nam jeszcze nie przytoczysz by usprawiedliwic twoje oderwanie od normalnosci?

          _______________________________________________________________
          Psychologen sagen uns, dass Menschen (und Länder?) auf andere projizieren was sie bei sich selbst nicht sehen werden wollen. Andere tragen unseren „Schatten“, wenn wir ablehnen ihn anzuerkennen. Wir verleihen anderen all die Charakterzüge die wir zurückschrecken, bei uns selbst zuzugeben.
          • konrad_dk Re: laciny tez nie znasz 14.09.14, 01:47
            nie-tak napisała:

            > Mara571, czego nam jeszcze nie przytoczysz by usprawiedliwic twoje oderwanie od
            > normalnosci?

            A co ma przytaczać. Najwyżej powtórzy, że nie znasz łaciny.
            Mara ma racje, a Tobie proponuje studia np. filologii klasycznej albo chociaż jakiś intensywny kurs tego języka

            persona non grata to zaprzeczenie persona gratissima
            • nie-tak Re: laciny tez nie znasz 14.09.14, 02:25
              konrad_dk napisał:
              filologii klasycznej albo chociaż jakiś intensywny kurs tego języka
              -------------------------------------
              Kto w dzisiejszych czasach uczy sie laciny? Po co ona jest potrzebna normalnemu czlowiekowi w zyciu? Nawet zanika juz ona w medycynie. Przydatniejsza jest nauka paru popularnych obcych jezykow niz jednego ktory ani przypiol przylatal w porozumiewaniu sie narodow. Lacina, ani w technice, ani w handlu, ani w normalnym zyciu nie ma zastosowania. Moze Mara571 i ty macie na tym punkcie fijola ze uczyliscie sie tego co w zyciu codziennym (oprocz jeszcze medycyny ale z niej sie tez juz lacine wypiera) nie gra najmniejszej roli. Po co na bezsensowne rzeczy wydaje sie pieniadze, tego zrozumiec nie potrafie? I po co ta reklama dla przezytku, sadze ze po to by usprawiedliwic utrate przez Mara571 realnosci pojmowania zycia codziennego ktore nas co dzien otacza? Odnosze takie wrazenie z twojego postu.
              _______________________________________________________________
              Psychologen sagen uns, dass Menschen (und Länder?) auf andere projizieren was sie bei sich selbst nicht sehen werden wollen. Andere tragen unseren „Schatten“, wenn wir ablehnen ihn anzuerkennen. Wir verleihen anderen all die Charakterzüge die wir zurückschrecken, bei uns selbst zuzugeben.
              • mara571 radzilam ci skorzystac z sentecji M.Twaina 14.09.14, 09:44
                "Le­piej jest nie odzy­wać się wca­le i wy­dać się głupim, niż odez­wać się i roz­wiać wszel­kie wątpli­wości."
                Nie skorzystalas i obnazylas swoja glupote po raz kolejny.
                Znajomosc laciny to
                primo: mozliwosc szybkiej nauki paru nowozytnych jezykow a przede wszystkim hiszpanskiego, ktorym mowi coraz wiecej ludzi na swiecie.

                secundo: nikt na razie nie ma zamiaru zastapienia lacinskich nazw w terminologii biologicznej z praktycznych wzgledow. Byc moze zrobia to kiedys Chinczycy.

                tertio: nawet nie zauwazylas, ze kpiac z laciny wpisujesz sie w postulaty lewackich zwolennikow zjednoczonej Europy, ktorzy za wszelka cene chca usunac jej prawdziwe korzenie. To wlasnie oni usilnie zabiegaja o usuniecie nauki laciny ze szkol i uniwersytetow.

                quarto: wspolczesnie nie trzeba znac laciny, ale wiedziec co oznaczaja sentecje i zwroty lacinskie nadal uzywane w wielu jezykach. Internet pomoze.
    • zeitgeist2010 der Thilo ist lesenswert 14.09.14, 10:00
      Ksiązke Sarrazina wszystkim zainteresowanym polityką i Niemcami gorąco polecam. Stoi na półce obok biurka i sam dla wlasnej powtorki w ciągu dnia zacytuje kilka trafnych spostrzezen Thilo.

      To, ze „Niemcy sa oslabiane przez rozcienczenie ich genow przez tureckie” do nich NIE nalezy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka