ewa-1.5
21.12.14, 01:19
Nasi poczciwi durrnie forumowi ustalili, że Rosjan będzie musiała płacić Bułgarii kary umowne za odstąpienie od projektu SS. Tymczasem Niemcy donoszą, że jest odwrotnie:
deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2014/12/21/russische-strafzahlungen-drohen-bulgarien-muss-south-stream-weiter-bauen/
Bułgaria odstępując latem tego roku od SS wystawiła się na kary umowne ze strony Rosji. Umowy Sofia z Mokswą podpisała, rury jej dostarczono, a potem po wizycie notabli z USA Bułgaria nagle zawiesiła projekt...
Rosja rozgrywa to perfekcyjnie - jak dotąd nie wysyła żadnej oficjalnej noty do Bułgarii o rezygnacji ze swej strony z projektu. Kaczki dziennikarskie puszczane przez Rosjan dla prasy nie są dokumentem oficjalnym, ale świetnie stawiają Bułgarię pod ścianą. Oficjalnie rosyjskie odmowy njet.
Czyli - alo Bułgaria podejmie projekt, albo zapłaci odszkodowania za nie wywiązanie się z umowy.
Buha, ha: