polski_francuz
15.12.13, 13:15
Wazne wydarzenie na swiecie (tym nam dosc bliskim mentalnie czy geograficznie) komentowane sa na ogol, a i w szczegolnosci na tym forum, w dwa rozne sposoby.
Czesc komentarzy uzasadnia to sie wydarzylo wplywem obcych sil. I tak, dla nich, wiosna arabska zostala wywolana przez akcje krajow islamskich. Niepokoje spoleczne na Ukrainie zostaly wywolane przez Niemcy, ktorzy poslali boksera Kliczke w boj. Dla takich komentatorow sily sprawcze sa glownie gdzies nad Potomakiem, nad morzem Martwym a takze w gabinetach przy ulicy Wall badz tez w londynskim City.
Komentarze takich komentatorow, nazwijmy ich aparatczykami, wynikaja z ich przekonania, ze ktos, gdzies komus cos "kaze" i rozkazy sa wykonywane i stad biora sie wydarzenia. Jesli przychodzi jakas rewolucja to znaczy tylko, ze jeden aparat zmienia sie na drugi aparat w sposob gwaltowny. Doskonalym przykladem aparatczykow sa na tym forum ludzie, ktorzy sa Rosjanami, biora pieniadze w/od Rosji badz tez maja rosyjska dusze. A takze ludzie, ktorym sie w zyciu nie powiodlo i widza w tym czyjas "reke".
Diametralnie inna postawa jest glebokie przekonanie, ze wydarzenia biora sie stad, ze ludzie daza do wolnosci. Ze nie mozna ich dlugo uciskac bo sie zbuntuja. W ich oczach wiosna arabska wynikala z niecheci Arabow do rodzimych satrapow, a Ukraincy nie moga scierpiec ze ich prezydent zachowuje sie jak choragiewka na wietrze ulegajac szantazow a nie biorac pod uwage aspiracji ludzi.
Mozna by tych komentatorow, do ktorych sie sam zaliczam, warcholami. Chociaz to dosc negatywne slowo o czym za chwile.
Albowiem dwie postawy musza sie kiedys spotkac. Po rewolucji trzeba zbudowac jakis aparat i wowczas warcholska postawa nie posluzy, trzeba byc aparatczykiem. Ale to temat na inny watek.
PF