Dodaj do ulubionych

pouczająca dyskusja o roznicach politycznych

11.10.13, 21:45
Niemcy (Europa) - USA w niemieckiej tv. Program warty jest obejrzenia w calosci.

mediathek.daserste.de/sendungen_a-z/328454_anne-will/17508982_usa-voruebergehend-geschlossen-ist-das-noch
Na koniec programu 3 obywatele amerykanscy (jeden z nich rodowity Niemiec) mieli podac co wedlug nich jest lepsze w Niemczech niz w USA.

1. Uczciwosc. (Czasami az za duzo uczciwosci)

2. Die Fähigkeit der Deutschen zum Nachdenken. Die Auswertung der Konsequenzen einer Handlung bevor man etwas durchführt.
- zdolnosc Niemcow do refleksji i bycia mądrym PRZED szkodą

3. Niemiecki uniwersalny dobrobyt. Jeszcze. Bo jest on zagrozony.

Oskar Lafontaine – niemiecki uczestnik dyskusji i ... jeden z czolowych leftystow, mial z kolei powiedziec, co jest lepsze w USA – bez wahania rzucil: muzyka rock and roll (ale dorzucil rowniez literature).

Amerykanin John Kornblum – byly dyplomata, 40 lat doswiadczenia z Niemiec, byl zrodlem sensacyjnej wiedzy i kompetencji. Mozna by zapisywac, co on mowi i napisac ksiązke.

1. Od lat 70-tych USA zyja w fazie konfrontacji. Ta konfrontacja zaostrzyla sie po wyborze Obamy na prezydenta. Reakcja na to bylo powstanie tea-party.
Arcy-amerykanska, pierwotna filozofia polityczna, nizszej, klasy sredniej, religijni ludzie w podeszlym wieku. Blizej im do zbankrutowanego Detroit niz bogatej Silicon Valey.

Ich arcy-amerykanskosc polega na tym ze sa oni kontynuacja radykalnych, religijnych protestantow z Niemiec, Holandii i Anglii. W ich szeregach nie ma miejsca dla czarnych, hispanics czy the Polaks.

2. Faza konfrontacji zaczęła sie rowniez w Europie. Pozniej niz w USA. Masowa imigracja, ktora zmienia dynamike rozwoju spolecznego. Europa nawiedzona zostanie rowniez destabilizacja, tak jak teraz USA.

Atut Europy to: „Federung” – resory- czyli system opieki spolecznej.

Problemy Europy to: zaleznosc od surowcow z innych krajow, brak sily militarnej, oslabienie demokracji z powodu uzeleznienia sie polityki dyktatowi miedzynarodowej finansiery.

Kwestie braku demokracji rozwinął oczywiscie Lafontaine, na znana nam juz modle "leftystów" ale ma on przeciez wiele racji.

3. Kornblum opisal tez zrozumiale wlasciwosci demokraji US- amerykanskiej. Elementy nieprzewidywalnosci, dynamika, wybory do izby reprezentatntow w 435 okregach co 2 lata, supremacja wlasnej inicjatywy nad dyscyplina partyjna
Obserwuj wątek
    • przyjacielameryki Re: pouczająca dyskusja o roznicach politycznych 11.10.13, 22:20
      Bardzo ciekawe zeitgeist. Bardzo!! Ten temat warto szczegółowo analizować. Ta konfrontacja USA-Niemcy była już wielokrotnie opisywana, i zawsze USA przegrywały w kontekście lepszej opieki wykluczonych, wspierania słabszych w Niemczech ale i w całej Europie. W USA na porządku dziennym są całe miasteczka przyczep campingowych gdzie mieszkają wszelkiej maści bankruci. W Niemczech w ogóle nie ma takich miejsc i takich sytuacji, ale tak jest w całej Europie!
      • zeitgeist2010 wiecej amerykanskosci dla Europy 12.10.13, 10:28
        przyjacielameryki napisał:

        (...) Ten temat warto szczegółowo analizować. Ta konfrontacja USA-Niemcy była już wielokrotnie opisywana, i zawsze USA przegrywały w kontekście lepszej opieki wykluczonych, wspierania słabszych w Niemczech ale i w całej Europie. W USA na porządku dziennym są całe miasteczka przyczep campingowych gdzie mieszkają wszelkiej maści bankruci. W Niemczech w ogóle nie ma takich miejsc i takich sytuacji, ale tak jest w całej Europie!

        wiem ze obaj jestesmy zwolennikami integracji europejskiej. To co dobre w europie, nalezy zachowac i polepszac.

        To co szwankuje, np. Biurokracja i ustroj unii, moznaby “zamerykanizowac”. Caly ten aparat Unii, the big government wyrzucic na zbita morde, stworzyc efektywne sily zbrojne, otworzyc rynek pracy dla (mlodych), tworczych przedsiębiorców i pracownikow ze znajamoscia jezyka, uproscic przepisy na osiedlenie sie i prace dla tej powyszej kategorii a nie tworzenie jakiegos gigantycznego obozu dla uchodzcow z biednych polaci swiata.

        Nie oznacza to jednak przeplywu sily roboczej na tej zasadzie, ze rodzimi bezrobotni w “bogatym” panstwie zakotwiczyliby na stale w systemie pomocy socjalnej a mniej wykwalifikowane prace przejete by byly przez pracownikow z krajow “biednych”.

        Mile widziani sa tez imigranci pozaeuropejscy, ktorzy znaja jezyk i posiadaja kompetencje zawodowe.

        Troche wiecej amerykanskiej, anglosaskiej demokracji. Panstwa czlonkowie Unii funkcjonowalyby jak "okregi wyborcze" do parlamentu Unijnego.

        Kulture i tradycje lokalnej wspolnoty zostawilibysmy chyba w spokoju. Szczegolowe i odgorne nakazy nic tu nie maja do roboty.

        Wspolna waluta tylko wewnątrz silnych gospodarek i jako cel strategiczny dla wszystkich.

        Moznaby to okrasic gestszą siecią szkol i uniwersytetow europejskich dla ludzi swiadomie wybierajacych Europe. Konkursowe egzaminy wstepne. Nowa swiadomosc na szerszą skale zamiast gremiow Unii jako pensionatu dla przegranych politykow.
        • kaszebe12 -Ehhh...swiat marzen. 12.10.13, 11:14
          -Tylko nie "amerykanskosc" , zeit , tylko nie to. -Wystarczy zaczac stosowac Demokracje , zwykla , normalna , ludzka demokracje. -Ale wlasnie Demokracja stanowi najwieksze niebezpieczenstwo dla wlascicieli Europy.-Neonazizmy , faszyzmy , szowinizmy i inne ksenofobie sa zawsze uzyteczne w mlynie propagandy , ale demokracja...aj ! - Temat tabu...
          -Efektywne sily zbrojne ? -Przeciez wlascicielom UE chodzi o zupelne rozbrojenie Europy .
          - Kompetentni imigranci spoza UE ? -Przeciez wlascicielom UE chodzi o sprowadzanie jedynie tych "niekompetentnych" , o odpowiednim profilu rasoworeligijnym...
          Nara...pedze na trening....
          • zeitgeist2010 Re: -Ehhh...swiat marzen. 12.10.13, 15:03
            kaszebe12 napisał:

            > -Tylko nie "amerykanskosc" , zeit , tylko nie to. -Wystarczy zaczac stosowac Demokracje , zwykla , normalna , ludzka demokracje. -Ale wlasnie Demokracja stanowi najwieksze niebezpieczenstwo dla wlascicieli Europy.-Neonazizmy , faszyzmy , szowinizmy i inne ksenofobie sa zawsze uzyteczne w mlynie propagandy , ale demokracja...aj ! - Temat tabu...

            oczywiscie sa to moje marzenia, wizje, zyczenia. Przez amerykanskosc – anglosaskosc rozumiem ideal o lokalnej samorzadnosci, nietykalnosci prywatnej sfery jednostki, osobista odpowiedzialnosc za wlasne poczynania, minimalizacji centralnego rzadu i biurokracji.

            I ta dostepna zwyczajna demokracja tez by mnie satysfakcjonowala. Okraszona czestymi referendami w sprawach trudnych. W internecie. Nie boje sie naduzyc. Nie ma problemu w transakcjach bankowych.

            -Efektywne sily zbrojne ? -Przeciez wlascicielom UE chodzi o zupelne rozbrojeni e Europy .

            W sprawach obronnosci jestem o dziwo! konserwatysta, betonem i tradycjonalista.
            Armia z poboru. 2 lata. Syn/corka “sprzataczki” je grochowe z tego samego gara co latorosl dyrektora. Od sluzby uwalnia tylko rodzina z malymi dziecmi i jakas wyjatkowa kompetencja.

            Tak sie tworzy jezyk narodowy, odpowiedzalnosc, lojalnosc dla grupy, identyfikacja z ideologia demokratycznego panstwa, patriotyzm. Izrael moze tu sluzyc za wzor.

            Kompetentni imigranci spoza UE ? -Przeciez wlascicielom UE chodzi o sprowadzanie jedynie tych "niekompetentnych" , o odpowiednim profilu rasoworeligijnym...

            Domyslam sie, ze w twojej retoryce wlasciciele europy to ten spisek zydowsko-finansowy. Jezeli tak jest, to kreca bicz na siebie samych. Dzyhadysci rodem w kopenhadze i hamburgu moga pewnego dnia dokonac desantu na tel-aviv

            • kaszebe12 Re: -Ehhh...swiat marzen. 12.10.13, 15:20
              - Moge sie tylko nie zgodzic z czasem trwania sluzby...rok , poltora + periodyczne "przypominanki".
              -Izrael ? -Nie trzeba tak daleko szukac.-Szwajcaria wystarczy.
              -Spisek zydowskofinansowy ? - Dlaczego spisek ? -Plan realizowany od wielu lat , realizowany inteligentnie i skutecznie. -Nie wiem , w jakim zakresie jest on realizowany w Niemczech, ale we Francji i Belgii wychodzi im to znakomicie.- Czytasz PS i zastanawiasz sie ,czy chodzi o socjalistow czy syjonistow...
              "Dlaczego baronowie francuskiej Partii "Socjalistycznej" nie porozumiewaja sie w jezyku jidisz, a uzywaja francuskiego ? -Bo dookoptowali kilku Sefaradow" -A.Krivine , aske nazi , byly szef francuskiej Komunistycznej Ligi Rewolucyjnej (takie cos tez istnieje !)
              • zeitgeist2010 Re: -Ehhh...swiat marzen. 12.10.13, 15:43
                kaszebe12 napisał:

                (...) -Izrael ? -Nie trzeba tak daleko szukac.-Szwajcaria wystarczy (...)

                sluszna uwaga. Szwajcaria moze sluzyc za wzor. Referenda, zbiorowa odpowiedzialnosc za obronnosc. Zaloze sie tez, ze gdyby zaostrzono kontrole nad ich systemem bankowym, to i tak bedzie to dostatni kraj

                > -Spisek zydowskofinansowy ? - Dlaczego spisek ? -Plan realizowany od wielu lat, realizowany inteligentnie i skutecznie. -Nie wiem , w jakim zakresie jest on realizowany w Niemczech, ale we Francji i Belgii wychodzi im to znakomicie.- Czytasz PS i zastanawiasz sie ,czy chodzi o socjalistow czy syjonistow... "Dlaczego baronowie francuskiej Partii "Socjalistycznej" nie porozumiewaja sie w jezyku jidisz, a uzywaja francuskiego ? -Bo dookoptowali kilku Sefaradow" -A. Krivine , aske nazi , byly szef francuskiej Komunistycznej Ligi Rewolucyjnej (takie cos tez istnieje !)

                Zydzi sefardyjscy zamieszkiwali w Hiszpanii do ich wypedzenia w 1492. Jest to dla mnie jedyna grupa zydowska, ktora moge zidentyfikowac. Mieli swoj jezyk, tradycje, stroje. Polecam 2 muzea/synagogi w Toledo.

                Te dziesiatki milionow zydow na terenach eur wsch to juz dla mnie enigma. Ja nie wiem skąd sie oni tam wzieli. szczegolnie w Rosji. To dosyc daleko od Palestyny

                • kaszebe12 Re: -Ehhh...swiat marzen. 12.10.13, 16:44
                  ...a powody owych wypedzen byly zawsze identyczne , te same , dla ktorych G.Washington pragnal ich wypedzic z USA. -Krolowa Izabela , potem Manuel portugalski , nastepnie angielski Henryk...Do dzisiaj za Sefaradow uwaza sie Zydow pochodzacych z Afryki polnocnej.-Pierwsza partia osiedlila sie tam towarzyszac pobitym,w czasie Reconquisty, Saracenom.- Do Polski sprowadzil ich Kazimierz Wielki , a potem...to juz klasyczna historia o muchach czujacych zapach...oni wyczuwaja zapach zysku, na kazda odleglosc.
                • walter622 Re: -Ehhh...swiat marzen. 12.10.13, 21:36
                  zeitgeist2010 napisał:
                  > Mieli swój język, tradycje, stroje.

                  Bardzo duża ich ilość ewakuowała się do Imperium Osmańskiego - cieszyli się tam
                  licznymi przywilejami i mieli spory wpływ na politykę Imperium, szczególnie pod
                  koniec XIX w. ( w tym np. kwestia sojuszu z Niemcami).

                  www.youtube.com/watch?v=QYOrUEbhnIw
                  > Ja nie wiem skąd sie oni tam wzieli.

                  To zagadnienie chyba najlepiej wytłumaczył A. Koestler (The Thirteenth Tribe).
                  Dość rozsądna koncepcja, tj. pierwsza część wskazanej książki, natomiast z drugą
                  częścią można/trzeba polemizować.

                  > szczegolnie w Rosji.

                  Natomiast na to pytanie udzielił odpowiedzi A.Sołżenicyn (Dwieście lat razem).
                  Całkiem niedawno ukazało się polskie tłumaczenie tej książki, tj. I tom (o ile się nie mylę
                  to chyba nakładem wydawnictwa "Wektor"). Ich obecność w Rosji to zjawisko
                  stosunkowo "młode" - jak sama nazwa wspomnianej książki wskazuje ca. 200 lat.

                  www.youtube.com/watch?v=gpHV0HO-xwI
                  Pozdr.
                  • zeitgeist2010 al khazar = morze kaspijskie 13.10.13, 15:37
                    walter622 napisał:

                    > zeitgeist2010 napisał:
                    > > Mieli swój język, tradycje, stroje.
                    >

                    > Bardzo duża ich ilość ewakuowała się do Imperium Osmańskiego - cieszyli się tam
                    > licznymi przywilejami i mieli spory wpływ na politykę Imperium, szczególnie pod
                    > koniec XIX w. ( w tym np. kwestia sojuszu z Niemcami).
                    >


                    to rozumiem. ale nie te 10 mln w rosji. Turcja kemalistyczna to tez tolerancyjne panstwo. Ale nie dla Kurdow . to wyjatek.

                    > www.youtube.com/watch?v=QYOrUEbhnIw

                    > > Ja nie wiem skąd sie oni tam wzieli.
                    >
                    > To zagadnienie chyba najlepiej wytłumaczył A. Koestler (The Thirteenth Tribe).
                    > Dość rozsądna koncepcja, tj. pierwsza część wskazanej książki, natomiast z drugą
                    > częścią można/trzeba polemizować.


                    ksiazka Koestnera jest mi oczywiscie znana. Więcej. Sprawdzalem jej tresc. Dawno temu.
                    Zarejestrowalem spor idelologiczny miedzy syjonistami i antysemitami.

                    Jak na moj gust to antysemici maja silniejsze karty. Wiem ze jakas czastkowa ilosc sefardyjczykow przybyla do Eur srodkowej w sredniowieczu.

                    Ale to nie tlumaczy w jaki sposob rozmnozyli sie do 10 mln po rosje europejska!
                    Dlaczego nie zachowali jezyka Ladino, jezeli bylo ich tak duzo?

                    To juz logiczniejsza jest teoria o Chazarach.

                    Podoba mi sie nazwa Al Khazar na jezioro kaspijskie po arabsku I farsi.

                    I tu dochodzimy do punktu politycznego. Zydzi niemieccy, polscy, baltyccy I rosyjscy nie maja prawa do palestyny.
                    Niech zaloza swoje panstwo na terytorium Rosji. Tam ziemi dosyc.

                    Palestyna dla Palestynczykow. Jest to ludnosc tam zasiedziala od tysiacleci. Mowia jez arabskim. Mam wspolpracowniczke Palestynke. Na imie Maha. Wszystko moge z nia zweryfikowac.


                    > > szczegolnie w Rosji.
                    > Natomiast na to pytanie udzielił odpowiedzi A.Sołżenicyn (Dwieście lat razem).
                    Całkiem niedawno ukazało się polskie tłumaczenie tej książki, tj. I tom (o ile
                    się nie mylę to chyba nakładem wydawnictwa "Wektor"). Ich obecność w Rosji to zjawisko
                    > stosunkowo "młode" - jak sama nazwa wspomnianej książki wskazuje ca. 200 lat.
                    >
                    > www.youtube.com/watch?v=gpHV0HO-xwI
                    > Pozdr.


                    Ze wstydem przyznam, ze nic z Solzennicyna nie czytalem. Postaram sie to w miare czasu nadrobic.
                    Dziekuje za piekna muzyke!
                    • walter622 Gül pembe 13.10.13, 16:32
                      > Dziekuje za piekna muzyke!

                      Cała przyjemność po mojej stronie.
                      Dość znamienne - jedną z najpiękniejszych pieśni sefardyjskich skomponowano na Tureckej ziemi, wykorzystując miejscową tradycję muzyczną i poetycką, nieprzypadkowo pisząc tekst tej piosenki w językach Ladino i Turki. Również "El Rey de Francia" ma podobne pochodzenie.
                      Nie są to jakieś wyjątki - takich muzykalnych perełek jest znacznie więcej (na YT jest cała płyta: "Voice of the Turtle").

                      Przy tym nie jest to kultura "wymarła" - Zespół "Esim" wykonuje nie tylko stare utwory ale również tworzy nowe na języku Ladino i Turki. Tu "Gül pembe" w ich wykonaniu:
                      www.youtube.com/watch?v=MB82xgPOVgw
                      A tu ta sama pieśń wykonana w zupełnie innej manierze wykonawczej (równie świetnej).
                      www.youtube.com/watch?v=DQMAxG9T64g
                      Aman, Aman gül pembe, ne bu yuzelik sende !
                      TURAN YAK !!!
                      • walter622 Por la tu puerta yo pasí, 13.10.13, 16:51

                        A tu masz piosenkę (również sefardyjską) pozostającą w swoistym dialogu/ będącą odpowiedzią
                        na "Gül pembe".

                        www.youtube.com/watch?v=Fg3BrNCfRLE
                        • zeitgeist2010 Re: Por la tu puerta yo pasí, 14.10.13, 18:35
                          walter622 napisał:

                          > A tu masz piosenkę (również sefardyjską) pozostającą w swoistym dialogu/ będącą odpowiedzią na "Gül pembe".
                          >
                          > www.youtube.com/watch?v=Fg3BrNCfRLE


                          Swietne. Swietne!

                          Tym bardziej ze filmik jest nakrecony w Cordobie. WIdac waskie uliczki w swietnie zachowanej dzielnicy zydowskiej. WIdac rowniez fasade La Mesquita, najbardziej imponujacego meczetu w Europie.

                          1200 kolumn wewnatrz. A w samym srodku gigantycznego meczetu – kastylijska katedra, ktora tam wsadzono po reconquiscie. Z drugiej strony Maurowie wybudowali meczet gigant na ruinach kosciola wizygockiego.

                          Natomiast synagoga w Cordobie nie ma wielkiej wartosci poznawczej. Wiecej oferują obydwie synagogi w Toledo.
                          • walter622 Los Caminos de Sirkeji 14.10.13, 21:10
                            > Swietne. Swietne!

                            Na dodatek w wykonaniu fantastycznej Soledad Bravo.

                            > zachowanej dzielnicy zydowskiej.

                            Pozostając przy dzielnicach - piosenka o Sirkeji (na Turki - Sirkeci), dzielnicy w Istambul, znanej głównie z powodu sławnego dworca kolejowego (coś dla amatorów twórczości A.Christie).
                            www.youtube.com/watch?v=vkJJ2EwTdAc
                            > w Cordobie.
                            Niestety nie byłem (więc zazdroszczę, podobnie jak pobytu w Lizbonie).
        • polski_francuz Dolacze do was 12.10.13, 11:19
          "wiem ze obaj jestesmy zwolennikami integracji europejskiej"

          Ale raczej z inzynierskiego przekonania, ze system musi byc w miare prosty by funkcjonowal. Takze system polityczny. Jest wspolna waluta, powinno sie jeszcze dodaca wspolna sile militarne i uwspolnic budzet i polityke ekonomiczna.

          Wiele elementow nie da sie uwspolnic, bo tradycje sa zbyt rozne. Ale wiele sie i da i trzeba je uwspolnic.

          PF
          • zeitgeist2010 Re: Dolacze do was 12.10.13, 15:22
            polski_francuz napisał:

            "wiem ze obaj jestesmy zwolennikami integracji europejskiej"
            > Ale raczej z inzynierskiego przekonania, ze system musi byc w miare prosty by funkcjonowal (...)


            w tym szkopul, ze aktualny system nie jest ani prosty ani funkcjonalny. Do tego popelniono i popelnia sie kardynalne bledy logistyczne.
            Biuorokracja UE to juz parodia. Politycy unijni to nawet nie drugi a trzeci albo czwarty garnitur w branzy.
            Cala operacja Euro to katastrofa. Ja jestem sam zly na siebie, bo bylem tak latwowierny i bezkrytyczny gdy go wprowadzano.
            Rynek pracy i imigracja to tez katastrofa. Tu nie ma co juz obwijac w bawelne.
            W bogatych krajach wyrasta juz cale pokolenie, ktore nie wie co to jest stala praca, z ktorej mozna wyzyc.

            W przedszkolach nie ma juz wieprzowiny. podaje sie wylacznie potrawy wegetaryjne i kurczaka.

            Ale teraz bede glosowal w maju taktycznie na jakas partie UE-krytyczna i to nie na te z lewa ale na te z prawa. Zobaczymy jakie beda wyniki wyborow i reakcje




            • polski_francuz Wyniki? reakcje? 12.10.13, 16:18
              "Zobaczymy jakie beda wyniki wyborow i reakcje"

              Koncowy rezultat wyboru bedzie dosc podobny do tego z 1933 roku. Wywala emigrantow na pysk do siebie. W tym, rzecz jasna, Polakow do Polski. Kaszuby sie znow zaludnia.

              Z te poprawka, ze wyniki wyborow w Szwecji (gdzie o ile rozumiem glosujesz) nie maja zadnego znaczenia na los Europy. To kraj na peryferiach.

              PF
              • mara571 Mylisz sie PF 12.10.13, 19:43
                wybrani w roznych krajach europoslowie naleza do roznych frakcji.
                Tak to wygladalo po wyborach 2009:
                www.focus.de/politik/deutschland/wahlen-die-fraktionen-im-europaeischen-parlament_aid_406008.html
                • polski_francuz Wybory w maju 12.10.13, 22:00
                  to europejskie? Przyjmijmy to OK. I tworca watku bedzie glosowal na partie nieprzyjazna Europie. Watpie jednak czy jest w parlamencie europejskim frakcja Europie nieprzyjazna.

                  PF
                  • zeitgeist2010 moja kalkulacja 13.10.13, 11:29
                    polski_francuz napisał:

                    > to europejskie? Przyjmijmy to OK. I tworca watku bedzie glosowal na partie nieprzyjazna
                    Europie. Watpie jednak czy jest w parlamencie europejskim frakcja Europie nieprzyjazna.


                    W parlamencie jest 732 poslow. Sa oni zorganizowani w ponadnarodowych frakcjach. Oczywiscie sa frakcje oficjalnie euro-sceptyczne plus pojedynczy sceptycy we frakcjach pro-unijnych.

                    Na prawicy parlamentu europejskiego jest ok 30-osobowa frakcja sceptykow. Wiekszosc z W.Brytanii . – szef ten znany - nigel farage.

                    Dochodzi do tego ok 30 niezrzeszonych sceptykow. Np. Austriacka FPÖ.

                    Sceptycy sa tez na lewicy. Ok 80 mandatow.

                    Moja kalkulacja jest taka, ze partie duze zawsze sa czule na trendy spoleczne. Vide – wplyw ruchu ziekolnych na establiszment.
                    Podobnie bedzie, gdy liczba euro-sceptykow sie podwoi. To wymusi reformy w mysleniu establiszmentu pro-europejskiego.

                    A bez reform – projekt europejski uschnie. A jak uschnie, wielkim przygranym bedzie tez Polska. Moja Polska.
                    • polski_francuz Myslisz 13.10.13, 22:58
                      skomplikowanie. Moze masz racje. Obys mial racje co do koncowego wyniku .

                      Dobranoc

                      PF
                      • zeitgeist2010 Re: Myslisz 14.10.13, 10:55
                        polski_francuz napisał:

                        skomplikowanie. Moze masz racje. Obys mial racje co do koncowego wyniku .
                        >


                        Nic nie jest skomplikowane. W kazdych wyborach są wyborcy niezalezni. W 2-partyjnych USA wyborcy niezalezni decydują o wynikach.

                        Ja zawsze bylem wyborcą niezaleznym, bo zadna partia nie pokrywa calosci moich pogladow. W kazdych wyborach glosuje na partie, ktora moim zdaniem jest optymalna w danej sytuacji politycznej.

                        Nigdy nie glosowalem na socjal-demokracje i konserwatystow. Z PRL-u pozostala mi nieufnosc do duzych partii.

                        A w maju w wyborach do UE bede glosowalem na skrajna prawice. Trzeba postraszyc elity.
                        A ty co, jestes wierny jakiejs partii? Czym ona sobie na twoja wiernosc zasluzyla?
                        • polski_francuz Wierny 14.10.13, 12:10
                          partiom nie jestem i za kazdym razem przygladam sie osobie kandydata (tki). Ale dotyczy to glownie waznych wyborow, takie jak prezydenckie, u nas we Francji. Osobowosc Hollande oszacowalem dobrze juz przed wyborami. Kiedys, podobal mi sie Jospin i na niego glosowalem.

                          Wyborow europejskich nie analizowalem pod katem kandydatow i chyba w ostatnich nie bralem udzialu. Problem polega na tym, ze niezbyt wiadomo jakie sa kryteria wyboru i co on moze (lub nie) zrobic dla wyborcow.

                          Rola parlementu europejskiego nie jest zbyt jasna dla mnie. To jest rzeczywiscie troche zbyt skomplikowane obecnie.

                          PF
        • przyjacielameryki Re: wiecej amerykanskosci dla Europy 12.10.13, 11:35
          zeitgeist2010 napisał:





          wiem ze obaj jestesmy zwolennikami integracji europejskiej. To co dobre w europ
          ie, nalezy zachowac i polepszac.

          To co szwankuje, np. Biurokracja i ustroj unii, moznaby “zamerykanizowac&
          #8221;. Caly ten aparat Unii, the big government wyrzucic na zbita morde
          , stworzyc efektywne sily zbrojne, otworzyc rynek pracy dla (mlodych), tworczyc
          h przedsiębiorców i pracownikow ze znajamoscia jezyka, uproscic przepisy na osi
          edlenie sie i prace dla tej powyszej kategorii a nie tworzenie jakiegos giganty
          cznego obozu dla uchodzcow z biednych polaci swiata.

          Nie oznacza to jednak przeplywu sily roboczej na tej zasadzie, ze rodzimi bezro
          botni w “bogatym” panstwie zakotwiczyliby na stale w systemie pomoc
          y socjalnej a mniej wykwalifikowane prace przejete by byly przez pracownikow z
          krajow “biednych”.

          Mile widziani sa tez imigranci pozaeuropejscy, ktorzy znaja jezyk i posiadaja k
          ompetencje zawodowe.
          >
          > Troche wiecej amerykanskiej, anglosaskiej demokracji. Panstwa czlonkowie Unii f
          > unkcjonowalyby jak "okregi wyborcze" do parlamentu Unijnego.
          >
          > Kulture i tradycje lokalnej wspolnoty zostawilibysmy chyba w spokoju. Szczegolo
          > we i odgorne nakazy nic tu nie maja do roboty.
          >
          > Wspolna waluta tylko wewnątrz silnych gospodarek i jako cel strategiczny dla ws
          > zystkich.
          >
          > Moznaby to okrasic gestszą siecią szkol i uniwersytetow europejskich dla ludzi
          > swiadomie wybierajacych Europe. Konkursowe egzaminy wstepne. Nowa swiadomosc n
          > a szerszą skale zamiast gremiow Unii jako pensionatu dla przegranych politykow.
          >


          Nic dodać, nic ująć!
          • mara571 ty naprawde nie masz o niczym pojecia 12.10.13, 12:27
            Napisales:
            "Nie oznacza to jednak przeplywu sily roboczej na tej zasadzie, ze rodzimi bezro
            botni w “bogatym” panstwie zakotwiczyliby na stale w systemie pomoc
            y socjalnej
            a mniej wykwalifikowane prace przejete by byly przez pracownikow z
            krajow “biednych”. "

            Dokladnie tak sie dzieje, co potwierdzil szef niemieckiej agencji pracy na poczatku miesiaca:
            analizy wykazja, ze mimo dobrej sytuacji na niemieckim rynku pracy olbrzymia grupa bezrobotnych od wielu lat pracy nie znajduje. Ja powiedzialabym nawet jej nie szuka.
            I nie tylko o niewykwalifikowanych tutaj chodzi. Znajomy lekarz anastezjolog pracowal jako wolny strzelec w okolicy pobierajac wynagrodzenie za okreslone czynnosci, bez etatu w szpitalu.
            Jeszcze rok temu mial kalendarz wypelniony terminami. Dzisiaj szuka posady w szpitalu, najlepiej w Szwajcarii, bo przybyli z Grecji, Hiszpanii czy Portugalii anstezjolodzy swiadcza swoje uslugi taniej.
            U corki i ziecia pracuja juz pielegniarki z poludnia Europy. Zatrudnione sa przez firme zewnetrzna i ich pobory sa nizsze o 30% od tych, ktore maja jeszcze szpitalny etat.
            • przyjacielameryki Re: ty naprawde nie masz o niczym pojecia 12.10.13, 12:32
              To był post zeita, ja tylko zgodziłem się z nim. Więc ta uwaga o pojęciu to do niego czy do mnie?
              • zeitgeist2010 nia ma to jak troche humoru 12.10.13, 13:02
                przyjacielameryki napisał:

                > To był post zeita, ja tylko zgodziłem się z nim. Więc ta uwaga o pojęciu to do
                > niego czy do mnie?


                Moze nie we wszystkich kwestiach ale przynajmniej w aspekcie imigracji/rynku pracy poglądy nas trojga pokrywaja sie w 100% (jak to widac z powyzszych postow) no to mozna sobie skarcic kogos tak dla sportu, zeby nie wyjsc z wprawy ;)
                • mara571 Re: nia ma to jak troche humoru 12.10.13, 19:38
                  mnie ponioslo, bo widze jak dzieki wysokiemu bezrobociu na poludniu uprawia sie w Niemczech dumping plac.
                  Wiosna byla awantura o warunki pracy i placy w Amazon. Glowna bohaterka reportazu byla hiszpanska bezrobotna nauczycielka muzyki. Skandal byl glosny i Amazon wyciagnal z niego wnioski: przenosi sie do Polski. Gdyby w Polsce znalezli sie tacy dziennikarze jak ci, ktorzy dla ARD zrobili ten reportaz, sad juz dawno zasadzilby odkszkodowanie za szkode wizerunku firmy Amazon.
                  Sa pozytywne przyklady: do niemieckich rzemieslnikow i malych firm przybywaja mlodzi z poludnia w celu zdobycia zawodu w ramach dualnego ksztalcenia. Te firmy nie znajduja na niemieckim rynku chetnych do nauki lub co gorsza chetni nie sa w stanie tej nauki podjac.
    • felusiak1 jak lepić bałwana bez śniegu 12.10.13, 12:43
      zdolnosc Niemcow do refleksji i bycia mądrym PRZED szkodą
      w kontekście NSDAP trudno nie zauważyć, ze zdolność nie zaistniała.
      Nie zaistniała też w kontekście turków, którzy w trzecim pokioleniu ciagle są turkami.

      Niemiecki uniwersalny dobrobyt. Jeszcze. Bo jest on zagrozony.
      Dlaczego jest zagrożony? Kto zagraża dobrobytowi?

      Od lat 70-tych USA zyja w fazie konfrontacji. Ta konfrontacja zaostrzyla sie po wyborze Obamy na prezydenta. Reakcja na to bylo powstanie tea-party.
      Arcy-amerykanska, pierwotna filozofia polityczna, nizszej, klasy sredniej, religijni ludzie w podeszlym wieku. Blizej im do zbankrutowanego Detroit niz bogatej Silicon Valey.

      Ich arcy-amerykanskosc polega na tym ze sa oni kontynuacja radykalnych, religijnych protestantow z Niemiec, Holandii i Anglii. W ich szeregach nie ma miejsca dla czarnych, hispanics czy the Polaks.

      Trudno o wiekszą bzdurę. Tea party powstała w odpowiedzi na BIG GOVERNMENT na zapędy rzadu federalnego, na pozakonstytucyjne manewry, na rozdmuchane wydatki, na zaciaganie długów i na uchwalenie obamacare a przede wszystkim na indolencję republikanów. Bzdurą jest też że nie ma tam miejsca dla czarnych, latinos i polacks.

      To co szwankuje, np. Biurokracja i ustroj unii, moznaby “zamerykanizowac”. Caly ten aparat Unii, the big government wyrzucic na zbita morde,
      Kuriozalna opinia. Zastapić europejski big government amerykańskim big government.

      Moznaby to okrasic gestszą siecią szkol i uniwersytetow
      A kto za to ma zapłacić? Tylko big government ma tyle pieniedzy.

      Wszyscy piszą ale nikt nie napisał, ze przyczyną wszystkich problemów jest brak wzrostu, który przekłada się na brak pracy, który przekłada się na zaciaganie długów albo wysze podatki, które przekładają się na brak wzrostu. w tym momencie postulat "otworzyć rynek pracy" brzmi jak żart.
      W EU i USA mamy do czynienie z politycznymi elitami, które poprzez swoje układy z big business i main stream media manipulują wyborcami a wyborcy są ogłupiani od dzieciństwa w rządowych szkołach. Kiedyś mówiło się na taka sytuacje "szwagier w kasie".
      I w końcu datarliśmy do momentu gdzie możemy powiedzić, że zeitgeist jest przedstawicielem europejskiego nurtu tea part ale nie zdale sobie z tego sprawy.
      • przyjacielameryki Re: jak lepić bałwana bez śniegu 12.10.13, 13:23
        Z Tobą F1 jest taki problem, że szalenie trudno jest nie zgodzić się z Tobą. To co piszesz o wzroście gospodarczym to oczywiście podstawa każdej gospodarki i chyba wszyscy o tym wiedzą.
        Mamy w UE wiele problemów ale jednocześnie toczy się ostra dyskusja n/t dalszej integracji europejskiej. Oczywiście pojawia się wiele problemów jak masowe migracje za pracą wewnątrz Unii ale czy to są te główne zagrożenia, czy to raczej korzyść dla gospodarek? Nie ma jasnych, przekonujących odpowiedzi a jakieś decyzje trzeba podejmować. Mam wrażenie, że cały świat zachodni za sprawą marnych polityków zabrnął w ślepą uliczkę totalnego zadłużenia.
        Czy USA wybrną kiedykolwiek z tego gigantycznego zadłużenia? A może nie muszą dopóki dolar jest walutą rezerwową a świat pomimo zadłużenia Ameryki i tak ma największe zaufanie właśnie do gospodarki USA.
        • felusiak1 Re: jak lepić bałwana bez śniegu 12.10.13, 14:56
          Zadłużenie nie jest problemem samo w sobie. Problemem jest przyczyna zadłużenia. A jak wszyscy wiemy jest to rozdmuchany sektor socjalny. Polityczne elity wykreowały pasozytniczą podklasę. Ta podklasa rośnie z każdym dniem. Coraz mniej ludzi pracuje i coraz wiecej ludzi korzysta ze swiadczeń. Elity zajmują się redystrybucją dochodów. Nie ma mechanizmu zmuszajacego do oszczedności. W USA 47% nie płaci federalnego podatku dochodowego zatem kiedy przychodzi do podniesienia podatków 47% to niedotyczy a jesli polityczne elity mówią, ze chcą podnieść tylko podatki tym, którzy zarabiają więcej niż 200 tys rocznie to nie dotyczy to 90% ludzi. Nikt nie wytłumaczył tym ludziom, ze efektem bedzie wyższe bezrobocie i stagnacja płac. Nikt nie wytłumaczył im, ze wyższe podatki oznaczają niższe inwestycje a to hamuje wzrost. Nikt nie wytłu maczył im co to jest wzrost. Wszyscy natomiast tłumaczą im jekie nowe apanaże otrzymają i na kogo głosować aby obietnioce się spełniły.
          Na dzisiaj, obsługiwany dług rządu federalnego wynosi 76% PKB. W 1946 było to 119%, w 1956 - 50%, a w 1966 - 39%. W 2007, kiedy wszyscy wieszali psy na Bushu i wskazywali na jego rozdmuchane wydatki, dług wynosił 35% PKB. W 2000, kiedy mieliśmy nadwyżki budżetowe dług wynosił 33% PKB.
      • zeitgeist2010 adres do Johna Kornbluma 12.10.13, 14:02
        felusiak1 napisał:

        > zdolnosc Niemcow do refleksji i bycia mądrym PRZED szkodą

        w kontekście NSDAP trudno nie zauważyć, ze zdolność nie zaistniała. Nie zaistniała też w kontekście turków, którzy w trzecim pokioleniu ciagle są turkami.


        John Kornblum _ byly dyplomata I biznesman - mowi literackim niemieckim i jego uznanie dla niemieckiej preferencji do filozofowania odnosilo sie bardziej do duchowego zycia niz do konkretnych decyzji politycznych.

        Jesli chodzi o Turkow to masz racje.

        Natomiast caly koncept RFN wraz z ich wspaniala konstytucja – wzorowanej na USA – to dowod na ich zdolnosc do wyciagania wnioskow z historii. Oni juz drugi raz nie popelnia tego samego bledu. – co nie oznacza ze nie popelniaja nowych :)

        Niemiecki uniwersalny dobrobyt. Jeszcze. Bo jest on zagrozony.

        > Dlaczego jest zagrożony? Kto zagraża dobrobytowi?


        Nie kto a co. GLownie kapitulacja wymienionych juz przez ciebie elit na rzecz interesow finansowych i formalno-wzrostowych

        [u]> Od lat 70-tych USA zyja w fazie konfrontacji. Ta konfrontacja zaostrzyla sie po wyborze Obamy na prezydenta. Reakcja na to bylo powstanie tea-party. Arcy-amerykanska, pierwotna filozofia polityczna, nizszej, klasy sredniej, religijni ludzie w podeszlym wieku. Blizej im do zbankrutowanego Detroit niz bogatej Silicon Valey.
        >
        > Ich arcy-amerykanskosc polega na tym ze sa oni kontynuacja radykalnych, religijnych protestantow z Niemiec, Holandii i Anglii. W ich szeregach nie ma miejsca dla czarnych, hispanics czy the Polaks.


        > Trudno o wiekszą bzdurę. Tea party powstała w odpowiedzi na [u]BIG GOVERNMENT[/
        > u] na zapędy rzadu federalnego, na pozakonstytucyjne manewry, na rozdmuchane wydatki, na zaciaganie długów i na uchwalenie obamacare a przede wszystkim na indolencję republikanów. Bzdurą jest też że nie ma tam miejsca dla czarnych, latinos i polacks.[/u]

        Odnosnie bzdury i skladu etnicznego , to musialbys polemizowac z Johnem Kornblumem - www.google.se/#q=john+kornblum

        Troche tu tez mojego bledu, bo ja nie podalem transkrypcji wszystkich wypowiedzi Kornbluma.
        W rzeczy samej - KOrnblum POWIEDZIAL rowniez , ze TEa party to ruch przeciw establiszmentowi wewnatrz-republikanskiemu - ja osobiscie nie kwestionuje twojego zdania - ja je podzielam

        > To co szwankuje, np. Biurokracja i ustroj unii, moznaby “zamerykanizowac”. Caly ten aparat Unii, the big government wyrzucic na zbita morde,#62; ]

        > Kuriozalna opinia. Zastapić europejski big government amerykańskim big government.


        Nie chodzi o zastępowanie. Chodzi o urzeczywistnienie amerykanskiego/anglosaskiego IDEALU o lokalnej inicjatywie, samorzadnosci, nietykalnosci prywatnej sfery jednostki a minimalizacji centralnego rzadu i biurokracji.

        Moznaby to okrasic gestszą siecią szkol i uniwersytetow

        > A kto za to ma zapłacić? Tylko big government ma tyle pieniedzy.


        Indeed. There is money galore. Tylko ze sa one trwonione w przestrzeni gieldowej.

        Natychmiast zmienilbym nurt wydawania pieniedzy publicznych z pokrywania strat wielkich bankow na siec szkolnictwa europejskiego.

        DLa scislosci: jest juz kilka uniwersytetow unijno-europejskich plus system edukacyjnych projektow UE – ale to za malo na stworzenie europejskiej klasy mandarynow i swiadomosci nowego Europejczyka.

        Wszyscy piszą ale nikt nie napisał, ze przyczyną wszystkich problemów jest brak wzrostu, który przekłada się na brak pracy, który przekłada się na zaciaganie długów albo wysze podatki, które przekładają się na brak wzrostu. w tym momencie postulat "otworzyć rynek pracy" brzmi jak żart. W EU i USA mamy do czynienie z politycznymi elitami, które poprzez swoje układy z big business i main stream media manipulują wyborcami a wyborcy są ogłupiani od dzieciństwa w rządowych szkołach. Kiedyś mówiło się na taka sytuacje "szwagier w kasie".

        Poza tym, co bylo pierwsze - jajko czy kura = praca dla czlowieka czy wzrost , Zgadzam sie z kazdym slowem, sylaba a nawet interpunkcja w twoim pasusie.

        I w końcu datarliśmy do momentu gdzie możemy powiedzić, że zeitgeist jest przedstawicielem europejskiego nurtu tea part ale nie zdale sobie z tego sprawy.

        Sa w Europie tea-party. Afiszuja sie etykietkami anty-imigracyjnymi, -euro, -muzulmanskimi.
        Czyli jest trend i tendencja anty. Ja to popieram. Demokracja europejska potrzebuje witalizacji

        • kaszebe12 Demokracja europejska , zeit ? 12.10.13, 15:02
          -Fakt , Szwajcaria i Islandia sa krajami demokratycznymi , ale cala reszta nalezy do demokratury.
          • zeitgeist2010 Re: Demokracja europejska , zeit ? 12.10.13, 16:29
            kaszebe12 napisał:

            -Fakt , Szwajcaria i Islandia sa krajami demokratycznymi , ale cala reszta naley do demokratury.

            Zgadzamy sie co do Islandii I Szwajacarii. To sa latwe kraje. Troche odizolowane, nieantagonistyczne.

            Wyczuwam pogarde wobec reszty. A jest przeciez tych krajow demokratycznych bez liku. Istnieja miedzy nimi ogromne roznice.

            Gdy komus nie odpowiada model francuski jest jeszcze skandynawia, model brytyjski albo krajow niemiecko-jezycznych.

            Ja w moim poszukiwaniu za wzorcami dla UE wybralem USA, bo sa pewne podobienstwa i wspolne punkty odniesienia. Ale tak naprawde to UE jest przedsiewzieciem unikalnym i pionierskim. Stąd tak duzo bledow i trudnosci.

            Naturalnie, moznaby porywnywac do imperium otomanskiego i innych ale to inne czasy i nieporownywalne punkty odniesienia



        • felusiak1 Re: adres do Johna Kornbluma 12.10.13, 15:39
          Zatem duchowe życie regulowane we wszystkich aspektach przez furera musiało niemcom bardzo odpowiadać. Wiece, masówki, marsze i defilady musiały niesamowicie wzbogacać życie duchowe. Goebbels był specjalista od wzbogacania. W "Pianiście" Polańskiego jest taka scena kiedy Szpilman gra, a niemiecki oficer zagląda sobie w duszę. Polecam.
          Niemców lubię i uważam ich za solidny naród. Wbrew przekonaniu jest nam, polakom bliżej do niemców niż do rosjan. Niemcy potrafią uznać porażkę, odbyć pokutę i wyciagnąć wnioski, polakom przychodzi to z wielkim trudem a rosjanie są do tego niezdolni.
          Nie mam pojęcia co to są "interesy formalno-wzrostowe" i nie dostrzegam kapitulacji elit na rzecz "interesów finansowych". Dostrzegam natomiast symbiozę. polityczne elity są pasozytem, który wysysa soki z businessu a gospodarz pozwala z siebie wysysać w zamian za
          przychylne przepisy prawne, na przykład takie, które dotykają konkurencję.

          Indeed. There is money galore. Tylko ze sa one trwonione w przestrzeni gieldowej.
          Nie ma efektywniejszego mechanizmu inwestowania niż giełda. Tam pieniądze nigdy nie są trawione.

          Natychmiast zmienilbym nurt wydawania pieniedzy publicznych z pokrywania strat wielkich bankow na siec szkolnictwa europejskiego.
          Rzeczywiście podatnik nie powinien pokrywać strat banków ale.... i tu dotykamy przyczyn. Banki znalazły się w imadle nie z winy własnych błedów lecz z nadmiaru tzw. pewnych obligacji rzadowych na które bank nie musi utrzymywać rezerwy. To doprowadziło do sytuacji gdzie są dwa wyjścia. albo pozyskać prywatnego inwestora albo rząd wstrzyknie. z braku prywatnych inwestorów inwestorem staje się podatnik. koszt bankructwa tych banków daleko przekracza to co dotychczas wstrzyknięto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że banki były zmuszane do kupowania greckich czy portugalskich obligacji... dla dobra unii. Ciekawe też jest dlaczego obligacje rzadów sają utrzymywania rezerwy. Na obligacje Siemensa bank musi utrzymywać 9% rezerwę a na obligacje grecjii nie musi. Hm.
          • eva15 Feluś ostro jedzie po bandzie 12.10.13, 16:27
            felusiak1 napisał:

            > Niemców lubię i uważam ich za solidny naród. Wbrew przekonaniu jest nam, polako
            > m bliżej do niemców niż do rosjan. Niemcy potrafią uznać porażkę, odbyć pokutę
            > i wyciagnąć wnioski, polakom przychodzi to z wielkim trudem a rosjanie są do te
            > go niezdolni.

            Tak jest. Niemcy dadzą się lubić, bo cały czas pokutują i płacą:-) Teraz kolej na pokutę Polaków. Są trochę oporni, ale jak się ich przyciśnie przyznają się do wszystkich win z czasów II WS.
            Niestety z Rosjanami to się nie uda, przynajmiej tyle feluś z góry wie. Potrafi prawidłowo ocenić sytuację.


            > Nie ulega dla mnie wątpliwości, że banki były zmuszane do kupowania gre
            > ckich czy portugalskich obligacji... dla dobra unii.


            No ostro jedziesz po bandzie. Prywatne banki o międzynarodowym kapitale posłusznie jak trusie słuchają jaki tam rządów w jakimś jewrokołchoźnym zadupiu.


          • zeitgeist2010 voodoo i wodolejstwo 12.10.13, 17:13
            felusiak1 napisał:

            > Zatem duchowe życie regulowane we wszystkich aspektach przez furera musiało niemcom bardzo odpowiadać. Wiece, masówki, marsze i defilady musiały niesamowicie wzbogacać życie duchowe. Goebbels był specjalista od wzbogacania. W "Pianiście" Polańskiego jest taka scena kiedy Szpilman gra, a niemiecki oficer zagląda sobie w duszę. Polecam. Niemców lubię i uważam ich za solidny naród.

            Nikt nie zna Niemcow lepiej ode mnie. US-amerykanie to tez maja duzo niemieckosci w sobie. Drugie miejsce po brytyjczykach. Rumsfeldt, George Schulz, i cala masa innych celebrytow to niemcy.

            Najpopularniejsza fraza na swiecie - POwiedzonko O.K. to sygnatura niemieckiego drukarza - "ohne korrekur" na sprawdzonych tekstach do klientow

            Wbrew przekonaniu jest nam, polakom bliżej do niemców niż do rosjan. Niemcy potrafią uznać porażkę, odbyć pokutę i wyciagnąć wnioski, polakom przychodzi to z wielkim trudem a rosjanie są do tego niezdolni.

            Nikt nigdy nie lansowal teorii o jakiejs bliskosci polakow do rosjan. spodobalo mi sie kiedys takie sformulowanie tu na forum o Rsjanach. "Rosja" to nie narod, to styl myslenia."
            Polska to tez styl myslenia - zupelnie przeciwny do rosyjskiego.
            Tak, blisko nam do niemcow i US-amerykanow.

            NIemcy sa mistrzami w pokucie. Musieli tego nauczyc dzieki historii.

            > Nie mam pojęcia co to są "interesy formalno-wzrostowe" i nie dostrzegam kapitulacji elit na rzecz "interesów finansowych". Dostrzegam natomiast symbiozę. polityczne elity są pasozytem, który wysysa soki z businessu a gospodarz pozwala z siebie wysysać w zamian za
            > przychylne przepisy prawne, na przykład takie, które dotykają konkurencję.


            No to odwiedz jakis slum w kraju twojego zamieszkania. ale pamietaj nie wsadzaj reki do kieszeni i nie uciekaj, bo moga strzelac.
            Sotkasz tam jakiegos biedaka , to opowiedz mu bajke o "wzroscie" na nowojorskeij gieldzie papierow wartosciowych.

            > Indeed. There is money galore. Tylko ze sa one trwonione w przestrzeni gield
            > owej.

            > Nie ma efektywniejszego mechanizmu inwestowania niż giełda. Tam pieniądze nigdy
            > nie są trawione.


            znasz mit o krolu midasie? to ten co zamienial w zloto wszystko czego sie dotknal. umarl z glodu, bo chleb ze zlota byl niestrawny ...


            > Natychmiast zmienilbym nurt wydawania pieniedzy publicznych z pokrywania str
            > at wielkich bankow na siec szkolnictwa europejskiego.


            Rzeczywiście podatnik nie powinien pokrywać strat banków ale.... i tu dotykamy przyczyn. Banki znalazły się w imadle nie z winy własnych błedów lecz z nadmiaru tzw. pewnych obligacji rzadowych na które bank nie musi utrzymywać rezerwy. To doprowadziło do sytuacji gdzie są dwa wyjścia. albo pozyskać prywatnego inwestora albo rząd wstrzyknie. z braku prywatnych inwestorów inwestorem staje się podatnik. koszt bankructwa tych banków daleko przekracza to co dotychczas wstrzyknięto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że banki były zmuszane do kupowania greckich czy portugalskich obligacji... dla dobra unii. Ciekawe też jest dlaczego obligacje rzadów sają utrzymywania rezerwy. Na obligacje Siemensa bank musi utr
            > zymywać 9% rezerwę a na obligacje grecjii nie musi. Hm.


            sklonny jestem zgodzic sie z toba, ze za kryzys finansowy wspolodpowiedzialne sa rzady i pozwolenie na spekulacje kredytowe. o elitach politycznych raz w symbiozie z finansiera a raz wysysajacych soki z biznesu juz byla mowa.


            • zeitgeist2010 Re: voodoo i wodolejstwo 12.10.13, 17:16
              Ten mit o wzroscie, niewidzialnej rece rynku, zredukowanie wolnego rynku wylacznie do tworzenia abstrakcyjnego zysku I wzrostu na diagramach komputerow, roli pieniadza i rynku finansowego to voodoo i wodolejstwo.

              Nigdzie nie znajdziesz jakiegos kraju realnie egzystujacego dobrobytu z takim jednostronnym modelem. Nie ma go na planecie Ziemia ani na Marsie.

              USA to wielki i wielokulturowy kraj i kto wie, moze skazany jest na istnienie duzych obszarow biedy.

              I tu powstaje to zasadnicze pytanie: moze to tylko dzieki temu Big Government te obszary biedy sa wzglednie ograniczone?

              Gdyby dac wolna reke fanatykom finansowym, to USA zamienilyby sie w ciagu 10 lat w krajobraz ksiezycowy z kilkoma oazami groteskowego bogactwa?

              Natomiast istnieja w rzeczywistosci kraje realnego dobrobytu. Austria, Szwajcaria, dania, niemcy holandia, kilka innych.

              Zapewniam cie, nie panuje tam nawet w formie pierwiastkowej fanatyzm finansowego wzrostu. Nie dokonala sie tam jakas "spontaniczna" eksplozja dobrobytu na bazie zniesienia podaktow I sektora publicznego.

              Przeciwnie – ten dobrobyt to rezultat swiadomej inzynierii spolecznej.


              • felusiak1 Re: voodoo i wodolejstwo 12.10.13, 18:49
                Różnica między nami polega na tym, że ty slumsy znasz z prasy a ja z autopsji. Wielokrotnie bywałem i wkładałem rekę do kieszeni i nikt nie strzelał. Faktycznie człowiek czuje się nieswojo ale bardziej z przyczyny rasy niż kieszeni. Przyznam, ze ten akapit ci nie wyszedł. zbyt duzo emocji. Mamy dwie rece. Jedna to wykpiona przez ciebie ręka rynku a druga to raka rzadu.
                Jak widać ręka rządu nie potrafi zatem dajmy szansę ręce rynku. W USA rynek trzymał 15% społeczeństwa w biedzie, za darmo a rząd trzyma te same 15% kosztem 1000 mld dolarów.Zadziwiające, że Bono z U2 w końcu zgadł i oznajmił, że najlepszym programem na ubostwo jest praca czyli wzrost. I tu dotykamy problemu. Nie wiem dlaczego wzrost kojarzy ci się ze wzrostem notowań giełdowych.Jeśli tak rozumiesz wzrost to ubolewam.
                Cieszy mnie, ze istnieją kraje relnego dobrobytu. Rzecz jasna są zadłużone, mają zerowy wzrost, nie mają przyrostu naturalnego i społeczeństwa starzeją się. Jak długo ten realny dobrobyt będzie tam istniał?
                Wtej chwili kosztuje to w danii 60% PKB. Ciekawe, że szwajcarzy robią to taniej bo tylko kosztem 34% PKB. Amerykanie są na szarym końcu. Wydają tylko 23% PKB i do tego mają potęzną armię.
                Dobrobyt jest względny. W normalnych warunkach ci biedni byliby bezrobotni co wyeksponowałoby faktyczny problem. Osobiście nie mam nic przeciwko pomocy ludziom niezdolnym, uposledzonym itd ale jestem przeciwny utrzymywaniu milionów darmozjadów.
                Powinieneś odwiedzić Rockaway Beach w Nowym Jorku w każdy powszedni dzień lata.


                --
                Outside of a dog, a book is a man's best friend. Inside of a dog it's too dark to read.
                Groucho Marx
                • zeitgeist2010 dakąd z tym kapitalem? 13.10.13, 12:47
                  felusiak1 napisał:

                  Różnica między nami polega na tym, że ty slumsy znasz z prasy a ja z autopsji. Wielokrotnie bywałem i wkładałem rekę do kieszeni i nikt nie strzelał. Faktycznie człowiek czuje się nieswojo ale bardziej z przyczyny rasy niż kieszeni. Przyznam, ze ten akapit ci nie wyszedł. zbyt duzo emocji.

                  Zaczne od tego, ze coraz bardziej mi sie podobasz. Mozna z tobą sensownie i rzeczowo porozmawiac.

                  Jestes, obok kilku innych nielicznych nickow, wart rozmowy. Jak to sie mowi po angielsku – a no nonsense guy.

                  Masz racje. Slamsy usa znam tylko z filmow. Ale mimo to wiem o czym mowie. ZNam Brazylijskie favela z Salvador da Bahia I co najwazniejsze Rio.
                  SPedzilem w favelach Rio kilka miesiecy. Takiego doswiadczenia ma bardzo niewielu europejczykow oraz … miejscowych bialych brazylijczykow. Jak opowiedzialem im o moim pobycie w faveli, spojrzeli na mnie jakbym wrocil z zaswiatow.

                  W faveli zycie podczas dnia toczy sie normalnie. Polowa, 40%, 60% ? populacji wstaje rano I jedzie do pracy do miasta jak kazdy inny smiertelnik. Tylko ze dachy ich domow czesto sa nieszczelne, jezeli domostwo w ogole ma dach. Kazdy ma telewizor i lodowke i swiatlo na nielegalnym podlączeniu do prądu.

                  Jak masz miejscowego kompana “from the hood” - mozesz chodzic po ulicach podczas dnia i nikt cie dotknie.

                  Mamy dwie rece. Jedna to wykpiona przez ciebie ręka rynku a druga to raka rzadu. Jak widać ręka rządu nie potrafi zatem dajmy szansę ręce rynku. W USA rynek trz ymał 15% społeczeństwa w biedzie, za darmo a rząd trzyma te same 15% kosztem 1000 mld dolarów.Zadziwiające, że Bono z U2 w końcu zgadł i oznajmił, że najlepszym programem na ubostwo jest praca czyli wzrost. I tu dotykamy problemu. Nie wiem dlaczego wzrost kojarzy ci się ze wzrostem notowań giełdowych.Jeśli tak rozu miesz wzrost to ubolewam. Cieszy mnie, ze istnieją kraje relnego dobrobytu. Rzecz jasna są zadłużone, mają zerowy wzrost, nie mają przyrostu naturalnego i społeczeństwa starzeją się. Jak długo ten realny dobrobyt będzie tam istniał? Wtej chwili kosztuje to w danii 60% PKB. Ciekawe, że szwajcarzy robią to taniej
                  > bo tylko kosztem 34% PKB. Amerykanie są na szarym końcu. Wydają tylko 23% PKB
                  > i do tego mają potęzną armię. Dobrobyt jest względny. W normalnych warunkach ci biedni byliby bezrobotni co wyeksponowałoby faktyczny problem. Osobiście nie mam nic przeciwko pomocy ludziom niezdolnym, uposledzonym itd ale jestem przeciwny utrzymywaniu milionów darmozjadów.


                  Szkoda, ze nie znam sie na ekonomii i nie mam zainteresownia w tym kierunku. Nie moge sie wdac w dyskusje ekonomiczna na twoim poziomie ekspertyzy.

                  Znam jednak rzeczywistosc. Doswiadczylem PRL-u, NRD, europejskiego modelu na bazie socjal-demokratycznej, spolecznej gospodarce rynkowej, spolecznej nauce kosciola chrzescijanskiego, kapitalizmu brytyjskiego, brazylijskiego, srodziemnomorskiego a nawet chinskiego!

                  Nie doswiadczylem tylko jednego modelu. Opartego na hegemonii zysku i kapitalu.

                  Ciekawy ten przypadek Danii. 60% PKB sektor publiczny. I nie ma tam problemow z darmozjadami i 25% poza ubezpieczeniem zdrowotnym. Ogromna imigracja a nie ma bezrobocia. Dobrobyt mozna kreowac na wiele sposobow. Wiara w jakies dogmaty ekonomiczne to zabawa na rozmowy przy stoliku kawiarnianym.

                  Rzeczywistosc spoleczna jest bardzo zlozona. Gdyby to bylo proste to nie byloby biednych krajow.
                  Masz troche przesadna wiare w abstrakcyjne dyskusje oparte na cyfrach i teoriach ekonomicznych.

                  John Kronblum powiedzial, ze mamy w tym momencie historycznym ogromny przyplyw kapitalu. Pieniedzy jest mnostwo!, nie tylko w Chinach.

                  Ten ogromny przyplyw kapitalu prowadzi nieuchronnie do plutokracji – hegemonia bogatych oraz do kontrastow miedzy kapitalem a biedota.

                  Ja, jako obywatel wyciagam wiec wniosek. Trzeba uregulowac dystrybucje tej gory kapitalowej. Mniej dla rynku finansowego a wiecej dla stymulacji rynku pracy I producji dobr realnych.

                  Nie w chinach w swiecie zachodnim.

                  powinieneś odwiedzić Rockaway Beach w Nowym Jorku w każdy powszedni dzień lata.

                  Dziekuje za rade. Osobiscie mam jeden niespelniony plan. WIzyta w New Orleans.
                  Na drugim miejscu - LA, na trzecim - Miami
          • mara571 Re: adres do Johna Kornbluma 12.10.13, 20:46
            felusiak1 napisał:

            > Zatem duchowe życie regulowane we wszystkich aspektach przez furera musiało nie
            > mcom bardzo odpowiadać. Wiece, masówki, marsze i defilady musiały niesamowicie
            > wzbogacać życie duchowe.
            >Goebbels był specjalista od wzbogacania.
            Niemcy sa przede wszystkim posluszni, posluszni wladzy. I jej jeszcze wierza.

            >W "Pianiście
            > " Polańskiego jest taka scena kiedy Szpilman gra, a niemiecki oficer zagląda so
            > bie w duszę. Polecam.
            Swietna scena. Ale oficer, posluszny rozkazom wie juz, ze Niemcy przegraly i przyjdzie czas na kare za zbrodnie. Jego losow nigdy nie wyjasniono.
            > Niemców lubię i uważam ich za solidny naród. Wbrew przekonaniu jest nam, polako
            > m bliżej do niemców niż do rosjan. Niemcy potrafią uznać porażkę, odbyć pokutę
            > i wyciagnąć wnioski, polakom przychodzi to z wielkim trudem a rosjanie są do te
            > go niezdolni.
            Celne spostrzezenie.
            > Nie mam pojęcia co to są "interesy formalno-wzrostowe" i nie dostrzegam kapitul
            > acji elit na rzecz "interesów finansowych". Dostrzegam natomiast symbiozę. poli
            > tyczne elity są pasozytem, który wysysa soki z businessu a gospodarz pozwala z
            > siebie wysysać w zamian za
            > przychylne przepisy prawne, na przykład takie, które dotykają konkurencję.
            Polityk musi myslec o tym kto zaplaci za jego nastepna kampanie wyborcza lub gdzie znajdzie posade jesli ja przegra.

            > Nie ma efektywniejszego mechanizmu inwestowania niż giełda. Tam pieniądze nigdy
            > nie są trawione.
            Z tym sie w dzisiejszych czasach trudno zgodzic.
            Podobnie jak z ta o bankach.
      • mara571 Re: jak lepić bałwana bez śniegu 12.10.13, 20:26
        felusiak1 napisał:

        > zdolnosc Niemcow do refleksji i bycia mądrym PRZED szkodą
        > w kontekście NSDAP trudno nie zauważyć, ze zdolność nie zaistniała.
        > Nie zaistniała też w kontekście turków, którzy w trzecim pokioleniu ciagle są t
        > urkami.
        Niemcy troche zmadrzeli: wybrali droge dominacji gospodarczej zamiast podbojow Wermahtu i SS.
        Jesli o Turkach mowa: islam i tradycja bylego imperium osomanskiego robia swoje. Plus satelitarna TV.
        > Niemiecki uniwersalny dobrobyt. Jeszcze. Bo jest on zagrozony.
        > Dlaczego jest zagrożony? Kto zagraża dobrobytowi?

        Niski poziom plac, wysokie podatki dla klasy sredniej. Klasy wyzsza placi nizsze stawki podtakowe niz najlepiej zarabiajacy przedstawiciele klasy sredniej.

        > Trudno o wiekszą bzdurę. Tea party powstała w odpowiedzi na [u]BIG GOVERNMENT[/
        > u] na zapędy rzadu federalnego, na pozakonstytucyjne manewry, na rozdmuchane wy
        > datki, na zaciaganie długów i na uchwalenie obamacare a przede wszystkim na ind
        > olencję republikanów. Bzdurą jest też że nie ma tam miejsca dla czarnych, latin
        > os i polacks.
        Wypowiedz Kornbluma byla podzielona na kilka czesci. J.K przyznal, ze Wall Street jest w stanie przeforsowac swoje interesy w Waszyngtonie.

        Po drugie zgodzil sie z teza Lafontaina, ze zyjemy w czasach demokracji, ktora przeksztalca sie w plutokracje. Jednak interesy najbogatszych Amerykanow nie sa takie same.
        I dlatego Tea Party otrzymala duze finansowe wsparcie finansowe od braci Koch. Tymniemniej kongresmeni wybrani zostali w mniejszych okregach i sa mocno zwiazani z miejscowymi wyborcami. Bracia Koch nie maja bezposreniego wpywu na postawe czlonkow Tea Party w Kongresie, a Brehmer musi lawirowac, aby nie utracic swojej pozycji.

        Trzecia teza jest najciekawsza: J.K ocenil sytuacje w USA, a takze w Europie jako "fragil", czyli krucha. Wkrotce zniknie biala wiekszosc w amerykanskim spoleczenstwie. Jego zdaniem na zmiany obyczajowe bedzie mial najwiekszy wplyw naplyw ludnosci azjatyckiej i poludniowoamerykanskiej. USA beda przypominac Brazylie. Konserwatyni potomkowie emigrantow z ostatnich 400 lat nie moga sie pogodzic ze zmianymi obyczajwymi, ktore juz w USA zaszly i beda sie poglebiac.
        • felusiak1 Re: jak lepić bałwana bez śniegu 12.10.13, 21:58
          mara, ja jestem bardzo cierpliwym człowiekiem i z gruntu sceptycznie spogladam na wyrażane opinie. Nie przyjmuję słowotoku at the face value.
          Plutokracja nie jest możliwa ani w USA ani w Kanadzie ani też w Europie. Lafontaine i Kornblum palili widocznie tego samego skreta. To co nadchodzi i co widać gołym okiem nazwałbym miękką dyktatura. Najpierw należy uzależnić szerokie rzesze społeczeństwa różnymi świadczeniami, wskazać komu zawdzieczają swoje szczęście i nastepnie wygrywać wybory za wyborami przepychając nastepne apanaże przez parlament. A tym, którzy za to wszystko płacą powiedzieć, że to w imię społecznego spokoju. I szafa gra.
          Piszesz, że Kornblum przyznał iż Wall Street jest w stanie przeforsować swoje interesy w Waszyngtonie. Zaiste kuriozalne stwierdzenie w aspekcie ustawy Dodd-Frank, ktorej Wall Street była i jest przeciwna. Ciekawe, ze nie zauważył, ze interesy w Waszyngtonie z niesłychanym sukcesem forsuje lobby związków zawodowych, lobby environmentalistów homoseksualistów.
          Tea party otrzymała duże finansowe wsparcie od braci Koch. Znowu Koch brothers. Ciekawe, ze radykalnie lewicowe organizacje nie są wymienione a otrzymują wsparcie od znacznie zamożniejszego Sorosa. Boehner musi lawirować bo jest w opozycji do prezydenta i ma niezdyscyplinowaną drużynę. Demokraci mają zawsze drużynę mówiącą jednym głosem, z tej samej kartki.
          Tymniemniej kongresmeni wybrani zostali w mniejszych okregach i sa mocno zwiazani z miejscowymi wyborcami.
          Wszystkie okręgi są jednakowe. Nie ma mniejszych i wiekszych. Mike Lee i Ted Cruz zostali wybrani w okregach obejmujacych cały stan.
          Zmiany obyczajowe zachodzą w USA od powstania. Pierwszy raz słyszę o potomkach imigrantów z ostatnich 400 lat, którzy nie mogą pogodzić się ze zmianami. W końcu murzyn został prezydentem 2 razy głosami buałych. Z czym nie możemy się pogodzić to narcyzm społeczeństwa a przynajmniej młodych. Im się wszystko należy. Oni są najlepsi i najbardziej utalentowani i jednocześnie widząc w sklepie 30% off nie potrafią policzyć ile powinni zapłacić a na lekach zamiast "do not discard" napisane jest teraz "do not throw out" bo młodzież nie rozumie znaczenia słowa discard.
          Róznica pomiedzy niemcami i amerykanami jest taka, ze amerykanin nie wie nic o politykach na których głosuje. niemcy wiedzą.
          To mówi wszystko www.youtube.com/watch?v=DXZk_A9Hnws
        • zeitgeist2010 USA-optymizm, Niemcy-Angst 13.10.13, 09:55
          mara571 napisała:

          (...) Trzecia teza jest najciekawsza: J.K ocenil sytuacje w USA, a takze w Europie jako "fragil", czyli krucha. Wkrotce zniknie biala wiekszosc w amerykanskim spoleczenstwie. Jego zdaniem na zmiany obyczajowe bedzie mial najwiekszy wplyw naply w ludnosci azjatyckiej i poludniowoamerykanskiej. USA beda przypominac Brazylie. Konserwatyni potomkowie emigrantow z ostatnich 400 lat nie moga sie pogodzic ze zmianymi obyczajwymi, ktore juz w USA zaszly i beda sie poglebiac.

          Dziekuje za istotne uzupelnienie.
          Program byl niezwykle bogaty w watki i argumentacje.

          Wielokrotnie powtarzalo sie slowo “Angst” – duchowy strach. Strona niemiecka podkreslala, ze mentalnosc niemiecka jest zdeterminowana przez strach.

          Rozmowa toczyla sie na plaszczyznie filozoficznej ale ja doskonale rozumiem ten niemiecki strach i chetnie sie MOJA interpretacja podziele:

          Angst przed wlasnymi zbrodniami z przeszlosci,
          powtorką tyranii w Niemczech,
          wojną, zniszczeniem, przesiedleniem,
          bycia oskarzonym o antysemityzm,
          rasizm, besserwisserizm i caly tuzin innych przywar,
          strach przed BIEDA.

          Kronblum z kolei powiedzial ze Ameryka nie czuje Angst a raczej nieuleczalny OPTYMIZM i wiare w przyszlosc i gotowosc na zmiany.

          Amerykanka przy stole dala przyklad: gdy zapytasz sie Niemca “wie geht´s” – co slychac, to on skrzywi gębę I powie: “aach frag lieber nicht …” – szkoda gadac …

          Jag pozdrowisz us-amerykanina “How are you doing?” , to on odpowie z usmiechem na twarzy: “great, awesome, fantastic!”

          ALE teraz zachodzi interesejaca zmiana. Czesc amerykanow zaczyna sie BAC. Strach ten ogniskuje - Tea-party.

          Czego sie tea-party (i pewna czesc spoleczenstwa) boi zrelacjonowała mara powyzej.

          Dodac mozna rowniez starch us-amerykanow przed BIEDA , przestepczoscia, zalamaniem zluzby zdrowia – vide bankructwo Detroit.

          Dlatego Tea-party jest fenomenem ludzi z nizszej klasy sredniej – oraz - I tu zgadzam sie bardziej z Profesorem Kronblumem niz docentem felusiakiem - etnicznie pierwotni imigranci – Anglia, niemcy, holendrzy.

          Hispanics, afroamerykanie, azjaci wyrazaja raczej obiekt ich strachu -

          "Upior chodzi po ameryce. Upior brazylianizacji" - copyright zeitgeist2010
          • mara571 Re: USA-optymizm, Niemcy-Angst 13.10.13, 10:25
            zeitgeist2010 napisał:

            > Wielokrotnie powtarzalo sie slowo “Angst” – duchowy strach. S
            > trona niemiecka podkreslala, ze mentalnosc niemiecka jest zdeterminowana przez
            > strach.
            >
            > Rozmowa toczyla sie na plaszczyznie filozoficznej ale ja doskonale rozumiem ten
            > niemiecki strach i chetnie sie MOJA interpretacja podziele:
            >
            > Angst przed wlasnymi zbrodniami z przeszlosci,
            > powtorką tyranii w Niemczech,
            > wojną, zniszczeniem, przesiedleniem,
            > bycia oskarzonym o antysemityzm,
            > rasizm, besserwisserizm i caly tuzin innych przywar,
            > strach przed BIEDA.
            Ten strach przed bieda, czyli koniecznoscia zycia z zasilkow socjalnych jest zjawiskiem relatywnie nowym.
            Pojawil sie w latach 90-tych na terenie bylej DDR. Wraz z rosnacym bezrobociem objal tez mieszkancow Niemiec za Laba. Hartz IV to przypieczetowal. Ludzie, ktorzy mieli kwalifikacje zawodowe przepracowali 20 i jeszcze wiecej lat zostali po 12 miesiacach bezrobocia wlaczeni do grupy Sozialschmarotze, ludzi, ktorzy juz w drugim trzecim pokoleniu zyja na koszt podatnikow.


            > "Upior chodzi po ameryce. Upior brazylianizacji" - copyright zeitgeist2010

            Swietne!

            Troche sie wkurzylismy w koncowce audycji: JK albo nie zna szczegolow Obamacare, albo nie chcial wyprowadzic moderatorki, niemieckich gosci i przede wszystkich telewidzow z blednego mniemania, ze zasady tej reformy wprowadza namiasteke niemieckiego systemu kas chorych.
            A tak nie jest!!!
            • zeitgeist2010 pedagog Kronblum 13.10.13, 10:52
              mara571 napisała:

              (...) Ten strach przed bieda, czyli koniecznoscia zycia z zasilkow socjalnych jest zjawiskiem relatywnie nowym. Pojawil sie w latach 90-tych na terenie bylej DDR. Wraz z rosnacym bezrobociem objal tez mieszkancow Niemiec za Laba. Hartz IV to przypieczetowal. Ludzie, kto
              > rzy mieli kwalifikacje zawodowe przepracowali 20 i jeszcze wiecej lat zostali po 12 miesiacach bezrobocia wlaczeni do grupy Sozialschmarotze, ludzi, ktorzy juz w drugim trzecim pokoleniu zyja na koszt podatnikow.


              Wyjasnia to wzglednosc tego niemieckiego niskiego bezrobocia i formalnego wzrostu gospodarczego. Dokonuje sie on na plecach ogromnej rzeszy klasy sredniej i robotnikow najemnych.
              Na blogach niemieckich roi sie od zwolennikow AfD, i innych krytycznych glosow, oskarzajacych Merkel o zdrade interesow narodowych. Niewejscie AfD do bundestagu przy wzroscie poparcia dla osoby Merkel zaskoczylo mnie.
              >
              (...)Troche sie wkurzylismy w koncowce audycji: JK albo nie zna szczegolow Obamacare , albo nie chcial wyprowadzic moderatorki, niemieckich gosci i przede wszystkich telewidzow z blednego mniemania, ze zasady tej reformy wprowadza namiasteke niemieckiego systemu kas chorych.> A tak nie jest!!!

              Kronblum podjął heroiczna probe, aby obserwatorowi europejskiemu wytlumaczyc histerie z Obamacare, ktora dla europejczyka wydaje sie kompletnie absurdalna. Jak to jest?

              Prezydent chce 19 mln udostepnic opieke zdrowotna a tu ogromna czesc spoleczenstwa dostaje histerii i nazywa prezydenta – faszysta i hitlerem!

              Kronblum powiedzial pedagogicznie tak:

              50% ma ubezpieczenie w calosci na koszt panstwa, tak jak DHS w W.Brytanii,
              - nie tak jak w Niemczech, gdzie finansowanie jest mieszane.

              25% ma ubezpieczenia przez pracodawce

              25% nie ma ubezpieczenia. I to o te grupe chodzi w Obamacare.

              Kronblum mniej wiecej: „Zaciety opor tea-partystow pokazuje ich egoizm i brak solidarnosci, wspolczucia z biednymi.”


              Moja interpretacja: to tez przyklad tej atawistycznej us-amerykanskiej, anglo-saskiej filozofii zycia, znanej juz z Dickensa – jak jestes biedny i przegrany, to twoja wina. Idz do roboty i sobie kupisz ubezpieczenie.


              P.S. a jak ci podoba: "Upiór chodzi po Europie. Upiór islamizacji." ?


              -----------------------------------------------------------
              Upiór chodzi po USA. Upiór brazylianizacji. © zeitgeist2010
              • kaszebe12 Re: pedagog Moscovic 13.10.13, 11:10
                Przepraszam...Moscovici. -Oni teraz nosza korsykanskie nazwiska.-Ten pan , spec od gospodarki ,wlasnie oswiadczyl , ze juz "mamy ozywienie gospodarki , a brakuje nam tylko zaufania ".-Jego kolega , a nasz prezio Holland(e) powtarza nam od miesiecy , ze kryzys sie skonczyl, ze lada moment zabierze sie do odwrocenia "krzywej bezrobocia"...
                • zeitgeist2010 Re: pedagog Moscovic 13.10.13, 11:40
                  kaszebe12 napisał:

                  > Przepraszam...Moscovici. -Oni teraz nosza korsykanskie nazwiska.-Ten pan , spec od gospodarki ,wlasnie oswiadczyl , ze juz "mamy ozywienie gospodarki , a brakuje nam tylko zaufania ".-Jego kolega , a nasz prezio Holland(e) powtarza nam od miesiecy , ze kryzys sie skonczyl, ze lada moment zabierze sie do odwrocenia "krzywej bezrobocia"...

                  czas tych wszystkich moscovicich, cohn-benditow wyrzucic na smietnik historii. W maju.

                  Gdzie sa tacy politycy jak Churchill, DeGaulle, Ludwig Erhard, Willi Brandt, Helmut Schmidt?
                  • kaszebe12 Re: pedagog Moscovic 13.10.13, 15:07
                    -We Francji chyba jest na to za pozno -juz wszystko "zaryglowali".-Wszyscy pierwszoplanowi mediow , finansow i polityki to "Korsykanie".-Polityka ? -Sarkozy , Holland(e), Hamon , Assoulin , Cope(lovici) , Lev (Fabius),Zucharelli (Cukierman),Waltz(Valls), Dassault (Bloch) , Balkany...cholera , ta lista sie nie konczy, a pomyslec ,ze stanowia "1%".
              • mara571 dyplomata Kornblum 13.10.13, 12:05
                chyba zwrociles uwage, ze J.K. w zadnym ze swoich wywodow, nawet wtedy kiedy byl krytczny wobec pewnych amerykanskich procesow nie pozowlil sobie na krytyke polityki USA lub prezydentow. Ja jakos nie wierze, zeby Obama byl z jego bajki, ale JK zlego slowa o nim nie powiedzial.
                Czego Kornblum nie powiedzial:
                a. ze skladki wzrosna i to gwaltownie
                b.mowiac o 25%,ktore ma ubezpieczenia przez pracodawce pominal fakt, ze ten obowiazek przestaje istniec w momencie, kiedy pracownik ma tygodniowy wymiar czasu pracy 29,5.
                A Felusiak nie jest jedynym od ktorego wiem, ze liczba tych niepelnoetatowcow gwaltownie rosnie.
                Jesli dobrze rozumiem, to protesty Tea Party sa zwiazanie z przymusem ubezpieczenia, a nie ubezpieczeniem dla najbiedniejszych.
                • zeitgeist2010 i koncept wolnosci USA vs Europa 13.10.13, 13:53
                  mara571 napisała:

                  > chyba zwrociles uwage, ze J.K. w zadnym ze swoich wywodow, nawet wtedy kiedy by l krytczny wobec pewnych amerykanskich procesow nie pozowlil sobie na krytyke polityki USA lub prezydentow. Ja jakos nie wierze, zeby Obama byl z jego bajki, ale JK zlego slowa o nim nie powiedzial.

                  Kornblum jest nie tylko dyplomatą. Jest tez prawdziwym patriotą. Nigdy nie pluj na swoj kraj.

                  Amerykanski Prezydent to symbol. Ersatz europejskiej arystokracji i monarchii. Urząd nobilituje czlowieka-smiertelnika, ktory go osiagnął.

                  I tutaj znajduje kolejny dowod na moja teze, ze GOP i pewna czesc spoleczenstwa jest sparalizowana faktem, ze ten urząd wpadl w rece kolorowego.

                  Czego Kornblum nie powiedzial:
                  > a. ze skladki wzrosna i to gwaltownie
                  > b.mowiac o 25%,ktore ma ubezpieczenia przez pracodawce pominal fakt, ze ten obo
                  > wiazek przestaje istniec w momencie, kiedy pracownik ma tygodniowy wymiar czasu
                  > pracy 29,5.
                  A Felusiak nie jest jedynym od ktorego wiem, ze liczba tych niepelnoetatowcow gwaltownie rosnie.


                  Tutaj mamy roznice konceptu wolnosci miedzy USA a Europą. US-amerykanie rozdzielają wlos na czworo i lączą praktyczną kwestie ubezpieczenia z konstytucją, wolnosciami osobistymi, doskonalym rozwiązaniem dla KAZDEGO – czyli egoizm.

                  Kornblum do egoizmu dodal tez brak poczucia solidarnosci spolecznej.

                  Europa ma inny koncept wolnosci. Wolnosc oznacza bezpieczenstwo socjalne i powszechny dobrobyt oparty na solidarnosci spolecznej. Jest to jeden z filozoficznych atutów cywilizacji niemieckiej, skandynawskiej, holenderskiej (zachodnio-europejskiej?)

                  Gdy masz bezpieczenstwo socjalne na codzien, masz wolnosc do nauki hiszpanskiego wieczorem, wyjazdu do Tailandii, pojscia na mecz pilki noznej, fiesty grillowej z sąsiadami.

                  W tym kontekscie bardzo znamienny jest fenomen polskiej Solidarnosci, ktory zmienil bieg historii.

                  Jesli dobrze rozumiem, to protesty Tea Party sa zwiazanie z przymusem ubezpieczenia, a nie ubezpieczeniem dla najbiedniejszych.

                  Zgadza sie. Jasny tez sie stal ten szerszy kontekst polityczny i ideologiczny. Vide: dofinansowanie braci Koch, ambicje polityczne Teda Cruza i Randa Paula.


                  -----------------------------------------------------------
                  Upiór chodzi po USA. Upiór brazylianizacji. © zeitgeist2010
                  • felusiak1 Re: i koncept wolnosci USA vs Europa 13.10.13, 18:51
                    trudno dyskutuje się z kimś kto nie zna faktów. obamacare została przepchnieta w środku nocy głosami jednej partii, liczy sobie 2000 stron i dodano do tego 20 tysiecy stron szczegółowych przepisów wykonawczych. zawierała w sobie karę za nieposiadanie ubezpieczenia. Sad najwyższy orzekł, ze federalny rząd nie może karać ale może opodatkować na podstawie commerce clause. i takim sposobem mamy podatek za zaniechanie. pierwszy raz rząd może opodatkować obywatel za niewykonanie polecenia. ustawa jest niekonstytucyjna nawet z tą poprawką ale nie może być zasądzona dopóki ludzie nie zaczną płacić. interpretując konstytucję w ten sposób rzad federalny może nakazać obywatelom kupowanie tylko i wyłącznie produktów General Motors i opodatkować tych którzy kupią Toyotę. Nie zapominaj, że amerykańskie prawo opiera się nie na kodeksie a na precedensie.
                    W USA faktycznie bez ubezpieczenia było 9 mln ludzi a nie 76 mln jak sugeruje Kornblum.
                    I nie chodzi tu o ubezpieczenie tych 9 mln ludzi lecz o przejecie całego systemu ubezpieczeń przez rząd federalny. Wprowadzaniem obamacare zajmuje się urząd podatkowy.
                    Takim sposobem rząd federalny bedzie wiedział nie tylko gdzie mieszkam i ile zarabiam ale także na co choruję i jakie leki przyjmuję. I bedzie to system dla biednych i zubożałej klasy srednie. Zamożni zapłacą składki ale nie bedą z tego korzystać. A ci wspaniali aktorzy, którzy dzisiaj naganiają nas do obamacare bedą pierwszymi, którzy bedą leczyć się prywatnie u zaufanych lekarzy. Bedziemy mieli paralelny system. Jeden dla bogatych z najlepszymi specjalistami, za gotówkę i na żadanie i drugi dla reszty z długimi kolejkami i długim czasem oczekiwania na zaaprobowanie zabiegu lub badania.
                    A jakie są efekty obamacare, która weszła w zycie przed dwoma tydodniami? Pracodawcy przestają oferować ubezpieczenie dla całej rodziny, ograniczają czas pracy i masowo zwalniają. W przyszłym roku przestaną oferować ubezpieczenie wogóle gdyż taniej będzie dać pracownikow dodatkowe pieniądze (równowartość kosztu ubezpieczenia) i wysłać go do rzadu po polise.
                    Nioektóre elementy obamacare weszły w życie 1 stycznia. Leki pa leki w pierwszej kategorii płaci się posiadając ubezpieczenie 15 dolarów. Ten sam lek bez ubezpieczenia kosztuje 11 dolarów a kosztował $3.99. Za leki drugie i trzeciej kategorii odpłatność wynosi 20% i 40%.
                    Takim sposobem Nexium z 28 dolarów skoczyło do 98 dolarów.
                    A teraz o składkach. Prywatne ubezpieczenie, które przd 1 października kosztowało 164 dolary miesięcznie kosztuje dziś 487 dolarów miesiecznie.
                    I mówisz, ze dzielimy włos na czworo. 78% amerykanów uważa, że kraj znajduje się na złej drodze. Ciekawe gdzie ten korblumowy optymizm, bo ja go nie dostrzegam. Dochody spadają, pracy na pełny etat szukać ze świecą, w sklepach coraz drożej ale bedziemy mieć lekarza "za darmo".
                    Dzisiaj pracuje mniej ludzi niż w 2007 i 2008 roku. Ciekawe za co bezrobotni i mało zarabiajacy kupią te polisy? Jeśli nie kupią to zapłacą karę. Ciekawe skąd wezmą.
                    No i znowu Koch brothers. Oni chyba są jakimiś wywrotowcami i wspomagają wywrotowca Cruza.

                    PS. Kornblum nie wieszał psów na Obamie i USA nie w wyniku patriotyzmu lecz niepisanej zasady niekrytykowania prezydenta i kraju na obcej ziemi.

                    Jeśli w europie ludzie rozumieją wolność jako bezpieczeństwo i powszechny dobrobyt to dojrzeli do dyktatury. Orwell to przewidział w Animal Farm.
                    • br0fl0vski Re: i koncept wolnosci USA vs Europa 14.10.13, 12:32
                      felusiak1 napisał:

                      > A jakie są efekty obamacare, która weszła w zycie przed dwoma tydodniami? Praco
                      > dawcy przestają oferować ubezpieczenie dla całej rodziny, ograniczają czas prac
                      > y i masowo zwalniają. W przyszłym roku przestaną oferować ubezpieczenie wogóle
                      > gdyż taniej będzie dać pracownikow dodatkowe pieniądze (równowartość kosztu ube
                      > zpieczenia) i wysłać go do rzadu po polise.
                      > Nioektóre elementy obamacare weszły w życie 1 stycznia. Leki pa leki w pierwsze
                      > j kategorii płaci się posiadając ubezpieczenie 15 dolarów. Ten sam lek bez ubez
                      > pieczenia kosztuje 11 dolarów a kosztował $3.99. Za leki drugie i trzeciej kate
                      > gorii odpłatność wynosi 20% i 40%.
                      > Takim sposobem Nexium z 28 dolarów skoczyło do 98 dolarów.
                      > A teraz o składkach. Prywatne ubezpieczenie, które przd 1 października kosztowa
                      > ło 164 dolary miesięcznie kosztuje dziś 487 dolarów miesiecznie.

                      jak sam widzisz sa tacy co na tym zarobia big farma i big insurance. sa to glowne motory obamacare. jest to rozboj w bialy dzien. wyobraz sobie ze masz knajpe i rzd gwarantuje ci 100% stolikow zajetych przez klijentow. to nazywa sie faszyzm. oczywiscie podatki ze sprzedazy umozliwia splate dlugow winnych instytucjom finansowym. a ci ktorzy staca prace beda jeszcze bardziej zalezni od systemu. jak sam widzisz nie ma skutku bez przyczyny
                    • zeitgeist2010 Re: i koncept wolnosci USA vs Europa 14.10.13, 18:00
                      felusiak1 napisał:

                      > trudno dyskutuje się z kimś kto nie zna faktów. obamacare została przepchnieta w środku nocy głosami jednej partii, liczy sobie 2000 stron i dodano do tego 20(...)

                      Dzięki tobie FS stanie sie najlepiej poinformowanym forum o minusach Obamacare. I naleza ci sie za to slowa uznania.

                      Następny krok to refleksja nad pewnym misterium i prognoza polityczną.

                      Z twojej prezentacji wynika, ze obamacare to nieszczescie dla wsystkich, biedakow, zwiazkowcow i strazakow.

                      Sam widzialem mowe Bena Carsona, lekarza neurochirurga, wedlug ktorego obamcare to najgorsza rzecz jaka nawiedzila narod od niewolnictwa. Publika szalala z zachwytu.

                      W zwiazku z tym mozna sie zapytac, jak to sie stalo, ze obama wygral re-elekcje?

                      Widocznie trzeba sie pogodzic z faktem, ze jest w USA masa ludzi, ktorzy nie podzielaja twojego punktu widzenia, Tea-party i Bena Carsona.

                      Prognoza polityczna jest natomiast rewelacyjna dla konserwatystow. Przy tak powszechnej niecheci do obamacare zwyciestwo republikanow w miedzywyborach 2014 i prezydenckich 2016 jest gwarantowane.

                      Czyli juz za pare lat zobaczymy jaki program dla USA maja fiskalni konserwatysci.

                      Jeśli w europie ludzie rozumieją wolność jako bezpieczeństwo i powszechny dobrobyt to dojrzeli do dyktatury. Orwell to przewidział w Animal Farm.

                      Coz w tym dziwnego? Po horrorze 2 W Swiatowej Europa pryncypialnie wyznaczyla sobie alternatywny system wartosci.

                      Dobrobyt, pokój, integracjia europejska i wolnosci osobiste. Sex, swing and rock and roll. Wiele wzorcow przejęto z USA.

                      Ale roznica jest ogromna. USA zachowalo silna armie i filozofie podbojow. (chociaz przed naszymi oczami dokonuje sie zmiana i w USA). Europa juz nie. Miesiac temu W. Brytania, glosujac przeciwko ingerencji w Syrii, symbolicznie zakonczyla brytyjski imperializm.

                      Co to ma do dyktatury? Ja nie widze jakiegos zwiazku.

                      Tematem Animal Farm byl mechanizm przechwytywania wladzy przez totalitarny system, nie koncept wolnosci na bazie komfortu psychicznego i materialnego.

                      -
                      -----------------------------------------------------------
                      Upiór chodzi po USA. Upiór brazylianizacji. © zeitgeist2010
                      • br0fl0vski Re: i koncept wolnosci USA vs Europa 14.10.13, 19:07
                        Orwell pracowal dla MI5 i MI6 I dobrze wiedzial jak system funkcjonuje. Transformacja spolecznstwa jest zadaniem skomplikowanym , pracuja nad tym tysiace ludzi wielu z nich nie ma o tym pojecia . Wojny sa doskonalym narzedziem do transformacji spoleczenstwa bo ludziska nie moga podskoczyc. Przyjzyj sie ostatniej niekonczoncej sie wojnie z terrorem. Orwell mial odwage powiedziec o to co widzial. Chodzi o to by chamy wierzyly w to ze przemiany sa pozytywne, jeszcze lepiej jak wierza ze sa autorami przemian. To co nadchodzi to system kierowany naukowo zmieniajacy spoleczenstwa w jedna wielka globalna plantacje na ktorej bedzie sie chamow hodowac jak dzis hoduje sie krowy czy swinie. Polityka to teatr w ktorym sprzedaje sie sztuke za ktora chamy placa. I to co dzieje sie w USA jest czescia tej sztuki . radze przyjzec sie wydzarzeniom retrospektywnie. Wtedy mozna widziec konsekwencje politycznego kuglarstwa i wtedy staje sie oczywiste ze wszystko idzie wedlug skryptu. Przyjzyj sie politykom z lewa i prawa i srodka i z innych miejsc.wiekszosc jesli nie wszyscy naleza do prywatnych klubow jak CRF trilateral commission Bilderberg group czy inne gdzie sie ich koordynuje. Tak wiec radze wszystkim zaczac sobie strugac kolek w zeby. jest tylko jesde system kontroli co jest widoczne gdy na calym swiecie wprowadza sie jednakowe przepisy liczace tysiace stron i dotyczace bardzo waznych dziedzin zycia. przygotowanie tych dokumentow zabiera wiele lat i tylko czeka sie na sytuacje by je wprowadzic w zycie . swiadczy to o koordynacji na najwyzszym szczeblu. jest to mozliwe bo wierchuszka traktuje doly jak bydlo a faktycznie jest pozycji "trustee" i powinna robic wszystko by zaspokoic potrzeby dolow. trustee gdy nie wypelnia swoich zobowiazan jest zwolniony. politycznej kascie nigdy sie to nie przytrafia. i tak to juz jest i bedzie gorzej do moment az kazdy dostanie "chipa pod skore i bedzie pogramowany"
                    • mara571 felusiak wytlumacz mi 14.10.13, 20:42
                      jak to sie stalo, ze leki tak zdrozaly.
                      Zakladam, ze Nexium jest wydawany w USA na recepte. Czy placilo sie wczesniej mniej, bo ubezpieczenie refundowalo czesc a teraz juz nie refunduje?
                      Czy nowa ustawa daje rzadowej agencji prawo wgladu do historii choroby obywateli?
                      • br0fl0vski Re: felusiak wytlumacz mi 14.10.13, 21:00
                        moja droga Maro
                        nawet stare papierowe rekordy beda wbijane w kompy. caly system jest po to by "monitorowac stan zdrowia" spoleczenstwa a nie leczyc. lekarz bedzie dostawal instrukcje jak leczyc i jak nie bedzie sie do instrukcji stosowal to mu licencje odbiara. juz tak jest male scali. lak idziesz do lekaze to pierwsze co lekarz robi to drukuje twoja cala historie. bez ubezpieczenia ludzie placili mniej z ubezpieczeniem wiecej. teraz jest szansa podkrecic cene bo bedzie mozna dostac za to kase. system jest ostatnim gwozdziem do trumny panstwa dobrobytu znanego z filmow. w tej chili sa gotowe wszystkie elementy prawne do chwycenia narodu za morde w przypadku katastrofy ekonomicznej ktora jest nieunikniona.
                      • felusiak1 Re: felusiak wytlumacz mi 15.10.13, 01:37
                        Teraz w USA prawem przejmują się tylko tacy jak Mike Lee, Ted Cruz i Rand Paul. Reszta wiosłuje z prądem. Obama rozdaje zwolnienia od obamacare bezprawnie łamiąc konstytucyjną zasadę "equal protection clause". Ustawa musi dotyczyś wszystkich bez wyjatku inaczej przestaje być konstytucyjna. Ustawa nie przewiduje możliwości udzielenia łaski przez prezydenta wybranym i zaufanym.
                        Leki zdrożały bo obamacare wprowadza jednakowy dla wszystkich szablon. Takim sposobem wszystkie leki generic kosztują na ubezpieczenie 15 dolarów z 30 dni. Walmart zmusza klientów do nie używania ubezpieczenia i sprzedaje podstawowe generics po 5 dolarów.
                        Dawniej był to układ pomiedzy firmą ubezpieczeniową a apteką/producentem. Dzisiaj nie ma układu i pokrywają albo 80% albo 60%. Przy drogich lekach chorzy dostali sromotnie w doopę.
                        Ja też nie wykupiłem Nexium. Prilosec jest równie dobry i znacznie tańszy i bez recepty.
                        Czy nowa ustawa daje rzadowej agencji prawo wgladu do historii choroby obywateli?
                        Daje i nie daje. Z jednej strony obowiązuje tajemnica ale historia medyczna każdego ubezpieczonego znajduje się w rzadowyj database. Niby urzędnik nie ma prawa ale z drugiej strony musi zajrzeć bo powołana jeest specjalna komisja zajmująca się badaniem zasadności zabiegu, operacji, badania, testu. Zatem rzadowi mają wgląd. Pentagon nie potrafi ochronić swoich tajemnic, NSA nie potrafi.....
                        Rząd będąc w posiadaniu intymnych danych każdego obywatela może wykorzystać to do niecnych celów. Może pamiętasz Lindę Tripp. Przed laty administracja Clintona ujawniła jej prywatne dane osobowe z Pentagonu. Nie można było znaleźć winnego. Rzecz jasna ujawniono w odwecie. Pentagon zapłacił jej spore odszkodowanie. Słynni bracia Koch każdego roku przechodzą przez audit IRS (urząd podatkowy) Dr. Ben Carson, o którym pisał zeitgeist też niedawno taki przeszedł z tym, że on ma klasę i powiedział iż nie podejrzewa że była to akcja odwetowa. Naraził się Obamie.
                        PS. Swego czasu mainsreamowe/proobamowe media wyśmiewały Palin, która nazwała te komisje "seath panels". No i niedawno stało się. komisja odmówiła leczenia 12 letniej dziewczynki skazując ją tym samym na smierć. Zrobiła się burza i uległa ale kiedy takich przypadków bedzie tysiące to nie ulegnie. No i życzę szczęścia tym 70 latkom, którzy potrzbują bypass. Komisja bada koszt do zysku. 70-latek nie ma szans na aprobatę.
                        Długość życia spadnie.
                        • elka-sulzer Re: felusiak, 15.10.13, 03:00
                          My juz dawno mamy "death panels"!
                          I to bez Obama care!
                          Bleu Cross czy inny Helath Link od lat juz odmawiaja pokrywania medykamentow, zabiegow, operacji itd....
                          Ja tu Obama Care nie bronie. Wrecz odwrotnie! Od dawna twierdze ze Obama Care to zbrodnia na spoleczenstwie placacym podatki temu tworowi zwanemu .... rzadem.
                          • felusiak1 Re: felusiak, 15.10.13, 06:04
                            Blue Croos, Humana czy United Heatlh to prywatny business, który nikogo do niczego nie zmusza.
                            Natomiast obamacare to przymus. Prywatna firmę możesz sądzić na contingency fee a żaden awokat nie weżmie sprawy z rzadem federalnym. Rząd ma aparat przymusu, którego nie ma żaden prywatny business.
                            • elka-sulzer Re: felusiak, 15.10.13, 16:20
                              felusiak1 napisał:

                              > Blue Croos, Humana czy United Heatlh to prywatny business, który nikogo do nicz
                              > ego nie zmusza.

                              Pisales cos wyzej o "death panels" w wyniku wprowadzenia Obama Care a ja ci tylko przypomnialam ze te "death panels" to juz dawno mamy z reki prywatnych biznesmenow wlasnie!

                              > Natomiast obamacare to przymus. Prywatna firmę możesz sądzić na contingency fee
                              > a żaden awokat nie weżmie sprawy z rzadem federalnym. Rząd ma aparat przymusu,
                              > którego nie ma żaden prywatny business.

                              No wlasnie, PRZYMUS ... na rzecz prywatnych biznessmenow!
                              Przymus przez nich zaprojektowany, rozpisany i wprowadzony ....

                              Przypominam ze motloch chcial systemu gdzie ubezpieczyciel jest tylko jeden, cos jak to straszne federalnie zarzadzane medicare z ktorego tak Obama jak i kneset nad Potomakiem korzystaja, ale temat nawet dyskucji nie mogl byc poddany. Lekarzom glosno opowiadajacym sie za systemem zdazylo sie byc .... aresztowanym (?)


                        • mara571 Re: felusiak wytlumacz mi 15.10.13, 22:14
                          Dlugosc zycia i tak spadnie przez rozpowszchnienie nadmiernej otylosci i wczesniejszego wystepowania cukrzycy i schorzen bedacych jej nastepstwem.
                          Czy amerykanskie ubezpieczenia nie sa zobowiazane do oplacenia uslug medycznych, ktore sa uznane za standardowe i nie wymagaja zgody firmy ubezpieczajacej?
                          Niemcy maja taki rejestr, ustalany przez lekarzy i kasy chorych wspolnie. Bardzo trudno jest uzyskac zgode na zabiegi, terapie, ktorych taka lista nie zawiera.
                          I jest jeszcze cos, ale nie wiem czy sie przyjelo: kasy zalecaja stosowanie okreslonych procedur w przypadku stwierdzenia u pacjenta jednej z masowych chorob zwanych cywilizacyjnami. Byly jakies programy zachecajace lekarzy do ich stosowania. Lekarze bronili sie i sugerowali zamach na "swieta" zasade wolnosci wyboru terapii.
                          Musze spytac dzieci czy to dziala.
                          • felusiak1 Re: felusiak wytlumacz mi 16.10.13, 02:05
                            Rzecz jasna, że standartowe zabiegi są pokrywane przez ubezpieczenie bez problemu ale w niedalekiej przyszłości nie bedzie firm ubezpieczeniowych oferujących ubezpieczenie medyczne.
                            W związku z tym rzad będzie udzielał łaski. I tak ktoś w wieku 50 lat bez trudu dostanie zgodę na standatrowy bypass. Ale dzisiaj zgoda nie jest wymagana. Natomiast ktoś w wieku 75 lat takiego zezwolenia nie dostanie ponieważ komisja waży koszt w stosunku do efektywności. I tak 50 latek ma przed sobą 25 lat podczs gdy 75 latkowi nie zostało dużo czasu tak czy inaczej. Jesli ma kupę pieniędzy to zapłaci sam a jeśli nie ma to skazany zostanie na leki i śmierć. Ponadto jest ogromna różnica pomiędzy firmą ubezpieczeniową odmawiającą zapłacenia za operację a rządem fedealnym. Z firmą możesz się sądzić z rzadem raczej nie bo pieniądze na adwokatów trzeba wyłożyć z góry podczas gdy z firmą prywatną prawnik zarobi tylko wtedy kiedy wygra.
                            Kiedy praodawcy zaczeli oterować ubezpieczenia medyczne mieliśmy rynek i polisy były tanie ale potem rządy stanowe zaczęły regulować i ubezpieczenia stały się drogie. Na dobrą sprawę firma zaoszczedziłaby kupę pieniędzy gdtby zamiast ubezpieczenia kupiła wszystkim pracownikom domy.
                            Sprawa z obamacare jest znacznie bardziej skomplikowana i felerna konstytucyjnie.
                            Rządy stanowe mogą narzucać, karać a nawet ustanowić stanową religię ale rząd federalny takiego prawa nie ma. Może nałożyć na każdego obywatela podatki ale nie może zwolnić wszystkich o nazwisku Brown z ich płacenia. albo wszyscy albo nikt. Podatki może nałożyć tylko i wyłącznie izba reprezentantów i tam też muszą być zainicjowane. Obamacare powstała w senacie i dlatego jej legalność budzi podejrzenia. Tak czy inaczej batalia o obamacare dopiero się rozpoczyna i bedzie trwała długo.
          • kylax1 Bardzo dobrze, że Latynosi i Azjaci zaczynają 20.10.13, 15:13
            stanowić coraz większy odsetek populacji USA.

            Konserwatywni, biali kretyni, którzy zaglądają ludziom do ich łóżek i pragną państwa policyjnego, wymierają jak dinozaury. I bardzo dobrze....
    • jorl Re: pouczająca dyskusja o roznicach politycznych 14.10.13, 21:42
      Tak czytam co mawiaja tutejsci amerykanie o tym obamacare i widze samych ich wrogow. Co najmniej wiekszosc.
      Ale moze po kolei jak ja to wiedze. Kiedys w USA byl porzadek, jak kto byl chory musial placic bo zdychal pod plotym. OK mniej wiecej. Wprowadzono ze calkiem biedny ma do medycyny na koszt panstwa dostep i seniorzy. Reszta prywatne roznie oplacane. Czesto czesciowo co najmniej przez pracodawcow. Ale wiele dziesiatkow milionow zadne. Jakby ci bez ubezpieczenia w razie choroby zdychali pod plotem, tez by jakos funkcjonowalo. Ale z humanitarnych wzgledow szpitale i inne pomoce nie maja prawa odmowic pomocy. I sie zaczelo! W szpitalach siedza cie nieubezpieczeni i swoje dolegliwosci tak naprawde za darmo lecza. Nawet na dentystow nie placa a chodza jak ich zab zaboli za darmo do klinik dentystycznych. Taki f1 placi swoje ubezpieczenia ale tym samym oplaca tych cwaniakow co chodza sie leczyc po szpitalach tak naprawde za darmo. I musi duzo wiecej bo i za tamtych placic, bo szpital musi rachunki dla f1 wieksze wystawiac aby koszty na looserow pokrywac.
      Co mogli Amis zrobic? Dwa wyjscia, psami looserow ze szpitali gonic albo wprowadzic dla wszystkich obowiazkowe ubezpieczenie. Zeby placili. I tu na forum mamy looserw to sa ci antybanksterowcy ktorzy teraz dostana w d.. bo musza placic na obamacare a dotad slizgali sie na f1.
      Ciekawe malkontent, jakos pamietam ze pisal ze sie podwiesil na ubezpieczeniu u swojej zony pracujacej na panstwowej posadzie wiec ma za darmo. Pracuje jakos na polczarno albo na czarno a teraz musia obamacare zapewne placic. On tu nie zawodzi jakby ale mysle ze i jemu obamacare nie wsmak.
      Ja mysle ze nie da sie cofnac czasow i np. mlodych i innych looserow ze szpitali szczuc psami jak sepia uslugi medyczne a wiec maja placic. Taki mlody tu wije sie jak waz kombinuje aby obamacare nie placic mysle ze sie nie wywinnie. Stala sie dziwna koalicja bogatszych i solidnych z looserami przeciw obamacare. Tu na forum tez widoczna.
      Teraz f1. Czego ty sie tak boisz? Ze sie opieka medyczna zaraz pogorszy? Ja w Niemczech mam sprawdzona od 100 lat niemiecka i uwazam ze jest OK. Place na panstwowa krankenkasse, chociaz moglbym nie bo zarabiam powyzej kwoty od ktorej nie jest to obowiazkowe. Moglbym byc w prywatnej ale nie chce. Przyznaje ze kiedys zglupialem i sie przenioslem do prywatnej ale wrucilem szybko.
      Ale by miec w szpitalu lepsza opieke medyczna mozna miec, i ja to mam, dodatkowe ubezpieczenie prywatne. Place (z tym jest troche na opieke w razie niedoleznosci) ca. 75Euro miesiecznie. Za ta panstwowa chyba jest teraz z 600Euro, ja z polowe pracodawca reszte. Dzieki temu dodatkowemu bedzie mna sie zajmowal szef a nie mlody asysten lekarz. Ja wiem, mlodzi musza sie na kims uczyc, noge zamiast reke obciac, nie od razu Krakow zbudowano, ale akurat dlaczego na mnie ??? Tak daleko spoleczny juz nie jestem.
      Do tego, a to moze i wazniejsze mam chody. Corka lekarka i to naprawde ma znaczenie.
      A dlaczego? Bo z zasady lepiej jak sie ma prywatne ubezpieczenie czy jak ja to dodatkowe prywatne na szpital. Ale niekoniecznie zawsze. Jako ze ja medycyne znam z drugiej stroy, z rodziny takowej jestem, to wiem ze np. kobiety do porodu ktory maja prywatne ubezpieczenie albo to dodatkowe moga wpasc. Bo ten szefarzt wystawia rachunki dla prywatnego, jego ubezpieczenia. I wysokosc ich jest zalezna od tego co przy niej robi. Wyzsze jak wiecej nizsze jak mniej. Wiec jak jest zainteresowany? No? Zagadka? Naturalnie np. w przypadku porodu aby nie byl to fizjologiczny. Bo to obsluguje polozna, nie on. Ale kleszcze dzwon czy ciecie cesarskie to sa wtedy jego pieniadze. A wiec jakos sie tak sklada ze te prywatne maja gorsze zdrowie. Bo komplikacje czestsze. Jak tylko na panstwowych to polozna wystarczy.
      Tak ze te lepsze teoretycznie i czesto i praktycznie prywatne ubezpieczenia sa czasem gorsze. Dlatego ja mawiam, miec prywatne (wystarczy to dodatkowe jak ja) i znajomosci. Malo z tego korzystam niestety (cholera odpukac w niemalowane drzewo!) ale raz bylem z wszystko poszlo idealnie. Bo i kasa i znajomosci.
      Kiedys widzialem statystyki ciec cesarskich, moja Byla jest polozna, i w USA bylo jakos duzo ich wiecej jak w Niemczech. Dlaczego? Slabsze zdrowie? A moze wiecej prywatnych ubezpieczen? Bo przeciez lekarze i w USA maja cenniki, jakw Europie w koncu. Do prywatnych ubezpieczalni tez.
      Ja siebie uwazam za doskonale zabezpieczonego medycznie nie wiem f1 dlaczego tak wyjesz z rozpaczy jakby wprowadzono w USA cos jak w Niemczech. Dodatkowe prywatne i zyjesz dobrze. A jeszcze lepiej corke na medycyny wypchnac do tego. Ja moja pchalem na inzyniera uciekla na medycyne dla mnie dobrze jak sie okazuje.
      Ale tez bedziecie musieli w USA zreformowac ten system pozerania kasy przez adwokatow jaki tam macie. Bo to jest przesada. Wy w USA, tak slysze, wydajecie na 2 razy wiecaj procentowo na medycyne jak w Europie, Ale dwa razy wiecej nie jest lepsza, napewno. Ale macie bogatszych adwokatow.
      Na tyle



      Pozdrowienia
      • zeitgeist2010 Re: pouczająca dyskusja o roznicach politycznych 15.10.13, 17:21
        jorl napisał:

        (...) Stala sie dziwna koalicja bogatszych i solidnych z looserami przeciw obamacare. Tu
        na forum tez widoczna.
        Teraz f1. Czego ty sie tak boisz? Ze sie opieka medyczna zaraz pogorszy? Ja w Niemczech mam sprawdzona od 100 lat niemiecka i uwazam ze jest OK.


        Trafiles w sedno. Looserzy chcieli by sie wcisnąc na pomoc lekarska na cudzy koszt. Pod Obama care musza zaplacic na miare swoich potrzeb.

        A Ci bogaci nie maja minimum solidarnosci z tymi, ktorym sie w zyciu troche gorzej powodzi. W Europie jest consensus na solidarna dystrybucje swiadczen socjalnych w poprzek spoleczenstwa. Temu co sie dobrze powodzi, nic nie zaszkodzi jak wesprze troche bliznich. Jest to czysta chrzescijanska milosc blizniego i spokoj spoleczny za niewielki pieniadze.


        (...) A jeszcze lepiej corke na medycyny wypchnac do tego. Ja moja pchalem na inzyniera uciekla na medycyne dla mnie dobrze jak sie okazuje.

        Moj syn jest na 5 roku medycyny. W wakacje dokonalismy tego odwiecznego rytualu miedzy ojcem a synem lekarzem. W niedzieli oprowadzil mnie najpierw po opustoszalej klinice a potem polozyl na prycze, podłączyl dziesiatkami kabli do komputerow , oblepil plastrami i przebadal badal wzdłuż i wszerz. Wyniki potwierdzily, to co juz i tak wiedzialem: czas na zdrowa diete i ograniczenie konsumpcji napoi wyskokowych.

        Ale tez bedziecie musieli w USA zreformowac ten system pozerania kasy przez adw okatow jaki tam macie. Bo to jest przesada. Wy w USA, tak slysze, wydajecie na 2 razy wiecaj procentowo na medycyne jak w Europie, Ale dwa razy wiecej nie jest lepsza, napewno. Ale macie bogatszych adwokatow.

        4 lata temu interesowalem sie szczegolowo obamacare i uderzylo mnie wowczas to, ze te 50% w USA ubezpieczonych przez panstwo kosztuje proporcjonalnie DWA RAZY wiecej niz ubezpieczenie w Austrii czy Szwecji.

        W obu tych krajach ubezpieczenie obejmuje WSZYSTKICH obywateli.


        -----------------------------------------------------------
        Upiór chodzi po USA. Upiór brazylianizacji. © zeitgeist2010
      • br0fl0vski Re: pouczająca dyskusja o roznicach politycznych 15.10.13, 18:04
        Jorly
        Nie wiem skad wytrzasnoles te obrazki zdychajacych pod plotem ubogich chamow wziete zywcem z jakiegos krwiozerczego zwierzecego naturalizmu. I ten twoj prymitywny podzial chamow na ludzi godnych I looserow . co to ten ku... looser wedlug ciebie. ktos kto nie widzi sensu zycie w zapirdalani do deski grobowej w kieracie?
        Porzadek spoleczny dzisiejszego swiata ma swe poczatnki gdzie w sredniowiecznym Cestui Que Vie. Nie bylo w nim ani slowa o tych twoich looserach bo kazdy powinien miec kozysci z istniejace struktury spolecznej I nalezy sie to kazdemu jak psu miska. Koncept looserow jest produktem monetizacji stosunkow miedzyludzkich. Przy ograniczonych zdolnosciach poznawczych mass ludzich grubosc portfela stala sie prostym miernikiem szczescia, talentu, wrecz sensu zycia. Dzieje sie tak dlatego bo kazdy nawet najprymitywniejszy gnoj moze sie latwo dowartosciowac dodajac sobie zer w portfelu i gnojkac innych jemu podobnych. latwo kontrolowac sfore psow jak skocza sobie do gardel dlatego rzuca im sie odpadki ze stolu panskiego.
      • mara571 w jednym punkcie Jorl ma racje 15.10.13, 21:56
        nie wystarczy dobre ubezpieczenie i sprawna sluzba zdrowia.
        Trzeba jeszcze znac dobrych lekarzy lub ludzi, ktorzy ich znaja.
        W takich sytuacjach przypomina mi sie historia znajomej, ktora pare lat cierpiala na bole stawow i konczyn. Miala rozne diagnozy, czasami bylo lepiej, czasami gorzej. Az wreszcie jej brat wprowadzil do rodziny pieleniarke, ktora widzac jej opuchniete kolano odpytala ja i powiedziala, zeby koniecznie postarala sie o skierowanie do reumatologa. W przychodni reumatologicznej dano zanjomej na poczatek ankiete. Opowiadala mi pozniej, ze odpowiadajac na poszczegolne punkty, pytala sama siebie, skad autorzy wiedza, jakie ona ma problemy. Diagnoaz byla szybka, kuracja drakonska, droga, ale skuteczna.
    • jorl brof 20.10.13, 15:07
      br0fl0vski napisał:

      > Jorly
      > Nie wiem skad wytrzasnoles te obrazki zdychajacych pod plotem ubogich chamow wz
      > iete zywcem z jakiegos krwiozerczego zwierzecego naturalizmu. I ten twoj prymit
      > ywny podzial chamow na ludzi godnych I looserow . co to ten ku... looser wedlug
      > ciebie. ktos kto nie widzi sensu zycie w zapirdalani do deski grobowej w kiera
      > cie?

      Tu sie roznimy i to w zasadniczy sposob. Ale moze tak, Ty nie widzisz sensu w (swojej) pracy ale widzisz sens z zycia pracy innych, prawda? Bo jesz, pijesz, mieszkasz do lekarza jak co chodzisz, policja jakos Ciebie chroni nawet masz prad i komputer. Przeciesz to wymaga pracy aby Tobie to dostarczyc ktos musi na Ciebie pracowac abys to mial. I tak bedziesz potrzebowal do grobowej deski.
      Ale uwazasz ze samemu pracowac to juz nie. Jest dla mnie oczywiste dlaczego tak uwazasz. jestes typowym emigrantem z Ostblocku ktory tam byl w komunie wyksztalcony, nawet gdzies pracowal jak to w komunie obijajac gruchy i efekt tego po emigracji byl taki ze z madrzejszych prac jestes wykluczony. Powody tego wykluczenia sa wlasnie takie ze nawet jak masz z komuny zawod ktory na Zachodzie tez jest potrzebny tak naprawde go w komunie nie umiales i pozostalo Tobie na Zachodzie wykonywac prymitywne prace. To jest zyciowy pech, popularny wsrod emigrantow z komuny. Ja emigrujac wlasnie tego sie obawialem najbardziej, mnie nie interesowala mozliwosc zaczepienia sie na Zachodzie na socjalnej sieci a wlasnie praca do ktorej, takie mam i na Zachodzie opinie o mnie, jestem stworzony. A wtedy, przy calym stresie ktory jest, a jest, lubi sie swoja prace i sie chetnie w niej pracuje nawet do grobowej deski. Czyli zapier..la.
      Zreszta wlasnie tym roznie sie czlowiek od zwierzecia ze potrafi pracowac. Ja wyrazam sie troche z wyzszoscia o laber fachach jak socjologie itp ale do konca ich nie odrzucam. I wiem ze w socjologi uznano ze praca wlasnie daje czlowiekowi czlowieczenstwo ze tak powiem.
      To zapie..nie ma duze znaczenie wlasnie tez na emigracji. Bo mimo ze jest sie imigrantem dla tubylcow a wiec z natury kims gorszym wyrabuje sie swoje praca szacunek dla siebie u tubylcow. I wlasnie to z nawiazka rekompensuje straty emigracyjne ze tak powiem.



      > Porzadek spoleczny dzisiejszego swiata ma swe poczatnki gdzie w sredniowiecznym
      > Cestui Que Vie. Nie bylo w nim ani slowa o tych twoich looserach bo kazdy powi
      > nien miec kozysci z istniejace struktury spolecznej I nalezy sie to kazdemu jak
      > psu miska.

      Cos mi sie wydaje ze do dosc niedawna powiedzmy do najwyzej 100 lat temu w zachodnich krajach nic sie nie nalezalo jak psu zupa. Chyba ze zebrakom, ten stan faktycznie zyl nic nie dajac. Wtedy byla mala wydajnosc spoleczenstwa i ci pracujacy niechetnie dzielili sie z tymi co mysleli ze sie im cos nalezy jak psu zupa. No chybe ze wlasnie jak pies zyl czyli zebrak.
      Od troche czasu panstwa zabieraja produktywnej czesci spoleczenstwa czesc produktow i tym pomagaja looserom. Ale jakos tak jest ze to pomaganie produkuje nastepnych looserow. Bo jakby looser nie mial michy za darmo ale jak w Sredniowieczu musialby zebrac na miche to by, conajmniej spora ich czesc, zaraz by zajela sie produktywna praca. A nie zyciem na koszt spoleczenstwa.
      Wlasnie w Niemczech tym podejsciem tzw. Agenda2010 ten trend cotaz wiekszego looserostwa odwrocono.



      >Koncept looserow jest produktem monetizacji stosunkow miedzyludzkic
      > h. Przy ograniczonych zdolnosciach poznawczych mass ludzich grubosc portfela st
      > ala sie prostym miernikiem szczescia, talentu, wrecz sensu zycia. Dzieje sie ta
      > k dlatego bo kazdy nawet najprymitywniejszy gnoj moze sie latwo dowartosciowac
      > dodajac sobie zer w portfelu i gnojkac innych jemu podobnych.

      Ja nie mam grubego portfela on jest dosc dobrze zapelniany co miesiac w zamian za to ze dostarczam potrzebna bo sprzedawalna rynkowo moja prace. A ze wykonuje dosc trudne prace, duzo tego nie potrafi a popyt na to jest, wiec faktycznie ten portfel w stosunku do sporo innych co miesiac zapelnia sie dosc grubymi banknotami. Oczywiscie sa portfele zapelniajace sie duza wiekszymi banknotami jak moj ale ja jakos nie zazdroszcze tym innym. Ani banksterom ani kapitalistom. Mnie starcza na moj ulubiony styl zycia, moge go swobodnie prowadzic i jeszcze mi zostaje.
      Ale tego nie mam za darmo samo to sie nie dzieje nie chronia mnie jakies przepisy ze musze do portfela dostac, mnie chroni moja produktywnosc. Codzienna. I to jest moj zyciowy komfort psychiczny. Nie leze na koms, inni leza na mnie w jakies czesci.
      O sensie pracy, tej mojej, napsalem wyzej. Ja widze jego wyraznie.


      latwo kontrolowa
      > c sfore psow jak skocza sobie do gardel dlatego rzuca im sie odpadki ze stolu p
      > anskiego.

      Jak zwykle przesadzasz z tym kontrolowaniem. Ja tego nie czuje, napewno czuja to ci co laza do urzedow po socjale, ale to i dobrze ze tak czuja. Ja poruszam sie w innym Swiecie i ten moj Swiat mi sie podoba.
      I mi zadnych odpadkow ze stolu nie rzucaja, to ja rzucam jak co.

      Wracajac do tematu watku i obamacare. Musilo byc to wprowadzone aby w koncu i looserzy cos placili. A nie sepili uslugi medyczne lazac do szpitali jak ich cos boli bo wg. jakisc tam przepisow szpital nie moze im uslugi odmowiec.
      Dlatego uwazam ze to ubezpieczenie strategicznie ma sens. Moze w szczegolach nie jest OK, tak moze byc, w koncu ludzie robia bledy. A inne rozwiazanie byloby looserow do szpitali nie brac. Chcesz tak?

      Pozdrowienia


      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka