Dodaj do ulubionych

Repatriacje czy wypedzanie

21.09.16, 08:08
Na siasiednim watku kolega forumowy przekonuje mnie o szansach, ktore wilniucy uzyskali poprzez repatriacje z wilenszczyzny na Ziemie Zachodnie i jak bardzo powinni byc za to Stalinowi wdzieczni. Pan Jerzy Kochanowski pokazuje w Polityce jak wygladaly naprawde przesiedlenia:

Była natomiast ta sama zasada: najpierw człowiek, potem pociąg. Przesiedleńcy musieli nieraz po kilka tygodni czekać na stacjach kolejowych na odejście pociągu, często bez możliwości ugotowania jedzenia, schronienia się przed deszczem czy zimnem, ciągle narażeni na rabunki. System taki – podobnie jak sama rejestracja – otwierał szerokie pole dla korupcji. Łapówki należało zapłacić za samo wejście do pociągu, jego ruszenie ze stacji początkowej, potem zaś z każdego przystanku, zwłaszcza z wielodniowego nieraz postoju na granicy.

czy jakie byly ich przyczyny:

Z drugiej strony fakt przystąpienia ZSRR do wojny po stronie zachodnich aliantów i przejęcie przez niego aż do połowy 1944 r. ciężaru działań w Europie spowodował, że zachodnie demokracje wyrozumiale traktowały polityczne i terytorialne posunięcia Rosjan. Pieredyszka gwarantowana przez Armię Czerwoną warta była wysokiej ceny: odstąpienia Stalinowi połowy Europy – w tym polskich Kresów. Nie wchodził też w rachubę opór Polaków. Protestujący emigracyjny rząd w Londynie, z którym Moskwa zerwała kontakty już w kwietniu 1943 r., był skutecznie neutralizowany przez zachodnich aliantów, głównie Brytyjczyków.


Podsumowujac, sadze, ze repatriacje byly dla wielu Polakow, jak moi Rodzice tragedia. Jesli staly sie szansa dla Polski i dla Ziem Zachodnich czy dla Wroclawia, ktory zostal stal sie jeszcze piekniejszym miastem niz byl, to dzieki pracowitosci i inteligencji tych przesiedlonych.

PF
Obserwuj wątek
    • xystos Re: Repatriacje czy wypedzanie 21.09.16, 08:16
      o wypedzeniach zacznijmy w IXwieku
      kiedy Frankowie wypadzali lub mordowali Polabian,puzniej asymilowano Sorber by w koncu
      przekroczywszy linie Nysa/Odra
      dobrac sie polakom do skory.
      Ziemie Prusow powinny nalezec do
      Litwy gdyz byla to tasama grupa jezykowa Prusy-Litwa-Lotwa.
      Slask dluzej do Czeskiej Korony
      nalezal niz do Polskiej.
      Z Rusinami Kijowskimi nalezy sie
      dogadac czy do Bogu czy do Sanu.
      • bywszy2 Re: Repatriacje czy wypedzanie 21.09.16, 08:42
        po co wyliczac?
        Mozna odrazu:
        wszystko nalezy do Polski i Polakow.
    • bywszy2 Re:rozumiem,ze to o mnie chodzi.+ 21.09.16, 08:38
      I o nasza dyskusje.
      I znowu nieporozumienie.
      1.
      Pan moi o szansach repatryacjnych dzieki Stalinowi panskich rodzicow z Litwy.
      A ja mam na mysli,ze dal on wam szanse ujscia z zyciem z Litwy.
      Bo mogli wam tam zgotowac polskie Jedwabne.
      Na tyle co rozumiem,Polacy na Litwie nie byli kochani - tak jak i Zydzi.
      2.
      Pan mowi o warunkach przesiedlenia.
      A jakie byly warunki przesiedlenia Niemcow z Polski
      czy
      Ukraincow z ich ziem ojczystych?
      3.
      Ziemie Zachodnie - Uzyskane.
      Pan mowi,ze"""""Jesli staly sie szansa dla Polski i dla Ziem Zachodnich czy dla Wroclawi
      > a, ktory zostal stal sie jeszcze piekniejszym miastem niz byl, to dzieki pracow
      > itosci i inteligencji tych przesiedlonych."""""
      A jednoczesnie twierdzi pan,ze Ziemie,ktore otrzymano w "podarunku" od Stalina - byly kradzione.
      Nie stwierdzil pan,komu on je ukradl.
      Ale niezaleznie od dego,
      ten ktory korzysta z kradzionego jest paserem.,
      a to czym zajmuje sie Polska jest paserstwem?
      Tak to wynika z panskiej logiki.
      Tak Polacy prezent ten oplacili - nic za darmo - ale cena w stosunku do "towaru" jednak nie byla wygorowana.Pan jest tego przykladem.
      4.
      "Podsumowujac, sadze, ze repatriacje byly dla wielu Polakow, jak moi Rodzice tragedia."
      W latach 60-tych dla niektorych Zydow opuszczenie Polski tez.Zwlaszcza dla tych,kto nie wiedzial,ze sa Zydami.
      Pozatym panscy rodzice nie mogli byc repatrantami,
      poniewaz opuszczali jedno panstwo(Litwe,ktorego przypuszczam byli obywatelami) emigrujac do innego.
      Zarowno Polska jak i Litwa staly sie suwerennymi panstwami po IW swiatowej.
      A Wilno zostalo zagrabione przez Zeligowskiego.
      pl.wikipedia.org/wiki/Repatriacja
      • czizus Re:rozumiem,ze to o mnie chodzi.+ 21.09.16, 14:09
        bywszy2 napisał:



        > "Podsumowujac, sadze, ze repatriacje byly dla wielu Polakow, jak moi Rod
        > zice tragedia."
        > W latach 60-tych dla niektorych Zydow opuszczenie Polski tez.Zwlaszcza dla tych
        > ,kto nie wiedzial,ze sa Zydami.


        Masz rację. Ten problem wyrzucania z kraju Polaków żydowskiego pochodzenia w latach 60-tych był wyjątkowo podły i nikczemny. To komunistyczne barbarzyństwo zostało świetnie pokazane w filmie R. Piwowarskiego "Marcowe migdały".
        • yurek11111 czizus,strasznie komuchow zalujesz.... 22.09.16, 23:58
          Gdyby jedne komuchy drugich komuchow nie wypedzili,bijac sie o awanse i apanaze,to moze do dzisiaj bylaby w Polsce komuna ,a jezeli udaloby sie ja jednak obalic,to gdyby towarzysze partyjni pochodzenia zydowskiego pozostali w Polsce i na zajmowanych stanowiskach, obalenie komuny mogloby byc okupione duzo obficiej polska krwia niz mialo to miejsce....

          Doksztalc sie a nie tylko Grossa czytaj....

          "Po marcu 1968 r. z Polski wyjechali w większości wysokiego szczebla funkcjonariusze partyjni i oficerowie bezpieki. Ze stanowisk i z instancji partyjnych usunął ich Gomułka. Byli ofiarą wewnątrzpartyjnych potyczek. Wypędzono ich więc, ale… z rządu, partii i bezpieki. Byli zatem emigrantami politycznymi. W większości przestępcami, uciekającymi przed wymiarem sprawiedliwości. Marcowy emigrant Stefan Michnik, całkowicie zaprzedany sowieckim okupantom, wydał kilkanaście wyroków śmierci na polskich patriotów. Nigdy nie przeprosił, nigdy nie poniósł za to żadnych konsekwencji, żyje spokojnie w Szwecji i jest „ofiarą polskich antysemickich prześladowań”. Anna de Tusch-Lec wspomina w „Dużym Formacie”: W Izraelu mój tata powiedział mi bardzo ciekawą rzecz: Anka, ty myślisz żeśmy wyjechali z Polski dlatego, że był antysemityzm? Nie, on był zawsze. Ale w 1968 r. zrobiło się niebezpiecznie. Tam parę pieczeni piekło się jednocześnie. Oni mieli nasze kartoteki. Nas, Żydów z UB. (…) Mój tata był w UB. Mówił nam: byłem, mam czarną plamę na życiorysie. Co robił Polakom? On zabijał, torturował. Czy w takiej sytuacji przeprowadzka do innego kraju była najgorszym wyjściem? A propos, już w 1957 r. złożył podanie o zgodę na wyjazd do Izraela, ale jej nie dostał. Inni wyjechali jako emigranci ekonomiczni. W zabiedzonym komunistycznym kraju wszyscy marzyli o wyjeździe na Zachód. W czasach PRL był on Ziemią Obiecaną, bo oprócz wolności kojarzył się z dobrobytem. I co się okazuje – tylko Żydzi nie chcieli tam jechać, ich miłość do Polski była wielka, że Zachód w ogóle ich nie pociągał. Ogrom „krzywd” wyrządzonych Kantorom i Grossom dobrze ilustruje anegdota: gość z Polski na widok kalifornijskiej willi z basenem należącej do marcowego emigranta wzdycha – ale cię Gomułka urządził. I wreszcie, wśród „wypędzonych” byli też nacjonaliści, tj. ci, którzy chcieli wstąpić do izraelskiej armii i walczyć z Arabami. Wielu z nich wcześniej starało się o zgodę na wyjazd do Izraela, ale jej nie dostali. "

          www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/08/zydzi-znow-chca-kasy-od-polski-wypedzeni-w-1968-r-ze-stanowisk-w-partii-bezpiece-i-rzadzie-domagaja-sie-odszkodowania/
          • czizus Re: czizus,strasznie komuchow zalujesz.... 23.09.16, 10:14
            yurek11111 napisał:

            > Gdyby jedne komuchy drugich komuchow nie wypedzili,bijac sie o awanse i apanaze
            > ,to moze do dzisiaj bylaby w Polsce komuna ,a jezeli udaloby sie ja jednak obal
            > ic,to gdyby towarzysze partyjni pochodzenia zydowskiego pozostali w Polsce i na
            > zajmowanych stanowiskach, obalenie komuny mogloby byc okupione duzo obficiej p
            > olska krwia niz mialo to miejsce....


            Bredzisz Yurek i czytasz jakieś prawicowo-faszystowskie ścieki których nikt normalny i cywilizowany nie czyta. Ci co to napisali praktykowali u Putina?? Podobny styl, podobne matactwa, . . . . . !
            Ty masz jednak trociny w mózgu i jak widzę popierasz komuchów rządzących wówczas Polską. Ale jak czytam twoje posty(już coraz rzadziej) to widzę w tobie duszę sowiecką.
            Wypędzono z Polski Polaków żydowskiego pochodzenie ale zasymilowanych z Polską i polskością. Owszem, to byli przeważnie ludzie wykształceni ale to zle że tacy byli? Zrobiono to po holocauście na tych niedobitkach którym jakimś cudem udało się przeżyć i bardzo często dzieci tych dorosłych wypędzanych dopiero wtedy dowiadywali się że są Żydami. Żaden kraj w Europie nie nie uczynił podobnego barbarzyństwa po wojnie. Dla tych wypędzanych w tamtym czasie to był jednak dramat i to jest mit, że mieli okazję wyjechać na zachód. Od tego czasu przylgnęła do Polski etykieta kraju wyjątkowo antysemickiego.
            Obecnie kultura żydowska odradza się w Polsce na co zdecydowana większość Polaków reaguje z wielką sympatią a prawicowo-faszystowski debilizm który ty podziwiasz, jest w Polsce na szczęście marginalny.
            • xystos Re: czizus,strasznie komuchow zalujesz.... 23.09.16, 13:02
              "..a prawicowo-faszystowski debilizm który ty podziwiasz, jest w Polsce na szczęście marginalny."

              ..no to spij spokojnie.
            • yurek11111 Re: czizus,strasznie komuchow zalujesz.... 23.09.16, 22:03
              Sam bredzisz i zyjesz falszywymi legendami i mitami tloczonymi do glow glupkow przez Szechterow i Grossow ,ktorzy oczywiscie role zydokomuny w Polsce przemilczaja....
              Doksztalc sie bardzej....

              Wokół protestów studenckich w marcu 1968 roku, jednego z przełomowych wydarzeń w PRL po 1956 roku, narosło wiele legend i mitów, które trwają do dziś. Dwa są najważniejsze: że represje po nich były częścią fali odwiecznego antysemityzmu, która wtedy znów ogarnęła Polskę. Druga legenda wynika jako konsekwencja pierwszej: skutkiem protestów było „wypędzenie” z kraju pozostałej jeszcze po wojnie ludności żydowskiej. Na czym polegał ich fałsz podtrzymywany po 1989 roku przez środowisko i publikacje „Gazety Wyborczej”, która czuła się spadkobiercą owych protestów w 1968 roku. Antysemityzm owego roku był antysemityzmem władz komunistycznych, krajowych czy zagranicznych, i do nich trzeba mieć pretensje.

              Represje w 1968 roku były więc odpryskiem tych wewnętrznych porachunków systemu, w jakimś stopniu również zwyczajną zemstą na poprzednich oprawcach. Co zabawne, studenci relegowani w marcu nie byli żadnymi przeciwnikami systemu, oni byli młodymi komunistami następnej generacji, którzy chcieli naprawiać system komunistyczny, który w Polsce jakoś wyraźnie się nie udawał. Należeli do kółek dyskusyjnych „poszukiwaczy sprzeczności”, spierali się pryncypia marksizmu i leninizmu.
              W 1965 roku Kuroń i Modzelewski ogłosili list do członków Partii, który był rodzajem nowego manifestu komunistycznego, nawołującego do naprawiania „komunizmu realnego”. Owi nowi rewolucjoniści, nazywani przez władze ludowe rewizjonistami, o dziwo, najczęściej pochodzenia żydowskiego z dawniejszej kadry partyjnej, poświęcali się talmudycznym rozważaniom nad wyższością „młodego Marksa” nad „starym”, a też nad błędami leninizmu i pożytkami z trockizmu i potrzebie „rewolucji permanentnej”. W tym czasie nikt poważnie nie traktował już marksizmu, a na studiach, prócz karierowiczów i koniunkturalistów, panowało raczej uczulenie na marksizm jako panującą, obowiązkową ideologię. Studenci, którzy bronili relegowanych kolegów, narażając się na razy ZOMO, robili to w geście solidarności, a nie z powodu ich poglądów, których nie podzielali lub po prostu nie znali. Co do przymusowych wyjazdów w 1968 roku, to nie były one takie przymusowe. Kto bardzo nie chciał wyjechać, nie wyjeżdżał. Sędzia Stefan Michnik wyjechał, ale jego brat Adam Michnik pozostał. Wyjechała prokurator Helena Wolińska, podobnie jak sędzia Michnik, przeczuwając, być może, kłopoty z powodu wyroków śmierci, jakie wydawała na polskich patriotów w latach 40. Ale nie wyjechał już komendant obozów pracy w Świętochłowicach i Jaworznie Salomon Morel, lecz pozostał w kraju aż do początku lat 90., kiedy to zdecydował się na wyjazd do Izraela, gdy zainteresowano się bliżej jego biografią, co nie przeszkodziło w tym, że pobierał do końca życia wysoką polską emeryturę. Podobnie jak Adam Michnik, nie musieli wyjeżdżać Kuroń i Modzelewski, Blumsztajn i Szlajfer oraz wiele innych osób, które zakładały później „Gazetę Wyborczą”.
              Można by o tym wszystkim zapomnieć, gdyby legenda marca 1968 roku nie zaczęła się dziwnie rozrastać, nabierać nowego życia, pączkować w różne strony po 1989 roku, głównie na łamach „Gazety Wyborczej”. Mitem założycielskim jej środowiska było hasło represji antysemickich w Polsce już nie tylko w 1968 roku, ale tych mitycznych, nieodłącznych od polskości. To na łamach GW rozpoczęto kampanię zniesławiania Polaków jako antysemitów, która to wieść poszła w świat, podsycano awantury o klasztor karmelitanek w Oświęcimiu, o Krzyż Papieski na tamtejszym Żwirowisku. Po tym przyszły akcje „Jedwabne”, „pogrom w Kielcach”, wydarzenia wcale nie jednoznaczne, ale za sprawą książek J.T. Grossa, zresztą emigranta po 1968 roku, pokazywane jako zbrodnie, za które są odpowiedzialni wszyscy Polacy. Akcje te zmierzały krok po kroku do wyrokowania o współodpowiedzialności Polaków za żydowski Holocaust.
              Ta rozwinięta już na cały świat legenda o polskim antysemityzmie miała jeszcze jeden, mniej zauważalny cel: zdominować wyzwalającą się jednak po 1989 roku pamięć historyczną o początkach PRL, o komunistycznej zbrodni założycielskiej, w której brali udział komuniści pochodzenia żydowskiego, kierownictwo UB złożone w większości z Żydów, a także odpowiedzialni za wprowadzania sowieckiego systemu państwowego, tacy jak Minc czy Zambrowski, którzy nową, represyjną gospodarką doprowadzili do ruiny kraju.

              wpolityce.pl/m/historia/236474-legendy-marca-1968-roku
              • bywszy2 Re: czizus,strasznie komuchow zalujesz.... 24.09.16, 10:01
                "Antysemityzm owego roku był antysemityzmem władz komunistycznych, krajowych czy zagranicznych, i do nich trzeba mieć pretensje."
                Dziwne,bo wladze te dziwnym trafem mowily i pisaly poprawna polszczyzna.
                I nie tylko wladze.
                Ale bywalo z tymi "nie tylko wladze" i odwrotnie.
                • 1.melord bywszy nie pitol... 24.09.16, 19:38
                  bywszy2 napisał:

                  > "Antysemityzm owego roku był antysemityzmem władz komunistycznych, krajowych cz
                  > y zagranicznych, i do nich trzeba mieć pretensje."
                  > Dziwne,bo wladze te dziwnym trafem mowily i pisaly poprawna polszczyzna.

                  Tego roku zydzi sami zalatwili sobie antysemityzm
                  W trudnych latach gomulkowszczyzny ,kazdy marzyl by wyrwac sie na zachod....zydzi to sobie zalatwili ,Polacy tych szans nie mieli
                  Dziwnym trafem 80% "wypedzanych" zydow osiedlalo sie w dzisiejszych krajach EU.....sporo jak ty bywszy w Szwecji,20% bidoty glownie wybralo "ziemie obiecana"
                  Nie pitol wiec o krzywdzie.....Polacy uzyskali ta mozliwosc "krzywdy" dopiero dzieki "solidaruchom" kilkanascie lat pozniej
                  • bywszy2 Re: bywszy nie pitol... 24.09.16, 20:11
                    milord,pamietajac tamte czy z przekonaniem moge powiedziec panu:
                    " pierdzielisz od rzeczy".
                    A w Szecji sie osiedlilem,bo mam zone katoliczke,a chciala byc blisko swojej mamy.
                    Przy okazji s...syny mowiace po polsku jej obywatelstwo odebrali i wjazd do Polski jej zakazali.
                    Ja o krzywdzie slowa nie powiedzialem.
                    Bo osobiscie mam takich jak pan gleboko w ...!
                    Jasne!
                    Tylko,ze pamietaj pan jak tutaj kogos skads do Polski wypchano,to polskojezyczni tez w tej materii nie zostali gleboko w tyle.
                    A teraz tacy jak pan,moga mnie w ... pocalowac.
                    I to bez sentymentow.
                    I jacy z Was Polacy?
                    Polacy w ojczyznie zyja,Oczyznie dzieci robia,w Ojczyznie placa podatki.
                    Stalina juz nie ma!
                    • 1.melord Re: bywszy nie pitol... 24.09.16, 20:23
                      Te...bywszy nie zaslaniaj sie zona katoliczka...bales sie jechac do swoich
                      W Jerozolimie mogla by modlic sie po katolicku.....3 godz.lotu do Polski to jak rzut beretem
                      • bywszy2 Re: milord nie pier...? 24.09.16, 20:42
                        szanowny ba..,napisalem ze katoliczce polskomowiace s...syny obywtelstwo zabrali i do Polski wjazd zakazali?
                        A w jerozolimie moich nie bylo.
                        Wiec sp... i jedz do Kraju mnozyc jejgo znacznasc w swiecie.
                        A katolictwo moja zona po tym co bylo w ... gleboko ma.
                        • lont12 szczęściarz jesteś, bywszy 25.09.16, 00:30
                          udało ci się w 1968
                          • bywszy2 Re: szczęściarz jesteś, bywszy 25.09.16, 11:18
                            szczeciarze sa panscy rodzice!
                            Udalo sie im w rzezi Wolynskiej!
                            A przez to i panu sie udalo,takiego ... splodzili!
    • szwampuch58 Re: Repatriacje czy wypedzanie 21.09.16, 10:16
      "dzieki pracowitosci i inteligencji tych przesiedlonych." tja ,w Bytomiu krowy te "inteligenty" trzymali na balkonach na trzecim pietrze,w klozetach myto kartofle a z perly zrobili ruina
      bytom.naszemiasto.pl/artykul/bytom-na-starych-pocztowkach-i-zdjeciach-ponad-250-obrazkow,1047423,artgal,t,id,tm.html
    • de_oakville Stalin - specialista od przesiedlen 23.09.16, 01:15
      Stalin przesiedlal masowo wczesniej na terenie Rosji i pewnie ogarnela go pelnia szczescia, kiedy mogl to swoje "hobby" praktykowac na zachod od granic ZSRR.

      Stalin uszczesliwil Polakow na sile. Zabral nam gorsze ziemie wschodnie, a podarowal w zamian lepsze ziemie zachodnie. I jeszcze dolozyl w prezencie Palac Kultury i Nauki swojego imienia, aby podnosic nad Wisla kulture i nauke, po to zeby dorownaly "przodujacej"
      kulturze i nauce radzieckiej. Ziemie zabral nie swoje i podarowal tez nie swoje. Moze czul wyrzuty sumienia z powodu Katynia i dal w zamian rekompensate w materialnej postaci. Zeby ludzie cicho siedzieli i mowili, ze Katyn to sprawka Niemcow. Jednak byloby duzo lepiej gdyby nic nie zabieral, a tylko dal. Bo, "kto daje i odbiera, ten...."
      • yurek11111 Re: Stalin - specialista od przesiedlen 23.09.16, 03:26
        Oaky,z tym przesiedlaniem to roznie bywalo, w 1925 roku,w Szczecinie ,miescie o populacji 220 000 ludzi, pochodzenie polskie deklarowalo okolo .....170 ludzi ,z tego tylko kilkunastu deklarowalo znajomosc jezyka polskiego,zaraz po 1945 r o Szczecina powrocilo ponad 80 000 niemieckich mieszkancow ,wszystkich usunieto i na dzis ,po mniej niz 100 latach w Szczecinie moze kilkaset osob deklarowaloby pochodzenie niemieckie....
        Podobnie rzecz ma sie z polskimi miastami na wschodzie np. we Lwowie,Grodnie , niegdys zamieszkanymi w lwiej czesci przez Polakow, dzis niestety juz nie....
        Ale czy dzis warto o to kruszyc kopie?????
      • bywszy2 Re: Stalin - specialista od przesiedlen+ 23.09.16, 11:05
        Ladnie pan napisal.
        I prawde.
        Ale prawda nie zawsze jest stuprocentowa i nie jest sprawiedliwa.
        Wiec mam niektore spostrzezenia:
        1.
        "Ziemie zabral nie swoje i podarowal tez nie swoje"
        Istnieje takie pojecie w bogatym slownictwie polskim:"Paserstwo"
        Paserstwo – zachowanie polegające na nabyciu rzeczy uzyskanej za pomocą czynu zabronionego (najczęściej kradzieży), lub udzieleniu innej osobie pomocy do jej zbycia, albo na przyjęciu tej rzeczy lub pomocy w jej ukryciu.
        W swietle tego jako uczciwe spoleczenstwo nalezaloby te Ziemie Uzyskane zwrocic prawowitemu wlascicielowi.
        A pan bije sie w cudze piersi ale co do zwrotu nie zabiera glosu.
        2.
        Gorsze czy lepsze ziemie?Lwow?
        A Ukraincow pan sie pytal?
        Co oni na to?
        3.
        Tutaj ktos narzeka na wypedzenie z ukradzionego Litwie przez gen.Zeligowskiego Wilno.
        4.
        Stalin specjalista od przesiedlen.
        Zgoda.
        Ale w przesiedleniu Ukraincow chyba udzialu on nie bral?
        5.
        W wywaleniu Niemcow z Ziem Uzyskanych tez nie.
        6.
        A w marcu 1968 udzialu definitywnie nie bral.
        7.
        Przyznac nalezy,ze "wypedzenia i przesiedlenia" w czasach obecnych w naszych okolicach geograficznych przebiegaja lagodniej i bardziej cywilizowanie.
        • xystos Re: Stalin - specialista od przesiedlen+ 23.09.16, 12:59
          dlaczego wybielasz Stalina?
          dlatego ze byl Gruzinem?
          • bywszy2 Re: Stalin - specialista od przesiedlen+ 24.09.16, 10:09
            xystos 23.09.16, 12:59
            dlaczego wybielasz Stalina?
            dlatego ze byl Gruzinem?
            <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            Nie wybielam,tylko stwierdzam,ze Polacy nie gesi i swoj udzial w historii maja!
        • lont12 aleśmy wam w 1968 zazdrościli tych paszportów 23.09.16, 23:01
          > A w marcu 1968 udzialu definitywnie nie bral.

          W marcu 1968 udział brał Gomułka i zrobił jak mu doradzili: żona Żydówka oraz jego premier Joszka Cyrankiewicz i wielu innych wysokopostawionych w aparacie partyjnym Żydów.
          • bywszy2 Re: aleśmy wam w 1968 zazdrościli tych paszportów 24.09.16, 10:13
            Musze pana zawiesc:
            paszportu nie mialem - zabrali obywatelstwo mnie i zonie katoliczce.
            Mialem swistek papieru zposwiadczeniem,ze jestem "nieobywatel"
            W zwiazku z czym kazdy dupek mial prawo kopnac mnie w d...!
        • de_oakville Re: Stalin - specialista od przesiedlen+ 24.09.16, 02:33
          bywszy2 napisał:

          > A pan bije sie w cudze piersi ale co do zwrotu nie zabiera glosu.

          Trudno mi sie jest bic we wlasna piers. Urodzilem sie juz po wojnie, kiedy te wszystkie przetasowania i przesuniecia terytorialne, wszystkie przesiedlenia ludnosci zostaly zrealizowane.
          Przychodzac na swiat zastalem go takim, jakim byl, nie mialem wyboru. Mysle, ze tamte grzechy spadaja glownie na barki innego pokolenia. Zreszta kto mial wtedy odmowic przyjecia tych ziem od Stalina? Glos polskiego rzadu w Londynie sie nie liczyl. O wszystkim decydowal
          rzad posluszny Stalinowi, przywieziony na radzieckich czolgach. A lud? Lud z pewnoscia chetnie przyjalby przesuniecie polskich granic nawet az do Laby.
          Jako dziecko bylem tych wszystkich wydarzen nieswiadomy, ale jako nastolatek nigdy nie czulem sie na Ziemiach Zachodnich tak samo jak np. w Warszawie albo w Krakowie. Interesowalem sie Gdanskiem i bedac swiadomy jego przeszlosci, czulem sie tam bardziej jak w jakims polskojezycznym Amsterdamie niz w rdzennej Polsce, co zreszta jeszcze bardziej mnie do niego pociagalo. Z oddaniem tych ziem bylaby teraz trudna sprawa. Tak jak z porzuceniem zony z trojgiem dzieci i w zaawansowanej ciazy po latach. Trzeba sie bylo
          rozwodzic dawno, na samym poczatku. Mielibysmy wtedy Polske terytorialnie mniejsza o jedna trzecia i, jak ktos napisal, "zupelnie bez wakacji" - bez Mazur, lwiej czesci wybrzeza Baltyku,
          bez Karkonoszy. Z tego powodu Tatry i Zakopane bardzo by pewnie zyskaly na znaczeniu, lecz bylyby "zadeptane" przez mnostwo rodzimych turystow. Wzrosla by gestosc zaludnienia w kraju, Warszawa doszlaby pewnie gdzies do 4 milionow mieszkancow, Krakow pewnie do 2 milionow, inne rdzennie polskie miasta rowniez by sie obficiej zaludnily. Z tym, ze trudno jest oddawac adoptownane dziecko, z ktorym sie zzylo i pokochalo, nawet jesli biologiczni rodzice sa bogatsi i byliby nawet bardziej dla niego opiekunczy. Ale w Unii Europejskie i w Europie bez granic te sprawy przestaja byc az tak istotne. Co do Lwowa, to nigdy w nim nie bylem, wiec nie wiem, co stracilem. Ale wiem, ze przed wojna bylo to chyba najwazniejsze po Warszawie miasto w Polsce, o ludnosci nawet liczniejszej od Krakowa. I pewnie o rownym uroku co Krakow. Z drugiej jednak strony Galicja, szczegolnie Galicja wschodnia nie mogla sie
          pod wzgledem gospodarczym rownac np. z Dolnym Slaskiem, ktory podobno byl przed wojna bogatsza prowincja Niemiec od Bawarii i niemal dorownywal Saksonii. Stolica Dolnego Slaska - Wroclaw byla 7-mym co do wielkosci miastem Niemiec i liczyla okolo 600 tys mieszkancow (1925), podczas gdy Lwow 220 tys, a Krakow 184 tys (1921) (tyle co Poznan). I potencjal gospodarczy Wroclawia byl z pewnoscia wiekszy niz Lwowa i Krakowa razem wzietych.
          • bywszy2 Re: Stalin - specialista od przesiedlen+ 24.09.16, 10:21
            Madrze pan napisal:
            I za i przeciw.
            Ale i inne nacje tez maja powody do "za i przeciw"
            Co do UE,to nie jest takie proste jak pan napisal.
            A to dziecko zaadaptowane chwyta za serce.
            Nie wypada wszystko na Stalina zwalac:
            Polacy nie gesi swoj slad w historii maja.
          • polski_francuz Okiem dziecka przesiedlencow 24.09.16, 16:00
            Wroclawska ulica i jej dzielnica Sepolno, gdzie mieszkalem od urodzenia do lat mlodosci byla moim "pierwszym" swiatem. Mielismy ogrodek przed domem i za domem, stadion z kortami tenisowymi niedaleko i gralismy "w noge" na wybrzezu kanalow przecipowodziowych i kapalismy sie (wariactwo zupelne) w tych kanalach.

            Ludzie, ktorzy mieszkali na ulicy byli bardzo rozni. Byli tacy, ktorzy na poczatku trzymali zwierzaki domowe w ogrodkach. Ich dzieci poszly wyzej i zostali inzynierami PWr. Byli tacy, ktorych rodzice byli lekarzami, dyrektorami firm a ich dzieci zostaly dyrektorami intytutow, profesorami i wzietymi lekarzami. Czy ulica i dzielnica i miasto mialo cos z tym wspolnego?

            Pewnie tak. Mielismy wokol nas porzadnie zbudowane domu, na zakupy czy do lieceum nie bylo zbyt daleko. Do miasta dojezdzalo sie tramwajem. I dzielnica i miasto zyja ciagle w naszej pamiecie. Mam kolezanke z Biskupina, ktora pracowala do emerytury w Australii ale na starosc chce wracac na Biskupin, do siebie.

            Co z miastem powiecie? Ano ludzie nie byli zwyczajni. W latach 50-tych postanowiono stworzyc "szkole eksperymentalna" a w niej angielski juz od 2-giej klasy podstawowki. Do tej szkoly, wpierw na terenie ZOO a potem na Podwalu mialem szczescie chodzic. Znam do dzisiaj jej absolwentow. Sa znanymi ludzmi szanowani i w miesci i na swiecie.

            A jednak jak Tata mnie zabral 2 razy do Ponar skad i On i Mama pochodzili to sie od razu poczulem u siebie. I zrozumialem czemu Mama nas zabierala na wkakacje nad jeziora i do lasow: szukala krajobrazow jak u siebie.

            I by skonczyc juz z wlasnymi wspomnieniami i przejsc do dostepnej lieratury pamietam z ksiazek Konwickego, ze i On wilenszczyzny nigdy nie zapomnial i ze zawsze zyla w jego pamieci.

            PF


            • bywszy2 Re: Okiem dziecka przesiedlencow+ 24.09.16, 16:27
              " I zrozumialem czemu Mama nas zabierala na wkakacje
              > nad jeziora i do lasow: szukala krajobrazow jak u siebie."
              to co pan powie o uczuciach wywalonych Niemcach,ktorzy pozostawili Wam te wspaniale domy?
              Albo przesiedlonych Ukraincow,ktorzy tez mieli swoje lasy i swoje jeziora?
              • polski_francuz Re: Okiem dziecka przesiedlencow+ 24.09.16, 16:38
                Kilkakrotnie spotykalem dzieci wypedzonych Niemcow spacerujacych po ogrodkach Sepolna. Moj przyjaciel z Berlina mowil mi, ze jego Mama po wypedzeniu stala sie "psychicznie slaba". Podobnie zreszta jak i moja Babcia. Sadze, ze Niemcy, podobnie jak i ja sam, sa zadowoleni, ze ich miasto jest zadbane i zamieszkale przez przyjaciol "in statu nascendi". To wroclawiacy obronili ich miasto podczas powodzi w 1997 roku. Warszawskie wladze niewiele pomogly.

                Czego niestety nie mozna powiedziec o wszystkich wypedzonych ciut bardziej na poludnie.

                PF
                • bywszy2 Re: Okiem dziecka przesiedlencow+ 24.09.16, 17:45
                  Sadze, ze Niemcy, podobnie jak i ja sam, sa zadowoleni, ze ich miasto jest zadbane i zamieszkale przez przyjaciol "in statu nascendi".
                  .
                  Czego niestety nie mozna powiedziec o wszystkich wypedzonych ciut bardziej na poludnie.
                  ------------------------------------------------------------------------------------------
                  Przyznac musze,ze pan ma bardzo wyczulony zmysl,zwany empatia:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Empatia
                  • polski_francuz Re: Okiem dziecka przesiedlencow+ 24.09.16, 18:02
                    Raczej znam ludzi i staram sie zrozumiec co mysla.

                    A, ze forum nie jest gabinetem analiz psychologicznych, proponuje ich zaniechac i skoncentrowac sie na temacie.

                    PF
                    • karbat Re: repatriacja czy wypedzenie 24.09.16, 18:44
                      dlaczego Polacy , wielu , placili dobrowolnie lapowki , by ...
                      dostac sie do pociagu , by jak najszybciej wyjechac ,

                      i objac w posiadanie poniemieckie gospodarstwa na wsiach, mieszkania w miastach .... .

                      dlaczego tereny wschodnie , Litwa , Bialorus , nie wiem jak na Ukrainie , opuscila tylko
                      ca polowa Polakow, dlaczego reszta nie zostala przez Stalina wypedzona ....

                      dlaczego Polacy nie chcieli opuscic terenow pod panowaniem Stalina
                      dlaczego dzisiaj nie chca za bardzo wracac , przybywac do kraju swoich przodkow ...

                    • bywszy2 Re: Okiem dziecka przesiedlencow+ 24.09.16, 19:14
                      A, ze forum nie jest gabinetem analiz psychologicznych, proponuje ich zaniechac
                      > i skoncentrowac sie na temacie.
                      > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                      przystosowuje sie do pana.
                      Przeciez pan zaczal o poczuciach radosnych Niemcow i byl zawiedziony poczuciami tych z Poludnia.
                      A propos tematu:
                      A o czym on?
                      • polski_francuz Szukanie swoich 25.09.16, 11:28
                        Polakow nie lubisz, Szwedzi sa Ci obojetni, Izraelczycy sa Ci egzotyczni, Rosjanie to dla Ciebie hiostoria...Nu bywszyj, nikt nie jest bez skazy. Sadze, ze do Polakow jest najblizej.

                        Zaakceptuj wiec nas takimi jacy jestesmy i wreszcie dodaja troche zasady do Twego kwasu, by sie pH zatrzymalo okolo 6.

                        PF
                        • bywszy2 Re: Szukanie swoich 25.09.16, 12:18
                          znowu w psychologa pan sie bawi.
                          I kiepsko to panu wychodzi.
                          Mam nadzieje,ze na uczelni panu lepiej wychodzi.
                          Na ocenach pan sie tez myli:
                          pewne rzeczy kocham,pewne nie znosze.Inne sa mnie obojetne.
                          Z jakiego powodu mam was akceptowac jakimi jestescie?
                          Przeciez jestescie takimi jak kazdy przecietny Sapiens.
                          Nie gorsi i nie lepsi.
                          I zbacza pan z tematu.
                          Nie o Polakach i moich wlasciwposci dyskutujemy.
                          A o tym,czym pam watek zalozyl.
                          Czy pana rodzice ochotniczo Litowska czesc Litwy,ukradziona jej przez Zeligowskiego,czy pan stamtad wysiedlili.
                          Najwazniejsze,ze dzieki Stalinowi uszli z zyciem.
                          A dzieki Stalinowi osiedlili sie w pieknym domu w pieknym miescie z kolei ukradzionym komu innemu.
                          Wiec jest to dowod,ze niczym nie roznicie sie od innych dwunogich.
                          A tak prawde powidziawszy to mnie ... zwisa.
                          Nie rob sie pan lepszy od innych?
                          Czy pan znalazl swoich?
                          Nigdy nic pozytywnego u pana nie przeczytalem na temat krajow,w ktorych pan zamieszkaja.A co do stosunku ich rdzennych mieszkancow - tez pozytywow nie widze.
                          Co do Polakow najblizej?
                          Z jedna nawet spie!
    • karbat Re: Repatriacje czy wypedzanie 24.09.16, 10:18
      polski_francuz napisał:

      > Podsumowujac, sadze, ze repatriacje byly dla wielu Polakow, jak moi Rodzice tra
      > gedia.

      na Litwie , Bialorusi, zach. Ukraina zyje duza populacja ludzi majacych polskie korzenie .
      ( dziesiatki , setki tysiecy ludzi ? .. ) .
      Dlaczego ich nie wysiedlono, nie zmuszono ich do opuszczenia tych terenow ...
      tylko prosze nie bzdurzyc , ze oni wszyscy byli fanami Stalina.

      dla nielicznych tych, co mieli cos na wschodzie , do dzis placza po utracie swoich
      majatkow , ziemi , fabryczek itp .
      dla wiekszosci , tych co nie mieli nic, poza bieda, wyjazd na poniemieckie tereny byl szansa.

      dzisiaj podobnie , ci co nie maja wielkie Nic w Polsce ,
      marza o Ameryce, Kanadzie, Anglii , Holandii , Germanii

      dzisiaj widac jak Polscy tna sie ostro miedzy soba . sa mocno podzieleni .
      Juz widze dzisiaj ta Polske wielonarodowa ,
      z ca 30 % tami mniejszosci narodowych . masakara . zaprogramowana .
    • wojciech.2349 kompletny off topic 30.09.16, 20:15
      Mamy rządy PiS-u, no i konsekwencje jego rządów.
      Od 1993r najwięcej dzcieci wyjechało na wakacje.

      Dobrze to, czy źle?
      • polski_francuz Re: kompletny off topic 30.09.16, 20:19
        Dobrze.

        Pozdro

        PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka