Dodaj do ulubionych

Deflacyjny mit - Inflacyjny Armageddon

15.07.15, 11:16
Gospodarka światowa zmaga się z deflacją. Taka jest teraz ogólnie panująca tendencja. Deflacja oznacza spadek cen. Ale to nie jest byle jaki spadek cen. Jest w nim coś szczególnego, co budzi STRACH wśród ekonomistów. Współczesny system gospodarczy boi się panicznie, że mimo masowego dodruku pieniądza ceny spadają i może się to przeistoczyć w spiralę deflacyjną, która wpędzi świat w kolejną depresję gospodarczą. Gdyż spadające ceny powiększają bezrobocie i ograniczają aktywność gospodarczą. To pogrążyło świat w latach 30-stych ubiegłego wieku. Zwolennicy obecnego systemu obawiają się jeszcze jednej rzeczy. Chodzi o dług, który z roku na rok powiększa się globalnie. Deflacyjne środowisko nie jest na korzyść dłużnikom, gdyż nie obniża długu, tylko go zwiększa. Kim są najwięksi dłużnicy dzisiaj? To oczywiście potężnie zadłużone państwa. Kim są wierzyciele? Są nimi nieświadomi obywatele, którzy finansują te deficyty ze swoich podatków i oszczędności. Im większa inflacja, tym więcej my wszyscy tracimy na sile nabywczej naszych pieniędzy.

Najbardziej spektakularnym przykładem deflacji jest gwałtowny spadek cen ropy. Sprowadził on szereg problemów na wszystkie kraje wydobywające ten surowiec.Co wynika z pęknięcia bańki na rynku ropy? Odpowiedź jest paradoksalna i zaskakująca. Ta deflacja doprowadziła do inflacji a nawet hiperinflacji w takich krajach jak Rosja i Wenezuela, którą spowodowało gwałtowne osłabienie walut będące skutkiem ucieczki kapitału i spadkiem przychodów.

Wenezuela

W Wenezueli ludzie ustawiają się w kolejkach po towary pierwszej potrzeby. Niska cena ropy rozsadziła budżet państwa. Najbardziej śmieszny i groteskowy jest niedobór papieru toaletowego. Inflacja szaleje. Trinidad & Tobago zaoferowało Wenezueli nawet wymianę papieru toaletowego za ropę! I to nie są żarty.

Rosja

Podobna sytuacja, ale mniej dramatyczna. Inwestorzy wyprzedają rubla i jego wartość poważnie spadła w obawie o stan finansów Kremla, gdyż budżet balansuje się dopiero przy cenie 100 usd za baryłkę. Ceny konsumenckie mocno wzrosły powodując wysoką inflację i zubożenie społeczeństwa. Wielu obawia się niepokoi społecznych. Niektórzy nawet na nie liczą...

Ukraina i kraje Bliskiego Wschodu

Kolejne dowody inflacyjne. Na Ukrainie mamy wojnę z przerwą na kruche zawieszenie broni. Co powoduje wojna? Spadek aktywności gospodarczej, niedobory wielu rzeczy od energii do żywności. Podaż towarów spadła przez działania wojenne, a popyt się nie zmienił, bo w wojnie hybrydowej nie chodzi o dużą liczbę ofiar, tylko o destabilizację wroga. Czyli na Ukrainie mamy hiperinflacyjną wojenną rzeczywistość. Co spowodowało rewolucję na Majdanie i w konsekwencji wojnę? Część winy można przypisać QE czyli drukowaniu dolara przez FED. QE wywiera presję na waluty biedniejszych krajów pogarszając już i tak kiepską sytuację ekonomiczną obywateli tych krajów. Stwarza to sprzyjające warunki do rewolucji. Podobną sytuację mamy na Bliskim Wschodzie. Od Arabskiej Wiosny zapoczątkowanej przez samopodpalenie się kupca z Tunezji cały Bliski Wschód ogarnęły zamieszki, których owocem stało się powstanie Państwa Islamskiego. Schemat jest prosty: Wojny walutowe, czyli nadmierny dodruk walut powodują export inflacji z bogatszych krajów do biedniejszych zubażając je jeszcze bardziej. To powoduje wyjście niezadowolonych ludzi na ulice i chaos w gospodarce. To z kolei przyczynia się do niedoborów towarów konsumpcyjnych, co nakręca jeszcze bardziej SPIRALĘ inflacyjną. Oczywiście nie można zapomnieć, ze do wybuchu rewolucji potrzebny jest też czynnik zapalny, czyli jakiś polityczny cel lub powód. Jest taki jeden kraj, który zawsze znajdzie „coś”, jak jest potrzeba.

Grecja

Z czym walczy Grecja? Z bankructwem. Ale gdyby się tak głębiej zastanowić... Grecy walczą też z wysoką inflacją, która ich zaatakuje i ZNISZCZY jak opuszczą strefę euro. Ceny gwałtownie wzrosną, gdy Grecja będzie zmuszona wrócić do własnej waluty. 25% bezrobocie wraz z wzrostem cen o 30-50% oraz pustkami w budżecie to mieszanka wybuchowa, która może się skończyć zamieszkami i małym MAD MAXEM na ulicach.

Ta rzekomo panująca deflacja to tylko KOREKTA w (HIPER)INFLACYJNYM TRENDZIE, który za kilka lat rozleje się na cały świat. Wtedy żarty się skończą. W wielu częściach świata mamy do czynienia z inflacyjnymi MINAMI PUŁAPKAMI o potencjale Hiperinflacyjnego ARMAGEDDOMU. Opinie, że programy drukowania pieniędzy są pod kontrolą, a Banki Centralne wiedzą, co robią można potraktować jak naiwne bajki dla głupiutkich przedszkolaków. Na razie prawdziwy wybuch nastąpił na Ukrainie i Bliskim Wschodzie. Lepiej żeby ludzie otworzyli oczy i zorientowali się co się wokół nich dzieje, zamiast bezmyślnie wierzyć zmanipulowanym news'om z popularnych serwisów. Ale naiwność i nieracjonalny optymizm dominuje w tym globalnym społeczeństwie, nawet pomimo oczywistych symptomów nadchodzącego ZAŁAMANIA poprzedzonego obecnym okresem stagflacji bez wzrostu gospodarczego, który tak naprawdę jest PODSTĘPNYM GRABIENIEM ludzi z ich majątku i pieniędzy. PROPAGANDA światowej finansjery straszy deflacją, a POD STOŁEM funduje ludziom inflacyjną rzeczywistość. Na myśl przychodzi stare powiedzenie: Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Sugeruję się zastanowić, w jakim kierunku tak naprawdę zmierzamy...
całość tutaj:
Deflacyjny MIT Inflacyjny Armageddon

systemwkryzysie.blox.pl
Obserwuj wątek
    • brat_kryzysa Spoko, co wiec proponujesz? 15.07.15, 18:27
      Jak zabiezpieczyc sie przed machinacjami swiqtowych oligarchów?
      • batavus23 Re: Spoko, co wiec proponujesz? 16.07.15, 08:26
        Na razie proponuję zachować spokój i schować hurraoptymizm do kieszeni:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka