nioma
26.10.08, 21:02
Niniejszym postem chcialabym pozegnac sie ze wszystkimi pomocnymi
mamami z tego forum. Obecnosc na tym forum byla dla mnie ogromną
przyjemnoscia, dajaca satysfakcje z mozliwosci pomocy innym.
Razem z wami cieszylam sie, kiedy po wspolnej akcji udalo sie m.in
kupic lozko pietrowe dla dziewczynek, prezenty swiateczne itp.
Calym sercem zaangazowalam sie w organizacje pomocy dla rodziny pana
Edwarda o ktorej przeczytalam na tym wlasnie forum i od ktorej moje
zaangazowanie w pomoc sie zaczelo.
Wczesniej pomagalam tylko zwierzetom, uwazajac, ze ludzie na pomoc
nie zasluguja. To forum pokazalo mi, ze bylam w bledzie.
Niestety dzisiaj moje poglady zostaly brutalnie zweryfikowane po tym
co przeczytalam w poscie nt pana Edwarda.
Nie mam ani sily ani ochoty na sprawdzanie wiarygodnosci postu,
osob, faktow.... Jestem - przyznaje to bez przesady - zalamana. Tym,
ze mozna byc tak naiwnym jak ja i tym, ze mozna byc tak perfidnym
jak inni.
Moje zufanie do ludzi zostalo totalnie, bezpowrotnie zabite. Juz
nigdy wiecej nie zamierzam sie wlaczac w jakakolwiek akcje pomocy
dlatego obecnosc moja na tym forum przestaje byc zasadna.
Jesli jakakolwiek z mam, uwaza, ze przeze mnie wlaczyla sie w akcje
pomocy dla rodziny pana Edwarda to moge powiedziec, ze jest mi
przykro, ale nie czuje sie winna, bo jedynym moim przewinieniem byla
nadmierna wiara w ludzkie slowa.
Czlowiek uczy sie cale zycie, szkoda, ze az tak bolesnie.
Zycze wam wszystkim wszystkiego dobrego, mam nadzieje, ze takich
historii jak ta bedzie jak najmniej.