Gość: Zellmer
IP: *.pool.mediaWays.net
25.03.02, 10:52
Polonia niemiecka skarży się na brak aktywności aparatu państwowego RFN w
wykonaniu postanowień traktatu polsko-niemieckiego z 1991 roku. Skarży się od
lat i nikt tego nie słucha. Minęło ponad dziesięć lat i nic z tego nie wynika.
Adresaci traktatu (pkt. 21) w Posce - nazwana z imienia mniejszość niemiecka
otrzymuje rocznie w przeliczeniu około 7 milionów DM na swoje potrzeby od rządu
Rzeczpospolitej i podatnika. Adresaci traktatu w NIEmczech - tak zwane "osoby
indentyfikujące się..." otrzymuję także pomoc w wysokości ok. 4% (czterech
procent)wydatków Polski na te cele.
Działania rząd niemieckiego i polskiego w kierunku wyrównania tych dysproporcji
są niezauważalne i nieskuteczne.
Jak uczy historia, były już takie sytuacje, że można mnieć wpływ - jak np. w
sprawie nieuznawania przez administrację RFN polskich praw jazdy ->
www.prawojazdy.de.
W powyższej sytuacji: finansowanie nauki języka, mediów, działalności
kultualnej itd. Polaków w Niemczech może być zagwarantowane, tylko wtedy, gdy
adresatami dotacji rządu Polski będzie nie tylko mniejszość niemiecka w
Rzeczpospolitej Polskiej, ale także polskie odpowiedniki w RFN. Te parę
milionów euro podzielmy sprawiedliwie na wszystkich po równo na głowę
potrzebującego. To gwarantuje, że także moje dzieci otrzymają swój -
przysługujący im, a odmawiany przez rząd niemiecki - udział w dopłatach do
nauki języka rodziców.
Bardzo proszę dyskutujące osoby o budujące opinie.