czlowiek_ksiazka
14.02.13, 20:01
Jakiś czas temu "wolne" media zachodnie - w tym te nieco bardziej egzotyczne, nieznane szerszemu odbiorcy w Europie, np. polskie - głośno wyraziły oburzenie z powodu przyjęcia przez "ruskich" bardzo drastycznych :) decyzji dot. uporządkowania spraw związanych z działalnością zagranicznych NGO'sów i innych charytatywnych szerzycieli Słusznych Wartości. :)
"Ruskie" tłumaczyły, że robią tak, jak jest to przyjęte w Kolebce Demokracji i Wolności, w Stanach. Tzw. akt FARA, Foreign Agents Registration Act.
(azbest - napisz mi na priva, to ci przetłumaczę co to znaczy)
Nie wiem czy ten dokument, który przyp. przechwyciły moje lepkie łapki, był już analizowany na forum - czy był przedmiotem zainteresowania ze strony elytarnych myślicieli i filozofów forumowych?
www.fara.gov/
www.fara.gov/fara-faq.html#9
Czy ktoś może mi wytłumaczyć czym to co powyżej różni się od tego co proponują "ruskie"?
Może to ja czegoś nie rozumiem? Serio.
Może w tym przyp. również obowiązuje "logika" postmodernistyczna?
W Stanach można, bo można, a u "ruskich" nie można, bo nie można. Koniec, kropka.