boavista4
23.07.14, 14:16
www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3167
Okazuje się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło tym bardziej, że jeszcze tego samego dnia, kiedy Malezja straciła swój drugi samolot, bezcenny Izrael rozpoczął lądową fazę pacyfikacji powstania w getcie w Strefie Gazy, bez obawy, że zaabsorbowana zestrzeleniem samolotu światowa opinia publiczna poczyni mu jakieś wyrzuty.