Dodaj do ulubionych

Moja mala szeptanka w Rajchu.

09.03.14, 15:52
Z racji roznych powiazan skazany jestem na role eksperta do spraw rosyjsko-ukrainskich w Bundesrajchu.
Oczywiscie realizuje SWOJE cele propagandowe, ale ze nikt nie chce mi placic, nie przykladam sie szczegolnie - mniej wiecej mozna to okreslic, jako subiektywna prawde.

Jak Niemcom tlumaczyc, co jest grane ?

1.Zupelnie rewelacyjna jest analogia do anszlusu Austrii, czy lepiej Niemcow Sudeckich.
Nawet czernosecinny bawarski sztamtisz uwaza polityke Hitlera za szkodliwa dla Niemiec.
Proste skojarzenia: Hitler - Putin, Krym - Sudety czynia cuda.

2.Nauka od podstaw - Niemcy tak przesadnie Rosjan i Ukraincow nie odrozniaja. Tak wiec tlumaczymy - Ukraincy, szczegolnie na Zachodzie, to proniemiecka, czy proaustriacka czesc CCCP.
Dodajemy: niestety kolaborowali z III Rzesza. Uwaga: uzywamy dokladnie takiego sformulowania.

3.Niemcy na poziomie Castorp Rauxel, to jednak legalisci, wiec podkreslamy, iz Rosja dobrowolnie zrzekla sie tatarskiego historycznie Krymu, na rzecz Ukrainy.
Ot tak, jak sprzedano Alaske USA, calkowicie zgodnie z prawem.

4.Rosja zasiedlila wprawdzie polwysep Rosjanami i deportowala Tatarow, ale ci ostatni wracaja i sa bardzo proukrainscy.

Tyle na poczatek, gdy zajdzie potrzeba tlumaczenia czegos za Odra.
Obserwuj wątek
    • wojciech.2349 Re: Moja mala szeptanka w Rajchu. 09.03.14, 15:59
      Borrka,
      tłumaczysz pismo węzełkowe na sanskryt, sanskryt na hebrajski,
      a hebrajski na Facebook.

      Pójdziesz do nieba.
    • polski_francuz Okrutniku jeden 09.03.14, 16:00
      Eva dostanie zawalu serca:)

      A serio, to mam u siebie kolege z Niemiec w zaprzyszlym tygodniu i poslucham z ciekawoscia co mysli.

      PF
      • borrka PF. 09.03.14, 16:09
        Moj krąg rodziny i znajomych w bratniej Germanii, to kilkadziesiat osob.
        Dla wszystkich reprezentuje dzicz wschodnioeuropejska, tyle ze mowiaca ludzkim jezykiem.
        A wiec tlumacze z rosnaca swiadomoscia swej wazkiej roli socjalnej, jaki to mamy na Wschodzie problemy w przerwach miedzy lupaniem kamienia i lupaniem sobie glow.
        • polski_francuz Jest jak mowisz 09.03.14, 16:24
          Postepowanie Rosjan trzeba tlumaczyc, choc Niemcy znaja Russlanddeutsche z wlasnej skory. Tyle, ze uwazaja nas i Ukraincow dosc podobnych do nich wlasnie. I moze w ich oczach byc "awantura miedzy awanturnikami".

          No ale pedagogii trzeba. I na szczescie Niemcy rozumieja az za dobrze co sie dzieje jak komus "woda sodowa do glowy uderza". I tak interpretuje zapewne Wladimira Wladimirowicza i jego postepowanie.

          Bo tylko tak sie da po niemiecku wytlumaczyc plynne przejscie od igrzysk olimpijskich do agresji na Krymie.

          PF
          • de_oakville Re: Jest jak mowisz 09.03.14, 17:43
            polski_francuz napisał:

            > Postepowanie Rosjan trzeba tlumaczyc, choc Niemcy znaja Russlanddeutsche
            > ]z wlasnej skory. Tyle, ze uwazaja nas i Ukraincow dosc podobnych do nich wlasn
            > ie. I moze w ich oczach byc "awantura miedzy awanturnikami".

            Masz racje. Pytanie - czy w Polsce jest obecnie wiecej rusofili czy germanofili?
            Fifty-fifty? Widaje mi sie, ze raczej 66 do 33 na rzecz germanofili. Ale i tak rusofili mnostwo.
            Pozostalosc naszej nieszczesnej polskiej historii.
            • przyjacielameryki Re: Jest jak mowisz 09.03.14, 18:22
              de_oakville napisał:


              > Masz racje. Pytanie - czy w Polsce jest obecnie wiecej rusofili czy germanofili
              > ?
              > Fifty-fifty? Widaje mi sie, ze raczej 66 do 33 na rzecz germanofili. Ale i tak
              > rusofili mnostwo.
              > Pozostalosc naszej nieszczesnej polskiej historii.

              Ja mieszkam i pracuję w Polsce i z całą odpowiedzialnością twierdzę, że znacznie więcej jest już germanofili. Oczywiście jest grupa społeczna która nie ufa Niemcom ale ta samam grupa nie ufa również Rosjanom, ale gdybyś np. zadał jednoznaczne pytanie: czy Polska ma być w sojuszu, unii i partnerstwie gospodarczym i militarnym z Rosją czy z Niemcami, 90% odpowiedziałoby dzisiaj, że z Niemcami.
              • de_oakville Re: Jest jak mowisz 09.03.14, 18:35
                przyjacielameryki napisał:

                > pytanie: czy Polska ma być w sojuszu, unii i partnerstwie gospodarczym i
                > militarnym z Rosją czy z Niemcami, 90% odpowiedziałoby dzisiaj, że z Niemcami.

                I pewnie wlasnie z tego powodu Putin nie moze spac po nocach. :)
                "Miejsce Polski" w imperium rosyjskim i radzieckim to byla "glubinka", odlegla prowincja w stosunku do Moskwy lub Petersburga, kraj, ktorego marionetkowi przywodcy odpowiadaja tylko "słuszajuś" na rozkazy Kremla.
                A tu prosze - Polska, ktora upodabnia sie powoli do Niemiec, to nieslychane!!! Nie tylko z wygladu, ale i z mentalnosci. Kiedys wszyscy Polacy moga stac sie jak dawni Poznaniacy albo Slazacy!
                "Cwniak warszawski" o cwaniactwie wyrobionym kiedys pod zaborem rosyjskim (trzeba bylo jakos zyc w tym systemie, a tylko cwaniactwem mozna w nim bylo do trzegos dojsc) przestanie byc potrzebny i zniknie. Cwaniactwo przydaje sie jak widac czasem i teraz w polityce. Ale podobnie jak klamstwo "ma krotkie nogi". "Lügner hat kurze Beine."
    • eva15 Niemcy nie potrzebują twoich podszeptów 09.03.14, 16:10
      Niemcy nie potrzebują twoich podszeptów, bo mogą się o tak pokracznej wersji historii poinformować bezpośrednio od twoich kupli - czyli u źródła.

      Puczyści nazistowscy (Prawy Sektor), którzy przejęli władzę w Kijowie, przyjeżdzają zawsze co roku na zjazd niemieckiej nazistowskie partii NPD. Wystarczy tam pójść i bezpośrdenio z nimi pogadać.
      To możesz Niemcom podszepnąć i zaepwniam cię, że wystarczy !
      • wojciech.2349 Re: Niemcy nie potrzebują twoich podszeptów 09.03.14, 16:17
        To straszne: Prawy Sektor = NPD = Gitler.
        Przez 3 noce będzie mi się to śniło,

        a może dłużej.

    • przyjacielameryki Re: Moja mala szeptanka w Rajchu. 09.03.14, 16:27
      W Niemczech ukazało się już bardzo dużo publikacji n/t tego konfliktu, w większości przypadków nazywając sprawy po imieniu. Podobnie w telewizji. Pokazywane są te gigantyczne kłamstwa rosyjskie. Wiem to od moich znajomych mieszkających w Niemczech.
      Można powiedzieć, że większość Niemców już wie że Rosja łamie wszystkie umowy międzynarodowe w/s Krymu i że te wszystkie działania na Krymie to jedna wielka prowokacja.
      ME Euro2012 w Polsce i na Ukrainie oraz obecny konflikt mocno wypromowały Ukrainę jako suwerenne, niepodległe państwo z własnym hymnem i własną flagą. Już Niemcy raczej nie mylą Rosji i Rosjan z Ukrainą a ta wiedza będzie się już tylko pogłębiać. Nie jest więc zle.
      Pamiętam czasy kiedy mylono Polskę z Rosją ale to już zamierzchła przeszłość.

      Moskiewscy faszyści niechcący wypromowali niepodległą Ukrainę i brak zgody społeczności zachodniej na podział Ukrainy.
      • zgred-zisko Re: Moja mala szeptanka w Rajchu. 09.03.14, 17:24
        > Pamiętam czasy kiedy mylono Polskę z Rosją ale to już zamierzchła przeszłość.

        W Niemczech - tak. Ale już w zachodnich Stanach to niekoniecznie. Sam sprawdzałem :(
      • borrka Jakby komentarz do Twego postu, Przyjacielu:) 09.03.14, 19:56
        W Weltspieglu 19.20 na ARD nazwali Putina ... Kaligula.
        Nie slyszalem dalej kontekstu, bo na rower poszedlem, ale Kaliguli jestem pewien.

        To milo, bo to niemieckie wazeliniarstwo bylo irytujace.
    • asmall4 Ukraińcy pamiętają wyczyny "matuszki" 09.03.14, 20:07
      "Rozkaz dotyczący likwidacji Ukrainy, który podpisali Zu-
      ków i Beria, nigdy i przez nikogo nie został zakwestionowany
      ani zdementowany.
      Jeśli jednak u kogoś pojawią się wątpli-
      wości, to istniejące świadectwa mogą je rozwiać.
      Przede wszystkim naród ukraiński pamięta, jak rozkaz
      Berii i Żukowa towarzysze zaczęli wykonywać z zimną krwią.
      Pamięć ta jest ciągle żywa w świadomości narodu.
      Po drugie, zawsze w planach komunistów była zagłada
      Ukrainy. W tym celu władza komunistyczna na ziemiach
      ukraińskich trzykrotnie rozmyślnie doprowadzała do klęski
      głodu w latach 1921-1923, 1932-1933 oraz 1946-1947.
      Za
      każdym razem miała na celu zniszczyć miliony ludzi, co wię-
      cej, realizowała swoje zamierzenia. Ponadto wykorzeniono
      całą ukraińską inteligencję. Jednak tego było wciąż za mało.
      „Aresztowania i deportacje, rozpoczęte przez NKWD tuż po
      wejściu Armii Czerwonej na zachodnią Ukrainę, trwały aż do
      wejścia w te rejony oddziałów niemieckich. Według niektó-
      rych danych, tylko w latach 1939-1940 bez sądów i śledztwa
      do wschodniej części ZSRR wywieziono 1 400 000 mieszkań-
      ców zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi" („Rodina"
      1991, nr 6-7). To są fakty, które uznają sami komuniści, to,
      co opublikowano w periodyku Rady Najwyższej Federacji
      Rosyjskiej - który przecież zawsze wyróżniał się szczególną
      starannością w obronie komunistycznych sadystów i „bojow-
      ników socjalizmu".


      Po trzecie, diabelskie rządy wysiedliły ponadto czternaście
      innych narodów. Ukraińcy nie trafili na listę tylko dlatego, że
      było ich zbyt wielu.
      Deportacja ludności ukraińskiej w 1944
      roku mogła się zmienić w wojnę domową i zahamować zwy-
      cięski pochód Armii Czerwonej za Zachód."
    • asmall4 cd. terroryzmu moskiewskiego 09.03.14, 20:21
      "Minęły trzy lata i 22 czerwca 1944 roku towarzysze Be-
      ria i Żukow podpisali rozkaz nr 0078/42 dotyczący likwida-
      cji Ukrainy.
      Rozkaz przechowywany jest w (centralnym Ar-
      chiwum Państwowym Ukrainy - zbiór 1, opis 70, akta 997,
      strona 91. Dokument był wielokrotnie publikowany, dlatego
      nie będę przytaczał go w całości. Część wstępna mówi o tym,
      że „półfaszystowska ukraińska ludność" aktywnie sprzeciwia
      się władzy radzieckiej, a w szczególności powstawaniu koł-
      chozów
      . Na podstawie tego...

      „ROZKAZUJĘ:
      1. Wysiedlić do odległych rejonów ZSRR wszystkich
      Ukraińców mieszkających pod niemieckimi rządami okupa-
      cyjnymi.
      2. Wysiedlenie dotyczy:
      w pierwszej kolejności Ukraińców, którzy pracowali
      i służyli Niemcom;
      w drugiej kolejności pozostałych Ukraińców, którzy
      znają warunki życiowe panujące podczas okupacji niemiec-
      kiej;

      wysiedlenie rozpocząć po tym, jak zostaną zebrane plo-
      ny i przekazane na rzecz państwa na potrzeby Armii Czer-
      wonej;
      wysiedlenie powinno się odbywać wyłącznie w nocy
      i niespodziewanie, żeby nikomu nie udało się ukryć i żeby
      nikt nie mógł się kontaktować z członkami rodziny, którzy są
      w Armii Czerwonej.
      3. Nad czerwonoarmistami i dowódcami z okupowanych
      terenów ustalić nadzór:
      w specjalnych wydziałach każdemu z nich założyć
      akta;
      wszystkie listy sprawdzać, ale nie przez cenzurę, tylko
      przez wydział specjalny;
      wystosować jednego tajnego współpracownika na 5 do-
      wódców i czerwonoarmistów.
      4. Do walk z antyradzieckimi bandami przerzucić 12. i 25.
      dywizje NKWD.

      Rozkaz ogłosić dowódcom do dowódcy pułku włącznie.

      Komisarz ludowy spraw wewnętrznych ZSRR Beria
      zastępca komisarza ludowego obrony ZSRR
      marszałek Związku Radzieckiego Żukow".
    • asmall4 cd. 09.03.14, 20:23
      "Dla Berii i Żukowa wszyscy, którzy widzieli okupację nie-
      miecką na własne oczy, stanowili szczególne zagrożenie. Obaj
      rozumieli, że dla zdecydowanej większości ludności okupacja
      hitlerowska to wielka tragedia, jednakże jest ona lepszym
      wariantem niż okupacja typu leninowsko-stalinowskiego.
      Dlatego rozkazali wysiedlać wszystkich.


      W gruncie rzeczy dla Ukrainy był to śmiertelny wyrok.
      „Ojczyzna" wyznaczyła los Ukrainy, przewyższając w swoich
      zwierzęcych pomysłach nawet Hitlera
      . Jednak po wojnie do-
      mowej, „rewolucji kulturalnej", głodzie w latach dwudziestych
      i trzydziestych, dwóch wojnach światowych oraz zbliżają-
      cym się wysiedleniu całej ludności na Sybir Ukraina już nig-
      dy nie potrafiłaby się podnieść. Przy czym Żukow i Beria wca-
      le nie mieli zamiaru kiedykolwiek i kogokolwiek sprowadzać
      z powrotem. Wysiedleniu podlegali wszyscy i na zawsze.
      Do takich działań Żukowowi nie było potrzebne pełnomoc-
      nictwo.

      Rozkaz ten był nie tylko zbrodniczy, ale też głupi: Ukra-
      ińcy będący na froncie nie wybaczyliby tego... Stalin to zro-
      zumiał i dlatego powstrzymał Żukowa i Berię.
      Powstrzymał
      jednak nie dlatego, że był dobry, ale dlatego, że mogło to mieć
      dla niego przykre skutki.

      I tu, w nowej „demokratycznej" Rosji, wprowadzili tak
      zwany Dzień Pojednania, zalecając pogodzić się z zabójcami,
      sadystami i katami.
      Rosja powinna się pojednać z Jeżowem,
      Dzierżyńskim, Frinowskim, Żakowskim, Żukowem, Trockim,
      Andropowem, Wyszyńskim. Ale ja pytam: był przecież wielo-
      krotny morderca Czikatiło, dlaczegóż nie wprowadzić ogólno-
      narodowej zgody akurat z nim? Przecież on jest tylko drob-
      nym przestępcą w porównaniu ze zdecydowaną większością
      przywódców partii komunistycznej oraz jej kompetentnych
      organów. Czikatiło zabił tylko kilkadziesiąt osób. Dlaczego
      nie można pojednać się z nim, tylko z tymi, których ofiary
      liczono w dziesiątkach milionów?
      Moim zdaniem, przymie-
      rze ze ziem jest grzeszne i amoralne. O żadnym przymierzu
      nie może być mowy. Przestępstwa powinny być wykryte,
      a przestępcy - ponieść zasłużoną karę. Jeśli narody byłe-
      go Związku Radzieckiego pogodzą się ze zbrodniami, któ-
      rych dokonano przeciwko nim, to nie doczekają następnego
      wieku."
    • asmall4 Re: Moja mala szeptanka w Rajchu. 09.03.14, 20:39
      "Rozkaz Komisariatu Spraw Wewnętrznych i Ludowego Komisariatu Obrony ZSRR nr 0078/42", podpisany w Moskwie 22 czerwca 1944 przez Berię i Żukowa – o wysiedleniu "do poszczególnych krajów ZSRR wszystkich Ukraińców, którzy mieszkali pod okupacją niemiecką" [w:] Stanisław Ciesielski, Grzegorz Hryciuk, Aleksander Srebrakowski: Masowe deportacje radzieckie w okresie II wojny światowej, Instytut Historyczny Uniwersytetu Wrocławskiego i Wrocławskie Towarzystwo Miłośnikow Historii, 1994; Mikołaj Siwicki Dzieje konfliktów polsko-ukraińskich, 1992. str. 17 i 331

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka