lubat
19.11.14, 17:55
Niezastąpiony wielbiciel Putina i Rosji Wacław R. zachałturzył kolejny raz i ... dziwy nad dziwami - pochwalił praworządny i niezawisły sąd moskiewski, który skazał super-hiper putinowca Aleksandra Prochanowa na 500 tys. rubli kary za zniesławienie super-hiper antyputinowca Andrieja Makarewicza. A dziennik „Izwiestia”, który opublikował tekst Prochanowa, przyjdzie odszczekać tekst Prochanowa.
Jeśli pominąć rytualne tańce wojenne i zaklęcia na temat dzikiej dyktatury, to ocena wyroku sądowego podważa całą pisaninę Wacka.
Dlatego w poście pod tekstem pochwaliłem red. Wacka, że zauważył niezawisłość moskiewskiego sądu, ale moja pochwała nie jest mile widziana przez czujną gazowyborczą cenzurę - post nie przetrwał chyba nawet godziny:)
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,16992727,Wojna_dostala_po_nosie__Pierwsza_wygrana_nad_propaganda.html#ixzz3JX9wmp3J