lubat
18.08.13, 14:53
Zdaje się, że to Lem swego czasu użył określenia naszej Najjaśniejszej Pomrocznej, że to "cywilizacyjne i kulturowe zadupie Europy". W międzyczasie powtórzyło to parę innych znanych osób, m.in. Jerzy Pilch.
Wczoraj odbył się w Zielonej Górze festiwal piosenki rosyjskiej, który w normalnym, chociaż trochę cywilizowanym kraju byłby nagłośniony we wszystkich mediach, zrobiono by reklamę, choćby taką, jaką się robi festiwalowi żydowskiej kultury na krakowskim Kazimierzu. Tak się robi na całym świecie, bo to darmowa reklama, przejaw promieniowania własnej "miękkiej siły", na którą Francuzi, Anglicy czy Hollywood wydają miliardy. Tym bardziej, że nas to bardzo mało kosztowało, bo dużą część kosztów bierze na siebie rosyjskie ministerstwo kultury, a polskie wydatki sfinansowali widzowie za pomocą SMS-ów.
A tu w polskojęzycznych przekaziorach absolutna cisza. Nawet w działach "kultura". W takiej GW o kulturze można przeczytać, "Szpetne niebieskie toi-toie opanowały Trakt Królewski" albo że w Łomiankach był łomot kiboli.