vladexpat
03.02.15, 10:48
Rosja wyrwała Ukrainie Krym, a teraz wyrywa wschodnie obwody. I wygląda na to, że wobec słabości Ukrainy, która nie ma realnego wsparcia ze strony Zachodu, Rosja ma teraz szansę na oderwanie Donbasu, Mariupola i otwarcie lądowego połączenia z Krymem. Dodatkowo możliwe, że mamy już za sobą naftowy dołek więc czy się to komu podoba czy nie, taki wariant też trzeba brać pod uwagę.
Co wtedy? Czy europejscy politycy są przygotowanie na taki rozwój wydarzeń? Czy mają jakąś ofertę dla Ukrainy i odpowiedź dla Rosji? Czy jest wariant B?
PS. To, że Zachód jest na wyższym poziomie technologicznym i ogólnie cywilizacyjnym od Rosji nic nie znaczy. Rzym pokonali barbarzyńcy.