Dodaj do ulubionych

Maurice Taylor o Francuzach.

24.02.13, 21:18
"They get one hour for breaks and lunch, talk for three and work for three."

On nie byl w UK,chyba,bo tu jest podobnie.
Z 4 lata temu pomoglem jednej Polce ze znalezeniem pracy .Mialem wyrzuty sumienia,bo mnie wydawalo sie,ze praca jest dosc ciezka.
Przy spotkaniu zapytalem ja nie smialo -jak Cie pracuje sie ? To co uslyszalem,wprowadzilo mnie w oslupienie.
-To zadna praca,ja dwa lata pracowala na Niemcow,to tu dla mnie,jak wakacje.
Czyli wyglada na to,ze tylko Niemcy,ciezko pracujac,utrzymuja Europe przy zyciu.
--
===================
Wody w usta nabiera zwykle ten, kto źle pływa w potoku słów.
Obserwuj wątek
    • kaszebe12 Re: Maurice Taylor o Francuzach. 24.02.13, 21:40
      Juz kiedys poruszalismy narodowe cechy w pracy. -We Francji bywa roznie,zaleznie od wielkosci firmy , od tego ,czy firma jest panstwowa czy prywatna, czy jest mocno nafaszerowana zwiazkami zawodowymi.-Inaczej sie pracuje na poludniu , inaczej na polnocy.-Taylor jest ordynarnym , jankeskim bucem,co nie "umniejsza" roli francuskiego prezydenta i premiera , ktorzy obciagneli d...a panu Mittalowi , a teraz boja sie zabierac glos.-Taylor idzie za ciosem.
      • felusiak1 jankeski buc 24.02.13, 21:54
        i dumna francja nie pozwoli aby jej jakeski buc pluł w twarz.
        zachęciłbym polskie władze aby natychmiast spotkały się z jankeskim bucem i poprosiły o otwarcie fabryki w polsce. będą pracować 7 godzin zamiast trzech i do tego taniej ale 1300 ludzi bedzie miało pracę i będzie płacić podatki od zarobków.
        rzecz jasna opony zostaną wysłane do francji. Inna alternatywa to otwarcie fabryki w chinach, tam będą robić 9 godzin i jeszcze tanie i wyślą francuzoma w międzyczasie 1300 francuzów bedzie zbijać bąki na zasiłku.
        A za 15 lat wszyscy w europie bedą na zasiłkach i bedą zbijać baki. raj na ziemi płacony w euro.
        • igor_uk felus. 24.02.13, 21:59
          Zrob cos ze swoim nickiem.Bo caly czas wytezam wzrok,wypatrujac,czy jest kropka,czy nie.
          • eva15 Oj, Igor ... 24.02.13, 22:16
            igor_uk napisał:

            > Zrob cos ze swoim nickiem.Bo caly czas wytezam wzrok,wypatrujac,czy jest kropka,czy nie.

            Twój tok myślenia jest bardzo prostolinijny i uczciwy, Ty pewnie byś tak nie zrobił.
            • igor_uk Bo ja wiem,czy prostolinijny? 24.02.13, 22:29
              Uczciwy napewno.Bo dla mnie to jest nie do przyjecia. Jak kogos chce nazwac xyem,to robie to pod wlasnym nickiem.
              • eva15 Re: Bo ja wiem,czy prostolinijny? 24.02.13, 23:12
                No właśnie...
        • eva15 Felusiowa ekonomia dla ubogich 24.02.13, 22:13
          Piździsz feluś, globalna gospodarka to system naczyń połączonych - jak w jednym ubywa, to w drugim przybywa, aż poziomy sią w miarę wyrównają.

          Już teraz skutkiem przeniesienia mnóstwa fabryk do Chin płace tam ROSNA, a w USA i Europie spadają.
          • eva15 Re: Felusiowa ekonomia dla ubogich 24.02.13, 22:21
            To permanentne straszenie Chinami jest niepoważne w dłiuższych okresach czasu. Co było dobre 10-20 lat temu, dziś staje się craz mniej aktualne. Pensje w Chinach rosną, jak doliczyć jeszcze koszty niedoróbek, poprawek, koszty transportu, odrzuty etc. etc. to big biznes będzie coraz mniej big.
            US- kapitał straszy swych pracowników Chinami, tymczasem w międzyczasie to USA (czyli kapitał) najbardziej tych Chin się boją.
          • felusiak1 Re: Felusiowa ekonomia dla ubogich 24.02.13, 22:27
            kiedy poziomy się wyrównają w europie juz nic nie zostanie oprócz milionów na zasiłku.
            nie w płacach diabeł siedzi lecz w regulacjach i kursie juana. kiedy japonia była fabryką świata rząd nie manipulował kursem jena.
            żaden robotnik europejski lub amerykański nie jest w stanie konkurować z chińczykiem nawet z tym, którego płace rosna. przecietny chińczyk zarabia 730 dolarów miesiecznie, nie ma ubezpieczeń, które musi pokrywać pracodawca, nie ma funduszy emerytalnych, emerytur itd.
            regulacje biznesu są takie ja w latach 90 tych XIX wieku. nie ma wydatków na studiowanie wpływu hali produkcyjnej na zycie bożych krówek i motylków na okolicznych łakach itd.
            innymi słowy niemal wszystko chińczycy zrobią taniej i równie dobrze. tandeta produkowana w europie, ameryce nie rózni się od chińskiej tandety niczym poza cena a koszt transportu jest niemal nieistotny.
            • eva15 Re: Felusiowa ekonomia dla ubogich 24.02.13, 22:47
              felusiak1 napisał:

              > kiedy poziomy się wyrównają w europie juz nic nie zostanie oprócz milionów na z
              > asiłku.
              > nie w płacach diabeł siedzi lecz w regulacjach i kursie juana. kiedy japonia była fabryką świata rząd nie manipulował kursem jena.

              Ooo tak, to fakt, Japonia oddała swą walutę w opiekę "niewidzialnej ręki rynku" oraz otworzyła się w pełni na zachodnie rynki finansowe i ich genialne produkty i ta ją załatwiło. Japonia dzisiejsza jest już tylko cieniem Japonii lat 80. ub. w.

              Chiny BARDZO pilnie przestudiowały casus Japonii, nie licz na to, że będzie powtórka.
              Slepy widzi, że nie będzie.

              > żaden robotnik europejski lub amerykański nie jest w stanie konkurować z chińcz
              > ykiem nawet z tym, którego płace rosna. przecietny chińczyk zarabia 730 dolarów miesiecznie, nie ma ubezpieczeń, które musi pokrywać pracodawca, nie ma funduszy emerytalnych, emerytur itd.

              Naczytałeś się chyba za dużo Fukuyamy i sądzisz, że nastąpił koniec historii i Endsieg jedynie słusznej ideologii. Tymczasem sytuacja cały czas jest dynamiczna.

              Chińczyk zarabiał wczoraj 50 dol. dziś zarabia 750 a jutro będzie musiał mieć skormne ale jednak ubezpieczenia i fundusz emerytalny, już choćby tylko ze wgl. na politykę 1. dziecka, która w najbliższych latach przyniesie określone skutki demograficzne. Alternatywą jest zabicie w przyszłych 15-20 latach ca 300-400 mln ludzi starych.

              > regulacje biznesu są takie ja w latach 90 tych XIX wieku. nie ma wydatków na studiowanie wpływu hali produkcyjnej na zycie bożych krówek i motylków na okolicz
              > nych łakach itd.
              > innymi słowy niemal wszystko chińczycy zrobią taniej i równie dobrze. tandeta p
              > rodukowana w europie, ameryce nie rózni się od chińskiej tandety niczym poza ce
              > na a koszt transportu jest niemal nieistotny.

              Chinom zaczyna się nudzić produkcja tandety, to była tylko mądrość etapu, a Chiny mają plan dalekosiężny, wieloetapowy. Jeśli nic nie powstrzyma ich rozwoju, to za 10-15 lat, a może i szybciej, produkcją tandety zajmą się inni ( w tym być może i Zachód, ale najpierw Indie czy inna Birma) .


            • der-chef Re: Felusiowa ekonomia dla ubogich 25.02.13, 09:35
              System emerytalny w Chinach powstał w 1951 r. W myśl obowiązujących do dziś przepisów kobiety nabywają prawo do emerytury po przekroczeniu 55 lat, a mężczyźni - po 60. Wyjątek stanowią kobiety pracujące fizycznie, mogą one odejść z pracy w wieku 50 lat. Reliktem dawnych czasów jest przywilej dla partyjnych pracowników kadrowych, którzy nabierają praw do emerytury po przepracowaniu 10 lat.
              Fundusz składa się z dwóch części. Pierwsza część jest sumą składek płaconych przez zatrudnionego, a druga jest dopłacana przez zakłada pracy. Składkę miesięczną ustalono na 11 proc. pensji, z czego od 5 do 8 proc. płaci pracownik, a pozostałą część - pracodawca. Stawki wpłat indywidualnych zróżnicowane są w zależności od miejsca zamieszkania. W miastach obowiązuje tabela 10-stopniowa od 100 juanów (około 50 zł) do 1000 juanów, a na terenach wiejskich 5-stopniowa - od 100 do 500 juanów. Obecnie liczba zgłoszonych do systemu wynosi ponad 257 mln osób. Kwoty składek miesięcznych mogą zostać zmniejszone na terenach o niskich dochodach mieszkańców. Minimalna składka została ustalona na poziomie 55 juanów. W rejonach szczególnie biednych w Zachodnich Chinach całość składki pokrywana jest z budżetu państwa. Świadczenia wypłacane emerytom składają się z dwóch części; pierwsza pochodzi z budżetu państwa i równa jest 20 proc. płacy średniej, a druga część zależy od indywidualnie zgromadzonego kapitału i oblicza się ją, jako równowartość 1/120 oszczędności uzbieranych na funduszu emerytalnym.
        • polski_francuz Felusiak 24.02.13, 22:32
          znow dales sie wyrolowac czekistom. Czekaja tylko na Twoj wpis i reakcje by swoje manipulacje nobilitowac. i moc z Ciebie troche ponaigrywac.

          Jedynie jako manipulacje mozna bowiem potraktowac opisywanie przez Rosjanina francusko - amerykanskich pierepalek.

          I jesli mozna miec nadzieje na wyleczenie tej gangreny, ktora forum toczy to wlasnie przez obchodzenie ich watkow jak kupy gowna - z daleka.

          Dlatego tez rozwazalem dlugo wpisanie sie tutaj i zatkalem nos.

          PF
          • igor_uk Ha,ha. 24.02.13, 23:11
            Nu i co felus,dasz sie wciagnac w tanie rozgrywki francowatego?
            • polski_francuz Spacje 25.02.13, 07:27
              sa po przecinku. Obrzydzenie bierze czytac tak niechlujne posty.

              Ucz sie polskiego

              PF
              • igor_uk pefcia . 25.02.13, 17:17
                Mamusia bardzo byla zawiedziona,ze nie spewniles jej oczekiwan?
          • eva15 Re: Felusiak 24.02.13, 23:21
            Ty cierpisz na gangrenę impotencji umysłowej, więc nie masz z czym wtrącić się do dyskusji. Feluś jest bystrzejszy, więc walczy dłużej. Na koniec, jak braknie mu prochu, też mnie zwyzywa nie gorzej niż ty. Tu się wreszcie obaj intelektualnie zjednoczycie. Znam ten jego scenariusz. Nie musisz mu go podpowiadać, on wie, jak się w razie czego zachować, napisze: "piździsz evka", albo krócej "bełkot".
            • igor_uk Re: Felusiak 24.02.13, 23:27
              To prawda Ewa,pefcia ma problemy z glowa.
              jego watek o autostradach mozno bylo by zaliczyc do kolejnego idiotyzmu .
              • caesar_pl Re: Felusiak 25.02.13, 00:33
                Francuzi wykorzystuja w perfidny sposob Niemcy i Unie.We Francji udzial produkcji w dochodzie narodowym wynosi 12,6% a w Niemczech 25,1% ale dochod do dyspozycji na osobe na rok sa w obu krajach prawie takie same.Cos tu nie gra,ze Niemiec pracuje 2 razy czescie ciezko w przemysle a Zabojad sprzedaje ciasteczka i tez zarabia jak niemiecki hutnik.
                Ale jak sie przyjrzymy zadluzeniu panstwa,w Niemczech 78% we Francji 93%,czy nowym zadluzeniu budzetowym w 2012 w Niemczech 0,2% Francji 4,5%to widac ze w ostatnich 20 latach Zabojad przejadal i przepijal swoj kraj a Niemcy odbudowali i zintegrowali NRD...
                www.handelsblatt.com/politik/international/frankreichs-defizit-merkels-bredouille/7825960.html
                • polski_francuz Cezar 25.02.13, 07:25
                  o egoizmie Francuzow i Anglokow nie musisz mnie przekonywac. Doswiadczam go codziennie.

                  Problem jest z tym jak ta czekistowska zmija prowokuje i manipluluje forumowiczow z tego forum.

                  PF
                  • przyjacielameryki Re: Cezar 25.02.13, 08:19
                    polski_francuz napisał:

                    > o egoizmie Francuzow i Anglokow nie musisz mnie przekonywac. Doswiadczam go cod
                    > ziennie.
                    >
                    > Problem jest z tym jak ta czekistowska zmija prowokuje i manipluluje forumowicz
                    > ow z tego forum.
                    >
                    > PF

                    Wszystko się zgadza. Tyle, że ta "czekistowska żmija" wykonuje swoja pracę i ma swoje prawo do skłócania wszystkich i wszędzie bo czekiści zawsze to robili, będą to dalej robili i to jest ich wkład w "rozwój i współpracę " Europy.
                    Jedyny sposób to ignorować i wykpiwać to badziewie. I tak jak podpowiada borka - nie wdawać się z tym g. w jakąkolwiek dyskusję.
            • polski_francuz Zrozumiec prowokatora 25.02.13, 07:33
              Temat jest walkowany we Francji od tygodnia co najmniej wiec tylko gluchy i slepy nie mialby nic do powiedzenie n/t listu.

              Jest takie niemieckie powiedzenie o wyksztalceniu: uczy sie takich, ktorzy samochod naprawia, samochod zaplanuja i srodek lokomocji stworza. Jesli chcesz przejsc do ostatniej kategorii staraj sie zrozumiec dlaczego ludzie robia co robia.

              W tym wypadku skad motywacja do stworzenia tego watku przez jego autora?

              Jest to szyta bialymi nicmi prowokacja czeki majace na celu sklocanie forumowiczow.

              PF
              • przyjacielameryki Re: Zrozumiec prowokatora 25.02.13, 13:08
                polski_francuz napisał:

                > Temat jest walkowany we Francji od tygodnia co najmniej wiec tylko gluchy i sle
                > py nie mialby nic do powiedzenie n/t listu.
                >
                > Jest takie niemieckie powiedzenie o wyksztalceniu: uczy sie takich, ktorzy samo
                > chod naprawia, samochod zaplanuja i srodek lokomocji stworza. Jesli chcesz prze
                > jsc do ostatniej kategorii staraj sie zrozumiec dlaczego ludzie robia co robia.
                >
                > W tym wypadku skad motywacja do stworzenia tego watku przez jego autora?
                >
                > Jest to szyta bialymi nicmi prowokacja czeki majace na celu sklocanie forumowic
                > zow.
                >
                > PF

                Ale ten watek założył znany wszystkim dobrze forumowy głupek i najlepiej go zignorować. Z psami, kotami, szczurami, bolszewikami i sowietami nie da się normalnie rozmawiać czy dyskutować. Ignorować, ignorować, ośmieszać i kompromitować ich. Świetnie robi to felusiak.

                Ps. Ciekawe czy romrus dzięki darmowym lekcjom f1 zdążył się już wyszkolić na normalnego prawnika. Igor to zupełnie nie kumate stworzenie. On już niczego się nie nauczy.
    • eva15 Re: Maurice Taylor o Francuzach. 24.02.13, 21:52
      Jak się mieszka w Niemczech to po jakimś czasie wydaje się, że Niemcy mało pracują, też robią przerwy (tyle że krótsze), też potrafią pogadać w pracy (tyle, że krócej) . Ale dopiero jak się pojedzie zgaranicę lub ma kontakt zawodowy(np. wspólne projekty w ramach EU) z południowcami, a Francuzi jednak też do nich należą, to widać bardzo duże różnice.

      Południowcy są towarzyscy, gadatliwy i rozlaźli a Niemcy podchodzą do pracy niejako po wojskowemu - plan jak w sztabe generalnym, dogłębne rozpisanie ról i dobra organizacja. Niemcy mają powiedzenie "Ordnung ist da halbe Leben", czyli: "porządek to pół życia" i coś w tym jest. Jak wszystko dobrze rozplanujesz i zorganizujesz, to praca automatycznie idzie szybciej, w sumie oni w ten sposób oszczędzają czas.

      Najweselsze są multi-kulti posiedzenia. Południowcy idą często na żywioł, Niemcy przychodzą z gotową, dokładną listą i harmonogramem narady i odhaczają punkt po punkcie. Tzn. próbują się tego trzymać, bo Grecy czy inni Francuzi robią niechcący, co mogą, by to było niemożliwe. Pracowałam 2 lata z Francuzami i wdziałam z bliska te różnice. Z Grekami jest jeszcze trudniej, ale to znam tylko z opowieści bliskich mi osób.

      • eva15 Re: Maurice Taylor o Francuzach. 24.02.13, 21:55
        P.S. Niemniej każdy Niemiec powie z nutką zazdrości , że we Francji żyje się lepiej , weselej i bardziej na luzie niż w Niemczech.
        • igor_uk Re: Maurice Taylor o Francuzach. 24.02.13, 21:57
          Ja przyznam sie bez bicia,ze pracuje,jak prawdziwy Francuz :-).
          • kaszebe12 Re: Maurice Taylor o Francuzach. 24.02.13, 21:59
            Ja , z kolei , haruje , jak Polak.-Mamy taka opinie we Francji, wiec nie bede odstepowal.
          • eva15 Re: Maurice Taylor o Francuzach. 24.02.13, 22:05
            Niemcy dzięki coraz większej ilości przybyszów muzułmańskich też!
            • eva15 Re: Maurice Taylor o Francuzach. 24.02.13, 22:10
              Nie żartuję. Tak np. w służbach drogowych pracują jako robotnicy w międzyczasie głównie Turcy i inni obcokrajowcy. Jeszcze 15-20 lat temu było niemożliwe, by po wykonaniu robót drogowych robotnicy nie usunęłi znaków ostrzegawczych. Teraz coraz częściej widzę , że roboty się skończyły, a znaki "uwaga roboty drogowe" oraz znaki ograniczenia prędkości zostają. Nikomu się nie chciało ich usunąć.
        • malkontent6 Re: Maurice Taylor o Francuzach. 25.02.13, 17:40
          eva15 napisała:

          > Niemniej każdy Niemiec powie z nutką zazdrości , że we Francji żyje się le
          > piej , weselej i bardziej na luzie niż w Niemczech.

          Słyszałem takie opinie, gdy mieszkałem w Deutchland w latach 80. We Francji żyje się lepiej, weselej i dziewczyny jakieś fajniejsze. :)
      • eva15 Re: Maurice Taylor o Francuzach. 24.02.13, 22:04
        s mi uciekło - Ordung ist das halbe Leben.
        • 5magna Re: Maurice Taylor o Francuzach. 25.02.13, 07:47
          Franca to taki inzynier jak z koziej dupy traba. Kaflarz zawsze sie zapluje jak sie sam w kozi rog zapedzi....
      • johnny-kalesony Ja natomiast ... 25.02.13, 17:03
        Ja natomiast mam za sobą współpracę z Włochami i zupełnie się z tobą nie zgadzam. Aczkolwiek byli to maccaroni z Mediolanu a nie z Neapolu na przykład, a tam regionalne różnice w mentalności są kolosalne ...


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka