borrka
26.04.13, 08:38
Wiesc dotarla do mnie w dalekim Rajchu, prawie we Francji.
Nie bylo dokladnie wiadomo, o co chodzi, a w szkole mowili, by starannie myc wszystko ( co sie da myc) przed jedzeniem i lepiej siedziec w domu.
Ale skazen nie bylo, bo chmura poszla do Skandynawii.
Szydlo z worka zaczelo jednak wychodzic i stopniowo w mediach pojawial sie obraz nieludzkiej ignoracji i sowieckiego lekcewazenia zycia obywateli.
Z Polski dochodzily nerwowe informacje, ale poza panika i kolejkami po plyn Logola, nie dzialo sie nic.
Ustruj zdychal i takie zjawiska nie dziwily.