Dodaj do ulubionych

Opium dla ludu

24.09.16, 21:10
"Opium dla ludu"

Niemcy kajzerowskie, III Rzesza. Marsze i parady wojskowe - "opium dla ludu". Duma z wlasnej potegi, "zawsze zwycieskiej". Potega "nadczlowieka". Nie myslano wtedy, ze "deszcz krzyzy zelaznych" przyznanych "bohaterom" zamieni sie wkrotce w "ulewe krzyzy drewnianych", a lzy szczescia i dumy zamienia sie w lzy rozpaczy i desperacji. Popatrzmy na te parady i wczujmy sie w ich atmosfere. Ci ludzie nic jeszcze nie wiedza. Gdyby wiedzieli, co to wszystko im przyniesie, maszerowali by pewnie, ku przestrodze, w takt marsza zalobnego, a nie wojskowego, nie w eleganckich mundurach, tylko w czarnych strojach zalobnych, a zamiast prezentacji pojazdow wojskowych i czolgow, niesiono by puste trumny dla tych, ktorzy
w niedalekiej przyszlosci polegna. Korowod zamykalaby parada niezliczonej ilosci wozkow inwalickich, dla tych, ktorzy w niedalekiej przyszlosci straca nogi rece i inne czesci ciala.
Oni przez to szalenstwo juz przeszli i maja to za soba. Zmadrzeli. Ale sa nacje, ktore nie potrafia sie uczyc na cudzych bledach.

Horst Wessel Lied ("Die Fahne hoch...", "die Strasse frei den braunen Bataillonen") - piesn, ktora stala sie jakby "rownoleglym hymnem" Niemiec w czasach III-ciej Rzeszy

www.youtube.com/watch?v=LcQZwgCfoCM
Defilada "Sztafet Szturmowych" w Norymberdze

www.youtube.com/watch?v=lQ7TolCGQW8
Radosc ze zwyciestwa w 1940 po pokonaniu Francji (Berlin)

www.youtube.com/watch?v=XQtxnZrFg_4
Dumna armia Kajzera na tle marsza Preussens Gloria

www.youtube.com/watch?v=N3i17f9IhPg
Piesn "Sztafet Szturmowych" w Rosji (ze slowami)

www.youtube.com/watch?v=lYJ1ddifDs0
Piesn marynarzy ("Plyniemy przeciwko Anglii" - "Wir fahren gegen Engelland") (ze slowami)

www.youtube.com/watch?v=5nMr-rjRoZM
I wreszcie piesn pod niesamowitym tytulem "Drza spochniale kosci" (swiata przed wielka wojna).

"Es zittern die morschen Knochen"

www.youtube.com/watch?v=GjzlHSnXBvU
"Drza sprochniale kosci swiata przed wielka wojna,
My przelamalismy strach, bylo to dla nas wielkie zwyciestwo"

Bedziemy dalej maszerowac az wszystko rozpadnie sie na strzepy
Bo dzis sluchaja nas Niemcy, a jutro caly swiat" (jednak 'sluchaja" a nie 'naleza' - 'erhört uns' lub 'da hört uns', nie 'gehört uns')

(...)
A jezeli na skutek walk caly swiat runie w gruzach,
Do diabla z tym, odbudujemy go na nowo".





Obserwuj wątek
    • wojciech.2349 opłacało się być oprawcą 24.09.16, 21:18
      Aktualnie oprawcy w Polsce mają 10-20 krotnie wyższe emerytury od ich ofiar.
      I to by było na tyle.
    • de_oakville Re: Opium dla ludu 24.09.16, 21:25
      Corekta: "Sztafet Ochronnych", a nie "Szturmowych".
      Byly oddzialy szturmowe (SA) i sztafety ochronne (SS).
    • kylax1 "Bóg, honor i naród" zawsze kończy się w ten sam 24.09.16, 21:25
      sposób:

      "Śmierć, wojna i dyskryminacja".
      • wojciech.2349 Re: "Bóg, honor i naród" zawsze kończy się w ten 24.09.16, 21:30
        kylax1 napisał:

        > sposób:
        >
        > "Śmierć, wojna i dyskryminacja".
        ------------------------------
        Utnij sobie 21-szy palec.
        Będziesz wiedziało, że poprawnw formuła to "Bóg, honor i OJCZYZNA."

        Ten drobny zabieg doda Ci jednostek IQ.
        • kylax1 Nie jęcz wojtuś. 25.09.16, 15:07
          Naród, ojczyzna, matuszka. Jedna cholera.
    • yurek11111 Opium dla ludow..... 25.09.16, 00:19
      Teraz niemiaszki sa tez dumne z wlasnej potegi ,aczkolwiek nie odzwierciedla sie to w marszach i paradach ,ktore byly dobre w czasach Niemiec kajzerowskich i czasach Führera ,a oddzialywaly na dume i egoizm Niemcow zyjacych w tamtych czasach, dzisiaj niemiaszki sa dumne ze pokojowo udalo im sie zasade 'divide et impera' wprowadzic w Europie ,do divide et impera , dorzucilbym jeszcze 'teneo'....
      • yurek11111 Re: Opium dla ludow..... 25.09.16, 00:38
        Oaky,a wiesz czemu dzisiaj nie ma w Niemczech marszow i parad?

        Bo ,marsze i parady sa obce spolecznosciom muzulmanskim....
    • yurek11111 Re: Opium dla ludu 25.09.16, 00:45
      Nie pisze sie 'inwalicki' tylko inwalidzki...
      • de_oakville Wiem, zwykle przeoczenie 25.09.16, 01:27
        yurek11111 napisał:

        > Nie pisze sie 'inwalicki' tylko inwalidzki...

        Inwalida - inwalidzki.

        Myle sie czesto w pospiechu pisania. Czasami dlatego, ze nie wiem, najczesciej jednak wiem, a i tak sie myle. Te pomylke zupelnie przeoczylem, dziekuje za korekte.

        A wracajac do Twojego pytania. Niemcy chcieli w przeszlosci podporzadkowac sobie Europe na zasadzie pana i poddanego. Oni panowie, inni poddani, podzieleni zreszta na rozne kategorie - Slowianie nizej, Germanie, Wegrzy czy Wlosi wyzej. Nie bardzo im sie to udalo i wyciagneli wnioski. Jako najpotezniejszy gospodarczo kraj Europy, chca pod swoim przewodnictwem zbudowac nowoczesna Europe rownych sobie narodow. I pomagaja biedniejszym. Taka Portugalia dzis jest na pewno krajem 10 razy nowoczesniejszym i postepowym niz by byla zostawiona "samopas", pod rzadami jakiegos nowego Salazara. Uwazam, ze Niemcy nic potajemnie nie knuja - oni rozumieja, ze czasy sie zmienily i ich przedwojenny sposob myslenia nalezy do przeszlosci. Ktos musi byc pierwszy i najsilniejszy. Ktos musi byc prymusem. Inni moga starac sie dorownac i przegonic pod wzgledem ekonomicznym, bo pod innymi wzgledami wcale nie sa gorsi, a niekiedy lepsi.
        • yurek11111 Re: Wiem, zwykle przeoczenie 25.09.16, 01:40
          Pelna niezgoda co do tezy ze Niemcy cokolwiek zrozumieli, najlepszym dowodem ze po I WW rozpoczeli II WW,a po drugiej wojnie swiatowej, tylko amerykanski kaganiec zalozony niemiaszkom na zbrojenia spowodowal ze to pokojowo Europe zawojowali , i przestan prosze koloryzowac ze Niemcy
          bezinteresownie komus w Europie pomagaja , a wszystko co robia to robia wlasnie po to by inne panstwa Niemcom nie dorownaly a o przegonieniu w tym przypadku to juz nie ma mowy...
          A o blad sie nie czepiam,uwypuklam zanim inni zrobia to zlosliwie,i tak jestes jednym z niewielu na forum dbajacym o forme i tresc jezyka polskiego ...😆
          • kylax1 Przecież są w UE państwa równe Niemcom. 25.09.16, 15:09
            Np. Szwajcaria, Holandia, Austria, Szwecja, Dania itd.

            Choć mają mniejszą populację, ale rozwinięte są tak samo jak Niemcy, a pod względem zamożności, są nawet bogatsze.
          • zeitgeist2010 wzór do nasladowania 16.11.17, 09:32
            yurek11111 napisał:

            (...) ,i tak jestes jednym z niewielu na forum dbajacym o forme i tresc jezyka polskiego ...😆




    • lont12 Re: Opium dla ludu 25.09.16, 01:13
      nie można Niemcom odmówić mentalności bydła stadnego
      • kylax1 W takim razie czym są Rosjanie? 25.09.16, 17:17
        Lemingami stadnymi?
        • lont12 Re: W takim razie czym są Rosjanie? 25.09.16, 23:49
          Jedni i drudzy nie potrafią żyć, jedni bez cara, drudzy bez fuehrera.
          • de_oakville Re: Car i Führer 26.09.16, 01:24
            lont12 napisał:

            > Jedni i drudzy nie potrafią żyć, jedni bez cara, drudzy bez fuehrera.

            Normalnie Niemcy mialy i maja kanclerza i prezydenta. Hitler, niedlugo po mianowaniu go kanclerzem przez prezydenta Hindenburga, przejal rowniez stanowisko prezydenta (Hindenburg zmarl) i dla takiej polaczonej funkcji dwoch najwazniejszych osob w panstwie w jednej osobie wymyslono okreslenie "führer". Innego "führera" jednak z pewnoscia tam nie bedzie. Niemcy kajzerowskie przed I-sza Wojna Swiatowa byly najwieksza potega gospodarcza
            swiata (po USA) i uwazane byly rowniez za najwieksza potege militarna swiata. Tak jak obecnie Niemcy sa prymusem w uzyskiwaniu "czystej energii" (wiatraki, baterie sloneczne), tak przed 1-sza Wojna Swiatowa byli prymusem w wykorzystaniu energii elektrycznej (1-szy tramwaj elektryczny na swiecie pojechal pomiedzy Berlinem a Poczdamem, 1-sza elektrownie w Anglii zbudowal Siemens itd.) Bylo to panstwo "napuchle" z dumy. Totez kleska w wojnie ("przeciwko reszcie swiata", choc przeciez Austro-Wegry, Turcja i Bulgaria walczyly tez po ich stronie) byla dla nich niesamowitym szokiem. Utrata terytoriow i rozdzielenie kraju
            na dwie czesci uznali za wielki policzek i ponizenie. Dlatego postawili na czlowieka, ktory wydawal sie im byc geniuszem w polityce. Mysleli, ze przywroci im potege i honor. Hitler okazal sie na poczatku rzeczywiscie geniuszem w sprawach wewnetrznych. Zlikwidowal bezrobocie, a robotnik niemiecki plywal podczas urlopu do fiordow Norwegii, do Portugalii i do Wloch. Bylo to cos nowego na skale europejska. Wozily go tam najwieksze i najnowoczesniejsze statki pasazerskie swiata. Miedzy innymi "Wilhelm Gustloff". I na tych statkach, co bylo nowoscia, nie bylo klas - wszyscy pasazerowie mieszkali w jednakowych kajutach. Byly natomiast prysznice i ciepla woda do kapieli dla wszystkich - na owe czasy rowniez nowosc. Geniusz w sprawach wewnetrznych okazal sie jednak idiota w
            sprawach polityki miedzynarodowej. Sprowadzil na nich niesamowita kleske. Dlatego tez takie imiona jak Adolf czy Hermann przestaly byc po wojnie w Niemczech popularne I wrecz zniknely. Stanowisko "führera" nalezy z pewnoscia rowniez do przeszlosci. A co ma z tym wspolnego Rosja? To nie jest watek o Rosji. "Slon a sprawa polska", "slon a Rosja?".

            • lont12 Re: Car i Führer 26.09.16, 23:46
              Jeśli raz potrafili uwierzyć w takie bożyszcze jak Hitler, to ja im nie wierzę. Historia się powtarza, albo przynajmniej rymuje. Proklamowany u schyłku XX wieku (i schyłku ZSRR) "koniec historii" jednak nie nadszedł. Poza tym nie zgadzam się że "Hitler okazal sie na poczatku rzeczywiscie geniuszem w sprawach wewnetrznych". Te "sukcesy" w sprawach wewnętrznych osiągnął przy pomocy horrendalnych pożyczek i finansów napływających z wciąż pogrążonego kryzysem świata (USA, etc), których nie miał zamiaru spłacać i dlatego wywołał wojnę.
              • de_oakville Re: Car i Führer 27.09.16, 00:33
                lont12 napisał:

                > Jeśli raz potrafili uwierzyć w takie bożyszcze jak Hitler, to ja im nie wierzę.

                Trudno jest zyskac zaufanie innych narodow po czyms takim jak horror II WS. Od tego czasu minelo jednak sporo lat, wyrosly nastepne pokolenia Niemcow zupelnie inaczej wychowane.
                Gdybym urodzil sie w Niemczech w latach 20-tych ubieglego wieku, to pewnie rowniez stalbym wtedy w sfanatyzowanym tlumie. Czlowiek jest slaby. Ulega nastrojom, zachwytom. Mialem to szczescie, ze urodzilem sie pozniej i przezylem osobiscie "Beatlemanie" zamiast jakiejs "Hitlermanii". Ludzie lubia przezywac "wzniosle emocje", nawet czasami te "diabelskie".
                Aby zdobyc zaufanie do drugiego czlowieka lub narodu, mozna stosowac biblijna zasade "Poznacie ich po owocach". Wtedy uprzedzenia i obawy latwo mijaja.

                >Te "sukcesy" w sprawach wewnętrznych osiągnął przy pomocy horrendalnyc
                > h pożyczek i finansów napływających z wciąż pogrążonego kryzysem świata (USA, e
                > tc), których nie miał zamiaru spłacać i dlatego wywołał wojnę.

                Nic o tym nie wiem, ale moze po prostu nie doczytalem. Czyzby Hitler tak pozyczal jak Gierek? Nie zapominajmy jednak, ze mamy do czynienia z krajem i narodem, ktory zbudowal przed I WS najwieksza potege gospodarcza swiata (po USA), ktorego potencjal gospodarczy wyprzedzil Anglie, Francje i Japonie. Innymi slowy scisla czolowka swiatowa. Oznacza to, ze sami, bez pomocy innych tez cos potrafili i nadal potrafia.
                • lont12 Re: Car i Führer 27.09.16, 01:00
                  > mamy do czynienia z krajem i narodem, ktory zbudowal przed I WS najwieksza potege gospodarcza swiata (po USA), ktorego potencjal gospodarczy wyprzedzil Anglie, Francje i Japonie. Innymi slowy scisla czolowka swiatowa. Oznacza to, ze sami, bez pomocy innych tez cos potrafili i nadal potrafia.

                  "Bez pomocy innych"? Okradli Rzeczpospolitą.
                  • de_oakville "Po naszych plecach, z naszej krwawicy" 27.09.16, 14:00
                    lont12 napisał:

                    > "Bez pomocy innych"? Okradli Rzeczpospolitą.

                    Jednak nawet kwitnaca Rzeczypospolita w XVI/XVII wieku nie byla przodujacym cywilizacyjnie krajem Europy. Byly nim wtedy Niderlandy, ktore Zagloba "podarowywal" nie pamietam juz komu w jednej z powiesci Sienkiewicza. Nie zapominajmy, ze o wielkosci krajow decyduja rowniez w duzej mierze, a moze w najwiekszym stopniu, pewne cechy narodow. Niektore wrodzone, niektore nabyte (np. w Niderlandach walka z morzem zmuszala ludzi do solidarnosci i wspolnego zorganizowanego dzialania). Niemcy, Szwajcarzy, Holendrzy maja pewne cechy, ktore pomagaja im wspinac sie na wyzyny gospodarcze, handlowe i cywilizacyjne.
                    A w Polsce? W Polsce bylo "szlachcic na zagrodzie rowny wojewodzie" i "kazdy sobie panem w Rzeczypospoliter". "Wredni" sasiedzi z pewnoscia pomogli Polsce stoczyc sie ku upadkowi, ale w duzej mierze pomogly rowniez pewne polskie cechy. Jak napisal Krasicki
                    w jednej ze swoich fraszek ("Kulawy i slepy") - "I ten winien, co kijem bezpieczenstwo mierzyl, i ten, co bezpieczenstwo glupiemu powierzyl." Jezeli jakas druzyna pilkarska, np. "Atletico Pamplona" przegra mecz z "Realem Madrid", ktory zdobedzie mistrzostwo Europy, to moga sobie narzekac: "Real wspial sie po naszych plecach do mistrzostwa, przez nasz pot, zabrudzone koszulki, zakrwawione kolana, skrecone kostki I inne cierpienia." Mozna i tak. Ale mozna sie rowniez zapytac o to, czy bylismy dostatecznie dalekowzroczni by lepiej i madrzej grac, wziac sobie lepszego trenera itd.


                    • lont12 Re: "Po naszych plecach, z naszej krwawicy" 28.09.16, 01:30
                      To ta Europa taka głupia że przyjęła do swej Unii Polaków, ze wszystkimi ich przywarami?
                      • de_oakville Re: Dlaczego "glupia"? 28.09.16, 18:58
                        lont12 napisał:

                        > To ta Europa taka głupia że przyjęła do swej Unii Polaków, ze wszystkimi ich pr
                        > zywarami?

                        Kazdy narod, podobnie jak kazdy czlowiek, ma swoje zalety i wady. Polacy nie sa tu zadnym wyjatkiem. Mysle, ze Polska przystepujac do Unii Europejskiej byla bardzo madra. Unia rowniez byla madra. Polska to kraj z pogranicza kultur - wschodniej i zachodniej. Podobnie jak
                        np. Bulgaria. I lepiej bylo miec Polske po swojej europejskiej stronie, a nie po rosyjskiej,
                        niczym Bialorus. Tak samo jak europejska Bulgaria jest lepszym rozwiazaniem dla calej
                        Europy niz Bulgaria turecka. Ponadto najwazniejszy kraj Unii - Niemcy, chcial miec swoje
                        byle ziemie w Unii, glownie z czysto sentymentalnego powodu. Polska tez, posiadajac te ziemie
                        stala sie bardziej zachodnia niz wschodnia. Nie taki byl pewnie zamiar Stalina. Unia Europejska to nie jest "szkola" elitarna. Tak jak kazda szkola daje szanse kazdemu uczniowi, tak Unia daje szanse kazdemu krajowi, ktory spelnia odpowiednie warunki. Tylko od ucznia zalezy co z tym zrobi - albo przylozy sie do nauki, wezmie przyklad z najlepszych I sam bedzie sie chcial do ich poziomu podciagnac, albo sie zbuntuje, przestanie sie uczyc, zacznie chodzic na wagary, zmierzajac ku temu aby go z tej szkoly "wylano".
                        • lont12 "mieć swoje byłe ziemie w Unii" 28.09.16, 23:58
                          >>najwazniejszy kraj Unii - Niemcy, chcial miec swoje byle ziemie w Unii<<

                          Też tak myślę że taki właśnie był cel, a nawet więcej że cała Unia jest dla Niemiec sposobem zrealizowania bez wojny starych planów opanowania Europy Środkowej. To Niemcy porwali EWG i rozszerzyli na wschód, przy okazji zmieniając nazwę z EWG na Unia. Sama Unia w przyszłości się skurczy do Niemiec, Austrii, Czech i Polski. Ewentualnie dokooptują do Unii jeszcze Rosję z jej satelitami i Unia przekształci się w Vaterland. Polacy przecież żyją na kradzionej (Niemcom) ziemi. To wedle nauki niemieckiej (Kossinna, Hitler), bo nauka genetyki zastosowana do archeologii pokazuje co innego. W.Brytania do tego organizmu nie pasowała i zawsze na swoim członkostwie traciła. Gospodarka brytyjska była w upadku od momentu przyłączenia się do EWG.
                          • de_oakville Re: "mieć swoje byłe ziemie w Unii" 29.09.16, 02:29
                            lont12 napisał:

                            > Też tak myślę że taki właśnie był cel, a nawet więcej że cała Unia jest dla Nie
                            > miec sposobem zrealizowania bez wojny starych planów opanowania Europy Środkowe

                            Wierzylem i wierze nadal, ze to nowe opanowanie krajow Europy Srodkowej nie ma na celu ich pognebienia i zniewolenia. Przeciwnie - ma na celu zrownanie poziomow cywilizacji i zycia, podciagniecie ich do poziomu Niemiec, Danii, Szwajcarii. Tak jak w dawnych wiekach pokojowe opanowanie Pomorza przez osadnikow niemieckich przy przyzwoleniu miejscowej ludnosci slowianskiej (Pomorzan) wyszlo i jednym i drugim na korzysc. Moga temu jednak przeszkodzic uprzedzenia i wrogosc. Jezeli Polacy beda odnawiac swoja wrogosc do Niemcow sprzed 70 lat i pielegnowac uprzedzenia (tego by chciala Rosja), wtedy najlepsze intencje Niemcow moga spalic na panewce. Trudno miec 100-procentowe zaufanie do Niemcow, ale trzeba dac im szanse. "Poznacie ich po owocach". Patrzac na dzisiejsza Polske i porownujac ja z PRL-em mamy widoczne swiadectwo do jakiego pieknego przeobrazenia moze prowadzic czlonkostwo w Unii Europejskiej. Ja PRL dobrze pamietam. Ale jest mlode pokolenie, ktore zna tylko dzien dzisiejszy - centra handlowe, samochody w Polsce takie jak w calej Europie. Na takiej nieswiadomosci mlodych zeruja ci, ktorzy chcieliby wszystko zburzyc i rezultaty "prania mozgow" przez rodzimych i bliskich jezykowo "pobratymcow z drugiego kierunku" widac dzis rowniez golym okiem.
                            • lont12 Re: "mieć swoje byłe ziemie w Unii" 29.09.16, 05:53
                              > Wierzylem i wierze nadal, ze to nowe opanowanie krajow Europy Srodkowej nie ma na celu ich pognebienia i zniewolenia. Przeciwnie - ma na celu zrownanie poziomow cywilizacji i zycia, podciagniecie ich do poziomu Niemiec, Danii, Szwajcarii

                              Jesteś idealistą. Nie mówię że niemożliwe jest owo zrównanie poziomów życia, a nawet cywilizacji, choć cywilizacyjnie (w rozumieniu kultury i sztuki) to Polska stoi aktualnie wyżej niż Niemcy, Dania czy Szwajcaria (która dała światu, jak wiemy, zegar z kukułką). Jednak aby to zrównanie mogło się dokonać pod niemieckim zarządem, to najpierw trzeba ujednolicić język, a pamiętaj że Niemcy są mistrzami w germanizowaniu. Jeśli język niemiecki stanie się językiem urzędowym, a język polski trafi do skansenu, a poza tym w międzyczasie wymrą ze 2 pokolenia, to wtedy taka Unia się uda. Tak jak udało się w takich multikulturowych krajach jak USA czy Australia, gdzie u zarania państwowości zarządzono jeden język, angielski. Unia Europejska jest niewypałem choćby tylko z powodu mnogości języków na jej terytorium.
                              • de_oakville Re: "mieć swoje byłe ziemie w Unii" 29.09.16, 14:02
                                lont12 napisał:


                                > choć cywilizacyjnie (w rozumieniu kultury i sztuki) to Polsk
                                > a stoi aktualnie wyżej niż Niemcy, Dania czy Szwajcaria (która dała światu, jak
                                > wiemy, zegar z kukułką).

                                Paradoks Slowian polega na tym, ze jako narody raczej z peryferii Europy nie stworzyly nigdy wlasnej cywilizacji mogacej konkurowac ze stworzona przez Germanow czy przez narody
                                romanskie. Mam tu na mysli takie nacje jak ludy balkanskie (Serbowie i inni), Bulgarzy, Czesi, Polacy, nawet Rosjanie (Petersburg jest "kalka" Europy w rosyjskim wydaniu). W stosunku do Germanow ludy te maja wiele zalet, takich jak uroda kobiet, odwaga mezczyzn (raczej brawura) i inne. Jednak nie dorownuja Germanom pod wzgledem wielu innych pozytecznych cech. U Germanow wolnosc byla nierozerwalnie zwiazana z
                                poczuciem odpowiedzialnosci, podczas gdy u Slowian raczej z wyuzdaniem i anarchia ("hulaj dusza, piekla nie ma"). Serbowie z pogranicza swiata niemieckiego i turecko-rosyjskiego uchodzili zawsze w oczach monarchii austro-wegierskiej za "macicieli", podjudzani byli przez Rosje. Natomiast Wegrzy (ani Slowianie, ani Germanie) stworzyli w ramach tej monarchii atrakcyjna wlasna cywilizacje. Rowniez najsilniejsze panstwo slowianskie bylo czesto okreslane w przeszlosci jako "maciciele swiata". I nie bez slusznosci. Slowianie (Polacy, Czesi) bardzo duzo zyskiwali w przeszlosci cywilizacyjnie i kulturalnie na bliskim sasiedztwie z Niemcami.
                                Cywilizowali sie, przejmowali osiagniecia techniki. Jednak kiedy, wlasnie dzieki temu, zaczeli niemal juz dorownywac Niemcom, przestawali dostrzegac, kto im w tym pomogl, a chcieli widziec jedynie swoje przewagi nad Niemcami w tych dziedzinach, w ktorych
                                je mieli. "Polskie flaki, polska kielbasa" - najlepsze na swiecie. Pewnie tak. Nauczylismy sie robic wiele z tych rzeczy od Niemcow. I dzis historia sie powtarza. Polska niemal dorownujaca Niemcom (chociaz jeszcze dosc daleko od nich), chce byc widziana przez Polakow
                                jako znacznie lepsza od Niemiec. Jej "taniec" trawa, jak w "Weselu" Wyspianskiego ("miales panie zloty rog").
                                • xystos Re: "mieć swoje byłe ziemie w Unii" 29.09.16, 14:14
                                  niepomoga wasze zaklinania,
                                  my juz zdecydowalismy-wyzwolimy
                                  was,I w polsce stoprocentowi polacy
                                  rzadzic beda,my wam pomozemy.
                                • lont12 Re: "mieć swoje byłe ziemie w Unii" 30.09.16, 02:22
                                  > Paradoks Slowian polega na tym, ze jako narody raczej z peryferii Europy nie stworzyly nigdy wlasnej cywilizacji mogacej konkurowac ze stworzona przez Germanow czy przez narody romanskie.

                                  Jakże mogli stworzyć cywilizacje skoro nauka niemiecka twierdzi że żyją na kradzionej Germanom ziemi, na której pojawili się dopiero gdzieś w V-VI wieku naszej ery, spadając z księżyca. Najpierw należałoby ustalić kim naprawdę są Germanie, a kim Słowianie, i skąd się wzięli, bo w tej chwili wciąż obowiązuje XIX wieczna hipoteza pruskiego pseudonaukowca Gustafa Kossinny, którą później twórczo rozwinął genialny Adolf - hipoteza oficjalnie obalona, ale nieoficjalnie wciąż żywa.
                                  Nieprawdą jest że Słowianie nie stworzyli własnej cywilizacji, bo taką cywilizacją słowiańską była Rzeczpospolita szlachecka, najbogatsze gospodarczo państwo Europy w XVI wieku, czerpiące kulturalnie nie z Niemiec, ale z Włoch. Co do wpływów germańskich, to owszem były, ale w Średniowieczu, kiedy słowiańskie grody przemieniały się w miasta, wedle prawa magdeburskiego (a sam Magdeburg leży na zgermanizowanym terenie Słowian). Te wpływy germańskie przyszły wraz z chrześcijaństwem oraz rzemieślnikami, z których najsłynniejszy przybył akurat z Niderlandów. Jeśli popatrzeć na Kraków to jest tam dziś znacznie więcej wpływów włoskich niż germańskich, znacznie więcej renesansu niż gotyku. Jakoś Włosi nie mają o to do Polaków pretensji, że ukradliśmy im kulturę, tak jak to się wyczuwa u Niemców.
                                  • de_oakville Rzym i Wieden 30.09.16, 14:04
                                    lont12 napisał:

                                    >cywiliza
                                    > cją słowiańską była Rzeczpospolita szlachecka, najbogatsze gospodarczo państwo
                                    > Europy w XVI wieku, czerpiące kulturalnie nie z Niemiec, ale z Włoch.

                                    Dobrze, ze wspominasz Wlochy, przyznajac tym samym, ze to kraj wazniejszy w Europie od Polski z kulturalnego punktu widzenia. I nie jedyny zreszta. Pytanie, czy wplywy wloskie sa bardziej widoczne w Krakowie niz wplywy niemieckie lub austriackie, pozostaje kwestia otwarta. Wloskie w Krakowie sa chyba glownie lody, katolicyzm, powiazania Jana Pawla II z pobytem na Stolicy Apostolskiej. Sympatie do Wlochow i styl zycia, jak najbardziej. Ale nie zapominajmy o Wicie Stwoszu, ktory przybyl do Krakowa z Norymbergi i zbudowal oltarz. Z historii uczylem sie rowniez o "buncie niemieckich mieszczan krakowskich pod wodza WOJTA Alberta". W Niemczech "kielbasa krakowska" (Krakauer) jest popularna do dzis. Pamietajmy
                                    rowniez o "Bulwarach Dietla", plantach itd., ktore (jesli sie nie myle, nie sprawdzalem dokladnie) honoruja czasy austriackie. Z Zydami natomiast zwiazana jest scisle krakowska dzielnica Kazimierz. W czasach austriackich Wieden byl z pewnoscia kulturalnie
                                    Krakowowi blizszy niz Rzym. Wieden jest przepiekny, Rzym chyba jeszcze piekniejszy, tym niemniej we Wloszech zdarzaja sie rozne "drobnostki" nie do pomyslenia w Austrii (co mnie dziwnym trafem we Wloszech wcale nie razi). Jechalem kiedys pociagiem z Trento (polnocne Wlochy) do Warszawy, z przesiadka w Innsbrucku i w Wiedniu. Stalem na peronie w Trento, pociag byl opozniony chyba z 5 godzin. Nie moglem oddac
                                    walizki do przechowalni, bo ta byla nieczynna, a schowki samoobslugowe na bagaze, rowniez byly wszystkie pozamykane. Przyjazd do Innsbrucku byl po tym jak "wstapienie do raju" - wystarczylo zjechac schodami ruchomymi z peronu do tunelu i juz w scianie tunelu
                                    byly schowki na bagaz - sprawne i latwe w obsludze. Wieden zachwycil mnie rowniez glownie z powodu sprawnosci - wszystko dziala bez zarzutu, komunikacja miejska, metro, skm itd.

                                    Np. Monachium wcale nie ustepuje Krakowowi ani pod wzgledem uroku, ani pod wzgledem postepu cywilizacyjnego, wrecz przeciwnie. A w kawiarniach na Schwabingu ludzie rowniez rozmawiaja o ciekawych rzeczach, a nie np. o hodowli warchlakow.
                                    • lont12 Re: Rzym i Wieden 01.10.16, 01:21
                                      Wpływy Wiednia w Krakowie przypadają na okres upadku Krakowa, podczas gdy wpływy Włoch to okres rozkwitu Krakowa. Wiedeń to jednak nie Niemcy, nie uważasz? Austriacy to też nie Niemcy, ani Germanie, tylko Rakuszanie. Czesi do dziś na Austrię mówią Rakousko.
                                      • xystos Re: Rzym i Wieden 01.10.16, 02:08
                                        kiedys potezne imperium habsburgow,od hiszpani
                                        po nederlandy I schleswiq-holstein
                                        tyle w tym bylo austri co obecnie
                                        eine kleine märchen land mitt
                                        förliebe för zug und tunel ..und musik
                                      • de_oakville Re: Rzym i Wieden 01.10.16, 03:11
                                        lont12 napisał:

                                        > Wpływy Wiednia w Krakowie przypadają na okres upadku Krakowa, podczas gdy wpływ
                                        > y Włoch to okres rozkwitu Krakowa. Wiedeń to jednak nie Niemcy, nie uważasz? Au
                                        > striacy to też nie Niemcy, ani Germanie, tylko Rakuszanie. Czesi do dziś na Aus
                                        > trię mówią Rakousko.

                                        Sasi, Hamburczycy, Szwajcarzy (niemieckojezyczni), Bawarzy, Szwabi, Austriacy to wszystko sa Niemcy roznych odmian. Na dobra sprawe nawet Holendrzy byli Niemcami zanim ich kraj nie oddzielil sie i poszedl wlasna droga. (W Ameryce w pewnych regionach Niemcow nazywano "Gorno-Holendrami"). Odzwierciedla to skomplikowana historie Niemiec - podzialu na wiele malych panstw i panstewek. Kazde mialo wlasnego wladce i kazde rozwinelo swoj niepowtarzalny dialect. Wracajac do Austriakow - mam na mysli ludnosc tej czesci bylych Austro-Wegier, ktora zamieszkuje tereny obecniej Austrii. Jesli stosowac Twoje kryteria to najbardziej nie-Niemcami sa Prusacy. W swoim czasie 30% ludnosci Prus stanowili Polacy (oczywiscie ze wzgledu na zabory). Ale i rdzenne tereny Prus mialy ludnosc mieszana, zlozona z Niemcow, Slowian polabskich itp.
                                        • xystos Re: Rzym i Wieden 01.10.16, 07:52
                                          "Ale i rdzenne tereny Prus mialy ludnosc mieszana, zlozona z Niemcow, Slowian polabskich itp"

                                          jezeli prusacy maja jakies rdzenne
                                          tereny to leza one gleboko na zachod
                                          od Laby I Isery,Lipsk,Drezno I Pocztam leza na rdzennej StaroSlowiaskiej ziemi,wkrotce zaczniesz pisac o Bismarkowskiej
                                          wedrowce ludow I o arjanach.
                                          • de_oakville Re: Rzym i Wieden 01.10.16, 14:22
                                            xystos napisał:

                                            > jezeli prusacy maja jakies rdzenne
                                            > tereny to leza one gleboko na zachod
                                            > od Laby I Isery,Lipsk,Drezno I Pocztam leza na rdzennej StaroSlowiaskiej ziemi,
                                            > wkrotce zaczniesz pisac o Bismarkowskiej
                                            > wedrowce ludow I o arjanach.
                                            >

                                            Manhattan to jest staro-indianska ziemia. I co z tego? I nawet gdybym byl Indianinem, to niechcialbym wracac do przeszlosci. W jakim celu? Pustej dumy? Wole zachwycac sie Chinatown, Little Italy niz spacerowac pomiedzy wigwamami, walic w tam-tamy i wypalac fajke pokoju po sciagnieciu skalpow z pokonanych "bladych twarzy".
                                            A ponadto, wedlug wielu wiarygodnych zrodel, Slowianie weszli na te tereny dopiero po tym, jak Germanie, ktorzy byli tam wczesniej, opuscili je na skutek najazdow Mongolskich (Attyli). Wywedrowali do polnocnych Wloch (Lombardia), Hiszpanii (Katalonia), a nawet do polnocnej Afryki. Na ich ziemie weszli ze wschodu Slowianie, ktorych wcale potem nie eksterminowano (Seboluzyczanie mieszkaja do dzis pod Berlinem). Innych zasymilowano. Wladcy Prus byli czystymi Niemcami - Hohenzollernowie pochodzili ze Szwabii.
                                            • lont12 Re: Rzym i Wieden 01.10.16, 23:12
                                              > A ponadto, wedlug wielu wiarygodnych zrodel, Slowianie weszli na te tereny dopiero po tym, jak Germanie, ktorzy byli tam wczesniej, opuscili je na skutek najazdow Mongolskich (Attyli). Wywedrowali do polnocnych Wloch (Lombardia), Hiszpanii (Katalonia), a nawet do polnocnej Afryki.

                                              Słowianie żyją na swoich ziemiach od co najmniej 4000 lat, a ty powtarzasz tylko pruskie bajki z niewiarygodnych źródeł. Wandale nie byli Germanami bo nigdy nie weszli w skład etnosu niemieckiego. Tak naprawdę to nie ma genu "germańskiego", tak jak jest gen "słowiański". Dzisiejsi Germanie mają przeważnie gen "celtycki".
                                              • de_oakville Re: Bajki, bajki 02.10.16, 01:01
                                                lont12 napisał:

                                                > Słowianie żyją na swoich ziemiach od co najmniej 4000 lat, a ty powtarzasz tylk
                                                > o pruskie bajki z niewiarygodnych źródeł. Wandale nie byli Germanami bo nigdy n
                                                > ie weszli w skład etnosu niemieckiego. Tak naprawdę to nie ma genu "germańskieg
                                                > o", tak jak jest gen "słowiański". Dzisiejsi Germanie mają przeważnie gen "celt
                                                > ycki".

                                                A dlaczego "pruskie bajki" maja byc gorsze od "polskich bajek"? Zyjac w PRL-u nasluchalem sie bajek propagandowych co niemiara. I tych radzieckich, i tych PRL-owskich. I dzis dalej niektorzy opowiadaja bajki o czasach, ktore sam przezylem. Widzialem w komitecie strajkowym Walese, Lisa, Gwiazde i innych. Dzisiaj w Polsce niektorzy mowia, ze byli tam inni, ktorych wtedy nie widzialem. Mam wiec najlepszy dowod na to, ze istnieja na tym swiecie nie tylko "pruskie bajki".
                                                • lont12 Re: Bajki, bajki 02.10.16, 01:44
                                                  Założę się że Anny Walentynowicz nie widziałeś, tylko Henrykę Krzywonos.
                                                  • de_oakville Re: Bajki, bajki 02.10.16, 17:09
                                                    lont12 napisał:

                                                    > Założę się że Anny Walentynowicz nie widziałeś, tylko Henrykę Krzywonos.

                                                    W moim przypadku bylo akurat odwrotnie. Anne Walentynowicz znalem z telewizji niemal od samego poczatku wydarzen z lat 80-tych. Natomiast Henryke Krzywonos jakos przegapilem. Na dobra sprawe jej role uswiadomilem sobie dopiero po obejrzeniu filmu Wajdy pt: "Walesa" w ostatnich latach.
                                                  • lont12 Re: Bajki, bajki 02.10.16, 23:17
                                                    Andrzej Gwiazda zapamiętał inną rolę pani Henryki, twierdząc że ją wyrzucili po tym jak ich okradła.
                                        • lont12 Re: Rzym i Wieden 01.10.16, 07:57
                                          > Sasi, Hamburczycy, Szwajcarzy (niemieckojezyczni), Bawarzy, Szwabi, Austriacy to wszystko sa Niemcy roznych odmian. Na dobra sprawe nawet Holendrzy byli Niemcami zanim ich kraj nie oddzielil sie i poszedl wlasna droga.

                                          Mógłbyś podać definicję Niemca, bo wygląda na to że wszyscy jesteśmy Niemcami, zwłaszcza od kiedyśmy przystąpili do Unii Europejskiej.
                                          • de_oakville Definicja Niemca 01.10.16, 19:10
                                            lont12 napisał:

                                            > Mógłbyś podać definicję Niemca, bo wygląda na to że wszyscy jesteśmy Niemcami,
                                            > zwłaszcza od kiedyśmy przystąpili do Unii Europejskiej.

                                            Definicje Niemca? Podaj mi najpierw definicje Polaka. Niemcem jest z pewnoscia ten, kogo jezykiem ojczystym ("Muttersprache") jest jezyk niemiecki i kto utozsamia sie z niemiecka kultura (historia najnowsza niekoniecznie). Szwajcarzy (75%) mowia dialektem "Schwyzer Dütsch", ale jezykiem urzedowym tego kraju jest niemiecki. Ten sam co w Niemczech, Austrii, Luksemburgu i Liechtensteinie. Zas holenderski uchodzi rowniez niemal za dialekt niemieckiego. Jest on znacznie blizszy niemieckiemu of innych jezykow germanskich (te inne to wspolczesne jezyki skandynawskie). Dialekty niemieckie w Westwalii, w miare przemieszczania sie na zachod w kierunku Holandii, przechodza stopniowo w jezyk holenderski. Jeszcze na terenie Niemiec. Po niemiecku mowia wiec Austriacy, Luksemburczycy, czesc Belgow, mieszkancy Francji (Alzacja, Lotaryngia). Rozumiem Twoj punkt widzenia. Jesli chcesz, mozesz stwierdzic, ze kot syjamski lub perski to nie jest prawdziwy kot. I masz w pewnym stopniu slusznosc jezeli za punkt odniesienia przyjmiesz najbardziej typowego kota domowego w Polsce. Ktos inny moze jednak zaliczyc do kotow i rysia, i zbika, i geparda, a nawet tygrysa. I tez ma w duzym stopniu racje, z nieco innego punktu widzenia. Ale jezeli ktos powie, ze kon albo hipopotam to tez kot, wtedy nikt nie przyzna mu racji.
                                            Wracajac do Austrii, to byc moze ogladales zabawna polska komedie "C.K. Dezerterzy", ktorej akcja rozgrywa sie w Cesarstwie Austro-Wegierskim podczas I WS. W pytaniu o narodowosc w tamtejszym wojsku odpowiadano Polak, Wegier, Chorwat, Wloch i .... Niemiec (jesli byl to niemieckojezyczny mieszkaniec, Austriak). Nikt nie mowil "Austriak", bo Austriakami byli w tym kraju niejako wszyscy. Byla nawet polska piosenka wojskowa:

                                            "Mysmy sa Polacy, chlopcy Austriacy".

                                            • lont12 Re: Definicja Niemca 01.10.16, 23:23
                                              Jeśli język niemiecki, a konkretnie jego dialekty, decyduje o niemieckości, to Niemcami są też Żydzi mówiący jidysz, który można uznać za dialekt języka niemieckiego. Historycznie język niemiecki wziął sie z języka gockiego (skandynawskich Gotów, czyli Nordyków). Został narzucony zamieszkującym tereny dzisiejszych Niemiec ludom celtyckim, począwszy gdzieś od V wieku BC. Tak więc, z punktu widzenia językowego, Duńczycy czy Szwedzi są większymi Niemcami od Niemców. Słowianie natomiast nigdy języka nie zmienili i wciąż mówią językami pochodzącymi ze scytyjskiej starożytności.
                                              • de_oakville Re: Definicja Niemca 02.10.16, 00:42
                                                lont12 napisał:

                                                > Jeśli język niemiecki, a konkretnie jego dialekty, decyduje o niemieckości, to
                                                > Niemcami są też Żydzi mówiący jidysz, który można uznać za dialekt języka niemi
                                                > eckiego.

                                                Jezeli Zyd urodzil sie w Niemczech i uwaza sie za Niemca, to czemu nie. Czytalem ksiazki Stefanie Zweig (autorki niemieckiej zydowskiego pochodzenia) pt. "Gdzies w Niemczech" ("Irgendwo in Deutschland") i "Nigdzie w Afryce" ("Nirgendwo in Afrika"). Jej rodzice urodzili sie na Gornym Slasku (w Glupczycach, Leobschütz), przed wojna wyemigrowali do Kenii aby uniknac holocaustu. Po wojnie powrocili do Niemiec (RFN-u). Najwazniejsze jest to, za kogo czlowiek sie sam uwaza, a nie za kogo inni go uwazaja. Oni kochali Niemcy i gdyby ich nie pietnowano tuz przed wojna jako Zydow, to byc moze wcale by nie bylo to dla nich takie wazne, kim sa genetycznie. Kulturalnie i mentalnie byli NIemcami. Inni Zydzi, ktorzy mowia jezykiem jidysz, ale nie uwazaja sie za Niemcow, oczywiscie Niemcami nie sa.

                                                Jako ciekawostka:
                                                Zapowiedz pogody w szwajcarskim dialekcie niemieckiego (Schwyzerdütsch)

                                                www.youtube.com/watch?v=E3-UfPCubsE
                                                i

                                                Holenderski z ulicy

                                                www.youtube.com/watch?v=sgiDZvYZyMQ
                                                • lont12 Re: Definicja Niemca 02.10.16, 01:50
                                                  > Jezeli Zyd urodzil sie w Niemczech i uwaza sie za Niemca, to czemu nie.
                                                  > Najwazniejsze jest to, za kogo czlowiek sie sam uwaza, a nie za kogo inni go uwazaja.

                                                  Tak się składa że podobnie głosi ideologia genderyzmu. Jeśli uważasz się za kobietę, choć masz ewidentną fujarę i mosznę z jądrami, to jesteś kobietą i mężczyźni, którzy nie chcą z tobą iść do łóżka popełniają wielki błąd.
                                                  • de_oakville Re: Definicja Niemca 02.10.16, 17:04
                                                    lont12 napisał:

                                                    > Tak się składa że podobnie głosi ideologia genderyzmu. Jeśli uważasz się za kob
                                                    > ietę, choć masz ewidentną fujarę i mosznę z jądrami, to jesteś kobietą i mężczy
                                                    > źni, którzy nie chcą z tobą iść do łóżka popełniają wielki błąd.

                                                    Zbyt szeroko interpretujesz moje wypowiedzi. Mialem oczywiscie na mysli takie osoby, ktore
                                                    od dziecka wyrastaly i zostaly wychowane na pograniczu roznych kultur, dwoch lub wiekszej ich ilosci, i wybraly sobie ta, ktora im najbardziej odpowiada. Cos mniej wiecej tak jak Wacek Slowikowski i Erich Götting w "Stawce wiekszej niz zycie". Jeden z nich uwazal sie za Polaka, a drugi za Niemca. Wietnamczyk z pochodzenia, urodzony w Niemczech i wychowany w niemieckiej kulturze rowniez ma prawo czuc sie Niemcem, byc uznany, i moze nawet zostac ministrem. Natomiast ktos taki jak na przyklad ja, nie moze. Jestem Polakiem, zostalem
                                                    wychowany w polskiej kulturze. Nie ograniczam sie jednak tylko do niej. Z polskiej kultury i tradycji staram sie zachowac tylko to, co w niej najlepsze i chwalebne, a pozbyc sie (jak zwiedlych lisci z bukietu roz) tych elementow, ktore mi nie odpowiadaja i przeszkadzaja.
                                                    Natomiast z innych kultur kazdy moze czerpac ile dusza zapragnie, jezeli tylko sie (odrzucajac rowniez ich "zwiedle liscie").
                                                  • zeitgeist2010 Re: Definicja Niemca 06.10.16, 21:24
                                                    Niemcow nie mozna porownywac z etosem narodowosciowym innych narodow. Od Dunczykow po Polakow.

                                                    Po III Rzeszy zaniklo poczucie tradycyjnego nacjonalizmu i patriotyzmu u tych co przezyli.

                                                    Dlatego wspolczesny Niemiec ma tak latwo, aby identyfikowac sie z Unia albo byciem ponadnarodowym. Ojciec SIgmara Gabriela - szefa SPD byl nazista no a Merkel jest obciazona DDR.

                                                    Mallorca czy duze polacie Andaluzji , Algarve (pld Portugalii) wygladaja jak jakas kolonia niemiecka (a scislej szwabska od Schwabenlandu i bawarska). To jest ich autentyczna, emocjonalna Heimat. Bo takiej historycznej czy duchowej Heimat jak Dunczycy czy Polacy po prostu nie maja. No bo co? Bedzie to Kaiserdeutschland czy hitleryzm?

                                                    Nie ma sie czym szczycic.

                                                    Szczyca sie zamiast tego panstwem universalnego dobrobytu i tolerancyjnoscia i szczodroscia wobec uchodzcow i innych narodow. Ale uwaga.
                                                    Jest tutaj gradacja. Madziarzy, Polacy a i US-Amerykanie to w dalszym ciagu chlopcy do bicia, jak odbiegaja od oficjalnej linii Berlina. Moge sobie juz wyobrazic, jaka histeria wybuchnie w Berlinie gdy Trump wygra wybory.

                                                    Natomiast Kurdowie, Arabowie i muzulmanie zawsze na piedestal.
                                    • zeitgeist2010 Re: Rzym i Wieden i Schwabing 09.10.16, 11:39
                                      de_oakville napisał:

                                      (...) Np. Monachium wcale nie ustepuje Krakowowi ani pod wzgledem uroku, ani pod wzgl edem postepu cywilizacyjnego, wrecz przeciwnie. A w kawiarniach na Schwabingu ludzie rowniez rozmawiaja o ciekawych rzeczach, a nie np. o hodowli warchlakow.

                                      Sympatycznie, ze wymieniasz Schwabing, jedna z wielu sensacynych dzielnic Monachium, mojego ulubionego miasta w Europie.

                                      Kiedys Schwabing byl wioska, ale starsza o 400 lat od München!!
                                      Dopiero 150 lat temu Szwabing dolaczony zostal to systemu miejskiego Monachium.
                                      Klasyczna dzielnicy kultury i sztuki. Przyciagala jak miod. Wyladowal tutaj Vladimir Ilicz i to wlasnie w Schwabingu poraz pierwszy uzyl w pismie pseudonimu Lenin.

                                      Takze i Adolf z Schickelgruberow probowaj tutaj swojego szczescia juz po epizodzie wiedenskim. Centrale partyjna NSDAP ulokowal na pobliskim Königsplatz. – Piekny rynek do dzisiaj, oczywiscie przebudowany.

                                      W czasach najnowszych Schwabing to klasyczna domena monachijskiej Schickerii.

                                      ---------------------------------------------
                                      What´s the US strategy? USA doesn´t have any strategy but we´re working on it. Who´s working on it? Me and 3 other guys.- Charlie Wilson´s war.

                                      Es hora del sentido común, de recuperar la soberanía y la democracia. Juntos, claro que Podemos.
                                      • de_oakville Re: Rzym i Wieden i Schwabing 09.10.16, 22:31
                                        zeitgeist2010 napisał:

                                        > Sympatycznie, ze wymieniasz Schwabing, jedna z wielu sensacynych dzielnic Monac
                                        > hium, mojego ulubionego miasta w Europie.

                                        Ciekawie jest porownywac ze soba najwieksze (ponad milionowe) miasta niemieckojezyczne: Berlin, Wieden, Hamburg, Monachium i Kolonie. Jednak mysle, ze chociaz Stuttgart i Franfurt, moze rowniez Drezno, nie przekroczyly miliona (aglomeracje pierwszych dwoch przekroczyly), nalezaloby je rowniez brac pod uwage ze wzgledu na ich wyjatkowosc. W jednym ze swoich wpisow wspominales Stuttgart. Aglomeracja Stuttgartu, latwa i przejrzysta do ogladania z okien pociagu ze wzgledu na uksztaltowanie terenu, to moim zdaniem szczyt perfekcji zespolu miejskiego stworzonego przez czlowieka. "Bezbledna" jak mercedes, ktory stamtad pochodzi. "O stopien wyzej" nawet w stosunku do reszty Niemiec.

                                        Monachium, pewnie najbardziej urokliwe z tych milionowych, ma na tle pozostalych, pewien poludniowy, niemal wloski urok (OK Wieden rowniez) polaczony z niemieckim zamilowaniem do perfeckji. Katolickie koscioly niemal jak w Warszawie. Idac wzdluz Ludwigstrasse i Leopoldstrasse do dzielnicy Schwabing poczulem nastroj i atmosfere przypominajaca
                                        mi najladniejsze fragmenty Warszawy - Aleje Ujazdowskie i calej czesci Srodmiescia w okolicy Alei Szucha. Moze dlatego wlasnie Niemcy podczas okupacji zrobili w tej czesci Warszawy niemiecka dzielnice, bo przypominala im troche Monachium?
                                        • zeitgeist2010 Re: Rzym i Wieden i Schwabing 14.10.16, 22:15
                                          de_oakville napisał:

                                          > zeitgeist2010 napisał:
                                          >
                                          > > Sympatycznie, ze wymieniasz Schwabing, jedna z wielu sensacynych dzielnic > Monac
                                          > > hium, mojego ulubionego miasta w Europie.
                                          >
                                          > Ciekawie jest porownywac ze soba najwieksze (ponad milionowe) miasta iemieckojezyczne: Berlin, Wieden, Hamburg, Monachium i Kolonie. Jednak mysle, ze chociaz Stuttgart i Franfurt, moze rowniez Drezno, nie przekroczyly miliona (aglomerac je pierwszych dwoch przekroczyly), nalezaloby je rowniez brac pod uwage ze wzgl edu na ich wyjatkowosc. W jednym ze swoich wpisow wspominales Stuttgart. Aglome racja Stuttgartu, latwa i przejrzysta do ogladania z okien pociagu ze wzgledu na uksztaltowanie terenu, to moim zdaniem szczyt perfekcji zespolu miejskiego st worzonego przez czlowieka. "Bezbledna" jak mercedes, ktory stamtad pochodzi. "O stopien wyzej" nawet w stosunku do reszty Niemiec.
                                          > Monachium, pewnie najbardziej urokliwe z tych milionowych, ma na tle pozostalych, pewien poludniowy, niemal wloski urok (OK Wieden rowniez) polaczony z niemie ckim zamilowaniem do perfeckji. Katolickie koscioly niemal jak w Warszawie. Idac wzdluz Ludwigstrasse i Leopoldstrasse do dzielnicy Schwabing poczulem nastroj i atmosfere przypominajaca mi najladniejsze fragmenty Warszawy - Aleje Ujazdowskie i calej czesci Srodmiescia w okolicy Alei Szucha. Moze dlatego wlasnie Niemcy podczas okupacji zrobili w tej czesci Warszawy niemiecka dzielnice, bo przypominala im troche Monachium ?


                                          Byc moze tak bylo. Hitler zatrudnil w ostatnich dniach w bunkrze sekretarke dlatego ze "Münchenerin" wedlug filmu Der Untergang.
                                          Sztutgart zaimponowal mi przedewszystkim stylem zycia. Miasto wyjatkowo nowoczesne i zachodnie. Szczuple, wysportowane kobiety i mezczyzni na rowerach. Robolw finansow w mercedesach.
                                          Stuttgart i Schwabenland to pozatym symbol sukcesu i skutecznosci. Die Schwaben dominuja Niemcy. Tylko Bawarczycy staraja sie z nimi konkurowac.
                                          Monachium jako miasto bardziej mi sie podoba. W odrosnieniu od Stuttgartu wyczuwa sie tutaj emocjonalnosc i temperament. A do tego rzeka Isar. Plytka, czysta woda , silny nurt! Hypem jest kopiel i opalanie na wyspie Prater. Bawarczycy w swoim gronie. Niektorzy faceci na golasa a panie topless. Warto zbadac jakie powiazanie ma to z wiedenskim Praterem.
                              • kylax1 Buahahahahahahahahahaha. 29.09.16, 14:18
                                lont12 napisał:

                                > Jesteś idealistą. Nie mówię że niemożliwe jest owo zrównanie poziomów życia, a
                                > nawet cywilizacji, choć cywilizacyjnie (w rozumieniu kultury i sztuki) to Polsk
                                > a stoi aktualnie wyżej niż Niemcy, Dania czy Szwajcaria (która dała światu, jak
                                > wiemy, zegar z kukułką).

                                Da, da. Polska stoi "wyżej". Kobiety aresztowane za aborcję, ludzie LGBT bez żadnych praw, jak w roSSji, teokracja katolicka jak jakiś Honduras, rząd olewający konstytucję i trójpodział władzy, pracodawcy wykorzystujący pracowników, jak w jakimś średniowieczu.

                                "Polska wyżej od Niemców"......
                                • lont12 Re: Buahahahahahahahahahaha. 30.09.16, 11:06
                                  uważasz że skrobanka to emanacja najwyższej kultury?
                                  • kylax1 Tak. 30.09.16, 14:13
                                    Prawa kobiet to jeden z wyznaczników stopnia rozwoju cywilizacyjnego.
                                    • lont12 Re: Tak. 01.10.16, 01:32
                                      > Prawa kobiet to jeden z wyznaczników stopnia rozwoju cywilizacyjnego.

                                      Kobiety miały swoje prawa już w starożytności. Kleopatra rządziła Egiptem. Tak samo mężczyźni już w starożytności mieli swoje prawa do stosunków odbytniczych między sobą (Sodoma, Pompeje, starożytna Grecja). Więc jaki to wyznacznik rozwoju cywilizacyjnego?
                              • bywszy2 Re: ale pan sie pociesza+ 30.09.16, 09:34
                                lont12 napisał:
                                "choć cywilizacyjnie (w rozumieniu kultury i sztuki) to Polska stoi aktualnie wyżej niż Niemcy, Dania czy Szwajcaria "
                                Juz w latach 70-tych wsrod polskojezycznych zmywaczy garow i podlog w sklepach spotkalem
                                osobnikow,ktorzy twierdzili,ze do Szwecji przyjechali by tubylcow kultury uczyc oraz uzywaniu wanny i prysznicow.
                                Spotykam Polakow zamieszkalych w Szwecji,ktorych ziomkow swoich bylych,pracujacych tutaj w pocie czola, nie inaczej niz holota nazywaja.
                                Twierdza przy tym,ze nawet w pismie po polsku sa na poziomie ...
                                nazywaja.
                                • lont12 Re: ale pan sie pociesza+ 30.09.16, 10:50
                                  panie Bywszy, w Polsce teatry są eleganckie i wypełnione widzami, w kawiarniach in restauracjach dyskutuje się o literaturze i sztuce, galerie mnożą się jak grzyby po deszczu... pod tym względem Zachód jest w upadku. Jeśli o kulturę chodzi to Szwecja może nie jest w upadku, ale tylko dlatego że z depresji już nie można spaść niżej.
                                  • xystos Re: ale pan sie pociesza+ 30.09.16, 13:11
                                    trafnie to okresliles,szwecja to kraj
                                    chlopow I wyrobnikow ziemskich

                                    rok szkolny 1949-1950
                                    od roku.1950-1951 rozpoczol
                                    sie okres masowego oglupiania
                                    malych ludkow,elity zadbaly zeby
                                    lud mial zajecie I pokarm dla ciala
                                    I lud zachwycony spiewa w Skansen
                                    "Leve Carl Gustav" etc.,ja czasami chodze na takie evenemang by popatrzec ..jak w ZOO.
                                  • kylax1 Ale Ty bredzisz, facet. 30.09.16, 14:20
                                    Da, da. Na zachodzie nie ma galerii, kawiarni i restauracji, a te które istnieją, są puściutkie, jak główka lonta12.

                                    I dlatego Polacy masowo wyjeżdżają do tego "upadającego" zachodu z "kwitnącej" Polski.

                                    Towarzyszu moSSkiewski. Jebnijcie się rulonikiem wRUBelków w Wasz sowiecki łeb.



                                    Ratujmy wolność kobiet i ich prawo do decydowania o własnej seksualności:
                                    ratujmykobiety.pl/
                                    Podpisz projekt ustawy o liberalizacji aborcji.
                                  • bywszy2 Re: ale pan sie pociesza+ 01.10.16, 16:28
                                    prosze pana,panie loncie.
                                    A kto do teatrow chodzi! - знакомые все лица!
                                    I chlopi polscy w kawiarniach przesiaduja.
                                    A kultura i sztuka jest dla ludu wybranego,bo tepaki,ktorzy nawet poprawnie bez pomylek podania napisac nie potrafia do zgnilego zachodu wyjezdzaja - po zwykla prace.
                                    Polske do UE przyjeto,by innych kultury uczyc,majac za wzor poemat o krolewnie pi...!
                                    Co do kultury szwedzkiej?
                                    Rozumiem,ze pan doskonale zna jezyk szwedzki.
                                    I dziwnym trafem,taki kulturalny narod polski jest zywiony przez biedna zdepresjowana tepa recistke szwedzka.
                                    P.S
                                    Jak widac,i pan tez posiada poczucie humoru.
                                    Pozdrowienia.
                                    • lont12 Re: ale pan sie pociesza+ 01.10.16, 23:51
                                      Na Zachodzie też mają swoich prostaków, tyle że ci "zachodni" prostacy nie są tak mobilni jak polscy prostacy, nie podróżują za granicę, stąd nie rzucaja się w oczy. Inna sprawa że są też grzeczniejsi. Polski prostak przed wojną też był grzeczny i siedział cicho, dopiero sowieckie powojenne wychowanie wyniosło go do głównego nurtu.
                    • cauliflowerpl Re: "Po naszych plecach, z naszej krwawicy" 28.09.16, 15:11
                      Osasuna Pamplona. Nie Atletico ;)
                • lont12 "Czyzby Hitler tak pozyczal jak Gierek?" 27.09.16, 01:37
                  Gierek to pikuś przy Hitlerze. Przecież w kapitaliźmie żeby inwestować, to trzeba najpierw pożyczyć, albo ukraść, albo zaoszczędzić robiąc za parobka. To trzecie nie wchodziło w grę. Hitler będąc u władzy mógł wypuszczać obligacje na wysoki procent, które stały się przebojem na rynkach finansowych świata, który jeszcze nie podniósł się z kolan po krachu 1929 i jego następstwach. Zakładał, o czym świat finansowy nie wiedział albo udawał że nie wie, że jak weźmie i okradnie ZSRR, to wtedy będzie miał z czego spłacić te obligacje. Niestety Polska była uparta i nie przystąpiła do "osi". Stracił w ten sposób 3.5 mln żołnierzy, na których liczył w tych planach ataku na ZSRR. Musiał więc zmienić plan o 180 stopni, a przy okazji ukarać Polskę. Wojnę wywołać musiał i to jak najprędzej, bo był już finansowym bankrutem, a jak się prowadzi wojnę to nikt nie pyta o spłatę długów.
    • karbat Re: Opium dla ludu 25.09.16, 08:51
      yurek11111 napisał:

      > Pelna niezgoda co do tezy ze Niemcy cokolwiek zrozumieli, najlepszym dowodem z
      > e po I WW rozpoczeli II WW,a po drugiej wojnie swiatowej, tylko amerykanski ka
      > ganiec zalozony niemiaszkom na zbrojenia spowodowal ze to pokojowo Europe zawoj
      > owali , i przestan prosze koloryzowac ze Niemcy

      oakville , poski francuz - non stop mitologizuja Niemcow .
      infantylizm . brak realizmu . odlot od rzeczywistosci .

      yurek 11111, pisze ,- tylko amerykanski kaganiec zalozony niemiaszkom na zbrojenia spowodowal,
      ze to pokojowo Europe zawojowali .

      prosze nie kpij z elementarnej inteligencji .
      jak dlugo po II WS byl zalozony ten amerykanski kaganiec ...

      z wojen Niemcy zostali na dlugo wyleczeni . na jak dlugo tego nikt nie wie .

      z wojen wyleczyli Niemcow tylko Rosjanie, precyzynjnie mowiac Stalin .
      Gdy nawet dzisiaj Niemiec uslyszy slowo Stalingrad . staje na bacznosc .
      Tylu Niemcow , ilu Rosjanie ( kraje sowieckie ) zblili tylko w tym jednym miejscu
      pozostawil slad w niemieckiej swiadomosci . na dlugoooooooo .

      faktem jest tez, ze tylko Rosja, po II ws gwarantowala obecne granice Polski .
      gdyby nie Rosja, rewanzyzm niemiecki w latach 50 , 60 - tych odbilby od Polski
      ziemie zachodnie .

      > bezinteresownie komus w Europie pomagaja , a wszystko co robia to robia wlasn
      > ie po to by inne panstwa Niemcom nie dorownaly a o przegonieniu w tym przypadku
      > to juz nie ma mowy...

      fakt . Niemcy nie sa zadna istytucja charytatywna .
      fatem jest tez, pomagaja i to duzo bo im sie to oplaca .

      probuja b. delikatnie odgrywac role hegemona w Unii, Europie . dopoki nie robia tego
      -przy pomocy czolgow
      - inne kraje daja przyzwolenie na odrywanie czolowej roli Niemiec w Unii

      nie mozna w zasadzie miec im wiele do zarzucenia .

      * aby odgrywac czolowa role w Europie, Niemcy tworza , zaklinaja tandem niemiecko - francuzki .
      by ich rola byla umotywowana polityczne . Poza tym ... ci Francuzi nie sa im do niezego potrzebni .

      Niemcy kreca w Europie, na swiecie (na ile moga, a tutaj moga raczej niewiele) , swoje lody .
      Tak jak inni . Wiedza , doskonale , ze bez USA ich rola na swiecie jest marginalna .

      Podoba mi sie mlode pokolenie niemieckie , zwlaszcza te po maturze .
      Dosc oczytani, otwarci swoatopogladowo, niemalo podrozuja, tolerancyjni .
      Raczej nie widoczna jest u nich buta, arogancja. Czy to wynika z tego ,
      ze maja swiadomosc, ... ze biednieja i raczej dalej beda biedniec, w porownaniu
      z poprzednimi pokoleniami , czy to tylko sprawa wychowania ...



      • de_oakville Dla wspolnego europejskiego dobra 25.09.16, 14:47
        Niemcy z pewnoscia nie sa narodem bardziej charytatywnym od innych nacji.
        A jesli nawet obecnie sa, to wynika to duzym stopniu z ich najwiekszego w Europie potencjalu gospodarczego i byc moze w dalszym ciagu z poczucia winy za II WS. Nie badzmy jednak naiwni. Oni z pewnoscia wszystko to robia glownie dla siebie i dla wlasnego dobra. Oczywiscie, ze tak. Ale przy okazji i dla dobra innych narodow Europy. Kiedy w Ameryce Nowojorczycy ("Jankesi") budowali kanal Erie, laczacy Nowy Jork z wielkimi jeziorami, to robili to glownie dla siebie, dla wlasnego dobra. Ale przy okazji skorzystaly z tego i inne miasta, polozone daleko w glebi kraju. Skorzystala cala Ameryka. Jezeli mam w domu psa i daje mu jesc, to rowniez robie to glownie dla siebie. Chce miec obronce i towarzysza wedrowek po lesie. Ale pies takze na tym korzysta - dostaje pozywienie, ma dach nad glowa i nie musi wloczyc sie samotnie po lesie, gdzie zdziczeje, skapcanieje i padnie ofiara wilkow.
        Niemcy chca miec silna i zjednoczona Europe. Pod swoim kierunkiem - ktos musi byc "Kalifornia" czy "Nowym Jorkiem". Inni beda "Nowym Meksykiem" i "Alabama", "Nebraska" i "Oregonem" ale i tak beda szczesliwsi, ze zyja w jednym z najbardziej cywilizowanych
        i rowinietych gospodarczo, jednym z najsilniejszych krajow swiata - zjednoczonej Unii Europejskiej. Nie beda jakims Hondurasem, Paragwajem czy Kuba, gdzie jezdza "przedpotopowe" pociagi i samochody, narazonym na kaprysy wladcow wielkich sasiadow jak Brazylia, Argentyna czy Meksyk, ktore nie posiadaja takiego potencjalu gospodarczego czy kulturowego jak Niemcy. Fabryki mercedesow i volkswagenow
        pod Lizbona i pod Wroclawiem sa jak niegdys fabryki Forda w Kansas City czy w Yumie. My rowniez nie badzmy naiwni. Polska nie jest europejska "Kalifornia" i tylko o wlasnych silach nia nie bedzie. W zjednoczonej Europie jednak ewentualnie moze nia byc. Piszesz Karbat, ze Polski Francuz i ja "mitologizujemy" Niemcy. My ich nie "mitologizujemy", my je tylko po prostu podziwiamy. Zwyklym ludzkim podziwem, swiadomi ich zalet i wad. Bez "slepej milosci" i "ubostwienia". Karbat - mozesz sobie lubic, podziwiac lub nawet ubostwiac Rosje. Wolno Ci.
        Gdybym mial jakies konszachty rodzinne z Rosja i jezdzilbym do Rosji, to byc moze rowniez sympatyzowal bym z nia bardziej niz z innymi krajami. Poznajac kazda kulture czlowiek
        wiele korzysta i poszerza swoje horyzonty. W Rosji sa ogromne tereny, podroz koleja transsyberyjska z Moskwy do Wladywostoku to jest z pewnoscia piekna sprawa. Wiem, ze przyroda tajgi, przyroda Arktyki w Rosji bylyby w stanie i mnie zafascynowac. Interesowalbym sie jezykiem rosyjskim - poglebialbym znajomosc rosyjskiego, a dodatkowo i tureckiego ze wzgledu na Azerbejdzan oraz te wszystkie "stany" (Kazachstan, Turkmenistan, Kirgistan itd.). Przy okazji "lyknalbym" sporo z kultury samej Turcji, pewnie rozumialbym nawet troche "na tureckim kazaniu". Rosja, podobnie jak Niemcy ma dwa oblicza - to fascymujace i to odpychajace. Na "kierownika" Europy sie jednak moim zdaniem zupelnie nie nadaje.
        Jezeli wyobrazilibysmy sobie Europe jako klase w szkole, to Niemcy bylyby w niej klasowym prymusem, ktory w dodatku swietnie plywa, swietnie gra w pilke, a ponadto
        jest najlepszy w matematyce czy w chemii. Jest sympatyczny i chetny kazdemu do pomocy - tlumaczy w taki sposob, ze wszystko wydaje sie jasne i proste. Inni uczniowie sa mu za to wdzieczni. Kiedys nasmiewal sie ze slabszych uczniow i myslal tylko o indywidualnym wygrywaniu konkursow miedzyszkolnych. Teraz jednak najbardziej zalezy mu, aby cala klasa zajela pierwsze miejsce na tle innych szkol. Rosja to bylby najsilniejszy fizycznie chlopak w klasie. Ten, ktory pierwszy zaczynal palic i pic, uzywac "brzydkich" slow, chodzic na dziewczyny. Takze "cwaniak jakich malo". Nie za bardzo przykladal sie do nauki i wystarczylo mu, ze jest najsilniejszy. Inni bardziej sie go boja niz podziwiaja. Dumny z tego, ze raz pobil prymusa prawie do nieprzytomnosci. Nie zmienia to jednak faktu, ze inni uczniowie nie garna sie do niego. W nauce nie pomoze, a moze latwo sprowadzic na zla droge (papierosy, wodka itd.)
    • xystos Re: Opium dla ludu 25.09.16, 09:24
      ..czyli pusty pieniadz !
    • karbat Re: Opium dla ludu 25.09.16, 16:46
      de_oakville napisał:
      > Niemcy z pewnoscia nie sa narodem bardziej charytatywnym od innych nacji.
      > A jesli nawet obecnie sa, to wynika to duzym stopniu z ich najwiekszego w Europ
      > ie potencjalu gospodarczego i byc moze w dalszym ciagu z poczucia winy za II WS

      znaczenie charytatywnosc ,- tzn dzialnosc bezinteresowna ,
      nie moze z czegos wynikac , jak juz to jedynie z empatii .

      > . Nie badzmy jednak naiwni. Oni z pewnoscia wszystko to robia glownie dla siebi
      > e i dla wlasnego dobra. Oczywiscie, ze tak. Ale przy okazji i dla dobra innych
      > narodow Europy. ( .... )

      doceniam obszerny , obrazowy , dlugi wpis , komentarz .

      > Niemcy chca miec silna i zjednoczona Europe. Pod swoim kierunkiem - ktos musi b
      > yc "Kalifornia" czy "Nowym Jorkiem".

      ja uwazam , ze zanim Niemcy zaczna realizowac swoje checi ,
      powinni uczciwie spytac i poprosic o zgode .

      WSZYSTKO jest motywowane dobrymi checiami , bycia silnym , zjednoczonym . od lat .
      a tak sie sklada , ze Europy -Unia sie rozsypuje .
      postulaty i realizacja politykow , elit to slowa . sa dwie rozne rzeczy .

      > Fabryki mercedesow i volkswagenow pod Lizbona i pod Wroclawiem
      >sa jak niegdys fabryki Forda w Kansas City czy w Yumie.

      dobrze piszesz jak niegdys .....
      volkswagen - techniczny oszust, kanciarz na
      swiatowa skale nie jest moim idolem , ani przykladem

      >My rowniez nie badzmy naiwni. Polska nie jest europejska "Kalifornia" i t
      > ylko o wlasnych silach nia nie bedzie. W zjednoczonej Europie jednak ewentualni
      > e moze nia byc.

      ;)
      piszesz ... moze . ..... Moze polska bedzie Kalifornia .

      a ja ci mowie , Polska NIGDY nie bedzie Kalifornia !. poprosisz, podam liczne argumenty .

      >Piszesz Karbat, ze Polski Francuz i ja "mitologizujemy" Niemcy.
      > My ich nie "mitologizujemy", my je tylko po prostu podziwiamy.
      >Zwyklym ludzkim podziwem, swiadomi ich zalet i wad. Bez "slepej milosci" i "ubostwienia".

      ty i polski francuz mitologizujecie Niemcy .
      jestescie wobec tego kraju totalnie bezkrytyczni .

      nieraz odnosze wrazenie , ze jak Niemiec sie zesra , to wam to pachnie .

      >Karbat - mozesz sobie lubic, podziwiac lub nawet ubostwiac Rosje. Wolno Ci.

      gdzie ja ubostwiam Rosje ... ? ,
      probuje jedynie korygowac kretynizmy wypisywane
      przez etatowych opluwaczy Rosji na fs . fakt .

      podstawna Krytyka Rosji , fakty , argumenty jest w pelni uzasadniona .-
      ale klamstwa , pieniactwo , plucie , obluda , sranie , od rana do wieczora
      na ten kraj na fs ... wybacz to pozim polskojezycznych kanalii .

      >podziwiac Rosje ....

      no, respektuje Rosje , tak jak to robia ... non stop Niemcy . ( media )
      oni sa pelni respektu , nierzadko podziwu dla tego kraju
      czy na to ma wplyw Stalingrad , czy ich fascynuje rosyjska przestrzen , dusza ... spytaj sie Niemcow ;)

      zawsze mowie na fs , katoliku , Polaku zanim zaczniesz pluc na Rosje spojrz na siebie .
      Rosja jest czery razy wieksza ( ludnosciowo ) od Polski. Wiec Polska powinna miec

      - czetry razy mniej elektrowni atomowych od Rosji
      - czetry razy mniej wystrzelonych rakiet , satelitow
      - cztery raz mniejszy dlug panstwowy
      - cztery razy mniejsza ilosc wysprzedanych bankow , mediow , firm
      - cztery razy mniej medali na Olimpiadzie
      - cztery razy mniej od Rosji wlasnych samolotow itd itp

      moge ci podac ile Polska ma el. atomowych , satelitow , jaki ma dlug ,
      ile ma wysprzedanych mediow , bankow , firm , ile zdobyla medali
      na Olimpiadzie, ile ma wlasnych samolotow itd itp




      • de_oakville Re: Opium dla ludu 25.09.16, 17:58
        karbat napisał:


        > nieraz odnosze wrazenie , ze jak Niemiec sie zesra , to wam to pachnie .

        Uzywasz okreslen o prawdziwie radzieckim "wdzieku". I wlasnie miedzy innymi z tego powodu czuje wiecej sympatii do drugiego z "poteznych sasiadow" Polski.
        Mnie nie imponuja elektrownie atomowe. Uwielbiam np. Finlandie. Za co? Za to jaka jest, za jej character i mentalnosc. Do Niemcow czuje ogromny szacunek i ciesze sie, ze moglem poznac ich kraj i kulture. Jednak gdyby wybuchla wojna pomiedzy Niemcami i Kanada (lub Anglia), walczylbym po stronie Kanady (lub Anglii),
        • karbat Re: Opium dla ludu 25.09.16, 20:16
          de_oakville napisał:
          > karbat napisał:
          > > nieraz odnosze wrazenie , ze jak Niemiec sie zesra , to wam to pachnie .

          > Uzywasz okreslen o prawdziwie radzieckim "wdzieku". I wlasnie miedzy innymi z t
          > ego powodu czuje wiecej sympatii do drugiego z "poteznych sasiadow" Polski.

          hm . okreslenie o radzieckim wdzieku ... ? , uslyszane od ... Niemca ( inny kontekst )

          > Mnie nie imponuja elektrownie atomowe. Uwielbiam np. Finlandie. Za co? Za to ja
          > ka jest, za jej character i mentalnosc.

          tez mi imponuja Finowie , nie daja sobie wbic do glowy obrazu kacapa . smiertelnego wroga .
          ba nawet elektownie atomowa buduja im Rosjanie ... .

          > Do Niemcow czuje ogromny szacunek i ciesze sie, ze moglem poznac ich kraj i kulture.

          tez sie ciesze. mimo to twierdze, ty, polski francuz
          macie straszne kompleksy wobec Niemcow .

          moja uwaga wynika z waszego totalnego bezkrytycznego podejscia do tego narodu .
          nie mitologizujcie Niemcow . sa wszedzie , sa ludzie i ludziska .

          gdybym ci wymienil oblude , swinstwa , kanty , oszustwa, afery, politykow rzadzacych Niemcow, firm niemieckich tylko z kilku ostatnich lat , rozwalilo by to wymiar tego watku .

          >Jednak gdyby wybuchla wojna pomiedzy Niemcami i Kanada (lub Anglia),
          > walczylbym po stronie Kanady (lub Anglii),

          wojna pomiedzy ( ... ) , nie wiem co ci chodzi po glowie, ale sa to niezbyt zdrowe mysli
          Ty bys walczyl . jako dziadek lesny ... nie masz lustra w domu ... .

          • de_oakville Nie mam kompleksow, mam zainteresowania 09.10.16, 18:17
            karbat napisał:

            > tez sie ciesze. mimo to twierdze, ty, polski francuz
            > macie straszne kompleksy wobec Niemcow .

            Interesowanie sie Niemcami, ich kultura i historia wcale nie swiadczy o kompleksie nizszosci ("Minderwertigkeitskomplex") w stosunku do nich. Gdybym na przyklad interesowal sie Francja epoki Napoleona (podobnie jak znany polski dziennikarz, pisarz i historyk Waldemar Łysiak) i podziwial czasy Napoleona, to czy to swiadczyloby od razu o moim kompleksie nizszosci w stosunku do Francuzow? Gdybym mial "kompleks Napoleona", to w oczach wielu nadawalbym sie raczej do Tworek niz do GTA (Greater Toronto Area). Sa na tym swiecie "oryginaly" majace "kompleks" Presleya, Lennona itd. i przebieraja sie w odpowiednie "ciuchy" udajac kogos kim nie sa. Ludzie patrza na nich na ogol "z przymrozeniem oka" . Ja nikogo nie udaje - moje cialo jest polskie, a moja dusza polsko-kanadyjska (lub raczej kanadyjsko-polska po tylu latach na emigracji) z dodatkiem takich "przypraw" z innych kultur, ktore sam sobie wybieram i ktore mi najbardziej odpowiadaja i imponuja. W jednym z najbardziej wielokulturowych miast swiata mozna sobie na to latwo pozwolic.
            Jednak "Napoleonem", "Presleyem" ani "Niemcem" nie jestem.


      • yurek11111 Re: Opium dla ludu 25.09.16, 20:51
        karbat ,porownania ktore proponujesz to absurd,wezmy na ten przyklad Chiny i Rosje ,Chiny maja prawie 10 razy wiecej ludnosci niz Rosja, to wedlug twojego rozumowania powinny miec po 10 razy wiecej wszystkiego ....
        Czemu wziales pod uwage populacje a nie np. obszar ,do tego przytoczyles przyklady ktore potwierdzaja twoja teze, a przeciez jak zaczac szukac to i znajdzie sie wiele przykladow ,gdzie Polska twoje zalozenia bedzie spelniac,ba, znajdzie sie wiele przykladow gdzie Polska bedzie czterokrotnie lepsza od Rosji....

        Re:Polaku zanim zaczniesz pluc na Rosje spojrz na siebie .
        Rosja jest czery razy wieksza ( ludnosciowo ) od Polski. Wiec Polska powinna miec

        - czetry razy mniej elektrowni atomowych od Rosji
        - czetry razy mniej wystrzelonych rakiet , satelitow
        - cztery raz mniejszy dlug panstwowy
        - cztery razy mniejsza ilosc wysprzedanych bankow , mediow , firm
        - cztery razy mniej medali na Olimpiadzie
        - cztery razy mniej od Rosji wlasnych samolotow itd itp
        • karbat Re: Opium dla ludu 25.09.16, 21:04
          yurek11111 napisał:

          > karbat ,porownania ktore proponujesz to absurd,wezmy na ten przyklad Chiny i Ro
          > sje ,Chiny maja prawie 10 razy wiecej ludnosci niz Rosja, to wedlug twojego roz
          > umowania powinny miec po 10 razy wiecej wszystkiego ....

          nie zrozumiales . Chiny pluja na Rosje , Rosja na Chiny ... ? jesli tak to przytocz fakty .
          napisalem wyraznie, zanim sie zacznie dyskredytowac , pluc na innych ,- spojrz na siebie .



          > a przeciez jak zaczac szukac to i znajdzie sie wiele przykladow ,gdzie Polska
          >twoje zalozenia bedzie spelniac,ba, znajdzie sie wiele przykladow gdzie Polska bedzie >czterokrotnie lepsza od Rosji....

          szukaj , szukaj i przytocz . ja niczego nie musialem szukac .

          ja widze, jak obywatele kraju, ktory ma , moze wlasne z trzy samoloty
          nabiajaja sie z kraju , ktory produkuje , ma mnostwo wlasnych samolotow itd itp
          i nic wiecej .


          > Polaku zanim zaczniesz pluc na Rosje spojrz na siebie .
          > Rosja jest czery razy wieksza ( ludnosciowo ) od Polski.
          > Wiec Polska powinna miec , chociaz teoretycznie

          > - czetry razy mniej elektrowni atomowych od Rosji
          > - czetry razy mniej wystrzelonych rakiet , satelitow
          > - cztery raz mniejszy dlug panstwowy
          > - cztery razy mniejsza ilosc wysprzedanych bankow , mediow , firm
          > - cztery razy mniej medali na Olimpiadzie
          > - cztery razy mniej od Rosji wlasnych samolotow itd itp

          • 5magna Re: Opium dla ludu 25.09.16, 21:09
            Cztery czy czterdziesci.......
            • karbat Re: Opium dla ludu 25.09.16, 21:49
              5magna napisał(a):

              > Cztery czy czterdziesci.......

              sorry , oczywiscie czterdziesci dwa , trzy, bodajze
              ile jest wlasnych .... ? ,wszystkie wlasne ? , ile z nich jest w leasingu . nie wiem .
    • xystos Re: Opium dla ludu 26.09.16, 08:01
      Jak napisal nasz forumowicz "..czym jest rosja",to dobre ujecie tematu gdyz ponad to "kim" jest rowniez "czym",jeste imperium ze skopanymi jajami ale bol mija I fizjoterapia pomaga.
      Rosja jest mocarstwem z mozliwosciami szesciokrotnego zniszczenia wszelkiego zycia na Ziemi,I to powinno wszystkim inteligentnym osobom wystarczyc.

      Slowianie Zachodni I Poludniowi
      niemaja szerokiego dostepu do i-netu
      wie robia wrazenie niebytu,w ich imieniu wypowiada sie element naplywowy robiac wrazenie ze Polska czegos chce,przykladem zdrady panstwa gospodarza byk/jest Pan
      Leszek Miller zlodzi oczywiscie.
      Dobrem wspomnianych przezemnie Slowian zajmuje sie Bractwo Slowiańskie,niejest to org.kiboli lecz wyksztalconych I swych korzeni swiadomi akademików,w obecnym
      I nadchodzacych czasach jedynie Wspolnota Wszechslowian moze im/nam zapewnic pokojowy byt I mozliwosc planowania przyszlosci.

      O Sorbach ,Slovenach w Karyncji,I Macedonczykach w Grecji tez niezapominamy,wszystko oczywiscie
      na drodze pokoju I porozumienia.

      H.Xystos Hrabia ****off
      • de_oakville Czyli jednym slowem 26.09.16, 14:00
        xystos napisał:

        > Rosja jest mocarstwem z mozliwosciami szesciokrotnego zniszczenia wszelkiego zy
        > cia na Ziemi,I to powinno wszystkim inteligentnym osobom wystarczyc.

        Wiec, gdyby przyszlo nam scharakteryzowac panstwa jednym slowem (ewentualnie dwoma slowami) to u mnie byloby mniej wiecej tak:

        rok 1939

        Niemcy - zniszczenie (pycha)
        Ameryka - wolnosc
        ZSRR - sponiewieranie czlowieka

        rok 2016

        Rosja - zniszczenie
        Niemcy - nowoczesnosc (niektorzy chcieliby - Islam)
        Polska - manowce

        Rosja i Korea Polnocna to dzis pewnie jedyna panstwa na swiecie szczycace sie swoja potega atomowa i wysylajace pogrozki. A w Polsce sprzedaja jeszcze gdzieniegdzie "matrioszki" wraz z innymi pamiatkami dla turystow. Dzis czlowiek balby sie to otworzyc, zeby nie znalezc w srodku jakiejs glowicy nuklearnej.
        • xystos Re: Czyli jednym slowem 26.09.16, 14:06
          w mentalnosci ludzkiej lezy;jezeli ja gine to niech zginie
          napastnik i cala reszta,tak rezonuje kazdy rzadzacy mocarstwem.

          dlatego tez ciesze sie ze niejestem juz mlody
          lecz stary obserwator
        • kylax1 USA też może wielokrotnie zniszczyć świat. 29.09.16, 15:01
          I co w związku z tym? Bo przy zniszczeniu świata, kacapia też przestanie istnieć. Tak więc ma to swoje benefity.
          • xystos Re: USA też może wielokrotnie zniszczyć świat. 30.09.16, 13:02
            podobnie resonuja Rosjanie,
            zginiemy my - zginie wszelkie
            zycie na ziemi.
            • kylax1 To nie jest prawda. Żadne życie nie zginie, ani 30.09.16, 14:21
              nawet ludzkość. Obecnie broni nuklearnej jest stosunkowo mało (zaledwie kilka tysięcy głowic, w większości poniżej 1 megatony).

              Rosja i USA mogą się zniszczyć + Europa i kawałek Azji.

              Ale reszta świata dalej będzie istnieć.
              • xystos Re: To nie jest prawda. Żadne życie nie zginie, a 30.09.16, 15:49
                jesli jestes Bushmanem lub innym
                Pigmentem gdzies w Afryce to masz
                szanse przezyc.
    • bywszy2 Re: przed tym jak zostalem+ 26.09.16, 14:27
      kapralem podchorazym Ludowego Wojska Polskiego
      Drylowano mnie na kilku poligonach wojskowych
      www.youtube.com/watch?v=nbZg2vTZ-wE.
      Poligon pierwszy:
      Ja i moi wspolwojskowi z mego rocznika - u Kosciuszkowcow,
      a po drugiej stronie drogi piechota z UW,z Warszawy.
      To te barany na przysiege ministra Spychalskiego zaprosili.
      To oprocz artylerii dryylowano nas w mustrze i dniami i nocami.
      Jako ze bylem niskiego wzrostu,to maszerowalem w ostatniej czwoerce.
      Nizszych ode mnie chowali by nikt ich nie widzial - bo byla by to obraza Wojska.
      A jak wiadomo,ci najwyzsi i mocniej zbudowani(zapasnicy,kulturysci itp.) byli z wojska zwolnieni - z uwagi na choroby sercowe.
      Orkiestra marsze grala.
      I przysiegam:w kroku defiladowym czubki butow u maluchow wzniecaly wyzej nosa najwyzszych zolnierzy.
      Oto jest psychoza marszow wojennych.
      Przyznac musze,ze w dniu wizyty marszalka zamiast zielonych sledzi na obiad otzymalismy zupe grochowa na boczku.
      Marszalek posmakowal zolnierski obiad i pochwalil zolnierskie wyzywienie.
      • xystos Re: przed tym jak zostalem+ 26.09.16, 15:36
        "Przyznac musze,ze w dniu wizyty marszalka zamiast zielonych sledzi na obiad otzymalismy zupe grochowa na boczku.
        Marszalek posmakowal zolnierski obiad i pochwalil zolnierskie wyzywienie."


        podobne praktyki kulinarne sa w wiekszosci armi z poboru
        a nawet w armiach zawodowych,mam porownanie zarcia w LWP
        i w Legi Cudzoziemskiej,swieze mieso na akcji mielismy gdy sami
        sobie cos ustrzelilismy ..i spladrowalismy ogrodki murzynow
        ..albo konserwy wycofane z rynku cywilnego.
      • lont12 i ty Bywszy nie zaprotestowałeś? 27.09.16, 01:56
        > Przyznac musze,ze w dniu wizyty marszalka zamiast zielonych sledzi na obiad otzymalismy zupe grochowa na boczku.

        Śledzie rozumiem, bo koszerne, ale boczek? I co jadłeś pan ten boczek?
        • bywszy2 Re: i ty Bywszy nie zaprotestowałeś? 27.09.16, 11:03
          z natury jestem dobrym czlowiekiem.
          Wiec proponuje:
          pocaluj mnie pan w ...!
          • lont12 Re: i ty Bywszy nie zaprotestowałeś? 27.09.16, 11:33
            panie Bywszy, ja też jestem dobrym człowiekiem. Dlaczego nie możemy pogadać jak człowiek z człowiekiem?
            • bywszy2 Re: i ty Bywszy nie zaprotestowałeś? 27.09.16, 11:59
              dlaczego?
              To wynika z panskiego poprzedniego postu.
              Wtpie,czy pan jest chlowiekiem.
              Homo? - moze.
              Ale Sapiens?????
              • lont12 Re: i ty Bywszy nie zaprotestowałeś? 27.09.16, 12:07
                Kochany panie Bywszy, to już nawet zażartować nie można? Przecież Żydzi to żartownisie i kawalarze. Coś się pan tak nagle zaparł?
                • bywszy2 Re: i ty Bywszy nie zaprotestowałeś? 27.09.16, 13:27
                  panie loncie.
                  Pokaz przyklad.
                  Zazartuj pan z siebie,udajac glupiego Jaska.
                  Pokaz przyklad.
                  A zart panski - cz byl na miescu?
                  A panska d... i d... rodzicow panskich ochranialem.
                  W tym czasie jak oni sie opier....
                  Panie,czy z obroncy sie zaruje?
                  Zwlaszcza,ze pochodzenia z plemienia matki Mickiewicza.
                  Czy tego plemienia,ktory was z drzew posciagal(Ibrachim ben Jakub),mowy i kultury nauczyl,oraz Matke z Synem wam oddal,by za wasze niecnosci cierpieli?
                  • lont12 Re: i ty Bywszy nie zaprotestowałeś? 27.09.16, 13:37
                    zapominasz Waść że to myśmy Waszymi przodkami są ;)

                    krysztalowywszechswiat.blogspot.com.au/2016/09/czy-polacy-sa-przodkami-zydow-pustynne.html
                    • bywszy2 Re: i ty Bywszy nie zaprotestowałeś? 27.09.16, 14:07
                      czytalem to juz dawniej.
                      I jest to zgodne z tym,ze wszystko na swiecie Rosjanie albo inne narody o polskich korzeniach
                      sporzadzili.
                      Wcale sie nie zdziwie jezeli pitekantropus po polsku,hustajac sie na drzewie,z pitekantropuska na lozko sie umawial.
                      • bywszy2 Re: P.S+ 27.09.16, 14:10
                        A mysmy wam Mieszkiem sie odwzajemnili.
                        • lont12 Re: P.S+ 29.09.16, 00:09
                          no to cieszę się Bracie, żeśmy się zrozumieli i pogodzili :)
                          • bywszy2 Re: P.S+ 29.09.16, 10:25
                            a my sie klocili?
                            • lont12 Re: P.S+ 30.09.16, 10:41
                              uwielbiam żydowski humor... żydowski i czeski :)
                              • bywszy2 Re: Ja+ 01.10.16, 13:54
                                Polski tez jest czasami niezly.
                                Celny i z humorem:
                                Jak ktos tutaj mnie opowiedzial jak zyd spiac z hrabina,hrabiow strugal,a hrabia spiac z Salcia zydow robil.
                                Ale i ciezki czasami bywa:
                                jak marszalek sejmu humorystycznie stwierdzil,ze dorobkiem Powstania Warszawskiego bylo [url=https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,150682,20485467,marszalek-kuchcinski-powstanie-uchronilo-niemcy-a-moze-i-francje.html#BoxNewsLink]uchronienie Niemiec i Francji przed nawala komunizmu rosyjskiego.[/url][/b]
                                • bywszy2 Re: P.S+Powtarzam link z humorem marszalka+ 01.10.16, 16:33
                                  www.google.se/search?q=url%3Dhttp%3A%2F%2Fwiadomosci.gazeta.pl%2Fwiadomosci%2F10%2C150682%2C20485467%2Cmarszalek-kuchcinski-powstanie-uchronilo-niemcy-a-moze-i-francje.html%23BoxNewsLink&oq=url%3Dhttp%3A%2F%2Fwiadomosci.gazeta.pl%2Fwiadomosci%2F10%2C150682%2C20485467%2Cmarszalek-kuchcinski-powstanie-uchronilo-niemcy-a-moze-i-francje.html%23BoxNewsLink&aqs=chrome..69i57.718j0j1&sourceid=chrome&ie=UTF-8
    • karbat Re: Opium dla ludu 02.10.16, 11:10
      de_oakville napisał:
      > Niemcy kajzerowskie, III Rzesza. Marsze i parady wojskowe - "opium dla ludu". D
      > uma z wlasnej potegi, "zawsze zwycieskiej". Potega "nadczlowieka". Nie myslano
      > wtedy, ze "deszcz krzyzy zelaznych" przyznanych "bohaterom" zamieni sie wkrotce
      > w "ulewe krzyzy drewnianych", a lzy szczescia i dumy zamienia sie w lzy rozpac
      > zy i desperacji.
      > Oni przez to szalenstwo juz przeszli i maja to za soba. Zmadrzeli. Ale sa nacje
      > ktore nie potrafia sie uczyc na cudzych bledach.

      ja mam odmienna opinie .
      patrzysz przez pryzmat dnia dzisieszego .
      i nie wiesz co bedzie jutro, za 30, 70 lat .

      to, ze dzisiaj w Europie panuje jaki taki pokoj, to nie znaczy, ze tak ma byc zawsze.

      Niemcy zostali skutecznie wyleczeni z mzonek wojennych, fakt .
      w Stalingradzie dostali skuteczna lekcje. na ile pokolen. tego nikt nie wie .

      Niemcy nie biora czynnego udzialu w napasci na Irak, za to,
      finansuja USA koalicji, WSZYSTKIE wystrzelone pociski, bomby
      zrzucone na ten kraj .
      dzis mowia ; my mamy czyste rece , nie przyczynilismy sie do napasci na ten kraj ....

      Niemcy nie sa i nie beda pacyfistami, - dziesiatki ,
      setki miliardow na zbrojenia sa zaprogramowane.
















      • de_oakville Re: Opium dla ludu 02.10.16, 17:21
        karbat napisał:

        > Niemcy zostali skutecznie wyleczeni z mzonek wojennych, fakt .
        > w Stalingradzie dostali skuteczna lekcje. na ile pokolen. tego nikt nie wie .

        Uwazam, ze troche przeceniasz ten Stalingrad. Nie mozna go oczywiscie nie doceniac, ale dlaczego tam Niemcy wlasnie mieli zostac "wyleczeni" a nie np. pod Kurskiem? To Kursk byl punktem zwrotnym w wojnie na wschodzie, po ktorym Niemcy nigdy juz nie odzyskali inicjatywy strategicznej. Po Stalingradzie jeszcze niekiedy ja mieli (Charkow). Dla przecietnego obywatela Niemiec kleska pod Stalingradem byla przykra, ale bezposrednio go nie dotyczyla w tym sensie, ze chociaz przychodzily zle wiesci o smierci synow i mezow, to jednak ludzie na terenie Rzeszy bawili sie nadal, cieszyli sie zyciem i wierzyli w ostateczne zwyciestwo.
        Co ich wyleczylo? Naloty alianckie i ruiny wiekszosci miast. Okupacja aliantow ich wyleczyla. O ile jednak po wkroczeniu Amerykanow i Anglikow koszmar nalotow sie skonczyl i moglo sie zaczac nowe zycie, o tyle po wkroczeniu wojsk radzieckich koszmar dopiero sie zaczal. Gwalty i rabunki. I zapewne to ich znacznie bardziej "wyleczylo" niz Stalingrad. Uznali, moim zdaniem slusznie, ze agresja i ponizanie innych to zla droga. Tego nauczyc moze tylko kleska. Zwyciezcow w wiekszosci przypadkow zycie jeszcze nic nie nauczylo. Wydaje im sie, ze zawsze beda gora. Niemcom rowniez sie tak kiedys wydawalo.
        • lont12 Re: Opium dla ludu 02.10.16, 23:14
          Dzięki obu wojnom światowym, a zwłaszcza tej drugiej, Niemcy przestały być narodem muzyków, filozofów i pisarzy, a stały się narodem prostaków. Są dziś w stanie skonstruować solidny samochód czy inną maszynę, ale nie są w stanie zachwycić ludzkości twórczością artystyczną. Projekty inżynierskie dobrze im wychodzą, ale wszelka improwizacja już nie. Sztuka niemiecka przestała istnieć wraz z dojściem Hitlera do władzy i nigdy się nie odrodziła.
          • de_oakville Tlumaczysz mi jak malemu dziecku 03.10.16, 01:04
            lont12 napisał:

            > Dzięki obu wojnom światowym, a zwłaszcza tej drugiej, Niemcy przestały być naro
            > dem muzyków, filozofów i pisarzy, a stały się narodem prostaków. Są dziś w stan
            > ie skonstruować solidny samochód czy inną maszynę, ale nie są w stanie zachwyci
            > ć ludzkości twórczością artystyczną. Projekty inżynierskie dobrze im wychodzą,
            > ale wszelka improwizacja już nie. Sztuka niemiecka przestała istnieć wraz z doj
            > ściem Hitlera do władzy i nigdy się nie odrodziła.

            Tlumaczysz mi to wszystko jak malemu dziecku, ktore pyta tatusia o Niemcy, a tatus odpowiada mu w taki sposob, zeby pokazac, ze to my Polacy jestesmy najlepsi a innych zdegradowac. To czysta propaganda w radzieckim stylu.
            Ja znam Niemcy z osobistych kontaktow i wyjazdow bardzo dobrze i od bardzo dawna. Znam i Berlin do ktorego nie raz w przeszlosci jezdzilem i ktory nawet schodzilem pieszo z plecakiem wzdluz i wszerz. Znam Hamburg, ktory zjezdzilem w swoim czasie na rowerze po wszystkich dzielnicach, kiedy przebywajac w Niemczech czekalem na wyjazd do Kanady. Znam Monachium, Freiburg, Wieden, Berno, Zurych (3 osrodki niemieckojezycznej kultury lezace poza Niemcami), Sztutgart, Doline Renu i Bonn. I wiem, co mi sie podoba. W ostatnich latach zwiedzilem nawet Meklemburgie - te najbiedniejsza i najbardziej egzotyczna czesc Niemiec (Stralsund, wyspa Rugia). Jezyk, historie, geografie Niemiec poznawalem z pasja od czasow, kiedy bylem nastolatkiem. Jednak nigdy nie czulem sie ani nie chcialem byc Niemcem. W ponurych czasach PRL-u zainteresowanie Niemcami pozwalalo mi oderwac sie od szarej codziennosci i odnalezc swoj inny swiat. Zwlaszcza, ze aby zetknac sie z obiektami niemieckiej historii nie trzeba bylo opuszczac terytorium Polski, wystarczylo pojechac np. do Szczecina. I znalem pozycje gospodarcza i kulturalna Niemiec na tle innych panstw swiata.
            A zatem tlumaczysz jak dziecku komus, kto od dawna wie, co mu imponuje i co mu sie podoba.
            Rozumiem, ze masz inne zdanie. Masz prawo. Swiat jest ciekawszy wlasnie dlatego, ze ludzie roznia sie od siebie.
            • czizus Ciekawa dyskusja de_oakville z lontem 03.10.16, 10:48
              i całkowicie utożsamiam się z opiniami de_oakville n/t Niemiec, kultury niemieckiej i obecnej roli Niemiec w Europie.
              Opinie lonta to opinie mniejszości w Polsce, to z grubsza elektorat PIS-owski. Ci ludzie myślą kategoriami XIX wiecznymi, nie ufają Niemcom ale również nie ufają zachodowi, Brukseli i całej zachodniej Europie. Bo nas wykupią, bo ziemię nam wykupią, bo przejęli nasz majątek narodowy, bo zle nam życzą i chcą nas ci kapitaliści i krwiopijcy zniewolić i wykorzystać, a z tego członkostwa z UE to nie wiele mamy bo więcej nam zabierają niż dają. Itd., Itd. Jednym słowem brednie, przekłamania, fobie, stereotypy i nic więcej.
              To czy Polska skorzystała z członkostwa w UE można łatwo ocenić jeżdżąc po Polsce. Polakom o wiele bardzie zaszkodziły polskie banki - SKOKI(bankrutujące masowo i defraudujące pieniądze Polaków), niż te z zachodnim kapitałem. Eksport polskiej żywności w 2003 r. to wartość około 4 mld. euro, a w 2015 r. ponad 25 mld. euro i to pomimo rosyjskiego embarga. To tylko przykłady a można by tak bardzo długo.

              Niemcy są dzisiaj absolutnym liderem jednoczącej się Europy i polski interes to ścisła współpraca z takimi Niemcami. To kraj demokratyczny, tolerancyjny z rozwiniętym przemysłem, wysoką kulturą rządzenia i zdrową ekonomią a Berlin stopniowo staje się stolicą Europy, również w takich dziedzinach jak kultura czy moda. Z Warszawy do Berlina jest około 570 km(6 godz. jazdy samochodem Autostradą Solidarności) a to znacznie bliżej niż z Berlina do Paryża. To też ma znaczenie. Holandia, Dania, Belgia, Luksemburg, kraje małe ale jakoś nie boją się Niemiec, ich dominacji w Europie i świetnie układają sobie stosunki z Niemcami. Dlaczego my mamy być gorsi??? Bo tchórz J. Kaczyński ma chore fobie antyniemieckie, jest nieudacznikiem życiowym i swoje frustracje przelewa na budowanie nienawiści do wszystkiego co się rusza a do Niemiec w szczególności bo zatrzymał się w swoim rozwoju na XIX w. a "ciemny lud" kupuje bez zastrzeżeń te jego fobie?
              Jednak ta oświecona część społeczeństwa polskiego nie ma uprzedzeń, jest otwarta na Europę i świat i chce dobrych, przyjaznych stosunków z Niemcami w zjednoczonej Europie.

              Ja dość często bywam w Niemczech turystycznie(ostatnio, Bawaria i dolina środkowego Renu pomiędzy Moguncją i Koblencją) i zawsze czuję się tam jak u siebie w domu. Mentalność, kuchnia, codzienność, architektura a obecnie również drogi i autostrady - wszystko podobne do tego co jest w Polsce. To oczywiście powierzchowna ocena ale taka pierwsza, rzucająca się w oczy. Zresztą niemiecki aktor i lektor Steffen Moeller - znany w Polsce z programu w TVP2 - "Europa da się lubić" napisał książkę o Polakach i Niemcach i zawarł tam opinię, że Polacy są o wiele bliżsi mentalnie i kulturowo Niemcom niż np. Francuzi a pracował i mieszkał we Francji również kilka lat. Są olbrzymie możliwości i jest wielki potencjał w Polakach i Niemcach żebyśmy stali się przyjaznymi narodami i krajami. I tak w końcu będzie a frustrat Kaczyński nie zatrzyma już tego pozytywnego procesu.
        • zeitgeist2010 co zmienilo NIemcow? 17.11.17, 11:53
          de_oakville napisał:

          > karbat napisał:
          >
          > > Niemcy zostali skutecznie wyleczeni z mzonek wojennych, fakt w Stalingradzie dostali skuteczna lekcje. na ile pokolen. tego nikt nie wie .
          >
          > Uwazam, ze troche przeceniasz ten Stalingrad. Nie mozna go oczywiscie nie docen
          > iac, ale dlaczego tam Niemcy wlasnie mieli zostac "wyleczeni" a nie np. pod K skiem? To Kursk byl punktem zwrotnym w wojnie na wschodzie, po ktorym Niemcy nigdy juz nie odzyskali inicjatywy strategicznej. Po Stalingradzie jeszcze niekiedy ja mieli (Charkow). Dla przecietnego obywatela Niemiec kleska pod Stalingra em byla przykra, ale bezposrednio go nie dotyczyla w tym sensie, ze chociaz przychodzily zle wiesci o smierci synow i mezow, to jednak ludzie na terenie Rzeszy bawili sie nadal, cieszyli sie zyciem i wierzyli w ostateczne zwyciestwo.
          > Co ich wyleczylo? Naloty alianckie i ruiny wiekszosci miast. Okupacja aliantow
          > ich wyleczyla. O ile jednak po wkroczeniu Amerykanow i Anglikow koszmar nalotow
          > sie skonczyl i moglo sie zaczac nowe zycie, o tyle po wkroczeniu wojsk radziec
          > kich koszmar dopiero sie zaczal. Gwalty i rabunki. I zapewne to ich znacznie b rdziej "wyleczylo" niz Stalingrad. Uznali, moim zdaniem slusznie, ze agresja i
          ponizanie innych to zla droga. Tego nauczyc moze tylko kleska. Zwyciezcow w wiekszosci przypadkow zycie jeszcze nic nie nauczylo. Wydaje im sie, ze zawsze beda gora. Niemcom rowniez sie tak kiedys wydawalo.


          Tak. Na pewno tak bylo. Pod Stalingradem padlo mnostwo niemcow. Ale martwi nie mowia. Naloty dotknely ludnosc cywilna. Te milczaca wiekszosc. Zrozumieli na zawsze, ze "Der totale Krieg", keiner Krieg nie poplaca.
    • karbat Re: Opium dla ludu 03.10.16, 00:11
      de_oakville napisał:

      > karbat napisał:
      > Uwazam, ze troche przeceniasz ten Stalingrad.. Dla przecietnego obywatela Niemiec kleska pod >Stalingradem byla przykra, ale bezposrednio go nie dotyczyla

      mylisz sie .

      w Niemczech w mediach non stop od lat o Stalingradzie
      spytaj sie Niemca o Kzrsk , nikt nie wie o co chodzi

      > Co ich wyleczylo? Naloty alianckie i ruiny wiekszosci miast. Okupacja aliantow
      > ich wyleczyla.

      okupacja aliantow wykonczyla Niemcow ....
      dlatego uciekali masowo na potege ze wschodu na zachod , pod skrzydla zachodniego okupanta

      >O ile jednak po wkroczeniu Amerykanow i Anglikow koszmar nalotow
      > sie skonczyl i moglo sie zaczac nowe zycie, o tyle po wkroczeniu wojsk radziec
      > kich koszmar dopiero sie zaczal. Gwalty i rabunki.

      w zachodniej strefie okupacyjnej byly tysiace przypadkow gwaltow na niem kobietach
      dla ciebie one nie istnieja , bo nie ma tego w mediach .
      znowu mitologizujesz tym razem zachodniego okupanta niemiec
      w sieci powinienes znalesc material na ten temat

      >I zapewne to ich znacznie bardziej "wyleczylo" niz Stalingrad. Uznali, moim zdaniem slusznie, ze >agresja i ponizanie innych to zla droga. Tego nauczyc moze tylko kleska. Zwyciezcow w wie
      > kszosci przypadkow zycie jeszcze nic nie nauczylo. Wydaje im sie, ze zawsze bed
      > a gora. Niemcom rowniez sie tak kiedys wydawalo.

      Niemcy, osiagneli praktycznie to do czego dazyl Hitler, maja swoja zjednoczona Europe
      pod swoim panowaniem . rynki zbytu , tania sile robocza . oczywiscie przesadzam .
      Co nie zmienia faktu , ze tak mysli wielu obywateli w w wielu krajach Unii ,
      nie wylaczajac rzadu Polski .

      ogolnie mowiac , nastawienie do Niemcow w wielu krajach Unii nie jest zbyt .. korzystne .
      Anglicy dali tego dowod .

      Najciekawsze najwiekszy konflikt istnieje miedzy Francja i Niemcami ,
      filozofa finansowa , gospodarcza .
      Na zdjeciach politycy tych krajow sie non stop obcalowywuja , sciskaja, zaklinaja wielka przyjazn .
      im wiecej zaklinaja, tym wieksze sa miedzy nimi sprzecznosc, i nie do przezwyciezenia .
      • de_oakville Ja tego sam nie wymyslilem 03.10.16, 03:09
        karbat napisał:

        > w zachodniej strefie okupacyjnej byly tysiace przypadkow gwaltow na niem kobiet
        > ach
        > dla ciebie one nie istnieja , bo nie ma tego w mediach .
        > znowu mitologizujesz tym razem zachodniego okupanta niemiec
        > w sieci powinienes znalesc material na ten temat

        Ja przeciez tego wszystkiego sam nie wymyslam. Pisze na podstawie wspomnien ludzi, ktorzy doswiadczyli zarowno alianckiej jak i radzieckiej okupacji w Niemczech. A w RFN-ie (na zachod od Laby) byla wolnosc i ludzie mogli pisac prawde. Lubicie zamazywac prawde. To tak jakbys mial przed soba kartke papieru, na ktorej czesc rozlal sie atrament i ja zaplamil. Chcesz pokazac, ze cala kartka zostala zaplamiona. I za pomoca wody rozmazujesz atrament z czesci zaplamionej na pozostala, zeby zatrzec roznice.

        Gwalty ze strony zolnierzy alianckich z pewnoscia tez sie zdarzaly. Zdarzaja sie wszedzie, w czasach pokoju przez cywilow tej samej narodowosci co ofiary. Rzecz w tym, ze alianci zachodni uznawali to za przestepstwo i za to karali. Na wschodzie bylo inaczej. Tam wrecz zachecano do tego jak rowniez do krwawej zemsty (Ilja Erenburg). Owszem, pewnie po pewnym czasie (powtanie NRD) i na wschodzie zaczeto za to karac.
    • karbat Re: Opium dla ludu 03.10.16, 09:50
      de_oakville napisał:
      > karbat napisał:

      > > w zachodniej strefie okupacyjnej byly tysiace przypadkow gwaltow na niem
      > kobietach dla ciebie one nie istnieja , bo nie ma tego w mediach .
      > > znowu mitologizujesz tym razem zachodniego okupanta niemiec .

      > Ja przeciez tego wszystkiego sam nie wymyslam. Pisze na podstawie wspomnien
      > Gwalty ze strony zolnierzy alianckich z pewnoscia tez sie zdarzaly. Zdarzaja si
      > e wszedzie, w czasach pokoju przez cywilow tej samej narodowosci co ofiary. Rze
      > cz w tym, ze alianci zachodni uznawali to za przestepstwo i za to karali.

      zolnierze USA - gwalciciele , podawane sa rozne dane ,-
      z gwaltow dokonanych przez amerykanskich zolnierzy na niemieckich kobietach
      urodzilo sie ca 40 000 dzieci .
      Niektorzy historycy podaja liczbe gwaltow usa zolnierzy na niem kobietach - 190 000 ,
      Najczesciej byly to gwalty zbiorowe usa zolnierzy .
      wiele kobiet zmarlo w wyniku tych gwaltow .

      biali usa zolnierze nie byli karani za gwalty na niem. kobietach !,
      jak juz to byly przypadki , ze za gwalty karani byli czarni .

      francuska strefa okupacyjna , liczba gwaltow francuskich zolnierzy , -
      na niem . kobietach , to bylo ca 50 000 niemieckich kobiet .

      angielska strefa okupacyjna, ofiara gwaltow angieleskich zdyscyplinowanych
      zolnierzy padlo ca 45 000 kobiet , ( angielska strefa okup. byla ca cztera razy wieksza od francuskiej )

      czy to byly odosobnione przypadki .... ocen sobie sam .

      mowi sie o gwaltach czewonoarmistow ( i slusznie )
      dlaczego nie mowi sie o licznych , masowych gwaltach dokonywanych
      przez zachodnich aliantow , bo co .... bo nie wpisuja sie w ich mity ... .
      • de_oakville Dwa oblicza Stalingradu 08.10.16, 21:05
        W radzieckim 5-cio czesciowym filmie-epopei pt. "Wyzwolenie", przed decydujaca bitwa pod Kurskiem, ma miejsce nastepujacy dialog na Kremlu pomiedzy Stalinem a marszalkiem Wasilewskim, szefem sztabu generalnego Armii Czerwonej.

        Stalin: "Juz prawie od miesiaca na wszystkich frontach panuje spokoj."

        Wasilewski: "Nie moga dojsc do siebie po Stalingradzie, towarzyszu Stalin".

        Stalin: "A my po Charkowie, towarzyszu Wasilewski."
        (po dluzszej chwili)
        Stalin: "Stalingrad to straszliwa kleska dla Hitlera. Zarowno wojskowa jak i polityczna. Ale pod Charkowem Niemcy
        pokazali, ze sa jeszcze bardzo silni i ze decydujaca bitwa dopiero przed nami."

        (A propos Charkowa

        pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_Chark%C3%B3w_(1943)
        )

        Kleska niemiecka pod Stalingradem byla ogromna i spektakularna, ale nie mozna jej porownywac do porazki boksera na ringu, ktory po wymianie paru ciosow zostaje znokautowany przez znacznie lepszego przeciwnika i pada na deski. Wygladalo to raczej na kleske alpinisty, ktoremu udalo sie wprawdzie stanac na szczycie gory (jednak tylko jedna noga) i oglosic swoj sukces, ale ktoremu nie udalo sie potem zejsc i ujsc z zyciem. Tak wiec, cala "wyprawa" okazala sie porazka i kleska. Od razu przychodzi na mysl film pt. "Polnocna sciana" ("Nordwand") o probie zdobycia szczytu Eiger w Alpach Szwajcarskich przez dwoch alpinistow III-ciej Rzeszy w roku 1936. Tym alpinistom nie udalo sie jednak dotrzec do wierzcholka gory, podczas gdy niemieckiej 6-tej armii udalo sie zdobyc miasto Stalingrad lezace nad Wolga. Mozna na ten temat dyskutowac, ale 90% Stalingradu, miasta tak ludnego jak wtedy Wroclaw (600 tys), znalazlo sie w niemieckich rekach. To, ze przeciwnik pozwolil im tak daleko wejsc w glab swojego kraju, swiadczylo dobitnie o tym (w niemieckim rozumowaniu), ze byl slabszy. Zachlysnieci swoimi poprzednimi sukcesami Niemcy (pokonali Francje o "najsilniejszej armii na swiecie") i zadufani w swoja "wyzszosc", nie potrafili wlasciwie "odczytywac" specyfiki Rosji, a nawet nie zadawali sobie nonszalancko takiego trudu. Chodzilo im rowniez o podciecie morale przeciwnika. Wyobrazali sobie, ze zdobycie miasta noszacego imie Stalina doprowadzi do zawalenia autorytetu tego dyktatora niczym wiele lat pozniej obalenie pomnika Saddama Husejna w Bagdadzie przez Amerykanow.
        A tymczasem te 10% miasta, bedace ciagle w radzieckich rekach bronilo sie przez kilka miesiecy (wrzesien, pazdziernik i polowe listopada 1942), po czym nastapilo okrazenie miasta przez armie radzieckie, tak silne i tak dobrze uzbrojone, ze Niemcom zrobilo sie calkiem "lyso", lagodnie mowiac. Podobnie jak komus, kto chcial wypedzac ze stodoly kota, i aby go przechytrzyc zablokowal wszystkie wyjscia, po czym okazalo sie, ze w srodku jest lew i ze popelnil samobojstwo samemu odcinajac sobie droge odwrotu. Stalin chcial aby miasto noszace jego imie, stalo sie symbolem niemieckiej kleski i jeszcze bardziej podnioslo
        jego autorytet i morale armii radzieckiej. I wygral. Okazal sie cwanszy i sprytniejszy od Niemcow. Pomogla mu w tym znacznie pycha i zadufanie przeciewnika. I w tym znaczeniu Stalingrad rzeczywiscie wyleczyl Niemcow z wlasnej pychy. Czy jednak "staja na bacznosc" przed rosyjskimi silami zbrojnymi? Potrafili przeciez rowniez zadawac im kleski. Nie mieli tak duzych rezerw ludzkich jak ZSRR, zasobow naturalnych, pomocy Zachodu i "slusznej sprawy", o ktora walczyli. Nie wszyscy Niemcy walczacy w Stalingradzie przezyli kleske - niektorzy zostali wczesniej przerzuceni na inne fronty. W innej scenie filmu "Wyzwolenie" marszalek Rokossowski pyta przesluchiwanego jenca niemieckiego za co dostal zelazny krzyz. "Za Stalingrad" odpowiada tamten.
    • bywszy2 Re: jak to sie dzieje+ 07.10.16, 10:43
      Re: ale pan sie pociesza+
      xystos 30.09.16, 13:11
      trafnie to okresliles,szwecja to kraj
      chlopow I wyrobnikow ziemskich


      rok szkolny 1949-1950
      od roku.1950-1951 rozpoczol
      sie okres masowego oglupiania
      malych ludkow,elity zadbaly zeby
      lud mial zajecie I pokarm dla ciala
      I lud zachwycony spiewa w Skansen
      "Leve Carl Gustav" etc.,ja czasami chodze na takie evenemang by popatrzec ..jak w ZOO.
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
      ze ten kraj wyrobnikow i chlopow(klasa ta jest w stadium znikniecia)
      utrzymuje kraj z nad Wislsateatromanow i kawiarnianych dyskutantow,ktorzy w duzym procencie nie potrafia pisac i mowic po polsku.
      Nawiasem mowiac w Szwecji wyrobnikami sa przedstawiciele kraju polskiego,ktorzy przyjechali do Szwecji w celu nauczania kultury tubylcow,korzystania z papieru toaletowego oraz wanny z ciepla woda. oraz do zmywania garow i podcierania dupek starszym panim w domu starcow.
      • czizus Re: jak to sie dzieje+ 07.10.16, 11:52
        bywszy2 napisał:


        > Nawiasem mowiac w Szwecji wyrobnikami sa przedstawiciele kraju polskiego,ktorzy
        > przyjechali do Szwecji w celu nauczania kultury tubylcow,korzystania z papieru
        > toaletowego oraz wanny z ciepla woda. oraz do zmywania garow i podcierania dup
        > ek starszym panim w domu starcow.

        Ty bywszy powinieneś trochę więcej wiedzieć, trochę się douczyć, żeby nie wypisywać tu na forum bezwartościowych dyrdymałów. Bo jeżeli nie masz wiedzy i nie masz nic więcej do przekazania to lepiej milczeć. No wicie, rozumicie - często milczenie jest złotem a mówienie tylko srebrem a czami wręcz goownem.
        • 5magna Re: jak to sie dzieje+ 08.10.16, 01:59
          Czizus propaguje bezmyslnosc..... PS. Wlasnie zatrudnil Szwedke aby obslugiwala mu kaczke.....
        • bywszy2 Re: jak to sie dzieje+ 08.10.16, 08:40


          ja,bywszy,jestem czlowiek kulturalny(tak w wyobrazeniu Polaka katolika wyraza sie Polak zyd),
          i odpowiadam na poziomie narzuconym przez mojego przedmowce.
          Czyli na dyrdymaly odpowiadam dyrdymalami.
          A szczegolnie,jezeli przedmowca wykazujac kretynska niewiedza wypowiada sie o moj kraj Szwecje i jej mieszkancow "wyrobnikow".
          A pan jak widac go popiera.
          Ten moj przedmowca zajmuje sie goownem i Szwecje obraza,a jak widac,pan tez usiluje sie tam,w to goowno,wdepnac.
          Ilu wyrobnikow pochodzenia szwedzkiego pan w Polsce widzial?
          A ja polskich spotykam w Szwecji codziennie.
          Wiecej szacunku dla "wyrobnika" szwedzkiego,ktory Was dokarmia.
          Dalej w Polsce jest kompleks znacznosci Polski i Polakow w swiecie?
          Kiedy w koncu zrozumiecie,ze jestescie zwyklymi zjadaczmi chleba albo ochlaptusami na tym swiecie.
          I wiecej szacunku dla innych,a szeczegolnie tych ktorzy polskim dyskutantom kawiarnianym albo odwiedzajacym teatry(patrz wyzej) czy to w celu czegos ogladania czy sluchania albo sprzatania po widzach.
        • bywszy2 Repanie cizus+ 10.10.16, 14:39
          "Ty bywszy powinieneś trochę więcej wiedzieć, trochę się douczyć"
          O czym mam wiecej wiedziec?
          Czego mam sie douczyc?
          W czym nie ma wiedzy,a pan ja posiada?
          Naucz pan.
          Tylko powaznie,i bez dyrdymalow.
          • czizus Re: Repanie cizus+ 10.10.16, 16:22
            bywszy2 napisał:

            > "Ty bywszy powinieneś trochę więcej wiedzieć, trochę się douczyć"
            > O czym mam wiecej wiedziec?
            > Czego mam sie douczyc?
            > W czym nie ma wiedzy,a pan ja posiada?
            > Naucz pan.
            > Tylko powaznie,i bez dyrdymalow.

            O Polsce i o Polakach.
            • bywszy2 Re: Repanie cizus+ 10.10.16, 18:04
              Prosze pana,na temat Polakow to i japana moge co nieco nauczyc.
              Pan by sie zdziwil.
              A co do moich dyrdymal:
              Niemoze byc by jakis cep polskojezyczny z zapadlej pipiduwy moich wspolobywateli od wyrobnikow wyzywal.
              Zwlaszcza,ze oni oni tych cepow karmia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka