vladexpat
24.12.14, 11:12
Od jakiegoś czasu z uporem godnym lepszej sprawy tłumaczyłem forumowym tropicielom spisków, że nie ma żadnego zorganizowanego przez wraże siły ataku na rubel, a jest zwykła ucieczka rosyjskich kapitałów z tonącego statku. Uzasadnienie jest najprostsze z możliwych. Pozbywać się rubla mogli tylko jego posiadacze, a w związku z tym, że rubel nie stał się walutą międzynarodową, to jest w posiadaniu niemal wyłącznie Rosjan i rosyjskich instytucji finansowych. Do tego wniosku doszedł również Bank Rosji i wprowadził bezpośredni nadzór na operacjami dewizowymi i nie tylko w bankach komercyjnych. Siła perswazji komisarzy BC jest zapewne na tyle wielka, że banki bez oporów wykonują ich sugestie.
Jak na razie skutki są bardzo pozytywne. Panika na rynku została opanowana a rubel szybko odrabia straty. W dalszej perspektywie może okazać się, że niektóre z prywatnych banków na skutek poniesionych na spekulacjach strat przejdą za bezcen w ręce państwa.
Jak widać Rosja coraz bardziej odchodzi od rynkowych eksperymentów. Widać zafascynowanie chińską drogą rozwoju. Chińczykom się bez wątpienia udało. Czy uda się Rosjanom, zobaczymy.