Dodaj do ulubionych

Ultimatum dla porwanych francuskich dziennikarz...

IP: 195.205.16.* 31.08.04, 19:52
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: ZZ nietrafny tytuł IP: *.top.net.pl 31.08.04, 20:40
      Ja bym dał tytuł "Francuzi starają się wyprosić darowanie życia zakładnikom"

      Francuzi walczą ???????????????

      Od kiedy? Ostatni raz walczyli pod Verdun w 1916.
      • Gość: hr. Zet Niech mi wreszcie ktoś wytłumaczy rzekome... IP: *.pool.mediaWays.net 31.08.04, 21:13
        ... bohaterstwo Polski w porównaniu z rzekomym brakiem bohaterstwa Francji
        podczas WWII.
        • Gość: Michal Re: Niech mi wreszcie ktoś wytłumaczy rzekome... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:28
          Polacy dali sie bohetersko wyrżnąć w pień na większą skalę.
          • Gość: aas Re: Do idioty i im podobnych IP: *.client.comcast.net 31.08.04, 22:33
            Ty gowniarzu jeden, tylko trzy kraje w Europie nie byly czescia III Rzeszy:
            Polska, Grecja i Wielka Brytania. Zawsze bede dumny ze moj narod jest na tyle
            dumny. Polska przegrywala wojny tylko wtenczas kiedy wiecej niz jeden kraj nas
            zaatakowal. Jakie masz prawo do wyrazania takich opinii o Polakach ktorzy
            stracili wlasne zycie, aby taki moron jak ty mogl zyc w wolnym kraju?
            • Gość: olala! [...] IP: *.gazeta.pl / *.myexodus.net 01.09.04, 02:10
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: olalala! Re: ZABKI NIE CHCA UMIERAC ZA CHUSTY ?????? IP: *.gazeta.pl / *.myexodus.net 01.09.04, 02:11
                zaloze sie, ze czyrak
                bedzie tym pierwszym,
                ktory zalozy chuste !!!

                no moze drugim
                (po swojej zonie)
                • Gość: ur ZABKI BEDA LAZIC W CHUSTKACH !!!! IP: *.14.220.203.acc10-dryb-mel.comindico.com.au 01.09.04, 11:23
                  NA POLUDNIU FRANCJI JEST TO BARDZO PRAKTYCZNE,JEST TO STARY GALIJSKI STROJ
                  NARODOWY !!!!
                  • Gość: czapla Re: ZABKI BEDA LAZIC W CHUSTKACH I TURBANACH !!!! IP: *.hanz.com / *.hanz.com 01.09.04, 15:39
                    Gość portalu: ur napisał(a):

                    > NA POLUDNIU FRANCJI JEST TO BARDZO PRAKTYCZNE,JEST TO STARY GALIJSKI STROJ
                    > NARODOWY !!!!

                    od tego niewielki krok do
                    turbanu czy kwezu !
                    zwlaszcza, ze mentalnosc ta sama !
            • Gość: duma Re: Do idioty i im podobnych IP: *.uio.no 01.09.04, 07:35
              Czlowieku doucz sie historii zanim zaczniesz ludzi obrazac! To ladnie, ze
              jestes dumny, nie badz jednoczesnie durny!
            • Gość: Fine Re: Do idioty i im podobnych IP: *.klinikum.lan / *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.04, 10:30
              Dania, Holandia i Norwegia jeszczce, potem jednak Holendrzy i Dunczycy sie
              skiepscili i kolaborowali, w Norwegii rzadzil kolaborator Quisling, ale narod
              stawial bierny opor.
            • Gość: sept25 Re: Do idioty i im podobnych IP: 208.131.51.* 01.09.04, 15:47
              do ass (if you know what it means):

              ...szable w dlon i huzia na czolgi... biedny, patetyczny idioto...
              francja (celowo z malej litery bo tylko na to zasluguje) przezyla,
              jest wolna i bardziej demokratyczna niz ten kraj kiedykolwiek bedzie
              za cene o wielw nizsza niz smiesznie patetyczna Polska...
              zacznij wreszcie uzywac glowy we wlasciwy sposob...
              • Gość: klik Re: drobne uwagi IP: *.crowley.pl 02.09.04, 09:07
                Gość portalu: sept25 napisał(a):
                > ...szable w dlon i huzia na czolgi... biedny, patetyczny idioto...

                Pozwolę sobie dodać drobne uzupełnienie natury militarno-technicznej, gdyż
                obawiam się ,że wbrew Twoim intencjom niektórzy mogą myśleć ,że wojsko polskie
                w 1939 rzeczywiście szablami atakowało czołgi niemieckie. Byłby to oczywisty
                nonsens i wręcz niewyobrażalna głupota. W przypadku starcia z jednostkami
                pancernymi wroga ułani polscy walczyli spieszeni czyli jak klasyczna piechota i
                stosowali jej taktykę (okopy , ręczna broń przeciwpancerna , działka
                przeciwpancerne będące na wyposażeniu jednostek kawaleryjskich, współdziałanie
                z innymi jednostkami).
                Tak naprawdę "koń" był przede wszystkim środkiem transportu. Oczywiście miały i
                miejsce szarże kawaleryjskie , ale w ściśle określonych warunkach ,kiedy to
                miało sens np na pozbawioną osłony piechotę wroga , na zaplecze ,na jednostki
                zaopatrzenia , tabory. Absolutnie nie na atakujące czołgi. Niestety funkcjonuje
                do dziś jakiś taki durny stererotyp polskiego ułana - idioty walacego ( nie
                wiadomo po co) szablą w pancerz niemieckiego czołgu.
        • Gość: Zabka.Rechotka Monsieur Hrabio, pany raczy zartowac.Bohaterstwo? IP: 206.54.158.* 31.08.04, 21:41
          Nikt tlumaczyc Panu truizmu nie bedzie bo, "bohaterstwa Francji podczas WWII"
          po prostu nie bylo.
          Zdrada sojusznicza z wrzesnia 1939, sromotna kleska (rejterada) Francji w
          wojnie obronnej, francuskie panstwo-kolaborant Vichy i jego "dokonania",
          francuskie i niemrawe "resistance" o komunistycznej zreszta proweniencji.

          • Gość: hr. Zet Re: Monsieur Hrabio, pany raczy zartowac.Bohaters IP: *.pool.mediaWays.net 31.08.04, 22:00
            Eh bien, Polskę pokonano szybciej niż Francję, poległych Niemców było tyle samo
            tu i tam, Hitler nie szukał w Polsce żadnego Petaina, bo gdyby chciał, to by go
            znalazł w ciągu paru godzin, Vichy jest faktem, za to nie było u nas
            szmalcownictwa (a w Polsce masowo) - dotyczy to indywidualnych Francuzów -,
            Resistance walczyła 1940-44, nie była komuniszyczna (FN był komunistyczny),
            dotkliwie uderzała w Niemców, szczególnie na Południu, Francuzi walczyli na
            wszystkich frontach, były zbrodnie Niemców na ludności cywilnej (Oradour-sur-
            Glane et al.), a powstanie 19 sierpnia 1944 zakończyło się sukcesem, ponieważ
            politycznie było mądrze zainicjowane. Nie wiem o co chodzi?

            Czy w Polsce pamięta się I wojnę światową? Zaciekłe i zabójcze walki, setki
            tysięcy poległych na frontach? Wątpię, bo nie warto sobie tym głowy zawracać -
            Polski nie bardzo dotyczyło.

            Polak Francuzowi nigdy nie zaimponuje śpiewką o francuskim tchórzostwie i
            polskim bohaterstwie, bo Francuz wie lepiej. Jedynym błędem, jaki Francja
            popełniła, była gwarancja dla Polski w sierpniu 1939 r. To był błąd.
            • Gość: szymek Bardzo mądre stwierdzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 22:25
              Gość portalu: hr. Zet napisał(a):

              > bo Francuz wie lepiej.

              I na tym można byłoby dyskusję zakończyć. Niestety, nie wszyscy zgadzają się z
              tą - jakże skromną - opinią Francuzów o sobie. A Monsieur Czyrak tak się stara
              i stara wytłumaczyć durnym Polakom: morda w kubeł, bo Francuz wie lepiej...
              • Gość: hr. Zet Re: Bardzo mądre stwierdzenie IP: *.pool.mediaWays.net 31.08.04, 22:28
                Coś mi słabizną pachnie ten argumencik. Oczywiście, że Francuz wie lepiej,
                jakie były te dwie wojny we Francji - czy nie? Co ma pan Chirac do tego?
                • Gość: Zabka.Rechotka "Francuz wie lepiej" - to aksjomat, ktory IP: 206.54.158.* 31.08.04, 23:11
                  ... dyskusji nie podlega.
                  Straciles Szymku okazje, be siedziec cicho. Schowaj zatem swoje
                  mizerne "argumenciki" [Monsieur Hrabia]. Pozostalo ci tylko podziwiac panteon
                  chwaly francuskiego oreza, popijajac sikaczem Beaujolais Nouveau i bardzo sie
                  przy tym po europejsku ekscytujac. Doswiadczysz prawdziwego olsnienia dzieki
                  tej Haute Culture. Wreszcie zrozumiesz czar gilotyny i paryskiej komuny.

                  A po oficjalna rozpiske na temat "bohaterstwa Francji w WWII" zwroc sie
                  MILCZACO do Monsieur Hrabiego. ON WIE LEPIEJ !

            • Gość: uwaga Re: Monsieur Hrabio, pany raczy zartowac.Bohaters IP: *.w193-249.abo.wanadoo.fr 31.08.04, 23:21
              Nie mowiac juz o tym, ze w I Wojnie swiatowej (sprawa jest bardzo zlozona, ale
              nie da sie temu zaprzeczyc) duza czesc Polakow stanela po stronie agresorow.
              • Gość: frankofil silesius a francuzi zawsze i wszedzie mieli wszystkich... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.08.04, 23:36
                ... w bardzo glebokim powazaniu
            • Gość: silesius Re: Monsieur Hrabio, pany raczy zartowac.Bohaters IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.08.04, 23:28
              Za to zadna polska "autorite" nie wyslala przy koncu wojny 12 tys. dziecie
              zydowskich do Auschwitzu. Pomimo "dokonan" komuchow, nie byl polskim przywodca
              kolaborant, urzednik wladz w Vichy, czyli p. Mitterand. Nie golono w Polsce
              tylu niewiescich glow, jak w Galli (Francuzki "rowno i bez zenady" dawaly d...
              Niemcom), itd., itp... Ostatnio zdecydowali sie "zabojadkowie" ohonorowac tych
              naprawde o wyzwolenie walczacych rodakow. Dlaczego tego wczesniej nie zrobili?
              Bo ci biedacy walczyli (naprawde WALCZYLI) w szeregach armii sojuszniczych w D-
              day-iu i potem, a nie chowali sie za plecami innych, jak Herr de Gaulle i
              poplecznicy. No coz, panie tzw. hrabio: wiedza u pana zaiscie wielce plebejska.
              A moze le monde panu placi? troche wiecej (albo choc szczypty) zdrowego
              rozsadku, biedny oblakancze z tzw. "pretensjami".
            • Gość: aha2 Re: Monsieur Hrabio, pany raczy zartowac.Bohaters IP: *.bpsc.com.pl 01.09.04, 08:19
              Zalosny niedouczony francuski dupku - przeczytaj sobie najpierw rozdial "6 lat
              rzezi" o wojnie w Polsce (w "God`s Playground" N. Daviesa) - a dopiero potem
              zongluj ta smieszna statystyka.
              Roznica jest taka (oczywiscie na niekorzysc Francji), ze Francja byla wtedy
              mocarstwem realnie zdolnym do przeciwstawienia sie Niemcom, a Polska nie.
              I dopiro na takim tle mozesz ilosci zabitych i skale oporu - Francja wypada tu
              zalosnie, a dalsza jej historia (az zreszta do dzis)- to tylko ciag podobnie
              zalosnych faktow:
              kolaboracja Vichy,
              przegrany Vietnam,
              przegrana Algieria,
              stale przegrywany wyscig gospodarczy z USA, Wlk. Brytania, Niemcami,
              a na koncu bedzie przegrana wojna domowa z islamistami
              - bo, predzej czy pozniej, we Francji do tego dojdzie. Hrabiowska glowa moze
              zostac obcieta tepym nozem.
            • Gość: klik pytania do hr. Zet IP: *.crowley.pl 01.09.04, 11:00
              Proszę uprzejmie o uczciwą odpowiedź na następujące pytania :
              1- czy umowy (również międzynarodowe) winny być dotrzymywane ?
              2- jak należy traktować kogoś ,kto świadomie podpisuje umowę i świadomie jej
              niedotrzymuje ?
              3- czy siły militarne Francji i Polski były w stanie wspólnie pokonać Hitlera
              na początku września 1939?
              4- czy Francja nie jest współodpowiedzialna za wybuch II wojny , gdyż świadomie
              złamała umowę międzynarodową na dodatek z niskich pobudek- egoistycznie liczyła
              na to ,że Hitler zostawi ją w spokoju?
              5 czy bohaterstwem jest bierne przygladanie się jak świadomie i dobrowolnie
              wybrany sojusznik ( z którym łączy nas stosowna umowa) , samotnie walczy ze
              wspólnym wrogiem?
              • Gość: Arek AD pkt. 4 IP: 212.244.156.* 03.09.04, 10:36
                Nie z egoistycznego punktu widzenia, ale na rozkaz Stalina, tlumy wiecznie
                skomunialych Francuzów protestowaly z panem Thorezem na czele.(Skazany na karę
                śmierci, póżniej rechabilitowany przez De Gaulla i do rządu po wyzwoleniu
                wziętym) O sabotażach pisać nie będę bo to oczywiste (taka mała powtórka z
                okresu wojny sowiecko-fińskiej)
            • Gość: ak Re: Monsieur Hrabio, pany raczy zartowac.Bohaters IP: *.toya.net.pl 01.09.04, 11:32
              > Eh bien, Polskę pokonano szybciej niż Francję, poległych Niemców było tyle samo

              Polska została pokonana przez III Rzeszę i Związek Sowiecki. Proszę poczytać
              encyklopedię i porównać potencjały tych wszystkich krajów. Następnie proszę
              porównać potencjały Niemiec (może Pan także dodać Włochy, chociaż jak Panu to z
              pewnością wiadomo ich udział w klesce Francji był żaden) z potencjałem dwóch
              imperiów koaonialnych: Francji I Wlk. Brytanii. O Belgii i Holandii nie wspomnę.
              To czytsa mamtematyka - taka jak przy planowaniu operacji wojskowych.
              Jeżeli jesteśmy przy liczbach, to proszę także porównać liczbę czołgów oraz
              lotnictwa stron konfliktu we wrześniu 1939 i w czerwcu 1940. Chciałbym zauważyć,
              że Francuzi mieli większą liczbę czołgów niż Niemcy. Polacy faktycznie ich nie
              mieli wcale...

              tu i tam, Hitler nie szukał w Polsce żadnego Petaina, bo gdyby chciał, to by go
              >
              > znalazł w ciągu paru godzin,

              Nie mógł go znaleźć bo ewentualny kandydat był w Rumunii. Chodzi o marszałka
              Rydza - Śmigłego. Ten ostatni wrócił zresztą do okupowanego kraju, dręczony
              wstydem za wrzesień ale po to aby z Niemcami walczyć a nie współpracować. Fakt,
              że istniały pewne pomysły wykorzystania polityków drugoplanowych wśród
              germanofilów nie znaczy, że ma Pan nawet gram racji. W okupowanej Polsce za
              kolaborację (prawdziwą - nie pozorowaną dla wykonywania poleceń Podziemia)
              dostawało się w sposób nieodwołalny kulę w łeb. We Francj dostawało się pensję.

              za to nie było u nas
              > szmalcownictwa (a w Polsce masowo) - dotyczy to indywidualnych Francuzów

              Ponieważ tysiące Francuzów brało ZORGANIZOWANY udział w zagładzie francuskich
              Żydów. Zjawisko szmalcownictwa w okupowanej Polsce to wynik wojennego
              zezwierzęcenia spowodowanego zanikiem jakichkolwiek więzi społecznych i
              monstrualnym terrorem, o którym ludzie na Zachodzie nie mają po prostu zielonego
              pojęcia. Dziesiątki tysięcy francuskich urzędników i policjantów brało czynny i
              świadomy udział w wywózkach Żydów do KL.
              P.S. Szmalcownicy byli tępieni przez Podziemie z całą bezwzględnością. Nie było
              litości. Był to wynik zorganizowanej akcji - poczytaj wspomnienia Jana Karskiego
              - to on przekazał postulaty polskich Żydów do Londynu i uświadomił polskim
              władzom ten problem.
              My Polacy mamy siłę zmierzyć się, jako naród, z takimi rzeczami jak Jedwabne. Wy
              - Francuzi nie chcecie przyjąc do wiadomości współudziału Republiki w Holocauscie.

              > dotkliwie uderzała w Niemców, szczególnie na Południu,


              ciekawie, zę Niemcy nic o tym nie wiedzą...

              "Francuzi walczyli na
              > wszystkich frontach,"

              Zgadza się - walczyli z Anglikami w północnej Afryce (pamiętasz koteczku o
              masakrze francuskiej floty przez brytyjską eskadrę?) oraz na froncie wschodnim -
              nie byle jak: dywizja SS.

              a powstanie 19 sierpnia 1944 zakończyło się sukcesem, ponieważ
              > politycznie było mądrze zainicjowane. Nie wiem o co chodzi?

              Powstanie w Paryżu charakteryzowało się tym, że się nie odbyło. Kilkudniowe
              walki uliczne w mieście nie miały żadnego militarnego znaczenia - a miały raczej
              charakter ulicznych zamieszek możliwych do stłumienia siłami policyjnymi. Paryż
              zajęto własciwie bez strat z jednego zasdniczego powodu: niemiecki komendant
              odmówił wykonania rozkazu Hitlera i faktycznie poddał miasto.
              Co do politycznej strony zagadnienia to "powstanie" w Paryżu doprowadziło do
              furii dowództwo amerykańskie. Amerykanie musieli zmienić plany i zająć Paryż.
              Politycznymi przyczynami wubuchu "powstania" było to, że lokalni watażkowie
              chcieli zaistnieć na politycznej scenie wobec de Gaulle'a. Ten, jako człowiek
              niewątpliwie wielkiego formatu, potraktował ich tak jak na to zasłużyli.

              Czy w Polsce pamięta się I wojnę światową?

              Oczywiście mniej niż II. To przy polskiej tragedii chyba zrozumiałe. Ale nikt
              poważny nie kwestionuje francuskiego bohaterstwa z tamtego czasu. Jest jednak w
              polskiej świadomości zadra dotycząca porzucenia sojusznika we wrześniu. Ta zadra
              jest, jak zresztą wiadać, uzasadniona - sam piszesz, że francuskie gwarancje to
              błąd. Nie były składane na serio.

              Nie piszesz też nic na temat Monachium - uważasz pewnie, że wyjściem było
              porozumienie z Hitlerem. Taki pogląd panował także w konserwatywnych kręgach
              brytyjskich. Panuje zresztą do tej pory. Churchill zrobił poważny błąd -
              powinien dogadać się z Niemicami i zachować Imperium Brytyjskie. To była dla
              Wlk. Brytanii bardzo poważna alternatywa, której istnienia mieli świadomość
              francuscy politycy III Republiki. Dając Polsce gwarancje uzyskiwali pewność, że
              nie zostaną sami wobec Niemiec. To nie był altruizm, ani błędne rozumowanie.

              Błędem był brak wojny prewencyjnej w 1934 r. Taką chciał Piłsudski i ten pomysł
              sondował w Paryżu. Bez rezultatu.
            • Gość: aw Re: Monsieur Hrabio, pany raczy zartowac.Bohaters IP: *.retsat1.com.pl / *.retsat1.com.pl 01.09.04, 20:06
              Francuzom nigdy nikt niczym nie zaimponuje, bo lubią oni imponować tylko sobie
              samym. Na niewygodną prawdę zawsze zatkają uszy. I słusznie - wszak wszystko
              wiedzą najlepiej. Bardzo zadufany post, bardzo francuski. Czyżbyś był
              Francuzem? W każdym razie tak brzmisz.
        • Gość: igor hr. Zet. Jakos tak sie spotykamy ale nie zaluje. IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 31.08.04, 21:47
          Chcesz naprawde wiedziec dlaczego jest pewna roznica?
          Francja - najwieksza armia ladowa w czasie pokoju na swiecie (w czasie
          mobilizacji 1939/40 okolo 4 mln. zolnierzy - wliczajac kolonie, linia Maginota
          (czytalem piekna ksiazke na ten temat) pochlonela 5 % dochodu narodowego (ale
          byla absolutnie potezna) Francji miedzy wojnami, krotka stosunkowo granica z
          Niemcami. Brak zagrozenia od flanki poludniowej i Szwajcarii, znakomita Szkola
          Militarna i Sztab Generalny. Ilosc czolgow wieksza niz Niemcy, samolotow troche
          mniej.
          Polska - dochod narodowy rowny wydatkom zbrojeniowym Niemiec, 2/3 granicy z
          Niemcami od Prus Wsch do Slowacji, ktora byla sprzymierzencem Niemiec, sily
          zbrojne 1.2 mln, z tego 1/3 to nie Polacy, czolgow i samolotow 10 razy mniej
          niz Niemcy, brak tradycji szkolenia kadr wojskowych (120 lat zaborow),
          wschodnia granica z wrogim panstwem, ktore uderzylo po 2 tygodniach na Polske.
          Niemozliwosc zaopatrzenia droga morska jak Francja (Srodziemnomorze i Zatoka
          Baskijska, brak sojusznika jakim byla Anglia. Mozna to mnozyc bo znam na
          pamiec. Chaotyczne troche ale jaki wniosek.
          Oba kraje poddaly sie po tym samym czasie, z tym , ze Polska mysl polityczna
          nigdy by sie nie zgodzila na Vichy.
          • Gość: jarek-Zyd ne telus Tylko dwie poprawki. IP: *.fastres.net 31.08.04, 22:07
            Z 1.2 mil zolnierzyh tylko 700 tysiecy byla gotowa do walki, reszta sie
            formowala, a pozatym w planach Hitlera nie bylo mowy o kolaboracyjnym panstwie
            polskim( ta mysl juz mu w pazdzierniku odeszla), byla mowa o pol-zniewolniczeniu
            ludnosci ( Slowacja nie byla uwazana przez Hitlera za ludnosc do
            zniewolniczenia), ograniczeniu podstawowej edukacji( jesli sie nie myle 4 lata
            szkoly) i ograniczonej sluzby zdrowotnej ( liczylo sie ze Polacy, po osiagnieciu
            50 roku zycia sami beda wymierac).
            Polityka Hitlera w stosunku do Francuzow, Norwegow i Dunczykow byla calkowicie inna.
            Przypadek Holandi to cos niezwyklego w Zachodniej Europie.
            I dziekujac AK, do tego nie doszlo, bo ta organizacja doskonale sie wykazala w
            stworzeniu rownoleglego szkolnictwa i sluzby zdrowia, w walce zbrojnej poniosla
            olbrzymia kleska, ale to chyba bylo spuscizna po okresie miedzywojennym.
            • Gość: Immam Abu Haneefah Re: Tylko dwie poprawki. masz duzo racji. IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 31.08.04, 22:50
              Plan polskiego Sztabu generalnego zakladal krotkotrwala wojne graniczna
              poniewaz wierzono, ze Francja i Anglia uderza na Niemcy na linii Zygfryda.
          • Gość: hr. Zet Re: hr. Zet. Jakos tak sie spotykamy ale nie zalu IP: *.pool.mediaWays.net 31.08.04, 22:09
            Naiwny jesteś. Hitler po prostu nie szukał w Polsce Vichy, chętnych miałby pod
            dostatkiem. Jeszcze w 1938 r. Polska szła z Hitlerem na Czechosłowację. Ale
            Hitlera Polska interesowała tylko w postaci zbiornika helotów do ciężkich
            robót. Nie kłóćmmy się o czas trwania ofensywy w Polsce i we Francji. Tu nie
            chodzi o kompetencję wojskową, lecz o bohaterstwo kraju. Poza tym Polska nie
            przeszła kataklizmu WWI. Jak na swoje możliwości walczyła dzielnie.
            • Gość: igor Re: hr. Zet. Jakos tak sie spotykamy ale nie zalu IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 31.08.04, 22:47
              Front I wojny przetoczyl sie przez 3/4 terenow przyszlej II Rzeczypospolitej.
              Wojna bolszewicka dodala nastepne zniszczenia. Przeciez kraj powstal tylko na
              dwadziescia lat po 120 latach rozbiorow. Zacofanie gospodarcze Polki bylo
              potworne, zaborcy bowiem traktowali te tereny rabunkowo. Troche przemyslu na
              Slasku i w Warszawie. Francja byla rozwinietym krajem kapitalistycznym, ktory
              nie byl pod zadna okupacja od 1871. Zreszta nawet Prusacy zajeli tylko na
              krotko pare procent terytorium. Wyobraz sobie ile Francja by trwala bez wojsk
              angielskich i polskich (przeciez tez walczyli) i do tego z Hiszpania atakujaca
              od poludnia. Mylisz sie jesli chodzi o Vichy. Francuzi wystapili o zawieszenie
              broni sugerujac takie rozwiazanie. Hitler nie chcial tracic zbyt duzo sil na
              okupowanie tak duzego terytorium. Byl juz zajety Barbarossa.
              • Gość: hr. Zet Re: hr. Zet. Jakos tak sie spotykamy ale nie zalu IP: *.pool.mediaWays.net 31.08.04, 22:56
                Pierwsza wojna na wschodzie była niczym w porównaniu z Belgią i Francją. Poza
                tym Ty nie rozumiesz istoty dysputy: tu chodzi o bohaterstwo, nie o to kto
                wygrał, w jaki sposób i gdzie. A gdybyś znał historię, to byś wiedział, że
                Hitlerowi przyświecała idea Reichu w granicach średniowiecznych na zachodzie,
                zaś w granicach nowych na wschodzie. On od początku przewidywał podporządkowane
                Rzeszy państewko francuskie, zaś nowa granica miała przebiegać od Lotaryngii aż
                po Kanał.
                Nie godzę się na znieważanie francuskiego wkładu w tą wojnę, sam nie podważając
                roli Polski.
                • Gość: drw Re: hr. Zet. Jakos tak sie spotykamy ale nie zalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 02:30
                  a co powiesz o bohaterstwie części floty francuskiej, którą "okrutni" Anglicy
                  zatopili. Czemu bohaterscy marynarze francuscy nie chcieli walczyć u boku
                  Anglików z flotą niemiecką. Lepiej im było byczyć się w porcie i czekać aż
                  Niemcy zajmą ich okręty.
            • Gość: Kalif2 Re: hr. Zet. Jakos tak sie spotykamy ale nie zalu IP: *.tarnow.pl 01.09.04, 07:34
              Faktem jest to że mobilizacja wojsk polskich była opóźniona o jeden dzień na
              życzenie francuskiego ambasadora. Faktem jest że ten sam ambasador "załatwił"
              rządowi polskiemu internowanie e Rumunii, chociaż gwarantował mu wolny przejazd
              za granice. Faktem jest że francuzi ukradli 65 ton złota będącego rezerwą banku
              polskiego. Faktem jest że ingerował w sprawy Polski nie traktując nas jako
              formalnego sojusznika lecz raczej jako swoją marionetkę. Najważniejsze że II
              wojna światowa udowodniła gdzie Francuzi mają swoją sojuszników. Polak nigdy
              nie był traktowany równo z Francuzem i wychodzi na to że nigdy nie będzie...
              Liczmy tylko na siebie a może jakoś na tym lepiej wyjdziemy...
        • Gość: PiKo Re: o pewnym zdarzeniu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:53
          Kiedyś we Francji - obejrzałem długi film dokumentalny o bitwie o MtCassino.
          Wynikało z niego, że niepodzielnymi autorami zwycięstwa są Francuzi. O Polakach
          ani słowa. Najlepsze było to, że w towarzystwie widzów - był akurat zawodowy,
          francuski historyk - który zaciekawiony - moim spostrzeżeniem, że Polacy brali
          udział w tej bitwie - stwierdził, że to ciekawostka którą musi wobec tego
          sprawdzić. Natomiast kiedy oświadczyłem, że to Polacy przełamali po krwawej
          rzeźni (ok 1 tys. zabitych żołnierzy polskich) - najtrudniejszy odcinek obrony
          i zdobyli klasztor - wszyscy zareagowali jakbym opowiedział dowcip miesiąca.
          Zapewne hrZet - chodzi właśnie o takie bohaterstwo - jak to francuskie pod
          MtCassino. Na marginesie: oddziały "francuskie" w tej bitwie - zwyczajowo
          składały się wyłącznie z północnoafrykańskich Arabów.
      • Gość: meerkat [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: hr. Zet Meerkat to typowy przeciętny Amerykanin, oni ... IP: *.pool.mediaWays.net 31.08.04, 22:25
          ... wszyscy są tacy jak on: nie bardzo kumaci, za to hałaśliwi, grubi i
          niezdolni do nauki języków obcych. Znamy ich, bo w 1945 zaczęli masowo zalewać
          nasz kontynent jako turyści i w ramach NATO. Polecam filmy "Bowling for
          Colombine" i "Supersize Me" - to właśnie oni. Już wiecie, co może was czekać,
          Polacy.
          • Gość: smutny HAHAHAHAHA IP: 80.55.237.* 01.09.04, 09:10
            > ... wszyscy są tacy jak on: nie bardzo kumaci, za to hałaśliwi, grubi i
            > niezdolni do nauki języków obcych.

            No to zes stary przyjebał... a Francuzi sa zdolni do nauki jez obcych?!?!?!?!?!
            w tym kraju trudniej sie porozumiec w jez. angielskim niz w Moldawii!!!!!
            Francożaby wręcz słyną z tego że są tak zpaatrzeni w swój
            "jedyny-piękny-śpiewający" język ze się innych WOGÓLE nie uczą, żyjąc w jakimś
            oderwanym od realiów przeswiadczeniu ze ich językiem mówi cały świat. Bedąc w
            Paryżu za którymś tam razem nie mogłem się dogadac po angielsku z PORTIEREM W
            HOTELU!!! 15 minut tłumaczyłem Francy ze "shower" to prysznic a nie krzesło. Gdy
            uczesczalem w ramiach wymiany przez 2 tyg do francuskiej szkoły stweirdziłem ze
            te ofiary po 9 latach nauki jezyka obcego potrafią się raptem przedstawić. Tępy
            naród
            • Gość: wuk A dlaczego Angole nie uczą się francuskiego? IP: *.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 18:54
              ...to przecież na dworze królów angielskich mówiono po francusku, bo angielski
              przed Szekspirem był językiem chłopków. Dewiza króla angielskiego Ryszarda Lwie
              Serce brzmi "Dieu et mon droit" (Bóg i moje prawo) i do dziś jest po francusku
              wypisana na wstędze pod godłem Wielkiej Brytanii.
              • Gość: hr. Zet Re: A dlaczego Angole nie uczą się francuskiego? IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 23:07
                "Dieu et mon droit" oraz "Honni soit qui mal y pense". Jedyny język obcy, jaki
                Francuzi biorą pod uwagę, to angielski. Jedyny język obcy, jakiego uczą się
                Anglicy, to francuski. Prezydent Chirac zna świetnie angielski, a premier Blair
                i królowa mówią biegle po francusku.
          • r306 Hmmm 01.09.04, 11:56
            > Już wiecie, co może was czekać,
            > Polacy.
            Tak sie sklada, ze po elekwentych Francuzach doskonale juz wiemy czego mozna
            sie spodziewac. I nie mowie juz nawet o wyswiechtanym 39 roku, ale o obecnej
            ocenie historii jaka sie "popisales" w dyskusji powyzej, jak rowniez o obecnym
            stanowiskiem Francji wobec Rosji i Putina. Ostatnia wypowiedz Chirac'a o
            wyborach w Czeczenii dobitnie chyba swiadczy o tym, jakie ma Francja interesy i
            co jest w stanie poswiecic aby ich dopiac.

            Ja osobiscie wybieram niedouczonego ale uczciwego kowboja amerykanskiego. Moja
            wiedza i oglada na tym nie ucierpia, za to moja tylna czesc ciala na tym nie
            ucierpi - w wymiarze przenosnym... jak i doslownym.
            • Gość: hr. Zet Re: Ameryka IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 23:17
              Jesteście żałośni w tej waszej dziecinności. Jacy uczciwi kowboje? USA mieszają
              na prawo i na lewo. Oni sami zainstalowali Saddama, a wy pomogliście kowbojom w
              usunięciu go od władzy w nielegalnej wojnie, to wszystko. Za to dostaniecie
              trochę resztek z bankietu, to wszystko. Skąd tyle naiwności? Ameryka jest
              odpowiedzialna za Noriegę i Pinocheta, za Wietnam (oraz za klęskę, jaką tam
              poniosła) i za wiele innych świństw na tym świecie. Zresztą z Arabami zawsze
              świetnie sić dogadywała, robiąc interesy z każdym i ze wszystkimi.
              A co do Czeczenii: Schröder i Chirac uzgodnili swoje stanowiski m.in. z Polską.
              Czy Kwaśniewski lub Belka powiedzieli chociaż jedno słowo o wyborach? Hmm? O co
              więc chodzi? Totalna infantylność.
              • r306 Re: Ameryka 02.09.04, 12:13
                > Jesteście żałośni w tej waszej dziecinności. Jacy uczciwi kowboje?
                Co to jest prznosnia chyba nie musze Ci tlumaczyc?

                > Oni sami zainstalowali Saddama
                Z ktorym Francja robila swietne interesy :)

                > nielegalnej wojnie
                Ooo, to mamy legalne wojny i nielegalne :) To jakas francuska definicja? :)

                > Ameryka jest
                > odpowiedzialna za Noriegę i Pinocheta, za Wietnam (oraz za klęskę, jaką tam
                > poniosła)
                Francja za Sudan i kilka innych 'republik' Afryki. Algieria, Maroko - mowia Ci
                cos te nazwy? A w Wietnamie Francuzi byli tuz przed Amerykanami i tez dostali
                lanie :)

                > Zresztą z Arabami zawsze
                > świetnie sić dogadywała, robiąc interesy z każdym i ze wszystkimi
                Moze chodzi Ci raczej o Brytyjczykow? ;)
                To oni ubiegli Francje w 1917 roku zajmujac tereny obecnego Iraku. Na mocy
                porozumienia francusko-angielskiego z 1916 mieli ten teren przekazc Fracji ale
                nie przekazali, o co Francja ma do dzis "zal" :)

                > A co do Czeczenii: Schröder i Chirac uzgodnili swoje stanowiski m.in. z
                > Polską.
                Uzgodniono, ze Czeczenia pozostanie wewnetrzna sprawa Rosji.
                Chirac stwierdzajac, ze wybory w Czeczenii byly OK i narod czeczenski
                opowiedzial sie tym samym za pokojowym istnieniem w obrebie Rosji, zwyczajnie
                sie skompromitowal. Nawet Shroder nie poszedl tak daleko i wyrazil
                swoje "zastrzezenia i obawy".
                Natomiast po ostatnich wydarzeniach nawet w Moskwie powoli staje sie jasne, ze
                Rosja sama tego "problemu" nie rozwiaze.

                Tak na marginesie, odbywajac z Toba kikla rozmow na forum, mimo, ze mielismy
                poglady rozbiezne, to zawsze uwazalem, ze kierujac sie inna optyka, dysponujesz
                jednak racjonalnymi argumentami.
                Teraz niestety musze powiedziec, ze sie zwyczajnie zagalopowales.
                • Gość: hr. Zet Re: Ameryka IP: *.pool.mediaWays.net 02.09.04, 14:54
                  A więc dyskusja sprowadza się do tego:

                  a) wojna była nielegalna, gdyż nie była pokryta uchwałą ONZ (to żadna francuska
                  definicja)
                  b) Amerykanie od lat 1970 mają pod kontrolą przemysł naftowy w całej Arabii i
                  sprzedają tam broń komu popadnie, a Polska postanowiła podłączyć się pod zasoby
                  w ramach nielegalnej wojny
                  c) Schröder wyraził obawy o sytuację humanitarną i stabilność polityczną w
                  Czeczenii (słowem nie wspominając o wyborach), Chirac stwierdził, że ze swojej
                  perspektywy wyborów kwestionować nie może, a Warszawa przyklasnęła

                  Voilà toute l'affaire. O co chodzi?

                  Argumenty "ad personam" zawsze świadczą o wątłych przesłankach argumentującego,
                  tak na marginesie.
                  • r306 Re: Ameryka 03.09.04, 09:44
                    > a) wojna była nielegalna, gdyż nie była pokryta uchwałą ONZ (to żadna
                    > francuska definicja)
                    Pierszy przyklad z brzegu: dla Serbow taka "legalizacja" jest guzik warta.
                    Wojna to wojna. Oczywscie, podpieranie sie "powaga" ONZ jest zawsze fajne, bo
                    to wszak niby tyle krajow wyraza swoje zdanie, jednak Rada Bezpieczenstwa ONZ,
                    ktora defacto takie wojny "legalizuje", to nie Zgromadzenie Ogolne. Rada
                    Bezpieczenstwa to jedno z gorszych tergowisk interesow i interesikow mocarstw
                    jakich dorobila sie ludzkosc - ze slynnym prawem veto...
                    Natomiast ONZ ma rowniez mozliwosc potepienia okreslonej wojny jako
                    NIELEGALNEJ. Jak do tej pory nic takiego ONZ nie "wyprodukowalo" w kontekscie
                    Iraku. Z przyczyny wymienionej przeze mnie u gory - USA by zablokowaly to w
                    Radzie Bezpieczenstwa "wetem".

                    > b) Amerykanie od lat 1970 mają pod kontrolą przemysł naftowy w całej Arabii i
                    > sprzedają tam broń komu popadnie, a Polska postanowiła podłączyć się pod
                    > zasoby w ramach nielegalnej wojny
                    No na handlu bronia w tym rejonie to zarobil juz chyba kazdy, wiec proponuje w
                    tym kontescie nie obsmarowywac USA :)
                    A co do Polski - Polska ze wzgledu na swoja slabosc na razie moze zaistniec
                    tylk propagandowo i takowe beda rowniez "korzysci" dla niej. Ja co do tego nie
                    mam zludzen, wiec nie jestem na tym polu dla Ciebie zadnym adwersazem.


                    > c) Schröder wyraził obawy o sytuację humanitarną i stabilność polityczną w
                    > Czeczenii (słowem nie wspominając o wyborach)
                    A czy ja napisalem, ze wyrazil te swoje zastrzezenia i watpliwosci, co do
                    wyborow? Ugryzm sie w jezyk w tej kwestii i wolal nie komentowac, co jest
                    zrozumiale na takim spotkaniu.
                    Postepowanie Chiraca jest natomiast dla mnie w tym kontekscie nie tylko nie
                    zrozumiale, ale i skandaliczne, gdyz podwazyl jednoczesnie opinie
                    miedzynarodowych niezaleznych organizacji powolanych do takiej oceny. A te
                    wyrazily sie o wyborach jednoznacznie i nie pozostawily watpliwosci.
                    No to jak jest? Na ONZ sie powolujemy ale inne organizacje juz dyskredytujemy?

                    Oczywiscie mnie mozna teraz postawic zarzut podobny, bo niemal zdyskredytowalem
                    przed chwila ONZ, a powoluje sie w sprawie Czeczenii na opinie innych
                    organizacji. Ale w tym punkcie akurat komentujemy postepowanie Chiraca, a nie
                    moje :)

                    > Argumenty "ad personam" zawsze świadczą o wątłych przesłankach
                    > argumentującego, tak na marginesie.
                    Oczywiscie. Sam przyznajac sie do takowego "spodlenia" w dyskusji proponuje
                    jednak mojemu oponentowi przeczytac swoje wypowiedzi powyzej tego postu i
                    spojrzec w lustro :)
                    • Gość: hr. Zet Re: Ameryka IP: *.pool.mediaWays.net 03.09.04, 10:20
                      Otóż mylisz się po prostu. Po powrocie z Soczi Schröder udzielił wywiadu
                      telewizji n-tv, krytykując USA za to, że amerykański senat nazwał wybory w
                      Czeczenii niedemokratycznymi.
                      Por.: derstandard.at/?url=/?id=1779559

                      Powtarzam: Jesteście infantylni w tym swoim zawzięciu na Francję.
                      Salutations

                      • r306 Re: Ameryka 03.09.04, 13:02
                        > Otóż mylisz się po prostu. Po powrocie z Soczi Schröder udzielił wywiadu
                        > telewizji n-tv, krytykując USA za to, że amerykański senat nazwał wybory w
                        > Czeczenii niedemokratycznymi.
                        Nie myle sie - podczas spotkania w Soczi Schroder dyplomatycznie milczal na
                        temat wyborow, bo od razu, na wstepie wizyty, "podlozylby sie"
                        Putinow. "Obgadywanie" USA juz na miejscu, w kraju, po powrocie z Soczi
                        swiadczy raczej o "urobieniu" Schrodera i o tym, ze zalatwil w Soczi to co mial
                        do zalatwienia, wiec juz takie podlozenie, nie zaszkodzilo mu w rozmowach.

                        Nawiasem mowiac nic dziwnego, ze Karzai oskarzyl USA o "niewywiazywanie" sie z
                        pomocy finasowej dla Afganistanu rowniez bedac w Niemczech, a nie uczynil tego
                        ani w Polsce ani na forum ONZ, choc mial po temu okazje. Ciekawe dlaczego? :)

                        > Jesteście infantylni
                        :) Ooo! A cos ktos pisal o atakach personalnych, czy mi sie tylko wydawalo? ;)

                        Co ciekawe, najpierw bylem infantylny w zwiazku z zapatrzeniem w USA, a teraz
                        jestem infantylny w zwiazku z naskakiwaniem na Francje :)
                        Nie, nie jestem infantylny - doskonale wiem, ze Francja nie zyczy sobie widziec
                        Polski silnej, bo to nie lezy w jej interesie ani militarnym ani ekonomicznym.
                        Z czystego wyrachowania wole wiec trzymac z Ameryka, ktora jeszcze jakis
                        interes w tej czesci Europy moze miec.

                        A za Smoleniem moge jedynie powtorzyc - Amerykanie nie sa tacy zli - najpierw
                        napadna a pozniej przeprosza, a mnie przez te 60 lat nikt, cholera, nie
                        przeprosil. Francja rowniez nie.
                        Ale co do przeprosin to juz odbylismy jedna dyskusje - na temat Powstania
                        Warszawskiego w kontekscie przeprosin Rosji :)
                        • Gość: hr. Zet Re: Ameryka IP: *.pool.mediaWays.net 04.09.04, 00:42
                          Zgadzam się, że Francja powinna Polskę przeprosić za to, iż dała jej tą
                          gwarancję w 1939 r., z której nie była w stanie się wywiązać. Po prostu wówczas
                          była za słaba, a gwarancja była zagraniem dyplomatycznym.

                          Zresztą ten cyrk z wiecznym przepraszaniem Polski za wszystko powoli zakrawa na
                          komedię buffo. Czy Holandia, Francja, Rosja albo Belgia żądały kiedyś
                          przeprosin od Niemiec za I lub II wojnę światową? Czy Wietnamczycy żądali
                          takich przeprosin od USA? Kraj, który się - cholera - szanuje, nie domaga się
                          nigdy przeprosin.

                          To, że interpretujesz sobie schröderowe posunięcia na modłę swoich aktualnych
                          gustów, nie zmienia faktu, że na miejscu milczał jak tchórz, a w Deutschlandzie
                          pośrednio legitymował Moskwę, odgryzając się w jakiś absurdalny sposób na USA.

                          Jesteś infantylny, i koniec. Gdybyś chociaż trochę pomyślał, wiedziałbyś, że
                          wszystko, co osłabia Niemcy (np. silna Polska), służy Francji. Natomiast pytam
                          siebie i Ciebie, jaki to zmowu interes Ameryka może mieć w tej części Europy (-
                          mając do dyspozycji Turcję, Irak i Afganistan)?

                          Think, it doesn't hurt!
                          • Gość: hr. Zet Re: Ameryka IP: *.pool.mediaWays.net 04.09.04, 01:47
                            Jeśli mi teraz zarzucisz, że się zagalopowałem, to przyznam Ci rację: Francja
                            nie musi przepraszać za 1939 r., powinna jednak jednoznacznie wobec Polski
                            stwierdzić, że wystawienie owej gwarancji było błędem. Et voilà.

                            Wszystkie te zaszłości polsko-francuskie, polsko-brytyjskie i (do pewnego
                            stopnia) polsko-rosyjskie (- już dyskutowaliśmy) należy odłożyć ad acta. To
                            nieporozumienie jakieś, że dziś się do tego wraca. Zaś od Niemców należy
                            domagać się jednoznacznego przejęcia odpowiedzialności za wojnę oraz za
                            odszkodowania dla wypędzonych. A w tym celu Polska powinna zrzeszać sobie
                            sojuszników, nie może się więc wiecznie na wszystkich obrażać. To zresztą nigdy
                            nie popłaca. Powtarzam: Naród, który się szanuje, nie żąda przeprosin, gdyż
                            odsłania w ten sposób swoją faktyczną słabość. A Polska nie może być słaba.
                            Compris? :)

                            Salutations/Pozdrawiam
                            • Gość: gloubiboulga Re: Ameryka IP: *.proxy.aol.com 04.09.04, 19:04
                              Polacy sa bardzo skromni....W polskim hymnie powinno byc: Poland Über alles.
      • Gość: gloubiboulga Re: nietrafny tytuł IP: *.proxy.aol.com 31.08.04, 21:57
        Nie. W Algerii w latach 1954-1962.
        • r306 Re: nietrafny tytuł 01.09.04, 13:06
          A w 1954 dostali lupnia w Laosie i Wietnamie...
    • Gość: grandmasterb [...] IP: *.75.54.65.debica54.ptc.pl 31.08.04, 21:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: meerkat POMYLKA SZPIEGA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:41
        Zachowujac sie jak bohater nie stajesz sie we Francji bohaterem, tylko

        CIEZKIM FRAJEREM, bo "normalny" Francuz tak by sie przeciez nie zachowal!!!


        "Karabin francuski z WWII sprzedam!
        Nigdy nie uzywany. Rzucony na ziemie tylko raz!"
        • Gość: igor meerkat. Nawet jak bym sie z Toba nie zgadzal to IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 31.08.04, 21:51
          masz znakomite poczucie humoru. A do tego generalnie sie zgadzam.
          • Gość: meerkat DZIEKI IGOR! SPECJALNIE DLA CIEBIE DRUGI!!! :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:59
            Mer Paryza wzywa na dywanik dyrektora europejskiego Disneylandu (pod Paryzemi
            oswiadcza kategorycznie:

            -Od dzis nie bedziecie wiecej urzadzc w Disneylandzie fajerwerkow!

            -Alez panie burmistrzu! - protestuje skonsternowany Amerykaniec- Dlaczego?!

            -Bo jak ostatnim razem urzadziliscie fajerwerki to caly paryski garnizon poddal
            sie CZESKIM turystom!"
          • Gość: Fine Re: meerkat. Nawet jak bym sie z Toba nie zgadzal IP: *.klinikum.lan / *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.04, 10:34
            Wiecie ile we francuskim czolgu jest biegow i jakie ?
            5, 4 wsteczne i jeden do przodu na wypadek gdyby wrog zaatakowal od tylu
    • Gość: malach Re: Ultimatum dla porwanych francuskich dziennika IP: *.one.pl / *.one.pl 31.08.04, 21:34
      mała uwaga do artykułu, nie chodzi o zakaz noszenia muzułmańskich chust w
      szkołach ale o noszenie w sposób widoczny czy manifestowanie JAKICHKOLWIEK
      symboli religijnych
      katolik moze sobie jednak dalej nosic maly krzyzyk gdzies pod koszulka a
      muzułmanin czy żyd może pod szkolnym prysznicem paradowac sobie z obrzezanym
      ptaszkiem ;)))
    • Gość: jack Francuzi walczą.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:52
      mój Boże do czego to doszło "Francuzi walczą"
      • Gość: gloubiboulga Re: Francuzi walczą.... IP: *.proxy.aol.com 31.08.04, 21:59
        Tak. Nie robia bzdurek nad Bzura....
        • Gość: piotr Re: Francuzi walczą.... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.08.04, 22:32
          > Tak. Nie robia bzdurek nad Bzura....

          Czyli machają białą flagą?
          • Gość: hr. Zet Re: Francuzi walczą.... IP: *.pool.mediaWays.net 31.08.04, 22:37
            Ci Polacy tego po prostu nie rozumieją: kto doświadczył Verdun i la Vallée de
            la Somme, dla tego Bzura i Radom to bzdury - rozumiesz? Z całym szacunkiem dla
            WP w 1939 r.
            • Gość: per Re: Francuzi walczą.... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 31.08.04, 23:06
              Spróbuj zrozumieć. Nikit nie twierdzi, że Francuzi nigdy nie potrafili walczyć.
              Francja ma wiele wspaniałych kart w historii. Musisz jednak przyznać, że WWII
              za szczególnym uwzględnieniem okresu 39/40 nie jest dla Francji powodem do
              dumy, a od tego czasu w Europie Zachodniej panuje spokój.
            • Gość: PiKo Re: Francuzi walczą.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:27
              Po Verdun - mają tzw. "szok pola walki" - który trwa do dzisiaj. Rozumiem
              rozumiem.
              • Gość: PiKo Re: Francuzi walczą.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:31
                Chociaż zaraz... jednak nie rozumiem czegoś. W 1812 również mieli
                nieustanny "szok pola walki" - i Poniatowski musiał im cały czas osłaniać dupę
                przed kozakami. A Verdun było przecież później. Dziwne !?
            • Gość: drw Re: Francuzi walczą.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 02:40
              ale argument ;)
              też tak umiem ;)
              Kto doświadczył bitwy pod Charkowem w 1942 dla tego Verdun i la Vallée de
              la Somme to bzdury.
              • Gość: hr. Zet Re: Francuzi walczą.... IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 02:49
                Każdy Francuz z podziwem odnosi się do bitwy pod Charkowem, jak zresztą i do
                Stalingradu. Jeden z bulwarów w samym centrum Paryża nosi nazwę "Boulevard de
                Stalingrad".
                • Gość: drw Re: Francuzi walczą.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 02:56
                  Gość portalu: hr. Zet napisał(a):

                  > Każdy Francuz z podziwem odnosi się do bitwy pod Charkowem, jak zresztą i do
                  > Stalingradu. Jeden z bulwarów w samym centrum Paryża nosi nazwę "Boulevard de
                  > Stalingrad".

                  Ja mam trochę inne zdanie na temat tej bitwy (Charków). W pewnym momencie
                  wysłano tam na bezsensowną śmierć tysiące żołnierzy Armii Czerwonej każąc im
                  MASZEROWAĆ na bardzo dobrze umocnione pozycje niemieckie. Nie muszę chyba
                  pisać ,że porządku pilnowalo z tylu NKWD, a zolnierze byli spojeni wódką.
                  • Gość: hr. Zet Re: Francuzi walczą.... IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 03:36
                    Możliwe. Francuzi czczą Stalingrad jako zwycięstwo na równi z D-Day. Natomiast
                    Charkow uchodzi za klęskę, która budzi podziw (trochę jak klęski Fryderyka II w
                    Austrii), gdyż ostatecznie była etapem do zwycięstwa. W WWII nie było takich
                    bitew we Francji, zaś skojarzenia z mega-bitwami I Wojny są oczywiste.
            • Gość: aha2 Re: Francuzi walczą.... IP: *.bpsc.com.pl 01.09.04, 08:22
              Zalosny niedouczony francuski dupku - przeczytaj sobie najpierw rozdial "6 lat
              rzezi" o wojnie w Polsce (w "God`s Playground" N. Daviesa) - a dopiero potem
              zongluj ta smieszna statystyka.
              Roznica jest taka (oczywiscie na niekorzysc Francji), ze Francja byla wtedy
              mocarstwem realnie zdolnym do przeciwstawienia sie Niemcom, a Polska nie.
              I dopiro na takim tle mozesz ilosci zabitych i skale oporu - Francja wypada tu
              zalosnie, a dalsza jej historia (az zreszta do dzis)- to tylko ciag podobnie
              zalosnych faktow:
              kolaboracja Vichy,
              przegrany Vietnam,
              przegrana Algieria,
              stale przegrywany wyscig gospodarczy z USA, Wlk. Brytania, Niemcami,
              a na koncu bedzie przegrana wojna domowa z islamistami
              - bo, predzej czy pozniej, we Francji do tego dojdzie. Hrabiowska glowa moze
              zostac obcieta tepym nozem.
      • Gość: meerkat " Francuzi walczą". W gramatyce to OKSYMORON! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 22:00
        • Gość: Immam Abu Haneefah Inne OKSYMORONY - pokojowy islam, czysta burka IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 31.08.04, 22:06
          podmyta muzulmanka, bohaterski Arab, dzielny Francuz, objektywny ONZ itd.
          • Gość: Rozsaadek Re: Inne OKSYMORONY - pokojowy islam, czysta bur IP: 212.182.14.* 31.08.04, 23:00
            Gość portalu: Immam Abu Haneefah napisał(a):
            > podmyta muzulmanka, bohaterski Arab, dzielny Francuz, objektywny ONZ itd.

            Dodaj: rozgarniety Immam Abu Haneefah...
            • Gość: meerkat Oglaszam MIDDLE EAST WET BURKA CONTEST!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 08:07
          • Gość: meerkat Re: Inne OKSYMORONY - arabski intelektualista, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 08:06
            ..islamski naukowiec, fundamentalistyczny logik, wolnosciowy terrorysta,
            pacyfista Arafat, skuteczne ONZ, prynycypialna UE, madry lewak, inteligentny
            komuch, kosmopolita z LPR, Europejskie Sily Zbrojne i wreszcie:

            PREZYDENT KERRY! :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • kropekuk A Amerykanie nie walcza, gdy nie dowioza lozek 31.08.04, 23:05
          polowych...Brytania (wraz z Francja) moglaby wiele dowcipow o Amerykanach w
          czasie IIWW opowiadac...
          • Gość: Leszek [...] IP: *.ists.pl / *.ists.pl 01.09.04, 00:16
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: meerkat Amerykanie nie walcza, jak nie dowioza AMUNICJI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 08:08
              • Gość: meerkat CZOLGI USA nie atakuja, jak nie dowiaza ROPY! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 08:13
                • Gość: meerkat MySliwce USA nie atakuja jak nie podczepia RAKIET! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 08:13
                  • Gość: meerkat Jak USA bombarduje to arabusy wypadaja Z LOZEK!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 08:19
                    Literaci do piora!
                    Studenci do nauki!
                    Pasta do butow!
                    Papier do DUPY!

                    I tak mozna jeszcze bardzo dlugo, tyle, ze nie zmienia to zasadniczego faktu:

                    JAK FRANCJA NIE ZAPLACI OKUPU, TO BIEDNI ZURNALISCI MAJA PRZECHLAPANE!
      • Gość: hooah Re: Francuzi walczą z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 16:53
        rozlupywaniem skorupek slimakow kiba hehe albo z zabimi udkami hehehe
    • Gość: kaczory11 Re: Ultimatum dla porwanych francuskich dziennika IP: *.zeelandnet.nl 31.08.04, 23:02
      Czy snie? Francuzi potrafia o cokolwiek walczyc ?? Dobre zarty.
      • Gość: viking Re: Ultimatum dla porwanych francuskich dziennika IP: *.dialup.online.no 01.09.04, 01:47
        Ty nie zyjesz - Ty spisz i snisz, glupi sen.
      • Gość: meerkat Francuzi potrafia "WALCZYC O POKOJ"!!! :-)))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 08:10
    • Gość: hr. Zet Mes chers amis polonais... IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 01:50
      ... jedyny błąd Francji, do którego się głęboko poczuwam, będąc jej wiernym
      obywatelem, jest właśnie gwarancja dla Polski z sierpnia 1939 r. Była to czysta
      obłuda w obliczu rzeczywistych zamiarów i ograniczonych możliwości Francji. Nie
      będę udawał, że przyzwolenie, jakie Francja wraz z Anglią udzieliły Hitlerowi
      przy rozbiorze Czechosłowacji, mnie również dotyka - to nie moja sprawa. Stojąc
      jednocześnie w tradycji AK nie potrafię jednak odmówić bohaterstwa Francuzom
      walczącym w Résistance i w Oddziałach Francuskich na Obczyźnie. Résistance
      toczyła zaciekłą partyzancką walkę zarówno z Wehrmachtem i Gestapo jak i z
      kolaboranckim rządem Vichy. Francuzi jak i Polacy walczyli w Afryce Północnej,
      we Włoszech, w Anglii, w Normadii i w Rosji. Zbrodnia Gestapo w Oradour-sur-
      Glane, będąca zemstą Niemców na Francuzach za Résistance, czyli zamordowanie
      500 mężczyzn i spalenie żywcem 600 kobiet w kościele, świadczy pośrednio o
      determinacji francuskich partyzantów. Oddawanie hołdu tym ludziom w żaden
      sposób nie uszczupla wojennych zasług Polski. Wróg był wspólny, jednak
      założenia Niemców dla Zachodu i dla Wschodu były skrajnie różne. Hitler nie
      zamierzał Francji zniszczyć całkowicie, nie zamierzał też uczynić z Francuzów
      niewolników do ciężkiej roboty, pozbawionych dostępu do nauki i kultury.
      Znalazł Pétaina, bo go szukał - ten człowiek miał stanąć na czele
      marionetkowego rządu Francji-Reszty po totalnym zwycięstwie Rzeszy. Natomiast
      założenia Hitlera odnośnie Polski były inne, wszyscy o tym wiemy.
      Kluczowym wydarzeniem dla Francji w XX w. była Pierwsza Wojna, nie Druga. I
      Wojna Swiatowa ("Wielka Wojna" [La Grande Guerre], "Wojna Wojen" [La Guerre des
      Guerres]) dotknęła Francje o wiele okropniej niż II Wojna Swiatowa, i to I
      Wojna de facto złamała Francji kark - mimo że należała do zwycięskich Aliantów.
      Polacy nie rozumieją, że kataklizm Verdun i Doliny Somme, monstrualne bitwy,
      setki kilometrów opopów, w których żołnierze dzień w dzień walczyli bezlitośnie
      z nieprzyjacielem, gaz i zbrodnie Niemców na ludności cywilnej wywołały równie
      głęboką traumę w Francuzach, co bestialstwa Hitlera w Polakach. Francja podczas
      tej wojny straciła 1,4 mil. swoich mieszkańców, przeważnie młodych mężczyzn. I
      to właśnie z tej perspektywy Francuzi patrzą na Bzurę, Radom i Monte Cassino.
      Ta rozbieżność doświadczeń historycznych dzieli Francuzów i Polaków. Ogólnie
      Polska poniosła wyższe straty niż Francja, i po wyczerpującej II Wojnie
      znalazła się w obozie radzieckim, nie europejskim. Oto tragedia. Bohaterstwo i
      waleczność były jednak po obu stronach.
      • Gość: hr. Zet Mam nadzieję, moje żuczki, że tym razem... IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 02:29
        ... bez pisków i wrzasków się obejdzie, mes mignons corruptibles. Enfin, przy
        tej okazji dam upust pewnemu małemu sentymenciku antyżydowskiemu: W
        towarzystwie Zydów wolno mówić, jeśli rzecz jest o wojnie, tylko i wyłącznie o
        holokauście. Podobnie jest z Polakami: tylko ich cierpienia, tylko ich
        bohaterstwo się liczą.
        • run_level_zero Re: Mam nadzieję, moje żuczki, że tym razem... 01.09.04, 03:44
          Sluchaj, trzewiku. Francja to kraj miekkich leszkow. Jestes rozdetym walkiem.
          • Gość: hr. Zet Re: Mam nadzieję, moje żuczki, że tym razem... IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 04:05
            Być może, mój żuczku, że tacy jesteśmy.
            W każdym razie militarnie kładziemy każdy inny kraj Europy na łopatki w ciągu
            kilku dni, za jedynym wyjątkiem UK. (Entente cordiale :)
            • Gość: szymek Dobry żart tynfa wart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 07:58
              Gość portalu: hr. Zet napisał(a):

              [...]
              > W każdym razie militarnie kładziemy każdy inny kraj Europy na łopatki w ciągu
              > kilku dni,[...]

              Bardzo się cieszę, że nie opuszcza Cię poczucie humoru: Twój surrealistyczny
              żart w stylu Monty Pythona był doprawdy bardzo dobry. :)))
            • Gość: janek E tam, widzieliśmy jak Walezy czy Napoleon wiali IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 11:39
            • Gość: veni Re: Mam nadzieję, moje żuczki, że tym razem... IP: 213.76.148.* 03.09.04, 11:36
              bronią atomową być może, ale konwencjonalnie - to się nie ośmieszaj
        • run_level_zero [...] 01.09.04, 03:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • run_level_zero [...] 01.09.04, 03:58
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: aha2 Re: Mam nadzieję, moje żuczki, że tym razem... IP: *.bpsc.com.pl 01.09.04, 08:25
          Powtorze po raz trzeci:
          Skoro dla ciebie Francja, to Verdun - to co ona jeszcze tu robi w XXI wieku -
          zero zachowania proporcji, zadufany, malutki francuziku.

          Zalosny niedouczony francuski dupku - przeczytaj sobie najpierw rozdial "6 lat
          rzezi" o wojnie w Polsce (w "God`s Playground" N. Daviesa) - a dopiero potem
          zongluj ta smieszna statystyka.
          Roznica jest taka (oczywiscie na niekorzysc Francji), ze Francja byla wtedy
          mocarstwem realnie zdolnym do przeciwstawienia sie Niemcom, a Polska nie.
          I dopiro na takim tle mozesz ilosci zabitych i skale oporu - Francja wypada tu
          zalosnie, a dalsza jej historia (az zreszta do dzis)- to tylko ciag podobnie
          zalosnych faktow:
          kolaboracja Vichy,
          przegrany Vietnam,
          przegrana Algieria,
          stale przegrywany wyscig gospodarczy z USA, Wlk. Brytania, Niemcami,
          a na koncu bedzie przegrana wojna domowa z islamistami
          - bo, predzej czy pozniej, we Francji do tego dojdzie. Hrabiowska glowa moze
          zostac obcieta tepym nozem.
          • Gość: aha2 Re: Mam nadzieję, moje żuczki, że ... do hr. Zet IP: *.bpsc.com.pl 01.09.04, 08:47
            I tak, nie wycieraj sobie geby tym Verdun, hr. Zet - bo jest to zaledwie
            przyklad skrajnej glupoty owczesnego rzadu francuskiego, ktory zbrodniczo
            szafowal zyciem francuskich zolnierzy, odpierajac kolejne frontalne ataki
            Niemcow - zamiast ich wpuscic, oskrzydlic, odciac od zaplecza i - zaglodzic,
            albo pokonac. Nic bardziej glupiego, niz twoj zalosny podziw dla feudalnej
            mentalnosci owczesnego francuskiego dowodztwa.
      • Gość: aha2 Re: Mes chers amis polonais... do hr. Zet IP: *.bpsc.com.pl 01.09.04, 08:56
        Francja od czasow Napoleona popelnia same bledy.

        Wiec tak nie wycieraj sobie geby tym Verdun, hr. Zet - bo jest to zaledwie
        przyklad skrajnej glupoty owczesnego rzadu francuskiego, ktory zbrodniczo
        szafowal zyciem francuskich zolnierzy, odpierajac kolejne frontalne ataki
        Niemcow - zamiast ich wpuscic, oskrzydlic, odciac od zaplecza i - zaglodzic,
        albo pokonac. Nic bardziej glupiego, niz twoj zalosny podziw dla feudalnej
        mentalnosci owczesnego francuskiego dowodztwa.

        Powtorze po raz czwarty:
        Skoro dla ciebie Francja to Verdun - to co ona jeszcze tu robi w XXI wieku -
        zero zachowania proporcji, zadufany, malutki francuziku.

        Zalosny niedouczony francuski dupku - przeczytaj sobie najpierw rozdial "6 lat
        rzezi" o wojnie w Polsce (w "God`s Playground" N. Daviesa) - a dopiero potem
        zongluj ta smieszna statystyka.
        Roznica jest taka (oczywiscie na niekorzysc Francji), ze Francja byla wtedy
        mocarstwem realnie zdolnym do przeciwstawienia sie Niemcom, a Polska nie.
        I dopiero na takim tle mozesz sobie porownywac ilosci zabitych i skale oporu -
        Francja wypada tu zalosnie, a dalsza jej historia (az zreszta do dzis)- to
        tylko ciag podobnie zalosnych faktow:
        kolaboracja Vichy,
        przegrany Vietnam,
        przegrana Algieria,
        stale przegrywany wyscig gospodarczy z USA, Wlk. Brytania, Niemcami,
        a na koncu bedzie przegrana wojna domowa z islamistami
        - bo, predzej czy pozniej, we Francji przy 6 mln coraz bardziej sfanatyzowanych
        muzulmanow do tego dojdzie. A twoja hrabiowska glowa moze
        zostac obcieta tepym nozem.
    • Gość: bartosz Re: Ultimatum dla porwanych francuskich dziennika IP: *.bos.east.verizon.net 01.09.04, 06:08
      ...O niewinności porwanych dziennikarzy przekonywał nawet rzecznik Hamasu,
      organizacji, która zabiła wczoraj 16 izraelskich cywilów w Beerszewie...

      Prosze Panstwa, nic dodac, nic ujac.
    • Gość: Donia [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 06:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: szymek [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 08:06
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Paul Hrabia "Z" raczy sobie jaja z was robic.......;-} IP: *.nwrk.east.verizon.net 01.09.04, 09:28
      .....a wy tlumnie dajecie sie nabic w butelke bynajmniej nie francuskiego
      szampana;-}. Inaczej byc nie moze, bo nie wieze w zwapnienie mozgu tak
      elokwentnego osobnika, tudziez dziedziczne jego wodoglowie. Ja zwyczajnie nie
      daje wiary w glupstwa ktore "hrabia" raczy wypisywac. Chyba ze....dla hrabiego
      wydali inne ksiazki, podreczniki, encyklopedie, lexykony, a jego rodzina "na
      domowej drukarence prawde mu wyluszcza";-}. Uszanowanie,
      Paul
      PS Panie Hrabio, osobiscie specjalizuje (sic!) sie w historii wojskowosci i
      militariach XX-XXI wieku. Opowiesci o bohaterskim oporze wojsk francuskich w
      kampanii '40, a potem obohaterskich czynach zbrojnych
      francuskiego "underground" po miedzy bajki mozna wlozyc z malymi wyjatkami i
      porownac je mozna do francuskich komedii traktujacych o tamtych czasach. Niech
      mi pan wiezy, albo nie, albo lepiej, niech pan przeczyta "kilka" fachowych
      ksiazek. Jeszcze lepiej, niech pan sie bawi, ale nie robi ludziom "wody z
      mozgu";-}
      • Gość: por. borewicz Re: Hrabia "Z" raczy sobie jaja z was robic...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 10:17
        detektyw Rutkowski już ma tych brzydkich terrorystów na muszce!!!
      • Gość: igor Paul. Zgadzam sie. Szkoda czasu na hr. Zaczalem IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.09.04, 17:06
        z nim dyskusje (tez jestem historyk) powaznie. Polska a Francja w 1939. Wojsko,
        gospodarka, ludnosc, strategia, umowy miedzynarodowe, przeszlosc obu panstw
        itd. Nic prawie nie docieralo. Dalem sobie spokoj. Swiat moze uwiednac pod
        atakiem Islamu - tak naprawde szkoda teraz czasu na inne sprawy.
      • Gość: hr. Zet Francja: Paul et Igor - écoutez IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 20:22
        Nie pamiętam już, kto w tym wątku zarzucił Francji błędy strategiczne w czasie
        I Wojny. Ja takich błędów nie dostrzegam. Niemiecki tzw. Schlieffenplan polegał
        wówczas na otoczeniu centrum Francji od Wschodu i od Północy. Na to
        zareagowaliśmy, czego efektem była wieloletnia wojna w okopach aż do rozejmu, o
        który Niemcy poprosili w 1918 r.

        Natomiast w latach 1939-40 widzę dużo błędów Francji, przede wszystkim:
        dobrotliwość wobec Belgii, co uniemożliwiło przedłużenie linii Maginota aż po
        Kanał - i rozproszenie francuskich czołgów na cełej linii frontu, miast
        skoncentrowania tych czołgów (których mieliśmy więcej i lepsze niż Niemcy) w
        kilku wysoko ruchliwych dywizjach pancernych (tak zrobili Niemcy). Napewno były
        jeszcze inne błędy, których jednak szczegółowo nie potrafię przedstawić.

        Francja w wyniku I Wojny straciła ok. 30% męskiej populacji w wieku 20-40 lat,
        a to spowodowało zaburzenie demograficzne; była horrendalnie zadłużona, gdyż
        Niemcy skutecznie uchylali się od płacenia reparacji; kryzys gospodarczy roku
        1930 r. z powodów strukturalnych trafił Francję strasznie - tylko centralizacja
        gospodarki wokół gospodarki wojennej w jakiejś dyktaturze mogła Francję
        wyprowadzić z kryzysu, co nie nastąpiło, gdyż byliśmy demokracją; a byliśmy
        demokracją zgniłą, kraj znajdował się w latach 1930-40 w stanie politycznego
        rozkładu, podziały były skrajne.

        To wszystko nałożyło się na klęskę z 1940 r., i na to, że na hitlerowski tzw.
        Sichelschnittplan nie potrafiliśmy zareagować tak jak na Schlieffenplan. W
        dodatku ZSRR stanął po stronie Hitlera, nie było drugiego frontu. Bo co do
        obronności Polski, to we Francji nie miał żadnych złudzeń.

        Proszę odczepić się od Résistance. To byli bohaterscy ludzie, sukcesów było
        wiele - jako potomek AK oddaję im hołd.

        Dziś Francja jest pierwszą potęgą militarną na kontynencie. No i bardzo dobrze.
        Bundeswehr możemy rozgromić w każdej chwili w ciągu paru dni.
        • Gość: por Re: Francja: Paul et Igor - écoutez IP: 80.51.218.* 01.09.04, 21:13
          A czym wy chcecie rozgromić tę Bundeswehre - Legią cudzoziemską? No chyba, że użyjecie atomu - na to nie ma rady.I mówię to nie bez kozery. Miałem kontakt z obiema armiami i mam możliwość porównania. Wprawdzie Niemcy ostatnio nie inwestują zbytnio w armię, ale nie zmienia to faktu że to oni właśnie stanowili pierwszą linię obrony przed czerwonymi hordami rosyjskich czołgów. I coś im z tego zostało. A frenche - szkoda gadać. Nawet nowozaprojektowany czołg spieprzyli.
          • Gość: hr. Zet Re: Francja: Paul et Igor - écoutez IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 21:28
            No to zapoznaj się ze statystykami. Nie wiem, co Legia Cudzoziemska ma do
            rzeczy. A Niemcy do 1990 r. chronili tylko i wyłącznie Amerykanie, bo
            Bundeswehr nadawła się do lacaretu, a od tamtego czasu budżet obronny RFN
            jeszcze zmalał. Zresztą pojedź sobie kiedyś do Stuttgartu, Heidelbergu,
            Ramstein albo do Frankfurtu - zobaczysz, na czym Amerykanie opierali swoją
            siłę.
            • Gość: veni Re: Francja: Paul et Igor - écoutez IP: 213.76.148.* 03.09.04, 11:41
              Rozumiem, że pierwsza siła na kontynencie Moskwę tez w tydzień by zajęła?
              A co się stało w Wietnamie? Co ze tego, że posiadacie mnóstwo sprzętu,
              tchórzliwej natury nie takn łatwo się pozbyć.
              • Gość: gloubiboulga Re: Francja: Paul et Igor - écoutez IP: *.proxy.aol.com 03.09.04, 19:28
                Do czego pan(i) nawiazuje, piszac o "tchôrzliwej?"
    • kapitan.kirk A wracając do tematu... 01.09.04, 10:05
      Cudownie brzmią wezwania do uwolnienia dziennikarzy francuskich, którzy są
      wszak najlepszymi kumplami Arabów - słyszane z ust rzecznika Hamasu, który w
      tym samym dniu wysadził sobie w powietrze miejski autobus zabijając 16 osób i
      raniąc kilkadziesiąt. Jak to mówią, pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci kim
      jesteś...
      • Gość: Krystian Lasek POLACY KOLABORANCI IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.04, 11:00
        Polacy tez kolaborowali z hitlerowcami. Dlaczego nie mowie sie juz (bo temat
        smierdzacy)o przygotowywanym w W-wie przejeciu wladzy przez zwolennikow
        Hitlera, za wczysu ich wykonczyli, to dobrze, dlaczego zapomniano o ciagotach
        gorali polskich do niezaleznosci od panstwa polskiego, o wizjach tzw.
        GORALENVOLKU? W kazdym narodzie znajda sie swinie, najwiecej ich byl od lat
        1945-1989, kolaborantow komuchow, ruskich dupcolizowcow, za przydzial na
        pralke, na telewizor, na malucha. TOWARZYSZE, POLACY!
        • Gość: ur DO KRYSTYNY SPECJALIZUJACEJ SIE... IP: *.14.220.203.acc10-dryb-mel.comindico.com.au 01.09.04, 11:29
          W LASKACH. NIE MOW Z PELNYMI USTAMI!!!!!!!!!!
        • kapitan.kirk Re: POLACY KOLABORANCI 01.09.04, 11:45
          Ehem, a co to ma do rzeczy ??
          • Gość: historian DO KRYSTIANA OBCIĄGACZA LASEK !!!!!! IP: *.hanz.com / *.hanz.com 01.09.04, 15:33
            Gość portalu: Krystian Lasek napisał(a):

            > Polacy tez kolaborowali z hitlerowcami. Dlaczego nie mowie sie juz (bo temat
            > smierdzacy)o przygotowywanym w W-wie przejeciu wladzy przez zwolennikow
            > Hitlera, za wczysu ich wykonczyli, to dobrze, dlaczego zapomniano o ciagotach
            > gorali polskich do niezaleznosci od panstwa polskiego, o wizjach tzw.
            > GORALENVOLKU? W kazdym narodzie znajda sie swinie, najwiecej ich byl od lat
            > 1945-1989, kolaborantow komuchow, ruskich dupcolizowcow, za przydzial na
            > pralke, na telewizor, na malucha. TOWARZYSZE, POLACY!

            jak widac ta
            parchata menda hitlerowska
            juz jest na nastepnym etapie
            falszowania historii IIWS

            juz nie wystarcza rozdmuchana
            nibykrzywda nibywypedzenia
            wiec trzeba bylo wymyslec
            wyimaginowana kolaboracji Polakow!
            zywcem przeniesiona z zabolandu !!!

            a moze by tak podyskutowac o wiernosci
            i kolaboracji enerdowcow wobec ich
            sowieckich panow !
            czy lizanie amerykanskich i brytyjskich
            dup po klesce 3rzeszy...
        • Gość: doKobciagaczaLasek KOLABORANT sie odezwal IP: *.hanz.com / *.hanz.com 01.09.04, 15:30
          Gość portalu: Krystian Lasek napisał(a):

          > Polacy tez kolaborowali z hitlerowcami. Dlaczego nie mowie sie juz (bo temat
          > smierdzacy)o przygotowywanym w W-wie przejeciu wladzy przez zwolennikow
          > Hitlera, za wczysu ich wykonczyli, to dobrze, dlaczego zapomniano o ciagotach
          > gorali polskich do niezaleznosci od panstwa polskiego, o wizjach tzw.
          > GORALENVOLKU? W kazdym narodzie znajda sie swinie, najwiecej ich byl od lat
          > 1945-1989, kolaborantow komuchow, ruskich dupcolizowcow, za przydzial na
          > pralke, na telewizor, na malucha. TOWARZYSZE, POLACY!

          jak widac ta
          parchata menda hitlerowska
          juz jest na nastepnym etapie
          falszowania historii IIWS

          juz nie wystarcza rozdmuchana
          nibykrzywda nibywypedzenia
          wiec trzeba bylo wymyslec
          wyimaginowana kolaboracji Polakow!
          zywcem przeniesiona z zabolandu !!!

          a moze by tak podyskutowac o wiernosci
          i kolaboracji enerdowcow wobec ich
          sowieckich panow !
          czy lizanie amerykanskich i brytyjskich
          dup po klesce 3rzeszy...
        • Gość: hooah Re: POLACY KOLABORANCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 16:56
          uwazaj co mowisz smieciu bo tacy jak ty to ciagna u nas laski. won psie
    • Gość: Pierwsza lekcja Matematyka: 12 Nepalczyków < 2 Francuzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 11:09
      Drogie dzieci ! Pamietajcie o tym, gdy bedziecie w przyszłości wypisywac głupoty na tym forum ! Hipokryzja Francji i fobia antyamerykańska na nastepnych lekcjach.
    • Gość: tomula hehe :''mamy swoje kontakty'' IP: *.westside.kielce.pl 01.09.04, 12:01
      ci arabi sa madrzejsi od czarnych bo sie trzymaja wszyscy razem
    • Gość: elvis Odważny jak Francuz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 12:02
      Dobry dowcip, prawda?
      • Gość: Gerard Lepszy znam: Bohater jak Arab, ktory babe bije IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.09.04, 20:15
    • Gość: Slimak Dzicz IP: *.speed.planet.nl 01.09.04, 12:22
      To powrawnie dziennikarzy to chyba kropka nad i. Pokazuje to tylko ze wszyscy
      ci islamscy bojownicy to jest niwdzieczna dzicz jest i tyle. To piekny policzek
      w twarz polityce dawania dupy przez Francje swoim arabskim sojusznikom.

      Ja mam propozycje zebysmy tez stracili kilku Arabow bo przecierz Europejskie
      kobiety nie moga chodzic w krotkich spodenkach i z dekoltem w Iranie np. nawet
      w maxymalnym upale tylko musza sie opatulac.

      Jedynym slusznym rozwiazaniem jest Amerykanskie. Jedynie mieczem i ogniem mozna
      jakos z tymi ogranicznikami dojsc do porozumienia. Oni nienawidza wszystkiego.
      Nawet samych siebie.
      • Gość: Dave Muslim women smell so bad. I wish they stay home IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.09.04, 17:10
    • Gość: sept25 do Zet i innych zabopodobnym... IP: 208.131.51.* 01.09.04, 16:14
      Zet, az trudno uwierzyc jak czlekoksztaltna istota moze sie upodobnic do zaby
      przez dlugie przebywanie w ich otoczeniu... powoduje to w twoim przypadku zanik
      mozgu, lub raczej przystosowanie jego rozmiarow do otaczjacych cie zab;
      powiedz czym moga francuzi zaimponowac reszcie swiata? sa smieszni do bolu w
      swoich kompleksach; kultura? okres swietnosci tego narodu przeminal dawno temu
      a i nie trwal on zbyt dlugo... ekonomia? nawet slepy widzi rezultaty...
      stosunki spoleczne i miedzynarodowe? tutaj niestety przeszkadzaja im kompleksy;
      Zet, jesli juz chesz czegos bronic, to przynajmniej nie naginaj faktow do
      tlumaczenia twoich infantylnych teorii...
      • Gość: bodzio Sep25. Inni tez tak powinni oceniac hr. IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.09.04, 17:08
        • Gość: meerkat No i co? Jeszcze CZYRAK OKUPU nie dostarczyl???! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 18:58
          A jak glowki dwom PROARABSKIM (jak na ironie!) francuskim zurnalistom oderzna,
          to co bedzie?

          P.S. Czy to prawda ze Raffarin zakupil w Kazachstanie setki tysiecy
          muzulmanskich CHUST?

          Kto wie, do czego sa mu one potrzebne?
          • Gość: igor Francuski rzad ma harem. Francuziki je...e chlopy IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.09.04, 20:13
    • Gość: ciekawski No i co? Uwolnili ich (z okowów życia), czy nie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 20:40
    • Gość: hr. Zet Francja: Paul et Igor - écoutez IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 20:56
      Nie pamiętam już, kto w tym wątku zarzucił Francji błędy strategiczne w czasie
      I Wojny. Ja takich błędów nie dostrzegam. Niemiecki tzw. Schlieffenplan polegał
      wówczas na otoczeniu centrum Francji od Wschodu i od Północy. Na to
      zareagowaliśmy, czego efektem była wieloletnia wojna w okopach aż do rozejmu, o
      który Niemcy poprosili w 1918 r.

      Natomiast w latach 1939-40 widzę dużo błędów Francji, przede wszystkim:
      dobrotliwość wobec Belgii, co uniemożliwiło przedłużenie linii Maginota aż po
      Kanał, i rozproszenie francuskich czołgów na całej linii frontu, miast
      skoncentrowania tych czołgów (których mieliśmy więcej i lepsze niż Niemcy) w
      kilku wysoko ruchliwych dywizjach pancernych (tak zrobili Niemcy). Napewno były
      jeszcze inne błędy, których jednak szczegółowo nie potrafię przedstawić.

      Francja w wyniku I Wojny straciła ok. 30% męskiej populacji w wieku 20-40 lat,
      a to spowodowało zaburzenie demograficzne; była horrendalnie zadłużona, gdyż
      Niemcy skutecznie uchylali się od płacenia reparacji; kryzys gospodarczy roku
      1930 r. z powodów strukturalnych trafił Francję strasznie - tylko centralizacja
      gospodarki wokół gospodarki wojennej w jakiejś dyktaturze mogła Francję
      wyprowadzić z kryzysu, co nie nastąpiło, gdyż byliśmy demokracją; a byliśmy
      demokracją zgniłą, kraj znajdował się w latach 1930-40 w stanie politycznego
      rozkładu, podziały były skrajne.

      To wszystko nałożyło się na klęskę z 1940 r., i na to, że na hitlerowski tzw.
      Sichelschnittplan nie potrafiliśmy zareagować tak jak na Schlieffenplan. W
      dodatku ZSRR stanął po stronie Hitlera, nie było drugiego frontu. Bo co do
      obronności Polski, to nikt we Francji nie miał żadnych złudzeń.

      Proszę odczepić się od Résistance. To byli bohaterscy ludzie, sukcesów było
      wiele, odwetów Niemców również, Oradour-sur-Glane był szczytem bestialstwa
      niemieckiego - jako potomek AK oddaję im hołd.

      Dziś Francja jest pierwszą potęgą militarną na kontynencie. No i bardzo dobrze.
      Bundeswehr możemy rozgromić w każdej chwili w ciągu paru dni.


      • Gość: szymek Re: Francja: Paul et Igor - écoutez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 21:21
        Tylko dwie sprawy:

        > W dodatku ZSRR stanął po stronie Hitlera, nie było drugiego frontu

        Dziwisz się? Ostatecznie to przecież Francja pierwsza, w 1939 roku stanęła po
        stronie Hitlera nie tworząc drugiego frontu, tylko robiąc jakieś drolerie, od
        których Hitlerowi spadały ze śmiechu kapcie.

        > Oradour-sur-Glane był szczytem bestialstwa niemieckiego

        Jeżeli zamordowanie kilkuset cywili jest dla Ciebie szczytem bestialstwa
        niemieckiego, to gratuluję wiedzy. Chociaż może masz i rację: bo przecież życie
        bodajże 640 Francuzów jest wielokrotnie cenniejsze niż tysięcy zgładzonych w
        podobny sposób w miastach, miasteczkach i wsiach POZA Francją, jak np. w
        Polsce; jest wielokrotnie cenniejsze niż życie kilku milionów przepuszczonych
        przez piece Oświęcimia i innych obozów zagłady - ostatecznie to byli tylko
        Żydzi, Polacy i inni niewarci wspomnienia. Chociaż paru Francuzów też się tam
        znalazło, ale to byli pewnie komuniści, więc też nie ma o czym gadać. Prawda,
        Panie Hrrrrabio?
        • Gość: hr. Zet Re: Francja: Paul et Igor - écoutez IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 21:44
          > Dziwisz się? Ostatecznie to przecież Francja pierwsza, w 1939 roku stanęła po
          > stronie Hitlera nie tworząc drugiego frontu, tylko robiąc jakieś drolerie, od
          > których Hitlerowi spadały ze śmiechu kapcie.

          Ts, ts. Wówczas już dawno istniał układ Hitlera ze Stalinem, przypieczętowany
          oficjalnie przez Ribbentropa i Mołotowa w sierpniu '39. ZSRR dopiero w 1941 r.
          wrócił do koalicji antyhitlerowskiej.

          > Jeżeli zamordowanie kilkuset cywili jest dla Ciebie szczytem bestialstwa
          > niemieckiego, to gratuluję wiedzy. Chociaż może masz i rację: bo przecież
          życie
          >
          > bodajże 640 Francuzów jest wielokrotnie cenniejsze niż tysięcy zgładzonych w
          > podobny sposób w miastach, miasteczkach i wsiach POZA Francją, jak np. w
          > Polsce; jest wielokrotnie cenniejsze niż życie kilku milionów przepuszczonych
          > przez piece Oświęcimia i innych obozów zagłady - ostatecznie to byli tylko
          > Żydzi, Polacy i inni niewarci wspomnienia. Chociaż paru Francuzów też się tam
          > znalazło, ale to byli pewnie komuniści, więc też nie ma o czym gadać. Prawda,
          > Panie Hrrrrabio?

          Jeżeli nie potrafisz współczuć tym ludziom, to Twoja sprawa. Gestapo i
          Wehrmacht mordowali członków Résistance gdzie tylko mogli. Oradour był odwetem
          na ludności cywilnej.
          Nikt nie kwestionuje zbrodni Hitlera w Polsce i w ZSRR. Były one wielokrotnie
          okrutniejsze niż to, co spotkało Francuzów in toto. Za to w Polsce podczas I
          Wojny nie doszło do ludobójstw, tak jak we Francji i w Belgii.

          Już mówiłem, że plan Niemców na Wschód był inny, chodziło o zagładę całych
          narodów. Jednak to nie wina Francji - Francja nie ma nic do tego i często
          potępiała te zbrodnie.
          • Gość: gloubiboulga Félicitations, Monsieur le Comte! IP: *.proxy.aol.com 01.09.04, 21:49
          • Gość: szymek Chłop swoje, a baba swoje - EOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:24
            Gość portalu: hr. Zet napisał(a):

            [...]
            • Gość: hr. Zet No właśnie... IP: *.pool.mediaWays.net 01.09.04, 22:46
              Polska ma niestety nieco "babi" charakter: modli się do NMP, lubi wrzeszczeć i
              się kłócić i kokietuje raz USA, a raz UE. W tym związku Francuz zawsze był
              mężczyzną (Napoleon, Balzac, Pierre Curie), a Polska kobietą (Walewska, Hańska,
              Skłodowska). Jeśli Polak próbował występować w roli kochanka (Chopin), to padał
              ofiarą francuskich kaprysów (G. Sand).
              • Gość: veni Re: No właśnie... IP: 213.76.148.* 03.09.04, 11:47
                coś Ci się myli w tym francuskim, "miętkim" mózgu
                przyjedź do Polski - spójrz na polskie kobiety, to może zrozumiesz jak bardzo
                sie róznia urodą od Francuzek
    • Gość: Gerard La France ne marche pas, elle danse a la mort. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.09.04, 22:08
      • Gość: glouibiboulga & agrave; & agrave; & agrave; la mort IP: *.proxy.aol.com 02.09.04, 13:09
        • Gość: gloubiboulga Re: & agrave; & agrave; & agrave; l IP: *.proxy.aol.com 02.09.04, 13:10
          Merde, à la mort!!!!
          • Gość: gloubiboulga Spokôj w internecie. IP: *.proxy.aol.com 02.09.04, 14:09
            KKAF (Klub Kumpli Anty-Francuskich) sie uspokoil. Nikt nie zyczy Francuzom
            bomby atomowej, ani polanej krwi (fredzina).

            Po przeczytaniu polsko-jezycznych postôw zaczynam dawac coraz wiecej racji
            Maurice Chevalier: miales ,bracie, racje. Za Gdansk "chyba" nie trzeba bylo
            walczyc.A z pewnoscia nie trzeba bylo sie bic za (dla) skurwysynôw piszacych w
            FS.
    • Gość: Arek Do hr. Zeta IP: 212.244.156.* 03.09.04, 11:02
      No cóż mój miły przez uszy zgwałcony jedyną słuszną propagandą.
      Pisać wiele nie będę, bo z reguły na konkretne pytania jak i zarzuty nie
      odpowiadasz, więc jedynie do lektury Cię odeślę (jeśli pozwolisz)
      Jest we Frncji takie pisemko co się zowie " La nouvelle revue de l'histoire ",
      co kontynuuje myśl innego pisemka (już nie istniejącego)" l'enquette sur
      histoire".
      Polecam numer ostatni 08/04 - " La revolution de 1944 ".
      Jutro będę wieczorem w Paryżu, napisz co myslisz o sprawach tam poruszanych, to
      może się spotkamy i pogadamy.
      Zawsze to milo z kimś pogawodzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka