Dodaj do ulubionych

Wielka zagadka statystyki

05.11.13, 11:58
Przypomniało mi się znane powiedzenie o stopniowaniu słowa "kłamstwo": kłamstwo, wielkie kłamstwo, statystyka.

A okazją do tego była lektura artykułu niemieckiej "Welt" o znajomości języka angielskiego w różnych krajach świata. Autorka narzeka, że Niemcy znajdują się na odległym 14. miejscu listy, a wyprzedzają ich m.in. Polska, Malezja czy Austria. Nie wiem, jak to wygląda w Malezji, ale miałem okazję niejednokrotnie przekonać się jak to wygląda w Niemczech i Polsce. Zresztą sama autorka przyznaje, że Niemcy stosunkowo dobrze znają angielski, ale łatwo rozpoznać w ich wymowie, że są nie-Anglikami, tzn. po akcencie, czy wymowie "th":)

Moje zdziwienie jest tym większe, że badanie podobno obejmowało dorosłych ludzi, nie młodzież czy dzieci.

www.welt.de/wirtschaft/article121538619/Englischniveau-der-Deutschen-ist-ziemlich-mau.html
Obserwuj wątek
    • borrka BS 05.11.13, 12:17
      Takie porownania z udzialem krajow postkomunistycznych, nie maja sensu.
      Starsza generacja nie zna angielskego, bo niby skad?

      Twierdzenia, ze Ukraincy lepiej znaja angielski, niz Matuszkanistas, tez bzdurne - i jedni, i drudzy fatalnie.
      Niemcy dosc powszechnie ponizej 60 lat, oczywiscie jakosciowo srednio.
      W Polsce w duzych miastach znaja.
    • j-k Niewielka zagadka statystyki :) 05.11.13, 12:19
      Jako ekonomista i hobbysta Statystyk (to nie moja dzialka , ale lubie ja i pasjonuje sie nia)
      stwierdzam, ze Statystyka obrazu swiata oklamac nie jest w stanie...
      moze go tylko TROCHE sfalszowac.

      A obecna znajomosc jezyka angielskiego w Polsze i mnie zadziwia...
      francuski dawno wypadl z mody.
      niemiecki wypada (na moich oczach)
      Mlodzi Polacy przeszli na Angielski.

      Highlig Abend :)
    • wojciech.2345 Re: Wielka zagadka statystyki 05.11.13, 12:49
      Nic w tym dziwnego. Aktualnie pond 2 mln. Polaków to emigracja
      zarobkowa. Często jest ona umiejscowiona w strefie języka
      angielskiego.

      Te 2 mln. można chyba pomnożyć przynajmniej przez, 2 bo
      część wróciła z emigracji. Ponadto Polacy dużo podróżowali
      na Zachód już od 1980 r.
      • lubat Re: Wielka zagadka statystyki 05.11.13, 13:22
        wojciech.2345 napisał:

        > Nic w tym dziwnego. Aktualnie pond 2 mln. Polaków to emigracja
        > zarobkowa. Często jest ona umiejscowiona w strefie języka
        > angielskiego.
        >
        > Te 2 mln. można chyba pomnożyć przynajmniej przez, 2 bo
        > część wróciła z emigracji. Ponadto Polacy dużo podróżowali
        > na Zachód już od 1980 r.


        Wojtas, to są twoje spekulacje myślowe, i podejrzewam, że nie masz żadnego kontaktu z polską emigracją zarobkową. W zdecydowanej większości ich "znajomość" języka angielskiego nie wystarcza nawet na dogadanie się w podstawowych sprawach bytowych, nie mówiąc o zawodowych.
        Dosyć powszechną praktyką wśród polskich gastarbeiterów jest, że jeden z nich zna jako-tako język i on załatwia robotę 10-15 innym, którzy nie znają żadnego języka. Często ich oskubując z zarobków, co od czasu do czasu staje się "sensacją" medialną.
        • j-k belkot... 05.11.13, 13:47
          lubat napisał:

          > Wojtas, to są twoje spekulacje myślowe, i podejrzewam, że nie masz żadnego kont
          > aktu z polską emigracją zarobkową. W zdecydowanej większości ich "znajomość" ję
          > zyka angielskiego nie wystarcza nawet na dogadanie się w podstawowych sprawach
          > bytowych, nie mówiąc o zawodowych.
          > Dosyć powszechną praktyką wśród polskich gastarbeiterów jest, że jeden z nich z
          > na jako-tako język i on załatwia robotę 10-15 innym, którzy nie znają żadnego j
          > ęzyka. Często ich oskubując z zarobków, co od czasu do czasu staje się "sensacj
          > ą" medialną.

          Belkot sprzed 10-15 lat...
          Pracujesz na budowie ?

          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
          Na "Zachodzie" od lat 30-tu :)
        • wojciech.2345 Re: Wielka zagadka statystyki 05.11.13, 17:48
          Lubacik,
          jestem przekonany, że przynajmniej 1 mln. Polaków
          było w strefie języka angielskiego przynajmniej 2 miesiące.

          Najważniejsze jest to, że przywieźli stamtąd do Polski know-how.
        • igor_uk Prawde piszesz,Lubat. 05.11.13, 18:01
          Zdecydowana wiekszosc Polakow,ktora przyjezdza do UK ,nie zna jezyka angielskiego,co dziwnie,mlodiez w tym nie bardzo rozni sie od osob starszych.Ale po roku mniej wiecej polowa mlodych Polakow zaczyna gadac,z nich ca 10% calkiem niezle.Ci,co przyjechali do UK w wieku powyzej 35 lat ,skazani na pomoc innych.Ale kazdy z nich,po pol roku pobytu w Anglii,jadac do domu na urlop,zaczyna wtracac do swojej mowy angielskie slowka,przy tym co rusz dodajac : zapomnialem,jak to mowic po Polsku :-)
      • przyjacielameryki Re: Wielka zagadka statystyki 05.11.13, 14:03
        Nie tylko wyjazdy zarobkowe. Obecnie nauka j. angielskiego jest masowa, już od szkół podstawowych a także w wielu przedszkolach. Są opracowane i już wdrażane plany nauczania j. angielskiego już od przedszkola i to w całym kraju, również na wsiach.
        W zasadzie wszyscy absolwenci szkół wyższych znają j. angielski. Temat jest niezwykle dynamicznie rozwojowy i ta statystyka podana w wątku nie odbiega zbyt mocno od prawdy.
    • malkontent6 Re: Wielka zagadka statystyki 05.11.13, 14:35
      Rzadko się z tobą zgadzam i to jest właśnie taki rzadki przypadek. :)

      Nie mam pojęcia w jaki sposób oceniano znajomość angielskiego? Tylko nieliczni przedstawiciele mojego pokolenia trochę szprechają w tym języku, ale to głównie ci po studiach.

      Sytuacja zmienia się gdy popatrzymy na młodzież. Nauka angielskiego jest popularna, bo dzieciaki widzą, że to się przydaje. Młoda kelnerka w jednej z warszawskich restauracji zaskoczyła mnie dość dobrą znajomością angielskiego, gdy obsługiwała jakochś Holendrów czy innych Duńczyków.

      A w Niemczech? Prawie 30 lat temu w zasadzie każdy Niemiec w wieku poniżej 40 lat mówił dobrze po angielsku.

      Dlaczego autorka przyczepiła się do akcentu? W zasadzie każdy, kto nie jest native speaker posługuje się obcym językiem z mniejszym lub większym akcentem.
      • polski_francuz Statystyka 05.11.13, 16:11
        powinna byc stochastyczna czyli losowa a nie zawsze jest bo losowosc kosztuje ankieterow (najczesciej telefonicznych) a poza tym zawsze sa jakies elementy, ktore unikaja ankieterom a sa wlasnie nielosowe.

        Ceci avoir dit, uwazam ze Niemcy znaja dobrze angielski a Polacy slabo. Szczegolnie szokuje mnie slaba znajomosc angielskiego u mlodych naukowcow. Uwazm, ze angielski jest czesci zawodu naukowca i jego nieznajomosc luv slaba znajomosc delikwenta (the) zupelnie dyskwalifikuja. M.in dlatego jest malo grantow europejskich.

        Na pocieszenie dodam, ze we Francji malo lepiej. Na wykladzie na 4 roku zadaje pytanie po jakiemu chcecie miec wyklad: po francusku czy angielsku. Wiekszosc chce po francusku...


        PF
      • mara571 Re: Wielka zagadka statystyki 05.11.13, 18:40
        Malkontencie, kelnerzy w Warszawie to glownie dorabiajacy studenci, a wlasciciele restauracji, ktore odwiedzaja cudzoziemcy wymagaja od kalndydatow na kelnerow znajomosci jezyka angielskiego.
        Co do Niemcow: angielskim posluguja sie dobrze ludzie z matura i absolwenci Realschule.
        • malkontent6 Re: Wielka zagadka statystyki 05.11.13, 19:15
          Tak, masz rację, młodzi kelnerzy w dobrych restauracjach w Warszawie to głównie studenci.

          Pierwszy wakacyjny kontakt z młodymi Niemcami miałem w drugiej połowie lat siedemdziesiątych. To byli głównie studenci więc och dobra znajomość angielskiego mnie nie dziwiła. W latach osiemdziesiątych mieszkałem tam dużo dłużej i miałem do czynienia z różnymi ludźmi. Młodzi murarze i stolarze po angielsku nie mówili, ale z elektrykami można się było dogadać.
        • polski_francuz Cala lista 05.11.13, 19:48
          z podzialem na podgrupy i po angielsku jest na tym linku.

          Zwraca uwage wysoka pozycja (4) Estonii, ktora jak widac bardzo sie poprawila po odlaczeniu sie od Rosji. Najlepsze sa kraje skandynawskie.

          Beznadziejna, 35 pozycja Francji, jest zasluzona. Szkolnictwo srednie i wyzsze jest malo reformowalne, dobry minister Szkolnictwa Wyzszego, Claude Allegre, mowi o nim jako o mamucie, nieruchawym i opoznionym w rozwoju. Francja jest "czerwona latarnia" Europy. Nawet Rosja jest kilka pozycji lepsza (31 pozycja).

          PF
          • borrka Niezgodny z moimi doswiadczeniami. 05.11.13, 20:00
            Odruchowo wole po niemiecku, ale w wielu krajach pozostaje angielski.
            We Francji z wyrachowania mowie po niemiecku, by aborygenow irytowac.

            Nie podzielam zachwytow Estonia i pozytywnej oceny Polski.

            Szwecja, to czolowka.
            Widoczna poprawa w Finlandii, Niemczech, Norwegii.
            Matuszka, Ukraina, Bialorus czerwone latarnie.
            Co do Polski - pojedzcie do takiego Wyszkowa, czy Łap i zapodajcie po angielsku!
            Zycze sukcesow.
            • 5magna Re: Niezgodny z moimi doswiadczeniami. 09.11.13, 12:22
              moneyweek.com/euros-decline-just-begun-how-to-profit/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka