eva-1.5
22.11.14, 10:58
Po kilku miesiącach sankcji można sobie pozwolić na pierwsze wstępne uwagi, co do ich dotychczasowej skuteczności.
Sądząc po danych ekonomicznych sancje, na razie przynajmniej, bardziej uderzają w EU niż w Rosję. Daję streszczenie różnych artykułów przeczytanych na przestrzeni ostatnich kilkunastu dni oraz wywiadów, więc źródła będę podawać tylko w tych wypadkach, jeśli akurat dany artykuł mam pod ręką
EU:
1. Sankcje na produkty rolne boleśnie uderzyły w wiele krajów EU. Straty szacuje się łącznie na 6-8 mld euro, niektóre kraje , jak np. Polska są szczególnie silnie dotknięte
2. Kryzys przerzucił się, co oczywiste na branżę transportową doprowadzając, znów głównie w Polsce, do jej zapaści.
3. Sankcje uderzyły silnie w ważne gałązie przemysłu niemieckiego, zwłaszcza w przem. maszyn i urządzeń. Sytuacja staje się groźna, bo przy trwałych spadkach zamówień rzędu 30-40 % zagrożone są miejsca pracy. Wg wstępnych ocen przemysł niemiecki stracił już ca 5-6 mld euro (tak przynajmniej twierdził przedstawiciel tego przem. przedwczoraj w wywiadzie radiowym, danych nie sprawdzałam). W Niemczech rośnie skutkiem tego napięcie między atlantycką fundamentalistką - Merklową a niemieckimi bosami gospodarki.
To tak na skróty, teraz:
Rosja:
1. Sankcje na produkty rolne podsunął Putinowi Niemiec (Stefan Dürr), więc działają z niemiecką precyzją, a autor- największy w Rosji producent mleka , wielki kułak i obszarnik:-) - w nagrodę dostał rosyjskie obywatelstwo:-).
O co chodzi?
Rosja wchodząc do WTO wystawiła swoje rolnictwo na silną konkurencję zachodnich, potężnych ponadnarodowych koncernów z nieograniczoną ilością kasy i dostępem do nowoczesnych technologii. Putin wywalczył co prawda znaczne okresy przejściowe oraz prawo subwencjonowania swego rolnictwa, ale te wszystkie środki mogłyby okazać się niewystarczające dla rozwoju własnego przemysłu rolno-spożywczego.
Wrowadzenie sankcji to dar z nieba dla rosyjskich firm dający im wielki oddech na złapanie wiatru w żagle, czyli poszerzenie i unowocześnienie własnych zakładów. Rezultat jest taki, że notowania rosyjskich koncernów rosną na giełdzie moskiewskiej i londyńskiej (tam notowany jest Rusargo -producent mięsa). Obroty tych firm wzrosły o kilkaset procent, co oczywiście wynika w znacznym stopniu ze wzrostu cen, ale jednak nie tylko, bo firmy zaczęły poszerzać działalność. Jeśli to się utrzyma i firmy będą inwestować, za 2-3 lat powrót EU na rosyjski rynek będzie możliwy tylko jedynie szczątkowo. EU nie osiągnie już dawnych, przedsankcyjnych obrotów i dochodów.
2. Po okresie słabszych wzrostów produkcja przemysłowa od czasu wprowadzenia sankcji Rosji idzie w górę.
pl.tradingeconomics.com/russia/industrial-production
Jedną z przyczyn jest zapewne przestawianie na własną produkcję zamiast nimportu. I tak np. Rosja rozpoczęła ponoć produkcję silników lotniczych w Piterze, czyli Motor Sicz w Zaporożu straci pewnie podstawę bytu.
Wątek przemysłowy wymaga rozbudowania i tu liczę na Rosjan, orza na to, że trolle nie będą zaśmiecać wątku.
3. Bystrzaków bardzo podniecał spadek kursu rubla, teraz coś ucichli. Putin zaprzestał karmienia spekulantów, czyli zaniechał zakupów interwencyjnych na rynku, no i ruble skoczył w górę z prawie 49 za dolara na 46 a w porywach 45.
pl.investing.com/currencies/usd-rub
Wygląda na to, że na razie przynajmniej Putin zepsuł im zabawę.
To tyle na wstępie. Jak piszę, wątek wymaga rozwinięcia, zwłaszcza odnośnie ros. przemysłu.