Dodaj do ulubionych

Koty z lwią "grzywą rozwianą"

30.10.15, 17:33
Kiedy sie czyta na forum swiat wypowiedzi niektorych Polakow mieszkajacych za granica, niejednego czytelnika ogarnia zdziwienie. Przede wszytkim brak szacunku dla kraju zamieszkania. Opusciles Polske, mieszkasz np. we Francji - darz ten kraj szacunkiem, a jezeli
nie mozesz, to droga powrotna do Polski otwarta. Kpiny, ze Francja uwaza sie za "megamocarstwo" sa moim zdaniem nie na miejscu. Na swiecie istnieje ponad 100 panstw i Francja nalezy do pierwszej piatki panstw najsilniejszych militarnie. Polska nie nalezy. Kiedys Francja uwazana byla za najwieksze mocarstwo na swiecie (za Napoleona 1-szego, ale i potem). Prawda jest rowniez, ze na tle wiekszosci panstw swiata (takze i Polski) Francja to kraj "bardzo bogaty". Jezyk francuski byl kiedys pierwszym jezykiem swiatowym (i nadal jest swiatowym, choc juz nie pierwszym). Polski nie jest. Wielka Brytania to w porownaniu z XIX-to wieczna Anglia to "Mala Brytfana". Ale w porownaniu z Polska nadal wielka.

"Koty" wyrazajace opinie z pozycji "lwow" zasluguja ewentualnie na wybaczenie, gdyz tygrys lub lew nalezy przeciez do tej samej rodziny kotow. "Lew to jest kociak duzy" jak mawial Stefek Burczymucha. Wiekszosc z nas mieszkala kiedys w PRL-u, kraju bedacym prawie republika radziecka, co musialo sprawic, ze sporo Polakow zarazilo sie wtedy "wirusem" radzieckiej "imperialnej buty", ktora im do dzis "we krwi" pozostala. W PRL-owskiej telewizji korespondent z Moskwy mial zawsze przyjemny i "aksamitny" glos i ciagle podkreslal
"pokojowa, rozsadna i odpowiedzialna polityke Zwiazku Radzieckiego". Korespondent z Bonn, Londynu lub Waszyngtonu mial zawsze glos z lekka "oburzony" i mowil o "awanturniczej polityce" Straussa, Nixona i innych, traktujac ich niejako "z gory" niczym niegrzecznych "petakow".
"Kot" moze sobie udawac "lwa". A kogo ma udawac ktos o naturze zupelnie "niedrapieznej", taki "zajac" albo "krolik"? Nie istnieja przeciez krewniacy tych zwierzat o wielkosci lwa lub tygrysa, o podobnym ksztalcie glowy, nosa i pyska. Sa tylko wieksze zwierzaki o podobnych uszach - mul i osiol, ktorych jednak nikt nie chce ani udawac i nasladowac. Do klesk i uposledzen nikt sie nie przyznaje. A jednak te "wegetarianskie" zwierzaki, zywiace sie glownie trawa, maja przynajmniej satysfakcje, ze nie czychaja na czyjes zycie i mieso.
Obserwuj wątek
    • 5magna Re: Koty z lwią "grzywą rozwianą" 30.10.15, 17:36
      Wypoty oak-kot-cila....
    • szwampuch58 Re: Koty z lwią "grzywą rozwianą" 30.10.15, 17:49
      swietny tekst
    • wojciech.2349 Re: Koty z lwią "grzywą rozwianą" 30.10.15, 17:53
      100 lat temu było tylko kilka państw suwerennych,
      a jeszcze mniej wolnych. Te kilka państw żyje swoją
      historią i nie przyjmuje do wiadomości utraty swojej
      historycznej pozycji.

      Najbardziej żałosny jest chyba przypadek Rosji.
    • zeitgeist2010 Re: Koty z lwią "grzywą rozwianą" 30.10.15, 19:42
      de_oakville napisał:

      >
      "Koty" wyrazajace opinie z pozycji "lwow" zasluguja ewentualnie na wybaczenie, gdyz tygrys lub lew nalezy przeciez do tej samej rodziny kotow. "Lew to jest kociak duzy" jak mawial Stefek Burczymucha. Wiekszosc z nas mieszkala kiedys w PRL-u, kraju bedacym prawie epublika radziecka, co musialo sprawic, ze sporo Pol akow zarazilo sie wtedy "wirusem" radzieckiej "imperialnej buty", ktora im do dzis "we krwi" pozostala. W PRL-owskiej telewizji korespondent z Moskwy mial zawsze przyjemny i "aksamitny" glos i ciagle podkreslal "pokojowa, rozsadna i odpowiedzialna polityke Zwiazku Radzieckiego". Koresponde nt z Bonn, Londynu lub Waszyngtonu mial zawsze glos z lekka "oburzony" i mowil o "awanturniczej polityce" Straussa, Nixona i innych, traktujac ich niejako "z gory" niczym niegrzecznych "petakow". "Kot" moze sobie udawac "lwa". A kogo ma udawac ktos o naturze zupelnie "niedra
      > pieznej", taki "zajac" albo "krolik"? Nie istnieja przeciez krewniacy tych zwie rzat o wielkosci lwa lub tygrysa, o podobnym ksztalcie glowy, nosa i pyska. Sa tylko wieksze zwierzaki o podobnych uszach - mul i osiol, ktorych jednak nikt nie chce ani udawac i nasladowac. Do klesk i uposledzen nikt sie nie przyznaje. A jednak te "wegetarianskie" zwierzaki, zywiace sie glownie trawa, maja przynajmniej satysfakcje, ze nie czychaja na czyjes zycie i mieso.


      Ja osobiscie wole kota od lwa, szczegolnie samca. Leniwy i bezuzyteczny do tego ten wredny instynkt aby zabic male lwiątka splodzone przez poprzednika prowodyra.

      Króliki i zające są w deche. Prawdziwi zdobywcy. Australia tego najlepszym przykladem.

      Ja z PRL-u wziąlem to co najepsze bylo. Masę wyksztalcenia za darmo. W tym literatura popularna-podroznicza i ciekawosc swiata: Fiedler, Budrewicz, Szklarski, Kapuscinski ...
      A potem czlowiek sam wędruje po sawannach i przystaje, gdzie mu sie najlepiej podoba.

      A te ulubione oazy to tez zlozona historia. Pokolenia srodkowo-plncnych Europejczykow uwielbiało Pln. Ameryke espacially USA. A mnie w nowym swiecie bardziej fascynuje Am. Pld. – particularmente O Brasil a w tam szczegolnie Bahia – afrobrazylia. Tak daleko od Mitropy jak sie tylko da.

      Wsród panstw, tak, jest wielu takich kotów z najezoną sierscią na karku, ktorym sie wydaje grzywą lwa. A raczej niedzwiedz, ktory nagle porzuca jagody i poziomki i zaczyna wykradac kury z zagrody sąsiada.

      Mnie osobiscie najbardziej niepokoją ci prawdziwi wladcy sawanny: bawoly i nosorozce. Rozne hieny i szakale wlaza im na glowe a oni dalej w letargu.
      • de_oakville Re: Koty z lwią "grzywą rozwianą" 31.10.15, 13:28
        Ja rowniez staralem sie zawsze wziac z PRL-u to co bylo najlepsze i pamietam glownie to, co bylo najlepsze. Ze wszystkich swoich "przedpotopowych" znajomosci z innymi ludzmi rowniez pamietam tylko to, co bylo dobre i co warto wspominac z sentymentem.
        I nawet do Rosji mialbym wielki szacunek (jak do kazdego kraju), gdyby ludzie na forum, ktorzy mienia sie byc jej reprezentantami, nie szerzyli tu tyle zametu, zamieszania, czy wrecz nienawisci. Czepiaja sie na przyklad MacDonaldsa, jakby to wlasnie MacDonalds byl "kwintesensja" Ameryki (ale to ludzka przypadlosc, tak samo jak nazwanie Francuzow "zabojadami" przez kogos, kogo kuchnia jest 100 razy ubozsza i mniej smaczna od francuskiej, moze to byli Anglicy?).

        Chinczycy nie maja kompleksu MacDonaldsa, nie maja tez kompleksu aby na wszystkich stacjach metra w Pekinie byly napisy i po chinsku i po angielsku. Ciekawe czy w Moskwie tez sa napisy po angielsku obok rosyjskich. Pewnie juz niedlugo beda dwa jezyki swiatowe
        1) Chinski - jak dawniej lacina
        2) Angielski - jak dawniej greka

        Dwa lata temu powtarzalem rosyjski, ale teraz stracilem do niego chec i nie wiem, czy mi ona jeszcze wroci. Pozorowane ataki przez Rosje na milujace pokoj narody (Danie i Szwecje), ktore moga byc przykladem humanitaryzmu dla innych krajow swiata, przyprawiaja mnie o niesmak. "Wraca nowe" jak mowiono w czasach PRL-u i czlowiekowi zaczynaja chodzic po glowiee juz nie tylko te dobre wspomnienia, ale zle rowniez.
        • zeitgeist2010 Re: Koty z lwią "grzywą rozwianą" 31.10.15, 19:46
          de_oakville napisał:

          > Ja rowniez staralem sie zawsze wziac z PRL-u to co bylo najlepsze i pamietam glownie to, co bylo najlepsze. Ze wszystkich swoich "przedpotopowych" znajomosci z innymi ludzmi rowniez pamietam tylko to, co bylo dobre i co warto wspominac z sentymentem.
          > I nawet do Rosji mialbym wielki szacunek (jak do kazdego kraju), gdyby ludzie na forum, ktorzy mienia sie byc jej reprezentantami, nie szerzyli tu tyle zametu, zamieszania, czy wrecz nienawisci. Czepiaja sie na przyklad MacDonaldsa, jakby to wlasnie MacDonalds byl kwintesensja" Ameryki (ale to ludzka przypadlosc, tak samo jak nazwanie Francuzow "zabojadami" przez kogos, kogo kuchnia jest 100 razy ubozsza i mniej smaczna od francuskiej, moze to byli Anglicy?).


          Nie wiem, dlaczego na tym forum w ogole mowi sie cokolwiek o Rosji.
          To ze USA kojarza sie tutejszym bywalcom z Mcdonaldsem swiadczy o ich wiedzy o tym kraju.
          Aktalnie mam kolezanke w pracy z Colorado. Jest „typowa” w tym sensie, ze jest glosna i ofensywna. Ale tu stereotypy sie koncza bo jest corka hippisa ... i wiele cech politycznych i mentalnosciowych jej kraju pochodzenia jest dla niej wyraznie klopotliwych.

          >
          > Chinczycy nie maja kompleksu MacDonaldsa, nie maja tez kompleksu aby na wszystk ich stacjach metra w Pekinie byly napisy i po chinsku i po angielsku. Ciekawe czy w Moskwie tez sa napisy po angielsku obok rosyjskich. Pewnie juz niedlugo beda dwa jezyki swiatowe
          > 1) Chinski - jak dawniej lacina
          > 2) Angielski - jak dawniej greka


          Chinczycy z klasy sredniej sa bardzo dumni ze swojej cywilizacji i aktualnej pozycji w swiecie, nawet jezeli sa krytyczni wobec partii.
          W Bejingu i Xiaan (te miasta znam) rzeczywiscie napisy sa w angielskim i uproszczonym mandarynie.
          Ale juz ciekawe by bylo wiedziec czy w prowincji Ujgurow czy Tybetanczykow sa napisy w ich jez ojczystych.
          Kazdy Chinczyk uczy sei w szkol, ze w panstwie srodka jest 57 grup etnicznych i jezykow. W tym rosyjski i koreanski.

          Chinskiemu bedzie bardzo trudno sie przebic na skale masowa bo jest jezykiem „pozycyjnym” , ktorego struktura jest niezwykle odmienna od syntetycznych jezykow indo-europejskich.
          Co nie oznacza, ze chinski jest jezykiem niemozliwym!
          Po kilku miesiacach wylacznie w srodowisku chinskojezycznym w miare uzdolniony czlowiek moglby juz dosyc komfortowo konwersowac.

          >
          > Dwa lata temu powtarzalem rosyjski, ale teraz stracilem do niego chec i nie wiem, czy mi ona jeszcze wroci. Pozorowane ataki przez Rosje na milujace pokoj narody (Danie i Szwecje), ktore moga byc przykladem humanitaryzmu dla innych krajow swiata, przyprawiaja mnie o niesmak. "Wraca nowe" jak mowiono w czasach PRL-u i czlowiekowi zaczynaja chodzic po glowiee juz nie tylko te dobre wspomnienia, ale zle rowniez.

          Skandynawia zna Rosje z wlasnych doswiadczen historycznych i nie ma do niej zaufania za 3 grosze.
          Niebezpeiczne jest to, ze czesc elit niemieckich i wiekszosc Europy lacinskiej nie jest swiadoma potencjalnego zagrozenia z Rosji.
    • polski_francuz Miara porazki 30.10.15, 19:44
      Emigracja nie jest, czesto, gesto, droga do sukcesu. I ci, ktorym sie nie udalo wylewaja swoja zolc na wszystko i wszystkich co sie da. Na kraj, gdzie zyja, na kolegow forumowych, byle tylko nie skonfrontowac sie ze smutna prawda: nie udalo mi sie.

      Szkoda ze to forum przyciaga takich zgorzknialych. Coraz mniej chce sie na nim pisac.

      PF
      • 5magna Re: Miara porazki 30.10.15, 19:55
        A jak jeszcze do tego zaczac pedalowac to juz zupelna tragedia...
      • yurek11111 Re: Miara porazki 30.10.15, 23:08
        Sa jeszcze osobniki ktorych nalezy zaliczyc do wyksztalconych mulow ,mam na mysli bylego wspolplemienca,chociaz twierdzi ze mu sie powiodlo na emigracji ,chociaz nadal wybiera z Polski miod ,to i tak na nia pluje...
        Cieszy ze sam sie zadeklarowal ze nie chce byc wspolplemiencem Polakow....:-)))
      • de_oakville Re: Miara porazki 31.10.15, 14:31
        To pewnie nie jest regula, ale wielu emigrantow swoje porazki zawdziecza samym sobie.
        Sluchalem kiedys kazania niemieckiego pastora, ktory wiele lat spedzil w Japonii jako misjonarz protestancki. I odczul na wlasnej skorze "jestes tu niechciany". Po przemysleniach i modlitwach, doszedl do wniosku, ze nie moze starac sie przerobic na sile Japonczykow na Niemcow. "To ty musisz sie starac stac w duzym stopniu Japonczykiem" - taki byl jego wniosek. I to pomoglo.
        Oczywiscie w Europie jest o wiele trudniej niz np. w Kanadzie. Tu nikt nie wymaga asymilacji "na sile" i daja prawo do bycia soba. I moze wlasnie dlatego, wielu wybiera asymilacje z wlasnej woli, w swoim wlasnym tempie.
    • jk2007 czemu tak jest? 30.10.15, 20:07
      szhaman.livejournal.com/1733037.html
    • nie-tak Re: Koty z lwią "grzywą rozwianą" 31.10.15, 02:04
      de_oakville napisał:

      > Kiedy sie czyta na forum swiat wypowiedzi niektorych Polakow mieszkajacych za g
      > ranica, niejednego czytelnika ogarnia zdziwienie. Przede wszytkim brak szacunku
      > dla kraju zamieszkania. Opusciles Polske, mieszkasz np. we Francji - darz ten
      > kraj szacunkiem,
      -----------------------
      opuściłam Polskę jak jeszcze mówić nie umiałam, przywieźli mnie, wiec z Polski z owych czasów nic nie pamiętam bo jak?
      Ale na bezgłowie, na bezdenna ciemnotę i durnotę (forum + media+ rząd > czysty dowód), na ich chciwość, na zakłamanie, krętactwa, mataczenie Polaków, itd patrzeć, czytać i słuchać nie potrafię.
      Wiec co jest tu do chwalenia?
      No co?
      Sam widzisz co pisze na forum zawłaszczona duchowo ciemnota, jeszcze wątpliwości?
      _______________________________________________________________
      zeitgeist-online.de/exklusivonline/nachdenkliches-und-schoengeistiges/1026-als-trojanischer-esel-der-nato-in-den-3-weltkrieg.html
      quer-denken.tv/index.php/403-offener-brief-von-juergen-todenhoefer-an-obama
      • kaszebe12 Propagandowe dywagacje de_oak'a... 31.10.15, 07:57
        -Z jednym moge sie zgodzic - obywatel Polski przebywajacy tymczasowo w obcym kraju dla celow czysto materialnych nie ma prawa do nieuzasadnionych krytyk...podkreslam - "nieuzasadnionych"...
        - Piszac konkretnie o Francji...co nazywasz brakiem szacunku , de_oak ? -Pisanie prawdy ?
        - Brakiem szacunku moze byc bezkarne wygwizdywanie francuskiego hymnu przez francuskich obywateli w czasie pilkarskich spotkan , brakiem szacunku moze byc otwarta zdrada Francji przez Jej czolowych politykow , okradanie Francji z mienia Jej obywateli , czy gryzmolenie oczywistych klamstw na tym forum po seansach pedalowania...przykladow braku szacunku jest bez liku.
        -Skoro otworzyles ow watek , badz laskaw posluzyc sie konkretnymi argumentami , badz laskaw odpowiedziec na pytania , a moze ,jak twoi tutejsi bracia z GIYUS'a , schowasz glowe w piasek ?
        • kaszebe12 Re: Propagandowe dywagacje de_oak'a... 31.10.15, 08:15
          " A sporo Polakow zarazilo sie wtedy "wirusem" radzieckiej "imperialnej buty" , ktora im do dzis "we krwi" pozostala"...sporo cudzyslowow w tym , jakze poetyckim, zdanku , de_oak.- Jakis komentarz ?
          • kaszebe12 Re: Propagandowe dywagacje de_oak'a... 31.10.15, 08:19
            -Wczoraj sluchalem wywiadu z panem Jerzym Minkiem na France -Inter...ow pan tlumaczyl Francuzom ostatnie wyniki wyborcze w Polsce , tlumaczyl Francuzom Polske i Polakow...-teraz mozna sobie porozmawiac o braku szacunku dla Polski.
            • de_oakville Re: Propagandowe dywagacje de_oak'a... 31.10.15, 15:49
              No coz, oni tam we Francji jednakowo traktuja te wszystkie slowianskie Serbie, Czarnogory i inne slowianskie kraje jako nie w pelni rozumne, odpowiedzialne i swiadome, tego co sie dzieje. Pewnie od czasu, kiedy niejaki Gawrylo strzelal do nastepcow tronu Austro-Wegier i wywolal 1-sza Wojne Swiatowa. Francuzi nie sa "aniolami" i nie staraja sie zrozumiec Polakow, to fakt. Dlatego dla mnie to byl zawsze kraj o wiele lepszy do zamieszkania niz PRL (z koniecznosci), ale nie najlepszy.
          • de_oakville Re: Propagandowe dywagacje de_oak'a... 31.10.15, 15:43
            Uzywam cudzyslowu, gdyz okreslenie "imperialna buta" zaczerpnalem bodajze z "Przerwanej dekady" lub drugiej ksiazki-wywiadu z Gierkiem ("Retrospekcja", czy cos podobnego). Gierek mowil tam o "dowcipie" Brezniewa (w typowo radzieckim lub rosyjskim stylu) bedacym aluzja do dazen Czechoslowacji do samodzielnosci. Dokladnie o niedzwiedziu, ktory podtarl sobie tylek zajacem, ktory chcial byc rowny niedzwiedziowi. Gierek okreslil to (i nie tylko to) jako przejaw "imperialnej buty".
        • kardiolog Re: Propagandowe dywagacje de_oak'a... 31.10.15, 08:56
          Lubię teksty oaka i gdy gdy to przypadkiem napotkam (niestety rzadko bywał) zawsze chętnie czytam. Przypomina mi pewnego znajomego z nieistniejącego już forum, dziadzia już dzisiaj.
          Ale do rzeczy: krytyka jest dobra czy to kraju pochodzenia czy zamieszkania. Muszą nabyć spełnione dwa warunki aby powyższe miało sens. Odbiorcy krytyki muszą mieć pojęcie co krytykują. Gdy krytykuję Niemcy rozmawiam z Niemcami czy emigrantami rozumiejacymi o czym mówię. Gdy krytykuje Polsce podobnie, wyjątek stanowiło fgw. Nie ma sensu prowadzić dyskusji, gdy rozmówcy na krytykę unoszą się jedynie patriotycznie a raczej nacjonalistyczne niczym golebice pod niebo. Dwa, gdy krytyka nic nie wnosi czyli przedmiot krytyki jest drugorzędny, jest tylko środkiem do osiągnięcia innego w zamierzeniach celu. I trzy (mam 3) czyli dodatkowo krytyka opiera się na uprzedzeniach. Ad 3, przyklad. Nowa koleżanka z mojego działu odchodzi bo było jej za daleko do pracy i za ciężko. Za ciężko znaczy pacjent jest najważniejszy a my jesteśmy tylko jego sługami, a nie odwrotnie. Tak, tak są jeszcze takie miejsca na świecie i szefujacy o takich pryncypiach. Skomentowałem odejście koleżanki do jednej zaufanej osoby z PL bo odejście nie jest tajemnicą, że u nas trzeba zasuwac i dziewczyna nie wytrzymała tempa. Jej komentarz: to Niemka dlatego nie będzie się wysilać. Ale się wk...em. W ciągu sekundy poleciało wiele punktów sympatii do komentującej znajomej.
          Do czego zmierzam: wielokrotnie komentowano moje wpisy tukej (cyt z Gierkowej) nie za treść lecz przez kraj zamieszkania (czytaj pisał folksdeutsch, szwab itd.) Myślałem wtedy czesto o tym, że człowiek samego siebie nie przeskoczy, że ujadajacy i gryzacy po kostkach ratlerek nie będzie rotweilerem a kocina lwem.
          Może należałoby zwyczajnie poznać granice własnych możliwości i zaakceptować ograniczenia wtedy pluralizm będzie możliwy?
          Nie wiem. Na swoje granice akceptuję. Wiem tylko ze jest już za późno.
          Miłego dnia, muszę pędzić.
          Kardiolog
          • kaszebe12 Re: Propagandowe dywagacje de_oak'a... 31.10.15, 10:04
            Ja...lubilem teksty de_oaka.-Teraz zbytnio przypominaja "intelektualne" mataczenia bluma.
        • de_oakville Re: Propagandowe dywagacje de_oak'a... 31.10.15, 13:13
          kaszebe12 napisał:

          > -Skoro otworzyles ow watek , badz laskaw posluzyc sie konkretnymi argumentami ,
          > badz laskaw odpowiedziec na pytania , a moze ,jak twoi tutejsi bracia z GIYUS'
          > a , schowasz glowe w piasek ?

          Nie chowam glowy w piasek, ale wyjasnij mi najpierw co to znaczy GIYUS?
          Kontretne argumenty, to miedzy innymi Twoj ciagle krytyczny stosunek do kraju zamieszkania i szukanie ukojenia psychicznego "w objeciach" Rosji. Masz do tego prawo, z tym, ze mnie to po prostu dziwi. Mam rowniez prawo do zdziwienia. Z cala pewnoscia nie jestes gburem, ktory gwizdze przy graniu Marsylianki, ale jestes z jakiegos powodu zgorzknialy i tak jak pisze PF, chcesz przelac troche swojego zgorzknienia na innych.
          • 5magna Re: Propagandowe dywagacje de_oak'a... 31.10.15, 14:25
            Uwazajcie na tego oka. On mysli ze wezmie starego wrobla na konskie gowna. To jest szuja I kretacz. Nie zaprzeczam ze jest inteligentny ale to Judasz......
          • br0f oaky, oaky 31.10.15, 17:48

            Ja zyje tu I teraz. rosja ma tyle z moim zycie wspolnego co tajwan czy brazylia czyli nic. To co sie wokol mnie dzieje jest produktem ludzkich zachowan. A ludzie ci akceptuja coraz wiecej zachowan ktore jeszcze 15 l- 20 lat temu bylyby nie do przyjecia. Nie tak dawno ucialem sobie rozmowa z kobieta na “rzadowej” (miejskiej) posadzie dajaca mandaty za parkowanie. Mozna by dostac orgazmy od rozwazania nad technologia w ten proces zaangazowana. (male pudeleczko wysylajace bezprzewodowo syglaly gdzies tam gdzie wiedza co z tym sygnalem robic. Pol ulicy puste jednak kto stoi bez zezwolenia dostaje mandat. Ona (na szczescie ) zdaje sobie sprawe ze to co robi to bullshit no ale jej dobrze za to placa wiec nie rzuci. Ale on a ma nizkim szczeblu a inny siedza wyzej I gnoja takich jak ty czy ja w innej wiekszej skali. I dlaczego siedziec cicho? I dlaczego akceptowac takie traktowanie? I tak jest w kazdej dziedzinie zycia, w opiece lekarskiej , sadzie, w pracy, tak jest tez w wirtualnym swiecie pokazywanym przez telewizornia ktora ten obraz wywoluje I utrwala. I powiedz mi oaky czy mozna siedziec spokojnie I patrze jak ludzie gnoja ludzi dla wlasnej kozysci a czasem dla sportu? Proces tej nawet przyspiesza . Mozna oczywiscie udawac ze sie tego nie dostrzega by uciec od tego. Przydatne wtedy jest krytykowanie tych co krytykuja . Tyle tylko ze to nic nie zmienia. Udawanie ze cos nie istnieje nie eliminuje tego. Tych co maja jeszcze w oczach iskierki czlowieczenstwa najskuteczniej “nawrocic” pytaniem i prosba o wyjasnienie bo to zmusza do samodzielniego myslenia. Na tych co w oczach juz nic nie ma nie warto tracic czasu.
            • blueelvic2 Krytyka krytyce nie rowna ... 31.10.15, 18:10
              i z faktu tego doskonale zdajesz sobie sprawe.

              Mankamenty zaklocajace funkcjonowanie spoleczenstwa sa wszedzie i to jest normalne. Krytyczne uwage w tym zakresie sa wiec "budujace" i poprawiajace jakosc tegoz funkcjonowania.

              Racja stanu danego panstwa i jego zywotnych interesow oznacza nadrzednosc tego interesu nad naszymi prywatnymi pogladami. Od tego sa przeciez wybory ... i to wowczas mozemy sobie "wylac" nasza frustracje i zaglosowac na przeciwstawnosc.



              • br0f Re: Krytyka krytyce nie rowna ... 31.10.15, 18:14
                nie chce mi sie szukac cytatow slawnych ludzi. to co piszesz to faryzeizm. zlo zawsze trzeba krytykowac bo rosnie w sile. przypomne ze w kanadzie do lat 1960 dawano baty za kare wiezniom mozna sobie wygooglac i w dopiero w 1968 dano prawo wyborcze indianow w BC. swego czasuy prawo norymberskie (rasowe) bylo podniesione do rangi racji stanu w niemczech , wiesz chyba jak je uzywano.
                • blueelvic2 Jestesmy indywidualistami i mamy ... 31.10.15, 18:22
                  rone poglady na wiele spraw.

                  Mozna bylo wybrac i wyjechac do innego kraju ... Obyczaje, jak zreszta wszystko, ewoluuje i to jest normalne.
                  • br0f Re: Jestesmy indywidualistami i mamy ... 31.10.15, 18:31
                    niebieski, ewolucja idzie w zlym kierunku , i co ? siedziec cicho? ja ci powiem . jezdze do tropikow gdzie ludzie biedni poza ludzkim wyobrazeniem . kiedys podrzucalem do domu znajoma. ona mi mowi ze na jejuliczy tylko ona i jeden facio maja normalna robote. cala reszta nie pracuje. moze polowa z nich to zlodzieje i ku... , zyje w biedzie ale nie zdycha . ludzie sobie pomagaja. widac w nich mimo biedy odruchy czlowieczenstwa. ale to sie zaczyna zmieniac . bo coraz czesciej w domach niebiesko od telewizora.
                    to rownanie kasy i eliminowanie moralnosci z sukcesem to slepa uliczka.
                    • blueelvic2 Nie jestem Jezusem ... 31.10.15, 18:41
                      i mam tylko jedno zycie, ktore chce przezyc na swoj wlasny sposob. Moj sens zycia budowalem przez lata, a on nie zaklada umartwiania sie problemami tego zwariowanego swiata.

                      Pomagam ludziom w potrzebie na miare mozliwosci: sposorowalem nauke czworo dzieci z Peru i ... pijaczkow proszacych na piwo. Niech kazdy robi tak samo, a moze wowczas bedzie troche lepiej na tym padole.
                      • br0f Re: Nie jestem Jezusem ... 31.10.15, 18:44
                        niebieski dobre to co robisz ale to nie dotyka istoty problemu. ja to doskonale rozumiem i nie o umartwianie tu idze a dostrzeganie zla a to jest wszechobecne.
                        • blueelvic2 Zlo bylo, jest i bedzie ... 31.10.15, 18:51
                          po wieczne czasy. Tego nie mozemy zmienic. Mozemy je minimalizowac ... w miare posiadanych "narzedzi".

                          Czy dostrzeganie zla pozwala zapomiec o dobrym i odwrotnie? Dobro i zlo sa nierozlaczne i sa na podobe naczyn polaczonych.
                          • br0f Re: Zlo bylo, jest i bedzie ... 31.10.15, 18:54
                            z tego ze zlo istniej nie wynika ze mamy je wybierac. sam wybor nie oznacza jakiegos fatalizmu ze nie moze byc inaczej. czest wybor wymaga odwagi.
                            • blueelvic2 Odwaga? 31.10.15, 18:57
                              Czy nie jest ona przypadkiem indywidualna cecha charakteru?
                              • br0f Re: Odwaga? 31.10.15, 19:11
                                zaczynamy wchodzic w slepa uliczke antropologii
                      • kardiolog Re: Nie jestem Jezusem ... 01.11.15, 10:15
                        I tak trzymac, bluelvic.
                        Kłaniam się,
                        Kardiolog
                        • blueelvic2 Ludzie szukaja latwych wytlumaczen, ... 01.11.15, 13:39
                          a one jak natura czlowieka sa wielce skomplikowane.

                          Poszukiwania nalezy rozpoczac od zrozumienia samego siebie.
                          • br0f Re: Ludzie szukaja latwych wytlumaczen, ... 01.11.15, 18:25
                            niebieski, kazdy dobrze wie co to zlo i dobro , nawet dzieci. "nie czyn innemu co tobie niemile. to nie takie skomplikowane jak mowisz
                            ja nie namawiam do umartwiania sie j ja tez lubie dobre zycie. chodzi mi tylko o to by nazywac rzeczy po imieniu.
              • blueelvic2 Nierowna, nierowna ... 31.10.15, 18:23
                Sorry.
            • nie-tak Re: oaky, oaky 31.10.15, 18:44
              @br0f
              konstruktywna masywna krytyka bardzo dużo daje.
              Rozsądni ludzie budzą się z letargu, zaczynają myśleć, analizować sprawy, władza tak samo.

              _______________________________________________________________
              zeitgeist-online.de/exklusivonline/nachdenkliches-und-schoengeistiges/1026-als-trojanischer-esel-der-nato-in-den-3-weltkrieg.html
              quer-denken.tv/index.php/403-offener-brief-von-juergen-todenhoefer-an-obama
              • br0f Re: oaky, oaky 31.10.15, 18:51
                to prawda , krytyka hamuje proces degradacji bo tych ktorzy tym steruja jest na szczescie garstka
                • nie-tak Re: oaky, oaky 31.10.15, 19:10
                  Ok. jest garstka ale ta garstka ma silniejszą moc.


                  Garstka poddaje się najczęściej zmasowanej konstruktywnej krytyce rozpoczynając proces analiz i przemyśleń.

                  Taki proces widzimy u wielu internautów tu na forum pod wpływem krytyki prezentowania faktów z zewnątrz. Sami nie potrafią, nie są w stanie tego dostrzec będąc pod wpływem jednostronnej telewizorni jak i masywnym praniu mózgów przez zawłaszczonych gazecianych propagandystów.
                  • nie-tak Re: oaky, oaky 31.10.15, 19:13
                    Wiec uważam ze nasza krytyka, podawanie faktów są bardzo pożądane tu na forum by obudzić w zaczadzonych mozgach chęci do poznawania języków, chęci do zaczerpnięcia wiedzy spoza rąbka im serwowanego talerza.
            • de_oakville Re: oaky, oaky 31.10.15, 19:04
              Kazdy czlowiek ma swoje wlasne doswiadczenia. I dobre i zle. Ja, od dluzszego czasu mam raczej dobre doswiadczenia, co nie znaczy, ze kiedys dawniej nie mialem tych zlych. Najwazniejsze, to miec dobra prace, zgodna z kwalifikacjami i dobrze sobie ulozyc zycie osobiste. I dlatego trzeba miec cierpliwosc i nie chwytac niczego na "lapu-capu", nie ulegac przejsciowym emocjom tylko zawsze wszystko dobrze przemyslec. Tak sie zlozylo, ze bedac w Kanadzie mialem zarowno najlepsza prace w zyciu jak i najgorsza. Ta najgorsze nie byla u rodowitego Kanadyjczyka (najlepsza byla) tylko u emigranta z Polski, ktory zalozyl wlasna firme i realizowal swoje wlasne "marzenia o kapitalizmie". Praca tam byla w "swiatki i piatki", az w koncu nie wytrzymalem i odszedlem. Wolalem przez jakis czas polerowac podlogi w wiezowcu (za pomoca odpowiedniej maszyny) niz ulegac stresom i byc obiektem lekcewazenia. Jesli ktos nie mial szczescia znalezc lepszej pracy, tylko taka, jak u tego "marzyciela", albo jesli wiekszosc wspolczesnych przedsiebiorcow w samej Polsce ma takie wlasnie podejscie do pracownikow, to zgorzknienie i narzekanie nie powinno mnie dziwic. "Nie pamieta wol jak cieleciem byl." Dlatego kazdy ma swoja opinie, rownie dobra. Wazne jednak, zeby z tego wszystkiego nie wyciagac zbyt ogolnych i zbyt pesymistycznych wnioskow, nie obrazac innych, nie szerzyc nienawisci, ani zbytniego pesymizmu.
              Bylem kiedys z wizyta w Polsce i siedzialem wczesnym rankiem na przystanku autobusowym obok pary ludzi starszych ode mnie. Nagle rozlegl sie pisk opon i na pusta o tej prze ulice wjechal sportowy samochod, ktory robil ostry i pokazowy zakret. Siedzacy w srodku mlody czlowiek, widzac nasza uwage, pokazal nam pogardliwie srodkowy palec. Przy takiej mentalnosci ludzkiej, u ludzi traktowanych w ten sposob, punkt widzenia musi byc rzeczywiscie zupelnie inny od mojego, nie znajacego na codzien tego typu zjawisk.
              • nie-tak Re: oaky, oaky 31.10.15, 19:27
                de_oakville niektórzy musza dostać dobrego kopniaka by się obudzili i zaczęli myśleć inaczej jak się w Polsce nauczyli.
                Mnie jest trudno pisać o transformacji ( u mnie było to proste, nie przeżyłam tego) przybyszów w obce im miejsce ale znam wiele rożnych przypadków pozytywnych i negatywnych.
                To wszystko jest zależne od nastawienia człowieka, pracowitości, ich wizji przyszłości oraz od środowiska.
                Znam osoby które były w Polsce w przemyśle filmowym i na zachodzie wylądowali niezbyt dobrze.
                Znam osoby które po studiach naturalnie w Polsce pracowały na taśmie produkcyjnej mimo ze wiecznie je zachęcałam by obudzili się z letargu i wreszcie zaczęli uczyć się języka i sięgnęli po więcej.
                Znam tez osoby które przyjechały na Zachód z średnim wykształceniem, skosztowali smaku fizycznej pracy przestraszeni bolących rak i kości sięgnęli po więcej rozpoczęli studia i dziś są kimś awansując od stanowiska do stanowiska.
              • polski_francuz Pierepalki 31.10.15, 22:01
                kazdy z nas mial. Ja sam, dwadziescia-kilka lat temu, snilem ze sie przechadzam w ciemnosciach i ze bezdomni do mnie wyciagaja rece. Tak bym sie jednych z nich stal. I spirala negatywna nie chciala sie skonczyc.

                Ale jakos, z pomoca kolezanki a pozniejszej malzonki, wlasnego zmudzinskiego uporu i dobrego przygotowania zawodowego, spirala zaczela sie powoli sie w inna, pozytywna strone obracac. I dalej idzie w dobra strone.

                Podales najwaznieszy warunek spokojnego ducha: jest nim rzeczywiscie rodzina. Dla mnie jako inzyniera, wazne jest stabilne stanie na trzech nogach. I te dwie nastepne nogi to praca i sport. I jakos idzie.

                Kolega o ktorym piszesz mial troche mniej szczescia i to nie z wlasnej winy. I wybral sie na szukanie winnych. Ale pewne jest, ze to nie sa Zydzi wszystkiemu winni. Rownie pewne jest, ze mu Rosjanie w niczym nie pomoga.

                Ale obawiam sie, ze slowa nie wystarcza i nie pomoga. I pomoc moze przyjsc jedynie z wlasnego zdrowego rozsdku.

                Tyle, ze go nie ma.

                PF
                • nie-tak Re: Pierepalki 31.10.15, 23:43
                  polski_francuz napisał:
                  Ale pewne jest, ze to nie sa Zydzi wszystkiemu
                  > winni. Rownie pewne jest, ze mu Rosjanie w niczym nie pomoga.
                  ----------------------------------------
                  ty chyba bez wtrącania w każdym poście nienawiści do Rosji i plucia na nią żyć nie potrafisz forumowy "profesorku" z bożej łaski. To wskazuje już na ciężką chorobę psychiczna.
                  _______________________________________________________________
                  zeitgeist-online.de/exklusivonline/nachdenkliches-und-schoengeistiges/1026-als-trojanischer-esel-der-nato-in-den-3-weltkrieg.html
                  quer-denken.tv/index.php/403-offener-brief-von-juergen-todenhoefer-an-obama
    • blueelvic2 Wyjalowieni, niezadowoleni ... 31.10.15, 15:48
      Na poczatku byla refleksja: musze cos w swoim zyciu zmienic. Pozniej byla wybor kraju gdzie chcialbym pojechac. Wybor ten byl: zupelnie przypadkowy lub zaplanowany.

      I tak zaczelismy wyjezdzac. Jedni wyjezdzali tylko "na chwile" zeby zarobic i wrocic inni zas wyjezdzali, zeby zbudowac rodzinny dom na zupelnie nowych fundamentach. Wszyscy mielismy marzenia i lepsza lub gorsza wyobraznie. Lata mijaly, a czas weryfikowal nasze zalozenia.

      Dla wielu, ktorzy opuscili kraj "na chwile", czas sie wydluzal ... Dzieci dorosly i zdazyly sie zasymilowac z nowym srodowiskiem, a powrot do starej ojczyzny stal sie z wielu powodow juz niemozliwy.

      Wjalowieni, niezadowoleni i przegrani w marzeniech ...

      Wielu przecenilo swoje mozliwosci. Nie mieli do zaoferowania nic poza ... swoimi wlasnymi miesniami, a z matematyka byli na bakier i liczyc nie potrafili ... Umiesz liczyc, licz na siebie.

      Z narzekaniem szlo im calkiem dobrze.

      Jezeli chodzi o mnie, to na dlugo przed wyjazdem wybralem Kanade. Zbieralem potrzebne i przydatne informacje, a konfrontacja z rzeczywistoscia wcale a wcale mnie nie zaskoczyla. Kanada okazala sie krajem nie tylko zywica pachnaca, o ktorej tak ladnie pisal Fiedler, ale pachniala takze syropem klonowym i przeslawnym kanadyjskim Icewin, ktoregu bukiet i aromat podziwiaja koneserzy na calym swiecie.
      Miala rowniez zapach "ludzkiej zyczliwosci" i natura malowony przesliczny krajobraz. Troche wiktorianska tradycja podkreslalanurok Kanady.

      Pamietam slowa jakie zostaly wypowiedziane ma lotnisku po moim przylacie: ty nie jestes tutaj obcy, ty jestes po prostu nowy, a po kilku latach bedziesz jednym z nas.

      A slowo cialem sie stalo.

      Zrealizowalem swoje marzenia, znalazlem pokoj ducha i jestem spelnionym czlowiekiem.

      Wyjlowieni i przegrani ...

      Czasami nalezy pamietac nie tylko o tym skad jestesmy, ale rowniez i o tym ... gdzie jestesmy.

      Amen.



      • 5magna Re: Wyjalowieni, niezadowoleni ... 31.10.15, 15:57
        Kanada lepsza od USA. Ja tez nie narzekam. Mieszkam w kanadyjskiej "Kalifornii" I mam nawet 3 niedzwiedzie w stodole. Ubi , dalej siedza. Przychodza tak okolo 12 a ida do lasu nad ranem. Zra stary ,suchy chleb. Niedlugo pujda spac az do wiosny....
        • 5magna Re: Wyjalowieni, niezadowoleni ... 31.10.15, 16:28
          Podobne chociaz "moje" troche bronzowawe i 2 male

          www.kcra.com/news/caught-on-camera-mama-bear-cubs-cool-off-in-backyard-pool/34847902
          • 5magna Re: Wyjalowieni, niezadowoleni ... 31.10.15, 17:27
            www.bing.com/videos/search?q=Black+Bear+Pet&Form=VQFRVP#view=detail&mid=076DEFD5BB90AE01AD0C076DEFD5BB90AE01AD0C
        • blueelvic2 Juz zazdroszcze ... 31.10.15, 17:38
          Piekno British Columbii zniewala.
      • br0f powiedz mi niebieski.. 31.10.15, 18:01
        dlaczego ktos kto dostrzega zlo musi byc finansowo uposledzonym , wjalowienym, niezadowolenym i przegranym w marzeniech? czy majac kase , spelnione marzenia nie wolno dostrzegac zla krore jest wokol? dlaczego? czy dlatego ze zakluca to ten powierzchowny spokoj? kasa niewieje jesli cokolwiek ma wspolnego z moralnoscia.no moze to ze mozna zarobic uczciwie i nieuczciwie. ija to widze tak ludzie podswidomie zdaja sobie sprawe z tego ze zasad moralnych zostala juz tylko wydmuszka w ktorej rozne sily takie jak media czy hollywoodyzm robia nieustannie dzury. gdzy ta wydmuszka sie rozleci bedzie jeszcze gorzej i kazdy doskonale to podswiadomie rozumie i jedyna ucieczka od tego jest udawanie ze to nie istniejacy problem i wyszukiwanie innych winnych. wezmy ten ostatni problem emigracyjny . ludziska w europie najbardziej sie boje u muzulmanow tego przywiazania do zasad , do trudnosci za zlamaniem ich muzulmanskiej moralnosci bo to im przypomina to jak slaba jest ich wydmuszka moralna. oczywiscie rzadzy , a wlasciwie ci co naprawde rzadza urzyja to to robienia jeszcze wiecej dziur w tej naszej wydmuszce moralne az nic z niej nie zostanie.
        • blueelvic2 Napisalem komentarz do ciebie ... 31.10.15, 18:18
          w innym miejscu i tam znajdziesz odpowiedz.


          dlaczego ktos kto dostrzega zlo musi byc finansowo uposledzonym , wjalowienym, niezadowolenym i przegranym w marzeniech?

          Krytyka krytyce nierowna. Dyskusja dotyczy emigrantow, a to znamy z autopsji. Z drugiej strony przyjaciel socjolog przeprowadzil wiele ankiet i rozmow z rodakami rozsianymi po calym swiecie i wniosek jest zaskakujacy: ludzie sukcesu nie narzekaja, latwiej sie asymiluja i z "nowa" ojczyzna sie latwiej i szybciej utozsamiaja.
          • br0f Re: Napisalem komentarz do ciebie ... 31.10.15, 18:24
            pieniadze czesto deprawuja.
            • blueelvic2 To zalezy od charakteru ... 31.10.15, 18:30
              i osobowosci i z tym bedziesz musial sie, niestety, zgodzic.

              Samozadowolenie kady z nas okresli inaczej.
              • br0f Re: To zalezy od charakteru ... 31.10.15, 18:35

                oczywiscie inne rzeczy ciesza psychopate inne normalnego czlowieka.z tym zgoda

                niebieski co to wszystko ma wspolnego ze zlem czy dobrem?

                sam wiesz co to zlo.
                • blueelvic2 A kiedy powstalo dobro i zlo? 31.10.15, 18:42
                  • br0f Re: A kiedy powstalo dobro i zlo? 31.10.15, 18:48
                    w naszym zyciu bedacym tylko mgnieniem oka to niewazne kiedy powstalo . istotne to ze jest i wybor jaki trzeba zrobic
                    • blueelvic2 To jest bardzo wazne ... 31.10.15, 18:56
                      Dobre i zlo powstalo z chwila narodzin pierwszego czlowieka ...

                      Czasami tlumacze, ze Wielki Wybuch stworzyl czas, przestrzen, materie ... oraz dobro i zlo.

                      Czy byc dobrym czlowiekiem juz nie wystarcza? Czy to nie jest czasami tak, ze chcac zwalczyc zlo nalezy zamienic swoja wlasna dobroc na jeszcze wieksze zlo?
                    • blueelvic2 Musze zrobic przerwe ... 31.10.15, 18:59
                      Za chwile bedziemy siadac do stolu.


                      Wroce pozniej.
                      • br0f Re: Musze zrobic przerwe ... 31.10.15, 19:14
                        a ja musze isc na moj codzienny dlugi spacer
                        • 5magna Re: Musze zrobic przerwe ... 31.10.15, 19:30
                          Chociaz deszcz pada wsiade na quad'a I objade "farme" dookola. Mam ty lisia jame. Ten lis w lecie wycial mnie kwoke i 8 kurczat. No ale to taka natura lisia. Tez musi z czegos zyc. Pare dni temu zlapal sie skunk do klatki racoona. Jakas otworzylem klatke kijem I sobie skunk powolutku pobiegl. Przyjemne zwierze ale smierdzi. W US mozna wycinac im gruczoly. Tutaj zabronione....
                      • karbat Re: Musze zrobic przerwe ... 31.10.15, 19:17
                        de_oakville napisał:

                        > Kiedy sie czyta na forum swiat wypowiedzi niektorych Polakow mieszkajacych za g
                        > ranica, niejednego czytelnika ogarnia zdziwienie.

                        de_oakville, pojecia ci sie myla . nie odrozniasz nienawisci od uzasadnionej krytyki .

                        posluchaj sobie Polakow mieszkajacych w Polsce, - jak nierzadko pluja, krytkuja na
                        swoj kraj . Na rodakow , rzad , polityke . i ... Jak non stop glosuja nogami .

                        >Kpiny, ze Francja uwaza sie za"megamocarstwo" sa moim zdaniem nie na miejscu. Na >swiecie istnieje ponad 100 panstw i Francja nalezy do pierwszej piatki panstw
                        > najsilniejszych militarnie.

                        Francja okresla siebie nawet dzisiaj , jako Wielka Nacja ( Narod ) . no ,
                        maja poczucie humoru ci Francuzi .

                        twierdzisz , ze mocarstwo to kraj ... silny militarnie ... , zgodnie z twoimi wywodami , pokopanym rozumowaniem , ... Korea Pld to ... mocarstwo .

                        mozna ci wspolczuc , moje wyrazy wspolczucia .

                        > Polska nie nalezy. Kiedys Francja uwazana byla za najwieksze mocarstwo na swiec
                        > ie (za Napoleona 1-szego, ale i potem).

                        no . byla .
                        Wiele krajow na swiecie mialo swoje Piec Minut w swojej historii
                        i co .... ma z tego wynikac ... . co ..... ? .

                        Fracja , - nie majac dzis wiele do powiedzenia w swiecie , zajmujac marginalna pozycje
                        na swiecie, - no taka druga liga polityczna , gospodarcza ... , kraj , ktory sie raczej zwija .

                        Proponujesz , by onanizowac sie tym co bylo kiedys, dowartosciowac sie tym, co bylo przed setkami lat ... . no , do dobre zajecie dla ... historykow i dla tych co z nudow lubia bic piane .

                        >Prawda jest rowniez, ze na tle wiekszosci panstw swiata (takze i Polski) Francja to kraj "bardzo bogaty".

                        a Polska to kraj bardzo bogaty wobec .... Burkina Faso ,
                        Gambii , itd., .i co ... ma z tego wynikac ...

                        reszty twoich bzdetow nie chce mi sie ani czytac , ani komentowac .
                        • kaszebe12 Propagagandowe dywagacje de_oaka... 01.11.15, 09:41
                          -Oczywiscie ,ze chowasz glowe w piasek ! - I macisz ,na podobienstwo kolegi Bluma...Nigdy nie krytykowalem " kraju mojego zamieszkania" a krytykuje negatywne zjawiska , ktore zachodza w kraju , ktorego bylem i jestem obywatelem.-"Zgorzknialy" ? -O nie ! -Jestem bardzo zadowolonym z zycia facetem ! -"Szukam ukojenia psychicznego w Rosji" ? - Oj , to juz zalatuje tanim freudyzmem...Jezeli cokolwiek czy kogokolwiek krytykuje , opieram sie na realiach i konkretnych faktach , de_oak , a nie uzywam klamst , oszczerstw i opluwania , co jest wlasnie, kuriozalnie tolerowana przez GW, "metoda" szujow , kilusiow , pefow i innych pijatyk w bazgrolach wypisywanych pod adresem Rosji i Rosjan.- Moze ty uwazasz ,ze "ruskie scierwo" , bagno czy szambo sa kulturalnymi "argumentami" , ja -nie. -Miesiace temu twoj kolega blum pisal o "rosyjskim bandytyzmie" na scenie miedzynarodowej , wobec czego zapytalem go , jak nazywa akcje USA i spolki w Gwatemali , Kongo , Indonezji , Somalii ,Palestynie , Libanie, Serbii , Bosni , Ukrainie , Iraku ,Syrii , Libii itd , itp...- nigdy nie otrzymalem odpowiedzi.- NIGDY nie odpowiadacie na konkretne , a jakze proste pytania , de_oak ! -To tez jest wasza "honorowa metoda".
                          -GIYUS ? -Nie wiesz , czy tylko udajesz nieswiadomego ?-Jestem amatorem prasy "papierowej" , ale stuknalem klawiature...GIYUS figuruje w sieci , widac to tez na tym forum , bardzo widac...
                          • de_oakville Re: Propagagandowe dywagacje de_oaka... 01.11.15, 13:34
                            kaszebe12 napisał:

                            > Moze ty uwazasz ,ze "r
                            > uskie scierwo" , bagno czy szambo sa kulturalnymi "argumentami" , ja -nie.

                            Oczywiscie, ze nie uwazam takich okreslen ani za kulturalne, ani za dopuszczalne. Wrecz brzydze sie takimi okresleniami. Wyznaje wartosci chrzescijanskie (pryznajmniej sie staram). Z przyjemnoscia podrozuje i rowniez ZSRR byl dla mnie kiedys krajem ciekawym, wartym zobaczenia, interesujacym. Bylem raz w zyciu w Moskwie (sluzbowo z PRL-u) i chociaz z niewieloma ludzmi mialem do czynienia (panie w recepcji hotelu itd.) ogromna wiekszosc ludzi byla w stosunku do mnie bardzo uprzejma i kulturalna. Wygladali jak normalni ludzie, a nie jacys "z innej planety".

                            Gdybym mieszkal obecnie w Polsce i czesto odwiedzal Rosje, to niewykluczone, ze bylbym z tym krajem rowniez zwiazany pozytywnym i przyjaznym uczuciem. Na ogol z kazdym krajem jestem, ktory odwiedzam (np. Brazylia, Meksyk, Tajlandia, Singapur itd.).

                            Ale mieszkam obecnie w Kanadzie jestem takim pozytywnym i przyjaznym uczuciem zwiazany i z tym krajem i z USA. Poznalem USA z najlepszej strony (nie wnikam w polityke) i dla mnie wiekszosc Amerykanow to fantastyczni ludzie. Dlatego tak samo jak Ciebie drazni "plucie na" Rosje, mnie drazni "plucie na" Ameryke. Jest drobna roznica. Mieszkalem w PRL-u i znam mentalnosc rosyjska i z tej dobrej i z tej zlej strony (narzucanie pogladow, Katyn, Ostaszkow itp.). Podejrzewam, ze Ty miales niewiele stycznosci z Ameryka i Amerykanami. Ja ich poznalem tylko z tej dobrej strony. Oczywiscie, to nic nie znaczy. Jeden czlowiek jest jak "ziarenko piasku". Na tym forum jednak, kazdemu wolno napisac cos od siebie, to co mysli. Zeby inni wiedzieli, ze rozni ludzie mysla i czuja roznie, i trzeba to kulturalnie tolerowac. Jednak agresja, chamstwo, szerzenie nienawisci to nie jest przepis na "zbawienie ludzkosci".
                            Mysle, ze oni (Rosjanie) powinni okazac wiecej obojetnosci na te obelgi w ich kierunku. Jezeli uwazaja sie za wielkich, to powinni, podobnie jak wielki pies nie reagowac na szczeganie malego. Jak maly pies to zobaczy, rowniez przestanie szczekac i byc moze nabierze wiecej szacunku. Proba przescigniecia go w ujadaniu, w dodatku na jego wlasnym terenie (polskie forum) na pewno nie przyniesie im sukcesu.
                            • blueelvic2 Facio ma trudnosci ze ... 01.11.15, 14:11
                              zrozumieniem pewnych rzeczy.

                              Nigdy nie krytykowalem " kraju mojego zamieszkania" a krytykuje negatywne zjawiska , ktore zachodza w kraju , ktorego bylem i jestem obywatelem.-"Zgorzknialy" ? -O nie ! -Jestem bardzo zadowolonym z zycia facetem !


                              Co powyzszy wpis ma oznaczac? Ile w takim stwierdzeniu sprzecznosci, a moze to tylko brak wiedzy i wyobrazni w wyrazaniu swoich prawdziwych mysli?

                              To taki rodzaj bezsensu, ktorym wszyscy pogardzaja, albo odwrotnie: wielbia go i sami chca sie nimi stac.



                            • nie-tak Re: Propagagandowe dywagacje de_oaka... 01.11.15, 14:51
                              @de_oakville
                              krotko węzłowato,
                              widzę że masz trudności z rozróżnieniem miedzy krytyka amerykańskich neoConow a Amerykanami i żaden nie zwraca na to uwagi.
                              • blueelvic2 To chyba ty masz trudnosci ... 01.11.15, 15:48
                                ze zrozumieniem watku otwarcia.

                                Jak latwo szermowac slowem. Daj wiec pogladowa lekcje jak twoje spostrzezenia koliduja ze slowami oakvill'a.
                                • nie-tak Re: To chyba ty masz trudnosci ... 01.11.15, 16:26
                                  rozsierdzony do białej gorączki blueelvic2 (dowód ostatnie twoje wpisy na forum) nie do pierwszego wpisu się odnoszę, odnoszę się do ostatniego wpisu założyciela tematu, czyżby twoje rozsierdzenie przysłoniło ci czytanie z zrozumieniem?

                                  PS przy okazji:
                                  Czego z domu się nie wyniosło ani poza domem się nie nauczono, pokazujecie tu na forum ze słoma wygląda wam z butów zamiast wychowania czy nabranej inteligencji. Wstyd, hańba.

                                  Bez odbioru!!!!
                                  • blueelvic2 Nie bablaj tylko pisz konkretnie ... 01.11.15, 17:01
                                    Zadalem pytanie wiec prosze ustosunkowac sie tylko do niego.
                            • polski_francuz Be careful 01.11.15, 16:11
                              Dwa przypadki forumowych stosunkow niech Ci posluza za przyklad. Twoj rozmowca uzywajac nicka rijselman nawiazal nardzo serdeczne stosunki ze mna. Bo obydwoje z Lille, obydwoje grzeczni,.... I te stosunki ni stad ni zowad sie oziebily mimo moich wielokrotnych prob by je polepszyc. Nie da rady.

                              Innym przykladem jest blueelvic, ktoremu Twoj rozmowca pomogl w podrozy do Francji na smakowanie win w Burgundii. I wowczas ich stosunki byly wspaniale. Jakie sa teraz widzisz na tym watku.

                              Mysle, ze jestes sam z Pomorza i masz sentyment do Kaszubow. On stara sie o Twoja sympatie by sie cos dowiedziec i by moc Cie kiedys oblac swoja zolcia. Taki juz jego wredny charakter.

                              Szuka ofiar do oblewania swoja zolcia.

                              PF
                              • blueelvic2 Masz dobra pamiec ... 01.11.15, 16:23
                                Rzeczywiscie tak bylo. Po powrocie z Burgundii podziekowalem i podzielilem sie swoimi wrazeniami. Pozniej z dnia na dzien wszystko sie zmienilo. Brak dobrej woli do szukanie innych plaszczyzn porozumienia.
                                • blueelvic2 Dokladnie pytalem o slynne szlaki ... 02.11.15, 01:31
                                  czerwonego wina w Burgundii. Konkretnej odpowiedzi nie otrzymalem, ale dal wiele innych przydatnych wskazowek, ktore wykorzystalem w czasie moich wedrowek po tym uroczym zakatku Francji.
                          • blueelvic2 Masz mentalnosc klamliwego oszczajmurka ... 01.11.15, 14:01
                            Miesiace temu twoj kolega blum pisal o "rosyjskim bandytyzmie" na scenie miedzynarodowej ...

                            Daje tobie w gescie dobrej woli jeszcze jeden miesiac ... ok !! daje nawet dwa, zebys wskazal swoim moralnie brudnym paluchem miejsce, w ktorym pisalem o tym rosyjskim bandytyzmie.

                            Masz 3 miesiace do dyspozycji i jezeli nie posiadasz zaburzenie struktury osobowosci o charakterze trwalym, to przytoczysz moja i swoja wypowiedz.

                            A tak na marginesie jebe, to jestes tandetnym manipulantem, ktory ma problemy emocjonalne. Podwieszasz swoje komentarze w takich miejscach, aby byly jak najmniej widoczne. Nie odpowiadasz osobie bezposrednio, ale robisz to przy pomocy osob trzecich, ktorzy nie moja z twoim wpisem nic wspolnego.

                            Natura wystraszonego kundla czy tez maskowanie wlasnej kreatywnosci? Nie odpowiadaj, znam odpowiedz.

                            Ps. reprezentujesz typowa inteligencje kaszubska mierzona iloscia sztachet w plocie.

                            • kaszebe.12 Giyus a "argumenty" bluma... 01.11.15, 14:25
                              " bezsens", "brak wiedzy i wyobrazni" , "klamliwy oszczajmurek" , "mortalnie brudny paluch" , "tandetny manipulator" , "wystraszony kundel" , 'typowa inteligencja kaszubska"...noe moge zaprzeczy twojej wyobrazni...w pluciu.
                              • kaszebe.12 Dziekuje , de_oak... 01.11.15, 14:26
                                -Swietny tekst...
                              • blueelvic2 Klamstwo chorego kaszuba ... 01.11.15, 15:39
                                i nim manipulowanie wcale nie jest pluciem. To zwyczajne sq.synstwo jebe.

                                Klamstwo to swiadome mowienie nieprawdy w celu wprowadzenia w blad sluchajacych lub czytajacych osob. Nazywamy to mitomania lub tez klamstwem patologicznym.

                                Czy klamstwo moze miec podloze chorobowe? Jaik myslisz jebe?

                                A teraz jako dumny kaszub dawaj link, o ktory poprosilem wyzej, a jezeli go nie masz, to zamknij z honorem swoj dziob.
                                • kaszebe12 Dbaj o zdrowie , blum... 01.11.15, 16:02
                                  - Rozumiem , ze jestes skladowa "gangreny ludzkosci" , ale mimo twego tak typowego , plemiennego i obyczajowego plucia musze tobie podziekowac za " zamknij z honorem dziob". -Tak nieznane wam slowo " Honor" znalazles w encyklopedii ? -Mam szukac twojego tekstu sprzed 4-ech miesiecy ? -Poszukaj sam...porownales miedzynarodowa akcje Rosji do bandytyzmu , wiec zapytalem , jak nazywasz akcje USA i NATO w Serbii , Bosni , Kosowie Afganistanie , Indonezji , Kongo , Iraku , Syrii , na Ukrainie , w Libii , itd , itd...mozesz teraz odpowiedziec...i nie denerwuj sie tak;- to jest bardzo szkodliwe dla zdrowia.
                                  • blueelvic2 Dawaj link jebe, ... 01.11.15, 16:09
                                    o ktory prosilem wyzej. Nic wiecej.

                                    Jest to test na twoja prawdomownosc. Pozniej moze byc cala reszta.

                                    • kaszebe12 Re: Dawaj ? 01.11.15, 18:13
                                      Oj , blumek , blumek...tobie i twoim braciom znowu woda sodowa do glowy uderza. -Ty zadasz ? -Ty obrazasz ? -Ty osmielasz sie testowac prawdomownosc chrzescijanskiego goja ? -A czym ty jestes , by pozwalac sobie na pisanie o prawdomownosci i honorze ? -Ostatnio te kwestie wytlumaczyli wam mieszkancy Kowna , nie oni pierwsi... i nie ostatni...
                                      • blueelvic2 Mnie woda sodowa, ... 01.11.15, 19:21
                                        a tobie kaszubska glupota do glowy znowu uderzyla.

                                        Jestes zwyczajnym klamca i manipulatorem o czym swiadczysz z kazdym nowym wpisem.

                                        Link do mojej wypowiedzi jebe prosze.
                                        • nie-tak Re: Mnie woda sodowa, ... 01.11.15, 19:26
                                          nic dodać nic ująć.
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,50,159178162,159178162,Marzenia_imperialistow_.html
                                          bez odbioru
                                          • blueelvic2 To ja decyduje o tym ... 01.11.15, 19:49
                                            Masz poczucie intelektualnego zastoju ... Nie katuj i nie zadreczaj siebie samej. Byc miernota, to jeszcze nie koniec swiata.

                                            Zaloz czarno-biale buty w kratke i sprobuj jeszcze raz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka