polski_francuz
27.12.15, 12:23
Miedzy Arabami a Korsykanami.Zaczelo sie od, jakze czestej we Francji w okresie Bozego Narodzenia, pulapki na straz pozarna w dzielnicy arabskiej. Pulapka polega na wezwaniu strazy i na zaatakowaniu jej przez grupe rozrabiakow arabskich.
Tyle, ze Korsykanie, sa cienkoskorni i jak sie ich podrazni to szybko reaguja. I zareagowali. 600 mlodych Korsykanow poszlo na dzielnice arabska skandujac jestesmy u siebie. I prefekt, w koncu, zabronil demonstracji.
Moj komentarz jest taki, ze arabska mlodziez nie ma wyczucia sytuacji. To nie byl momement na palenie samochodow by uczcic narodzenie Chrystusa. Byl atak na Bataclan i 130 ofiar. Nawet szczwany lis Hollande, ktory czas spedza na taktycznych rozwazaniach, zdecydowal sie na odebranie obywatelstwa francuskiego tym co maja dwa i co sa zamieszani w praktyki terroru.
Gdyby Arabowie byli inteligentni, jak ci z Lens, ktorzy pilnowali spokoju mszy swietej to by siedzieli cicho i czekali az burza przejdzie.
Ale niestety nie byli intelignentni i zaatakowali straz pozarna o jeden raz za duzo.
PF