romrus
20.08.13, 20:10
...u glownego homosa Rosji - naibardzej znanego na Zachodzie LGBT-aktiwisty Nikolaja Aleksejewa.
analytic-info.net/img_upload/Oct10/L27.jpg
Zapisy Nikołaja Aleksiejewa w serwisie Twitter:
1.«Witam, Zachód! Prosze przestrac robic ze mnie działacza politycznego, agitujacego przeciwko Putinowi. Jestem aktywista ruchu na rzecz praw człowieka. I polityka nie ma z tym nic wspolnego».
2. «Wszystko, co zachodnie MEDIA chcą ode mnie usłyszeć i gotowi przekazać to to, że Rosja to g@wno. Ja nie chcę uczestniczyć w tej hipokryzji. Żadnych więcej wywiadow dla nich».
3. «Zachodnie MEDIA nie szanują Rosję i jej mieszkańców, w tym LGBT-społeczność. To, co oni pisza o Soczi i propagandzie homoseksualizmu - to oszustwo».
Na tle histerii odnosnie Isinbajewoj i naszych biegaczek, gosc w koncu opamental sie i zrozumial, ze nikt nie przynosi wiekszej szkody spolecznosci LGBT, niz up@rdliwa zachodnia homopropaganda.
Jesli przed tym, Rosjanie mieli do nich stosunek jak do freakow, troche kpili, ale byli raczej obojetny, to pod naciskiem zachodniej propagandy zaczynaja powoli nienawidziec, bo uwazaja za zdrajcow kraju dzieki temu poparciu Zachodu.
Brawo, Kolia!
Naiwyzszy czas sie oprzytopmniac.