Dodaj do ulubionych

Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski?

30.12.13, 18:04
Niemiecka umiejetnosc dobrego gospodarowania byla podziwiana przez cudzoziemcow od wiekow. Jezeli dodamy do tego jeszcze zdyscyplinowanie spoleczenstwa, uczciwosc, inteligencje itp. to otrzymamy panstwo mogace byc gospodarczym wzorcem dla innych krajow, zarowno sasiednich jak i dalekich.

W przeszlosci, ambitni wladcy Niemiec (cesarz Wilhelm II, Hitler) uwierzyli, ze te same cechy uczynia z Niemcow rowniez najlepszych zolnierzy na swiecie, a przez to ich samych - najbardziej wplywowymi wladcami na swiecie. Oczywiscie po serii imponujacych zwyciestw tych "najlepszych wojsk".

Zycie nie potwierdzilo jednak tych przypuszczen. Najlepszym zolnierzem na swiecie okazal sie zolnierz radziecki, silny "jak tur", odporny na mrozy oraz stosujacy elastyczne metody walki, a nie szablonowe, jak Niemiec. "Zadufany" Hitler "utopil" swe wojska w stepach Rosji. Nie wiedzial, ze w Arktyce "geniuszem" jest niedzwiedz polarny, a "idiota" jest wielblad (choc na Saharze odwrotnie). Niemcy zostali brutalnie "obdarci" ze swoich "marzen o potedze" militarnej. Ale "geniusz" dobrego gospodarowania w nich pozostal. Pracownik, ktory ma dwa zawody, nie zginie - jak straci prace w jednym, to moze jeszcze ewentualnie popracowac w drugim. Co tez sie stalo.

A co pozostalo by Rosji, gdyby zostala "obdarta" ze swojej potegi militarnej?

Raczej niewiele. Rosja jest jak ten "pracownik" majacy tylko jeden zawod. Zawod wojskowy.
W tej dziedzinie byli najlepsi i to stanowi fundament ich dumy. Slyszalem w Polsce o wojskowych (Polakach), ktorzy "zwariowali" po odejsciu na emeryture, do cywila. Nikt ich juz nie sluchal. Nikt juz nie stawal przed nimi w "na bacznosc". Czesto ludzie im recz "pyskowali", nie wiedzac, ze maja do czynienia z bylym wojskowym. Nie byli do tego przyzwyczajeni - przez poprzednich 20 lat zwykli byli slyszec: "tak jest", a nie np. "jak chodzisz baranie!".
Jezeli ktos z takich posiadal jednak medale, to chodzenie z nimi na piersi moglo mu przysporzyc "nalezytego szacunku" otoczenia. Czasem bywalo jednak wrecz odwrotnie. Pokazywano ich palcem i mowiono, ze "zwariowali". To Polska a nie Anglia.

W tym momencie przerwie mi ktos z "komsomolcow" i napisze: a wy Polacy nie jestescie ani silni, ani gospodarni. Niewiele potraficie. Jestescie nikim ("Mr. Nobody"), nie graczem tylko "karta do gry".

Odpowiem krotko. Polacy mowia jezykiem zachodnio-slowiankim, tak jak Czesi, a nie wschodnio-slowianskim, tak jak Rosjanie. A Czesi posiadaja wiele cech podobnych do Niemcow, lecz dodatkowo sporo wlasnych i oryginalnych. Swoiste poczucie humoru, poczucie proporcji. Z pewnoscia nie sa jakas "papuga Niemiec", tylko oryginalnym i niepowtarzalnym narodem.

Z pewnoscia sie nie "zgermanizujemy", ale mozemy sie "zczechizowac". Posiadamy wiele zalet, bardzo smaczna kuchnie, nie najbrzydsze i nie najmniej atrakcyjne kobiety.
Bedziemy podpatrywac Niemcow, pozbywac sie wad (klotliwosc, "warcholstwo", cwaniactwo, wiele z nich podobno "przyszlo ze wschodu"). I do czegos jednak dojdziemy - widac to juz dzis.

Rosja chcialaby tym pozytywnym dla Polski procesom przeszkodzic. Chcialaby np. aby Polska znalazla sie ponownie w jej "obozie". Tylko dlatego, ze im wiecej krajow przylaczonych do "obozu" tym wiecej "soldatow" do obrony "slusznej sprawy", czyli potegi militarnej i dumy Rosji. W 21-szym wieku juz "nie po drodze nam jednak panowie".

Leben Sie wohl! (live you well!)
Obserwuj wątek
    • misterpee Re: Witaj Oakville 30.12.13, 18:12
      Jaka szkoda ze nie jestes katolikiem, moglbys prawic dlugie kazania i caly kosciol by plakal ze wzruszenia. Sproboj powtarzac szybko trzy slowa - zab zupa dab. Twoje nazwisko ma w polskim jezyku znaczenia od deba , po czesku dab to dup, jednym slowem dupczenie masz juz w nazwisku.
    • 5magna Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 30.12.13, 18:13
      A jak tam z Chinczykami w Ontario de Oak. Czy juz wpierdzieliles jakiegos bialego na obiad w chinskiej restauracjii? Jezeli jeszcze nie to twoje dzieci zjedza taki smakolyk jezeli je masz....
      • kylax1 Coraz gorzej z Tobą. 30.12.13, 18:39
        Udaj się do lekarza, bo Twoje wpisy są coraz durniejsze.
    • wojciech.2349 Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 30.12.13, 18:19
      Inaczej to widzę. Mnie sytuacja w Europie przypomina
      wiek X. Władcy przyjmowali wtedy z Zachodu know-how.
      Nazywano to chrześcijaństwem. Za tym szła nowa
      organizacja państwa, administracji, szkolnictwa,....
      Były nawet zakony, które zajmowały się budową dróg
      i mostów. Teraz tym Rzymem jest Berlin.

      A los Ukrainy i Rosji jest jeden - albo w to wejdą, albo
      będą wegetować.
      • de_oakville Re: Berlin lat 20-tych ubieglego wieku 31.12.13, 03:00
        wojciech.2349 napisał:

        > Teraz tym Rzymem jest Berlin.

        Mozliwe. Za to Berlin lat 20-tych ub. wieku byl raczej "drugim Paryzem". Niemcy pograzone byly w kryzysie gospodarczym, ale Berlin byl czyms w rodzaju "kulturalnej stolicy Europy", magnesem dla ludzi sztuki oraz intelektualistow calego kontynentu. Tak jak pozniej Rzym w latach 50-tych lub Londyn w latach 60-tych. Najbardziej znanym miejscem spotkan "smietanki towarzyskiej" byla wtedy w Berlinie kawiarnia o nazwie "Romanska" ("Das romanische Café") , odpowiednik pewnie kawiarni "Ziemianskiej" w Warszawie na ul. Mazowieckiej (gdzie bywali Tuwim, Wieniawa-Dlugoszowski i inni). W Berlinie natomiast dzialaly najrozmaitsze lokale, kabarety itp. Dojscie Hitlera do wladzy polozylo jednak kres tej "dolce vita". A dzis Berlin to miasto wielokulturowe i kosmopolityczne.
    • kylax1 Ani jedno, ani drugie. 30.12.13, 18:41
      Rosjanie jacy są, każdy wie. Niemcy to takie trochę roboty, które zrobią najgłupszą rzecz, bo ordnung muss sein.
    • brat_ramzesa Brednie zakompoleksionego czlowieczka 30.12.13, 19:04
      Juz lepiej ci?
      • de_oakville Re: Brednie zakompoleksionego czlowieczka 30.12.13, 21:49
        brat_ramzesa napisał:

        > Juz lepiej ci?

        Jestem "czlowieczkiem" juz dawno bez kompleksow. Mieszkajac przez wiele lat w Kanadzie pozbylem sie wszystkich kompleksow jakie wczesniej posiadalem. A mialem miedzy innymi "kompleks krasnala", ktory mi wpojono w PRL-u. Kazdy bowiem przywodca (np. Gierek) w kazdym swoim przmowieniu podkreslal jak wielki i potezny w stosunku do nas jest ZSRR. Mielismy sie czuc jak dzieci prowadzone za raczke i niezdolne do samodzielnego bytu.
        Mam nadzieje, ze bedziesz czlowiekiem zrozumiesz choc troche (bylego) czlowieczka.
    • borrka Wiele slusznych konkluzji, zawile przekazanych. 30.12.13, 19:57
      To sa sprawy proste, jak murzynski leb:

      glownie z Niemiec, setki lat plynela do Polski europejska (taka rzymska) cywilizacja, ze wszystkimi swoimi patologiami, ale z niebywala dynamika kultury i postepu.
      Lepszej nie mamy.

      Z Rosji dlugo nic, a potem elementy nam calkowicie obce, badz zdecydowanie zle.
      Po obu stronach jest jeden wyjatek - nazizm byl zlem, ktore Rosja sowiecka pokonala.
      Po 1945 wszystko wrocilo do normy - wschodnie znaczylo komunistyczne, zacofane, malo efektywne, a przede wszystkim obce i narzucone .
      • de_oakville Re: Wiele slusznych konkluzji, zawile przekazanyc 30.12.13, 21:54
        borrka napisał:

        > To sa sprawy proste, jak murzynski leb:

        To prawda, sa proste dla Polaka dlugo mieszkajacego w Polsce. Dla Polaka mieszkajacego dlugo poza krajem lub dla np. Portugalczyka znajacego jezyk polski, sa odrobine bardziej skomplikowane.
      • polski_francuz Interpretacja 30.12.13, 22:54
        Zanim pojde spac, to musze dodac jedna rzecz. D'Oakville ma swoj styl, wiedze, sympatie i antypatie.

        Webbrygada mu zatrula juz raz zycie. Inny forumowicz, czyni to ciagle, dopisujac glupoty do jego wpisow. Jest do czego byc zniecheconym.

        Odbieram ten watek d'Oakville jako deklaracje aktywnej niecheci do zalewajacej nas propagandy czekistow. Z naciskiem na aktywnej.

        No to dobranoc

        PF
        • de_oakville Re: Interpretacja 30.12.13, 23:05
          polski_francuz napisał:

          > Zanim pojde spac, to musze dodac jedna rzecz. D'Oakville ma swoj styl, wiedze,
          > sympatie i antypatie.
          >
          > Webbrygada mu zatrula juz raz zycie. Inny forumowicz, czyni to ciagle, dopisuja
          > c glupoty do jego wpisow. Jest do czego byc zniecheconym.
          >
          > Odbieram ten watek d'Oakville jako deklaracje aktywnej niecheci do zalewajacej
          > nas propagandy czekistow. Z naciskiem na aktywnej.
          >
          > No to dobranoc
          >
          > PF
          >

          Dziekuje PF za mile slowa. "C'est la vie" - najczesciej zawsze sie znajda osoby pragnace "zatruc komus zycie", poczynajac juz od 1-szej klasy szkoly podstawowej. Musimy to znosic, chcac nie chcac. Najlepiej je po prostu ignorowac.

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          "Es bildet ein Talent sich in der Stille. Sich ein Charakter in dem Strom der Welt."
          (Johann Wolfgang Goethe)
      • pijatyka Re: jest jeden wyjatek - nazizm 31.12.13, 20:51
        Niestety, nie ma tak słodko; nazizm nie wziął się znienacka z powietrza - wyrósł na gruncie germańskich mitów, niemieckiej filozofii i protestanckiego porządku...

        Słowem - o ile trzeba dawać odpór Azji (w postaci Rosji), o tyle należy zawsze być czujnym i pamiętać, że Europa też nosi w sobie virusy śmiertelnej choroby.
    • gosc_ze_smolenska Koniecznie musisz na kims sie wzorowac? 30.12.13, 20:29
      Pomijajac Twoje naprawde niesamowicie rewelacyjne odkrycie dotyczace dwuzawodowosci Niemcow i monozawodowosci Rosjan pytam sie powaznie: po co chcesz sie "zczechizowac"? bedziesz sie czul lepiej? Niesamowicie przekonywujaco brzmi Twoja teza o checi Rosji zagarniecia Polski do swojego obozu i przeszkodzenia "pozytywnym" procesom (pozytywnie jest napisane w cudzyslowiu nie dlatego, ze krytykuje pozytywny proces tylko cytuje Twoje slowa) oraz rewelacyjny wniosek o "slusznej sprawie", "potedze militarnej" i "soldatow do obrony". Molodiec.
      • misterpee Re: dlaczego Oakville chce sie zczechizowac 30.12.13, 21:08
        przeciez napisalem ze Oak po czesku to Dub, Oakvilla specjalnoscia jest dubczenie.
      • de_oakville Re: Koniecznie musisz na kims sie wzorowac? 30.12.13, 21:39
        Mowie jezykiem zachodnio-slowianskim, a Czesi to ten narod slowianski, ktory mi sie najbardziej podoba.
        Nie jestem jakims nacjonalista lub "megalomanem". W koncu kazdy sie na kims wzoruje. Przychodzimy na swiat bedac niemowlakiem i od tej pory zaczynamy sie na kims wzorowac.
    • polski_francuz Poludnie i zachod 30.12.13, 21:50
      Polska sie szuka, bo jakims cudem dostalismy szanse, ze cos wreszcie od nas samych zalezy. ZSRR jest rozpadl jak gnijace jablko i pozwolil nam decydowac o sobie.

      Pierwsza reakcja byla konserwatywna: szukajmy silnego opiekuna. Tak silnego, zeby na obronil jak Rosja znow stanie sie niebezpieczne. Padlo na Stany. Ale gdzie Krym, gdzie Rzym? Polska dla Stanow to egzotyka. Stany dla Polski podobnie.

      No i rzeczywiscie szukamy blizej nas i tych dwoch sasiadow o ktorych pisze d'Oakville sa wartosciowi i warto z nimi "konie krasc": Czechy i Niemcy.

      Czechy sa faktycznie i nam podobni i Niemcom podobni. Nie zapomnijmy, ze przed 2ws. byly najbogatszym krajem Europy. Sa dosc nieufni, ale jak zaufaja to zaufaja. I chyba zaczynaja Polakom ufac.

      Ale ta odnaleziona przez Polske wolnosc juz owocuje. Ciagle mam przed oczyma wykres Pisy w Europie od roku 2003 do 2013: Polska zrobila najwiekszy skok. Lepsi od naszych 15-latkow tylko Finowi i Szwajcarzy. Jest z czego byc dumnym.

      Rosnie eksport techniczny. Polacy sa dobrymi inzynierami i mysla praktycznie. Liczba malych firm tez rosnie. Wiele z nich ma sukcesy eksportowe.

      Sadze, ze d'Oakville ma duzo racji. Stajemy sie podobni do naszych zachodnich i poludniowych sasiadow. Oby tak dalej.

      PF
      • kaszebe12 Re: Poludnie i zachod 31.12.13, 10:49
        No i widzisz , pefcia...potrafisz jednak napisac cos sensownego.-Brawo i dalszej takiej kontynuacji.
    • mara571 Umiejetnosc dobrego gospodarowania nie wystarcza 30.12.13, 21:59
      to warunek konieczny, ale nie wystarczajacy.
      Nastepnym warunkiem jest stabilne prawo i sposob jego egzekwowania. I swiadomosc obywateli, ze panstwo, caly system dziala w jego interesie.
      Dzieki unijnym dyrektywom i dzialaniom lobbyistow ten system zaczyna sie psuc. Ale jeszcze mu daleko do psucia prawa jakie ma miejsce w Polsce od mniej wiecej od 15 lat.
      • polski_francuz Time is on my side 30.12.13, 22:22
        Zgoda, ze prawo jest jeszcze w Polsce slabo przestrzegane. Elity sa jeszcze bardzo kiepskie. I ze panstwo nie broni jeszcze tak obywateli jak powinno. Ale nie zapomnij jak dlugo Polska jest wolna: 24 lata.

        Jak na ten okres czasu, duzo zostalo zrobione.

        PF
      • de_oakville Re: Umiejetnosc dobrego gospodarowania nie wystar 30.12.13, 22:24
        mara571 napisała:

        > to warunek konieczny, ale nie wystarczajacy.

        Uczciwosc, poszanowanie prawa, szacunek do przyrody, zaufanie do wladzy.
        Ta ostatnia cecha okazala sie dla Niemcow "toporem obosiecznym" w przeszlosci, w systemie niedemokratycznym.
        Dlatego musi byc demokracja i opozycja, z tym ze taka, ktorej glownym celem jest dobro kraju a nie osobiste porachunki i wrogosc do rzadzacych.
        • mara571 po wielu latach spedzonych w Niemczech 30.12.13, 22:31
          moge spokojnie stwierdzic, ze to narod nieslychanie podatny na wszelkiego rodzaju indokrynacje.
          Tak jak z entuzjazmem przyjeli ideologie htlerowska i bajki o tysiacletniej rzeszy, jak pozniej obywatele DDR uwierzyli w budowe socjalizmu, tak dzisiaj zostali zindokrynowani przez zielona ideologie i powoli, ale bardzo skutecznie sa obrabiani ideowo przez neomarksistow.
          • de_oakville Re: po wielu latach spedzonych w Niemczech 30.12.13, 22:55
            mara571 napisała:

            > moge spokojnie stwierdzic, ze to narod nieslychanie podatny na wszelkiego rodza
            > ju indokrynacje.
            > Tak jak z entuzjazmem przyjeli ideologie htlerowska i bajki o tysiacletniej rze
            > szy, jak pozniej obywatele DDR uwierzyli w budowe socjalizmu, tak dzisiaj zosta
            > li zindokrynowani przez zielona ideologie i powoli, ale bardzo skutecznie sa ob
            > rabiani ideowo przez neomarksistow.

            Zawsze wolalem podziwiac Niemcy "z pewnej odleglosci". Tylko od czasu do czasu z bliska, jako turysta. Spedzilem tam na stale 17 miesiecy. Wydali mi sie zbyt nienaturalnie "dobrze ulozeni", co z jednej strony budzilo podziw i zachwyt, z drugiej zas pewien niepokoj.
            Troche to sztuczne, ale kazdy przyjmuje na ogol taka pozycje, ktora przy jego cechach, zapewni mu najwieksze bezpieczenstwo i najlepsza pomyslnosc. Oni musza miec wszystko uregulowane "jak w zegarku", nie lubia improwizowac.
          • zeitgeist2010 Re: po wielu latach spedzonych w Niemczech 31.12.13, 10:28
            mara571 napisała:

            moge spokojnie stwierdzic, ze to narod nieslychanie podatny na wszelkiego rodzaju indokrynacje.
            > Tak jak z entuzjazmem przyjeli ideologie htlerowska i bajki o tysiacletniej rzeszy, jak pozniej obywatele DDR uwierzyli w budowe socjalizmu,


            Lub inaczej mowiac, nauczyli przystosowywac sie do zmiennych warunkow politycznych. Jednoczesnie Niemcy są realną potegą gospodarczą i to zmusi ich do zamiatania majdanu europejskiego.
            Kanclerz powie jak Wałęsa: nie chcem ale muszem.

            ak dzisiaj zostali zindokrynowani przez zielona ideologie i powoli, ale bardzo skutecznie sa orabiani ideowo przez neomarksistow.

            Sahra Waagenknecht i Oskar Lafontaine to najtezsze umysly wspolczesnych NIemiec.

            Ale zgodze sie ze najdestruktywniejsi sa ci zieloni poprawiacze swiata.


            ----------------------------------------------------------
            Buena nochevieja y un un próspero Año Nuevo
            • mara571 Re: po wielu latach spedzonych w Niemczech 31.12.13, 12:39
              zeitgeist2010 napisał:

              > Lub inaczej mowiac, nauczyli przystosowywac sie do zmiennych warunkow polityczn
              > ych. [u]Jednoczesnie Niemcy są realną potegą gospodarczą i to zmusi ich do zamiata
              > nia majdanu europejskiego. [u]

              Nie wiem, czy podolaja. Zwlaszcza, ze Francja powoli, ale systematycznie pada. Mam na mysli jej gospodarke.
              A W. Brytania pozostaje nadal wielkim rywalem, zwlaszcza w dziedzinie bankowosci. Jezeli anglosaskie banki postanowia zniszczyc Deutsche Bank, to Niemcy wpadna w potezne tarapaty.
              (Suma bilansowa Deut. Bank jest porownywalna z PKB Niemiec.)
              Drugim slabym punktem Niemiec stala sie energetyka. To slabosc nijako na wlasne zyczenie, bedaca konsekwencja najglupszej decyzji Merkel po Fukushimie. Ale to temat na odrebny watek.

              > Kanclerz powie jak Wałęsa: nie chcem ale muszem.

              Juz powiedziala. Teraz pozostaje jej sie tylko modlic o zwyciestwo frakcji EPP i nie dopuscic do przejecia szefostwa KE przez M. Schultza.

              > ak dzisiaj zostali zindokrynowani przez zielona ideologie i powoli, ale bard
              > zo skutecznie sa orabiani ideowo przez neomarksistow.

              >
              > Sahra Waagenknecht i Oskar Lafontaine to najtezsze umysly wspolczesnych NIemiec
              > .


              Zeitgeiscie ja tej pary nie zaliczam do neomarksistow!!! I wcale nie o nich myslalam piszac o neomarksistach.
              > Ale zgodze sie ze najdestruktywniejsi sa ci zieloni poprawiacze swiata.
              >
              Dedykuje Ci:

              www.youtube.com/watch?v=Ha0N1MNLvAU
              • zeitgeist2010 ciagle mnie wyrywasz z plazy:) 03.01.14, 15:28
                mara571 napisała:

                (...) Drugim slabym punktem Niemiec stala sie energetyka. To slabosc nijako na wlasne zyczenie, bedaca konsekwencja najglupszej decyzji Merkel po Fukushimie. Ale to temat na odrebny watek(...)


                Schroeder sluzy opozycji czyli Rosji. I moze jakies ciche porozumienia z "bliskim wschodem" ???. ale w to nie wierze. Anglosasi i Gallowie nie pozwola, I tu Polska musi podsluchiwac jak sie da ... Jak by nie bylo mamy czolowych w swiecie programistow ...

                A Mujer por przewodniczaca komisji eur-ej!! jezeli nie lagarde to szwedka albo ta inna francuska norweskiego pochodzenia, albo ta dunka od pracy na rzecz srodowiska


                -----------------------------------------------------------
                "Me he sentido guatemalteco en Guatemala, mexicano en México, peruano en Perú, como me siento hoy cubano en Cuba y naturalmente como me siento argentino aquí y en todos los lados, ese es el estrato de mi personalidad, no puedo olvidar el mate y el asado..." Che Guevara
      • melord Re: Umiejetnosc dobrego gospodarowania nie wystar 30.12.13, 23:26
        to prawda
        najwieksza bolaczka Polaka jest nasza polska mentalnosc
        by zbytnio nie zaglebiac sie w temat: minimum wysilku max.zadowolenia ,czesto karkolomna droga cwaniactwa,ukladow i przekretow
        nie inwestujemy w siebie,w nasze roznorodne biznesy i przedsiewziecia
        poczatkowe sukcesy natychmiast konsumujemy by pokazac innym ,mniej zaradnym ,kim my jestesmy,na co nas stac....co czesto konczylo sie/konczy powrotem na sam dol,czyli do punktu wyjscia za co obwiniamy wszystkich i wszystko tylko nie samych siebie

        powinnismy uczyc sie od innych-napewno, po zmianach ustrojowych wybierac co najlepsze w swiatowym systemie kapitalistycznym....niestety zmarnowalismy prawie 25 lat bezpowrotnie
        co gorsze by odwrocic generalna demoralizacje spoleczenstwa,potrzeba bedzie kilku pokolen jesli sie znajdzie ktos(w co watpie) kto ten ogolny bajzel wezmie w ryzy.
        • de_oakville Re: Polska mentalnosc 31.12.13, 03:16
          melord napisał:

          > to prawda
          > najwieksza bolaczka Polaka jest nasza polska mentalnosc

          Nietrudno nie zauwazyc, ze nikt tak Polaka nie poniza jak... drugi Polak o innych pogladach.
          Zaden Szwed, zaden Anglik, zaden Niemiec. I trudno oczekiwac aby np. Szwed "zlapal szacunek" do Polakow jesli widzi jakie sa stosunki pomiedzy samymi Polakami.
    • igor_uk Marzenie niewolnika :-) 30.12.13, 22:01
      Miec prawo wybrac sobie Pana.
      • de_oakville "Pasterzem moim jest Pan" 30.12.13, 22:17
        igor_uk napisał:

        > Miec prawo wybrac sobie Pana.
        • 5magna Re: "Pasterzem moim jest Pan" 31.12.13, 01:17
          A nie owca?
          • johnny-kalesony Re: "Pasterzem moim jest Pan" 31.12.13, 01:46
            Nie. Najwyraźniej nie jest tak, jak w twoim przypadku ...


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
      • j-k musztarda po obiedzie... 30.12.13, 22:38
        igor_uk napisał:
        > Miec prawo wybrac sobie Pana.


        musztarda po obiedzie...
        jusz wybrano :)
        • misterpee Re: jusz wybrano = potwierdzic ortografie doktora 30.12.13, 23:25
          wlasnie, najwazniejsze jest zeby Starsi i Madrzejsi kierowali mozgami Pepikow, Szwabow i Polaczkow i wtedy to juz bedze pewnie ze w kieszeniach tych narodow beda lapska Wybrancow, a Slask i inne czesci tego tworu mozna przekazywac komu zechca. Fantazja moze nie wystarczyc, jakie to mozliwosci stworzy.
          • 5magna Re: jusz wybrano = potwierdzic ortografie doktora 31.12.13, 03:02
            Dub jest tu Mesjaszem co umarl na jakis czas ale pozniej sie znowu objawil i truje dupe.......
    • zeitgeist2010 dziwna obsesja 31.12.13, 10:03
      de_oakville napisał:

      (...)Zycie nie potwierdzilo jednak tych przypuszczen. Najlepszym zolnierzem na swiecie okazal sie zolnierz radziecki, silny "jak tur", odporny na mrozy oraz stosujacy elastyczne metody walki, a nie szablonowe, jak Niemiec. "Zadufany" Hitler "utopil" swe wojska w stepach Rosji. Nie wiedzial, ze w Arktyce "geniuszem" jest niedzwiedz polarny, a "idiota" jest wielblad (choc na Saharze odwrotnie). Niemcy zostali brutalnie "obdarci" ze swoich "marzen o potedze" ilitarnej. Ale "geniusz" dobrego gospodarowania w nich pozostal. Pracownik, ktory ma dwa zawody, nie zginie - jak straci prace w jednym, to moze jeszcze ewentualnie popracowac w drugim. Co tez sie stalo.
      >
      > A co pozostalo by Rosji, gdyby zostala "obdarta" ze swojej potegi militarnej?
      >
      > Raczej niewiele. Rosja jest jak ten "pracownik" majacy tylko jeden zawod. Zawod
      > wojskowy.W tej dziedzinie byli najlepsi i to stanowi fundament ich dumy (... )

      Powtarzalem to juz wielokrotnie. Najbardziej na tym forum zadziwia jakas obsesja Rosja. Przypisuje sie jej cechy i znaczenie, ktore nie egzystuja w rzeczywistosci.

      Rosja, Soviet Union nigdy nie posiadaly jakiejs zdecydowanej potegi militarnej. To byl papierowy tygrys.

      To samo w sensie kulturowym. Wyroslem przeciez w PRL-u ale wplyw rosysjki/sowiecki na mnie byl zerowy. Czyzbym byl wyjątkowy? Nie sadze.

      Polacy w swojej masie lgneli raczej zawsze do Zachodu

      W kinach ogladalismy us-amerykanskie filmy a bibliotece uniwersyteckiej czytali Spiegla i newsweeka

      -------------------------------------------------------
      Felices Fiestas y un un próspero Año Nuevo
      • de_oakville Re: dziwna obsesja 31.12.13, 15:12
        zeitgeist2010 napisał:

        > To samo w sensie kulturowym. Wyroslem przeciez w PRL-u ale wplyw rosysjki/sowie
        > cki na mnie byl zerowy. Czyzbym byl wyjątkowy? Nie sadze.

        Na mnie ten sowjecki wplyw byl rowniez taki sam - sprawial, ze lgnalem jeszcze mocniej do kultury zachodu. Ale zerowy nie byl. Nie udawalem, ze Rosja nie istnieje. Widzialem ja jako "metropolie naszego imperium", Moskwe widzialem podobnie jak Bulgar musial widziec Istambul w czasach, kiedy jego kraj balezal do Imperium Otomanskiego. Nie czulem zadnej nienawisci. Moskwa z punktu widzenia turysty ciekawila mnie tak samo jak np. Londyn. W Moskwie plynalem raz statkiem po rzece i przeplywajac obok Kremla podziwialem zlote kopuly cerkwii, blyszczace w sloncu. "Oto pepek naszego imperium" - pomyslalem. Nigdy wtedy nie przypuszczalem, ze kiedys, jeszcze za mojego zycia to sie zmieni. W pewnym momencie zaczalem jednak marzyc o "zmianie imperium" jako miejsca zamieszkania. "Ponury" Londyn wydal mi sie pod tym wzgledem bardziej atrakcyjny niz "zlota" Moskwa.
        • zeitgeist2010 Re: dziwna obsesja 31.12.13, 20:23
          de_oakville napisał:

          (...) W Moskwie plynalem raz statkiem po rzece i przeplywajac obok Kremla podziwialem zlote kopuly cerkwii, blyszczace w sloncu. "Oto pepek naszego imperium" - pomyslalem. Nigdy wtedy nie przypuszcza lem, ze kiedys, jeszcze za mojego zycia to sie zmieni. W pewnym momencie zaczalem jednak marzyc o "zmianie imperium" jako miejsca zamieszkania. "Ponury" Londyn wydal mi sie pod tym wzgledem bardziej atrakcyjny niz "zlota" Moskwa.

          Ja plywalem w kajaku przez kanaly i jeziora mojej Heimat – warmii i mazur. Potem smarzylem sie w sloncu mazurskim i pochlanialem Karola Maya, Julese Verna, J.F. Coopera, Centkiewiczow, szklarskiego, fiedlera and all that stuff ...

          Rosji tam nie bylo. I tak to pozostalo do dzisiaj

          Ale nikogo nie oceniam wedlug pochodzenia. Nigdy. Dlatego tez mi ci „Rosjanie” tutejsi tak przeszkadzaja ...


          ----------------------------------------------------------
          Buena nochevieja y un próspero Año Nuevo!
        • polski_francuz Zyczenia 31.12.13, 22:33
          Nie zadzylem sie wpisac na "Arrivederci Roma" i jakos Twoj wpis na moim watki znikl.

          Pozwol mi zatem Ci podziekowac za Twoje noworoczne zyczenia, i zyczyc Ci w 2014 ciekawych lektur, ciekawych spotkan i zyczyc i sobie i innym by mogli Cie czesto czytac!

          PF
    • jorl Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 31.12.13, 10:39
      Skad Ty bierzesz de_o takie przemyslenia!
      Rosjanie jako potega militarna! Mowisz o 2 Wojne Swiatowej. Dalczego jesli Niemcy mieli byc tacy szablonowi a Rosjanie elestyczni to na jednego zabitego zolnierza niemieckiego wypadalo srednio 3-4 Rosjan? To wlasnie swiadczy doklanie o czyms innym. Rosjnaie wygrali to wojne za cene wyciecia prawie pelnego wielu rocznikow mezczyzn tylko dzieki pomocy Zachodu. Jakby Niemcy stali calymi swoimi silami naprzeciw tez samotnego ZSRR to ZSRR by nie bylo.
      A ze potoczylo sie inaczej to dlatego ze USA aby wygrac wojne musialaby, tak jak to zrobili Rosjanie, zabic te 3 miliony niemieckich zolnierzy. Tracac na jednego Niemca z 1,5 swojego zolnierza. Wtedy by musiala USA stracic na wygranie samotnie wojny przeciw Niemiec 4,5 miliona zolnierzy. Na to za cholere ochoty nie miala. Dlatego gospodarczo pomagala ZSRR a jednoczesnie wiazala z drugiej strony z 1/3 sil niemieckich. Bombardowaniami, Afryka Wlochy itp.
      A teraz cofnijmy sie jeszcze. 1 Wojna Swiatowa. Problem byl taki ze Niemcy po zjednoczeniu stali sie wieksza potega gospoidarcza jak Anglia. I zaczeli budowc swoja flote. W dajacej sie przewidziec przyszlosci niemiecka flota musialaby sie stac silniejsza od angielskiej a w konsekwencji Anglia by musiala oddac czesc swoich koloni. I aby do tego nie dopuscic wciagnela Niemcy do wojny. Korzystajac z tego ze elity niemieckie akurat wtedy byly nedzne. Kaizer.
      2 Wojna Swiatowa byla tylko konsekwencja Pierwszej.

      Wystarczy bo i tak nie zrozumiesz de_o. Masz przemyslenia Kapuscinskich i tym podobnych ograniczonych jesli chodzi o geopolityke ludkow.

      Pozdrowienia
      • kaszebe12 Drobna uwaga , de oak... 31.12.13, 10:46
        -Cholernie wkurza mnie mania mylenia wielblada z dromaderem (we Francji ow blad popelnia sie wszedzie i nagminnie).- Na Saharze i w Australii kicaja dromadery , a wielblady skubia trawke w Azji.
        • de_oakville Re: Drobna uwaga , de oak... 31.12.13, 14:23
          kaszebe12 napisał:

          > -Cholernie wkurza mnie mania mylenia wielblada z dromaderem (we Francji ow blad
          > popelnia sie wszedzie i nagminnie).- Na Saharze i w Australii kicaja dromadery
          > , a wielblady skubia trawke w Azji.

          Dziekuje kaszebe12. Cenna uwaga, czlowiek cale zycie sie uczy. Jednak jesli uznano, ze nawet lama to wielblad ("bezgarbny") to dromadera moznaby rowniez zaliczyc do wielbladow. :)
    • jorl Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 31.12.13, 10:49
      de_oakville napisał:

      > Troche to sztuczne, ale kazdy przyjmuje na ogol taka pozycje, ktora przy jego c
      > echach, zapewni mu najwieksze bezpieczenstwo i najlepsza pomyslnosc. Oni musza
      > miec wszystko uregulowane "jak w zegarku", nie lubia improwizowac.

      Nie lubia improwizowac? Typowy poglad Polaka o Niemcach. A wiec ja moze o pracy. Czy tu sie improwizuje. I ja akurat moga o tym powidziec chyba prawda? Pracuje tylko z Niemcami.
      A wiec w pracy pojawiaja sie ciagle problemy. Jak sie cos tworzy to tak przeciez jest. Wiec na bierzaco sie "improwizuje". Oczywiscie w sposob przemyslany ale beledow sie tez cale mnostwo robi.
      Nie wiem skad sie biora poglady ze Niemcy to jacys mulowaci! Oczywiscie robotnik musi wykonywac swoje zadania ale i on jest czesto myslacy i jak widzi ze cos jest nie tak to ma obowiazek to zglosic i to i robi. Oczywiscie nie zmienia sam tego co ma robic bo to maja mu powiedziec ci co sa od tego. Przelozeni.
      Widzialem czesto ze tak powiem feierwerki pomyslow jak problem rozwiazac nic mulowatego. Ale naturalnie najpierw przemyslec i potem robic.
      Smieszni sa tu osadzacze Niemcow.

      Pozdrowienia

    • jorl Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 31.12.13, 11:04
      zeitgeist2010 napisał:

      > Rosja, Soviet Union nigdy nie posiadaly jakiejs zdecydowanej potegi militarnej.
      > To byl papierowy tygrys.

      Zgadza sie Niemcy Hitlera sam na sam ZSRR by rozwalily.
      Ale tez jest i inna wazna sprawa. Obecnie tylko Rosja ma mozliwosc zniszczenia USA. I tak ze USA na to poradzic nic nie moze. Nie ma innego kraju na Ziemie ktory to potrafilby. Takim Chinom jedno wyprzedzajace uderzenie jadrowe i zabraliby im cala bron jadrowa. A jakby nawet cos wystrzelili to by ABM taka glowice przechwycil.
      I tylko dzieki temu ze Rosja taka jest USA nie moze stac sie Wladca Swiata. Tak jak byl Rzym w swoim geograficznym zasiegu. Przeciez jakby Rosja nie istaniala ze swoja bronia jadrowa, a w czasach Jelzina bylo b. blisko postawic bron rosysjka pod kontrola ONZ a potem ja zlikwidowac, to by USA zabrala wszystkim innym ich bronie jadrowe i jako jedyna by ja miala. I wtedy jakby jakis Irak podskoczyl by nie bylo wysylania 150tys zolnierzy tylko uzycia taktycznej bomby jadrowej na Bagdad i jak by nie starczylo to na pare innych miast. 25% by sie wybilo tak jak to Rzym robil reszta na kolanach by sie czolgala.
      Wtedy USA by osiagnela faktyczne panowanie nad Swiatem. Uwazam ze by nie tylko 700mild$ rocznie netto plynelo do USA ze Swiata a tak jak w Rzymie duzo wiecej. I to na kilkaset lat. Niewolnictwo by wrocilo obecni miliarderzy w USA to by byli biedacy w stosunku do tego co by sie dzialo. Dopoki by wewnetrne walki w USA tego nie rozwalily. Za kilkaset lat.
      A wlasnie istnienie Rosji z jej bronia jadrowa ktorej USA zabrac nie moze chroni Swiat przed takim scenariuszem. I chodzby dlatego nalezy Rosje chronic aby ta funkcje wypelniala.
      Bo ja na "dobre" cechy czlowieka nie licze ja wole aby jego w ryzach inny podobnie silny trzymal.

      Pozdrowienia

      • marko125 Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 31.12.13, 11:53
        > Zgadza sie Niemcy Hitlera sam na sam ZSRR by rozwalily.

        Nie wiadomo. Niemcy uderzyły na ZSRR w koalicji. Posiadały pod sobą w 41 r prawie caly przemysł Europy. To nie była tylko sama III Rzesza, i owszem wtedy posiadały znacznie większy potencjał od ZSRR gospodarczy, podobny ludnościowo. Ale w II WŚ są jeszcze inne niuanse. Przestawienie gospodarki na wojenną w III Rzeszy a w ZSRR. Porównaj sobie produkcje wojenną III Rzeszy a ZSRR na przykład czołgi.
        • jorl Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 31.12.13, 11:58
          Jak zwykle piepr..z marko. Nie podsuwaj mi produkcji czolgow w 44roku. Maszyny do tejze produkcji pochodzily z USA. Samochody chemia do materialow wybuchowych itd tez. Jakby Niemcy nie musialy trzymac sil na Zachodzie, w Afryce walczyc a potem bronic sie przed nalotami to by mogly uzyc duzo wieksze sily na ZSRR. I by ta wojen wygraly bez dyskusji. I o tym mowie

          Pozdrowienia

          • marko125 Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 31.12.13, 12:08
            Maszyny
            > do tejze produkcji pochodzily z USA.

            ROsjanie już w 41 odsunęli nazistów od Moskwy i to jeszcze gdy L&L się dopiero rozkręcał.


            Piszę Ci po raz któryś. III RZesza nie zaatakowała sama ZSRR. Do tego pracował na nią przemysł Włoch, Francji, Czechosłowacji, Bułgarii, Rumunii, Finlandii, i tak dalej. Na Zachodzie Niemcy nie trzymali aż takich sił. Większosć sił państw Osi wiązał ZSRR. Jeśli mówimy o państwach Osi to owszem miały szanse wygrać z ZSRR jeśli mowa o samych tylko Niemczech wątpliwe.
            • jorl Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 31.12.13, 12:36
              Francuzki przemysl az tak nie pracowal na rzecz Niemiec. Mieli swoja duza strefe Vichy. Poza tym okupacja tych obszarow kosztowala resursy Niemiec.
              To ze wiekszosc sil mialy Niemcy na Wschodzie to oczywiste. Ale nie wszystkie. Zato ZSRR mal wszystkie na Zachodzie. I w 1941r jakby nie Rommel wojna z Anglia UBooty to by Niemcy mieli wiecej sil i to duzo na Wschodzie. I by pod Moskawa nie zostali odrzuceni. I o tym mowie.
              Przeciw Niemcom byla wielka Koalicja duzo wieksza jak Niemcy mieli na terenie swojej Europy. I Rosja byla tylko czescia jej. Spora zwlaszcza ta ktora musiala zolnierzy tracic i zabijac zolnierzy niemieckich.

              Pozdrowienia
              • marko125 Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 31.12.13, 12:42
                ancuzki przemysl az tak nie pracowal na rzecz Niemiec. Mieli swoja duza stref
                > e Vichy.

                Pracował do tego Francja to było 40 % całej gospodarki ZSRR, do tego Włochy podobnie. I już masz dwie spore gospodarki pracujące na III Rzeszę.

                Zato ZSRR mal wszystkie na Zachodzie. I w 1941r jakby nie Rommel wojna z Anglia
                > UBooty to by Niemcy mieli wiecej sil i to duzo na Wschodzie. I by pod Moskawa
                > nie zostali odrzuceni. I o tym mowie.

                Może ale ja cały czas mówię o państwach osi a nie samej III Rzeszy. Owszem wtedy mieliby szanse. Gdyby Rzesza zajeła europejską część ZSRR to nie byłoby wesoło.

                Przeciw Niemcom byla wielka Koalicja duzo wieksza jak Niemcy mieli na terenie s
                > wojej Europy. I Rosja byla tylko czescia jej. Spora zwlaszcza ta ktora musiala
                > zolnierzy tracic i zabijac zolnierzy niemieckich.

                Owszem ale tu już mówimy o koalicji ZSRR-GB-USA i mniejsi Alianci. Razem wszyscy mieli większy potencjał niż państwa Osi. Do tego Niemcy popełniały wiele głupich decyzji.
    • jorl Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 31.12.13, 11:26
      zeitgeist2010 napisał:


      > Sahra Waagenknecht i Oskar Lafontaine to najtezsze umysly wspolczesnych NIemiec
      > .

      Ty to tak powaznie? Sahra jest a wlasciwie byla, bo wiek robi swoje, ladna kobieta. Ja mam jej jedna ksiazke w ktorej pisze jak to sie stalo ze Komuna upadla. Tytul Antisozialistische Strategien im Zeitalter der Systemauseinandersetzung. Niezla, uwazam ze ma tam sporo racji.
      No ale to jest stary problem marxistow i im podobnych. Chca zmienic system gospodarczy bo ten jet "nieludzki" ale na co? Zmienia na duzo mniej efektywny. Bo nie rozumieja na czym polega tak naprawde motor dzialan ludzkich. Ze opiera sie na tych tzw. niskich cechach ludzi. I jak sie to poprobuje zmienic wyjdzie tylko mniej produktywny. I co wtedy?
      Lafontaine jet podobny.


      > Ale zgodze sie ze najdestruktywniejsi sa ci zieloni poprawiacze swiata.

      Niby fakt. Ale moze nie do konca? Ich dzialania w koncu np. w dziedzinie ograniczenia zuzycia energii obiektywnie sa sluszne. Dla Niemiec np. jako kraju bez surowcow. Bo te zielone energie kosztuja ale kraj staje sie mniej zalezny od zagarnicy co dla geopolityki tylko dobre jest. Dlatego takie CDU wcale od Zielonych sie nie oddziela.
      A do tego Zielonych mozna ladnie uzyc jak sie chce napasc na jakis kraj jak Libia czy Syria. Wystarczy obrazki z tych krajow jak tam dyktaorzy zli sa i Zieloni chca interwencji. Militarnej. A to akurat prawicowym jest tez na reke. Tacy uzyteczni Idioci.

      Pozdrowienia#
      • misterpee Re: dzieki Jorl za wyklad, 31.12.13, 11:44
        my to rozumiemy, hasbara ma jednak inne cele balansowania swiata wedlug swoich interesow. To co sie dzis dzieje jest kontynuacja 2 wojny i tak juz jest od wojen religijnych w sredniowieczu. Zjednoczenie wszystkich chrzescijan byloby kleska dla ich strategi, dlatego obecnie celem atakow staje sie religia.
        • ivergon ani prawdziwi Bułgarzy ani Judeoteutoni;) 31.12.13, 14:12
          Ja tam lubię Rosjan tych etnicznych bo to prawie Polacy, ale rządzą u nich zasymilowani Bułgarzy, Rosjanie nawet po bułgarsku dialektem z tego Bułgaru Wielkiego nad Kamą zaciągają. Minin i Pożarski to etniczni Bułgarzy;)
          • 5magna Re: ani prawdziwi Bułgarzy ani Judeoteutoni;) 31.12.13, 14:16
            Ani Rosja ani Niemcy tym sloneczkiem tylko Chiny......

            wyborcza.biz/Firma/1,101618,15205487,Piotr_Duda___Stalismy_sie_Chinczykami_Europy_.html#BoxBizTxt
      • de_oakville Re: Podsumowanie dla Jorla 31.12.13, 14:28
        Jorl - Niemcy przed 1945 i Niemcy dzisiaj to dwa rozne narody.
        Nigdy nie byli "mulowaci", a zawsze niezwykle inteligentni. Podobnie jak Anglicy. Z tym, ze jest to inny rodzaj inteligencji niz u wiekszosci Polakow. Wyrobiony w zupelnie innych warunkach historycznych. Po prostu inteligencja "na innych falach radiowych", nie "lapana" przez wiekszosc Polakow (np. tych z "Kongresowki") i vice versa. Ci ludzie nie mieli "pokretla zmiany czestotliwosci" zeby siebie nalezycie odbierac. Co innego Zydzi - ci takie "pokretlo" posiadaja. Oczywiscie zart. :))

        "Ik ben geen Jood" [he:n joud]
        • misterpee Re: Witaj Oakville, pokretlo czestotliwosci 31.12.13, 14:35
          tos trafil w sama dziesiatke z ta czestotkliwoscia. az sam sie roztkliwilem nad twoim nosem co posiada wszystkie potrzebne pokretla. A na dodatek nie jestes niemcem ale czyms lepszym !
        • de_oakville Obejrzalem sobie film o von Paulusie... 31.12.13, 14:52
          ... ktory po smierci Stalina wrocil z radzieckiej niewoli do NRD (Drezno).

          www.youtube.com/watch?v=BDTXAgBbUIQ
          Opowiada w nim jeden z Niemcow, ktorzy przezyli "pieklo Stalingradu" i po wojnie wrocili do Niemiec, ze w momencie kiedy przyszla do nich wiadomosc, ze zostali okrazeni przez "ruskich", to poczatkowo wybuchneli smiechem. "Oni nas okrazyli! - ha, ha, ha".
          Przeciez do tej pory to Niemcy zawsze okrazali "ruskich". Dopiero po pewnym czasie dotarlo do nich, ze sprawa jest powazna. I byla to katastrofa. Nastepna byla pod Kurskiem. Co z tego, ze przegrali tam dlatego, bo "ruscy" posiadali dokladne plany niemieckich operacji.
          Walczy sie nie tylko sila, ale i glowa ("cwaniactwem"). A Niemcy lekcewazyli "ruskich" i drogo za to zaplacili.
          • romrus Re: Obejrzalem sobie film o von Paulusie... 01.01.14, 10:43
            de_oakville napisał:
            > Walczy sie nie tylko sila, ale i glowa ("cwaniactwem"). A Niemcy lekcewazyli "ruskich" i drogo za to zaplacili.


            Dla znajacych jezyk rosijski polecam:

            "Wojna dowodcow. Czujkow vs Paulus"
            www.youtube.com/watch?v=wCqiBEZJbJg
            • de_oakville Re: Obejrzalem sobie film o von Paulusie... 01.01.14, 23:23
              romrus napisał:

              > Dla znajacych jezyk rosijski polecam:
              >
              > "Wojna dowodcow. Czujkow vs Paulus"

              Obejrzalem w calosci. Bardzo ciekawy film. Wiemy rowniez z Polski, ze niemieccy lotnicy strzelali do bezbronnych cywilow - uciekinierow w 1939. Pozniej (1945) podobny los spotykal niemieckich cywilow - uciekinierow ze strony samolotow panstw "sprzymierzonych". Los wszystkich niewinnych wymaga wspolczucia, jednak wlasnie dobrze jest uslyszec wersje obu stron. O czyms takim jak rozjezdzanie dzieci czolgami w Stalingradzie uslyszalem po raz 1-szy. Jezeli jakis taki przypadek mial miejsce, to moze nie bylo to celowe, podobnie jak potracenie jakiejs zywej istoty na drodze w lesie w nocy, kiedy cala uwaga kierowcy jest skoncentrowana na czyms innym - wlasnym bezpieczenstwie aby przezyc. Chcialbym wierzyc, ze i tam tak bylo.
    • jorl marko 01.01.14, 10:16
      marko125 napisał:


      > Owszem ale tu już mówimy o koalicji ZSRR-GB-USA i mniejsi Alianci. Razem wszysc
      > y mieli większy potencjał niż państwa Osi. Do tego Niemcy popełniały wiele głup
      > ich decyzji.


      Dobra marko, wezmy Niemcy i ZSRR naprawde sam na sam. Niemcy liczyly wtedy z 80milionow ZSRR 2 razy tyle. Niemiecka armia na jednego zabitego zolnierza u siebie zabijala 3 albo nawet 4 radzieckich zolnierzy. Gdyby bylo tak ze zabijalaby 2 Rosjan na jednego swojego bylby w wojnie Niemcy - ZSRR remis, ale tak to musialyby Niemcy sam na sam ZSRR pokonac. Czysty rachunek strat to pokazuje. Niemcy wtedy to nie USA, ideologie mialy i strat jak trzeba to sie nie baly.
      Wystarczy, lania wody nie potrzebuje.

      Pozdrowienia


    • jorl Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 01.01.14, 10:34
      de_oakville napisał:

      > Jorl - Niemcy przed 1945 i Niemcy dzisiaj to dwa rozne narody.

      I tak i nie..


      > Nigdy nie byli "mulowaci", a zawsze niezwykle inteligentni. Podobnie jak Anglic
      > y.


      Zgadza sie Anglicy sa tez absolutnie dobrzy, napewno nie zaprzecze. Nawet w polityce byli od Niemcow, poza czasami Bismarcka, lepsi.


      Z tym, ze jest to inny rodzaj inteligencji niz u wiekszosci Polakow. Wyrobio
      > ny w zupelnie innych warunkach historycznych. Po prostu inteligencja "na innych
      > falach radiowych", nie "lapana" przez wiekszosc Polakow (np. tych z "Kongresow
      > ki") i vice versa. Ci ludzie nie mieli "pokretla zmiany czestotliwosci" zeby si
      > ebie nalezycie odbierac.

      Nie wiem co pod tym uwazasz ale po prostu wyzszy stopien cywilizacji w tym technicznej. Dlatego tak naprawde dla Poznanskiego po 1 Wojnie Swiatowej to tak naprawde bylo nieszczescie ze zostali przylaczeni do Kongresowki. Moj dziadek od strony matki byl kolejarzem. Pod rozbiorami niemieckim bo z poznanskiego. Juz w wolnej Polsce sie wkur..l na zachowanie kolejerzy z Kongresowki z ktorymi musial pracowac. Jak jechala druzyna konduktorska z Kongresowki to pociag przed stacja zwalnial aby gapowicze wyskakiwali. Bo i na dworcu byly kontrole czy maja bilety. A placili troche w kieszen kondkuktorom. Jak byla z poznanskiego pociag nie przystawal. Zreszta przemysl w poznanskim po 1 WS cherlal bo byl poprzednio wpiety w przemysl niemiecki ktory sie oddzieli granica. Dlatego przez 20 lat miedzywojennych ten przemysl poznanski sie praktycznie nie rozwinal. Duza czesc Poznaniakow byla wkur..na na to co sie stalo. Jak Pilsudzki umarl to studenci spiewali na ulacach Poznania "zdechl kanarek, zdechl.". A policja ich gonila.
      Ale tak chcialy panstwa Anglosaskie, USA Wilson pomogli tym ze kontrybucje na Niemcy ogromne nalozyli i mowili takim Poznaniakom czy Slazakom jak sie odlaczycie nie bedziecie placic. Tez po 1 WS byl ogromny glod na teranach niemieckich bo pola byly wyjalowione z braku nawozow (zamiast nawozow byly amunicja produkowana) i anglosasi blokowali pol roku imort miesa z Argentyny. Kilkaset tysiecy Niemcow zmarlo przez to ale Anglosasi mowili odlaczcie sie od Niemiec to nie bedziecie mieli blokady. Zreszta zrabowaliAnglosasi cala handlowa flote Niemcom aby nie mogli importowac.
      A co teraz? Teraz nastepuje odwrotne to co Wilson zarzadzil po 1 WS. Po 100latach. Przylaczanie do Niemiec.

      Pozdrowienia
      • zeitgeist2010 co ty bredzisz o Poznaniu? 03.01.14, 21:46
        jorl napisał:

        >(...). Jak byla z poznanskiego pociag nie przystawal. Zreszta przemysl w poznanskim po 1 WS cherlal bo byl poprzednio wpiety w przemysl niemiecki ktory sie oddzieli granica. Dlatego przez 20 lat miedzywojennych ten przemysl poznanski sie praktycznie nie rozwinal. Duza czesc Poznaniakow byla wkur..na na to co sie stalo. Jak Pilsudzki umarl to studenci spiewali na ulacach Poznania "zdechl kanarek, zdechl.". A policja ich gonila. Ale tak chcialy panstwa Anglosaskie, USA Wilson pomogli tym ze kontrybucje na Niemcy ogromne nalozyli i mowili takim Poznaniakom czy Slazakom jak sie odlaczycie nie bedziecie placic. Tez po 1 WS byl ogromny glod na teranach niemieckich bo pola byly wyjalowione z braku nawozow (zamiast nawozow byly amunicja produkowana) i anglosasi blokowali pol roku imort miesa z Argentyny. Kilkaset tysiecy Niemcow zmarlo przez to ale Anglosasi mowili odlaczcie sie od Niemiec to nie bed ...
        -


        Wroga Polsce propaganda. Poznanskie bylo lepiej roznwiniete niz reszta PRLU. Fabryka mebli w Swarzedziu napedzila IKEA. Cegielski, targi poznanskie, anglistyka izachodnie jezyki, wzorcowe rolnictwo, turystyka dla NRD. kultura, teatr 8 dnia, opera, teatr itd

        jestes slugusem Rosji synku

        Byla prywatna inicjatywa, wiem bo moj wujek byl krawcem. Znalem naprawiaczy maszyn do gier i komputerow. Bylwysoki poziom nauki szczegolnie w humanistyce po Niemcach.

        NIe przypadek , ze rozruchy anty-komiunistyczne w 1956 roku mialy miejsce w Poznaniu. Ty jestes ewidentnie jednym z rosyjskich - sługalcow

        -----------------------------------------------------------
        "Me he sentido guatemalteco en Guatemala, mexicano en México, peruano en Perú, como me siento hoy cubano en Cuba y naturalmente como me siento argentino aquí y en todos los lados, ese es el estrato de mi personalidad, no puedo olvidar el mate y el asado..." Che Guevara
        • de_oakville Re: co ty bredzisz o Poznaniu? 04.01.14, 02:49
          Jorlowi wyraznie nie podoba sie, ze Polska po I WS odzyskala swoje ziemie. Przeciez w poznanskiem mieszkali glownie Polacy. Co zatem mieli Niemcy do poznanskiego?
          Jorl rowniez wyraznie "rozczula sie" nad Niemcami i "placze", ze Anglo-Sasi nie dali im zdobyc panowania nad swiatem swoim wlasnym kosztem. Niemcy to jednak wyjatkowo pechowy narod. Ani Anglicy ani Francuzi tak nie "przechlapali" swojego historycznego dorobku jak wlasnie Niemcy. Krainy historyczne Francji, np. Burgundia, Prowansja, Gaskonia itd., ktore nalezaly do tego kraju od wiekow, naleza do niego do dzis. Niemcy "przechlapali" caly swoj dorobek na Slasku, na Mazurach, w krajach baltyckich. Kto chce duzo zagarnac, ten moze rowniez duzo utracic. Swiat im jednak dal nauczke. Oni glupio stracili te ziemie. Przez wlasna pyche i zadufanie. Doznali hanbiacej i upokarzajacej kleski w II WS, a i w I WS doznali wielkiego rozczarowania. Chcieli kierowac swiatem za pomoca "bata", totez ten "bat" ich uderzyl. A czego sie spodziewali?
          Byliby i dzis "wytykani palcami" przez innych jako "wielki przegrany", gdyby nie ich znakomite sukcesy gospodarcze, ktorymi pragna wszystko to zrekompensowac. Ambitni sa. Zdolni sa. Ale, coz - czy szybka jazda bez ograniczen predkosci na autostradach w ich stosunkowo niewielkim kraju tymi ich najszybszymi i wypracowanymi do perfekcji samochodami, pozwala im zapomniec o kleskach z przeszlosci? Czy kupno Rolls-Royce'a zlagodzi im wspomnienia upokorzen ze strony Anglo-Sasow? W Ameryce w wielu stanach o obszarze wiekszym od Niemiec nie mozna na autostradach tak szybko jezdzic. Mozna za to bez kompleksow. A cale stany przejechac - "ho ho", na to potrzeba kilku dni. Po co gnac jak "wariat", zeby pokonac jakies byle 500 km w 2 godziny? "Enjoy yourself!"
        • de_oakville Niemiecka "gapa" i angielski "lew" 04.01.14, 14:48
          Mozemy zobaczyc na filmach dokumentalnych, jaki los spotykal niemieckie godlo (czarnego orla ze swastyka w formie gipsowego odlewu) z lat 1933-1945, po zrzuceniu go z budynku w krajach okupowanych tuz po wyzwoleniu. Najczesciej tlum ludzi "rozrabywal" go siekiera lub mlotem lub "rozszarpywal" na kawalki. Podobny los spotykal flagi ze swastyka. Rozwscieczeni ludzie rozszarpywali je na strzepy. Gdyby wpadl im w rece jakis zywy "kapo" to by mu chyba powyrywali "nogi z tylka". Taka byla "milosc" "podludzi", czyli naszych slowianskich narodow, do hitlerowcow.

          Co innego godlo brytyjskie. Brytyjska flage zciagano z masztu z honorami przy dzwiekach orkiestry i oddzialach wojska oddajacych honory. Na przyklad w Hong-Kongu. Ale tez i w wielu innych bylych koloniach.

          Naprawde, Niemcy staly sie innym krajem dopiero po wojnie. Atrakcyjnym dla cudzoziemcow. Po tym wlasnie jak, Anglo-Sasi i Francuzi (chwala im za to) okupowali ten kraj i przywrocili go w zmienionej formie spolecznosci miedzynarodowej. A sentymenty do Niemiec z lat 1871-1945 i zal za ich losem moze miec tylko jakis Niemiec. U nie-Niemca to tylko dowod na "wypranie mozgu".
    • jorl Re: Niemcy czy Rosja "sloncem" dla Polski? 01.01.14, 11:34
      de_oakville napisał:

      > ... ktory po smierci Stalina wrocil z radzieckiej niewoli do NRD (Drezno).
      >
      > www.youtube.com/watch?v=BDTXAgBbUIQ
      > Opowiada w nim jeden z Niemcow, ktorzy przezyli "pieklo Stalingradu" i po wojni
      > e wrocili do Niemiec, ze w momencie kiedy przyszla do nich wiadomosc, ze zostal
      > i okrazeni przez "ruskich", to poczatkowo wybuchneli smiechem. "Oni nas okrazyl
      > i! - ha, ha, ha".
      > Przeciez do tej pory to Niemcy zawsze okrazali "ruskich". Dopiero po pewnym cza
      > sie dotarlo do nich, ze sprawa jest powazna. I byla to katastrofa.

      Co mnie obchodzi wypowiedz jakiegos zolnierzyka? Do tego nieprawda ze pierwszy raz Rosjanie w tej wojnie Niemcow okrazyli. Juz raz tak bylowczesniej na innym odcinku frontu z tym ze Niemcy sie nie cofneli dostawali zaopatrzenie z powietrza i po kilku tygodniach byli przez uderzajace inne wojska niemieckie z tego kotla oswobodzeni. Mnie bardziej interesuje nie to co proste zolnierzyki mowili wtedy a to co dowodcy.
      I jakbys ten film lepiej ogladal drogi de_o to tam bylo cos duzo ciekawszego. Dla mnie nic nowego ale dla Ciebie widze ze tak. A wiec bylo tam ze Rosjanie proponowali zaraz po okrazeniu von Paulusowi honorowa kapitulacje. Odmowil i dlaczego? Bo jego armia wiazala ogromne sily sowieckie tam. Ktore nagle bylyby wolne do ataku na inne oddzialy niemieckie. I nie tylko wiazala ale i je skutecznie niszczyla. Za jednego Niemca pod Stalingradem Rosjnie tracili nawez 5 swoich zolnierzy. Ponad przecietna 3-4. Tam zginelo aby ta 300tys niemiecka armie pokonac duzo powyzej 1 miliona sowieckich zolnierzy. Dlatego i ta decyzja Hitlera trzymac ta armie tam nie byla taka idiotyczna militarnie jak sie mawia.
      Niemcy sie poddali jak juz nie mieli naprawde czym zabijac przeciwnikow. Brak amunicji. A i tak godzine przed ostateczna kapitulacja wystrzelili resztki amunicji na wroga.
      Widzisz de_o ty widzisz propagandowa strone ja chlodno licze militarna. Po inzyniersku. Tym sie roznimy. Kto ma racje? Dla mnie oczywiste. Ja.


      Nastepna by
      > la pod Kurskiem. Co z tego, ze przegrali tam dlatego, bo "ruscy" posiadali dokl
      > adne plany niemieckich operacji.
      > Walczy sie nie tylko sila, ale i glowa ("cwaniactwem"). A Niemcy lekcewazyli "r
      > uskich" i drogo za to zaplacili.

      Kursk? W jaki sposob Niemcy pod Kurskiem przegrali? Przeciez w tym ataku na linie sowieckie zabijali znowu ze 4 sowieckich zolnierzy na jednego swojego. W samolotoch np. stosunek w tej bitwie byl dla Niemcow jeszcze duzo korzystniejszy jak 4:1.
      Ale faktycznie przestali atakowac i zaczeli sie cofac. W ten sposob mozna powiedziec bitwe przegrali. Ale pytanie dlaczego przerwali swoj calkiem skuteczny atak? Ano trzeba patrzec szerzej drogi de_o. Akurat wtedy alianci zaczeli ladowac na Sycylii. I aby front wloski ratowac musieli Niemacy sily tam przerzucic. I dlatego atak pod Kurskiem przerwano. Proste?

      Widzisz de_o Ty masz wiedze z opowiesci ludkow ja wole ja miec z dokumentow. W domu mam np. kilka tomow np.
      Kriegstagebuch des Oberkommandos der Wehrmacht 1940-1945
      Sa to wydane dokumenty wtedy na biezaco pisane. Moze i nudne ale cholernie ciekawe dla mnie. Bo wspomnienia ludzi sa tylko raz czastkowe a dwa czesto po latach przekrecane. No a jakis gefreitow to zupelnie daneben.

      Pozdrowienia
      • romrus Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 01.01.14, 12:03
        jorl napisał:
        > Ale faktycznie przestali atakowac i zaczeli sie cofac. W ten sposob mozna powiedziec bitwe przegrali. Ale pytanie dlaczego przerwali swoj calkiem skuteczny atak? Ano trzeba patrzec szerzej drogi de_o. Akurat wtedy alianci zaczeli ladowac na Sycylii. I aby front wloski ratowac musieli Niemacy sily tam przerzucic. I dlatego atak pod Kurskiem przerwano. Proste?


        ...ile tych sil zostalo przerzucono i czy to mialo jakis wplyw?



        Na Sycylii ogolnie bralo udzial tylko okolo 40 tys. niemieckich zolnierzy przy 780 tys. pod Kurskiem. To ile z nich bylo przerzucone?


        >W domu mam np. kilka tomow np. Kriegstagebuch des Oberkommandos der Wehrmacht 1940-1945
        > Sa to wydane dokumenty wtedy na biezaco pisane. Moze i nudne ale cholernie ciekawe dla mnie.


        Ja taki cierpliwy nie jestem, dlatego Cie pytam, bez zadnych jaj.
        • jorl Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 01.01.14, 12:14
          Oczywiscie nie przerzucili nagle sil spod Kurska do Wloch. Ale po prostu szab niemiecki uznal ze na froncie wschodnim trzeba teraz przejsc do defensywy. I sie cofac. Dlatego przejmowanie inicjatywy strategicznej pod Kurskiem juz nie mialo sensu. A wiazalo sily.
          To sa decyzje strategiczne romrus.

          A jak chcesz o Kursku to moze jak wygladal stosunek strat po obu stronach? Nie 4:1? na korzysc Niemcow? I naprawde atakujace wojska niemieckie poniosly kleske? nagle zaczeli miec w stosunku do radzieckich sil wieksze straty? Naprawde tak uwazasz?

          Wcale nie chce dyskredytowac ZSRR w tej wojnie. Walczyli ponoszac ogromne straty ale walczyli. I dobrze. Ale trzeba patrzec szerzej.

          Pozdrowienia


          Pozdrowienia
          • borrka Zachowaj swe madrosci dla TIR-owek. 01.01.14, 13:07
            Im placisz, wiec musza wysluchac:)

            Na poziomie taktyki pododdzialu ucza, ze straty w natarciu sa wielokrotnie wieksze, niz w obronie.
            A sowieci po okresie bardaku na poczatku, nacierali.
            Odrzucajac dosc nietypowy Leningrad i Stalingrad, bilans strat byl normalny.

            Ruscy wygrali dzieki dwom czynnikom:
            1. nieslychanej determinacji kremlowskich komunistow, a pozniej juz calego Narodu.
            Bo Narod uwierzyl, ze walczy o wszystko.

            2. Przewadze technicznej, bo soldat scisniety jak sardynka w ciasnym T34, prul niemieckie czolgi, niczym , nomen omen, puszki sardynek! To byla najlepsza bron pod wzgledem uzbrojenia, opancerzenia i sprawnosci - jednoczesnie prosta , jak murzynski leb konstrukcja, nie wymagala skompliowanego serwisu.
            I tak wańka ubrany, jak bomż z Miedwiedkowa, siedzial jak Lord Vader w/na najnowoczesniejszej owczesnie konstrukcji bojowej.

            Ta przewaga, tradycyjnie, byla bodajze wieksza w artylerii.
            O lotnictwie sie nie wypowiadam, bo nie wiem.

            Nie mam zwyczaju komentowac twego madrzenia sie , Jorl, ale przedawkowales glupote.
            • jorl Re: Zachowaj swe madrosci dla TIR-owek. 01.01.14, 13:23
              borrka napisał:


              > Na poziomie taktyki pododdzialu ucza, ze straty w natarciu sa wielokrotnie wiek
              > sze, niz w obronie.

              Jak Niemcy nacierali tez mieli duzo mniejsze straty jak sowieci..


              > A sowieci po okresie bardaku na poczatku, nacierali.

              Zdazaly sie i potem ataki Niemcow. I to wcale nie tak malo i duze. I zawsze mieli duzo mniejsze straty jak Rosjanie. Pod Kurskiem tez. Czy zaprzeczasz? A to nie byl juz poczatek wojny a srodek.


              > Odrzucajac dosc nietypowy Leningrad i Stalingrad, bilans strat byl normalny.

              Niczego nie odrzucac...


              > Ruscy wygrali dzieki dwom czynnikom:
              > 1. nieslychanej determinacji kremlowskich komunistow, a pozniej juz calego Naro
              > du.
              > Bo Narod uwierzyl, ze walczy o wszystko.

              Naturalinie byla propaganda. Ale jeszcze lepiej funkcjonowalo ze zolnierz musi sie bac bardzej swojego dowodcy jak wroga.
              No ale prosze widzisz patriotyzm Rosjan..


              > 2. Przewadze technicznej, bo soldat scisniety jak sardynka w ciasnym T34, prul
              > niemieckie czolgi, niczym , nomen omen, puszki sardynek! To byla najlepsza
              > bron pod wzgledem uzbrojenia, opancerzenia i sprawnosci - jednoczesnie prosta ,
              > jak murzynski leb konstrukcja, nie wymagala skompliowanego serwisu.
              > I tak wańka ubrany, jak bomż z Miedwiedkowa, siedzial jak Lord Vader w/na najno
              > woczesniejszej owczesnie konstrukcji bojowej.

              Zadnej przewagi technicznej Rosjanie swoimi T34 nie mieli. Stosunek strat w coilgach byl znowu 4:1 dla Niemcow.
              A ze czolgi rosysjskie byly prostsze? No i co? Servis byl ich wielokrotnie gorszy jak w niemieckich. I dlatego ich gotowosc byla w sumie gorsza.


              > Ta przewaga, tradycyjnie, byla bodajze wieksza w artylerii.

              Nie zmienia faktu ze na jednego zabitego zolnierza niemieckiego przypadalo zabitych 3-4 sowieckich.


              > O lotnictwie sie nie wypowiadam, bo nie wiem.

              No wlasnie. Rosjanie az do Berlina praktycznie nie osiagneli przewagi w lotnictwie nad Niemcami. A Alianci zachodni ja naturalnie mieli. Na froncie wschodnim Niemcy mieli samoloty i to skuteczne ktore na zachodnim byly bez szans.
              Dla asow lotnictwa Niemcy nawet mieli wspolczynnik dla zestrzelen przeciwnika. Jak zestrzelil na Zachodzie mial duzo wieksza wage jak na Wschodzie.

              > Nie mam zwyczaju komentowac twego madrzenia sie , Jorl, ale przedawkowales glup
              > ote.

              Pojecia nie masz o wojsku. Zreszta o niczym tak naprawde. Do tego jestes klamca i sie tym chwalisz.


              A dla moich kochanek drogi borrka mam inne madrosci.

              Pozdrowienia
          • romrus Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 01.01.14, 13:35
            jorl napisał:
            > Oczywiscie nie przerzucili nagle sil spod Kurska do Wloch. Ale po prostu szab niemiecki uznal ze na froncie wschodnim trzeba teraz przejsc do defensywy. I sie cofac. Dlatego przejmowanie inicjatywy strategicznej pod Kurskiem juz nie mial o sensu. A wiazalo sily.
            > To sa decyzje strategiczne romrus.

            Decyzji strategyczny podaja sie roznie.
            To co uwazam za kleske Stalina wiele lat bylo podawane jako sukces.
            Swoja droga, liberalowie wrzeszcza ze bez pomocy USA ZSSR przegral by wojne.
            W/g mnie ani jedno, ani drugie prawda nie jest.



            > A jak chcesz o Kursku to moze jak wygladal stosunek strat po obu stronach? Nie 4:1? na korzysc Niemcow? I naprawde atakujace wojska niemieckie poniosly kleske ? nagle zaczeli miec w stosunku do radzieckich sil wieksze straty? Naprawde tak uwazasz?


            Ja nic nie "uwazam", ja pytam.
            To czemu mi uczone za komune to jegno, to go czego mam dostep teraz (Twoja opinie wlaczajac) to drugie, a prawda to w ogole trzecie i ja ja nie znam.


            > Wcale nie chce dyskredytowac ZSRR w tej wojnie. Walczyli ponoszac ogromne straty ale walczyli. I dobrze. Ale trzeba patrzec szerzej.


            Zgoda, o to mi wlasnie chodzi, o dyskredytacji nie bylo mowy.
            • jorl Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 01.01.14, 14:00
              romrus napisał:

              > Decyzji strategyczny podaja sie roznie.
              > To co uwazam za kleske Stalina wiele lat bylo podawane jako sukces.
              > Swoja droga, liberalowie wrzeszcza ze bez pomocy USA ZSSR przegral by wojne.
              > W/g mnie ani jedno, ani drugie prawda nie jest.

              Bez pomocy USA sam na sam z Niemcami ZSRR by przegral. Ale USA nie z milosci pomagala ZSRR. Jakby ZSRR przegral to by USA stanela naprzeciw ogromnej potegi. Ja wiem gada sie ze by USA miala bombe A i tak by wygrala wojne. Takiego wala by miala bombe A. Aby ja wyprodukowac trzeba bylo 6 lat w szczytowym okresie zatrudnionych bylo 300tys ludzi przy tym. Jakby Niemcom sie udalo i by zajeli ZSRR do Wolgi by mieli z 70% Rosjan pod soba. Stalin by nie mial ludnosci. A fabryki na Uralu? Niemcy by wtedy budowalyby 4motorowe bombowce i by zadne fabryki nie mogla tam niczego wiekszego produkowac. I by budowaly flote. Wtedy USA by ludzi musialy rzucic do budowy normalnych broni a nie bomby A. Bylyby w sytuacji Niemiec ktore poprzez wojne z ZSRR nie mogly sobie pozwolic ani na wielka flote ani na 4motorowe bombowce ani na bomba A.
              Ale jakby pokonaly ZSRR to by bylo inaczej.
              Tak ze USA koniecznie ZSRR potrzebowala dla ochrony wlasnej d..
              Lachy nie robila, przy tym tracila malo swoich zolnierzy, tez fajnie. Dawala prace swoich robotnikow.

              Pozdrowienia



              > > A jak chcesz o Kursku to moze jak wygladal stosunek strat po obu stronach
              > ? Nie 4:1? na korzysc Niemcow? I naprawde atakujace wojska niemieckie poniosly
              > kleske ? nagle zaczeli miec w stosunku do radzieckich sil wieksze straty? Napr
              > awde tak uwazasz?
              >
              >
              > Ja nic nie "uwazam", ja pytam.
              > To czemu mi uczone za komune to jegno, to go czego mam dostep teraz (Twoja opin
              > ie wlaczajac) to drugie, a prawda to w ogole trzecie i ja ja nie znam.
              >
              >
              > > Wcale nie chce dyskredytowac ZSRR w tej wojnie. Walczyli ponoszac ogromne
              > straty ale walczyli. I dobrze. Ale trzeba patrzec szerzej.
              >
              >
              > Zgoda, o to mi wlasnie chodzi, o dyskredytacji nie bylo mowy.
              • el_matador9 Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 01.01.14, 16:31
                pl.gloria.tv/?media=484271
                wybrane zadania do szybkiej i bezwzglednej realizacji dla Rosji na najbliższe 10 lat :
                -wciągnięcie Ukrainy do Unii Euroazjatyckiej.
                -rozbudowa swojej tarczy obronnej tak by Ameryka nie była już w stanie nigdy jej zaatakować .
                -rozbudowa stosunków gospodarczych z Koreą Północną.
                -przypieczętowania uczestnictwa Uzbekistanu w Unii Euroazjatyckiej{szybki podpis w dokumentach Prezydenta Islama Karimowa}.
                -rozbudowa własnego przemysłu obrabaiarkowego i maszynowego na Uralu{tzw drugi Ryżkow}.
                -zgoda dla Francji na finansowanie i szybka budowę TGV na trasie Moskwa-Niżny Nowgorod- Swierdłowsk{Jekatierinburg}
                -forsowna rozbudowa stosunków ekonomicznych wszelkimi metodami z CHINAMI.
                -ostra reakcja na wszelkie próby mieszania się euoatlantyzmu w sprawy Syrii i Iranu.
                -cicha walka z sunnizmemm i islamem krwiożerczym i morderczym - fundamentalizmem typu Al Khaida
                -forsowna rozbudowa potęgi kosmicznej_{dokończenie budowy kosmodromu Vostocznyj}.
                -budowa rosyjskiego lotniskowca nowej generacji.
                -dalsza szybka rozbudowa stosunków wojskowych i ekonomicznych z Indiami i Wietnamem.
                -pomoc gospodarcza dla perspektywicznego Bangla Desz{atomówka rosyjska tamże}
                -dokończenie budowy drugiej elektrowni na szybkich neutronach w Bielojarsku
                -dokończenie budowy naukowego dublera akceleratora CERN w Protvino pod Moskwą

                W tym wycinku hipotetycznych możliwości Rosji ,przytaczane przy niniejszym "słońce" jedynie panujących nam Niemiec jakoby świecące dla Polski zakrawa raczej na synonim "Rote Laterne" czyli oświetlenia przybytków erotycznych z czerwonymi latarniami w przed-hitlerowskim Berlinie z lat dwudziestych znaym podwówczas z rozpusty i swobody drastycznie rozwiążłych obyczajów.
              • romrus Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 01.01.14, 21:08
                jorl napisał:
                > Bez pomocy USA sam na sam z Niemcami ZSRR by przegral. Ale USA nie z milosci pomagala ZSRR..... Jakby Niemcom sie udalo i by zajeli ZSRR do Wolgi by mieli z 70% Rosjan pod soba. Stalin by nie mial ludnosci.


                Watpie.
                Kazdy krok czy kilometr na Wschod po rosijskim terenam oslabial Niemcow, jak kazdego okupanta naszych terenow.
                Przy tym poziomie sabotazu i partyzantki, jaki byl na okupowanych terenach, nie wiele by to Niemcom dalo. Stosowano taktyke "wypalonej ziemi", z wycofaniem armii radzieckiej bezlitosnie palono i wysadzano w powietrze wszystko, co Niemcom moglo sie przydac.
                Rosja to nie Belgia, ktora mozna zajac i zaklady beda pracowac dla okupanta bez problemow.

                Po za tym, zadnych 70% nie bylo by.
                Ludzi uciekali od okupacji bez zadnych rozskazow.
                Moja babcia z moja 7-letnia matka uciekli z Tweru kiedy Niemcy juz zajeli polowe miasta. I w myslach nie bylo zostac.
                • marko125 Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 03.01.14, 14:24
                  Pitolenie Jorla przekracza jakiekolwiek granice rozsądku. Same Niemcy potrzebowały ograbić prawie całą Europę aby prowadzić wojnę.
                  • marko125 Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 03.01.14, 14:25
                    Potrzebowali rumuńskiej ropy itp.
                • jorl Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 03.01.14, 19:21
                  Nie romrus. Rachunek jest prosty. Traciliscie duzo wiecej zolnierzy przeciw Niemcom jak Niemcy. A wcalie ich tak nie kmielisci duzo wiecej. 2 razy tylko i do tego miliony "Indian" a nie nowoczesnych ludzi mogacych dobrze bronie obslugiwac.
                  I prosty rachunek mowi ze musilibysci przegrac. Geografia nie pomoglaby, Niemcy prowadzily wojne w Afryce Pn, daleko od Berlina tez. I za morzem do tego.
                  Ale nie zmienia faktu ze USA modlila sie abyscie sie nie dali. I wszystko robila aby wam pomoc. Sam fakt nacisku na Japonie w drugiej polowie 41roku, embarga itd. Po co to USA robila? Aby Japonia przypadkiem na Wschdzie na was nie uderzyla. USA zmusily Japonie do napasci na Pearl Harbor i Roosevelt sie cieszyl z tej napasci. Jak dziecko napewno, chociaz ne oficjalnie naturalnie. Dzieki temu mogliscie reserwy z Syberii przerzucic.
                  Przeciw Niemcom byla ogromna koalicja i skonczylo sie jak sie skonczylo.
                  Ja wiem ze fajniej jest dla Rosjanina miec uczucie ze "bylismy lepsi i dlatego wygralismy". nawet sami bysmy sobie dali rade. Ale to nie jest prawda.
                  Z tym ze uwazanie bledne jak to i Ty widze robisz ma konsekwencje. jakie? Suworow ten agent CIA piszacy ksiazki np. Przeciez wlasnie dokladnie tym torem idzie propaganda zachodnia twierdzaca ze Stalin chcial napasc na Niemcy. A moze i az do Pirenejow. I ta latke wam beda przypinali caly czas. I sami sobie ja dajecie przypinac, pomagacie w tym, bo wolicie niezgodnie z prawda uwazac ze byliscie w 1941 tacy silni.
                  Stalin wiedzial lepiej. Ze wcale silni nie byliscie. I te pakta M-R byly jego rozpaczliwymi posunieciami aby zejsc z lini strzalu. Bo wiedzial jaka to tragedia dla was bedzie. On byl rozsadny, ale wy dajecie sobie wlasnie z falszywie pojetej dumy, bez podstaw, wciskac to ze byliscie agresywni. No bo tacy silni byliscie. Niby.
                  To ma dalsze konsekwencje przeciez. Putin walczy o scalenie bylych republik. Do tego ma prawo i obowiazek ze wzgledu na te sieroty w tych republikach. I aby Rosja jako tako byla silna, gospodarka, wiekszy rynek. Nie do napasci a do obronienia sie przed nia. No ale wam, z wasza pomoca, latke i teraz sie przylepia ze jak Ukraine przylaczycie to potem Polske itd. Idiotyzm, chodzby dlatego ze stosunek sil na to nie pozwala, ale zawsze sie bedzie mowilo Stalin chcial az do Pirenei wiec Putin tez.
                  Cala Zimna Wojna to byly tez propaganda jacy silni jestescie. A przeciez w latach 80tych wasi przywodcy sie realnie bali ze USA osignela taki poziom ze moze zaczac i wagrac z wami wojne jadrowa! I tak (prawie) bylo przeciez!
                  I tak to przeklamujac dla wlasnej przyjemnosc, dumy, historie dajecie sobie ten stempel przyklejac i politycy zachodnie doskonale to propagandowo wykorzystuja. Przeciw wam, waszym interesom gospodarczym.

                  Dlatego lepiej widziec Swiat jak jest i byl. A poza tym najwazniejsze jest sie poprawiac. uczyc sie od innych, nawet diabla ale sie poprawiac.

                  Pozdrowienia
                  • marko125 Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 03.01.14, 20:04
                    A przeciez w lata
                    > ch 80tych wasi przywodcy sie realnie bali ze USA osignela taki poziom ze moze z
                    > aczac i wagrac z wami wojne jadrowa! I tak (prawie) bylo przeciez!

                    Tak nie było. Zachód nie miał szans wygrać wojny jądrowej z ZSRR. to Zachód się obawiał przewagi strategicznej ZSRR.
                    • jorl Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 03.01.14, 21:10
                      marko125 napisał:


                      > Tak nie było. Zachód nie miał szans wygrać wojny jądrowej z ZSRR. to Zachód się
                      > obawiał przewagi strategicznej ZSRR.

                      Napisalem ze w latach 80tych XXw. W 70 nie, tylko wtedy nie.
                      Na zebraniach UW, sa protokoly komuchy baly sie tego.
                      Peshig2 uderzenia na bunkry w Moskwie, Tridenty D5 na silosy, pociski manewrujace na stacje radarowe, B2 po ich zniszczeniu cichcem bomby po miastach. UBooty rozwalone, za kazdym sowieckimbzlz 2 amerykanskie. Brakowalo troszke ABM.
                      Oczywiscie nagly atak. Po to byl GPS dla Ohio. Tak bylo wtedy.

                      Pozdrowienia


                      • marko125 Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 03.01.14, 21:33
                        Peshig2 uderzenia na bunkry w Moskwie

                        Pershing 2 byłby w miarę szybko wykryty. Spokojnie lecieały z 7 minut do Moskwy jak nie więcej może z 10.

                        Tridenty D5 na silosy, pociski manewruja
                        > ce na stacje radarowe,

                        A Tridenty odpalone z okolic Norwegii jeszcze szybciej. PWO miało w latach 80 bardzo dobre pokrycie radarowe ZSRR oraz systemy wczesnego ostrzegania przed atakiem nuklearnym.

                        UBooty
                        > rozwalone, za kazdym sowieckimbzlz 2 amerykanskie

                        Że co ?

                        Ciężko było nagłym atakiem rozwalić cąłkowicie siły jądrowe ZSRR. Szczególnie, że wtedy pływały jeszcze 941, które mogły na dzień dobry przywalić w USA 200 , 400, 600 głowic do tego inne SSBNy.

                        • jorl Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 03.01.14, 21:41
                          To sobie poczytaj jak sie na zebraniach UW bano.
                          Wystarczy.

                          Pozdrowienia

                          • igor_uk Co za argument. 03.01.14, 21:53
                            Powala z nog.
                            "To sobie poczytaj jak sie na zebraniach UW bano."

                            Jako kontrargument mozno napisac:
                            " To sobie poczytaj jak sie na zebraniach NATO bano".

                            Bali sie i jedni i drudzy.Jak by chociaz jedna ze stron byla pewna wygranej,to wojna byla by nieunikniona.Wlasnie to,ze istniala rownowaga strachu i nie doszlo do otwartej konfrontacji miedzy NATO i UW.
                            • jorl Re: Co za argument. 03.01.14, 22:17
                              Nastepny.
                              Na zebraniach UW bano sie ze NATO zacznie wojne i ma takie techniczne mozliwosci ze zabierze ZSRR mozliwosc odpowiedzi.
                              ZSRR takiej mozliwosi nie mial.

                              Pozdrowienia


                              • igor_uk I ten nie lepszy. 03.01.14, 23:32
                                Bali sie nie tego,co Stany maja,a tylko tego,co Stany moga miec w przyszlosci .Chodzilo przede wszystkim o reaganowskie gwiezdne wojne.
                                Dzis rowniez "boja sie" amerykanskiej tarczy,ktorej jeszcze nie ma.
                          • marko125 Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 03.01.14, 22:15
                            No bano się trzeba było wyciągać kolejne środki. W NATO też się bali 10 000 sowieckich głowic jądrowych, które mogły w razie czego odparować USA i resztę NATO.
                            • jorl Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 03.01.14, 22:49
                              Ciagle nie dociera ze te sowieckie srodki naglym atakiem mogly byc tak zniszczone ze dla USA nie bylyby grozne?Te Twoje 10000 czy ile tam glowic sowieckich? Zakladnikiem to bylem tylko ja, w zachodniej Europie. Bo wojska radzieckie moglyby najechac i uzyc taktycznej bronii jadrowej w Europie. Nawet jakby ZSRR byl juz spopielony.
                              Ciagle nie rozumiesz scenariusza. Nagla napasc, bez ostrzezenia bez grozb. Jak 22.6.1941.

                              Pozdrowienia
                              • igor_uk A tego szkoda komentowac. 03.01.14, 23:39
                                Przy tak olbrzymim obszarze,ktore zajmowal ZSRR,nie bylo najmniejszych szans pierwszym uderzeniem zniszczyc wszystko.
                                Przyklad 22.06.1941 wlasnie to podtwierda.Ze nawet niespodziewany atak,ktory calkowicie zaskoczyl,nie byl wstanie zniszczyc potencjal ZSRR,bo Niemce nie mieli mozliwosci techniczne,zeby to zrobic.Rowniez i Stany nie sa wstanie tego osiagnac,a tym bardziej w czasach ZSRR,kiedy dziesiatki okretow podwodnych niesli dyzur bojowy w oceanach,ktore omywaja brzegi USA.
                                Chyba juz starcze na dzis absurdu,jak sadzisz,jorl?
                                • marko125 Re: A tego szkoda komentowac. 04.01.14, 00:11
                                  >dyzur bojowy w oceanach,ktore omywaja brzegi USA.

                                  W latach 80 nawet nie musiały. Mogły z Morza barentsa przeprowadzić cały atak na cele w USA. Gdy mieli już pociski o zasięgu ponad 8000km
                              • marko125 Re: Z calym szacunkiem, Jorl, ale... 04.01.14, 00:09
                                Ciagle nie dociera ze te sowieckie srodki naglym atakiem mogly byc tak zniszczo
                                > ne ze dla USA nie bylyby grozne?

                                Nie mogły być zniszczone znafco. To też Regan wymyślał nawet SDI aby być moze tego dokonać co i tak nie dało by gwarancji. Mam Ci to lepiej wytłumaczyć ?
                                Rosja posiadała całe spektrum znafco śrdoków przenoszenia. SSBN coś Ci to mówi ? Wiesz po co ZSRR miał SSBNy w morzu przez cały okres zimnej wojny? Wiesz po co ZSRR posiadał na SSBN ponad 1000 głowic ? Tak w razie czego jakby nawet cudem zniszczyli wszystkie lądowe wyrzutnie aby odpowiedzieć nukelarnie. Do tego samych wyrzutni mieli bardzo dużą ilosć.

                                Silosy bardzo dobrze zabepieczone. Szczególnie silosy ponad 300 pocisków R-36 różnych wersji, pociski mobilne Topol, Pionier, kolejowe RT-23, setki stacjonarnych znajdujące się w głębi ZSRR. Zanim pociski USA by doleciały Rosjanie już by wiedzieli. Po to mieli LPARy i całą sieć mniejszych radarów. W tym systemy satelitarne.

                                USA nie miało szans zniszczyć całego arsenału jądrowego ZSRR a nawet części podejrzewam. Ba nawet dziś nie są wstanie tego zrobić mimo, że NATO jakos blizej granic FR a i środków przenoszenia mają bez porownania znacznie mniej. Choć jeśłi chodzi o systemy EW to poczynili ostatnio duże kroki.
    • zeitgeist2010 krolowa Victoria o Rosji 14.09.14, 10:47
      Jak mi sie uda znalezc to zacytuje dokladnie. A na razie z pamieci co powiedziala krolowa Victoria o Rosji – „Rosja to kraj ludzi falszywych (deceitful) i okrutnych. Ja im nie ufam.”

      To "deceitful" widzimy teraz jak na dloni.

      -----------------------------------------------
      Przyszłosc ma długą historię
      • 5magna Re: krolowa Victoria o Rosji 14.09.14, 14:09
        www.globalresearch.ca/redrawing-the-map-of-the-russia-federation-partitioning-russia-after-world-war-iii/5400748
    • weteranus Polska sama dla siebie jest "Słońcem" 14.09.14, 15:34
      Najpiękniejszy i najwspanialszy kraj na Świecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka