banderom_nie
18.12.15, 21:47
Na skutek nalotów amerykańskiego lotnictwa zginęło co najmniej 30 żołnierzy armii irackiej, i co najmniej 20 zostało rannych-oświadczył szef komitetu bezpieczeństwa i obrony parlamentu Iraku Hakim al-Zamili.
"30 żołnierzy 55 brygady armii irackiej zginęło, a 20 zostało rannych po nalocie amerykańskiego lotnictwa w mieście al-Naimiya w prowincji al-Fallujah"— czytamy w oświadczeniu al-Zamili.
Polityk oświadczył, że zażądał od premiera przeprowadzić natychmiastowe śledztwo w sprawie ataku z powietrza na 55 brygadę, która wcześniej osiągnęła znaczące sukcesy w walce z ISIS.
southfront.org/30-iraqi-soldiers-killed-in-us-air-force-strike-20-injured/
Irackie żołnierze,z 55 brygady,dzielnie walcząc z islamistami, zapomnieli dlaczego byli zbrojeni przez Amerykanów i za to popłacili się życiem. Jestem pewien tego,ze zachodnie media postarają się przemilczeć to co stało się,a jak nawet prawda wyjdzie na jaw i tak nie będą krytykować Amerykanów za "pomyłkę",przecież to wojna,a na wojnie żołnierze muszą ginąc,co innego,gdy chodzi o swoich własnych terrorystów - ich trzeba bronic i oskarżać Rosję,ze bombarduje nie tych terrorysto,co trzeba.