Dodaj do ulubionych

Galopujaca zaleznosc od Chin?

01.06.14, 11:24
Juz nie tylko gaz.
Ostatnio w Rosju planuje sie przeniesienie zupelnie strategicznej produkcji "Suchoi" z Komsomolska, do pobliskich Chin.

Nastepny krok to juz chyba oddanie arsenalu atomowego na przechowanie do Pekinu:)
Obserwuj wątek
    • vladexpat Re: Galopujaca zaleznosc od Chin? 01.06.14, 11:26
      borrka napisał:

      > Juz nie tylko gaz.
      > Ostatnio w Rosju planuje sie przeniesienie zupelnie strategicznej produkcji "Su
      > choi" z Komsomolska, do pobliskich Chin.

      >
      Skąd ten news? Jakieś szczegóły. Bo ja tylko czytałem o wspólnym nowym projekcie budowy szerokokadłubowca.
      • borrka Z Lenty, oczywiscie. 01.06.14, 11:47
        I idzie o Сyхoй SuperJet 100 .
        • sowietolog1 Re: Z Lenty, oczywiscie. 02.06.14, 03:16
          Czyli jak w tym kawale o rowerach na Placu Czerwonym, które w rzeczywistości nie rozdają, lecz kradną...

          To żadna strategiczna dla Rosji wojskowa maszyna (myśliwiec, bombowiec, szturmowiec/uderzeniowiec), lecz samolot CYWILNY, PASAŻERSKI, średniego zasięgu/średniego udzwigu. Konkurencja dla zachodnich maszyn tego typu, produkowanych przez np. kanadyjskiego Bombardiera, amerykańskiego Gulfstreama, franc. Dassault czy brazylijskiego Embraera. Ten rynek jest nasycony a konkurencja silna. Dodatkowo bez takiego wsparcia rządów i promocji, jak rynek dużych maszyn (Boeing versus Airbus).
          W dużej mierze chodzi tu o rynek wewnętrzny, o rosnący rynek połączeń syberyjskich i euro-syberyjskich, ale przede wszystkim o rynek zewnętrzny, o eksport.
          Rosja miała ostatnią szansę na wykrojenie dla siebie znacznego i znaczącego kawałka tortu na tym rynku, zanim za projektowanie i produkcję tego typu samolotów wzięłyby się Chiny i Indie. I to głównie na rynkach krajów II- i III-ego świata; w Afryce, Ameryce Łacińskiej i właśnie Azji. W państwach, które przed '89 r. były odbiorcami rosyjskich, a raczej radzieckich wówczas, maszyn.
          Suchoj miał z SJ100 spore problemy, w tym poważną wtopę marketingową; niedawno jedna z maszyn rozbiła się w Malezji czy Indonezji. O czym było głośno. To wywołało obawy i pytania o jakość konstrukcji i jej produkcję. Dlatego też pewnie, grając już va banque, Suchoj chce produkować SJ100 razem z Chińczykami. Dla "wygrania" zarówno rynku chińskiego, jak i sąsiednich dalekoazjatyckich (Indie, Indochiny, Azja Centralna).
          • borrka Produkcja lotnicza nie jest strategicznym dzialem? 02.06.14, 08:54
            No, faktycznie.
            Szczegolnie w kraju wktorym wiekszosc fabryk traktorow produkowala czolgi.

            To jedyna dziedzina techniki, gdzie Rosja jeszcze sie liczyla i ma byc oddana w chinskie rece.
            • sowietolog1 Gdzie Krym, a gdzie Rzym? 03.06.14, 01:51
              Co ma piernik do wiatraka?

              Mylisz sprawy, mieszasz wątki; świadomie lub nieświadomie...

              Produkcja samolotu CYWILNEGO nie jest strategiczna (a takim stricte jest/będzie SJ100); tym bardziej w tej klasie rozmiarowej/zasięgowej. To nie klasa globalnego konfliktu/konkurencji między USA z Boeingiem a Francją, Niemcami i UK z Airbusem. Poza tym, Suchoj jeszcze nie jest na tym rynku/w tej niszy; on dopiero zamierza tam się dostać. Uszczknąć coś dla siebie. Zatem nic nie traci; co najwyżej - nic nie zyska. Poza know-how zdobytym podczas projektowania i wstępnej produkcji SJ100.

              Jak napisałem wcześniej, przez tę katastrofę bardzo spadło zaufanie do konstrukcji. Pewnie też w konsekwencji i portfolio wstępnych zamówień. Jeżeli Rosjanie silnie nie zadziałają, to za kilka lat w tę lukę wejdą SAME Chiny lub Indie. Ze swoim projektem/prototypem. Dlatego Rosjanie uprzedzają najgorszy możliwy scenariusz, czyli porażkę marketingową, a następnie komercyjną SJ100, wchodząc w joint-venture z Chińczykami.

              Przypomnij sobie Concorde'a. Za nim również stały dwa czy trzy podmioty. A dziś Airbus, EADS, Eurosam, itp., itd. To są firmy i projekty międzynarodowe.
              • pijatyka Re: To są firmy i projekty międzynarodowe 01.07.14, 16:14
                Dlatego jakieś jont venture kacapsko-chińskie nawet miałoby sens (bo inaczej skończy się jak z Tu-144 ;)
              • mara571 jest, jest strategiczna 01.07.14, 19:05
                w radzie wojny cywilne samoloty mozna zarekwirowac.
                Pamietam jeszcze argumentacje po katastrofie ILa lecacego z NY i pozniejsza w Lasach Kabackich. Nawet komunistyczna prasa miedzy wierszami pisala, ze nie mozemy kupowac na zachodzie, bo czesci nie dostaniemy w razie wojny.

                Inna sprawa, ze Chinczycy to sprytni handlarze. Airbus tez zmusili do kooperacji i montuja 320 u siebie:
                www.scmp.com/business/china-business/article/1458322/china-extends-domestic-production-airbus-a320-10-years
                Oni potrzebuja know-how.
                • pijatyka Re: Pamietam argumentacje po katastrofie Iła 26.10.14, 02:29
                  Porównujesz nieporównywalne.

                  Wtedy obie strony traktowały się z hiperostrożnością; na każdym byle baraku w demoludach wisiał "zakaz fotografowania" - z kolei z Zachodu trudno było przywieźć nawet bardziej zaawansowany kalkulator.
                  Nikomu wtedy nie śniła się sprzedaż centrów szkoleniowych czy okrętów desantowych dla sowieckiej armii.


                  > w radzie wojny cywilne samoloty mozna zarekwirowac


                  Można, ale pożytek z tego byłby żaden - cywilny samolot zestrzelić może byle kto byle czym.
                • pijatyka Re: Airbus 320 tez montuja u siebie 03.01.15, 15:07
                  Montaż u klienta to jednak trochę coś innego niż przeniesienie produkcji...
    • rusec11 Re: Galopujaca zaleznosc od Chin? 02.06.14, 03:30
      ИТАР-ТАСС twierdzi że boryska lze

      itar-tass.com/ekonomika/1227703
      :)
      • 5magna Re: Galopujaca zaleznosc od Chin? 02.06.14, 04:12
        Galupujaca glupota borata. Chinczycy zrobia z niego szaszlyki w chinskiej restauracji a Rosja dostarczy na stol wodki....
      • vladexpat Re: Galopujaca zaleznosc od Chin? 02.06.14, 09:05
        rusec11 napisał:

        > ИТАР-ТАСС twierdzi że boryska l
        > ze
        >
        > itar-tass.com/ekonomika/1227703
        > :)

        Wygląda na to, że jakiś wścibski dziennikarz przedwczesną informacją spalił ruskim plany. Przyjdzie męczyć się z produkcją u siebie, zamiast zgodnie z nową euro-amerykańską tradycją przerzucić wszystko na Chińczyków.
        • borrka Sprawa jest pewna, bo bylo juz dementi:) 02.06.14, 09:10
          Przeciez to ostatnie warte uwagi, ruskie/sowieckie know how - ich samoloty nie byly zle.
        • romekrus Hallo, Vladziu! W domu wszyscy zdrowi?:-) 22.10.14, 22:40
          vladexpat napisał:
          > przerzucić wszystko na Chińczyków.

          forum.gazeta.pl/forum/w,50,153085379,155209399,A_to_nie_chcesz_odszczekac_Vladziu_.html

          Jak sie czujesz?:-)
    • eldoradus To nie nowina, że Rosja uzależnia się od Chin 01.07.14, 15:59
      Nie ma wyjścia. Gospodarka jest tak niewydolna, że gdyby nie bogactwa naturalne szczególnie węglowodory, to po Rosji pozostało by tylko wspomnienie.
    • wojciech.2349 Re: Galopujaca zaleznosc od Chin? 22.10.14, 18:51
      To nie jest zabawne.
      Nawet dla mnie.

      Może Moskale opanują się.
      • 5magna Re: Galopujaca zaleznosc od Chin? 26.10.14, 02:34
        Galopujace robienie loda I cigniecie druta Samowi przez Polske....
        • 5magna Re: Galopujaca zaleznosc od Chin? 26.10.14, 02:45
          Rosja Chiny dwa bratanki., Oba kraje azjatyckie........

          www.google.ca/search?q=military+partnership+russia+china&sa=N&biw=1280&bih=813&tbm=isch&tbo=u&source=univ&ei=tUJMVOy7K4SZjALW84HYCA&ved=0CFsQsAQ4FA
        • nie-tak Re: Galopujaca zaleznosc od Chin? 26.10.14, 02:46
          Borrat jakos nie pisze ze gdyby nie finanse z Chin to stany byly by juz niczym, ciekae dlaczego unika tego tematu tylko czepia sie Rosji i Chin?
    • j-k Zaleznosc (Rassiji) od Chin - to zasluga Zachodu. 03.01.15, 15:18
      - gdyz to Zachod wpycha Rosje w objecia Chin.

      - chcieli tego - to beda to i mieli...

      • aby Sankcje: Zachód będzie miał klopoty w Arktyce 03.01.15, 16:14
        Sankcje zmuszają Rosję do podzielenia się swoimi aktywami na Północy w zamian za wszechstronną pomoc Chin ('much of what it needs: convenience, capital, financial backing, and a ready customer').
        Chiny już tam są w spółkach z Rosneftem i Novatekiem, a teraz, najprawdopodobniej przejma udziały Exxonu. Do współpracy w Arktyce Chiny już pozyskały Islandię, z którą mają umowę o wolnym handlu i której efektywnie pomagają po tym, jak kraj ten postawił się międzynarodowej finansjerze, a teraz zabiegają o względy Danii (Grenlandii). Chiny nie tylko budują flotę lodołamaczy, ale w różnych wystąpieniach deklarują swoje prawo do udziału w podziale arktycznego tortu (“Countries closer to the Arctic, such as Iceland, Russia, Canada, and a few other European countries may tend to wish the Arctic were private or that they had priority to develop it, but China insists that the Arctic belongs to everyone just like the Moon.”).
        Autor artykułu w The Diplomat raczej jest skłonny wierzyć, ze sytuacja nie wymknie sie spod kontroli (USA), ale jednocześnie ostrzega: "The introduction of such a large actor into Arctic international relations with interests beyond mere investment and trade – i.e., claims and ownership – is a recipe for elevated conflict in a region that already possesses its share of tension due to the often incompatible claims of Arctic littoral states."
        thediplomat.com/2015/01/russian-sanctions-china-and-the-arctic/
        • herr7 jakby nie było 03.01.15, 16:47
          to Rosja pod rządami postjelcynowskiej elity przekształca się z podmiotu w przedmiot polityki. Rosyjska elita sprawia wrażenie sparaliżowanej. Putin i jego otoczenie nie potrafią podjąć koniecznych decyzji, a następnie wcielić je w życie. Pozostało im jedynie robienie groźnych min. Tyle, że chyba niewielu się ich obecnie boi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka