vladexpat
25.02.14, 16:20
A i tak wszystko skończy się kolejną transzą "pomocy finansowej" ze IMF, której spora część zostanie rozkradziona przez tych polityków co aktualnie będą przy żłobie, a reszta wróci na Zachód (a i do Rosji) jako spłata wcześniejszego zadłużenia. Sami Ukraińcy (poza wybranymi) nic z tego nie dostaną.
Jedyne rozsądne wyjście to to, by nowa władza ogłosiła natychmiastową niewypłacalność kraju. Mniej kasy do rozkradzenia i większy szacunek ze strony reszty świata. Ale czy się zdecydują?