banderom.nie
22.11.15, 16:25
Forumowi rusofoby bardzo podniecają się faktem przerwy dostaw energii elektrycznej na Krym z Ukrainy,ale jak zawsze wykazują się niewiedza.
Jak jest naprawdę?
Zacznijmy od tego, że całkowicie bez energii elektrycznej Krym znajdował się około sześciu godzin. Obiekty wojskowe i kluczowe dla bezpieczeństwa publicznego,w tym ochrony zdrowia,w ogóle nic nie odczuli,ponieważ istnieje rezerwowy system zapatrujące te obiekty w prąd elektryczny. Czyli chodzi o zwykłych mieszkańców Krymu - ale na tą okazje na Krymie już w ubiegłym roku byli zainstalowane generatory dieslowskie. Na wszystkich na pewno nie starczy, ale w dużych miastach prąd jest,a wkrótce prądu będzie sporo więcej.
Od pół roku Chińczycy ciągną po dnu morza kabel, który będzie uruchomiony na początku grudnia - i zapewni Krym w energię elektryczną na 80%,brakujące 20% mogą w razie konieczności produkować dieslowskimi generatorami,lub po prostu włączyć reżim oszczędnościowy.Latem będzie położony drugi kabel, co pozwoli nadmiar energii elektrycznej sprzedawać Ukrainie,jak ona będzie mieć czym zapłacić.
Co naprawdę stało się w stepach Ukrainy,niedaleko Krymu?
Jeśli mówić tylko o gospodarce - wysadzenie linii energetycznej skutecznie i efektywnie sprzątnęło ukraińskiego rywala przed wyjściem na krymski energetyczny rynek rosyjskiego dostawcy. Wcześniej Ukraina sprzedawała Krymowi energie elektryczną po wygórowanej cenie, a wkrótce Ukraina będzie kupować prąd przez Krym. Wcześniej Ukraińcy dostawali pieniądze od "okupanta", a wkrótce będzie oddawać pieniądze okupantowi. Jak na Donbasie, za węgiel :-)
To tylko rusofoby uważają, że toczy się wojna z rosyjskim agresorem, a prawnie i faktycznie żadnej wojny nie ma - są tylko pieniądze i konkurencja.
I żeby nie zapomnieć o jednej ważnej rzeczy.
Po wysadzeniu slupów elektrycznych mieszkańcy półwyspu nie będą traktować Ukrainie lepiej. Teraz im Putin wyjaśni, że naziści pozostawili szpitale i przedszkola bez światła, a w grudniu Putin-zbawiciel na białym koniu przyjedzie na Krym i uroczyście przetnie wstęgę, otwierając most energetyczny.
I kto zrobił "najeźdźce" ten wspaniały prezent? Zgadza się,ci sami użyteczni idioci-rusofoby,które blokują Krym już dwa miesiące, a słupy wysadzili w powietrze dopiero teraz, kiedy do otwarcia mostu energetycznego zostało zaledwie dwa tygodnia,a system rezerwowy,zapatrujący w prąd Krym,jest obliczony na prace w sytuacji wyjątkowej przez miesiąc.