Gość: antek IP: 216.223.64.* 21.07.04, 18:42 co by nie mowic francuskie wina sa doskonale, z paru innych krajow tez sa przednie, reszte zrobi relacja podaz-popyt Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: piotr Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.07.04, 18:59 Bardzo dobrze. OCET STANIEJE !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek francuskie wina dobre? IP: 193.111.166.* 21.07.04, 19:03 Może i niezłe, ale w porównaniu do "nowego świata" relacja ceny do jakości jest zdecydowanie nie najlepsza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p.. Ja kupuje wina krajowe:-)) IP: *.utc.com 21.07.04, 19:05 nasze wina z Kaliforni sa rownie dobre a francuskiego nie kupie bo nie lubie....Francuzow:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 21.07.04, 19:14 > nasze wina z Kaliforni sa rownie dobre ?????? Na przyklad ktore???? Jeszcze zeby kolega wspomnial o wloskich Brunello czy Barolo, to bym sie zgodzil. Ale Kalifornijskie???? To juz Chile robi lepsze wina. Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) 21.07.04, 21:50 > Jeszcze zeby kolega wspomnial o wloskich Brunello czy Barolo, to bym sie > zgodzil. Ale Kalifornijskie???? To juz Chile robi lepsze wina. W Chile robi się dużo niedrogich przyzwoitych win, za podobną jakość w Kalifornii trzeba zapłacić nieco więcej. Kilkanaście win z Chile można nazwać wybitnymi, takich win w Kalifornii jest dużo więcej. Do światowej ekstraklasy (jakościowej i niestety częśto równocześnie cenowej) należy kilka win z Chile i pewnie koło setki win z Kalifornii. Z Włoch więcej, ale nie dużo więcej. Gdyby zaś porównać jakość win najtańszych (robionych tylko na rynek lokalny), obawiam się, że wielu winiarzy w Chile ma jeszcze daleką drogę przed sobą. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 21.07.04, 23:14 Nalezy jednak zaznaczyc, ze gdy mowimy o winach najtanszych, powiedzmy do $15 za butelke, to wina amerykanskie maja tez i najwiecej konkurencji, nie tylko z Chile czy Europy (Hiszpania, Wlochy itp.), ale i z Australii, RPA a nawet i Francji. W koncu przyzwoite Crozes-Hermitage mozna juz dostac za $15. A im wyzsza cena, tym bardziej na niekorzysc win kalifornijskich. Co innego z burbonem. Niektore destylarnie produkuja naprawde wysmienitego burbona, ktory z powodzeniem moze konkurowac ze szkockimi whisky. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EU Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) ????????????? IP: *.securenet.net / *.securenet.net 22.07.04, 13:56 Od kiedy wina kalifornijskie sa "krajowe"? Nie wiedzialem, ze Kalifornia jest czescia Polski! Nowinka geograficzna! Glupi Hamerykanin! A co do win kalifornijskich, to sa to sikacze naszpikowane siarczanami i innym swinstwem. Daleko im w jakosci do win europejskich czy poludniowoafrykanskich. (Chateau-Neuf du Pape, Medoc, Bordeaux, Bourgogne,Cote-du-Rhone, Pinot Noir - France; Pinotage - South Africa). Wole juz osobiscie wina australijskie - Shiraz. Amerykanie nigdy nie dorownaja jakosci win europejskich, bo sa nastawieni na popyt ,brakuje im wiedzy na temat produkcji wina i nie maja tradycji spozywania win, jak to ma miejsce we Francji czy Wloszech. Podejrzewam, ze MM po raz pierwszy zetknal sie z winem w USA, dlatego wydaje takie pochopne wnioski. W Polsce spozycie win jest rowniez mierne i nawet zetknalem sie z Polakami, ktorzy serwuja czerwone wino z lodem (brrrr!). Moze dlatego chwala wszystko, co "hamerykanskie". Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) ????????????? 22.07.04, 15:53 > A co do win kalifornijskich, to sa to sikacze naszpikowane siarczanami i innym > swinstwem. Daleko im w jakosci do win europejskich czy poludniowoafrykanskich. > (Chateau-Neuf du Pape, Medoc, Bordeaux, Bourgogne,Cote-du-Rhone, Pinot Noir - > France; Pinotage - South Africa). Wole juz osobiscie wina australijskie - > Shiraz. > Amerykanie nigdy nie dorownaja jakosci win europejskich, bo sa nastawieni na > popyt ,brakuje im wiedzy na temat produkcji wina i nie maja tradycji spozywania > > win, jak to ma miejsce we Francji czy Wloszech. A słyszał szanowny kolega o takiej imprezie w Paryżu w roku bodaj 1976, kiedy to znany angielski dziennikarz winiarki Steven Spurrier w ślepej degustacji zestawił najsłynniejsze wina z Francji (czerwone Bordeaux od najlepszych probucentów, białe burgundy od równie słynnych) z kilkunastoma wybranymi winami z Kalifornii? Panel jurorów składający się z samych sław europejskiej, w tym i francuskiej, krytyki winiarskiej, za najlepsze wina uznał właśnie wina z Kalifornii, caberneta ze Stags Leap Winery Warrena Winiarskiego (tak, nasz człowiek!) i chardonnay Mike Grgicha. Co do siarczanów, a może raczej dwutlenku siarki, to dodawanie tego do wina jest starą tradycją, wprowadzoną w starej Europie już setki lat temu, nawet najlepsze, najdroższe wina z Francji i Włoch też to mają (nieliczne wyjątki możnaby policzyć na palcach kilku dłoni), więc proszę nie szermować demagogicznymi argumentami. Po prostu prawo w USA nakazuje umieszczanie takiej informacji na butelce, więc nawet Chateau Latour sprzedawane w USA taką informację musi podać. > Podejrzewam, ze MM po raz pierwszy zetknal sie z winem w USA, dlatego wydaje > takie pochopne wnioski. W Polsce spozycie win jest rowniez mierne i nawet > zetknalem sie z Polakami, ktorzy serwuja czerwone wino z lodem (brrrr!). Moze > dlatego chwala wszystko, co "hamerykanskie". A ja we Francji dostawałem czerwone wino z lodówki i w za małym kieliszku, czy coś z tego wynika??? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
wujek.dobra_rada Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) ????????????? 22.07.04, 17:10 Dla mnie winka krajowe to są wina określane mianem jaboli, bełtów itp. Czy dobrze rozumiem, że ta siara w nich zawarta nie jest dodawana niepotrzebnie? A może byśmy dobili żabojadow naszymi tanimi winkami ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morąg Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) ????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 12:43 Smakują komuś te kalifornijskie McWinka? Bo mnie nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Ludziska, czytajcie uwaznie co inni pisza. IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 22.07.04, 17:27 Po pierwsze - nie ja napisalem o winach 'krajowych', ale rozumiem winomana, bo pewnie tak jak i ja mieszka w USA. Choc stwierdzenie "krajowe" jest nieco dwuznaczne. Po drugie - nie wyslawiam win kalifornijskich. Wrecz przeciwnie, wystarczy przesledzic tok dyskusji i zobaczysz, ze uwazam je na ogol za gorsze od wielu innych. Ale to moja osobista opinia. Po trzecie - sam preferuje zdecydowanie wina francuskie i wloskie. I nie, nie schladzam czerwonego lodem albo w lodowce - zawsze podaje je prosto z piwnicy. Po czwarte - napisalem o amerykanskich burbonach - to jest rodzaj whisky a nie wino. Jest to produkt typowo amerykanski i jego nazwa gatunkowa jest zastrzezona. Produkty niektorych destylarni, jak Maker's Mark, Four Roses albo Woodford Reserve, moga z powodzeniem konkurowac ze szkockimi single malts. Po piate - 'de gustibus non disputandum est'. Rozni ludzie maja rozne preferencje i trudno jest obiektywnie stwierdzic, ze cos jest lepsze. Komus moze bardziej smakowac Cote-du-Rhone, innym dobry Shiraz, a jeszcze innym chilijski Merlot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borek Re: apel do milosnikow win francuskich IP: *.cable.mindspring.com 22.07.04, 20:57 niech sie inni spieraja a my pijmy na zdrowie. jeszcze nikt lepszego trunku niz francuzi nie wyprodukowal. prozno sobie jezyki zdzierac i watrobe jadem zazdrosnych zatruwac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Amen! IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 22.07.04, 22:05 A swoja droga, ciekawy to argument. "Francuskich win nie lubie, bo nie lubie Francuzow". Hi hi hi... Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Ludziska, czytajcie uwaznie co inni pisza. 22.07.04, 23:42 > Po pierwsze - nie ja napisalem o winach 'krajowych', ale rozumiem winomana, bo > pewnie tak jak i ja mieszka w USA. Nie ja pisałem o winach "krajowych", mieszkam w Polsce (choć w USA kilka lat spędziłem). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Ludziska, czytajcie uwaznie co inni pisza. IP: *.dyn.optonline.net 23.07.04, 04:50 Ha! Touche, ja sam sie pospieszylem z nickami. Chodzilo mi o p.. Nikt nie jest doskonaly ;o) Pozdrawiam rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AK Najgorsze francuskie lepsze od Californijskiego IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.04, 11:22 Polecam szczegolnie standardowe wina Cote du Rhone rocznik 2003 (to jest rocznik stulecia). Juz teraz jest trudno go kupic chociaz cena jest w granicach 3.50 Euro. Zaden inny rocznik nie smakuje tak jak 2003 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gloubiboulga Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) IP: *.proxy.aol.com 22.07.04, 13:27 "Nie kupie bo nie lubie Francuzôw"....To jest argument. Odpowiedz Link Zgłoś
ostermalm Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) 22.07.04, 15:17 Od kiedy Kalifornia jest nasza? A może coś mnie omineło i naszą narodową potrawą jest już hamburger a nie bigos? sija!!?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 23:43 hmmm to może lepiej sobie siądź bo to cie pewnie zszokuje, UWAGA: Poza Polską też jest internet, nawet 'za wielką wodą', tylko się nie pytaj czy ciągną kable po dnie oceanu :). I jeszcze na dobicie: Niektórzy polacy wyjeżdżają za granicę (o zgrozo!). pozdrwiam i życze troche bardziej bujnej wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Studio Wiekie gówno IP: 213.17.161.* 22.07.04, 17:31 Kalifornijski schitt z chemią. Czym się chwalisz że dodajecie glikolu aby szybciej dojrzewało?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsx Re: Ja kupuje wina krajowe:-)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 22:04 Robie tak samo (tyle, ze to sa Wasze wina krajowe; albo chilijske; naszego jabola chyba jednak troche bym sie obawial ;) ). Mialem okazje siedziec cicho (wg. czyraka), wiec bede siedzial cicho przy kalifornijskim winie. french rosters == french chickens Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uszczypliwy Ale maja powiekszony rynek zbytu IP: *.lobnya.ru 21.07.04, 19:16 Dobrze, ze chociaz troche nowych czlonkow sie w UE pojawilo. Bo poza UE to mieli by wolny wybor i nie daj Boze zachcialoby sie argentynskiego a tak beda "stymulowani" clami do kupowania unijnych. Tak jak bylo z bananami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat A Amerykanie kupuja od Francuzow CORAZ MNIEJ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 19:37 Autor o tym ( przez delikatnosc chyba;-) nie wspomina, ale fakt jest faktem, ze po apelach konserwatywnych politykow i "celebrieties" o bojkot towarow francuskich po wystawieniu nas do wiatru w ONZ przez Czyraka i Villepina(w przededniu wojny z Saddamem) sprzedaz ich, zwlaszcza zas francuskich win i serow znaczaco zmalala). Amerykanscy importerzy lamia rece. Zbojkotowanie przez buca Czyraka-Iraka pogrzebu wielbionego tu przez wielu R. Reagana tylko pogorszylo sprawe. Gwoli obiektywizmu dodam, ze eksporterzy dobrych win z poza Europy wykorzystali sytuacje by ze zwojona energia reklamowac w amerykanskich mediach SWOJE wyroby. Ktos wspomnial o Australii. Kto inny o Chile. Ale faktem jest, ze najszybciej obecnie rosnie wsrod koneserow w USA sprzedaz win z RPA, zwlaszcza, Sirrah, Petite Sirrah i Cabernet Sauvignon. Obecnie najlepsze z ich dorownuja wiekszosci win francuskich ( z wyjatkiem samej-b. drogiej- gorki) a sa o co najmniej 25-30% tansze. Nie musze dodawac, bo wie o tym kazda agencja turystyczna w USA, odnotowano w tym sezonie spadek rezerwacji pakietow do Francji, a znaczacy ich wzrost do Portugalii, Hiszpanii i Wloch, a wiec akurat tych krajow, ktore skierowaly swych zolnierzy do Iraku. Jak widac nie tylo "poeta pamieta". Jankesi i Konfederaci rowniez! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneta Re: A Amerykanie kupuja od Francuzow CORAZ MNIEJ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.07.04, 09:55 > Ktos wspomnial o Australii. Kto inny o Chile. > Ale faktem jest, ze najszybciej obecnie rosnie wsrod koneserow w USA sprzedaz > win z RPA, zwlaszcza, Sirrah, Petite Sirrah i Cabernet Sauvignon. > Obecnie najlepsze z ich dorownuja wiekszosci win francuskich ( z wyjatkiem > samej-b. drogiej- gorki) a sa o co najmniej 25-30% tansze. nie dorownuja. wlochy i hiszpanie tez nie dorownuja. zwlaszcza w sredniej i nizszej klasie cenowej- wina z poza francji- sa niepitne. podczas gdy francuskie nawet za 5 euro potrafia byc rewelacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Amerykanie kupuja od Francuzow CORAZ MNIEJ! :-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 12:03 Anetko, Kupilem raz czy dwa w Alpach frnacuskie wino za piec 5 euro. Z wyjatkiem piewszego lyku (ktory niestety przypadl na mnie) reszta splynela zlewem. Prawda jest, ze dobre wina fraacuskie kosztuja we Francji znacznie mniej niz w USA ( dobry Pouillac, Chateauneuf-du-Pape, Pomerol czy Haut-Medoc to w Ameryce $40/50.00 za butelke, natomiast we Francji niemal polowa z tego. Obawiam sie jednak, ze przemawia przez ciebie snobizm, bo jezeli twierdzisz, ze wymienione przeze mnie wina z RPA ($12-$15) so niepijalne, to nasuwasz mi podejrzenie ze kiperka chyba nie jestes, albo tez ich nigdy sama nie probowalas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierwszy lyk Re: Amerykanie kupuja od Francuzow CORAZ MNIEJ! : IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 22.07.04, 21:54 Wino po pierwszym lyku prawdziwy expert poznac potrafi. Kazde wino ma swoj charakter i trzeba sie intensywniej zajac ta kwestia. Wino nie pije sie jak wodke. A butelke z czerwonym winem odkorkowywuje sie min. 2 godziny przed serwowaniem a nie prosto z piwnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Amerykanie kupuja od Francuzow CORAZ MNIEJ! : IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 22.07.04, 22:48 > A butelke z czerwonym winem odkorkowywuje sie min. 2 godziny przed > serwowaniem a nie prosto z piwnicy. A to juz zalezy od rodzaju wina. A przede wszystkim od jego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rom Re: Amerykanie kupuja od Francuzow CORAZ MNIEJ! : IP: 80.121.231.* 23.07.04, 10:09 Wiadmo mi o obowiazku otwarcia czerwonego 2-4 godz. przed konsumpcja. A jak to ma sie to do wieku wina? (pomijam Baujolais) Dziekuje za komentarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Amerykanie kupuja od Francuzow CORAZ MNIEJ! : IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 23.07.04, 16:28 Mlode wina - Beaujolais tez pomijam - nalezy rzeczywiscie otworzyc i pozwolic im postac przed spozyciem aby wypuscic z niego troche taniny, choc cztery godziny to moze za duzo. Czas ten mozna skrocic rozlewajac wino do kieliszkow i pozwalajac mu tam postac ok kwadransa (tak sie robi np. w lepszych restauracjach, gdzie nikt nie otwiera butelki wina PRZED przyjsciem klienta). Starsze wina sa delikatniejsze i otwarcie ich na kilka godzin przed spozyciem moze wrecz zaszkodzic smakowi. Tak przynajmniej twierdza eksperci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bob Re: A Amerykanie kupuja od Francuzow CORAZ MNIEJ! IP: 217.153.6.* 22.07.04, 12:55 Zastrzegam, że nie jestem znawcą win. Mimo to kupuję i pije wina pewnie częściej niż przeciętny mieszkaniec naszego kraju. Nie wiem z czego to wynika, ale francuskie wina na które trafiłem (z niewielkimi wyjątkami) były gorsze od włoskich, kalifornijskich czy niemieckich. Nawet te droższe. Może to kwestia gustu, może to kwestia importerów, którzy ściągają byle co i tylko z tego tytułu, że francuskie podnoszą cenę. Prawdą jest, że na 10 butelek wina, które kupuję może 1-2 to wina francuskie. Pewnie takich osób jest więcej i stąd ten spadek sprzedaży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byh Tanie francuskie szczochy są do nieczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 09:53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirex-wydojnik my Araby wina nie pijemy i nie bedziemy go pic. IP: *.fastres.net 21.07.04, 20:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mulla Faq My araby chlejemy tylko WHISKEY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 20:40 My Araby pijemy tylko scotch lub bourbon( jak nikt nie widzi!) Najlepiej Jack Daniels No7 :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patton Wspaniala wiadomosc, chetnie zajme sie nadwyzka! IP: *.union01.nj.comcast.net 22.07.04, 04:51 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: *.zagiel.com.pl / *.zagiel.com.pl 22.07.04, 11:43 Zlekceważyli rynek Polski ! Nie reklamowali się i nie promowali. Ponieważ są najlepsi to po co? Zgubiło ich zwykłe zarozumialstwo... Kupuję wina amerykańskie i chilijskie bo wiem co kupuję. We francuskich winach kompletnie się nie orientuję i nie kupię kota w worku !!! Odpowiedz Link Zgłoś
astygmatyk Wino to nie samochody!!!!! 22.07.04, 12:23 > Zlekceważyli rynek Polski ! > Nie reklamowali się i nie promowali. Ponieważ są najlepsi to po co? > Zgubiło ich zwykłe zarozumialstwo... > Kupuję wina amerykańskie i chilijskie bo wiem co kupuję. We francuskich winach > kompletnie się nie orientuję i nie kupię kota w worku !!! Masz identyczne zarzuty jak w starej UE wobec polskiego rolnictwa.... Ze polski chlop nie reklamuje na pierwszych stronach angielskich i fracuskich gazet swoich serow, szynki i kielbasy... Ale chyba zgodzisz sie, ze prawdziwa wiejska kielbasa smakuje "troche" inaczej niz ta ktora znasz z reklam i kupujesz w hipermarkecie. Problem w tym, ze ty JESZCZE wiesz jak ta prawdziwa polska kielbasa, chleb czy bialy ser MAJA smakowac. Ale skad jakis Anglik czy Francuz maja to wiedziec... A przeciez ten maly, swietny masaz z Pcimia nie moze sie reklamowac w swiatowych gazetach. Zwyciezaja wiec byle jakie Morliny. Z francuskim winem jest dokladnie tak samo. Nawet naprawde znakomite wino bordoskie lub burgundzkie mozna kupic za male pieniadze bezposrednio u lokalnego producenta, JESLI SIE WIE jak ma ono NAPRAWDE smakowac. Traktuj francuskie wino tak jak traktujesz prawdziwa polska kielbase, a nie jak samochody Forda, Fiata itp.itd. bo to nie sa i nie moga byc wyroby przemyslowe. No chyba, ze jestes SNOBEM ktoremu imponuja naklejki i ceny idace w dziesiatki i setki euro.... Ale to juz zupelnie inna sprawa..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Re: Wino to nie samochody!!!!! IP: *.zagiel.com.pl / *.zagiel.com.pl 22.07.04, 14:31 Masz trochę racji, przyznaję ! ale nie do końca. Polscy producenci szynek pewnie chętnie by się reklamowali ale nie dysponują jak sądzę takimi funduszami i organizacją jak francuscy producenci wina. Nie rozumiesz mnie jednak w pewnej kwestii. Tak Polacy jak Francuzi niech się nie dziwią, że sprzedaż nie pójdzie po ich myśli jeśli nie wyjdą aktywnie do klienta. Tak już jest niestety jest. Francuskie wina kojarzą się z nieosiągalnym luksusem (że drogie i nieosiągalne) - co może nie być prawdą ale tak są postrzegane - to fakt. Tego błędu mam wrażenie, nie popełnili producenci oliwy z oliwek. W naszym kraju kupuje się coraz więcej oliwy i wybierana jest coraz bardziej świadomie a nie tylko ze względu na taniość. A poza tym nie przezywaj mnie od snobów. Anonimowość w internecie Cię nie usprawiedliwia. To było nieładne ! Lech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnnie rep Re: Wino to nie samochody!!!!! IP: *.me.emse.fr / *.rain.fr 22.07.04, 16:17 racja mam taka znajoma piwniczke niedaleko Macon 4,80 euroka za butelke i toniesz w czerwonej rozkoszy;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janusb Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: 81.210.17.* 22.07.04, 12:50 liczyłem,że po wejściu do Unii wina( w tym francuskie) stanieją( takie były zapowiedzi) na naszym rynku. Okazało się to jak do tej pory zwykłą bajką.I nawet nadprodukcja tego nie zmieni.Czy rząd ,jak zwykle nas okłamał wprowadzając po cichu podwyżki akcyz lub innych opłat?? Rozczarowanie moje jest ogromne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bob Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: 217.153.6.* 22.07.04, 12:56 Zastrzegam, że nie jestem znawcą win. Mimo to kupuję i pije wina pewnie częściej niż przeciętny mieszkaniec naszego kraju. Nie wiem z czego to wynika, ale francuskie wina na które trafiłem (z niewielkimi wyjątkami) były gorsze od włoskich, kalifornijskich czy niemieckich. Nawet te droższe. Może to kwestia gustu, może to kwestia importerów, którzy ściągają byle co i tylko z tego tytułu, że francuskie podnoszą cenę. Prawdą jest, że na 10 butelek wina, które kupuję może 1-2 to wina francuskie. Pewnie takich osób jest więcej i stąd ten spadek sprzedaży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobet Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: 195.116.249.* 22.07.04, 12:57 a ja pije jednoszczepowe wina bułgarskie, ten sam równoleżnik i nie są to zlewki z den kilku beczek pod szumna nazwa VIN DE TABLE Odpowiedz Link Zgłoś
panowca przepraszam ale... 22.07.04, 14:49 Vin de TAble nie brzmi dla mnie dumnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: *.fbx.proxad.net 22.07.04, 17:40 "vin de table" nalezy unikac bo sa to wina na najnizszym szczeblu drabiny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arizona Najlepsze wino to BYK! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 13:31 prosty, smaczny i nieźle trzepie.ar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobet Nie dajmy się omamić... IP: 195.116.249.* 22.07.04, 14:04 nie dajmy się omamić winom z nowego świata. Byc może smakowo dają radę , ale nie zapominajmy że warunki w jakich sie rodza sa sztuczne i napedzane chemicznym nawozem.Kochani to nie ta gleba co we Francji , powie Wam tak kazdy enolog... tak na marginesie... czy ktos par hasard mial okazje kosztowac moldawskiego cabernet sauvignon ?? za 15 pln? Dajcie znac !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Nie dajmy się omamić GLUPIM FRANKOFILOM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 14:15 Amerykanskie wina rodza sie w "sztucznych warunkach" i sa "napedzane chemiczym nawozem"... Wygrzeb sie wreszcie enologu od siedmiu boelsci z naturalnego dla Francuzow <merde> i polec do Polnocnej Kalifornii, Oregonu czy stanu Waszyngton. Tam zobaczysz jak wygladaja te <sztuczne warunki> i <chemiczny nawoz>! :-))) P.S. A jaki nawoz NIE jest <chemiczny>??? GOWNO to tez CHEMIA! Nawet gowno z francuska etykieta sprzedawane po dwukrotnie wyzszej cenie niz porownywalny produkt z USA, RPA czy Australii. Tak, tak! Snobizm czyni cuda! :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gloubiboulga Re: Nie dajmy się omamić GLUPIM FRANKOFILOM! IP: *.proxy.aol.com 22.07.04, 16:22 Wypuscili pana ze szpitala? Jakim cudem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Nie dajmy się omamić GLUPIM FRANKOFILOM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 16:42 Proste! Obiecalem, ze juz wiecej nie bede sie zachwywal jak debil i kupowal po horrendalnych cen francuskich sikaczy. Sprawdzili po miesiacu, ze rzeczywicie ich nie pije, zalecili poludniowafrykanske i kalifornijskie ( zwlaszcza z Russian River i Livermore Valley) i dali spokoj. Tobie tez tak radze, bo widze ze ci frankofilstwo mozg uszkodzilo. :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnnie rep Re: Nie dajmy się omamić GLUPIM FRANKOFILOM! IP: *.me.emse.fr / *.rain.fr 22.07.04, 16:31 tylko bez obelg prosze kazdemu to co lubi a tobie radze pokrecic sie po burgundi na piechotke albo rowerkiem porozmawiac z dziadkiem ktory majac 7 krzyzyk na karku zasuwa przy swojej winniczce dac sie zaprosic na szklaneczke czerwonego a potem komentowac bo to wtedy bedziesz mogl powiedziec ze pijesz prawdziwe francuskie wino a nie siuski sprowadzane przez biznemsenów dla biznesmenów nie bylem w kalafiorni oregonie czy łoszingtonie jesli im tam wyszlo to nalezy sie tylko z tego cieszyc ale po co przy tym obrazac francje ? wyrobili sobie marke i teraz z tego kozystaja tego im zazdroscisz? skoro hamerykany niby majac takie wspaniale winnice w kilku stanach kupuja butelke sikaczowatego beżole za 40 baksow to kto tu jest gupi a kto wychodzi na swoje? a pozatym pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Nie dajmy się omamić GLUPIM FRANKOFILOM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 16:54 Johnnie! Widocznie nie cytales mojego PIERWSZEGO postu, w ktorym zasygnalizowalem ze sprzedaz francuskich win w USA maleje i ze ich (Amerykanscy!) importerzy bija na alarm, a nawet zamieszczaja wielkie ogloszenia w czolowych gazetach(jedzcie dorsze- gowno jeszcze gorsze!) zachwalajac ich bukiet, aromat i inne organoleptyczne walory. Francskie wyroby jechaly przez dziesiatki lat na przekonaniu, ze kto jak kto, ale Francuzi na winach i kuchni sie znaja. Teraz, poprobowawszy innych win i innych regionalnych kuchni (ogromny sukces dobrych restaturacji chinskich, tajlandzkich i hinduskich) przejrzeli, a niechec do Francji ze wzgledu na jej perfidie w przededniu uwojny z Saddamem jeszcze bardziej popyt na francuskie wina, koniaki, pasztety, sery, itp.- oslabila. I tyle. Turystycznie, rowniez znacznie mniej Amerykanow jedzie w tym sezonie do Francji. Sprawdz we francuskich biurach podrozy!. Za to muzulmanie z przyjazdu d F. nie rezygnuja, wrecz przeciwnie! ;-))) P.S. <Bezole> jak piszesz, za $40.00 nigdy nie widzialem. Przecietna cena tego mlodego sikacza w USA to $10.00 za butelke. Nie jest warte wiecej niz $%4.00! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnnie rep Re: Nie dajmy się omamić GLUPIM FRANKOFILOM! IP: *.me.emse.fr / *.rain.fr 22.07.04, 17:46 nie bylem w usa nie znam sie co do ceny to slyszalem o tym w radyjku widocznie to jakas propogandowa czyrakowa stacyjka byla ze tak cene beaujolais podniosla;) ogolnie MASZ WASC RACJE jechali na uznaniu a teraz robia w gacie o wplywie calej irackiej sprawy na temat wypowiadac sie nie bede z tym ze kiedys sie smialem z franoli a pomieszkawszy tu troche staram sie ich zrozumiec przyklad znajomy za kazdym razem jak z nim przejezdzam obok wiezy eiffla badz tez luku triumfalnego pokazuje mi go z duma "patrz wieza lub patrz luk" i mozna sie z nich smiac ale oni maja swoja dume narodowa ktorej osobiscie troche im zazdroszcze (w kontekscie calego narodu oczywiscie bo sam tu niejedna slowna batalie stoczylem kiedy mi probowali udowodnic jaki to oni mieli wspanialy a po ichniemy to raczej wspaniala la Résistance ) Muzulmanie we francji to osobny problem ale fakt pozostaje faktem jest ich duzo i przybywa ich coraz wiecej ale nie tylko tu patrz na ilosc marokanczykow w Belgii czy Turkow w Niemczech zreszta nas Polakow tez jest wszedzie pelno;)) taa zaczelismy od wina a tu juz demografia czy inne wedrowki lodow sie pojawily koncze i pozdrawiam a jutro wreszczie wracam do kraju;) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnnie rep Re: Nie dajmy się omamić GLUPIM FRANKOFILOM! IP: *.me.emse.fr / *.rain.fr 22.07.04, 17:52 ups ale byka walnalem chodzilo mi o wedrowki ludow ;) wedrujace lody tez sa ale raczej one nie pochadza z maroka;) pozdro razj jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gloubiboulga Re: Nie dajmy się omamić GLUPIM FRANKOFILOM! IP: *.proxy.aol.com 22.07.04, 18:09 Bien à Vous! Christophe, de REims. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnnie rep Re: Nie dajmy się omamić GLUPIM FRANKOFILOM! IP: *.me.emse.fr / *.rain.fr 22.07.04, 19:02 Merci bien Albert de Saint Etienne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wsx resistance -- vichy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 22:21 Jak nastepnym razem zaczna o la Resistance, to zapytaj ich o Vichy i sprzedawanie wlasnych Zydow Niemcom. Zazwyczaj skutkuje. Jesli nie, to masz jeszcze w odwodzie pozyczke, ktora na prowadzenie wojny zaciagnal od Polski Napoleon w Bayogne (stad ,,bajonskie sumy''). Ich rewolucyjne egalite z zalozenia nie dotyczylo Murzynow. Ich dzielni spadochroniarze dostali w d.. od Vietcongu pod DienBienPhu. Ich czyrak probowal sprzedac reaktory Saddamowi, ale nawet tego nie umial, bo Izrael storpedowal dzialania wIELKIEGO mOCARSTWA fRANCJI. Ogolnie: chyba juz tylko Francuzi mysla o sobie, ze ktos liczy sie z ich opinia. Dzieki czemu Francja przypomina stara kokote zachowujaca sie jak pensjonarka, czym wzbudza smiech i drwiny calego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Nie dajmy się omamić... IP: 67.131.131.* 22.07.04, 15:43 Chlopie, producenci win ktorzy chca je wyprodukowac z najlepszych owocow, sprowadzaja je z najlepszych plantacji. Wino wtedy jest drozsze ale warto wtedy zaplacic ze nie dana cene, bo wiesz co pijesz, ze nie pijesz jabola z odpadow. Zreszta tak na marginesie, chcialbym naprawde zobaczyc jak naprawde dbaja o produkucje wszystkich jaboli na swiecie, czy w tych wytworniach win ktore sie tak reklamuja ze u nich wszystko jest naj, to czy produkcja przebiega jak reklama glosi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemo i tak najlepsze jest winko LA PATIK IP: 195.205.44.* 22.07.04, 14:41 Kupujac je wspieram polskich producentow win owocowych i polski budzet. Odpowiedz Link Zgłoś
panowca Re: i tak najlepsze jest winko LA PATIK 22.07.04, 14:52 ale w perspektywie czasu osłabiasz polską służbe zdrowia, chyba że leczysz się prywatnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BORDEAUX Francuskie wina to nie temat dla polaka patrioty IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 22.07.04, 22:05 Odpowiedz Link Zgłoś
zurmejker Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię 22.07.04, 14:47 hahahah to niech sie wezma za robienie soku winogronowego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jane Re: Francuskie wina są niedobre... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 14:58 ..i nie da się ich pić dla przyjemności, a jedynie, żeby zapić równie "pyszne" żarcie francuskie. O! Ja tam wolę wina bułgarskie, np. Sophię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewka Po prostu Francuzów jest coraz mniej !!! IP: *.toya.net.pl 22.07.04, 16:53 a inne nacje widocznie nie piją wina tak dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Po prostu Francuzów jest coraz mniej !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 16:58 Nie tylko w USA, ale NAWET WE FRANCJI wzrosl w ostatniej dekadzie popyt na PIWO! Nawet W Polsce konsumpcja wodki zmalala na korzysc piwa. A gdyby nie krulicza plodnosc muzulmanow z bylych kolonii francuskich, to Francja juz dawno przestalaby sie kwalifikowac na czlonka Unii EUROPEJSKIEJ, gdyby zastosowac wobec niej chrzescijanskie kryteria niejakiego Giscarda d'E. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gloubiboulga Re: Po prostu Francuzów jest coraz mniej !!! IP: *.proxy.aol.com 22.07.04, 17:16 Stosujmy kryteria humanisty Sherman'a z 19-ego wieku. 100%-y skutek na Indianach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gloubiboulga Dla meercat'a:moze dowcip o czolgu teraz, co? IP: *.proxy.aol.com 22.07.04, 18:11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: Dla meercat'a:moze dowcip o czolgu teraz, co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 00:05 Nie, glosny anons w Le Monde: "Karabin z drugiej wojny swiatowej sprzedam TANIO! NIGDY nie uzywany! Rzucony na ziemie TYLKO RAZ! P.S. Moge jeszcze o fajerwerkach w Eurolandzie, albo o tym dlaczego francuscy zolnierze nosza brazowe spodnie... daj znac... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Dla meercat'a:moze dowcip o czolgu teraz, co? IP: *.dyn.optonline.net 23.07.04, 04:54 > "Karabin z drugiej wojny swiatowej sprzedam TANIO! > NIGDY nie uzywany! Rzucony na ziemie TYLKO RAZ! Ten dowcip Wlosi opowiadaja o swojej wlasnej armii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Po prostu Francuzów jest coraz mniej !!! IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 22.07.04, 18:32 > Nie tylko w USA, ale NAWET WE FRANCJI wzrosl w ostatniej dekadzie popyt na PIWO No to czekamy teraz na twoja teorie, ze amerykanskie piwo (ogolnie biorac) jest lepsze od europejskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat "O wyzszosci piwa z Plzna nad winem z Bordeaux!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 00:08 Nie, to po prostu znaczy, ze CZESKIE, NIEMIECKIE i HOLENDERSKIE PIWO smakuje Europejczykom lepiej od przechwalanych francuskich win! Capisci?! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: "O wyzszosci piwa z Plzna nad winem z Bordeau IP: *.dyn.optonline.net 23.07.04, 04:53 Czeskie i niemieckie pewnie tak. Co do holenderskiego to watpie - mam nadzieje ze nie masz na mysli Heinekena. No i zapomniales o belgijskich. Polskie tez nie sa zle (niektore) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: "O wyzszosci piwa z Plzna nad winem z Bordeau" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 07:38 Po kilkutygodniowym juz pobycie w Polsce zgadzam sie, ze niektore polskie piwa (np.Okocim, Tatra Mocne, Lezajsk)wcale nie ustepuja wiekszosci niemieckich. P.S. Bron boze! Mialem na myli Grolsch ( w wekach) Z niemieckich, po latach, wciaz najbardziej lubie Kulmbacher. Nie odmawiam tez nigdy kenijskiego piwa "Tusker" . Polecam!. Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: "O wyzszosci piwa z Plzna nad winem z Bordeau 23.07.04, 18:55 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Nie, to po prostu znaczy, ze CZESKIE, NIEMIECKIE i HOLENDERSKIE PIWO smakuje > Europejczykom lepiej od przechwalanych francuskich win! Capisci?! :-))) Jestem europejczykiem i mi nie smakuje lepiej. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin_pl wow 710 euro za 900 litrow wina!!! IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 22.07.04, 18:21 Pisze z kraju w ktorym alkohol jest tak opodatkowany ze niedlugo trzeba bedzie zaciagac pozyczke w banku zeby zrobic jakies przyjecie. Proponuje: zrzutka na 2 900 litrowe beczki i imprezka u mnie :) Kto wchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gloubiboulga Re: wow 710 euro za 900 litrow wina!!! IP: *.proxy.aol.com 22.07.04, 18:28 Niech pan nie zaprasza Meercat'a. Przyjedzie pana uszczesliwic "à la Bush". Potem bedzie narzekal na Francuzôw ze to, ze tamto...Ze nie glosowali tak, jak on chcial, ze chcieli to, czego on nie chce...Bedzie wyzywal od q'rwy i opowoadal dowcipy o czolgu francuskim, wie pan?....tym z 80000000000 biegami wstecznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Napa Valley, CA Re: wow 710 euro za 900 litrow wina!!! IP: *.d2.club-internet.fr 22.07.04, 20:48 winoman napisal: A słyszał szanowny kolega o takiej imprezie w Paryżu w roku bodaj 1976, kiedy to znany angielski dziennikarz winiarki Steven Spurrier w ślepej degustacji zestawił najsłynniejsze wina z Francji (czerwone Bordeaux od najlepszych probucentów, białe burgundy od równie słynnych) z kilkunastoma wybranymi winami z Kalifornii? Panel jurorów składający się z samych sław europejskiej, w tym i francuskiej, krytyki winiarskiej, za najlepsze wina uznał właśnie wina z Kalifornii, caberneta ze Stags Leap Winery Warrena Winiarskiego (tak, nasz człowiek!) i chardonnay Mike Grgicha. ... swieta prawda od tego czasu ceny ziemi w Napa Valley w Kalifornii (miejsca skad te wina pochodzily) skoczyly w gore. Od tego czasu w 'White House', zamiast win francuskich, serwowano wina z Napa Valley. I tak przelamane zostalo krolestwo wina. To wlasnie po tej legendarnej degustacji ruszyli producenci wina z innych, a jakze kontynetow, i jak widac ze sporym sukcesem. Fakt pozostaje jednak faktem, ze w klasyfikacji butelki wina dostepnej za niewielka cene, wina francuskiej bija na glowe, jakoscia, bukietem, i oryginalnym smakiem swych konkurentow. Tak przynajmniej jest we Francji, gdzie te swietne i dobre wina, w przystepnej cenie sa rewelacyjne. Pamietajmy, ze klsyczne nazwy win gatunkowych wywodza sie z tradycji francuskiej. Kiedy to wlasnie w tych 'apelacjach' poszczegolni farmerzy winogron jak i winirze za razem, wytwarzali najlepsze jak tylko, i szczegolnie specyficzne gatunki win. Rynek winny, oczywiscie sie zmienil i mamy swietne wina z innych stron swiata. Tam gdzie klimat sprzyja spokojnemu dojrzewaniu najlepszych do winnej produkcji winogron. najtansze wino z jakiegokolwiek kontynentu nei dorowna jakosci tej samej ceny placonej za francuskie wino. a jesli chodzi o te drozsze i najdrozsze, to swiat stoi otworem! (sukces amerykanskiego wina, powinienem powiedziec, kaliforniskiego wina w tej legendarnej, lecz prawdziwej degustacji, miedzy innymi byl oparty na szczegolowych studiach produkcji win francuskich. Te wina kalifornijskie, miedzy innymi wygraly bo pochodzily z winnic winowych 'fanow', ktorzy rozpoczeli te plantacje w drugiej polowie XIX wieku. Wzorujac sie na Francji i dostosowujac sie do troszke odmiennych warunkow klimatycznych. I tak jest (mniej wiecej) z reszto winiaeskiego swiata. Demokracja dla wina! a berlo krolewskie, niech zasluzenie pozostanie tym artyzanom- z Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: derty Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: 82.160.17.* 22.07.04, 22:25 To dobra wiadomośc dla nas.Już teraz można kupić dobre ,francuskie wina regionalne w granicach 20-40 zł np.z Langwedocji-Roselin ,lub doliny Rodanu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wili Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: *.dobrafirma.com / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 22:42 a ja robie sam np. z ryżu lub z żyta za 2 mies.gotowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: japoniec Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: *.d2.club-internet.fr 22.07.04, 23:26 z ryzu to piwo, albo sake, badz spirytus ale nie wino Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: purytanin Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 22.07.04, 23:17 autor tego artykułu musial sobie nieźle chlapnąć tego winka, bo tyle tu byków, że aż w oczy kole! :-) Można i tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yoga autor tego artykulu IP: *.d2.club-internet.fr 22.07.04, 23:40 nie jest koneserem wina jak rowniez brakuje mu podstawowych wiadomosci na temat przyczyn, histori i wspolczesnego rozwoju rynku 'Winiarskiego' -to ten spec(polskiego pochodzenia od tej zadymy w Paryzu, gdy wino kalifornijskie pobilo owczesne standarty klasyfikacji i majestatu Francji w produkcji wina. Napa Valley otworzyla nowe 'apelacje', szlachetnych, poczciwych, indywidualnych artyzanow z wielowiekowa tradycja, szczegolnie zasiedzialych w e F R A N C J I. to cos takiego jak "Ulica krokodyli" , Bruno Shultza, ....restrykcje amerykanskie i 10 procent wspolczesnego spoleczenstawa Francji-muzulmanie---oni wola swe tradycyjne picie herbaty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: *.qc.sympatico.ca 23.07.04, 05:40 Prosze pamietac tez o bojkocie francuskich produktow w USA. Teraz Francuzi poczuli jak bardzo "kocha ich Ameryka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winniczek A co zdrówko już nie dopisuje ?????? IP: *.acn.waw.pl 23.07.04, 06:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbyszek Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: 80.48.247.* 23.07.04, 09:25 Wino importowane z Francji, kosztuje ca 3 zł za butelkę. Po ile sprzedajemy, wliczając oczywiście inne koszty, łatwo sprawdzić. U nas w kraju należy zanizyć ceny wszystkich win importowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacques winny Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: *.poczta.lublin.pl 23.07.04, 09:30 Podzielam zdanie,że wina francuskie,które "na miejscu' czyli we Francji kosztują po 2-5 euro za butelkę są u nas zdecydowanie zbyt drogie.To samo wino kosztuje juz u nas w przeliczeniu 10 euro.Zbyt pazerne mamy państwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rom Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: 80.121.231.* 23.07.04, 10:42 Nie podzielam jednostronnego entuzjazmu kierowanego przez autorow niektorych korespondencji do win francuskich. W duzym stopniu wybili sie oni dzieki atrakcyjnosci ich kuchni, do ktorej te wina z natury rzeczy niezle dopasowano. Do naszej, srodkowoeuropejskiej kuchni i srodkowoeuropejskich smakow polecam szczerze wina austriackie. W Polsce jescze malo znane, chyba w ogole lub malo reklamowane, ale produkt z Burgenladii na srednim poziomie cenowym jest znakomity, bardzo ceniony w Niemczech i Szwajcarii. Rzadko sie je spotyka w naszych sklepach, gdybym byl importerem - zainteresowalbym sie tymi winami na pewno. Ich zaleta jest to, ze tyle kosztuja ile sa warte.Co w odniesieniu do produktow francuskich nie zawsze ma miejsce, czesto sprzedaje sie etykiete. Austriaccy producenci (po doswiadczeniach skandalu lat 80-ch)sa dokladnie kontrolowani i stali sie b. solidni. Poza tym podobno wiele wina wysyla sie cysternami z Austrii do Wloch skad idzie ono w swiat jako niezle wloskie. Poza tym - jako staly czytelnik korespondencji czytelnikow GW z przyjemnoscia stwierdzam, ze kultura wymiany zdan w temacie wina jest wyzsza niz np w przypadku komentarzy dotyczacych spraw narodowosciowych. a szkoda. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: *.rzeczpospolita.pl 23.07.04, 11:47 no wlasnie, ja tez na ten temat: snobizm czy nie, z przyjemnoscia czyta sie, jak zazarcie Polacy potrafia dyskutowac o smaku win. Rosnie kultura nie tylko picia, ale w ogole wypada sie przyznawac do pewnego kregu "wyzszych zainteresowan", nawet na masowym przeciez forum. to i ja, jako nie koneserka, ale wielka zwolenniczka wina, zabiore glos: wina francuskie sprowadzane do Polski maja zdecydowanie zawyzona cene w stosunku do swojej jakosci. Nawet za kilkadziesiat zlotych sprzedaje sie najgorsze, najtansze wina sprzedawane we Francji jako vin de table. Na francuskich winach sie nie znam, bo nie mialam na to szansy. Kilka razy za kupiona za wcale niemale pieniadze butelke musialam sie przed znajomymi wstydzic. Juz wole kupic wino kalifornijskie, hiszpanskie czy wegierskie - przynajmniej wiadomo czego sie spodziewac. I moze sa to wina z najnizszej polki, ale wlasnie na "masowych odbiorcach", takich jak ja trzyma sie kazda produkcja. Te najlepsze wina sprzedawane na aukcjach sluza raczej do podtrzymywania marki i dobrego wizerunku. Chociaz milo, ze w Polsce mozna dyskusje na ich temat przeczytac. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
winoman Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię 23.07.04, 18:53 Nie poddawaj się, jest w Polsce wiele dobrych win z Francji w rozsądnych cenach. Po więcej informacji zapraszam na forum "Wino" forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18 Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą wię IP: *.oepd.com.pl / 83.136.227.* 23.07.04, 14:14 Problemy te wynikają również z tego że kierowcy nie mogą wypić szklaneczki wina do obadu. O,19 promila to absurd, powinno być 0,5 zwolnione od 0,5 do 0,8 wykroczenie a powyżej przestępstwo. Wtedy byłoby sensownie a i wino lepiej by schodziło, ludzie byliby szczęśliwsi i plantatorzy również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nalewkoz Moze by autor tekstu tak troche pomyslal?? IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.07.04, 14:27 'Konsumpcja wina spadła we Francji o połowę w ciągu ostatniego ćwierćwiecza. Jeszcze w latach 80. Francuzi kupowali 43 mln hektolitrów win, podczas gdy w 2003 r. już o 20 proc. mniej - tylko 34 mln.' buahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gb Francuzi znikaja na rzecz muzulmlan... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 23.07.04, 22:43 Muzulmlanie maja zakaz picia. Trend bedzie sie powiekszal i umacnial. Za 20 lat przestana produkowac wino, za wyjatkiem na eksport. Odpowiedz Link Zgłoś