nordnick
04.02.15, 11:24
Jałtańskie przekleństwo
"Rzeczpospolita Polska, która padła ofiarą Hitlera i Stalina w 1939 r., która walczyła za „naszą i waszą wolność" na wszystkich frontach, wychodziła z wojny jako państwo przegrane. Choć propaganda komunistyczna w Polsce i w Związku Sowieckim głosiła, że nasz kraj należy do grona zwycięzców, realia przedstawiały się zupełnie inaczej. Nie można było mówić o zwycięstwie w sytuacji poddania Polski pod dominację stalinowskiego ZSRS, odłączenia ponad połowy terytorium Polski (po Jałcie i po Poczdamie, mimo przyłączenia do Polski Ziem Zachodnich i Północnych w miejsce Kresów Wschodnich, Polska była o około 60 tys. km kw. mniejsza niż II Rzeczpospolita).
Do powojennej Polski nie wróciły setki tysięcy Polaków, którzy w wyniku wojny znaleźli się na Zachodzie. Tysiące ludzi zaangażowanych w konspirację zostało aresztowanych przez sowieckie NKWD i komunistyczne organa bezpieczeństwa. Siłą wprowadzono nowy ustrój oparty o marksizm-leninizm, obcy dla przygniatającej większości społeczeństwa. Ogromne zniszczenia i śmierć kilku milionów obywateli Rzeczypospolitej także przyczyniały się do poczucia klęski.
Należy jednak podkreślić, że zaraz po wojnie polskie społeczeństwo ze sporym entuzjazmem przystąpiło do odbudowy kraju ze zniszczeń. Ale wkrótce okazało się, że kraj stoi w obliczu pełnej stalinizacji. Jakiekolwiek nadzieje na zmianę porządku jałtańskiego okazały się iluzją. Polska znalazła się w sytuacji wasala Moskwy aż do 1989 r. i w zasadzie dopiero pełne członkostwo Polski w zachodnich sojuszach (UE, NATO) oznaczało koniec jałtańskiego przekleństwa."
Cały artykuł -> Tekst linka