lubat
28.07.14, 21:32
...czy wobec Niemiec?
Politycy z pierwszych szeregów trzymają języki za zębami, ale drobnica polityczna używa sobie, że hej. A już najbardziej śmieszny jest w tym towarzychu nasz nieoceniony mudżahedin Radek S.
W Niemczech też najgłośniej gardłują za sankcjami ci, co mają nie tak dużo do powiedzenia i chyba w duchu są przekonani, że nikt ich nie posłucha.
A tu wywiad z Andreasem Steiningerem z Ostinstitut Wismar pod znamiennym tytułem:
"Unsere Wirtschaft wird stärker leiden" (Nasza gospodarka ucierpi bardziej).
www.tagesschau.de/wirtschaft/sanktionen-114.html
Nie polecam wywiadu wojtusiom, ani tym bardziej pijaczynom, bo dostaną rozstroju nerwowego, albo sr*czki. Bo też gość (pewnikiem na żołdzie Putina) punkt po punkcie wyjaśnia, że sankcje nie za bardzo zaszkodzą wielkim koncernom rosyjskim, a z całą pewnością mocno pogrążą stosunkowo małych eksporterów niemieckich.
Rosja nie będzie miała (w razie potrzeby) żadnych problemów z dostępem do kredytów ze wspólnego banku państw BRICS.
Ten gupi Niemiec twierdzi (wbrew Herrowi7), że Rosja dysponuje dalej olbrzymią poduszką bezpieczeństwa w postaci rezerw dewizowych (rund 472 Milliarden Euro).
A popyt na rosyjską ropę i gaz będzie się raczej zwiększał, niż zmniejszał.
A do tego Rosja ma także znaczące możliwości działań politycznych na świecie.
PS. Ewentualne plucie przekierowuję na Andreasa Steinigera. To jego wypowiedzi, nie moje:)