Dodaj do ulubionych

Poznalem Zyda ktory byl agentem Mosaddu.

IP: *.176.6.5.Dial1.Phoenix1.Level3.net 11.07.04, 08:18
Jim bo tak ma na imie jest w biznesie przewozenia ciezkich rzeczy
na ktorych sie gra.Zadzwonilem powiedzialem o co mi chodzi i przyjechal
ze swym trailerem,pokazalem pianino ktore chce przewiezc a on na to:
Pod zadnym pozorem nie proboj mi pomagac,jak bede cos chcial od ciebie to
bede krzyczal.
Pomyslalem czemu znowu ma krzyczec na mnie,ale mysle moze to jego sposob
zartowania.
Wyciagnal dwie trolleys(takie dwokolka na jednej osi)przylozyl na jednym koncu
i dawaj zgial sie w pol szarpiac ciezki instrument az sie zdziwilem z kad u
niego tyle sily.To ja ze swym kolega kiedys dzwigalismy to piano we dwojke
i stekalismy co niemiara.A przeciez i ja ulomkiem nie jestem.

W ciagu paru minut bylismy gotowi do wyjazdu.Na miejsce przybylismy i pora na
zdejmowanie i ustawienie na miejscu nowym.Pokazalem gdzie chce to piano,Jim
oczywiscie z wielka uprzejmoscia powiedzial ze byle gdzie on to zrobi,to
powiedzialem ze na dachu aby moj syn grzal nocne serenady.No oczywiscie
Jim sie uprzejmie usmiechnal po czy zapytaj o dokladne miejsce.
I znowu sam abym pod zadnym pozorem mu nie probowal pomagac.Mysle sobie ze
cos z nim nie tak musi byc skoro az zyly mu na czolo wychodza przy tym
dzwiganiu a nie chce mojej pomocy.No dobra mowie ze nie dotkne piana nawet
malym palcem.Pach trach i piano juz na miejscu.
Poczestowalem faceta jakims napitkiem,zaczelismy pogawedke na tematy rozne
ale skupilismy sie na sztuce w koncu bo on mial kiedys galerie sztuki ale
nie dawala mu zadnych oprocz prestizu i drogich vernisazy dochodow,wiec
zaczal konserwowac piana,fortepiany no i co z tym zwiazane przeprowadzki.Gosc
byl bardzo inteligentny,duzo mi opowiadal o Phoenix i moze i nawet zaczniemy
razem biznes robic.Wtedy mi tez powiedzial o swej mosadowskiej przygodzie.
Jaka roznica miedzy Zydem amerykanskim tu urodzonym a polskim ktory wyssal
nienawisc do Polski i Polakow z mlekiem matki.Z takim Zydem to ja moge sie
przyjaznic i on chyba tez nie odmowi mojej osoby do towarzystwa.Nastepne
spotkanie w galerii sztuki w Phoenix.
Obserwuj wątek
    • mattjw Re: Poznalem Zyda ktory byl agentem Mosaddu. 11.07.04, 09:03
      Jako historyjka ciekawe, ale jest to nie prawda.

      Sluzba w mossadzie jest wrecz zaszczytem, poniewaz oficerom mossadu
      poswiecaja
      w ten sposob bezpieczenstwo swoich braci. Zaden zyd nigdy by ci nie zdradzil
      ze
      jest agentem mossadu. A jest sie nim na zawsze. W tej chwili liczebnosc
      czlonkow mossadu jest oceniana na ok. 1200 ludzi. Nie wiele zwazywszy ze
      pracuja na calym swiecie. Ale zgodnie ze slowami zalozycieli mossadu Davida
      Ben
      Gurion i Reubena Shiloah kazdy zyd jest potencjalnym agentem mossadu. Gdzie
      kolwiek na swiecie pojawia sie agenci mossadu moga liczyc na bezinteresowna
      pomoc swoich braci.
      • Gość: totyle Re: Poznalem Zyda ktory byl agentem Mosaddu. IP: *.176.6.5.Dial1.Phoenix1.Level3.net 11.07.04, 10:27
        Masz moze i racje z tym jak sa zorganizowani ale jezeli piszesz ze kazdy z nich
        moze byc potencjalnym agentem wiec moze i kazdy z nich jest na swoj mniej lub
        bardziej zoranizowany sposob.Moze wtedy jest t.zw.kapusiem.Niewiem tez dlaczego
        by mowil ze wlasciciel galerii gdzie sie mamy spotkac byl tez agentem.Notabene
        polskie nazwisko(cokolwiek ma to znaczyc)
        Moze byla to rozmowa psyhologicznego wybadania mojej reakcji co tez biore ostro
        pod uwage niemniej jednak o szczegolach zadnych mosadowskich nie rzprawialismy
        i ja tez dbalem aby nie byla to kluczowa rozmowa.Cokolwiek powie-jego sprawa.
        W kazdym badz razie bardzo przyjemny gosc bo inaczej by bylo to bym inaczej
        pisal.
      • Gość: maciejowa Re: Poznalem Zyda ktory byl agentem Mosaddu. IP: *.nocservices.com 11.07.04, 17:47
        Tak? A ja myslałam, że są przede wszystkim lojalnymi obywatelami krajów, w
        których żyją.
      • watto historia agenta MoSSadu - Maxwella 11.07.04, 20:07
        www.mirror.co.uk/news/allnews/page.cfm?objectid=12419168&method=full&siteid=50143

        ... after two and a half years of investigative journalism, we believe we have unearthed the true story of Maxwell's death and can reveal how he was murdered by the Israeli secret service, Mossad.

        Our work, supported by documents, including FBI reports and secret intelligence files from behind the Iron Curtain, shows Maxwell had worked as a secret super spy for Mossad for six years.

        The Czech-born millionaire and former Labour MP died the way he had lived - threatening. He had threatened his wife. Threatened his children. Threatened the staff of this newspaper.

        But finally he issued one threat too many - he threatened Mossad.

        He told them that unless they gave him ?400million to save his crumbling empire, he would expose all he had done for them.

        In that time, he had free access to Margaret Thatcher's Downing Street, to Ronald Reagan's White House, to the Kremlin and to the corridors of power throughout Europe.

        On top of that he had built himself a position of power within the crime families of eastern Europe, teaching them how to funnel their vast wealth from drugs, arms smuggling and prostitution to banks in safe havens around the globe.

        MAXWELL passed on all the secrets he learned to Mossad in Tel Aviv. In turn, they tolerated his excesses, vanities and insatiable appetite for a luxurious lifestyle and women.

        He told his controllers who they should target and how they should do it.
    • jura1 Re: Poznalem Zyda ktory byl agentem Mosaddu. 11.07.04, 20:09
      tu sie naprawde zaczyna robic nudno. znacie tu jeden temat tylko z calego
      swiata?
    • watto nie trudno o to 27.07.04, 20:41
      www.nzherald.co.nz/storydisplay.cfm?storyID=3562376&msg=emaillink

      "Mossad, to the extent that public statements have ever been made by people who work for them, seems to rely a great deal on the indigenous Jewish population. That has been an open boast for some years."

      The news website Scoop this week quoted sources as confirming that the strength of the organisation was how it relied on help from outsiders.

      "Mossad is able to function on a low number of core [agents] due to a loyal Jewish community outside Israel. The loyalists are networked via a system of sayanim, or volunteer Jewish helpers," says Scoop.

      "There are reportedly thousands of sayanim around the world. Their role will be specific to their professions: A loyalist in the travel industry could help Mossad obtain documents."

      indymedia.org.nz/newswire/display/19551/index.php

      SAYANIM - Local jews who choose to spy for or aid mossad in the countries they live in
      • polaczkowaty Re: nie trudno o to 27.07.04, 20:47
        a ta dziura między zebami to na zetony?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka