Gość: PP
IP: 207.7.204.*
28.08.04, 20:01
Pisalem juz o tym ale mnie wykropkowano.Dowod,ze moj radar dziala jak zegarek.
Na krotko przed katastrofa 2ch samolotow,wladimira odwiedzil donald.
Onego czasu kraj rusow odwiedzil poslaniec zamorskiego sanhedrynu zwany donald
ze oslizly. nakazal sie zaprowadzic sie do palaca wladcy rusow-wladimira cwanego.
"sluchaj wlad, w tobie jedyna nadzieja.Wybory za pasem,z alklejdy-co nam tak
dobrze sluzyla, narod robi sobie jaja. A jak zobaczom ten semafor ze
swiatelkami,co to go tomek ridzow przelacza, to padaja ze smichu. My nie mozem
sobie pozwolic na drugie wtc...Pomoz nam udowodnic,ze alklejda zyje."
"sie zrobi-odparl wladca rusow,wlad. nasci tu blina i musztardowke stolicznej
i wracaj do swoich."
Za pare dni wlad pokazal, ze dotzrymal slowa. Spadly dwa latawce i juz je
pewne,ze to robota alklejdy.