polski_francuz
17.11.13, 22:20
czyli cos o Zydach.
Zydzi maja na tym forum raczej kiepska opinie. Zarzuca sie im, i slusznie, sektaryzm, zle traktowanie Palestynczykow. Jest kilku forumowiczow uwazajacych dosc glupawo, ze Zydzi rzadza swiatem a przynajmniej to juz Francja i Stanami Zjednoczonymi.
Jako, ze nie lubie owczego pedu, to jak wiekszosc jest za, to mam ochote byc przeciw. Chocby jako "avocatus diaboli".
Popatrze zatem na Zydow oczyma szukajacego ich zalet.
I pierwsza zaleta rzuca sie w oczy - uczenie sie na bledach. W gettach niemieckich (w okupacyjnych Lodzi czy w Warszawie) czy w obozach koncentracyjnych raczej rzadko dochodzilo do ruchu oporu. Zydzi szli na rzez jak jagniatka. Powstanie w Warszawie bylo wyjatkiem od tej reguly. Sadze, ze Zydzi uwazali Niemcow za kulturalny narod. I jakos do ich glowy nie moglo dojsc, ze Niemcy to brutalni i rasistowscy mordercy.
I jak zachowuje sie dzisiejszy Izrael, panstwo Zydow? Czy jest spolegliwy i posluszny temu czy tamtemu? Nie. Zydzi nauczyli sie na bledach i od rana do wieczora wbijaja swoim w glowe, ze trzeba o holokascie pamietac i nikomu juz nie ufac i nikomu sie nie dawac.
Kontrastuje sie to uczenie na bledach z polityka Rosji. Mimo, ze juz dawno czas przeminal "silowego" powiekszania terytorium, to rosyjskie wladze ciagle wierza w takie rozwiazania. Szantazuje sie Polske, ze Rosja miesa juz nie kupi. Szantazuje sie Ukraine, ze jak sie polaczy Ukraina z Europa to zycie Ukraincow w Rosji sie pogorszy, itd itp.
Czyz Rosjanie nie potrafia sie uczyc na bledach jak Zydzi? Czy tez moze trzeba przezyc porazke podobna do Holocaustu by zaczac sie nad zmianami zastanawiac?
PF